cafem 21.08.10, 15:34 Babki, a jak sie opalacie i non stop laduja na Was muchy, mrowki robactwo i inne pasozyty, to co robicie? Oganiacie sie, zabijacie czy ignorujecie? Bo ja mam juz kolo siebie maly cmentarz, a ich wcale nie ubywa:( Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:23 Luz. Przynajmniej nie masz problemu z robactwem;) Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:30 nie opalam sie bo to postarza a ja chce byc piekna i mlodo wygladac. Moje kolezanki pieknie opalone wygladaja duzo starzej niz ja :) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:33 Wiem, ze to nie trendy, ale mam to gdzies. Wyszlo pierwsze slonce od dwoch tygodni, 5 dni temu padal snieg, wiec usiluje sie doladowac witamina D;) Masz jakis patent na to robactwo z tematu? Odpowiedz Link Zgłoś
kitek_maly Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:52 Haha, Cafem, skoro zadałaś konkretne pytanie to licz na to, że w tym wątku dowiesz się tylko kto uważa, że opalanie nie jest trendy. :) W końcu piszesz na FK. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:55 > Haha, Cafem, skoro zadałaś konkretne pytanie to licz na to, że w tym wątku > dowiesz się tylko kto uważa, że opalanie nie jest trendy. :) W końcu piszesz na > FK. No tak Kitku:/ I wszystkie prowadza idealnie zdrowy tryb zycia;) Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:26 ja sobie 8 lat temu wychodowalam juz czerniaka, dlatego do slonca mowie NIE !!! Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:37 > ja sobie 8 lat temu wychodowalam juz czerniaka, dlatego do slonca mowie NIE !!! I masz racje. Ja sie za to opalam niewiele, bo kilka razy do roku i zawsze smaruje sie filtrami. A znamion duzych albo niepokojacych nie mam, do tego mam dosc ciemna naturalnie karnacje i raczej nie zdarza mi sie przesadzic ze sloncem;) Odpowiedz Link Zgłoś
alessia27 Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 21:44 > Ja sie za to opalam niewiele, bo kilka razy do roku i zawsze smaruje > sie filtrami. A znamion duzych albo niepokojacych nie mam, do tego > mam dosc ciemna naturalnie karnacje i raczej nie zdarza mi sie > przesadzic ze sloncem;) Ja sie nigdy nie opalalam nigdy na solarke nie chodzilam,znamion mam tez malo. Zrobil mi sie z poprostu w czasie pologu na zdrowym miejscu. Jestem ponad 7 lat po operacji narazie jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:33 ale może wyglądają piękniej mimo że starzej :) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:06 > ale może wyglądają piękniej mimo że starzej :) O!;) A ja nie jestem wielka zwolenniczka opalania, ale czasem - kilka razy do roku - lubie;) Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:47 nie opalam się, a od mrówek i much znacznie bardziej mnie irytują rodacy używający p...olingwy. do meritum: nie wiem, może posmaruj się czymś śmierdzącym? masz aptekę w pobliżu? Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:51 Nie mam. Na szczycie gory jestem, do wioski poltorej godziny marszu:/ Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 16:57 cafem napisała: > Nie mam. Na szczycie gory jestem, do wioski poltorej godziny marszu:/ i laptopa tam zawlokłaś? to zajrzyj w gugla, może koło ciebie rośnie jakieś antyrobalowe zielsko ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 17:02 > i laptopa tam zawlokłaś? Zawloklam;) Musialam po drodze zajsc do biura, a dodatkowe obciazenie w plecaku nie zaszkodzi;) > to zajrzyj w gugla, może koło ciebie rośnie jakieś antyrobalowe zielsko ;-) Jakby roslo, to pewnie by tych robali nie bylo. Najgorsze sa takie latajace mrowki. Przylatuja calymi stadami, obsiada mnie w jednej chwili z dwadziescia tego, a potem odlatuja i na kolejne 10 minut mam spokoj:/ Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 17:07 > > Jakby roslo, to pewnie by tych robali nie bylo. Może je trzeba (zielsko) napierw zerwać i np. rozetrzeć kwiatki albo listki? Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:25 Tam glownie osty rosly i taka, sucha klujaca trawa, ktora mnie dziobala nawet spod recznika... I troche zielska tez tam bylo, a na zielsku mnostwo robactwa;) Odpowiedz Link Zgłoś
nutka07 Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 17:29 Ja wiem, ja wiem... odstrasza je dym z papierosow ;) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 17:52 nie smaruj się niczym, albo zmień krem do opalania. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 18:45 > nie smaruj się niczym, albo zmień krem do opalania. O! I to jest mysl;) Kiedys smarowalam sie innym kremem i tak mi nie dokuczaly. Ale juz zeszlam z tego slonca, pol dnia wystarczy:) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:12 bo to własnie wina zapachu kremu. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:15 Coz, nastepnym razem (o ile bedzie, bo za dwa dni znow mozemy miec snieg;) wysmaruje sie czyms innym. Tymczasem sztuk ubilam pewnie ze trzysta;) Odpowiedz Link Zgłoś
jazz_ify Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:37 cafem, śnieeeg? zazdraszczam! ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:56 > cafem, śnieeeg? zazdraszczam! ;) Nie ma czego. O tej porze roku to najczesciej snieg z deszczem i oznacza tylko jedno - zimno. Grzeja juz u nas od paru tygodni:/ Odpowiedz Link Zgłoś
jazz_ify Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:00 oj. lubię śnieg i deszcz, ale nie w pakiecie. jednak dalej zazdraszczam bo uwielbiam jak jest zimno. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:35 do potu ciągną różnie robaczki ;/ mój patent to opalanie nad wodą, wtedy nic się do mnie nie przykleja :) Odpowiedz Link Zgłoś
policjawkrainieczarow Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:43 pasozyty? to znaczy co? obleniec, glista ludzka, owsik czy tasiemiec cie oblazi? Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:55 > pasozyty? to znaczy co? obleniec, glista ludzka, owsik czy tasiemiec cie oblazi Okreslenie latajaca mrowka nie oddaje w pelni poziomu obrzydlistwa. Slowo pasozyt kojarzy sie za to juz bardzo obrzydliwie i o to chodzilo;) Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:45 Moze jakis niewolnik potrzebny, zeby je odganiał?:)) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:23 > Moze jakis niewolnik potrzebny, zeby je odganiał?:)) Od razu niewolnik! Facet zwykly by wystarczyl;) Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 21:00 cafem napisała: > > Moze jakis niewolnik potrzebny, zeby je odganiał?:)) > > Od razu niewolnik! Facet zwykly by wystarczyl;) Ma tylko siedzieć i muchy odganiać, tak? Czyli wychodzi że niewolnik. Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 19:58 Przeciwko pasożytom to piołun :). Na inne robactwo też działa. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:22 > Przeciwko pasożytom to piołun :). Na inne robactwo też działa. Wachlowac tym sie trzeba czy jak? ;D Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:30 Zerwać, rozgnieśc, posmarować :) Tylko lepiej sprawdzić czy nie wejdzie w jakieś interakcje z kremem do opalania. Mnie ten sposób pokazała znajoma jak nas z nagła komary napadły. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:39 Zaraz zapytam gugla, jak ten piolun wyglada i czy toto u nas rosnie;) Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:30 Nie opalam się na słońcu, bo kiedyś dostałam udaru i od tego czasu unikam słońca jak mojej teściowej. Jednak przebywając na dworze (ogród, nie plac zabaw) ustawiam sobie wiatraczek i podmuch wszelkie latające żyjątka zdmuchuje :D Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:41 A wystarczy sobie chusteczke na glowe zalozyc i juz udary niestraszne;) Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:53 Chodzi też o udar termiczny, niestety. Mogę mieć kapelusz na głowie o średnicy 56cm, a i tak zwymiotuję po dłuższej ekspozycji ciała na słońcu. Taka przypadłość. Nie mówię już o bólu głowy, zawrotach i możliwości omdlenia. Bessęsó :( Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 21:00 > Chodzi też o udar termiczny, niestety. Mogę mieć kapelusz na głowie o średnicy > 56cm, a i tak zwymiotuję po dłuższej ekspozycji ciała na słońcu. Biedna Ty )-: Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 21:19 Ja tam nie żałuję, kocham zimę :) Jak jest biało i wali kominowym dymem :D Odpowiedz Link Zgłoś
hertaba83 Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:41 cafem ale mrówki i muchy to nie są pasożytu, tylko owady myślałam że o owsiki pytasz ;) Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 21.08.10, 20:58 Alez Hertabko, wyjasnialam juz powyzej - slowo owad nie oddalaby w stopniu wystarczajacym poziomu mojego wstretu:D Odpowiedz Link Zgłoś
panna.xx Re: Opalanie a pasozyty 22.08.10, 08:47 > Babki, a jak sie opalacie i non stop laduja na Was muchy, mrowki > robactwo i inne pasozyty, to co robicie? Mrówki muchy to nie pasożyty:) Pasożyt to np tasiemiec, pijawka, glista:) masz na myśli owady:P Może się popsikaj jakimś specyfikiem przeciw tym zwietrzątkom. Odpowiedz Link Zgłoś
blue_oczko_1 Re: Opalanie a pasozyty 22.08.10, 08:52 Na mnie nic nie ląduje przeważnie... a jak już coś spanie to konkretnie: osa, trzmiel albo inna paskuda... Odpowiedz Link Zgłoś
szironna Re: Opalanie a pasozyty 22.08.10, 08:55 a masz ogląd na miejsce z którego te latające mrówki wyłażą? bo jeśli tak, można by się pokusić o sugestię w ich kierunku dotyczącą zmiany miejsca zamieszkania (są domowe sposoby nie czyniące owadom krzywdy). jeśli tylko Cię odwiedzają to może zapach kremu je nęci? nie opalam się i ja, więc trudno mi radzić. ale wygrzewanie się doskonale rozumiem, ja też taka kocica jestem. a skoro u Ciebie to słońce w przerwie między opadami i zimnem, to tym bardziej rozumiem. sama bym wylazła kości wygrzać ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Opalanie a pasozyty 22.08.10, 10:26 Nie zauwazylam, skad wylaza, bo one nagle nadlatuja cala chmara i atakuja, jakby ktos we mnie tymi mrowkami z karabinu strzelal. Na szczescie nie gryza! A ze moja gorka jest wysoko w gorach posrod lak i hal, to robactwa tam zatrzesienie; tylko pare tygodni temu tych mrowek tam nie bylo:/ Odpowiedz Link Zgłoś