Dodaj do ulubionych

Bronicie swojego winnego męża przy obcych?

08.07.10, 10:25
Czy jeżeli wasz mąż zrobił coś złego, niemoralnego, itd. to bronicie go w myśl
zasady żeby bronić swojego i obstawać za swoim czy jesteście zdolne do tego
aby w sytuacji konfliktowej stanąć po drugiej stronie i wymagać od swojego
męża przeproszenia drugiej strony?

Ekstremalne przykłady - mąż pijany wszczyna awantury ale mogą być też inne
przykłady jak np. robi sceny niewinnej kelnerce lub kelnerowi, itd.

Obserwuj wątek
    • lu_bella Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 10:27
      Nie ! :)
      • malwa200 Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 10:30
        zdecydowanie NIE. objechać go jak źle robi-nawet przy ludziach
    • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 10:36
      Jest winny, zachowuje się nie fair i nielojalnie nie tylko wobec innych ale i
      wobec swojej kobiety narażając ją na takie sceny i ona miałaby rzucać się do
      gardła w jego obronie?

      W innych sytuacjach powinna walczyć jak lwica. Ale nie w takiej.
      • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 10:42
        ale przeciez ty nie masz meza i nie mialas nawet to co sie odzywa
        :P:P:P
        • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 10:48
          panwilk napisał:

          > ale przeciez ty nie masz meza i nie mialas nawet to co sie odzywa
          > :P:P:P

          Bo owego 'męża' potraktowałam jako 'chłopa osobistego nawet bez urzędowej
          pieczęci'.:P
          • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:05
            ale ty chlopow jak rekawiczki zmieniasz to tez sie nie liczy bo co ci
            szkodzi opie...c goscia skoro wiesz ze za rogiem czeka nastepny :D
            • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:11
              panwilk napisał:

              > ale ty chlopow jak rekawiczki zmieniasz to tez sie nie liczy bo co ci
              > szkodzi opie...c goscia skoro wiesz ze za rogiem czeka nastepny :D

              A Ty byłeś którąś rękawiczką, że tak się wyrażasz?:>
              • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:12
                menk.a napisała:

                > panwilk napisał:
                >
                > > ale ty chlopow jak rekawiczki zmieniasz to tez sie nie liczy bo co ci
                > > szkodzi opie...c goscia skoro wiesz ze za rogiem czeka nastepny :D
                >
                > A Ty byłeś którąś rękawiczką, że tak się wyrażasz?:>

                Oraz pytanie, bo nie mogę znaleźć: gdzie przyznałam się do awanturowania się?:>
                • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:18
                  menk.a napisała:


                  > Oraz pytanie, bo nie mogę znaleźć: gdzie przyznałam się do
                  awanturowania się?:&
                  > #62;
                  sorki zalozylem ze swoje zdanie wyrazasz na podstawie wlasnych
                  przezyc badz przemyslen ;)
                  • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:21
                    panwilk napisał:

                    > menk.a napisała:
                    >
                    >
                    > > Oraz pytanie, bo nie mogę znaleźć: gdzie przyznałam się do
                    > awanturowania się?:&
                    > > #62;
                    > sorki zalozylem ze swoje zdanie wyrazasz na podstawie wlasnych
                    > przezyc badz przemyslen ;)

                    Oczywiście, że tak. Tylko gdzie te awantury i sceny? Nadinterpretacja jest
                    szkodliwa, prawda?;)
                    • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:23
                      fakt to moja nadinterpretacja przyznaje z reka na sercu ale zalozylem
                      ja czytajac twoje posty i doszedlem do wniosku ze nie bylabys dupa
                      wolowa ktora w takim przypadku siedzi ciecho. moj blad ze zaczalem
                      idealizowac twoj obraz :P:P:P
                      • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:31
                        panwilk napisał:

                        > fakt to moja nadinterpretacja przyznaje z reka na sercu ale zalozylem
                        > ja czytajac twoje posty i doszedlem do wniosku ze nie bylabys dupa
                        > wolowa ktora w takim przypadku siedzi ciecho. moj blad ze zaczalem
                        > idealizowac twoj obraz :P:P:P

                        Nie potwierdzam, nie zaprzeczam. Między tym co napisałam, a tym co bym zrobiła
                        lub zrobiłam jest różnica. :P Jakby to rzec: nie mówi się wszystkiego, co się
                        wie, ważne by wiedzieć, co się mówi.:P
                        • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:38
                          i tak niby zawsze wiesz???? :D
                          • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:45
                            panwilk napisał:

                            > i tak niby zawsze wiesz???? :D

                            Czasem ściemniam. Często. Zawsze.:P
                            • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:46
                              a juz chcialem pisac ze ideal trafilem ;)
                              • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:50
                                panwilk napisał:

                                > a juz chcialem pisac ze ideal trafilem ;)

                                Ludzie w ideały nie wierzą, więc dla uwiarygodnienia mam kilka skaz.:P
                                • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:53
                                  ja wierze dlatego uwielbiam czytac fantastykę ;)
                                  • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:54
                                    panwilk napisał:

                                    > ja wierze dlatego uwielbiam czytac fantastykę ;)

                                    Nie lubię. Wolę reality (niekoniecznie show).:P
                                    • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:57
                                      reality tez lubie ale niestety jak rysiek byl skazany na bluesa ja
                                      jestem na fantastyke we wszelkich odmianach ;)
                                      a w przyszlym tygodniu wyciagam moto i jade na grunwald łyknąć nieco
                                      historii :P
                                      • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:04
                                        panwilk napisał:

                                        > reality tez lubie ale niestety jak rysiek byl skazany na bluesa ja
                                        > jestem na fantastyke we wszelkich odmianach ;)

                                        To ja wolę Ryska skazanego na bluesa niż to.:D

                                        > a w przyszlym tygodniu wyciagam moto i jade na grunwald łyknąć nieco
                                        > historii :P

                                        A Prusacy jak ta hydra: od 5 wieków są tam leni, a ci co roku podnoszą głowę. :D
                                        • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:05
                                          * lani czy dostają wciry.:D
                                          • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:12
                                            menk.a napisała:

                                            > * lani czy dostają wciry.:D
                                            moje IQ pozwoliło mi się domyśleć ;)
                                            • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:18
                                              panwilk napisał:

                                              > menk.a napisała:
                                              >
                                              > > * lani czy dostają wciry.:D
                                              > moje IQ pozwoliło mi się domyśleć ;)
                                              >

                                              Bjuti.:D Spokojnie, spokojnie, domyślałam się, że dasz radę z tym szyfrem.:>
                                        • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:11
                                          menk.a napisała:


                                          > A Prusacy jak ta hydra: od 5 wieków są tam leni, a ci co roku
                                          podnoszą głowę.

                                          przynajmniej co roku dają nam kolejna satysfakcję ;)
                                          • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:19
                                            panwilk napisał:

                                            > menk.a napisała:
                                            >
                                            >
                                            > > A Prusacy jak ta hydra: od 5 wieków są tam leni, a ci co roku
                                            > podnoszą głowę.
                                            >
                                            > przynajmniej co roku dają nam kolejna satysfakcję ;)
                                            >

                                            Nie taniej raz a dobrze ich załatwić? Tak na amen. Jak nie przymierzając raid,
                                            co zabija owady na śmierć?:D
                                            • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:22
                                              wiesz to jak z czekolada skonczysz niby fajnie ale jeszcze lepiej jak w
                                              szufladzie znajdzie sie za jakis czas kolejna ;)
                                              • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:31
                                                A ta czekolada to zalkoholizowana?:>
                                                • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:40
                                                  nie. mleczna z migdalami ;)
                                                  • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:42
                                                    panwilk napisał:

                                                    > nie. mleczna z migdalami ;)

                                                    Łoj nie. Za słodka.;)
                                                  • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:48
                                                    a kto ci powiedzial ze mam ochote sie nia dzielic?? ;) to byl tylko
                                                    przyklad :P
                                                  • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 13:03
                                                    panwilk napisał:

                                                    > a kto ci powiedzial ze mam ochote sie nia dzielic?? ;) to byl tylko
                                                    > przyklad :P

                                                    Chciał nie chciał, nie jestem nią zainteresowana.:P
                                                  • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 13:12
                                                    ufff :P
                                                  • mallina Menka 08.07.10, 13:20
                                                    po co Ty za kazdym razem cytujesz wypowiedz poprzednika?
                                                    przeciez widac, ze jemu odpowiadasz:-)
                                                  • menk.a Re: Menka 08.07.10, 13:35
                                                    Bo dzięki temu czytającemu czasem łatwiej znaleźć kontekst, zwłaszcza przy
                                                    rozbudowanych drzewkach. Tak Ci się to nie podoba?;)
                                                  • menk.a Re: Menka 08.07.10, 13:37
                                                    Ha, dodam jeszcze, że mam takie a nie inne ustawienia strony, że mnie się
                                                    łatwiej czyta.:P

                                                    Hmm nie spodziewałam się, że ktokolwiek zwróci mi na to uwagę.
                                                  • panwilk Re: Menka 08.07.10, 13:50
                                                    ja wiem ja wiem dlaczego tak robi :D
                                                    bo odnosi sie nieraz do czastki wypowiedzi. czasami nawet czepi sie
                                                    wyrazu. wiec odbiorcy latwiej sie odpowiada i z reguly robi to samo ;)
                                                  • menk.a Re: Menka 08.07.10, 14:08
                                                    panwilk napisał:

                                                    > ja wiem ja wiem dlaczego tak robi :D
                                                    > bo odnosi sie nieraz do czastki wypowiedzi. czasami nawet czepi sie
                                                    > wyrazu. wiec odbiorcy latwiej sie odpowiada i z reguly robi to samo ;)

                                                    Patrzcie, patrzcie, jak ten wszystko wie.:P
                                        • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 22:25
                                          Ale byk. I nic nie mówisz. Wstyd.com.pl
              • panwilk Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:16
                menk.a napisała:


                >
                > A Ty byłeś którąś rękawiczką, że tak się wyrażasz?:>

                no nie i w sumie nie wiem czy jest czego zalowac chociaz patrzac na
                wizytowke to calkiem calkiem z twarzy jestes ;)
    • rzeka.chaosu Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 10:48
      mąż pijany wszczyna awantury - w takiej sytuacji bym go nie broniła tylko wyszła z lokalu ;P

      robi sceny niewinnej kelnerce lub kelnerowi
      - zdarzało mu się, śmiałam się, albo siedziałam cicho

      Tak ogólnie to sam sobie radzi w takich przypadkach, bo jest wygadany i mojej obrony nie potrzebuje. Ale zawsze mówię mu szczerze, że mi się coś nie podobało, są czasami o to kłótnie.
    • burza4 Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:18
      ten_co_ma_racje napisał:

      > Czy jeżeli wasz mąż zrobił coś złego, niemoralnego, itd. to bronicie go w myśl
      zasady żeby bronić swojego

      Nigdy, bo to byłaby deklaracja, że myślę tak jak on, a nie widzę powodu, żebym w
      imię rodzinnej solidarności musiała czuć się jak palant

      > Ekstremalne przykłady - mąż pijany wszczyna awantury ale mogą być też inne
      przykłady jak np. robi sceny niewinnej kelnerce lub kelnerowi, itd.

      Mój mąż nie bywa pijany, i nie robi publicznych scen, więc trudno mi się do tego
      odnieść. Robienie draki po pijanemu czy awantury kelnerce to chamówa, której nie
      miałabym ochoty oglądać w niczyim wydaniu - wstaję i wychodzę a winowajcę jak
      ochłonie informuję, dlaczego.
      • marzeka1 Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:20
        Nie, tyle że nie zdarzyło się, abym musiała się nad tym zastanawiać, bo tak się
        nie zachowuje.
    • sweet_pink Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:26
      O kiedyś byłam młoda i głupia i broniłam, później siedziałam cicho i udawałam,
      że schowałam się pod ziemię, a jeszcze później dorosłam i zmieniłam męża na
      takiego, który nie stwarza takich sytuacji.

      Jedyna sytuacja kiedy mogę bronić, to przed policjantem wypisującym mandat za
      jakąś pierdołę w stylu zaparkowanie na 3 minuty zbyt blisko przystanku
      autobusowego gdzie autobus jeździ raz na godzinę(za coś zagrażającego
      bezpieczeństwu ruchu, to niech płaci i się uczy :P).
    • papapapa.poker.face Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 11:54
      wstyd mi za burackie zachowania kogos, kto mi towarzyszy. raczej
      probuje uspakajac obie strony i potem na boku tlumaczyc winnemu, zeby
      go nie zawstydzac
    • disa Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 12:47
      nie mam męża, a moi partnerzy nie robili mi obciachów

      a za takie coś "mąż pijany wszczyna awantury ale mogą być też inne przykłady jak
      np. robi sceny niewinnej kelnerce lub kelnerowi"
      to zwróciłabym uwagę mężowi/koledze/przyjacielowi/itd
      chamstwa tolerowała nie będę
      i nie ma tu znaczenia czy to mąż czy nie mąż ... ja się za nikogo wstydziła nie będę
      • fazaksiezyca Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 13:20
        jesli maz gada bzdury albo zaczyna klocic sie z innymi to mowie zeby
        skonczyl i staram sie zmienic temat a w domu mowie mu troche "do
        sluchu" jezeli rzeczywiscie przesadzil. jesli nadal sie kloci to
        ciagne go do domu i w domu mowie ze zachowywal sie zle:) jesli robi
        awanture po pijaku to przepraszam wszystkich za niego i ciagne go do
        domu a rano jak juz wytrzezwieje robie konretna awanture. nigdy nie
        zaczynam go opieprzac przy ludziach, ale tez go nie bronie jesli nie
        ma racji.
    • mamba8 Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 13:15
      Nie mam męża, ale miałam taką sytuację. Wtedy nic nie mówiłam z lojalności, ale
      po wyjściu z danej sytuacji mówiłam co o tym myślę.

      Jednak dosyć często miałam rozmowy czy byłam przypadkowo zaczepiana przez prawie
      obcych ludzi mówiących mi, że facet z którym przyszłam/robię zakupy/stoję w
      kolejce jest niedobry dla mnie i nie powinnam się z nim wiązać. Pff. I to
      najczęściej starsze kobiety. Strasznie dziwne słyszeć to od kogoś, kto Cię nie
      zna ani jego. Nie wiadomo też skąd się biorą takie mądre rady.
    • tiuia Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 13:18
      Nie! Jeśli uważam, że jest winny i przegina pałę, to dlaczego miałabym stawać po jego stronie? Sam nawarzył piwa - niech sam wypije.
    • fajnaret Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 17:21
      Dla mnie to jest podstawa
    • maitresse.d.un.francais Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 17:26
      z braku męża mogę jedynie odpowiedzieć - chłopa, kochanka lub kolegi bym nie broniła
      • lonely.stoner Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 17:31
        chamidlo z takimi problemai jak wszynanie awantur po pijaku, albo
        wszczyanie awantury z kelnerka - odpada w przedbiegach, nawet chyba
        nie chcialbym miec takiegio wsrod znajomych.
    • lolcia-olcia Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 22:27
      Po co mi parówa, która sama nie potrafi się bronić?
      • menk.a Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 22:31
        lolcia-olcia napisała:

        > Po co mi parówa, która sama nie potrafi się bronić?

        To wychodzi jak z psem obronnym, którego trzeba bronić.:D
        • lolcia-olcia Re: Bronicie swojego winnego męża przy obcych? 08.07.10, 22:33
          No właśnie dzięki za takiego, wolę by to on mnie chronił:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka