Dodaj do ulubionych

nie posprzątam bo co inni powiedzą.........

20.06.10, 10:10
chciałabym zasięgnąć Waszej opinii na pewien temat.poniżej zarys sytuacji -
powiedzcie co o tym myślicie.
są dwie znajome pracujące w jednym maleńkim biurze - jedna od dwóch miesięcy
pracuje przy komputerze ucząc się dopiero. druga starsza od niej od paru lat
sprząta tam.
sprzątająca prosi znajomą aby zastąpiła ją przez jakiś czas tj 5 razy i
ogarnęła te biuro chociaż po łebkach oczywiście nie za darmo tylko za stawkę
nawet wyższą niż jej płacą , a ona na to że co będzie jak ktoś ją zobaczy.
dodam tylko, że sprzątnięcie tego to około godzinka czasu, no i ta która przy
komputerze pracuje i tak zawsze wychodzi ostatnia i zamyka biuro.
Obserwuj wątek
    • po_etry Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:28
      To jest tak: każdy ma swój własny zakres obowiązków - jedna siedzi
      przy komputerze, druga sprząta. Nieważny tu wiek. Jedna drugiej nie
      powinna przeszkadzać i utrudniać pracy.
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:33
        po_etry napisała:

        > To jest tak: każdy ma swój własny zakres obowiązków - jedna siedzi
        > przy komputerze, druga sprząta. Nieważny tu wiek. Jedna drugiej nie
        > powinna przeszkadzać i utrudniać pracy.

        wiadomo , że wiek nie jest ważny.
        nikt nikomu pracy nie utrudnia, a do tego ta pracująca przy komputerze sama
        wcześniej wyszła z propozycją, że w razie czego to może zastąpić koleżanke, a
        jak przyszlo co do czego to ją wystawiła.
        • alessia27 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:36
          to znaczy ze onie nie sa kolezankami.
          • nie.wiem.czy.to.ja Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:41
            alessia27 napisała:

            > to znaczy ze onie nie sa kolezankami.
            >

            może koleżanki to złe określenie, ale znajome to już tak.
            • po_etry Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:45
              Często, nawet bardzo często tak bywa, trudno, bierz się za swoją
              działkę i nie licz więcej na nikogo.
            • alessia27 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:45
              wiesz dla mnie ejst roznica miedzy kolezanka.
              Gdybym ja byla w sytuacji pani z biura i moje kolezanka
              by mnie o to poprosila to bym jej pomogla.
              ale dla znajomej nie wiem co bym zrobila,zalezy moze czy
              lubiana znajoma czy nie.Bo mam wlasnie taka jedna nielubiana
              ktora sprzata i jej bym nie pomogla.
              Jakies 2 lata temu mnie moja znajoma poprosila abym za nia poszla posprzatac i
              pamietam ze bylam chyba ze 2 razy.
    • lolcia-olcia Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:43
      żałosna baba
    • tarantinka Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 10:47
      twoja koleżanka dopiero zaczyna tam pracę, chce jak najlepiej
      wypaść, ta zamiana nie jest uzgodniona z kierownikiem, taki układ na
      czarno, bo pewnie potrzebujesz urlop. Ja jej się nie dziwię, ja ona
      sie ma z tego tłumaczyć, ze ciebie nie ma w pracy a ona na lewo
      bierze z tego kasę.
      • nie.wiem.czy.to.ja do tarantinka 21.06.10, 09:19
        tarantinka napisała:

        > twoja koleżanka dopiero zaczyna tam pracę, chce jak najlepiej
        > wypaść, ta zamiana nie jest uzgodniona z kierownikiem, taki układ na
        > czarno, bo pewnie potrzebujesz urlop. Ja jej się nie dziwię, ja ona
        > sie ma z tego tłumaczyć, ze ciebie nie ma w pracy a ona na lewo
        > bierze z tego kasę.

        to nie jest żaden urlop na lewo bo szef wie o tym, że osoba sprzątająca chce
        wyjechać.jemu jest wszystko jedno kto to posprząta (byleby nie był to on)zależy
        mu tylko na tym aby było czysto.
        rok wcześniej tez była jedna osoba na zastępstwie i wszystko było ok.
    • irmaiks Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 12:07
      Widocznie nie jest Twoją znajomą. Zerwałbym kontakty koleżeńskie
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 21.06.10, 09:32
        irmaiks napisał:

        > Widocznie nie jest Twoją znajomą. Zerwałbym kontakty koleżeńskie

        wydawało się , że jest - mnie się tak wydawało - gdy ona wielokrotnie o coś
        prosiła nigdy nie uslyszala odmowy
    • postponed Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 12:24
      hm skoro i tak wychodzi ostatnia to znaczy że długo tam siedzi, może nie ma już
      siły na sprzątanie? a może boi się co powie kierownik, bo ta zamiana jest 'na
      czarno'?
      • nie.wiem.czy.to.ja Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 21.06.10, 09:31
        postponed napisała:

        > hm skoro i tak wychodzi ostatnia to znaczy że długo tam siedzi, może nie ma już
        > siły na sprzątanie? a może boi się co powie kierownik, bo ta zamiana jest 'na
        > czarno'?

        tak jak wspomniałam wcześniej kierownik sporadycznie jest w biurze a do tego wie
        o planowanym urlopie. jemu jest wszystko jedno kto to posprząta byleby bylo
        czysto a reszta go nie obchodzi. on płaci miesiączną stawkę za sprzątanie, a jak
        później rozliczają sie między soba to go to nie interesuje. nie jest to więc
        jakieś kręcenie czy robienie tajemnic przed szefem.
        dziewczynie przy komputerze chodzi raczej o (jak ona to mówi) "fizycznych" - bo
        co oni powiedza jak zobaczą, że ona zamiata...
        dodam tylko, że na zastępstwie do wykonania miałaby może z 1/3 tego co robi
        sprzątająca. zajęłoby jej to może z 45 minut, a za każde 45 minut proponowane ma
        50 zł
    • coralina1982 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 13:14
      Gdybym zdecydowała się pomóc, to nie robiłabym tego w tajemnicy. Raczej
      powiedziałabym szefostwu, że zaistniała taka sytuacja albo nie brałabym się za
      to wcale.
    • storonto Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 14:06
      nie rozumiem jakie jest pytanie.
      pozdrawiam.
    • aniani7 Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 20.06.10, 15:07
      dlaczego walkujesz ten temat na kilku forach?
      • nie.wiem.czy.to.ja do aniani7 21.06.10, 09:21
        aniani7 napisała:

        > dlaczego walkujesz ten temat na kilku forach?

        nie na kilku tylko na tym i na emamie jedynie na tych dwóch, a dlatego, że nie
        każdy czyta wszystkie fora tylko np jedno.
    • asfo Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 21.06.10, 13:23
      Jest taka zdrowa zasada, że jeśli się wykonuje w biurze pracę umysłową, to
      trzeba jak ognie unikać wykonywania prac pomocniczych.

      Nie zmywa się po kolegach, biurko sprząta tylko swoje, kawek się nikomu nie robi
      itd. - to prace o niższym prestiżu, uważane przez niektórych za kobiece i jeśli
      się je wykona raz, to potem może się okazać, że to jest nasz stały obowiązek -
      skoro jest kobietą to sprząta po kolegach.

      I potem się okazuje, że pani X nie można awansować, bo ona jest od czarnej
      roboty i na niczym innym się nie zna. Ktoś, kto sprząta nie może być kierownikiem.

      A mogłoby się jeszcze okazać, że po co zatrudniać sprzątaczkę, skoro pani X może
      posprzątać po godzinach.

      Świetnie rozumiem, czemu owa znajoma odmawia przyjęcia tego zlecenia. Ma rację.
      • nie.wiem.czy.to.ja do asfo 21.06.10, 13:37
        asfo napisała:

        > Jest taka zdrowa zasada, że jeśli się wykonuje w biurze pracę umysłową, to
        > trzeba jak ognie unikać wykonywania prac pomocniczych.
        >
        > Nie zmywa się po kolegach, biurko sprząta tylko swoje, kawek się nikomu nie rob
        > i
        > itd. - to prace o niższym prestiżu, uważane przez niektórych za kobiece i jeśli
        > się je wykona raz, to potem może się okazać, że to jest nasz stały obowiązek -
        > skoro jest kobietą to sprząta po kolegach.
        >
        > I potem się okazuje, że pani X nie można awansować, bo ona jest od czarnej
        > roboty i na niczym innym się nie zna. Ktoś, kto sprząta nie może być kierowniki
        > em.
        >
        > A mogłoby się jeszcze okazać, że po co zatrudniać sprzątaczkę, skoro pani X moż
        > e
        > posprzątać po godzinach.
        >
        > Świetnie rozumiem, czemu owa znajoma odmawia przyjęcia tego zlecenia. Ma rację.

        gdyby to była jakaś duża korporacja, biurowiec, znana firma to może i by było
        tak jak piszesz o tym awansie i w ogóle(w tym przypadku chodzi o przysługę za
        przysługę i plus kasa oczywiście za nią)ale w firmie w ktorej są cztery osoby
        na krzyż, gdzie awansować się nie da bo każdy ma swoje zadanie to troche inna
        sprawa...
    • 83kimi Re: nie posprzątam bo co inni powiedzą......... 21.06.10, 17:16
      Niech sprzątająca poprosi o pomoc osobę bezrobotną, a nie osobę, która pracuje w
      biurze umysłowo. Też nie miałabym ochoty sprzątać za kogoś, nawet za pieniądze.
      I to nie chodzi o to, czy byłaby to koleżanka czy nie. Inną kwestią jest to, że
      koleżanka nie jest zatrudniona jako sprzątaczka, tylko jako pracownik biurowy.
      Więc nawet nie powinna się brać za sprzątanie.
      Nie dorabiaj do tego ideologii, tylko poszukaj kogoś, kto nie pracuje i komu
      przydadzą się pieniądze.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka