skywalker2002
31.05.10, 15:24
Witam wszystkie forumowiczki. Po rza kolejny muszę zwrócić się z prośbą o
pomoc. Otóż od kilku miesięcy spotykam się z pewną kobietą. Bardzo nam na
sobie zależy i jest to coś poważnego. Oboje przez dłuższy czas byliśmy sami i
może w tym sęk bo każde z Nas nauczyło się radzić sobie samemu w każdej
sytuacji. I tu jest problem. Ostatnio podczas rozmowy powiedziała mi: "muszę
czuć sie Tobie potrzebna". Chodzi o to, że miałem drobne problemy w pracy
związane z przedmiotem zlecenia nad którym pracuję. Nic poważnego. Takie
problemy to są zawsze. Nieopatrznie powiedziałem o tym mojej dziewczynie. Ona
zapytała czy może mi jakoś pomoc. Miło z jej strony ale z takimi sprawami to
radze sobie. Ale padło zdanie jak w tytule wątku.
Nawet rozumiem bo ja odkąd się spotykamy i jesteśmy razem staram się jej
pomagać jak tylko mogę. Jesteśmy z tego samego miasta ale dziewczyna studiuje
w innym. I zawsze jak przyjedzie do domu to ją odbieram na dworcu i
odprowadzam na pociąg. Nic wielkiego ale bardzo to lubię i Ona o tym wie. Czy
jak ja odwiedzę to ugotuję obiad albo gotujemy razem.
I tu moje pytanie. Co można zrobić aby kobieta poczuła się potrzebna. Tak jak
napisałem na co dzień nie możemy się widywać ale weekendy przeważnie spędzamy
razem (choć w perspektywie nadchodzącej coraz szybciej sesji pewnie trzeba
będzie zacisnąć zęby i przeczekać trudny okres). Dodam, że ja studiuje
zaocznie w tym samym mieście co i moja dziewczyna i jak mam zjazdy to zawsze
zatrzymuje się u niej. Jak przychodzę z zajęć zawsze czeka na mnie z obiadem
czy kolacja. Jednak rozumiem, ze to stanowczo za mało. A odwiedzam Ją nie
tylko przy okazji zjazdów.
Czy macie drogie panie jakieś pomysły??? Wszelkie mile widziane. Zarówno
"fizyczne" jak i psychiczne. Myślę nad tym ale nic mi do głowy nie przychodzi
od tak na zawołanie.
Z góry dziekuję za wszelką pomoc.
Pozdrawiam Serdecznie.