18.08.10, 23:28
Aż trudno uwierzyć, że kiedyś większość "tych" spraw, za przyszłych małżonków
załatwiali rodzice albo swatki. A teraz się ludzie sami muszą męczyć albo
wypróżniać swoje mózgi i eksponować ciała na sympatii. Albo tez narzekać na FK
jaki to świat jest zły. Czasem dobrze mieć troskliwą mamusię. ;)

Ja akurat należę do osób, które zdecydowanie wolą takie sprawy załatwiać
samodzielnie. Mam jednak wrażenie, że niektórym ulżyłoby znacznie, gdyby na
horyzoncie pojawiła się jakaś swatka, "jak to drzewiej na wsiach bywało". ;P
Np. w "Chłopach".

Piszę o tym, bo mam na co dzień przyjemność obserwować taką troskliwą mamusię
i jej syna. Facetowi niczego nie brakuje, ale jest sam, choć już pewnie ma ze
30 lat i widać, że sam być nie chce. Jego mama to moja szefowa i coś mi się
zdaje, że specjalnie inicjuje sytuacje, w których jej syn zostaje sam na sam z
różnymi dziewczynami z pracy albo podpytuje nas o sprawy "domowe" tak jakby
chciała się dowiedzieć, która się nada na synową. Śmiesznie. ;P ;):):)
Obserwuj wątek
    • maitresse.d.un.francais Re: Swatanie 18.08.10, 23:32
      Ooo, rzeka na forumie. ;-)
      • rzeka.chaosu Re: Swatanie 18.08.10, 23:34
        :D O a co tak dawno mnie nie było? :)
        Trochę pracy miałam i ciągle na walizkach jestem. ;)
    • menk.a Re: Swatanie 19.08.10, 12:10
      Rozumiem, że ludziska zapraszają znajomych na imprezę, coby dać szansę jakimś
      pojedynczym sztukom się poznać na zasadzie a nuż pociągną to dalej. Ale takie
      nachalne i wyraźne wpychanie kogoś komuś do rąk... Ratuj się kto może.:D
      • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 19:06
        We wrześniu mam wesele pary, która poznała się przez mnie na jednej z imprez.
        Już prawie cztery lata temu. ;) Ech dumna jestem z tego, bo nawet nie
        wiedziałam, że są na serio razem. ;)
    • jan_hus_na_stosie Re: Swatanie 19.08.10, 12:50
      na mnie swatanie działałoby jak płachta na byka i przyniosło odwrotny skutek,
      kandydatki na moją kobietę wybieram sobie sam, tzn. już nie wybieram ;)
      • dystansownik Re: Swatanie 19.08.10, 13:46
        > na mnie swatanie działałoby jak płachta na byka i przyniosło odwrotny skutek,
        > kandydatki na moją kobietę wybieram sobie sam, tzn. już nie wybieram ;)

        Już nie wybierasz? Postanowiłeś żyć w celibacie? :D
        • jan_hus_na_stosie Re: Swatanie 19.08.10, 16:04
          dystansownik napisał:

          > Już nie wybierasz? Postanowiłeś żyć w celibacie? :D

          a nie ma innej opcji? ;)
      • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 19:16
        > na mnie swatanie działałoby jak płachta na byka

        Właśnie na mnie chyba też, poza tym uważałabym to za coś krępującego. ;)
    • 7kobieta Re: Swatanie 19.08.10, 12:59
      Ja też kiedyś byłam swatana i nigdy nic z tego nie wyszło. Facet
      który podobno był stworzony dla mnie okazał się w moich oczach
      życiowym nieudacznikiem, nudą i ofermą.
      I co potem powiedzieć tym znajomym którzy chcieli dobrze??
      A gdyby moja mama chciała mnie wyswatać to napewno jeszcze
      straszniejsze by to było...
      • grassant Re: Swatanie 19.08.10, 13:05
        7kobieta napisała:

        > Ja też kiedyś byłam swatana i nigdy nic z tego nie wyszło. Facet
        > który podobno był stworzony dla mnie okazał się w moich oczach
        > życiowym nieudacznikiem, nudą i ofermą.
        > I co potem powiedzieć tym znajomym którzy chcieli dobrze??

        Chcieli dobrze? Na pewno?
        Uchroń nas Panie od takich znajomych.:)
      • dystansownik Re: Swatanie 19.08.10, 13:45
        > Ja też kiedyś byłam swatana i nigdy nic z tego nie wyszło. Facet
        > który podobno był stworzony dla mnie okazał się w moich oczach
        > życiowym nieudacznikiem, nudą i ofermą.

        Właśnie w takim swataniu chyba najgorsze są różnice pomiędzy tym co ktoś uważa
        dla danej osoby za najlepsze, a tym co dana osoba uważa za takie.
        Sam się z podobnym podejściem spotkałem (na szczęście nie było to próbą
        swatania), gdy jedna koleżanka powiedziała mi, że inna nasza wspólna koleżanka
        by do mnie pasowała (fakt, trochę cech wspólnych by się znalazło). Mi prawie
        gały wyszły na wierzch jak to usłyszałem, bo nigdy nawet w ten sposób o danej
        koleżance nie pomyślałem. :)
    • asqe Re: Swatanie 19.08.10, 13:12

      Nigdy wiecej nie chce byc swatana. Dwa razy probowano, no bo ja taka
      biedna samotna jestem skoro faceta nie mam (obie swatajace w mniej
      wiecej moim wieku, mezate i dzieciate). Pierwszy raz wzieto mnie z
      zaskoczenia: zostalam zaproszona na niedzielny obiad do znajomej, gdzie
      probowano mnie 'sparowac' z jej bratem - koszmar. Drugi raz probowala
      przyjaciolka ze swoim szwagrem i nawet cos tam sie z tego wyklulo, ale
      potem ona miala troche pretensje, bo juz oczyma wyobrazni widziala nas
      jako rodzine, a tu niestety nie wyszlo. Ale juz to sobie nawzajem
      wybaczylysmy:)
    • eat.clitoristwood Re: Swatanie 19.08.10, 13:19
      Ja zostałem w pewnym sensie wyswatany.
      To znaczy moja matka uknuły ze znajomą spotkanie, na którym pojawiła
      się córka owej znajomej i jej przyjaciółka.
      No i zostawili mnie z przyjaciółką na balkonie.
      Po niecałym roku wzięliśmy ślub. :)
      • dystansownik Re: Swatanie 19.08.10, 13:48
        > To znaczy moja matka uknuły ze znajomą spotkanie, na którym pojawiła
        > się córka owej znajomej i jej przyjaciółka.
        > No i zostawili mnie z przyjaciółką na balkonie.

        A może to jednak był epic fail, bo chodziło o wyswatanie z córką, a nie jej
        przyjaciółką? :D
    • dystansownik Re: Swatanie 19.08.10, 13:53
      > Ja akurat należę do osób, które zdecydowanie wolą takie sprawy załatwiać
      > samodzielnie.

      Ja należę do osób, które nie lubią tego załatwiać samodzielnie (aspołeczny
      charakter i te sprawy), ale tym bardziej nie chciałbym, żeby ktoś coś takiego
      załatwiał za mnie.
      W życiu są rzeczy, których wyboru nie można pozostawić na barkach kogoś innego.
      Ja jestem zwolennikiem zasady, że lepszy jest zły wybór, ale własny, niż
      jakikolwiek dokonany przez kogoś innego, gdy jednak mnie on dotyczy.
      Owszem, czasem skutki mogą być pozytywne, ale gdy jednak coś idzie źle, to za
      konsekwencje własnych wyborów można winić tylko siebie. Za złe skutki wyborów
      dokonanych za nas przez kogoś innego, zwykle zwalamy winę właśnie na tą osobę.
      • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 19:12
        A co by było, gdybyś ty mógł wybrać, a inna osoba miała by za zadanie was po
        prostu zbliżyć/przełamać pierwsze lody? :)
      • sid.leniwiec Re: Swatanie 19.08.10, 20:38
        No ale przecież nawet kiedy jesteś swatany, to wybierasz. Po prostu ktoś inny
        stwarza okazję.
    • marry-and-more Re: Swatanie 19.08.10, 14:21
      No cóż... skrzywdziła syna;p
      Taki to się potem do niczego nie nadaje - szkoda tych maminsynków, cóż sobie
      zawinili, że tak ich okaleczono?
      A jak wywiad środowiskowy w firmie prowadzi mamusia, kasting na żonę, to ja już
      w ogóle pytań więcej nie mam - rozumiem, że samodzielny wybór synalka w grę nie
      wchodzi...
      • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 19:10
        Taki to się potem do niczego nie nadaje - szkoda tych maminsynków,

        Akurat i ją i jego polubiłam, choć na początku uważałam, że jest dziwna. Nie są
        ludźmi tego typu, o którym piszesz. Większość tych sytuacji odbywa się w
        żartach. A moje szefowa akurat jęczy, że chciałaby już mieć wnuka, a syn
        to chyba jedynak. ;)
    • mumia_ramzesa Re: Swatanie 19.08.10, 16:02
      A ja mam w rodzinie wyswatana pare.
      Ojciec mi kiedys "polecal" syna znajomych z pracy, ale jak uslyszal ode mnie, ze
      facet ma gebe jak zaba to odpuscil (byl dziennikarzem i prowadzil Wiadomosci w
      TV; byl podobno strasznie zarozumialy).
    • 7kobieta Re: Swatanie 19.08.10, 16:51
      Mamusie i ich synusiowie to inna bajka. Żadna laska nie godna synka.
      Nawet jak mamusia już wyswata synusia z kimś, to potem i tak jest
      wredną teśćiową i zapomina, że sama ich wyswatała. Bo One szukają
      dla synów księżniczek z bajki
    • gr.een Re: Swatanie 19.08.10, 19:10
      Zakręć się koło szefowej, może podwyżkę dostaniesz.
      :)
      Miałam okazję znać kogoś kto tak właśnie kombinował :)))
      • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 19:14
        Hehheh no co ty. :) Ona i tak mnie polubiła, bo sama z siebie, któregoś dnia
        zaczęłam układać papierzyska w pokoju, zamiast siedzieć bezczynnie w sieci. ;) I
        od tej pory i tak mnie lubi. Poza tym jakby mój właściciel się dowiedział to
        uczyłabym się fruwać. :D

        A na celowniku jest inna koleżanka. :D
        • gr.een Re: Swatanie 19.08.10, 19:45
          włascicielem to można być samochodu, nawet kot ma opiekuna
          :)
          aaa to jednak zostałaś w tej strasznej pracy z tą straszną kobietą o której
          pisałas?:)
          • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 19:57
            Tylko do końca miesiąca. Potem mam jak się uda miesiąc przerwy i zaczynam pracę
            u kolegi. ;)
            • jan_hus_na_stosie Re: Swatanie 19.08.10, 20:01
              a co to za praca u kolegi? ;)
              • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 20:06
                Kolega gry robi z innymi kolegami. ;)
                • gr.een Re: Swatanie 19.08.10, 20:11
                  a koledzy to są wypłacalni, czy tylko gry robią ?:)
                  • jan_hus_na_stosie Re: Swatanie 19.08.10, 20:17
                    rzeka ma dobre serce, może będzie pracować jako wolontariuszka na poczet
                    przyszłych zysków :>


                    taki żart, nie fochaj się ;)
                    • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 20:22
                      Żebyś wiedział, dużo z tego mieć nie będę. ;) Jak coś lubi to mogę nawet za
                      darmo pracować, teraz nie potrzebuję hiper kasy. ;)
                      Oby wypaliło. ;)
                  • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 20:20
                    To wygląda tak, że mają z góry określoną kwotę od wydawcy. I dzielą to między siebie. Średnio to opłacalne, tzn. kokosów nie ma - nawet jak gra się super sprzeda (rzadkość, bo to proste gry najczęściej dla firm lub jakiś instytucji, mniej komercyjnych z tego co mi mówili) to i tak zyski ma wydawca, a nie oni. ;/

                    Ilustracja muzyczna ;)
                    • gr.een Re: Swatanie 19.08.10, 20:32
                      no owszem fajnie jest robić co się lubi ale fajnie też mieć jakieś pieniądze :)
                      • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 20:35
                        Hmmm zgadza się. Próbowałam się uśmiechać do poprzedniego szefa, bo tam miałam
                        rozwijającą i fajną pracę, ale ma komplet ludzi i zmienia tez profil firmy -
                        mniej tego co ja robiłam. ;(
                        • jan_hus_na_stosie Re: Swatanie 19.08.10, 20:38
                          jak rozwinę firmę to się możesz uśmiechnąć do mnie ;)

                          na razie rozwijam część programistyczną ale może w przyszłym roku uda mi się
                          zatrudnić kogoś od grafiki ;)
                          • rzeka.chaosu Re: Swatanie 19.08.10, 20:42
                            Też wolałabym sama pracować na własny rachunek. ;) Zazdroszczę. A co będę robić
                            za rok - nie wiem. :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka