Dodaj do ulubionych

Schudłam, ale....

12.08.10, 09:02
Jakiś czas temu trochę schudłam. Nie byłam jakaś bardzo gruba (BMI 25), ale
chciałam wyglądać lepiej i wyglądam. Gdy spotykam się z rodziną lub znajomymi,
którzy nie widzieli mnie jeszcze po "przemianie", zwykle słyszę komplementy i
to jest miłe. Jednak często również stosują, moim zdaniem, mało delikatne
porównania do mojego wyglądu sprzed diety, typu "teraz to jesteś laska, nie to
co kiedyś", "wtedy to była z ciebie taka baba, a teraz, ho, ho". Być może ma
to na celu podkreślenie tego, co osiągnęłam, ale mnie się robi przykro...
Nigdy nikt mi nie powiedział, że źle wyglądam i sama też nie uważałam siebie
za maszkarę. A teraz wydaje mi się, że byłam jakimś potworem, a wszyscy z
litości nie mówili mi tego wprost (choć między sobą owszem). Przecież zawsze
mogę znów przytyć i co wtedy? To ludzka rzecz. W ogóle dziwi mnie, że stałam
się przedmiotem takiej analizy (są to czasem całe wywody) i ludzie aż taką
wagę przywiązują do czyjegoś wyglądu. Jak powinnam się zachowywać wobec takich
komentarzy?
Obserwuj wątek
    • martishia7 Re: Schudłam, ale.... 12.08.10, 09:09
      Mów, że schudłaś przez ciężką chorobę.
    • iminlove Re: Schudłam, ale.... 12.08.10, 09:25
      Jejku, i tak źle, i tak niedobrze. Niek†órzy nie potrafią się z niczego
      cieszyć. CIESZ SIĘ, PO PROSTU!
    • blueanabella Re: Schudłam, ale.... 12.08.10, 09:44
      zaloze sie ze nie powiedzial tego zaden facet:)
      baba babie zawsze musi dokopac, to jest po prostu zwykla babska
      zawisc

      ja to juz sie nauczylam i odpalam takim chamom prosto w twarz -
      wiesz ogolnie to co mowisz jest chamskie ale niech bedzie i
      usmiecham sie szeroko:)
      • aneta-skarpeta Re: Schudłam, ale.... 12.08.10, 10:08
        albo powiedziec- widzisz jakbys troche o siebie zadbała to tez bys
        lepiej wypgladała;)
        nawet jak tamta o siebie dba, to mogłaby bardziej:D
      • kitek_maly Re: Schudłam, ale.... 12.08.10, 20:28
        > zaloze sie ze nie powiedzial tego zaden facet:)
        > baba babie zawsze musi dokopac, to jest po prostu zwykla babska
        > zawisc

        Nie oceniaj wszystkich kobiet po sobie.
        • pennies Re: Schudłam, ale.... 12.08.10, 21:57
          Ale tak niestety często jest. Takie dosrywanie w niby to niewinnych uwagach albo koncentrowanie się na tym w co kto jest ubrany, jak wygląda, ile waży. Ostatnio przebywam w środowisku ludzi, których dobrowolnie na znajomych nigdy bym sobie nie wybrała (ale "znajomić" się z nimi muszę) i z przerażeniem obserwuję, jak małostkowe potrafią być nawet starsze kobiety. Takie wstrętne analizowanie cudzej figury, kąśliwe uwagi na temat wyglądu obcych lub bliskich osób są na porządku dziennym (oczywiście za plecami poddanych analizie). Tym te kobiety żyją! A nie są to, tak by się mogło wydawać, jakieś ostatnie tłumoki. Być może to przypadek, że poznałam aż tyle kobiet, które w ten sposób patrzą na świat i próbują przy każdej okazji wbijać szpile innym. Na pewno nie rozumują w ten sposób wszystkie i wiele fajnych babek chodzi po ziemi. Ale takich pustych jędz też jest sporo. I myślę, że zawiść ma tu coś do rzeczy.
    • cortijo_blanco Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 00:36
      Ja w ciagu ostatnich kilku miesiecy tez sporo schudlam, wrocilam do starego
      rozmiaru 34. Nie jestem wysoka, mam 160 cm, wiec w rozmiarze 34 wygladam po
      prostu normalnie, nie jestem wychudzona.
      Wielu mezczyzn pogratulowalo mi wysilku wlozonego w schudniecie, pytali o porady
      i wszyscy komplementowali moja nowa figure.
      Natomiast mnostwo babeczek stwierdzilo, ze schudlam za bardzo, czasami
      spotykalam sie z pytaniami 'a coz Ci sie stalo, ze tak wygladasz'.
      To co ja odpowiadam na niedelikatne komentarze to zazwyczaj jest 'och, ja po
      prostu wrocilam do mojej dawnej figury, czuje sie teraz rewelacyjnie i goraco
      polecam schudniecie jezeli ktos potrzebuje, bo na prawde warto sie pomeczyc'.
      Mowie to z usmiechem na twarzy, sprawiaja wrazenie zupelnie szczerej, bo jak sie
      pewnie domyslasz komentujacymi sa zazwyczaj osoby potrzebujace diety :)))
      Problem z glowy!
      • pennies Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 16:32
        Cha, cha. Swojego czasu przyjmowałam leki, po których puchłam. Gdy terapia się skończyła, schudłam optycznie i zaczęłam wyglądać o niebo lepiej. Pamiętam, że przez jakiś czas potem sporo zatroskanych pań o figurze beczułki martwiło się tym moim schudnięciem tak, że musiały mnie o tym z troską w oczach informować i dopytywać jak to się stało :D
      • jej_torebka Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 18:06
        skąd ja to znam :/
    • izabellaz1 Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 09:09
      Wiesz, Gajos już coś o Polakach powiedział w serialu "Alternatywy 4":
      m.in. "ludzie nie myślą" - i coś w tym jest.
      Nie przejmuj się :)
    • madzioreck Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 09:42
      Po prostu to olej, wiesz? Ja mam znajome, które wprawdzie nie zauważyły, że
      ostatnio schudłam 20kg, ale za to zawsze zauważały, że przytyłam 3kg ;)
    • korcz81 Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 10:37
      Uwierz mi, iż 10 kg straconej wagi rzeczywiście powoduje przemianę kobiety całkiem średniawej, w taką, za którą faceci oglądają się na ulicy.
    • eat.clitoristwood W kwestii formalnej... 13.08.10, 10:41
      skoro chudłaś, powinnaś odchudzić też ksywkę, na hanuszka. ;)
      • skubidubidu Re: W kwestii formalnej... 13.08.10, 10:50
        Ha ha ha.
        Mnie "koleżanki" lubią raczyć komplementami, że schudłam. Waga
        pokazuje +10 kg :) :) :)
        Nie mam pretensji. Myślę, że chcą być po prostu miłe, tylko im to
        nie wychodzi :)
    • emka222 Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 11:13
      To typowe w Polsce. Umniejszenie Twojego sukcesu. Takie dołożenie Ci, dokopanie
      żebyś się nie czuła tak wspaniale.. Tak aby Ci trochę dogryżć żebyś się nie
      czuła za fajnie, a poniewaz nie mogą się przyczepic do obecnego stanu to
      wyolbrzymiają poprzedni z nadzieją że zepsują Ci humor ( bo zaczniesz sie
      zastanawiać że faktycznie byłaś maszkarą a nikt Ci nie mówił z litości ) Ehhh.
      Polaczkowie..
      • agaoki Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 11:39
        Też masz się czym przejmować...
        Najważniejsze, że teraz jesteś szczupła! Ciesz się tym i zrób wszystko, żeby nie
        wrócić do poprzedniego stanu.
        Gratulacje!
    • pochodnia_nerona Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 13:59
      Ludzie są źle wychowani i nie mają poczucia taktu, do tego bezmyślni. Może chcą
      podkreślić Twój sukces, ale robią to na tyle nieudolnie, że sprawiają przykrość
      i prowokują do zadręczania się o stan poprzedni. Myślę, ze nie masz co tego
      rozpamiętywać.
    • sid.leniwiec Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 17:07
      Jakoś tak jest, że nie wypada dokuczać grubemu, ale jak schudnie, to z lubością
      wypominają stan poprzedni. Za to moja bardzo chuda koleżanka musi się nasłuchać
      na każdym kroku.
    • ind-ja Re: Schudłam, ale.... 13.08.10, 19:10
      olac!
    • malina510 Re: Schudłam, ale.... 15.08.10, 23:25
      etam. Byłaś śliczna, a teraz jestes jeszcze ładniejsza. tak może być? Może
      naprawdę nie chcą Ci dociąć, ale nie umieją chwalić? Miałam to samo po -
      10 kg :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka