Dodaj do ulubionych

Relacje rodzinne

19.07.10, 14:14
Na fali wątków o relacjach rodzinnych chciałam Was zapytać jak podchodzicie do
tego co niby trzeba wypada należy względem rodziny z racji więzów krwi a na co
niekoniecznie macie ochotę. Czy macie gdzies co rodzina sobie mysli jak oceni
wasze zachowanie i mówicie wprost co wam nie pasuje , jakiego typu relacja was
męczy , czego nie chcecie?
Ja osobiscie jestem nierodzinna wyjątkowo , ograniczam kontakty jak się da i
jestem szcześliwa , mam wiele toksycznych osob w rodzinie które wzajemnie sie
po sobie slizgają a ja mam to z głowy.
Mam głęboko gdzieś że ktos o mnie klepie jaka to jestem nierodzinna , mam
swoje życie męża dziecko nie czuje potrzeby kontaktu z pociotkami.
Obserwuj wątek
    • annataylor Re: Relacje rodzinne 19.07.10, 14:17
      nie mam problemów z tym co wypada, a co nie. robię to, co uważam za
      słuszne :)
    • nothing.at.all Re: Relacje rodzinne 19.07.10, 14:20
      Ja tez nie potrzebuję głebokich kontaktów z rodziną. Są i fajnie,
      ale nie, że od razu jeżdzić do siebie, spotykać się. Na wesela jak
      zaproszą i mogę to jadę, ale nie czuję się w obowiązku robić
      wszystko bo tak wypada, bo więzy krwi, itp.
      Kieruję się swoimi potrzebami.
      • morgianna Re: Relacje rodzinne 19.07.10, 14:36
        Oj ja mam własną autonomię i jestem obgadywana nawet przez własną matkę przez
        ten fakt.
        Mówie głosno i wyraznie , nie dzown , nie przyjade , nie ma mnie w domu.
    • skarpetka_szara Re: Relacje rodzinne 19.07.10, 14:37
      Jestem bardzo blisko z rodzina, a rodzine mam dosyc spora. samych
      kuzynow mam lekko ponad 25. Z kazdym mam super relacjie, z
      niektorymi utrzymuje kontakt codziennie.

      w czasie dziecinstwa rodzina sie zbierala i robilismy wspolne
      wypady itd... wiec kazdy nauczyl sie dogadywac bo zawsze bylo nas
      duzo.

      A co do fajnej rodziny to dobre jest to ze akceptuja mnie
      jakakolwiek bym nie byla. np; nikt mi slowa nie powiedzial gdy nie
      bralam slubu koscielnego, chociaz pewnie paru z nich to zabolalo.
      Nikt nie robi dramatu gdy nie odzywam sie dluzej, albo nie odwiedze
      kogos, a zawsze mam tysiace zaproszen.

      Jedyne co nie moge robic to palic przy ciociach i rodzicach. Jakos
      po prostu nie moge i tyle. Aczkolwiek jestem tylko socialna
      palaczka, wiec zazwyczaj tylko na imprezkach mi sie chce czasami
      zapalic, aczkolwiek gdy jest to rodzinna imprezka - to musze sie
      chowac.
      • morgianna Re: Relacje rodzinne 19.07.10, 14:43
        No właśnie i podobna relacja sprowadzająca mnie do roli nastolatki która czai
        się ze szlugami by mnie zmęczyła. Jestem dorosła odpowiedzialną za siebie babą ,
        fakt że nikt mnie nie już nigdzie nie zaprasza jestem z boku ale że mam naturę
        egocentryczki skupionej na sobie jest mi z tym dobrze!
        • skarpetka_szara Re: Relacje rodzinne 19.07.10, 15:05

          Tylko dlatego ze jestem blisko z rodzina nie znaczy ze NIE JESTEM
          szczera. Wlasnie moge powiedziec im wszystko, i zyc wlasnym
          zyciem. Nie mam presji rodzinnej ani na dziecko, ktorego nie chcem
          miec i nie bede miala, ani nie musze sie tlumaczyc z tego jakie
          decyzjie podejmuje.

          Palenie to chyba jedyna rzecz ktorej z wlasnej glebi serca nie moge
          przy rodzinie robic. Oczywiscie nie zmieniloby to ich opini o mnie
          (troche ludzi w mojej rodzinie pali), jest to bardziej wewnetrzna
          decyzjia wywodzaca sie z milosci do rodziny. Tak jak czasami
          rodzice nie maja serca aby zapalic przy dziecku - moze kiedys to
          zrozumiesz. Nie ma to nic wspolnego z byciem nastolatkiem.

          Powiem ci tak, gdybym miala glupia rodzine to bym ich omijala z
          daleka i nie mialabym wyrzutow sumienia. Jednak takie rodziny jak
          ja mam nie zdarzaja sie czesto, wiec kontakty nie sa obowiazkiem
          tylko wywodza sie z wlasnych checi.
    • sumire Re: Relacje rodzinne 19.07.10, 15:12
      mam bardzo małą rodzinę, ale o tyle fajną, że nikt w niej się nie
      ogląda na to, co wypada, a czego nie. i im starsza jestem, tym
      ważniejsze są dla mnie relacje z rodziną. nie wyobrażam sobie
      ograniczania kontaktów, ale też nie mam potrzeby tego robić.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka