cafem
22.06.10, 11:24
Szefowa ma PMSa i ja mam PMSa.
Do tego szefowa jest na mnie zla jak osa (i troche racji ma, a
troche nie ma), ja jestem zla jak osa z racji PMSu i rozpaczliwie
potrzebuje urlopu - ktory notabene mial sie rozpoczac juz w
sobote, ale chyba nici z tego.
No i tak sobie mysle, ze ta dzisiejsza rozmowa z szefowa ma dotyczyc
mojego wylecenia z pracy.
Kurde, a tak sobie chcialam w tej Szwajcarii jeszcze pare miesiecy
posiedziec... Coz, przyjdzie mi sie zapewne do UK znow przeprowadzic.
Jedyne pocieszenie, to ze w UK moj ukochany dr house siedzi i
skonczy sie notoryczne do siebie latanie:)