myoptic
25.08.10, 09:47
dzisiaj w nocy jakos nie spokojnie spalam, od 3.30 nie moglam zasnac i sie
wiercilam i w koncu jakos zasnelam. rano facet wstaje do pracy i nagle wraca
po 15 min kladzie sie do lozka, a ja patrze na niego taka zaspana i sie pytam
: co sie stalo, czemu do pracy nie jedziesz? a on z dziwnym usmiechem, ze
czeka na policje bo ktos wiertarka majstrowal przy zamku. na to ja do niego :
ta jasne, a tak na powaznie co sie stalo że nie idziesz... myslalam ze sobie
jaja robi kurde, a tu faktycznie ktos chcial moją Hondzie ukrasc. Strasznie
mnie to zasmucilo bo pracowalam na nia ciezko, a tu kurde jakis gnój chce mi
ukrasc moj wózek. :( musialam sie pozalic...