Dodaj do ulubionych

Przyjaciolka mojego faceta

05.06.10, 13:08
Spotykam sie z pewnym swietnym facetem od 2 miesiecy - to dopiero poczatki ale jakze udanej znajomosci... Jest nam ze soba fantastycznie. Do tej pory prowadzil dosc luzny tryb zycia - jako rozwodnik, ma mnostwo kolegow, kolezanek, zajec. Wszystko akceptuje - noce imprezy, dzikie wyjazdy - jestem naprawde tolerancyjna. Uwazam ze kazdy ma prawo do swobody i zaufania. Az dowiedzialm sie o jego przyjaciolce. Mloda laska 19 letnia, ktora pracowala w jego firmie dorywczo kilka razy - znaja sie od 3 lat. I np. w sytuacji gdy nie moze spedzic czasu ze mna to spedza go z Nia. gdy wyjazd ze mna na weekend jest niemozliwy - jedzie z Nia. Ozywiscie zapewnia ze traktuje ja niemalze jak "corke" bo roznica wieku to ponad 15 lat. Ale ja czuje sie nieswojo.. Czy slusznie? Jestem bezpodstawnie zazdrosna?? I tak oto piekny weekend, ja z chorym dzieckiem w domu a On w Wiedniu z przyjaciolka. Przesadzam?
Obserwuj wątek
    • miss.yossarian Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 13:12
      spakowałaś mu grzecznie prezerwatywy, czy żadnego pożytku z ciebie nie ma?
      • sid.leniwiec Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:35
        miss.yossarian napisała:

        > spakowałaś mu grzecznie prezerwatywy, czy żadnego pożytku z ciebie nie ma?

        :DDD
        Piękne. I trafne.:)
        • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:48
          Uwielbiam to jak łatwo niektórym jednoznacznie oceniać życiowe sytuacje
          :) Takim łatwo żyć:) Czarne jest czarne, białe jest białe :D Nie
          spakowałam - dorosły jest, musi sobie poradzić sam
          • sid.leniwiec Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:51
            Czy to reakcja obronna na klapki uwierające we oczy?;)
            • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:54
              Powiem Ci za pół roku ;)
              • sid.leniwiec Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:55
                Eee, za długo, daj mu 2 miesiące i jakby co, to pa.:)
                • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:57
                  No nie inaczej...
                • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:58
                  Zresztą, gdyby to "jakby co" miało być - to nie będzie nawet 5 minut...
          • miss.yossarian Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 18:45
            newlife30 napisała:

            > Uwielbiam to jak łatwo niektórym jednoznacznie oceniać życiowe sytuacje


            fajnie fajnie, ale zauważ że to Ty opisujesz w kilku słowach swoje życie i
            oczekujesz porady.

            > :) Takim łatwo żyć:) Czarne jest czarne, białe jest białe :D

            a ty jak mówisz na czarne? może spróbuj zauważać oczywistości, to też będzie ci
            się łatwiej żyło
    • i.nes Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 13:17
      dla Ciebie to już początki związku, ale Ty dla niego jesteś jak ta znajoma - gdy
      z nią nie może spędzić czasu, spędza go z Tobą
    • teletoobis Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 13:18
      Myslalem, ze przynajmniej niektore kobiety sa madrzejsze...:)
      Gratulacje dla faceta. Bawi sie i korzysta z zycia
    • marzeka1 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 13:20
      Powiem dosadnie: jesteś głupia, a nie tolerancyjna, gdy rozważasz
      związek z facetem, który za przyjaciółkę wybrał 19-latkę, gdy sam
      jest od niej 15 lat starszy.Więcej misiowi pozwalaj, mniej
      ograniczaj, na pewno będzie kochał do grobowej deski.

      "I tak oto piekny weekend, ja z chorym dzieckiem w domu a On w
      Wiedniu
      > z przyjaciolka. Przesadzam?"- skądże, to takie urocze, na pewno
      to tylko platoniczny związek.
    • asqe Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 13:38
      Kopnac faceta w dupe, niech leci do swojej dziewietnastoletniej
      przyjaciolki i juz nie wraca.
    • twojabogini Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 13:48
      newlife30 napisała:

      ja z chorym dzieckiem w domu a On w Wiedniu
      > z przyjaciolka. Przesadzam?

      Przesadzasz i to grubo!
      Facet jak facet - bawi się z kim chce. Bardziej niepokoi mnie, że
      oczekujesz, że ktos, kto pojawił się dwa miesiace temu w twoim zyciu
      będzie siedział z twoim chorym dzieckiem. Przez 10 lat wychowywałam
      dziecko sama, ale do głowy mi nie przyszło przedstawiac dziecku
      moich kochanków, amantów i innych panów.
      Dziecku można przedstawic kandydata na męża, a nie pana impreziarza
      z którym raz na jakis czas spędzisz miło parę chwil.
      Dałabys temu panu samochód na dwa dni? Albo 100 tysiecy? Zapewne
      nie - dwa miesiace znajomosci to mało, zeby miec do kogos az takie
      zaufanie. To dlaczego ufasz mu na tyle, że nie masz nic przeciwko
      jego kontaktom z twoim dzieckiem?
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:07
        Nigdzie nie napisalam ze ma kontakty z moim dzieckiem... :) Nie wiem
        skad takie przypuszczenia... I zadnych tym bardziej oczekiwan ze bedzie
        siedzial z moim chorym dzieckiem...
        • twojabogini Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:25
          Ja z chorym dzieckiem w domu, a on...To po co wogóle wspominałas o
          dziecku? Zeby wyszedł na jeszcze wiekszego drania?
          • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 15:16
            Napisałam bo takie są fakty :) Nie moglam z Nim pojechac bo mam chore
            dziecko.
            • twojabogini Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 17:54
              Uff, no to zwracam honor. No jaknie mogłas pojechac, a układ jest
              luzny, ty tolerujesz inna panienke - no to o co tyle krzyku? tez
              traktuj zabawowo i tyle, albo jak chcesz stałego partnera, to znajdx
              kogos kto chce rodziny.
    • s.p.7 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 13:56
      Jestes o nią zazdrosna poniewaz chiala bys miec go tylko dla siebie.
      To nei jest milosc, a twoje intencje wobec niego są wątpliwe (przynajmniej tak
      bym to odbieral na jego miejscu)

      2 miesiące...
      a jak ty bys z nim byla 3 lata?

      wiesz o czym tu mowisz?

      oczywiscie to twoje wybory
      twoje OCZEKIWANIA
      odnosnie "lojanlosci"

      W chwili gdy ciebie poznal powinien przerwac wszytkei znajomosci poniewaz twoja
      psychika nie pracuej najlepiej?

      Co tym asz mu do zaoferowania?
      Wiesz na czym milosc polega?

      Wiesz zawsze mozesz go nazwac babiazem i porzucic.
      Tylk ozastaniwam sie jaki czlowiek przerywal by 3 letnia przyjazn ze wzgledu na
      2 miesieczna znajomosc z tobą?
      moze jakis menel? PRzy czym uswiadom sbie ze kazdy normlany czlowiek nie zrobi
      tego nigdy
      • jeza_bell Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:07
        Coś mi się zdaje, że jego młoda przyjaciółka ma mniej więcej takie same pretensje do niego o ciebie. A może nawet i większe- wszak znają się dłużej.
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:11
        No wlasnie nie. Chce zeby mial swoich przyjaciol, znajomych i nie robię
        mu żadnych "fochow" gdy spędza czas z kolegami albo nawet z Nia w kinie
        czy na kolacji. Ja tez mam swoich znajomych. Po prostu mnie ta sytuacja dotknęła i czuje ze muszę się nieco wycofać i zacząć traktować ten układ tak jak i On - dla zabawy. Chciałam zobaczyć co inni o tym myślą
        - fajnie ze pisza tu tez faceci..
        • jeza_bell Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:17
          Jakoś wierzyć mi się nie chce, że na wyjazdach z młodą, zapewne ładną (z
          pasztetem by nie jechał) dziewczyną patrzą sobie platonicznie w oczy ;)
          Chyba, że gejem jest- to by wiele tłumaczyło w tej jego teorii "o koleżankach".
          • marzeka1 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:26
            Może 34-latek ma wobec 19-latki, którą poznał jako 16-latkę kompleks
            Pigmaliona???
        • s.p.7 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:28
          twoje emocje oczywiscie inforumja cie o zagrozeniu i potencjalnej konkurencji:
          ty z tego co wyczytałem: kobieta z dzieckiem dochodzaca do 30ki
          w tej perspektywie 19 letnia przyjaciolka w oczach wielu lduzi bedzie wygladała
          atrakcyjeniej

          on i tak wybierze sytuacje w ktorej czuc bedzie sie lepiej

          jesli bedziesz zadrosna to tym szybciej on rpzekona sie do tej 19-ki

          Jesli udowodnisz mu ze masz do zaprezentowania sobą wiecej niz ta mloda laleczka
          to masz dzue szasne na trwaly zwiazek
          • miss.yossarian Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:37
            s.p.7 napisał:


            > jesli bedziesz zadrosna to tym szybciej on rpzekona sie do tej 19-ki
            >
            > Jesli udowodnisz mu ze masz do zaprezentowania sobą wiecej niz ta mloda laleczk
            > a
            > to masz dzue szasne na trwaly zwiazek

            jednym słowem: staraj się bardziej to może wygrasz z małolatą tę walkę o
            przywilej częstszego obcowania z tym panem.
        • silic Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 10:19
          Niby w czemu ta sytuacja miała cię dotknąć? Skoro akceptujesz to, że on ma różne
          znajomosci to w czym problem ?
          Znacie się 2 (!!!) miesiące a ty już strzelasz focha na jego stare znajomosci i
          będziesz się zachowywać jak niedojrzała panna ? Z powodu twojego chorego dziecka
          miał siedziec w domu i posypywać głowę popiołem, czy co ?
          Przesadzasz i to ostro. Jesli masz się za poważną osobę to powiedz panu, że nie
          podobają ci się jego znajomosci i zobacz na jego reakcję (jak jest myslący to
          skasuje znajomosć z tobą).
          • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 18:07
            Wyjaśniam dlaczego dotknęła :) Otrzymuje propozycje zajefajnego
            wyjazdu do Wiednia po czym okazuje się ze w w/w powodów jechać nie
            mogę - jest mega żal - wiadomo ze on jedzie tak czy siak. Przed samym
            wyjazdem dowiaduje się ze jedzie z nią - i mnie to dotknęło ze to ona
            kurde spędzi fajny czas z nim a nie ja - to raz (zwyczajna zazdrość
            sytuacyjna) a dwa ze tak po prostu zastąpił sobie moje towarzystwo
            kimś innym. Nie robię focha, nie dąsam się - to mnie to dotyka
            a was zapytowywuję się czy aby zasadnie. Dowiaduje się zatem od
            jednych - ze głupia i naiwna jestem, a od drugich - ze zaborcza i
            zazdrosna :D Za jedne i drugie uwagi serdeczne dzięki.
    • rzeka.chaosu Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:30
      Czy slusznie? Jestem bezpodstawnie zazdrosna??

      Cóż, na dwoje babka wróżyła.

      Po opisie trudno sądzić. :]
    • opcja-0 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:43
      trudno cos stwierdzić, ale sytuacja jest niewątpliwie niestabilna,
      tylko szczera rozmowa o obawach może pomóc
    • papapapa.poker.face Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 14:52
      poki co jestes jedna z jego kochanek

      ale spokojnie, to naprawde swieza znajomosc, musicie sie dobrze poznac,
      zeby zobaczyc, czy chcecie byc na powaznie

      > Wszystko akceptuje - noce imprezy, dzikie wyjazdy - jestem naprawde
      tolerancyj
      > na.

      wyluzuj... Twoj przyjaciel ne jest kanapowym nudziarzem. powinnas sie
      cieszyc, ze jest spontaniczny i czerpie z zycia ile sie da a Ty mozesz
      w tym uczestniczyc
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 15:23
        No wiec się ciesze, korzystam (jeśli akurat mogę hehe) ale czasem nie
        rozumiem. Wczesnej nie miałam do czynienia z gościem tego pokroju. Nie
        chce Go zrazić jakimś dąsaniem się ale nie wiem gdzie granica tolerancji do "przyjaciółki" powinna zostać postawiona.. Bo chyba gdzieś powinna? Wiem ile jestem warta i 19 letnia niunia mi nie zagraża
        ...;) ale lekko "denerwuje"...?
        • papapapa.poker.face Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 15:54
          jemu tak odpowiada, byl juz w zwiazku wczesniej i pewnie mial dosyc.
          teraz chce pouzywac zycia. na Twoim miejscu nie stawialabym mu granic,
          tylko bawila sie z nim, przyjemnie spedzala czas. jesli zaczniesz go
          naciskac na cokolwiek, prawdopodobnie zwieje i nie bedziesz miala
          ciekawej osoby u boku. tacy ludzie jak on, niezalezni i barwni, boja
          sie jak ognia kontroli, manipulacji, wymuszania zobowiazan. trzeba byc
          nieraz bardzo tolerancyjnym, zeby utrzymac z nimi dobre stosunki.
          Najczesciej na ich warunkach, ale oplaca sie.

          co do dziewczyny: spoko, wierze Ci jestes wartosciowa osoba, ale ona
          tez moze byc. I Ty tez, skoro znajomosc jest luzna, mozesz spotykac sie
          z innymi, np. szukac kogos, kto bedzie bardziej poukladany, jesli tego
          Ci akurat trzeba.
          • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 16:27
            Pewnie masz racje.. Się zagalopowałam cholera w emocjach ;) Czas zobaczyć sytuacje postronnym okiem i się dopasować...
            Ale mi żal..:( taki fajny facet...
            • silic Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 10:22
              Ale czego żal ???? Tego, że on nie pozwoli ci kontrolować swojego życia ? Bo nie
              masz do tego ŻADNEGO prawa ?
              • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 17:46
                Jakiś pan nerwowy czy cuś... Żadnej kontroli nikomu robić nie zamierzam
                - zresztą tez i nie ma po co. Żal jeno że nie będę umiała dopasować się
                do takiego stylu bycia i prędzej czy później się rozstaniemy..
          • luksusowa.narzeczona Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 18:51
            papapapa.poker.face napisała:

            > jemu tak odpowiada, byl juz w zwiazku wczesniej i pewnie mial dosyc.
            > teraz chce pouzywac zycia.

            bardzo mozliwe, ze zachowywal sie tak rowniez podczas wczesniejszego zwiazku i z tego wlasnie powodu zostal rozwodnikiem.

            droga autorko watku, nie zaluj tylko ciesz sie, ze nie zdazylas sie bardziej zaangazowac w zwiazek z tym czowiekiem. domyslam sie, ze jestes po przesciach, po co ci kolejne?

            niekorzy faceci nie nadaja sie na zwiazek, sa efektowni, ale na dluzsza mete niestrawni.
    • fredzia_ltd Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 16:29
      Z tego co piszesz, to nie jest Twój facet, tylko znajomy.
      Znajomy może sobie robić co chce - i jak widać robi.
      Na Twoim miejscu nie traktowałabym go poważnie - jeśli chcesz się tylko zabawić, to wygląda na idealny obiekt, chociaż osobiście po takiej akcji z 19stką to bym spasowała.
    • kochanic.a.francuza Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 16:58
      Podoba Ci sie bo barwny. Zapewne szukasz stabilizacji i oparcia a
      nie barwnego ptaka.
      Nastepnym razem opowiedz mu jak to Twoj przyjaciel, z ktorym znasz
      sie 3 lata przyszedl z torba jedzenia i opiekowal sie Toba i
      dzieckiem, a ze pozno sie zrobilo nie mialas serca go wyganiac na
      pociag i oczywiscie nocowal. A za tydzien zaprasza Cie na Malediwy
      i nie masz z kim dziecka zostawic itd, ble, ble.I faktycznie idz
      sie gdzies pobawic.
    • lady.kitty Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 17:46
      Przesadzasz.
      Ludzie, trochę więcej wiary w siebie!!!!
      Cholerna niewola w związkach szkodzi Wam samym!!! Co z tego, że
      pojechał? Co z tego, że pewnie mu się podoba? Co z tego, że
      poflirtuje może??? Czy to od razu musi oznaczać zdradę???? A może
      wpadnie ktoś w końcu na pomysł, że jest to rodzaj zabawy, miłego
      spędzenia czasu, odstresowania się.....??????
      Dawaj wolność i bierz ją także. Miejcie swoje granice, ale
      wyczuwajcie je sami. Jeżeli jemu zależy na Tobie, nie zdradzi,
      nawet, jeśli na wyjezdzie będzie miał 10 mega seksownych
      przyjaciółek. Tyle w temacie.
      • fredzia_ltd Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 17:50
        lady.kitty napisała:
        Jeżeli jemu zależy na Tobie, nie zdradzi,
        > nawet, jeśli na wyjezdzie będzie miał 10 mega seksownych
        > przyjaciółek.

        Wydaje mi się, że jemu raczej zależy na SOBIE i swojej dobrej zabawie. A w tej konfiguracji to nawet nie jest zdrada - bo nie ma związku.
        • lady.kitty Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 17:59
          fredzia_ltd napisała:

          > lady.kitty napisała:
          > Jeżeli jemu zależy na Tobie, nie zdradzi,
          > > nawet, jeśli na wyjezdzie będzie miał 10 mega seksownych
          > > przyjaciółek.
          >
          > Wydaje mi się, że jemu raczej zależy na SOBIE i swojej dobrej
          zabawie. A w tej
          > konfiguracji to nawet nie jest zdrada - bo nie ma związku.

          Ok, być może tutaj związku nie ma, ale przemyślenie jest ogólne,
          bardziej na przyszłość, jak również do przeanalizowania dla innych
          bywalczyń tego forum :]
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 18:11
        Staram się jak mogę - nic nie poradzę ze ta akcja mnie powaliła..nie byłam gotowa na tak daleko postawione granice... Widać nie "dojrzałam"
        jeszcze do związków tego typu i to ze mną coś nie tak
    • mysia-mysia Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 18:17
      moim zdaniem to nie jest twój facet tylko luźny znajomy (no a że uprawiasz z nim
      seks to inna sprawa)

      i zochowując się tak, jak się zachowuje chce ci właśnie to pokazać - żebyś nie
      obiecywała sobie po nim za dużo; gdyby mu zależało ograniczyłby kontakty z tamtą
      dziewczyną a już na pewno by z nią nie jechał na wycieczkę!

      a jak ty takie zachowanie akceptujesz to pokazujesz mu że akceptujesz także całą
      tą sytuację

      masz trzy wyjścia:
      1. szczera rozmowa typu "co właściwie jest między nami" - facet potwierdzi
      słowami to co teraz pokazuje czynami, tobie będzie głupio a on ograniczy swoje
      kontakty z tobą

      2. wycofanie się po cichu i ewentualnie jeśli zacznie cię szukać możesz
      powiedzieć mu że luźny związek ci nie odpowiada - tu już większe szanse bo jak
      trochę przed tą rozmową za tobą zatęskni to może mu się zmieni optyka a nawet
      jeśli nie to w takiej sytuacji będziesz się jednak lepiej czuła niż w 1.; a
      jeśli nie zacznie cię szukać to będziesz wiedziała już wszystko

      3. bawienie się tak jak on - czasem z nim, czasem z kimś innym i nie robienie
      sobie zbyt wielkich nadziei - jeśli potrafisz utrzymać kontrolę nad emocjami to
      może być bardzo fajne doświadczenie; może nie doprowadzi do związku ale fajnie
      będzie jak znajdziesz przez tą zabawę parę osób, na które możesz liczyć
      • lady.kitty Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 18:23
        gdyby mu zależało ograniczyłby kontakty z tamtą
        dziewczyną a już na pewno by z nią nie jechał na wycieczkę!


        A czemu????
        Czy wyjazd z kimś na wycieczkę oznacza od razu kopulowanie na
        trawie???????? Czy przebywanie z inną kobietą i czerpanie z tego
        faktu jakiejś satysfakcji jest równoznaczne ze zdradą?????
        • ingeborg Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 18:35
          Taaa... wyjazd 34-latka do Wiednia sam na sam z 19-latką to na pewno
          będzie tylko wpieprzanie apfelstrudel pod Stephansdom.
          • silic Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 10:24
            Nie wszyscy zachowują się tak jak ty.
        • niebieski_lisek Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 18:42
          Nie, ale zastanów się z kim wyjeżdżamy na wakacje. Z ludźmi w których
          towarzystwie dobrze się czujemy, lubimy ich i będziemy się dobrze bawili. Czyli
          on z tamtą dziewczyną lubi się bardziej. Nie chciałabym związku w którym mój
          facet wyjeżdża na wyprawy z inną babką, beze mnie, bo w końcu czyj to jest
          facet? Jedynym usprawiedliwieniem może być fakt, jeśli oni zaplanowali by ta
          wycieczkę wcześniej niż autorka wątku zaczęła by chodzić ze swoim facetem.
          • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:37
            Wyjazd był totalnie spontaniczny - z dnia na dzień. Ja nie mogłam, ona
            tak.
            • niebieski_lisek Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 20:02
              Czyli pan - przynajmniej na razie - nie zrezygnuje ze swoich przyjemności jeśli
              nie możesz mu towarzyszyć. Czy to jest ok i czy tobie to odpowiada to oceń sama.
            • ingeborg Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 22:42
              Czekaj czekaj. To co to za dziewiętnastka którą stać na 'nagły' i 'z
              dnia na dzień' wyjazd do Wiednia? Niewiele znam takich nastolatek co
              sobie mogą na to pozwolić. Czyli albo twój luby prowadza się z
              majętnymi niuniami co w sumie nie jest niczym złym albo bawi się w
              sponsora, a jeśli tak to dziewiętnastka raczej nie odwdzięcza mu się
              tylko uśmiechem...
              • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 22:46
                Jedyne co ma miec do dyspozycji to czas - kasy na wyjazd nie
                potrzebuje... Nocleg u przyjaciół, reszta płacona przez Niego.. To jest
                jego przyjaciółka i jedzie z Nim na jego "prośbę" coby mu się nie
                nudziło...
                • ingeborg Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 00:57
                  Czyli sponsor... Jesteś pewna że chcesz się wiązać z kimś takim?
                • policjawkrainieczarow Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 02:07
                  > Nocleg u przyjaciół, reszta płacona przez Niego..

                  wyjaśnij mi, z jakiej pyty piszesz "niego" z wiekliej litery? co on, papież?
    • gobi05 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:26
      > Spotykam sie z pewnym swietnym facetem od 2 miesiecy

      Raczej nie licz na więcej. Oczywiście, jeśli wiążesz
      z nim jakieś nadzieje, to masz dwa sposoby:
      1) kawa na ławę - porozmawiać wprost, oświadczyć się;
      2) usidlić - konkubinat, wspólne dziecko, wspólny kredyt...
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:37
        Ad 2 - brrrr... żadnych takich
        • gobi05 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:44
          > Ad 2 - brrrr... żadnych takich

          Dlaczego? To dość popularne jest. Kto by sobie uczciwością
          głowę zawracał...
          • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:46
            Pozostaje tylko zasadnicze pytanie - po co? Żeby "być z kimś"?
    • coralina1982 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:46
      Wygląda to tak, jakby on traktował Cię też jak swoją "przyjaciółkę".
    • kadfael Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:54
      Przesadzasz mówiąc, że to Twój facet.
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 19:56
        No tak to odbierałam... teraz zmieniam zdanie...
    • wredzioszek Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 20:05
      hm, jantam jestem typem zazdrosnicy i dla mnie to niedopuszczalne. za chiny nie
      uwierze ze on z nia jezdzi na wycieczki tak platonicznie. bzyka ja i juz. skoro
      Ty nie masz nic przeciwko to juz Twoj wybor. ja bym tak nie wytrzymala.
      wycieczkowicz sie znalazl.
    • deodyma Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 20:09
      a co on robi w Wiedniu ze smarkula, gdy Ty siedzisz w domu z chorym
      dzieckiem???
      to nie jest normslna sytuacja.
      zreszta po cholere Ci taki gogus?
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 20:27
        Się zauroczyłam....
        • lonely.stoner Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 21:03
          shit, ja bym nie zyczyla sobie zeby jakikolwiek facet z ktorym sie postykam na
          troche juz powazniejszym gruncie niz tylko randkowanie weekendowe, wyjezdzal z
          kolezanka/przyjaciolka gdzies tam. Niech jedzie z kumplami. Pewnie bym z nim o
          tym pogadala i postawila sprawe jasno - nie i juz. A jak sie mu sie spodoba no
          to mi tez sie nie spodoba i juz.
          • chatone Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 22:44
            Najgorsze co może byc to takie 'przyjaciółki' od siedmiu boleści. Postaw sprawę jasno, nie zyczysz sobie i juz. Pomysl sobie, ze jesli juz teraz to Ci przeszkadza, to co dopiero będzie pozniej jak jeszcze bardziej sie zaangazujesz. Tez kiedys poznałam chłopaka, który był wręcz ' uzależnoniy' od swojej przyjaciółeczki i non stop o niej opowiadal, spotkania zaczynały się od tego co u niej, co powiedziała itd. Dzis z perspektywy wiem, ze to chora sytuacja i naprawdę nie gódz się na coś takiego i nie daj sobie wciskać, ze to tylko kolezanka a ty chcesz go ograniczac itd..
            • lady.kitty Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 23:02
              Kobiety jesteście chore !!!!!!
              Gdzie wolność w związku ??? Gdzie zaufanie ????
              Rozumiem, że jak przypadkiem nie ma przyjaciół płci męskiej musi szukać ich na
              siłę, bo kobieta jako przyjaciel z góry jest skazana na wypierdzielenie z jego
              życia, kiedy tylko pojawi się "pani narzeczona"??? A jak "pani narzeczona"
              przywiąże pana do kaloryfera, to pan pokus mieć nie będzie i grzecznie w
              kapciach spacerując po domu pani nie zdradzi.... co za myślenie!!!! Trzymany w
              złotej klatce tym bardziej ucieknie, przy pierwszej nadarzającej się okazji!
              • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 05.06.10, 23:31
                Ja tam jestem za wolnością w związku- sama byłam na tygodniowym wyjeździe z przyjacielem będąc w związku - ale to wyglądało zuuupelnie
                inaczej, wszystko było wcześniej ustalone z naszymi partnerami. A tu ja
                nie mam nic do gadania - mam ufać i akceptować.. Ale czy facetowi można ufać..? Nawet za bardzo nie znam tej przyjaciółki. Lady.kitty - gdzie są granice?
                • margie Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 00:02
                  granice sa tam, gdzie je sama ustalisz....
                • silic Postawowe pytanie brzmi 06.06.10, 10:29
                  Czy pan jest "twoim mężczyzną" w waszej wspólnej swiadomosci czy może on nic nie
                  wie na ten temat a tylko ty sobie roisz ?
                  • newlife30 Re: Postawowe pytanie brzmi 06.06.10, 17:50
                    Nie roję sobie :) Nie jestem desperatka.. ;)
    • kunegunda123 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 03:16
      jak dla mnie 35letni facet, który 'przyjaźni' się z 16-19latkami, nie jest do
      końca normalny, to jest trochę obleśne...
      jeśli jeszcze do tego gdzieś razem wyjeżdżają, a on robi za sponsora to wybacz
      ale sytuacja jest wręcz obrzydliwa... oczywiście to są moje subiektywne odczucia...
      poza tym nie rozumiem użycia słowa 'przyjaciółka', 'nastoletnia kochanka' byłoby
      o wiele bardziej adekwatne.
      • newlife30 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 09:01
        Nie wiem czy adekwatne w sytuacji gdy nie ma żadnych dowodów na to ze
        kiedykolwiek sypiali ze sobą.. łatwo oceniać innych według siebie,
        gorzej wykazać się zaufaniem. Poza tym to nie są nastolatki tylko jedna
        nastolatka. Niektórzy na tym forum wykazują się mocno zaściankowym myśleniem, ale wielu dziękuje za celne uwagi.
      • figgin1 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 09:15
        Dlaczego zaraz nastoletnia kochanka? Nie oceniaj innych według siebie.
    • paco_lopez Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 08:14
      nie spoko oni dmuchawce dmuchają we wiedniu
    • nothing.at.all Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 08:32
      Będzie brutalnie, ale inaczej się nie da - jesteś naiwna i głupia i raktujesz to
      jak związek, a związkiem to nie jest! Uruchom szare komóki i kopnij faceta w
      d.pe, bo bawi się Tobą.
    • mrow.ka1 Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 09:22
      Dla mnie wygląda to podejrzanie, za duża różnica wieku.

      Widzisz, że jest to mężczyzna dla którego zawsze będziesz na drugim planie.
      Musisz się zastanowić czy będzie to Tobie odpowiadać.

      Ja osobiście nie zajmowałabym się takim egoistą. Zresztą wygląda jakby korzystał
      z dwóch dziewczyn na raz - "przyjaciółki".
    • aiwlysji Re: Przyjaciolka mojego faceta 06.06.10, 10:04
      facet jest tego wart?:)
      spontaniczny, wyluzowany koles i ty, tez jestes wyluzowana i spontaniczna? jesli tak to ciesz sie zyciem:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka