22.03.04, 10:24
A ja rozstałam się z facetem po długim czasie bycia razem. Myślałam,że będę
cierpieć, bo naprawdę kochałam go a tu nic. Jest mi dobrze samej, ciszej i
spokojniej. Inwestuję w siebie. Myślałam, że jestem bardzo otwarta na ludzi
będąc w związku a teraz okazuje się, że tak naprawdę staraciłam wielu
zanajmych i kumpli bo mój świat kręcił się wokół niego. Powoli odbudowuję
kontakty. Wiem, że znajdę tego jedynego:))
Obserwuj wątek
    • blanchet pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 10:36
      ile masz lat i jak długo byliście razem i jak długo czasu mineło od waszego
      rozstania.
      pytam bo gdy myslę o być może prawdopodobnym moim rozstaniu (8lat razem i nie
      widzę świata poza nim) to wydaje mi się że wpadłabym w czarną rozpacz
      • Gość: anna Re: pytanie bardzo praktyczne IP: *.lodz.mm.pl 22.03.04, 10:56
        ja mam 28 lat rozstałam sie po 6 latach byłam pewna ze spedze z nim całe zycie
        też myślałam ze go kocham ze bede cierpiała a tu nic, rówież straciłam kontakt
        ze znajomymi bo nasze spotkania ograniczały sie do jego znajomych teraz staram
        sie je odzyskac, mineły 4 miesiące poznałam kogoś innego i jest mi lepiej
        • blanchet Re: pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 11:02
          a nie boisz się tego ponownego inwestowania, ucierania, poznawania i nie
          wiadomo jak go poznasz co z niego tak naprawdę wyjdzie. ja boje się że nie mam
          siły na nowy związek a chce byc w związku. zastanawiam się-może lepiej byłoby
          mi z kobietą
          • ania_z_zielonego Re: pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 11:24
            blanchet napisała:

            > a nie boisz się tego ponownego inwestowania, ucierania, poznawania i nie
            > wiadomo jak go poznasz co z niego tak naprawdę wyjdzie. ja boje się że nie
            mam
            > siły na nowy związek a chce byc w związku. zastanawiam się-może lepiej byłoby
            > mi z kobietą

            Ja wyszłam z założenia, że lepiej teraz niż za kilka lat wtedy będzie jeszcze
            trudniej.
          • Gość: anna Re: pytanie bardzo praktyczne IP: *.lodz.mm.pl 22.03.04, 11:40
            oczywiście ze się boje tym bardziej ze były chce wrócić( to on odszedł) sama
            nie wiem co robic z tym byłam 6 lat wiem na co go stać i jakim jest człowiekiem
            a o nowym wiem o wiele mniej i nie wiem czy coś z tego wyjdzie, nie wiem czy
            warto inwestować swoje uczucia, nic juz nie wiem
            a moze wrócić do byłego?
            • blanchet Re: pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 11:47
              niestety nikt nam nie odpowie na to trudne pytanie, ciężka sprawa sama się
              gryzę - odejść czy zostać, życie jest krótkie a ja chce z kimś być zkimś kogo
              dobrze znam a to wymaga czasu- kilku dobrych lat-nie mam siły i ochoty,
              niezalezy mi na pierwszym półroczu nieziemskiego zauroczenia a potem bedzie tak
              jak z tym- w sumie dobrze-ale te róznice między nami chyba niedługo eksplodują.
              • wojtek_blankietowy Re: pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 11:50
                blanchet napisała:
                > niestety nikt nam nie odpowie na to trudne pytanie, ciężka sprawa sama się
                > gryzę - odejść czy zostać, życie jest krótkie a ja chce z kimś być zkimś kogo
                > dobrze znam a to wymaga czasu- kilku dobrych lat-nie mam siły i ochoty,
                > niezalezy mi na pierwszym półroczu nieziemskiego zauroczenia potem bedzie tak
                > jak z tym- w sumie dobrze-ale te róznice między nami chyba niedługo eksplodują

                blankiet
                moja rada zostaw go i rzuc sie w wir zaliczania facetow. odkryjesz sie na nowo
                moze poznasz tego a moze zrobisz komus dzidziusia
                w koncu z tego co pamietam uwazasz ze dziewczyny tez zaliczaja facetow a taka
                odmiana czasem dobrze robi
                • blanchet Re: pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 12:30
                  zaliczanie swoją drogą Tutaj rozmawiamy o związku stałym co pobocznego
                  zaliczania nie musi wykluczać!
            • ania_z_zielonego Re: pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 12:16
              My rozstaliśmy się bo oboje tego chcieliśmy. To, że znałam go świetnie
              wszystkie dobre i złe strony nie pomagało a raczej przeszkadzała, gdyż
              wiedziałam, że walka z pewnymi nawykami to walka z wiatrakami. Uznałam, że
              walczyć można, ale jak już umiemy się tylko kłócić to należy się rozstać -
              zmieniać nie można tylko jednej strony. Oczywiście, że boję się nowego związku,
              nowego rozczarowania, szukania(może to ten był dla mnie i nie należało szukać
              innego), wielu rzeczy. Teraz boję się coraz mniej...
      • annb zaraz zaraz 22.03.04, 11:06
        ktoś się niedawno pytał o formalności przed slubem...a teraz rozstanie?
        • blanchet Re: zaraz zaraz 22.03.04, 11:10
          a widzisz :(((((((( wczoraj była III wojna o poglądy zawsze były sprzeczne ale
          teraz to hoho! Bóg wygrał!- jednym slowem Ja już nawet głupia się do niego
          modliłam żeby dal mojemu spokój i nawet przez jakiś czas byl. Wczoraj znowu mu
          odbiło- ja boje sie że jest już poważnie chory a on że ja opętana
      • ania_z_zielonego Re: pytanie bardzo praktyczne 22.03.04, 11:21
        Mam 25 lat a z nim byłam ponad pięć. Planowaliśmy razem przyszłość ale ciagle
        coś się psuło. Zresztą może to tylko ja planowałam tą przyszłośc:((
    • muczo.maczo Re: rozstania 22.03.04, 10:43
      kto wie a moze nawet trzech tych JEDYNYCH
      • ania_z_zielonego Re: rozstania 22.03.04, 11:29
        muczo.maczo napisała:

        > kto wie a moze nawet trzech tych JEDYNYCH

        nie musisz ironizować ... skoro nam nie wyszło to założyłam, że to nie był ten
        jedyny ... myślę, że taki może być tylko jeden
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka