Dodaj do ulubionych

literatura dla kobiet..............

13.06.10, 22:25
Kurcze za kazdym razem jak sie skusze (naiwny glupol!) zakupic lub pozyczyc z
biblioteki jakas ksiazke opatrzona tekstem "literatura dla kobiet/na
obcasach/w spodnicy" to mnie szlag trafia bo po paru przeczytanych zdaniach
okazuje sie ze okreslenie "dla kobiet/na obcasach/ w spodnicy" jest synonimem
okreslenia "dla debili". I ja sie okazuje tym debilem, bo po to siegnelam. A
czasami zdarza mis ie zaciekawic jakas ksiazka tak po prostu, nie chce niczego
od razu szufladkowac po jakims dopisku, dlatego czasmai je biore. Zawsze
(99,9%) sie zawodze. Dlaczego normalne ksiazki czegos takiego nie maja dopisane?
Obserwuj wątek
    • jan_hus_na_stosie Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 22:37
      ja przed zakupem książek czytam internetowe recenzje ;)
      • rzeka.chaosu Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 22:41
        A ja kupuje przeważnie książki z obrazkami. Powieści pożyczam - najczęściej są
        do jednorazowego czytania. :D:D:D:D
        • jan_hus_na_stosie Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 22:50
          chyba Ci się uśmieszki rozmnażają, naliczyłem jeden więcej niż zwykle ;)
          • rzeka.chaosu Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 22:53
            A bo po uśmieszkach można poznać czy piszę z telefonu czy nie :D

            Z tel są trzy takie: :):):)

            A z kompa to jak popadnie :D:D:D:D:D:D:D:D:DP
            • jan_hus_na_stosie Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 22:55
              rzeka.chaosu napisała:

              > A bo po uśmieszkach można poznać czy piszę z telefonu czy nie :D

              a na to bym nie wpadł :)
    • annjen Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 22:48
      bo 80% kobiet czytających sięga właśnie po taką literaturę. należą do nich nawet
      te jako tako wykształcone. sama nigdy nie nabieram się na takie chwyty - wręcz
      mnie one zniechęcają do zakupu, a książki wybieram znając recenzje, lub też
      długo buszując po empiku i czytając fragmenty.
      • marguyu Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 23:28
        "literatura dla kobiet/na obcasach/w spodnicy"

        uff, no to jestem ocalona. Nie nienosze butow z obcasami i nie
        chodze w spodnicy.
        Tego rodzaju ksiazki maja sie tak do literatury, jak Jaroslaw
        Kaczynski do kultury. Czyli wcale sie nie maja.

        Ostatnio wpadla mi w rece ksiazka Josepha Kessela "Jezdziec". Na
        dobra sprawe nie bylo w niej nic zachecajacego: akcja toczyla sie w
        Afganistanie w latach 50 XX wieku i dotyczyla zawodow jezdzieckich
        polegajacych na odebraniu przeciwnikowi bezglowych zwlok swiezo
        zabitego barana i zlozeniu ich w specjalnym kole.
        Tak dobrej ksiazki juz dawno nie czytalam.
        Przypuszczam, ze Kessel nie byl tlumaczony na polski, a szkoda.
        • marguyu Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 23:31
          O pardon!
          Tytul ksiazki to 'Jezdzcy'.
        • cus27 Marguyu... 14.06.10, 06:34
          "Jezdziec",byl tlumaczony w latach 70 -tych.
          • marguyu Re: Marguyu... 14.06.10, 10:15
            cus27 napisała:

            > "Jezdziec",byl tlumaczony w latach 70 -tych.

            Dziekuje za info :)
            Wstydza sie czy co, bo nigdzie nie znalazlam sladu tlumaczenia.
            • cus27 Re: Marguyu... 15.06.10, 08:07
              marguyu napisała:

              > cus27 napisała:
              >
              > > "Jezdziec",byl tlumaczony w latach 70 -tych.
              >
              > Dziekuje za info :)
              > Wstydza sie czy co, bo nigdzie nie znalazlam sladu tlumaczenia.
              >
              Poszukam w najblizszym czasie!
      • figgin1 Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 08:54
        annjen napisała:

        > bo 80% kobiet czytających sięga właśnie po taką literaturę.

        O rany, a skąd te dane? Znam jedną, jedyna osobę czytującą tzw "literaturę
        kobiecą", czyli moją babcię. Wszystkie moje osobiste kumpele czytają dużo, ale
        takich czytadeł nie. Moja mama, ciotki, znajome z pracy i tak dalej też nie
        używają. Ba, na forum, kiedy nam zejdzie na tematy książkowe też nie zauważyłam
        takich czytadeł...
        • annjen Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 10:12
          a moje koleżanki z pracy wymieniają się ciągle tymi czytadłami. czasami jestem
          nagabywana, czy czytałam, bo jeśli nie, to mogą pożyczyć:)
          • figgin1 Re: literatura dla kobiet.............. 16.06.10, 09:12
            No proszę, jak się to społeczeństwo nierównomiernie rozkłada :) Coś w tym z
            resztą jest, Jak czytam forum odnoszę wrażenie że nagminne są sytuacje, które ja
            ze swoich obserwacji zawsze uważałam za absolutnie marginalne.
        • annjen Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 10:14
          dodam, że w rankingach bestsellerów też bywa tego sporo:)
    • lolcia-olcia Re: literatura dla kobiet.............. 13.06.10, 23:33
      To po co po takie gówna sięgasz?
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 01:09
      A ja uwielbiam literaturę kobiecą. Zacznij czytać porządną literaturę kobiecą!
      Np. Gretkowska, Drotkiewicz, Plebanek, Shafak - wg książki zdecydowanie kobiece,
      zdecydowanie nie dla debili.
      • cotbus76 Gretkowska i porządna literatura kobieca?! 14.06.10, 10:44
        Do debili nie należę, ale twórczości Pani Gretkowskiej i większości
        ambitnej polskiej prozy współczesnej po prostu nie trawię. Od
        jakichś 15 lat nie udało mi się trafić na żadną książkę przez duże
        K. No cóż może czas umierać, bo czas książek należących do
        konkretnych gatunków literackich przeminął jak sen złoty. Te
        wszystkie powieści bez treści i fabuły będące ni to traktatem
        filozoficznym ni to przypowieścią będące wzniosło-wulgarnym wolnym
        tokiem myślowym autora. Zwykłe książki-wydmuszki dzięki którym
        pseudointelektualiści różnej maści mogą pokazać swoją wyższość nad
        resztą szarych zjadaczy mniej ambitnej literatury rozrywkowej a
        krytycy literaccy wznosić lamenty nad upadkiem nawyku czytania w
        narodzie.
        • grzeczna_dziewczynka15 Re: Gretkowska i porządna literatura kobieca?! 14.06.10, 16:28
          Taka kolej rzeczy;) Literatura się rozwija, pisarze poszukują nowych technik.
          Nie wszyscy i nie przez cały cza mogą pisać 19-sto wieczne realistyczne powieści
          (które zresztą też lubię - literatura kobieca - George Eliot, Jane Austin,
          Thackeray (choć nie kobieta, ale zdecydowanie dla kobiet - długa jak serial Moda
          na sukces.) Co do lit, polskiej lektury typu Nad Niemnem raczej trochę nam
          obrzydziła szkoła, a poza tym, od długaśnych opisów przyrody wolę ironiczne i
          przesmiewcze komentarze dotyczące aktualnej rzeczywistości.

          Co do konkretnych gatunków, literatura to nie matematyka, to nie system
          zero-jedynkowy. Liczy się treść i przekaz, a nie zaklayfikowanie do danej szufladki.

          Zresztą ta wpsółczesna literatura, o której piszesz krytycznie, ciągnie się dość
          długo. MOże od zawsze? W końcu jak zaklasyfikujesz arcydzieło literatury
          światowej - Biblię? Pomieszanie gatunkowe z poplątaniem;>

          Skrytykowałaś, a teraz może coś poleć?;)
    • postponed Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 09:21
      ja mam książki przechodnie, najczęściej czytam z polecenia. a literatura w
      spódnicy jest dla mnie najczęściej kompletnie niestrawna.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 10:19
      > okazuje sie ze okreslenie "dla kobiet/na obcasach/ w spodnicy" jest synonimem
      > okreslenia "dla debili".

      To jest po prostu literatura popularna, dawniej należałoby ją nazwać "pulp". Tak
      samo jak wśród kryminałów, horrorów, fantastyki są powieści wybitne i
      ponadczasowe, tak samo są zwykłe zapychacze czasu nie oferującego nic więcej
      ponad to co w telewizji.
    • ritsuko Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 10:47
      Ja takowe omijam szerokim łukiem, tak samo jak omijam półki z napisem
      "psychologia" w księgarniach (nie znoszę pseudoporadników).
      A dobór książek... Hmmm :
      *autorzy- lubię sprawdzone rzeczy
      *opcja "klienci, którzy kupili..., kupili również"
      *kto poleca książkę (tył)- "Tajemnicza historia Moskwy", mimo świeżej
      autorki była "must have" przez zachwyt Gaimana i porównania właśnie
      do niego i Bułhakowa
      *porównania do innych autorów- to bywa mylące, ale w połączeniu z
      punktem wyżej może być punktem odniesienia
      *tematyka i akurat w tym przypadku kraj pochodzenia autora-
      literatura iberoamerykańska- może nie wszystko mnie porywa, ale ze
      względu na szacunek i uwielbienie do Llosy i Marqueza częściej sięgam
    • sweet_pink Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 11:13
      Normalne książki nie mają napisane, bo normalne książki nie dzielą czytelników
      na płeć.

      Ja czasem kupuje jakieś takie czytadła (tak ze swa razy do roku)...przydają się
      jak mam stresy i chce sie odmóżdżyć, po za tym nadają się do wanny bo nie szkoda
      zmoczyć i do zabijania karaluchów. Mistrzostwo pobiłam na wakacjach, jak kupiłam
      sobie takie czytadło za 9,90 i chodziłam z nim do wygódki...szary miękki papier
      miało to już papieru toaletowego nosić nie musiałam.

      Ja książki kupuję głównie w taniej książce, czytam pierwsze 3 strony i jak mam
      chęć na jeszcze to kupuję (znowu muszę dokupić półki). Czasem kupię coś co w
      trójce polecą. Czytam też pozycje polecone przez znajomych, bo gust mamy
      podobny. A jak już nie wiem co kupić to po wydawnictwie wybieram...fabryka słów,
      rebis. Trochę gniotów w domu jest, ale jakoś na ksiażkę to nigdy mi nie szkoda kasy.
    • kadfael Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 11:33
      Przecież wiadomo, że te "ksiązki" to polskie harlekiny. Po prostu
      nie kupuj i juz!
    • easz Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 12:35
      ogromne.oko napisała:

      > I ja sie okazuje tym debilem, bo po to siegnelam. A
      > czasami zdarza mis ie zaciekawic jakas ksiazka tak po prostu, nie chce niczego od razu szufladkowac po jakims dopisku, dlatego czasmai je biore. Zawsze (99,9%) sie zawodze. Dlaczego normalne ksiazki czegos takiego nie maja dopisane?

      Target, wyraźnie określony, ale nie tylko z tzw. babską literaturą występujący, raczej z każdym rodzajem czytadła i to takiego z niższej półki niższych półek. Ty nim widać nie jesteś, wiec czas porzucić tę metodę doboru lektury.

      Osobiście proponuję - jeśli nie masz znajomych, którzy mogą Ci coś ciekawego polecić, czy nie interesujesz się za bardzo tematem - serwis Biblionetka, w którym myk polega na tym, że oceniasz przeczytane knigi w skali 1-10, a system na podstawie tego oraz ocen innych użytkowników poleca Ci kolejne knigi. Wiadomo, taki system też ma swoje niedociągnięcia (im więcej ocenisz, tym lepiej), ale b. często bardzo trafnie jednak lektury podsuwa, sama się przekonałam. Poza tym, poza automatem, to cała społeczność, w którą wystarczy wejść i polecanki same się zaczną sypać:) Poza tym 2 - znaleźć zaufaną bibliotekarę i też coś podsunie.

      A to, co piszą na okładkach książek, to chyba najgorszy drogowskaz a wg którego każde czytadło, czy więcej niż czytadło, to nie dość że bestseller, to jeszcze murowane dzieło godne Nobla i/lub nowy Eco/Dostojewski/itd. A w ogóle to e tam z tymi notkami naokładkowymi, skoro spotkałam się z takimi przypadkami, kiedy autorzy tych not nawet nie znali dokładnie fabuły a zachwalali i polecali (błędy!).

      Propos jakości jeszcze - niektórzy do wora 'literatura babska' wrzucają całą produkcję 'dla kobiet', o kobietach i/lub przez kobiety pisaną. To nie może być i nie jest żaden punkt odniesienia, no bo gdzie np. Jelinek, gdzie Grochola a gdzie harlekiny? A spotykam się b. często z tekstem 'babskie' i pff, pod adresem wszystkich wymienionych. To niemądre i traci się przy tym okazję do czegoś fajnego;)

      Uff, to się wypisałam;)
    • kobieta_z_polnocy Re: literatura dla kobiet.............. 14.06.10, 16:35
      Nie współczuję ci, bo nie rozumiem jak ktoś przy zdrowych zmysłach sięga po
      książkę z adnotacją "literatura na obcasach", zwłaszcza że za każdym razem
      spotyka go zawód.

      Chick lit to jest tania produkcja seryjna, produkowana niemalże fabrycznie.
      Wszyscy wiedzą, czego się po niej spodziewać. Nie rozumiem problemu.
    • ilika Re: literatura dla kobiet.............. 15.06.10, 23:50
      Wiesz to zależy co czytasz w kategorii tej literatury kobiecej. Jak
      chcesz to polecę Ci coś zdecydowanie nie dla debili. Np. "Cukiernia pod
      amorem" Małgorzaty Gutowskiej-Adamczyk jest dla elokwentnych kobiet

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka