Gość: zdrajca
IP: *.ph.hu
03.07.06, 07:26
witajcie,
poznalismy sie w maju na czacie. Bylem wtedy za granica. Kiedy wrocilem
pognalem do jej miasta (odleglosc okolo 7o km) i spotkalismy sie. Zeby ja
poznac wzeila bukiet konwalii ze soba. Po spotkaniu dostalem te konwalie da
zony a potem staly z tydzien czasu u nas we flakonie.
Zakochalismy sie z moja konwalia, to jest szalone co nas läczy, od jakeigos
czasu takze seks.
nasze polowki sa dobre dla dzeici i rodziny. moja zona jest mozna to
powiedziec bez przesady wzorowa matka. czegos jednak brakuje i to uzupelniamy
z moja droga Konwalia.
Postanowilismy nie niszczc malzenstw a spotykac sie.
Konwalia przyjezdza do mnie bardzo czesto i jedziemy w plener, spacerujemy,
rozmawaimy, przytulämy sie i kochamy.
Cudowne chwile.