samotna_31
28.06.10, 10:34
no własnie...
Kim jest dla Was GOŚĆ?
Na co pozwalacie takiej osobie, jeśli zapraszacie ją powiedzmy na
weekend.
Czego nie lubicie w gościach? Czy gość ma prawo robić bałagan (
wygląd jak po przejsciu huraganu) ale jako gościowi nie wypada już
posprzątać?
Czy Waszym zdaniem gościowi wypada "szarogęsic" się po domu
zagladając do cudzych szaf, lodówki?
Gdzie są granice? Czy w ogole mowicie o jakichkolwiek granicach?