Dodaj do ulubionych

co powiecie na bajke o misiu?

20.07.10, 22:19
Tak mi wpadla w oko na jednym z forow dla facetow, o tym jak postepowac z kobietami, taka oto bajka o misiu.

"Sprobujmy scharakteryzowac takiego "zaawansowanego AFCo-misia" (zaawansowanego, czyli takiego, ktory przebil sie, jego zdaniem, przez pierwszy mur i zdobyl sympatie/przyjazn dziewczyny, na ktorej mu zalezy). Przyjacielski AFC wyslucha, doradzi, nawet przytuli, choc w rzeczywistosci caly czas zastanawia sie, jak sprawic, zeby ta przyjaciolka pokochala jego (i zeby wzieli slub, zbudowali sobie domek z bialym plotkiem i splodzili trojke dzieci). Posiada w glowie jakis wyidealizowany obraz swojej Jedynej Kobiety- uwaza, ze musza sie dobrze poznac, ze ona przeciez "nie jest taka", ze nie wypada jemu pocalowac jej (bo znaja sie dopiero trzy lata ), a ona uwaza go za najslodszego i najsympatyczniejszego faceta,jakiego zna (choc czasem nudnego- ale tego juz jemu nie mowi, zeby go nie zranic- moglby jeszcze chlopiec sie poplakac ). I co z tego, skoro jest on dla niej kompletnie nieatrakcyjny seksualnie?

Opiszmy jeden wieczor, ktory przydarzyl sie (lub moglby sie przydarzyc) Misiowi:
Misio bedzie ze swoja przyjaciołką caly dzien chodzil po sklepach, pomagal jej wybierac ladne ciuszki (a moze nawet za nie zaplaci), bedzie komplementowal, jak slicznie w nich wyglada. Dzis jest jego wielki dzien- wieczorem pojdzie z nia do klubu, caly szczesliwy, ze Ona pozwolila wejsc jemu do jej swiata, ze on przeciez przyszedl tutaj z Nia, a wszyscy dookola beda mu zazdroscic. Kupi jej oczywiscie niejednego drinka, a ona moze nawet z nim raz zatanczy. Wow, objal ja w tancu! Mis jest tak szczesliwy, ze nie zauwaza nawet jej znudzonej miny i spojrzenia bladzacego po sali.

Kiedy siedza na kanapie i Mis zbiera sie na wyznanie (tak, dzis powie jej po 5 latach znajomosci, ze ja kocha i chce zeby byli razem ), wtedy pewnym krokiem podchodzi do kanapy pewien facet (nazwijmy go, w podobnej zwierzecej konwencji- Tygrysem). Nie mowi ani slowa, kompletnie ignoruje Misia, usmiecha sie tylko, wyciaga reke i zabiera dziewczyne na parkiet. Dziewczyne misia! Misio obserwuje, jak ten facet z nia tanczy. Eeej, ale czemu on dotyka ją w tańcu w TAKI sposób? A ona się nie opiera, mało tego- widac, że sprawia jej to przyjemnośc. Misiu zaczyna myślec i dochodzi do wniosku, ze to pewnie jakis jej stary znajomy, ktorego ona zna dluzej niz Misia. Przeciez "ona taka nie jest" i w nie pozwolilaby tak dotykac sie jakiemus obcemu facetowi.

Dziewczyna naszego Misia wraca na kanape razem ze swoim znajomym- jest jakas taka dziwnie wesola i podekscytowana. Tygrys jest nawet przyjazny, tym razem przywitał się z Misiem, pochwalił jego koszulę (Misio czuje się ważny i dumny, ze to on przyszedl z tą piękną dziewczyną do klubu, probuje nawet "po mesku zaznaczyc" swoja wlasnosc, obejmujac dziewczyne. Ta jednak dyskretnie wymyka sie z jego objecia i zwraca sie z jakims pytaniem do Tygrysa, proszac jednoczesnie Misia, zeby kupil jej drinka. Taaak, Misio wie, ze to "jego kobieta"- w koncu poprosila o drinka jego, a nie Tygrysa . Kiedy Misio wraca z drinkiem, dostrzega, jak bardzo dziewczyna zblizyla sie do nowego znajomego. Misio slyszy, jak Tygrys opowiada zabawna historyjke, jednak w najlepszym momencie... przerywa ja. Dziewczyna prosi, zeby Tygrys dokonczyl, on jednak zmienia temat. Na szczescie dziewczyna ma przeciez Misia, ktory zna tez ta historyjke i opowiada jej zakonczenie za Tygrysa. Dziwne. Dziewczyna nie slucha juz tak uwaznie, jak wczesniej sluchala Tygrysa. Misio ma jednak "asa w rekawie"- opowie jej supersmieszna historie, ktora wydarzyla sie koledze jego kolegi w pracy.

Dziewczyna jednak go nie slucha, a na jej twarzy maluje sie dziwny wyraz. Tak, tego jeszcze Misiu u niej nie zaobserwował. To fascynacja. Dziewczyna jest oczarowana każdym słowem wypowiadanym przez Tygrysa- a przecież on nie mówi nic niezwykłego! Misio zna przeciez równie ciekawe historie, a moze i ciekawsze. I jeszcze ten dziwny ton głosu Tygrysa- co też ona w nim dostrzega? Misio, obserwując, jak dziewczyna jest coraz bardziej pochłonięta rozmową z Tygrysem (czemu ona go ciągle dotyka? czemu poprawia sobie fryzure? czemu śmieje się, chociaż Tygrys nie opowiada żadnych dowcipów. Baa, Misio to dopiero zna świetne dowcipy... ) stwierdza, że musi odzyskac zainteresowanie dziewczyny- przekrzykujac slowa Tygrysa, zaczyna opowiadac o tym, ze w przyszlym tygodniu kupuje nowy samochod- opowiada, jak wiele bedzie on mial koni i jak duzo będzie kosztował. Tylko, że dziewczyna jest jakoś mało tym zainteresowana... Tygrys odchodzi od stolika.

Misio jest zadowolony, o niebezpieczenstwo minęlo. Ma dziewczyne znow tylko dla siebie. Ona zaczyna jemu opowiadac, jaki to swietny facet. Misio dopytuje się o tego faceta- jest niesamowicie zdziwiony, gdy dowiaduje się, że to nie jest żaden stary znajomy, że poznali się właśnie teraz. - Misio jakby mimochodem wspomina, ze ten jego samochod, to... Oboje dostrzegaja jak do Tygrysa podchodzą dwie śliczne dziewczyny i z nim rozmawiają. Misio odetchnął z ulgą. Teraz, jak dziewczyna zobaczyła, że Tygrys zna tu jakieś inne kobiety, to już sobie da z nim spokój. Misio zbiera sie na odwagę, by wyznac, co czuje do swojej przyjaciółki. Ona jednak cały czas zerka w kierunku Tygrysa, który świetnie się bawi, rozmawiając i tańcząc z inną dziewczyną.

Misio już zaczyna mówic to, co sobie planowal, gdy... do stolika podchodzi Tygrys i znów zabiera dziewczynę na parkiet. O co chodzi? Czemu ona z nim poszła? Misio ze zdziwieniem obserwuje zachowanie swojej Wymarzonej Idealnej Kobiety. Ich taniec jest coraz bardziej namiętny, dziewczyna dosłownie obmacuje Tygrysa. W pewnym momencie... bum! Misio czuje, ze zawalił mu się świat. Jego porządna, szanująca się przecież dziewczyna zaczyna... całowac sie na srodku parkietu z Tygrysem. I to jak całowac! To są prawdziwie namiętne pocałunki- bo Misio, tu trzeba oddac mu honor- tez calował się ze swoją przyjaciółką. To znaczy dokładniej to pocałował ją kiedyś w policzek, jak miała urodziny. Ale zawsze

Dziewczyna kilka minut pozniej podchodzi do smutnego i zdezorientowanego Misia, dziekujac jemu a mily (a jakze ) wieczor i oznajmiajac, ze nie musi jej odprowadzc, bo Tygrys ja odprowadzi i poniewaz mieszkanie Tygrysa jest po drodze, to ma pokazac jej swoją kolekcję płyt Elvisa, bo jest jego wielkim fanem (heh ). Misio mowi, ze chcial z nia porozmawiac, na co ona odpowiada, ze rozmowa moze poczekac do jutra, a ona jest juz zmeczona. Daje mu na pozegnanie buziaka w policzek. Misio jest szczesliwy. Znaja sie przeciez dopiero 5 lat, a ona sama dała mu buziaka. To już ich drugi całus- można powiedziec, ze są już blisko ślubu, a przynajmniej zaręczyn. Humor psuje mu tylko wspomnienie widoku tego tanca i namietnych pocałunkow dziewczyny z Tygrysem- ale to pewnie tak wyszło, przez przypadek. Ona przecież taka nie jest. Moze to on po prostu wymusil na niej tego całusa, a zresztą to wcale nie było takie namiętne całowanie. Misiu by to zrobil lepiej.

Misiu wracając samotnie do domu zastanawia się, co też rocbi dziewczyna z Tygrysem. Miała pójśc tylko na chwilę do niego obejrzec te plyty (swoja droga, Misio tez ma w domu duzo plyt- czemu dziewczyna jakos nigdy nie byla zainteresowana ich ogladaniem?). Ale to przeciez obcy facet... Moze on ma cos wiecej na mysli? Niee, przeciez ona by TEGO nie zrobiła. Ona taka nie jest. Misio postanawia zadzwonic do niej. Gdy dziewczyna odbiera telefon, Misio slyszy jej glos, ktory zapewnia, ze wszystko jest OK, ze ona jest bardzo zmeczona i juz lezy w lozku i ze dziekuje jemu za mily wieczor. Misio sie uspokoil ("wiedzialem, ze ona taka nie jest"). W telefonie w tle Misio slyszy muzyke Elvisa... "You will always on my mind"...

cdn ponizej
Obserwuj wątek
    • mazowsze321 cs 20.07.10, 22:21
      ciag dalszy bajki:


      Kilka dni pozniej, Misio przytula płaczącą przyjaciółkę. Tygrys nie zadzwonił do niej od 3 dni. A to drań. A wydawał się taki świetny. Misio jest jednak przy niej i jej nie zostawi. Zrobi jej nawet kakao. I tak przez dwa kolejne dni. Przyjaciółka się żali Misiowi, że wszyscy faceci to dranie, że tylko on jest wyjątkowy i tylko on jej nie skrzywdził. Misio wyraża swoje oburzenie zachowaniem Tygrysa, ale w duchu cieszy się, że dziewczyna teraz w koncu dostrzegła, jacy są faceci i zauwazyla, jaki to on-Misio- jest wspaniały i wierny. Moze nawet dostanie trzeciego buziaka... A zeby jej nie bylo smutno, poszedl do kwiaciarni po wielki bukiet kwiatów.

      Misio pomyslal sobie, ze teraz jest dobry moment, zeby jej wszystko wyznac. Ubral sie elegancko i stoi pod jej drzwiami z tymi kwiatami. Stoi 15 minut, ale nikt nie otwiera. W koncu dzwoni do niej na komorke. Ona odbiera i Misio słyszy jej rozentuzjazmowany głos: "Tygrys zadzwonił! Wiedziałam, że zadzwoni. On jest naprawdę wspaniały. Chce się ze mną znów spotkac. Super, nie? Misiu, a co, Ty stoisz u mnie pod drzwiami? Chciales porozmawiac? Przepraszam Cie, porozmawiamy innym razem, dzis nie moge, sam rozumiesz. Chociaz... wiesz co? Misiu, ja byłam jeszcze w sklepie, czekam teraz na taksówkę. Ale może Ty byś mnie zawiózł do Tygrysa? Masz przeciez blisko. A ja nie chce się spóznic, bo on pewnie na mnie nie bedzie czekal. Niee, on nie jest taki dobry jak Ty, Misiu. Ja wiem, ze ty bys poczekal nawet i trzy godziny."

      Co robi nasz Misio? Wsiada grzecznie w samochod, jedzie po dziewczyne i zawozi ja do Tygrysa. Pyta jeszcze, o ktorej po nią ma przyjechac. Ona odpowiada, zeby nie robil sobie klopotu, ze zostanie u Tygrysa na noc, bo beda do pozna ogladac filmy. Ale zastrzega, ze Tygrys ma osobny pokoj goscinny- przeciez wiadomo, ze ona nie bedzie spala z nim w lozku. Ona taka nie jest..."

      Ktora ma takich misiow? Przynajcie sie:) I co o tym myslicie?

      • gr.een daj jakieś streszczenie 20.07.10, 22:44
        mamy tu problem z przebrnięciem tekstów sp7 a co dopiero twojego.
        Opisz to w trzech krótkich zdaniach.
        • mamba8 Re: daj jakieś streszczenie 20.07.10, 22:48
          a ja lubię czytać sp7 :P ma coś zawsze mądrego do powiedzenia..zresztą tak jak
          potworski
          • gr.een Re: daj jakieś streszczenie 20.07.10, 22:53
            mamba8 napisała:

            > a ja lubię czytać sp7 :P ma coś zawsze mądrego do powiedzenia..
            to ja poproszę o tłumaczenie tegoż słowa pisanego bo trudno czasami zrozumieć co
            autor miał na mysli, a piwa zbyt często się nie da.
            zresztą tak jak
            > potworski
            ten to dopiero ma mądrości
            • potworski Re: daj jakieś streszczenie 21.07.10, 00:10
              gr.een napisał:

              > zresztą tak jak
              > > potworski
              > ten to dopiero ma mądrości


              Rozwiń tę myśl.
              • gr.een Re: daj jakieś streszczenie 21.07.10, 10:01
                potworski napisał:

                > gr.een napisał:
                >
                > > zresztą tak jak
                > > > potworski
                > > ten to dopiero ma mądrości

                forum.gazeta.pl/forum/w,16,113996080,113996307,czesc.html
                czy dalej mam rozwijać?
                > Rozwiń tę myśl.
                >
        • mazowsze321 Re: daj jakieś streszczenie 20.07.10, 22:53
          > Opisz to w trzech krótkich zdaniach.

          nie da sie:)
          • soulshunter Re: daj jakieś streszczenie 21.07.10, 00:12
            jak to sie nie da. Prosze bardzo streszczenie w 6-u slowach:
            ble, ble ble, rzyg, rzyg, rzyg.
    • mamba8 Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 22:38
      Misio pisze ZBYT kobieco. Tak, że nie przebrnęłam. Misio chyba powinien się
      nauczyć być bardziej męski wtedy dorówna Tygrysowi. A tak w ogóle poszukaj sobie
      wolnej...
      • mazowsze321 Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 22:57
        > Misio pisze ZBYT kobieco. Tak, że nie przebrnęłam. Misio chyba powinien się
        > nauczyć być bardziej męski wtedy dorówna Tygrysowi.

        Ale czy zachowanie kobiety z tej bajki jest dziwne? Wg mnie nie. A wg was? Chyba tez nie?
        Ale tak na logike to ta kobieta mysli mniejsza glowka. A skoro jej zachownie dla innych kobiet nie jest dziwne, to znaczy ze inne tez mysla mniejsza glowka a nie ta na szyi. Ale przeciez.... kobiety nie maja mniejszych glowek tylko faceci.

        Wiec skad taka opinia o mezczyznach?
        • mamba8 Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:07
          Słuchaj nie mogę Ci nic powiedzieć, bo nie przebrnęłam. Jeśli jesteś zakochany
          nie zdobędziesz jej uczuć latając z nią po zakupy czy zastępowaniem jej
          koleżanek. I tak myślimy swoją "głębią", zdarza się. Jak już raz przypnie Ci
          metkę "przyjaciel i nic więcej" to nie ma szans.
          • skarpetka_szara Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:10
            a mnie ciekawi dlaczego ludzie odpowiadaja na watki - ktorych nie
            przeczytali do konca. Przeciez w ogole nie robisz wkladu w watek
            tylko go zasmiecasz. Potem inni ludzie czytajac Twoje wypowiedzi o
            tym ze nie czytalas watku sa zdezorientowani i sie zniechecaja do
            pisania.

            Please, jak nie czytalas/nieprzebrnolas do konca, to nie wypowiadaj
            sie, niech ludzie ktorzy lubia czytac - sie wypowiedza.
            • gr.een Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:12
              a kto zaczyna czytać wątek od odpowiedzi?
            • mamba8 Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:15
              Ok, masz rację.
          • mazowsze321 Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:39
            > Jak już raz przypnie Ci
            > metkę "przyjaciel i nic więcej" to nie ma szans.

            To tez sie da przelamac. uwierz ze sa na to sposoby i to sprawdzowne. Ale nie o tym dyskusja i nie mam zamiaru udowadniac. Ale az bys sie zdziwila jak z jakiegos twojego przyjaciela moze zrobic sie twoj bzykacz - gdyby oczywiscie zrobil co trzeba.
    • skarpetka_szara Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:01
      LOL, Swietny tekst!!!!

      Malo jest takich misiow, ja bym takiego misia nie chciala, zreszta
      takiego tygryska tez nie. Moze cos pomiedzy? Prosiaczka czyba, lol

      Znam takiego podobnego misia. zal mi go, bo dobry chlopak z niego
      jest.
      • mazowsze321 Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:40
        > Znam takiego podobnego misia. zal mi go, bo dobry chlopak z niego
        > jest.

        malo jest a takiego znasz:) Jest duzo takich.
        • skarpetka_szara Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 02:11
          Hmmmmm.... niedawno nawet zalozylam watek o nim. Wiekszosc
          dziewczyn wypowiedziala sie ze takiego Misia by nie chciala jako
          partnera. Wcale sie nie dziwie.

          No wiesz, ja znam jednego misia, a takich tygryskow znam baaaardzo
          duzo.

          mazowsze321 napisał:

          > > Znam takiego podobnego misia. zal mi go, bo dobry chlopak z
          niego
          > > jest.
          >
          > malo jest a takiego znasz:) Jest duzo takich.
    • bijatyka Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:15
      Przeczytam jutro w fabryce
      • mazowsze321 Re: co powiecie na bajke o misiu? 20.07.10, 23:40
        > Przeczytam jutro w fabryce

        w jakiej fabryce?
        • scibor3 Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 00:34
          Fabryce wyrobów gumowych. Zajmuje się ich testowaniem.
          • bijatyka Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 01:12
            Puszczam balony !
    • maitresse.d.un.francais że przydługa, a zjawisko od dawna znane 20.07.10, 23:29
      dzieci robią ci bardziej macho, a wychowują ci mniej macho ;-)

      nie mam takiego misia ani żadnego
    • ik.2010 Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 01:26
      Wszystko to prawda, ale trzeba było mnie ku.wa uświadamiać zanim zdradziła... :/

      Tymczasem bardziej maczo bywają najczęściej ci, którzy mieli dziwne relacje w
      dzieciństwie i relatywnie mało kobiet wokół siebie, gdy byli mali. Ja miałem
      tego pecha, że zostałem wychowany przez kobiety, w otoczeniu miałem głównie
      koleżanki i przez całe dzieciństwo słyszałem tą idiotyczną babską propagandę:
      "Masz być miły, dobry, opiekuńczy, bla, bla, bla". I człowiek w takie rzeczy
      uwierzył i trudno jest się z tego wygrzebać. Dopiero życie zweryfikowało
      brutalnie te bzdury...


      Oczywiście przedstawione w bajce postaci to typy idealne i bardzo skrajne. W
      praktyce większość facetów jest bardziej pośrodku, z jednej lub drugiej strony.
      Ja też zapewne bym był normalnym takim prosiakiem :D, gdybym poczuł trochę
      męskiej ręki w życiu.

      Aha - bajka ta nie zgadza się, gdy kobieta ma większe doświadczenie i dobrze zna
      Tygrysów. Po 25 roku życia myślę, że i Tygrys ma z reguły wyższą poprzeczkę.
      • skarpetka_szara Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 02:17
        Ba, gdy kobieta wyplacze sie juz przez Tygryskow i jest nimi juz
        zmeczona, dopiero doceni Misia.

        Aczkolwiek mysle ze kobiety ewolucyjnie lubia troche agresji w
        facecie.
        • ik.2010 Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 03:22
          Ba, być może nawet powinny lubić - przecież chcą FACETA a nie cipkę.

          Problem w tym, że ewolucyjnie bronią kobiet są kłamstewka i manipulacje. Bronią
          mężczyzn była siła fizyczna. Kobieta na tym polu nie miała szans, więc wyrobiła
          sobie umiejętność okręcania wokół palca, manipulacji...

          Ile złego, ile zdradzonych misiów, ile problemów i tragedii powstało przez to
          głupie pitolenie o partnerstwie!

          Kiedyś szkoły były dysedukacyjne. Dzisiaj są koedukacyjne. Faceci od młodego
          przebywają w towarzystwie koleżanek, które urabiają ich swoimi bredniami.

          A potem się dziwią wszyscy, że jest kryzys męskości... Jak ma nie być, jak robi
          się wszystko, żeby z facetów kobiety zrobić?

          Ta cała feministyczna ideologia w stylu opiekuńczy tatuś, urlop tacierzyński,
          pomagaj w gospodarstwie domowym, nie bądź panem i władcą, pytaj się kobiety, bo
          jest drugą połówką (w g. prawda, bo kobieta nie chce być pytana, bo jest
          niezdecydowana i oczekuje zdecydowania od faceta)...

          szkoda słów...
          • skarpetka_szara Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 04:39
            Wiesz, w calym tym zamieszaniu jest jakas rownowaga. Ja np sie
            smieje na zbyt maskularnych facetow. Ci wszyscy miesniaki mnie
            smiesza. Ogolnie lubie opiekunczych facetow ale z dobra bajera, z
            tym "czyms".

            mam np. brata ktory urodzil sie bardzo piekny i na swojej urodzie
            zawsze polegal bo dzieczynom sie podobal. Mi taki typ nie
            odpowiada. Wole troche niepieknych ale ktorze wyrobili sobie
            charakter.

            Kobiety tez nie sa takie jak kiedys. Wiele kobiet nie lubi alfa-
            mezczyzn, gdyz same sa alfa. Lubia takich,ktorzy sa partnerami dla
            nich, a nie "panami".

            Szczerze mowiac moj maz narzeka ze np jestem zbyt "alfa". Ale
            wychowujac sie z bracmi musialam wyrobic sobie te cechy gdyz inaczej
            moje "ja" by zaginelo miedzy nimi. Za to doceniam pogodne cechy w
            facetach. uzupelnia mnie to.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 10:14
      Beznadziejnie napisany ten tekst o misiu, czy też AFC(Average frustrated chump).

      Natomiast nie winiłbym za jego sytuację kobiet i ich legendarnej wręcz zdolnosci
      do maniupulacji... Sam sie o to prosi swoim podejściem i brakiem odwagi do
      postawienia sprawy jasno.

      Niczym się taki misio nie różni od panienki która wybrankowi do łóżka wskoczy
      licząc że dzięki temu od razu zbudują głęboki i satysfakcjonujący związek uczuciowy.

      Co nie zmienia faktu że tą historię na pewno pisała kobieta...
      • mar_tla_tla Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 10:33
        misiu pluszowy naprawdę? :P
    • kombinerki_pinocheta Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 10:27
      Nie ma takich facetow. Historia musi byc zmyslona.

      Juz nie raz o tym pisalem, ze lepiej byc zlym chlopcem niz cieplym misiem. Za bad boyem przemawia nieprzywidywalnosc, pewnosc siebie, przebojowosc, tajemniczosc przez co dostarcza kobietom odpowiedniej pozadanej dawki emocji w krotkim czasie.
    • sweet_pink Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 10:42
      Mdło mi się zrobiło od tej historii i opisu owego rozlazłego misia. Bardzo sobie
      chwalę, że nie mam w otoczeniu żadnego takiego misia. Jakoś na szczęście
      większość moich kumpli i przyjaciół, to zwyczajni faceci z jajami.
      Po za tym historia jest czarno-biało nienormalna, bo między macho zapraszającymi
      do łózka po pierwszym spotkaniu, a ciapami czekającymi 3 lata by dziewczynę
      objąć jest całe spektrum zachowań pośrednich, a gdzieś po środku leżą te, które
      są najbardziej normalne, naturalne i pożądane przez kobiety.
    • multilenka Re: co powiecie na bajke o misiu? 21.07.10, 12:14
      Tygrysek i Misio to pozory. Pod tygryskiem kryje sie czesto zrzeda,
      a pod Misiem nudziarz...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka