Współlokatorka

22.06.10, 09:58
Jak grzecznie wytłumaczyć współlokatorce, że nie mam ochoty z nią jeść? Ona
ciągle naciska i zaprasza, bo dużo się jej ugotowało i to jest bardzo miłe,
ale ja jem mało i zdrowo, ona dużo i strasznie tłusto i kalorycznie i mnie od
tego jedzenia odpycha. Argumentu z dietą, na której niby jestem nie użyję, bo
ona ma dużą nadwagę, ja jestem szczupła, nie chcę jej ranić.
    • izabellaz1 Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:07
      Uważaj, żeby nie było jak tu! :D

      www.filmweb.pl/film/Sublokatorka-1992-9853
      • izabellaz1 Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:08
        A tak poza tym:

        1. Zrób coś sama (zdrowego, co sama jadasz) i zaproś ją:)
        2. Ewentualnie znajdź jakiegoś amatora tłustego żarcia i niech często do was
        przychodzi ogołacając jej garnki do czysta :D
    • bijatyka Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:08
      Nie rozumiem, dlaczego tak wiele osób uważa słowo NIE za jakiegoś demona.
      • very_merry Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:11
        Powtarzanie słowa nie codziennie robi się nudne. To że wchodzi do mnie o różnych
        porach żeby zaprosić na jedzenie jest męczące.
        • very_merry Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:13
          A odpowiedzieć: nie i nigdy nie będę miała ochoty jeść tego tłuszczu - nie brzmi
          dobrze.
          • menk.a Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:18
            Powiedz 'nie, dziękuję, ale żywię się inaczej'. Pokaż jej swoje jedzenie,
            poczęstuj i powiedz, że Ty się tak odżywiasz. A jak nie zrozumie, to póki będzie
            Twoją współlokatorką, póty będziesz zapraszana na kaloryczne jedzenie.:P
            Opowiedz coś o tym żarciu? Czym niezjadliwym Cię częstuje? Konkrety.:>
            • very_merry Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:29
              To nie są niezjadliwe rzeczy, ona jest bardzo dobrą kucharkę (sądząc po
              wyglądzie potraw;), ja nie.

              Ale mam skłonność do tycia i bardzo się kontroluję. Moja dieta składa się
              głównie z chudego białka, usmażonego bez tłuszczu jeśli to możliwe, warzyw. Taka
              mała obsesja z mojej strony, nie znoszę tłuszczu i patrząc na sos, którym polewa
              spaghetti robi mi się słabo. Tak samo, kiedy zaprosiła na capuccino i to
              capuccino zrobiła na tłustym mleku, nie wodzie, tak że zrobił się kożuch na
              wierzchu, a mi robiło sie nie dobrze. Widzisz, nie chodzi o nią, chodzi o mnie,
              o to, że jestem inna, ale nie mam ochoty się zmieniać.
              • baba67 Re: Współlokatorka 22.06.10, 14:35
                [b]Ja bym zwalala na chora watrobe.Gdyby miala normalna figure powiedzialabym
                wprost, ale w tym wypadku nie chcialabym jej ranic i dlatego rozumiem very merry.
                Nawiasem mowiac -popijanie dziurawca rewelacyjnie wplywa na trawienie i
                zapobiega malym depresyjkom zwiazanym z byciem na diecie. Nie mowiac juz o
                dobrym wplywie na cere-goraco polecam-zakupic, zaparzy i zwierzyc sie kolezance,
                ze jestes na diecie bo poprostumusisz inczej ta malpa watroba nie daje Ci
                spokoju, po tluszczu pierdzisz i wygladasz jak w szostym miesiacu.
            • papapapa.poker.face Re: Współlokatorka 22.06.10, 13:56
              > Powiedz 'nie, dziękuję, ale żywię się inaczej'. Pokaż jej swoje
              jedzenie,
              > poczęstuj i powiedz, że Ty się tak odżywiasz.

              o wlasnie, asertywnosc kluczem do sukcesu ;) :)
              • menk.a Re: Współlokatorka 22.06.10, 14:00
                papapapa.poker.face napisała:

                > > Powiedz 'nie, dziękuję, ale żywię się inaczej'. Pokaż jej swoje
                > jedzenie,
                > > poczęstuj i powiedz, że Ty się tak odżywiasz.
                >
                > o wlasnie, asertywnosc kluczem do sukcesu ;) :)

                Właśnie tak.;)
                Mówiłam już, że jestem wszystkożerna niestety?:D
        • bijatyka Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:15
          Skoro ona po kilu NIE nadal to robi, to z nią wyraźnie jest coś nie TAK.
          Wytłumacz jej przy herbatce, że masz inny sposób odżywiania. Dlaczego myślisz,
          że ją urazisz tą informacją ? To właśnie o to mi chodziło z tym NIE. Czyli nie
          bój się powiedzieć komuś coś dla niego NIEWYGODNEGO.
          • grassant Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:33
            bijatyka napisała:

            > Skoro ona po kilu NIE nadal to robi, to z nią wyraźnie jest coś
            nie TAK.

            przeciągnij kaszalota pod kilem, przestanie nalegać.
      • 83kimi Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:12
        Powiedz: "nie dziękuję, dziś mam w planach sałatkę/..." albo "nie dziękuję, nie
        przepadam za...". Trudne>
        • very_merry Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:14
          Trudne, bo jutro znowu zaproponuje to samo.
          • menk.a Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:19
            very_merry napisała:

            > Trudne, bo jutro znowu zaproponuje to samo.

            Skoro już wróżysz, to powiedz mi za którym razem zdam egzamin na prawo jazdy?:>
            • very_merry Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:31
              Jeśli coś zdarza się raz, to może się nie powtórzyć. Jeśli coś zdarza się 5 razy
              to prawdopodobieństwo, że się nie powtórzy jest niewielkie :P

              Za trzecim.
              • menk.a Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:37
                very_merry napisała:

                >
                > Za trzecim.

                Super.:D
          • grassant Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:34
            very_merry napisała:

            > Trudne, bo jutro znowu zaproponuje to samo.

            to powiedz: odpi...ol się ode mnie z tym psim żarciem.
    • pompeja Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:17
      Powiedz, że masz złe wyniki i nie możesz spożywać niektórych pokarmów.
      • grassant Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:35
        pompeja napisała:

        > Powiedz, że masz złe wyniki i nie możesz spożywać niektórych
        pokarmów.

        O o! Cholesterol, miażdżyca!
    • repsss Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:21
      Wystarczy powiedzieć, że masz straszne problemy z niestrawością i
      lekarz zakazał ci spożywania tłuszczów. Stąd twoja dieta - nie ze
      względów estetycznych, ino zdrowotnych.
    • alpepe Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:24
      a nie wystarczy powiedzieć, że nie lubisz jeść tłusto i wysokokalorycznie, ale
      jak ci będzie podsuwała surówki i lekkie sasłatki, to zawsze zjesz?
      • bijatyka Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:25
        No !
      • pompeja Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:27
        Właśnie mówienia o tłuszczu ona chce uniknąć, bo boi się, że grubsza koleżanka
        poczuje się urażona. Ja jestem grubsza i czasem zrobię coś tłustego, znajome
        odmawiają mówiąc wprost i jest ok, nikt się na nikogo nie boczy o jakieś
        wymyślone podteksty.
        • very_merry Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:30
          Ale ja tych kontekstów już używałam! Ona odpowiadała, że przecież jesteś bardzo
          szczupła, patrz na mnie. Przecież jej nie powiem, że właśnie tego chcę uniknąć.
          • horpyna4 Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:36

            "Lekarz mi zabronił". To lepszy argument, niż dbanie o wygląd.

            Możesz przy okazji powiedzieć coś w rodzaju: "jak kiedyś będziesz
            mieć za dużo warzyw na sałatkę, to odłóż dla mnie przed dodaniem
            majonezu", albo coś w tym rodzaju. Chodzi o to, żeby docenić jej
            dobre chęci i nie urazić.
        • alpepe Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:43
          ale ona chce uniknąć: k.rwa, nie podsuwaj mi tego cholernego żarła, bo nie chcę
          być taką tłustą świnią, jak ty.
          Co innego mówić o tłustym jedzeniu, co innego, że ktoś jest tłusty.
          • pompeja Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:55
            Tyle, że ta grubsza może rzekomo poczuć się urażona słowem tłuszcz, odnoszącym
            się jedynie do jedzenia. Autorka chce być do tego stopnia delikutaśna, że szuka
            wymówki od jedzenia na okrętkę.
            Też myślę, że lepiej byłoby powiedzieć: "Nie smakują mi ciężkie potrawy." i
            byłoby po sprawie. Ale nieeeee (jak w kabarecie), trzeba to skomplikować.
            Może tym stwierdzeniem o tłustym jedzeniu autorka uratuje życie pączkowi? :)
    • grassant Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:29
      very_merry napisała:
      Argumentu z dietą, na której niby jestem nie użyję, bo
      > ona ma dużą nadwagę, ja jestem szczupła, nie chcę jej ranić.

      zatem rań siebie. użyj prawdziwego argumentu "chora jestem"
    • sweet_pink Re: Współlokatorka 22.06.10, 10:40
      Ja mam wieeeelką dupę i gotuję dość tłusto (choć znam takich co gotują jeszcze
      tłuściej)....w życiu nie przejęłabym sie gdyby ktoś nie chciał jeść, bo dla
      niego za tłusto. Tak samo jak kochając tatara, nie obrażam się jak ktoś odmawia
      przygotowanego przeze mnie mięsa bo jest wege.

      Moim zdaniem problem tkwi w Tobie i w Twoim przesadnym przejmowaniu się
      jedzeniem i w tym że stwarzasz problem gdzie go nie ma.

      Powiedz współlokatorce wprost, że nie lubisz tłusto i Cię od tłustszych potraw
      odrzuca i nie będziesz korzystać z jej zaproszeń. I tyle.
      • 83kimi Re: Współlokatorka 22.06.10, 11:03
        Słuchaj, ja np. nie lubię mięsa (poza kurczakiem) i schabowego, boczku, karczku
        czy golonki do ust nie wezmę. Zawsze, gdy ktoś mnie częstuje takim jedzeniem,
        mówię "dziękuję, nie jem mięsa" i nie robię z tego problemu. Skoro dla mnie nie
        jest problemem, to że nie jem mięsa, to dlaczego ma być dla innej osoby?
        Powiedz wprost, że dziękujesz, ale nie lubisz takiego jedzenia. I dodatkowo
        możesz ją zaprosić na jakieś Twoje jedzenie.
    • kadfael Re: Współlokatorka 22.06.10, 11:10
      "Dziękuję. Zywię się inaczej." I już!
      Stwarzasz jakieś sztuczne problemy.
    • jan_hus_na_stosie podeślij mi tą współlokatorkę 22.06.10, 11:18
      ja tam bym się nie obraził gdyby mi kobieta gotowała :]
    • mumia_ramzesa Re: Współlokatorka 22.06.10, 14:09
      Powiedz jej, ze nie mozesz jesc tlusto i wysokokalorycznie bo masz problemy
      trawienne i zle sie potem czujesz.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja