Dodaj do ulubionych

mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodziców

27.08.10, 10:35
Witam.Chciałabym sie podzielić z Wami swoim problemem.Mam 24 lata mój chłopak prawie 30.Ja kończe studia w dużym mieście,mam niezłe perspektywy na dobrą pracę.Mój chłopak mieszka na wsi z rodzicami i nie chce sie od nich wyprowadzić.Utrzymuje się z niewielkiego gosp.rolnego.I tu jest problem bo on nie chce się przeprowadzić do miasta i szukać pracy w mieście.Każda rozmowa na ten temat kończy się awanturą.Ja sobie nie wyobrażam mieszkać z jego rodzicami bo chce byc w pełni samodzielna,poza tym jak pisałam mam sanse na dobra prace.On w zasadzie nigdy nie pracował na etacie bo cały czas utrzymuje się z tego gospodarstwa.Powiedział,że nie zamierza iść do pracy na etat bo nie bedzie harował jak wół za pare groszy.On nie ma żadnego doświadczenia praktycznie chociaż skończył studia.Boje się,że on już nigdy pracy nie znajdzie.Widze,że z ambicjami u niego jest kiepsko.Wystarsz mu to co ma i chce mieć święty spokój.Jak go rpzekonać do przeprowadzki?Dodam że mielibyśmy szanse okazyjnie wynajmowac mieszkanie.Czy on wogóle ma szanse znaleść prace w mieście bez żadnego doświadczenia?Z 2 strony ja nie wyobrażam sobie go utrzymywać jakbyśmy sie przeprowadzili i on by nie szukał żadnej pracy.Macie jakieś rady?Jakieś rozwiązanie?Już na serio nie wiem co robić...
Obserwuj wątek
    • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 10:40
      nic z tego nie będzie, ty pani z miasta z aspiracjami, on 30letni
      mieszkający z rodzicami biedny rolnik, ktoremy raczej potrzebna
      kobieta do gospodarzenia na ziemi i zamiatania obejscia ... idziesz
      na to ?
      Nie robice sobie krzywdy, skonczcie to.
      • zalamana24.4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 10:47
        Nie sa osobami zamożnymi ale biedni też nie są bo gosp.mimio ze małe przynosi calkiem niezle zyski.Chodzi o jego podejscie i jakis taki brak ambicji zawodowych.Jemu wystarczy to co mam i nie chce nic wiecej tylko święty spokój.Sadzi roślinki,pędzi swojskie winko,książke poczyta,film oglądnie i to mu do szczęscia wystarcza...
        • bijatyka Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 10:51
          Sadzi roślinki,pędzi swojskie winko,książke poczyta,film oglądnie i to mu do
          szczęscia wystarcza...


          Super, zazdroszczę mu. Bardzo.
          Aaaa, pamiętaj, że w mieście jest internet, rozpusta, dużo ładnych lasek i mogą
          Ci go odbić ;)
          • javianna Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 28.08.10, 12:58
            bijatyka napisała:

            > Sadzi roślinki,pędzi swojskie winko,książke poczyta,film
            oglądnie i to mu do
            > szczęscia wystarcza...

            >
            > Super, zazdroszczę mu. Bardzo.
            > Aaaa, pamiętaj, że w mieście jest internet, rozpusta, dużo ładnych
            lasek i mogą
            > Ci go odbić ;)

            Ja może nie zazdroszczę, bo takie spokojne życie mi, póki co, nie
            odpowiada, ale nie jest to brak ambicji, tylko inne oczekiwania
            wobec życia.
            Jeżeli chcecie być razem to obydwoje musicie wypracować jakiś
            kompromis.
        • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 10:52
          A Tobie nie wystarcza, macie więc zupełnie inne spojrzenie na życie,
          jak więc chesz budowac na tym wspólna przyszlość ?
        • horpyna4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 10:52

          Macie zupełnie inne poglądy na to, jakie ma być szczęśliwe życie.
          Tego nie da się zmienić na siłę, bo zawsze ktoś będzie nieszczęśliwy.

          Nie uważasz, że najwyższy czas zakończyć ten związek?
        • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:06
          Jemu wystarczy to co mam i nie chce nic wiecej tylko święty spokój.Sadzi rośl
          > inki,pędzi swojskie winko,książke poczyta,film oglądnie i to mu do szczęscia wy
          > starcza...

          W gruncie rzeczy to on ma najzdrowsze podejście z możliwych. Jeśli stać go na
          życie i nie potrzebuje się dowartościowywać kredytem mieszkaniowym na 30 lat
          oraz wypasioną furą to jest jedną z niewielu tak naprawdę szczęśliwych ludzi w
          tym kraju. Brak ambicji? Ależ on właśnie ma ambicje! Ma gospodarstwo czyli jest
          przedsiębiorcą rolnym. Pracuje tak ciężko, jak Ty będziesz, a nawet znacznie
          ciężej. Facet pracowity i niegłupi, ale dla Ciebie jego praca nie ma wartości...
          Jeśli każda opcja będzie kosztowała drugą stronę wyrzeczenie swoich marzeń i
          pomysłów na życie to faktycznie, lepiej się rozejdźcie. Ty nie lubisz zapachu
          gnoju, a on smogu. Nie da rady.
        • happy_end Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:08
          O podejscie i brak ambicji zawodowych? Podejscie rewelacyjne - bez
          niepotrzebnego stresu i uganiania sie, grzebie w ziemi, pedzi wino i ma z tego
          kase? Ekstra! Nie kazdy ma ambicje miec wypasiona chate, lepsze auto i coraz
          wieksza wyplate. Niektorzy chca po prostu w spokoju kontemplowac zycie.
          Zazdroszcze mu, podobnie jak bijatyka.

          Ktos juz powiedzial - macie totalnie rozne podejscie do zycia. Nie da sie,
          odpusc. Oboje bedziecie szczesliwsi.
        • papapapa.poker.face Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:10
          super, ja go rozumiem

          ale sie rozmijacie, nic z tego nie bedzie raczej

          moze Ty sie do niego przeprowadzisz, zbudujecie sobie cos osobno,
          bedziecie miec "patrona w postaci św. spokoju" i duzo czasu
        • zeberdee24 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:16
          No to koleś ma całkiem fajne życie, ja tu nie widzę żadnego braku ambicji, gość
          ma z czego żyć pewnie na przyzwoitym poziomie i zwyczajnie woli tego nie
          ryzykować dla niepewnej przyszłości w mieście. Kariery robią nieliczni i to
          zazwyczaj ci którzy mają wystarczającą ilość determinacji, zdolności czasem
          cwaniactwa albo szczęścia. A z tym wydawaniem sądów że będziesz go utrzymywać to
          lepiej poczekaj do pierwszej wypłaty:)
        • 0riana Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 17:08
          Po pierwsze: jestescie jedna z najgorzej dobranych par o jakich slyszalam. Nie
          widze dobrego wyjscia z sytuacji poza rozstaniem. Co Was wogole laczy?

          Po drugie: Bardzo, ale to barrdzo nie spodobal mi sie ton jakim wyrazasz sie o
          jego sposobie na zycie. Patrzysz na niego z gory, bo wydaje Ci sie ze Ciebie
          stac na tak wiele wiecej? Da Ci zycie po dupie...
        • wypasiona_foczka Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 30.08.10, 20:01
          zalamana24.4 napisał:

          > Nie sa osobami zamożnymi ale biedni też nie są bo gosp.mimio ze małe przynosi c
          > alkiem niezle zyski.(...) Jemu wystarczy to co mam i nie chce nic wiecej tylko
          święty spokój.Sadzi rośl
          > inki,pędzi swojskie winko,książke poczyta,film oglądnie i to mu do szczęscia wy
          > starcza...

          JEZU!!! Dziewczyno!! I ty chcesz, żeby zamienił to na jakiś wyścig szczurów, na
          życie w mieszkanku gabarytów klatki na króliki kupionym na 30-letni kredyt? Na
          byle jaką, upadlającą robotę za 1300zł????
          Czy Ty żartujesz????

          Nie każdy musi żyć "po miejsku", nie dla każdego jakakolwiek praca na etacie
          jest szczytem marzeń, nie każdy ma ochotę wstawać na dzwonek budzika o 6-7.00
          rano i wracać po 18.00 tyle, że niektórzy muszą, i to robią a Twój chłopak NIE
          MUSI i NIE ROBI. I SZACUN DLA NIEGO! Po co go zmuszasz? w Czym Twój styl życia
          jest lepszy od jego stylu życia? Bo jest "Twojszy"? Pieniądze jakieś tam ma,
          pasożytem nie jest, robi co lubi, obcuje z przyrodą, nie ma niepotrzebnych
          stresów i to jest najważniejsze. Jesteś egoistką na dodatek o bardzo wąskich
          horyzontach. Tak uważam. Nie rozumiesz tego co naprawdę w życiu istotne. Brak
          stresu, spokój, spędzanie czasu tak jak się chce to najfajniejsze sprawy o które
          niejeden dałby się pociąć. A Ty mu chcesz to zabrać :/. W imię czego? "Wyższej
          kultury życia" w tej skredytowanej klatce na króliki na siódmym pietrze??? W
          imię tyrania przez cały dzień za psie pieniądze i bycia popychadłem dla frustratów?

          Ja marzę o życiu na wsi, marzę o pędzeniu sobie winka, zasadzeniu krzaczka na
          własny użytek (;D), czytaniu książek na leżaku w ogrodzie, obserwowaniu ptaków,
          łażeniu bez butów po trawie. Regularnie rezygnuję z proponowanych mi awansów bo
          nie mam zamiaru zarzynać się dla paru groszy więcej - te które zarabiam
          wystarczają. Stres zabija a ludzie idą pod nóż na własne życzenie (lub
          życzenie swoich "kochających" dziewczyn).
    • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 10:42
      zalamana24.4 napisał:

      > Z 2 strony ja nie wy
      > obrażam sobie go utrzymywać

      tak btw, przykład standardowego babskiego myslenia, faceta to
      utrzymywac zle, ale samemy byc utrzymanka bezprobemowo
      • anka_cyganka35 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:09
        dajcie sobie spokój ze sobą, nie zabierajcie sobie więcej czasu nie macie
        wspólnej przyszłości
      • menk.a Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:12
        kalam07 napisał:

        > zalamana24.4 napisał:
        >
        > > Z 2 strony ja nie wy
        > > obrażam sobie go utrzymywać
        >
        > tak btw, przykład standardowego babskiego myslenia, faceta to
        > utrzymywac zle, ale samemy byc utrzymanka bezprobemowo

        Wieeeesz, gdyby ją było stać, gdyby chłopisko urodziło je ze 2 dzieci, to pewnie
        tak szybko nie krzywiłaby nosa na utrzymywanie swojego faceta.:P
      • figgin1 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 28.08.10, 01:02
        kalam07 napisał:

        > zalamana24.4 napisał:
        >
        > > Z 2 strony ja nie wy
        > > obrażam sobie go utrzymywać
        >
        > tak btw, przykład standardowego babskiego myslenia, faceta to
        > utrzymywac zle, ale samemy byc utrzymanka bezprobemowo

        A gdzie ona napisała coś takiego?
    • ricemice Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:11
      Wg mnie związek bez przyszlosci, macie zupełnie inne podejście do życia, inne
      ambicje i plany na przyszłość jak widać.
      Nie wiem czy to porada ale powiem ze znam taka pare:
      - mąż na wsi przy rodzicach robi w gospodarstwie (gospodarstwo dośc duże, hodują
      krowy wiec zapieprz od switu),
      - zona z dzieckiem w pobliskim miasteczku mieszka i pracuje, bo ona nigdy wsi
      nie lubiła i nie zamierzała tam gospodarzyć.
      Jako ze ta wieś od miasta jest b.blisko widują się codziennie, ale faktycznie
      mieszkają osobno ona na swoim, ona na swoim. Małżeństwo to funkcjonuje już tak z
      10 lat. Jak to im się udało nie mam pojęcia,(szczególnie przy sporym oporze
      teściów, którym kolejna bezpłatna para rak do roboty w obejściu przydałaby się)
      ale widać tak sobie ułozyli i nawet dzieciaka sie dorobili:)
      • zalamana24.4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:20
        On nie hodują niczego więc nie mam tam tzw."syfu".Mają tylko warzywa,sad,troche zboża.Więc nie chodzi o to że mi przeszkadza smród bo go poprostu nie ma.Chodzi o to,że facet z 30na karku powinien już coś myśleć o przyszłości,a nie żyć sobie z dnia na dzien i mieć wszystko gdzieś.Co będzie jak jego rodzice nie dadza rady mu już pomagać?Uważam,że facet w wieku30lat powinien mieć już stałą prace.Co jeżeli byśmy mieli dzieci w przyszłości?Ja będe utrzymywać całą rodzine?
        • happy_end Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:28
          A laska w wieku 24 lat powinna juz zalapac, ze ludzie moga miec rozne pomysly na
          zycie i nie tylko jej wizja jest jedyna obowiazujaca.

          Jejuuuu.
        • ricemice Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:33
          To tak nie do końca. Istnieje taki zawód jak ROLNIK.
          To taki człowiek który ma gospodarstwo, uprawia ziemię, hoduje zwierzęta, płaci
          KRUS i to jest jego stała praca.
          W Polsce to ponoć wciąż 25-30% społeczeństwa.
        • wrr2 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 14:56
          A dlaczego powinien? Dopóki odpowiada sam za siebie to może żyć jak chce, nawet
          pod mostem. Możesz to albo zaakceptować, albo znaleźć kogoś o podobnym
          spojrzeniu na świat. Poza tym podejrzewam, że jak rodzice nie będą mogli robić w
          gospodarstwie to po prostu on przejmie ich rolę i nadal będzie utrzymywał się z
          gospodarki (choć może być problem, jeśli ma rodzeństwo, z którym będzie musiał
          podzielić się ziemią albo je spłacić).
    • menk.a Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:14
      A nie jest możliwa sytuacja, w której mieszkacie na wsi i on zajmuje się swoimi
      hektarami, zwierzyńcem i roślinami, a ty swoją wielkomiejską karierą po
      studiach? Mnóstwo osób tak żyje i ma się dobrze.
      • papapapa.poker.face Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:22
        brzmi rozsadnie
        • menk.a Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:34
          Znam takie. On (32) prowadzi gospodarstwo po rodzicach, a ona (28) pracuje w
          banku. Maję 2 córeczki. Mieszkają z jego rodzicami. Dają radę.
          Tylko, że tamta jest o wiele elastyczniejszą dziewczyną od autorki. I nie
          twierdzi, że utrzymuje swojego męża.
      • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:46
        menk.a napisała:

        > A nie jest możliwa sytuacja, w której mieszkacie na wsi i on zajmuje się swoimi
        > hektarami, zwierzyńcem i roślinami, a ty swoją wielkomiejską karierą po
        > studiach? Mnóstwo osób tak żyje i ma się dobrze.

        A ponadto, wielu wielkomiejskich japiszonów robi wszystko, by postawić sobie dom
        na wsi w ramach letniska. A tymczasem Załamana ma szansę na taki dom za friko,
        a tymczasem narzeka.
    • jane-bond007 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:19

      no ale on jest szczęśliwy na tej wsi więc czego Ty oczekujesz? o co
      Ci chodzi z tymi aspiracjami i ambicjami? czy wszyscy muszą gonic na
      7.30 do roboty??? faktycznie szczyt marzeń

      zazdroszczę mu tej sielanki, grządek, wina i ... wolności
      • zalamana24.4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:21
        On nie hodują niczego więc nie mam tam tzw."syfu".Mają tylko warzywa,sad,troche zboża.Więc nie chodzi o to że mi przeszkadza smród bo go poprostu nie ma.Chodzi o to,że facet z 30na karku powinien już coś myśleć o przyszłości,a nie żyć sobie z dnia na dzien i mieć wszystko gdzieś.Co będzie jak jego rodzice nie dadza rady mu już pomagać?Uważam,że facet w wieku30lat powinien mieć już stałą prace.Co jeżeli byśmy mieli dzieci w przyszłości?Ja będe utrzymywać całą rodzine
        • jane-bond007 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:34
          ale on chyba nie żyje z dnia na dzien - pracuje przecież, jest
          rolnikiem :) to raczej stała praca, a jesli rodzice nie beda w
          stanie mu pomagac to w sezonie wyjamie pomoc no do tego sadu, nie
          wiem czego biadolisz, przecież kasa z gospodarki jest? czy oni
          przymieraja głodem?
          • papapapa.poker.face Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:39
            mam wrazenie, ze załamana24 widzi tylko jeden sluszny model zycia
            (kariera w miescie)
            • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:41
              papapapa.poker.face napisała:

              > mam wrazenie, ze załamana24 widzi tylko jeden sluszny model zycia
              > (kariera w miescie)

              Wszystko przez te TVN-owskie seriale :D
              • papapapa.poker.face Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:43
                :) mozliwe
              • happy_end Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:55
                jedzoslaw napisał:

                > papapapa.poker.face napisała:
                >
                > > mam wrazenie, ze załamana24 widzi tylko jeden sluszny model zycia
                > > (kariera w miescie)
                >
                > Wszystko przez te TVN-owskie seriale :D
                >


                No zara! A rozlewiska to nie na tvn szly? ;)
                • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:00
                  > No zara! A rozlewiska to nie na tvn szly? ;)
                  >
                  >

                  "Rozlewiska" leciały na TVP :) Podobnie jak "Ranczo" i "Blondynka" czyli seriale
                  pokazujące, że wieś jest cool dla wielkomiejskich paniuś :D
                  Autorce wątku polecam zatem oglądanie tylko seriali w TV publicznej :D
                  • happy_end Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:04
                    Czyli jednak misja ;)

                    Ale publiczna (z polsatem chyba) to na wsi jest. W miescie sie pakiety tvn
                    oglada ;) Nic z tego nie bedzie raczej.
            • jane-bond007 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:43
              dokładnie
          • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:03
            ane-bond007 napisała:

            > ale on chyba nie żyje z dnia na dzien - pracuje przecież, jest
            > rolnikiem :) to raczej stała praca, a jesli rodzice nie beda w
            > stanie mu pomagac to w sezonie wyjamie pomoc no do tego sadu, nie
            > wiem czego biadolisz, przecież kasa z gospodarki jest? czy oni
            > przymieraja głodem?

            No właśnie. A ponadto, w sezonie dobre pieniądze można zrobić na agroturystyce.
        • menk.a Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:36
          Płyta ci się zacięła.
          • wiarusik Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:15
            byłaś mą słodyczą,moją landrynką...
            • menk.a Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:25
              I ty też dalej swoje.
              • wiarusik Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:30
                straszny urok rzucił na ciebie ten kolega,straszny.mam nadzieję że szybko
                wywietrzeje i zaczniemy wszystko od nowa.
        • horpyna4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:50

          Ależ on ma stałą pracę. I w dodatku nikt go z niej nie wyleje...
    • szironna Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:25
      macie inne podejście do życia i inne oczekiwania. jeśli nie dogadujecie się na
      tym polu to związek nie ma szans. zmuszanie się do czegokolwiek? tylko na krótką
      metę. a z tego co piszesz rozmijacie się zupełnie.
      • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:40
        Dzisiaj, w UE rolnik jest przedsiębiorcą, często z niezłą gotówką. Ale
        oczywiście, dla wielkomiejskich paniuś rolnik to prymityw, żyjący jedynie z
        zapomóg i broniący swej ziemi za pomocą wideł... Taki to nigdy kasy nie zrobi i
        fury dla żony nie kupi.
        • papapapa.poker.face Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:43
          10/10
        • nawrotka1 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:11
          jedzoslaw napisał:

          > Dzisiaj, w UE rolnik jest przedsiębiorcą, często z niezłą gotówką.

          Równie często buduje dom i mieszka samodzielnie, a nie z rodzicami. :)
          Tego aspektu nie należy pomijać, zarzucając autorce, że chodzi jej wyłącznie o futra i miejskie bajery.
          Święty spokój jako pomysł na życie to bardzo pozytywne zjawisko, ale wygodnictwo i brak odpowiedzialności - już nie. Nie jestem pewna, z którym przypadkiem mamy do czynienia.
          • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:19
            Ale i Załamana nie ma do zaoferowania zbyt wiele. Pisze, że "ma szansę" na dobrą
            pracę. Tymczasem facet ma już wszystko, czego potrzeba: ma dom i dobrze
            prosperujące gospodarstwo. Jeśli ma dobre układy z rodzicami to po kiego grzyba
            ma szukać nowego domu? Tylko po to, by go nie posądzono o wygodnictwo?
            Owszem, trudno ocenić, czy jest wygodnicki czy też po prostu osiągnął oczekiwany
            poziom życia i teraz z niego korzysta. Ale czy w gruncie rzeczy każdy z nas nie
            jest wygodnicki? Trzeba dążyć do stabilizacji- zgoda, ale gdy ktoś już tę
            stabilizację uzyska to chyba ma prawo wreszcie z niej korzystać?
            • nawrotka1 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:50
              Tymczasem facet ma już wszystko, czego potrzeba: ma dom i dobrze
              > prosperujące gospodarstwo.

              Dom nie jest jego. Gospodarstwo też. Z punktu widzenia przyszłej zony, która miałaby tam zamieszkac, to zasadnicza róznica.

              >Jeśli ma dobre układy z rodzicami to po kiego grzyba
              > ma szukać nowego domu?

              Bo jest dorosły:)
              Położyłabym się jak Rejtan na progu, gdyby moja córka przyprowadziła kandydata z takimi poglądami, obojętnie skąd by był, z miasta czy ze wsi.
              • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 13:16
                > Dom nie jest jego. Gospodarstwo też. Z punktu widzenia przyszłej zony, która mi
                > ałaby tam zamieszkac, to zasadnicza róznica.
                >

                Najprawdopodobniej ma je zapisane w spadku, a rodzice nie robią mu problemów w
                użytkowaniu.

                > Bo jest dorosły:)
                > Położyłabym się jak Rejtan na progu, gdyby moja córka przyprowadziła kandydata
                > z takimi poglądami, obojętnie skąd by był, z miasta czy ze wsi.

                Czyli według Ciebie dorosłość polega na tym, że rezygnuje się z tego, co się ma
                dzięki korzystnej sytuacji rodzinnej i od podstaw buduje się coś nowego?
                Przecież to strata czasu. Zanim zdąży spłacić kredyt mieszkaniowy w wielkim
                mieście to dostanie już na własność gotowy dom i kawał ziemi. Autorka wątku nie
                podaje szczegółów jego życia rodzinnego, ale mieszkanie z rodzicami i wspólne
                utrzymywanie gospodarstwa to żaden obciach czy nieodpowiedzialność. Głupotą jest
                dorabianie się od postaw tylko po to, by się nazywało, że jest się niezależnym.
                • nawrotka1 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 13:42
                  Z pewnością ma je zapisane w spadku. A więc jest właścicielem in spe:)
                  Brak problemów i konfliktów dziś nie oznacza, że nie będzie ich nigdy.
                  A problemy na linii synowa - teściowie to nie jest rzadkie zjawisko.
                  Nie dziwię się dziewczynie, która boi się ryzykować w takiej sytuacji.

                  Autorka wątku nie
                  > podaje szczegółów jego życia rodzinnego, ale mieszkanie z rodzicami i wspólne
                  > utrzymywanie gospodarstwa to żaden obciach czy nieodpowiedzialność

                  Nie twierdzę, że obciach.
                  Ale skończyły się czasy, kiedy maleńkie gospodarstwa z przydomowym ogródkiem, sadem i kawałkiem pola utrzymywały trzypokoleniową rodzinę. Teraz to za mało nawet na wegetację. A ja tu nie widzę (może przez ten brak szczegółów;)) nowoczesnego rolnika z wizją, ale faceta który w wieku 30 lat chce żyć tak jak wtedy, kiedy był nastolatkiem. Nie wiem, skąd ten optymizm większości forumowej na temat jego przyszłego, sielskiego życia. Nie wiemy nawet, czy byłby w stanie samodzielnie to gospodarstwo poprowadzić i to tak, aby było rentowne.
                  • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 13:45
                    a o dopłatach do hektara słaszała ?

                    teraz rolnicy mają jak ponczki w mąsle

                    mi nikt do nieczego nie dopłaca
                  • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 14:07
                    nawrotka1 napisała:

                    > Z pewnością ma je zapisane w spadku. A więc jest właścicielem in spe:)
                    > Brak problemów i konfliktów dziś nie oznacza, że nie będzie ich nigdy.
                    > A problemy na linii synowa - teściowie to nie jest rzadkie zjawisko.
                    > Nie dziwię się dziewczynie, która boi się ryzykować w takiej sytuacji.

                    Myślę, że powinna najpierw poczekać, aż skończy swoje, podobno perspektywiczne
                    studia i zacznie pracę; wtedy dopiero może zastanawiać się nad przyszłością. Bo
                    stan na dzisiaj to jest taki, że on ma pieniądze i zarabia je na gospodarstwie,
                    jego rodzice też je mają, więc nikt nie musi nikogo wspierać finansowo. A ona z
                    kolei nie ma jeszcze niczego oprócz spodziewanej dobrej pracy-
                    jeszcze bardziej hipotetycznej niż jego przyszła własność domu i ziemi. W takim
                    układzie to on raczej powinien się zastanowić, czy wiązać życie z bezrobotną
                    magistrantką z ambicjami.

                    > Nie twierdzę, że obciach.
                    > Ale skończyły się czasy, kiedy maleńkie gospodarstwa z przydomowym ogródkiem, s
                    > adem i kawałkiem pola utrzymywały trzypokoleniową rodzinę. Teraz to za mało naw
                    > et na wegetację. A ja tu nie widzę (może przez ten brak szczegółów;)) nowoczesn
                    > ego rolnika z wizją, ale faceta który w wieku 30 lat chce żyć tak jak wtedy, ki
                    > edy był nastolatkiem. Nie wiem, skąd ten optymizm większości forumowej na temat
                    > jego przyszłego, sielskiego życia. Nie wiemy nawet, czy byłby w stanie samodzi
                    > elnie to gospodarstwo poprowadzić i to tak, aby było rentowne.

                    Tego nie wiemy, ale facet nie jest ograniczony umysłowo. W końcu studiował.
                  • wrr2 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 14:56
                    Gdzieś wyżej autorka pisała, że gospodarstwo dobrze prosperuje, a oni biedni nie
                    są, więc pewien optymizm jest jednak uzasadniony.
        • velluto Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 16:03
          jedzoslaw napisał:

          > Dzisiaj, w UE rolnik jest przedsiębiorcą, często z niezłą gotówką. Ale
          oczywiście, dla wielkomiejskich paniuś rolnik to prymityw, żyjący jedynie z >
          zapomóg i broniący swej ziemi za pomocą wideł...

          jasne, ta niezła gotówka aż wali po oczach jak się przejeżdża przez polskie wsie
          (nie te podmiejskie, ale prawdziwe).

          A i sami rolnicy wręcz zachłystują się swoją wysoką stopą życiową - szczególnie
          jak przychodzi do dyskusji na temat płacenia podatków i urealnienia składek KRUS:)
          • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 16:37
            > jasne, ta niezła gotówka aż wali po oczach jak się przejeżdża przez polskie wsi
            > e
            > (nie te podmiejskie, ale prawdziwe).
            >
            > A i sami rolnicy wręcz zachłystują się swoją wysoką stopą życiową - szczególnie
            > jak przychodzi do dyskusji na temat płacenia podatków i urealnienia składek KRU
            > S:)

            Ci, którzy żyją tylko z gospodarstwa i są pracowici mają dobrze. Pewnie, że
            wielu chciałoby żyć jeszcze lepiej, ale też i nie zapominajmy, że wielu
            mieszkańców wsi utrzymuje się zupełnie z innej pracy niż rolnicza. Oni właśnie,
            czasem słabo opłacani lub żyjący tylko z zasiłku najwięcej narzekają. Nie
            wygląda na to, że chłopak Załamanej należy właśnie do tej biedniejszej części,
            żyjącej z zapomóg, a nawet wprost przeciwnie.
            A co KRUS-u to oczywiście, bardziej im się on opłaca niż ZUS, więc będą głośno
            go bronić :)
      • marzeka1 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:42
        Masz faceta, który jest rolnikiem, chce mieszkać na wsi, nie ma
        ambicji życia w wynajętym mieszkaniu w mieście i pójścia do pracy w
        tymże mieście. Dlaczego uważasz, że to rak ambicji??? To kompletnie
        różne spojrzenie na życie niż twoje i tego nie da się pogodzić.
        Ty nie pójdziesz mieszkać na wieś, on- do miasta. JAKI więc sens ma
        ten związek?
    • lacido Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:45
      jasne bo jak ise meiszka na wsi to się jest obibokiem, piszesz zę
      gospodarstwo przynosi niezłe zyski, chłop robi to co lubi niby
      dlaczego miałby z tego rezygnować? Po to, żebyś mu w wynajętym
      mieszkaniu nad głową jeczła żę ledwo na opłaty starcza?
    • bijatyka Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 11:49
      https://img.interia.pl/kobieta/nimg/i/n/Seksowni_farmerzy_3338287.jpg
      • papapapa.poker.face Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 11:50
        fajne usta i ząbki
      • jane-bond007 Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 11:59
        w japonkach w stodole... jaaasne :)
        • menk.a Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 12:03
          jane-bond007 napisała:

          > w japonkach w stodole... jaaasne :)

          No co? Pedicure ma zrobiony, więc japonki może nosić.:P
        • bijatyka Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 12:06
          Aaaa ! Tu Cię mam ! Koleżaneczka pożarła wzrokiem farmera od stóp do głów !
          • jane-bond007 Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 12:09
            a co, dobry farmer nie jest zły ;)
      • rozczochrany_jelonek Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 12:02
        fajna koza :)
      • 0riana Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 17:21
        Jak dla mnie, to troche zbyt czule tego koziolka tuli...
        • jane-bond007 Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 17:38
          właśnie dlatego zwróciłam uwagę na obuwie, czy aby nie gumiaki :]
          • bijatyka Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 18:21
            Taaaaaaa ;)
            • jane-bond007 Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 18:34
              hehe :]
          • 0riana Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 18:22
            I co on moze robic lewa reka?
            • bijatyka Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 21:11
              Spodnie ma zapięte !
              • 0riana Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 21:38
                Ale rozporek moze byc uchylony!
                • bijatyka Re: Dobry farmer nie jest zły ;) 27.08.10, 22:33
                  Pozacina się, biedak !
    • nothing.at.all Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 11:54
      To jaką postawę prezentuje Twój Chłopak to nie brak ambicji, a
      podejście do życia. On tyle potrzebuje i tak jest mu dobrze. I nie
      ma co go zmuszać do zmiany miejsca i przeprowadzki, bo będzie
      nieszczęśliwy, a nie o to w życiu chodzi.

      Przykro mi, ale z tego co piszesz to nie widzę kompromisu. Chyba, że
      będziecie żyli na odległość. Ale co to za życie?
      Dobrego wyjścia z tej sytuacji nie ma, bo albo Ty albo On będzie
      niezadowolone z rozwiązania.
      Nie wiem co Ci poradzić... szczerą rozmowę i zakończenie związku,
      chyba tyle.
      • nothing.at.all Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:09
        Dodam jeszcze, że tak jak ktoś napisał - Ty widzisz tylko jeden
        słuszny model szczęśliwego życia - w mieście. I uważasz, że
        mieszkając na wsi, pracując na roli nie mozna mieć wszystkiego co do
        szczęścia potrzebne.
    • soulshunter Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:07
      Czegos nie rozumiem,
      1. Czy jest jakis przymus ze akurat z nim musisz wiazac swoja przyszlosc?
      2. Czy moze tylko tego jednego udalo ci sie zlapac i nie masz juz szans (z jakiegos powodu) na zlapanie innego ?
    • hertaba83 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:19
      jak go nie chcesz, to daj mi namiar na gościa
      Chłopak mądry, po studiach, mieszkajacy na wsi, z gospodarstwem, z
      którego się utrzymuje
      Po cholerę ma się wyprowadzać do mista i pracować iu kogoś, jeść
      napompowane wodą i sterydami wędliny ze sklepu, jajka które nie
      leżały nawet koło prawdziwych jajek, zaciagać kredyty na wele lat na
      mieszkanie w mieście, stać w korkach, wdychać smród samochodowy itp?
      Po co mu to wszystko, skoro ma na wsi spokój, niekt mu nic nie każe,
      robi tow szystko na swoje potrzeby
      On nie jest głupi, wie że ziemia to dobra inwestycja, i nie chce się
      pozbawiać właśnie tego spokoju na rzecz życia w mieście , pracy w
      korporacji, bycia na czyjeś zawołanie, po jakie diabły
      Ty, pani z miasta, pewnie uważaz że praca na etacie to szczyt marzeń
      kazdego człowieka, a już praca w budżetówce to max marzeń.
      Otóż nie :) Pojedź do niego na trochę, i zobaczysz, jak tam płynie
      czas
      ps. też mieszkam w wielkim mieście, zaciąnęłam kredyt na całe zycie
      na mieszkanie, pracuję na etacie, ale marzę o wyprowadzce na wieś
      właśnie na taką prawdziwą wieś :) i żeby mnie facet nauczył kury
      hodować i9 kartofle uprawiać :)
      • yannika Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 15:37
        Oj kochana... pochodź sobie 10 godzin po mieszkaniu w pozycji do motyki to Ci
        się odwidzi :P

        Żartuję oczywiście, ale niedawno odległemu kuzynostwu trochę pomagałam i nie
        powiem, moja miastowa dupa (i inne części ciała) dostały lekcję pokory. A
        wydawało mi się, że mam kondycję :P
      • velluto Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 16:08
        hertaba83 napisała:

        > > Po cholerę ma się wyprowadzać do mista i pracować iu kogoś, jeść
        > napompowane wodą i sterydami wędliny ze sklepu, jajka które nie
        > leżały nawet koło prawdziwych jajek,

        będąc ostatnio na wsi chciałam kupić prawdziwe jajka. Okazało się że kury ma
        JEDNA gospodyni, w dodatku akurat nie miała na zbyciu. Pozostało kupić fermowe w
        sklepie:)

        Jasne, rolnictwo to cud, miód i orzeszki. I takie kokosy się wyciąga, że hej. Co
        jeden na wsi to bogatszy. Powiedzmy sobie szczerze - większość to nieudacznicy
        życiowi, którym łatwiej dorabiać ideologię do machania łopatą niż zrobić coś
        konstruktywnego. Ojciec machał, to i on będzie. Matula do tego pranie zrobi i
        michę podstawi, czegóż chcieć więcej?

        P.S. kartofli się nie uprawia, wsadza się sadzeniaki i same rosną:)
        • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 16:52
          Powiedzmy sobie szczerze - większość to nieudacznicy
          > życiowi, którym łatwiej dorabiać ideologię do machania łopatą niż zrobić coś
          > konstruktywnego. Ojciec machał, to i on będzie. Matula do tego pranie zrobi i
          > michę podstawi, czegóż chcieć więcej?

          Trudno twierdzić, że taka jest większość młodych rolników. Czasem po prostu chcą
          pomóc starym, schorowanym rodzicom, bo nie chcą ich zostawiać. A czasem
          zwyczajnie lubią pracę na gospodarstwie. Wielu z nich to ludzie z wyższym
          wykształceniem i wielkomiejskim obyciem. Kończą Akademię Rolniczą i wracają z
          nowymi pomysłami, rozkręcają biznes rolniczy. Ich praca w rolnictwie to świadomy
          wybór tego, co ich cieszy, a nie po prostu przyjęcie warunków w jakich się
          wychowali z całym dobrodziejstwem inwentarza. Ludzie, o których piszesz to dziś
          mniejszość. Skończyły się czasy, gdy dla młodego człowieka wsi oczywistością
          było, że będzie kontynuował dzieło ojców i dziadków. Praca w rolnictwie jest
          ciężka i taki nieudacznik czy leser mógłby obrać o wiele lepszą drogę, pracując
          choćby w pobliskich zakładach przemysłowych.
        • hertaba83 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 17:01
          chyba zartujesz
          albo rzeczywiscie spotkałaś rolników samych nieudaczników, zależy w
          jakim towarzystwie sie obracasz, ale nie o tym
          wg Ciebie, to mega kasa jest w życiu najważniejsza??
          Ja dałabym wiele, aby mieć swiety spokój, i aby starczało na bieżące
          potrzeby, wakacje, wychowanie dzieci itp
          w mieście, srednia płaca wynosi coś koło 3300 brutto, to daje 2400
          netto, nie są to zadne pieniadze w porónaiu z życiem na wsi, gdzie
          ludzie nie wykazuja dochodów nie wiadomo jakich, ale żyją sobie
          spokojnie, nikt im do życia z buciorami nie włazi.
          Każdy ma inne priorytety w życiu, dla Ciebie wazne jest, że rolnik
          ma mniejsze dochody niż pracownik korporacji
          ale zobacz, o ile szczęśliwszy jest ten rolnik
          każdy ma jedno życie, wg mnie szkoda je marnować na życie w
          zatłoczonym mieście, oczywiście majac wybór, a wybór należy do
          każdego z nas.
          pozdrawiam


          a co do kur na wsi, to jak jedzies zna "wieś" pod warszawę, gdzie
          wiekszość mieszkańców to przyjezdni z Warszawy, to nic dziwnego, ze
          ani kur ani trzody tam nie znalazłaś
          Ziemniaki się uprawia, ale skad Ty mozesz o tym wiedzieć. Idąc Twoim
          tokiem rozumowania, przenica, kukurydza, żyto, buraki, siejesz i
          same rosną :)
          bye
        • 0riana Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 17:26
          > Powiedzmy sobie szczerze - większość to nieudacznicy
          > życiowi, którym łatwiej dorabiać ideologię do machania łopatą niż zrobić coś
          > konstruktywnego.

          No jak rolnictwo nie jest czyms konstruktywnm, to ja juz nie wiem co jest. Twoim
          zdaniem wszyscy powinni zostac managerami i konstrktywnie calowac po dupie
          nastepnego w lancuchu korporacyjnym? Tylko co ci managerowie beda jesc...
        • sid.leniwiec Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 18:14
          > Jasne, rolnictwo to cud, miód i orzeszki. I takie kokosy się wyciąga, że hej. Co
          > jeden na wsi to bogatszy. Powiedzmy sobie szczerze - większość to nieudacznicy
          > życiowi, którym łatwiej dorabiać ideologię do machania łopatą niż zrobić coś
          > konstruktywnego. Ojciec machał, to i on będzie. Matula do tego pranie zrobi i
          > michę podstawi, czegóż chcieć więcej?

          Niestety muszę się z Tobą zgodzić. Znam kilka osób ze wsi i potrzeby życiowe
          większe niż piwo i komp (w starszym pokoleniu wódka i kościół) ma niewiele osób.
          Z wyższym wykształceniem (rolniczym) jest jeden facet. Fakt, często są to osoby
          fajne i sympatyczne, ale ja nie wyobrażam sobie życia z nimi pod jednym dachem.
          Może w podwarszawskich wsiach jest inaczej, dlatego niektórzy maja bardziej
          optymistyczne obserwacje, ale ja mam takie. Tym bardziej, ze kiedyś spotykałam
          się z takim typowym chłopakiem ze wsi, po miesiącu "dałam nogę". Starsze osoby,
          o ile nie są przesadnie kościelne, potrafią być sympatyczne i bezpośrednie w
          pozytywny sposób.

          Aczkolwiek fakt, że szczególnie młodzi ludzie ze wsi, których znam potrafią
          nieznacznie różnic się od wielu młodych ludzi z blokowisk.
          • hertaba83 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 18:19
            > Aczkolwiek fakt, że szczególnie młodzi ludzie ze wsi, których znam
            potrafią
            > nieznacznie różnic się od wielu młodych ludzi z blokowisk.
            tak, oprócz tego, że i te i te chłopaki, są fajne :)
            to te chłopaki ze wsi potrafiż coś sami zrobić, nie wołają do każdej
            pierdoły fachowca, a chłopaki z blokowisk, jak ostatnio obserwuję,
            to niestey w duzej części pizdeusze po prostu :)
            • sid.leniwiec Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 18:30
              A to fakt, w kwestiach tzw. technicznych i chłopaki i dziewczyny są zaradni.:)
      • javianna Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 28.08.10, 14:36
        hertaba83 napisała:

        > ps. też mieszkam w wielkim mieście, zaciąnęłam kredyt na całe
        zycie
        > na mieszkanie, pracuję na etacie, ale marzę o wyprowadzce na wieś
        > właśnie na taką prawdziwą wieś :) i żeby mnie facet nauczył kury
        > hodować i9 kartofle uprawiać :)

        Moja mama po przejściu na emeryturę sprzedała mieszkanie w mieście i
        przeprowadziła się na taką prawdziwą wieś. Gdy ją odwiedzam, widzę
        jak sąsiad "zza płota" haruje od rana do wieczora, zwłaszcza w
        okresie wiosna-lato-jesień. Także życie "na gospodarstwie" to nie
        takie hop siup. Ja bym nie dała rady fizycznie. Poza tym dochodzą do
        tego inne atrakcje, których w mieście nie trzeba robić, jak choćby
        odśnieżanie zimą.
        • sundry Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 30.08.10, 15:39
          Mieszkając w domu w mieście też trzeba odśnieżać.
    • liza_s Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 12:51
      Nie będę oryginalna - zakończ ten związek. Zbyt duża rozbieżność w
      strategicznych kwestiach. Nie zmieniaj na siłę człowieka, który tej zmiany nie
      chce i nie potrzebuje. Szkoda na to czasu i energii. Skup się lepiej na
      realizacji własnych celów.
    • marguyu Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 13:21
      Studia konczysz, niby masz szanse na dobra prace , a byki strzelasz
      az strach sie bac.

      Czy on wogóle ma szanse znaleść prace w mieście bez
      żadnego doświadczenia?Z


      Byc moze dlatego twoj narzeczony ma watpliwosci co do twojej
      hipotetycznej kariery i woli zyc z wlasnej ziemi.
      • azalia21 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 13:57
        :-D
    • 7kobieta Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 13:42
      Mieszkanie z teściami na wsi to jakaś masakra. Mieszkanie samemu we
      własnym domu na wsi może być.
      • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 13:57
        Nie wiemy, czy istotnie życie z tymi teściami jest tak złe. Ponadto, można
        podzielić dom na pół i nikt nikomu nie będzie sobie wchodził w drogę.
        • nothing.at.all Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 14:19
          Ale przecież nie o mieszkanie z teściami tu chodzi, a o mieszkanie
          na wsi. Autorka uważa, że w wieku 30 lat trzeba mieszkać w mieście,
          mieć posadkę i robić karierę, a każdy inny scenariusz jest niedobry.
          • horpyna4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 15:17

            Też tak to zrozumiałam. Bo oczywiście jestem przeciwna mieszkaniu z
            teściami, ale autorka wątku za główny problem uważa życie na wsi.
            • nawrotka1 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 18:17
              Nie wiem, gdzie to wyczytałyscie. Ja zrozumiałam inaczej.

              >
              >Ja sobie nie wyobrażam mieszkać z jego rodzicami bo chce byc w pełni samodzielna

              >Chodzi o jego podejscie i jakis taki brak ambicji zawodowych

              >Jemu wystarczy to co ma i nie chce nic wiecej tylko święty spokój.Sadzi roślinki,pędzi swojskie winko,książke poczyta,film oglądnie i to mu do szczęscia wystarcza...


              Nie widzę w tym wstrętu do życia na wsi, widzę potępienie dla marazmu i niefrasobliwego podejścia do przyszłości. Chciałabym widzieć wszystkie forumowe idealistki z takimi partnerami u boku, ciekawe ile zostałoby z dzisiejszych zachwytów nad panem i jego zdrowym podejściem do życia :)))
    • deczko Sredni trolling 27.08.10, 16:14
      Koniec wakacji, ostatnia szansa potrollowac na forum...
      • lonely.stoner Re: Sredni trolling 27.08.10, 16:22
        ee, spoko, ja bym mogla mieszkac na takiej wsi jaka opisujesz,
        jedyne co mi przeszkadza w tym idyllycznym obrazku to ze mialo to by
        byc jak rozumiem z jego rodzicami??? no to nie nie nie, facet pewnie
        bedzie z nimi mieszkal cale zycie chyba ze wlasny dom wybuduje. A na
        to sie nie zapowiada, wiec olej go i jedz do tego miasta. Gwarantuje
        ze jesli po roku wrocisz na wies, on nadal bedzie mieszkal z
        rodzicami, bedzie singlem i bedzie sobie filmy na dvd ogladal w
        wolnym czasie.
        • kasiaczek181987 Re: Sredni trolling 27.08.10, 16:48
          rozumiem cię w pełni. Nie po to konczyłas studia zeby siedzieć na wsi i
          zamiatac.Zastanów się. Ja mam podobną sytuację z tym,że na początku powiedziałam
          ze ja na wsi ,zdala od miasta nie zamierzam mieszkać.
          • jedzoslaw Re: Sredni trolling 27.08.10, 16:57
            kasiaczek181987 napisała:

            > rozumiem cię w pełni. Nie po to konczyłas studia zeby siedzieć na wsi i
            > zamiatac.Zastanów się. Ja mam podobną sytuację z tym,że na początku powiedziała
            > m
            > ze ja na wsi ,zdala od miasta nie zamierzam mieszkać.

            Jakie znowu "zamiatanie"? Przecież ona może pracować w mieście, a mieszkać na
            wsi. Tylko, że samo mieszkanie na wsi jej chyba przeszkadza.
          • lonely.stoner Re: Sredni trolling 27.08.10, 17:04
            i uwazam ze niestety wieksozsc forumowiczow ma jakies idylliczne
            podjescie do zycia na wsi i bycia rolnikiem, z takiego czegos jak
            maja rodzice owego pana (no bo nawet nie on sam) to na pewno nie da
            sie utrzyamc 2 rodzin - co by sie stalo jakby oni sie pobrali i
            chcieli miec dzieci??? wystarczy na podstawowe rzeczy do zycia, ale
            np. na dobra szkole dla dziecka juz nie, na wakacje nie, na jakies
            pierdoly typu nowy laptop czy pralka trzeba pewnie zacignac kredyt.
            I co niby ta dziewczyna po studiach mialaby tam ROBIC?? podbierac
            jajka kurom?? czy co?? co do jej faceta to uwazam ze jakby facet
            mial naprawde poukladane w glowie to zaczal by jakokolwiek prace
            zeby odciazyc rodzicow, i sie usamodzielnic - z tego watku wynika ze
            pomaga troche w domu, ale tez nie wynika z tego zeby to jakies
            gospodarstwo bylo a racze dom z sadem i pare kur. Facet mieszka z
            rodzicami i w sumei nie bardzo sie garnie ani do usamodzielnienia
            ani do zakladania rodziny czy w ogole czegokolwiek.
            • jedzoslaw Re: Sredni trolling 27.08.10, 17:12
              > i uwazam ze niestety wieksozsc forumowiczow ma jakies idylliczne
              > podjescie do zycia na wsi i bycia rolnikiem, z takiego czegos jak
              > maja rodzice owego pana (no bo nawet nie on sam) to na pewno nie da
              > sie utrzyamc 2 rodzin - co by sie stalo jakby oni sie pobrali i
              > chcieli miec dzieci??? wystarczy na podstawowe rzeczy do zycia, ale
              > np. na dobra szkole dla dziecka juz nie, na wakacje nie, na jakies
              > pierdoly typu nowy laptop czy pralka trzeba pewnie zacignac kredyt.
              > I co niby ta dziewczyna po studiach mialaby tam ROBIC?? podbierac
              > jajka kurom?? czy co??

              A czy nie może być tak, że dziewczyna pracuje w mieście, a on w gospodarstwie?
              Przecież nikt nie mówi, że on ma być jedynym pracującym. Jeśli on żyłby z
              rolnictwa, a ona pracowałaby w mieście, do którego by z tej wsi dojeżdżała
              samochodem to chyba nie byłoby źle.
            • jane-bond007 Re: Sredni trolling 27.08.10, 17:35
              słuchaj chyba nie jest tak źle

              hipotetycznie:

              dziadki emerytura - razem myślę że 1500zł mają (jak nie więcej)
              synowa pensja - powiedzmy 1500 netto

              czyli 3 tysiaki miesiecznie - a co na wsi kupujesz? chleb, paliwo,
              leki, oplaty za prąd - reszte jak się dobrze zakręcisz to masz bo
              wypracowujesz sobie, ile rodzin ma 3tys w miescie i żyje?

              dopłaty unijne - 1h ok 800zł zalezy co posiane, ale kase te dajmy
              na nawozy, opryski i podatek ale to juz sprawy groszowe

              sprzedajesz zboże, zwierzęta

              wiem że to spore uproszczenie ale czy coś przegapiłam? poprawcie
              mnie jeśli żyję w zaciemnieniu

              jak tak patrze na moja rodzine na wsi to wcale źle nie mają, fakt że
              pracują na to ciężko, 7 dni w tygodniu trzeba doglądać ale wiedzie
              im się lepiej niż mi, mieszczuchowi :)
            • zeberdee24 Re: Sredni trolling 27.08.10, 17:35
              Muszę się z Tobą zgodzić, na wsi rzeczywiście istnieją rolnicy którzy żyją na
              wysokiej stopie ale są to jednostki i nie mają małego gospodarstwa i spokojnego
              życia tylko prowadzą potężne przedsiębiorstwa, często spłacają kredyty idące w
              setki tysięcy a nawet miliony złotych, życie kogoś takiego w zasadzie niewiele
              się różni od życia miejskiego biznesmena. Natomiast takie coś jak opisuje
              autorka to jest pewnie jakaś mała uprawa warzyw+jedzenie na własne potrzeby,
              czyli tak jak żyje większość polskiej wsi, trochę z pracy, trochę z pomocy
              społecznej, w krytycznych sytuacjach pół roku w Anglii na budowie i tak się to
              kręci, trudno się autorce dziwić że nie chce od razu zapakować się w taki marazm
              tylko przynajmniej chce spróbować coś działać i się rozwijać(choć jak znam życie
              to ten entuzjazm absolwentów gaśnie dosyć szybko).
    • sid.leniwiec Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 18:06
      No ale ile osób jeszcze ma napisać, że chyba nic z tego, bo w takiej sytuacji
      ciężko o kompromis?
      • horpyna4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 18:30

        O to właśnie chodzi, oni po prostu do siebie nie pasują.

        Małżeństwo może mieć różne zainteresowania, ale ogólna wizja
        szczęśliwego życia powinna być jednak podobna.

        Były tu już na forum wylewane żale o "braku ambicji" męża. Były też
        utyskiwania, że mąż pracuje po 20 godzin na dobę i dla rodziny nie
        ma czasu nawet w weekendy.

        Podobnie jest ze spędzaniem urlopów - nie da się ich spędzać razem,
        jeżeli jedno uznaje wyłącznie wspinaczkę wysokogórską, a drugie
        leżenie na plaży.

        Jeżeli planuje się wspólne życie, to trzeba czegoś więcej wspólnego,
        niż samo łóżko.
    • cloclo80 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 18:11
      Odpowiem ci po wiejsku stosownie do okoliczności wątku: głupia krowa.
      • lonely.stoner Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 20:47
        w ogole, laska masz 24 lata, jesli jest laska, to powiadam ci ze jak wyjedziesz
        do duzego miasta, fajnego, dostaniesz prace za fajna kase, zrelaksujesz sie to
        zapomnisz w try miga o tym 30letnim rolniku, bedzie tylu innych facetow ze ci
        sie zakreci w glowie. I zycze Ci zebys ulozyla sobie zycie z kims kto chce
        troche wiecej od zycia niz mieszkac z rodzicami na farmie i doic krowy cale zycie.
        • zawszezabulinka Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 20:55
          co moge ci napisac? witaj w polsce, w kraju gdzie wszyscy sa na utrzymaniu u
          rodzicow i kazdy sie wpieprza w zycie drugiego.

          wyjedz do usa - 27 latek (moj szwagier) - 2 firmy, 2 auta, wynajmowane
          mieszkanko a z rodzicami sie widzi co jakis dluzszy czas - ost chyba 3 miesiace
          temu)

          chce poznac takiego polaka :D
          • lonely.stoner Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 20:59
            zawszezabulinka napisała:

            > co moge ci napisac? witaj w polsce, w kraju gdzie wszyscy sa na utrzymaniu u
            > rodzicow i kazdy sie wpieprza w zycie drugiego.
            >
            > wyjedz do usa - 27 latek (moj szwagier) - 2 firmy, 2 auta, wynajmowane
            > mieszkanko a z rodzicami sie widzi co jakis dluzszy czas - ost chyba 3 miesiace
            > temu)
            >
            > chce poznac takiego polaka :D
            >
            >
            >

            no to wyjedz do USA - ale rownie dobrze mozesz tam poznac Mariana z wasami co
            mieszka z kolegami hehe ;P
            • lonely.stoner Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 20:59
              raczej powinno byc- witaj w Polsce, w kraju gdzie kazdy mieszka z rodzicami, a
              chce zakladac wlasna rodzine i potem sie gniezdzi z tesciami.
          • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 21:16
            zawszezabulinka napisała:

            > co moge ci napisac? witaj w polsce, w kraju gdzie wszyscy sa na utrzymaniu u
            > rodzicow i kazdy sie wpieprza w zycie drugiego.
            >
            > wyjedz do usa - 27 latek (moj szwagier) - 2 firmy, 2 auta, wynajmowane
            > mieszkanko a z rodzicami sie widzi co jakis dluzszy czas - ost chyba 3 miesiace
            > temu)
            >
            > chce poznac takiego polaka :D

            Imponuje Ci to ?

            że nie utrzymuje kontaktu z rodzicami ...

            teraz dopiero spojrzalem na twoj nick, takiej wypowiedzi po tobie akurat sie
            mozna bylo spodziewac, madroscia to ty dziewczyno nie grzeszysz
            • zawszezabulinka Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 21:29
              > teraz dopiero spojrzalem na twoj nick, takiej wypowiedzi po tobie akurat sie
              > mozna bylo spodziewac, madroscia to ty dziewczyno nie grzeszysz

              myslisz ze sie przejmuje tym co o mnie myslisz? mow co chcesz.
              nie jestem typowa polka zeby zaraz ryczec ze tesciowa wykupila wycieczke dla
              meza a dla mnie nie


              moze imponuje moze nie. moja sprawa. jesli wolisz zeby ci tesciowa wlazila do
              zwiazku i do sypialni (a w polsce to norma) to prosze, nie trzymam cie.
              ograniczone kontakty z rodzicami "co slychac, co w pracy" jak najbardziej mile
              widziane. tylko w polsce : kiedy dziecko, kiedy nastepne, przyjedz mnie odwiedz
              mareczku, tesknie. mareczek : mamusiu zajmij sie dzieciakami, przedszkoda
              przepelnione a joasia w pracy - a mamusia z walizka przyjedza i w jednej
              sypialni z mareczkiem i z joasia

              zapytalam sie siostry kiedy sie widziala z jego rodzicami i ona powiedziala
              jakies 3 miesiace temu (mieszkaja niecala godzine jazdy od siebie). zapytalam
              sie delikatnie czy nie ze tak rzadko a ona ze jest to jej bardzo na reke: co za
              duzo to nie zdrowo. on sie przejmuje praca i ma zone/dom. a nie to co w polsce -
              mamusiu koszule mi wyprasuj-zona sie nie nadaje - to po co ku*wa ten slub brales
              jak mamusia jest wazniejsza
              • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 21:35
                zawszezabulinka napisała:

                Tylko, że tę patologiczną sytuację uważasz za polską normę. Teściowie bywają
                różni, tak jak po prostu różni są ludzie. Pewnie, że zdrowiej i lepiej żyć z
                dala od teściów, ale jeśli się zdarzy mieszkanie z nimi pod wspólnym dachem to
                wcale nie musi to być horrorem.
                • zalamana24.4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 21:46
                  Gosp.jest zapisane na jego rodziców nie na niego.Więc on formalnie nie ma nic,bo jak pisałam pracą normalna sie jeszcze nie skalał.On owszem pomaga ale jest typem osboby raczej biernej mało aktywnej nie lubiącej się zbytnio wysilać zawsze miał podane wszystko na tacy.(rodzice opłacili studia,dawali na imprezki ekstra ciuchy itd)On nie starał się znaleść pracy nawet dorywczej.(chyba że można taką pracą nazwać handlowanie w akademiku swojskim wienm lub bimbrem)Mnie nazywa materialistą bo mam jakieś ambcije i aspiracje,chce do czegoś dojść.więce nie wiem skąd wyrazy poparcia dla postawy takiej jaką reprezentuje mój facet....
                  • zawszezabulinka Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 22:10
                    jedzoslaw - naczytalam sie juz duzo na tym forum i w aktach sadowych, nie chce
                    sie bawic w jakies relacje z tesciami

                    droga autorko i widzisz jaki jest twoj meczyzna.chcesz sie z takim dalej meczyc?
                    moj ex 24 latek studiuje dziennie, zarabial do tej pory 600 zl/m-c (sa wakacje
                    do pazdziernika, wiec mogl sie postarac). nie tak dawno chcial sie wyprowadzic i
                    wynajac mieszkanie , najtansze za 500/600 (gdzie by nie bylo) zl przy jego
                    dochodach 900 zl? teraz kierownik go prosil zeby przychodzil cale tygodnie-
                    wolne weekendy. sytuacja by sie poprawila ale do kiedy? do pazdziernika. mnie od
                    poczatku przyjazdu do usa cos odciagalo od niego. mam teraz romans a za tydzien
                    wracam do polski i mysle nad wyjazdem tymczasowym jako student

                    w jego wieku, a nawet chyba jeszcze wstecz o 2 lata moj szwagier rozkrecal
                    wlasna firme i wynajmowal sam mieszkanie i byl z moja siostra chyba razem w
                    mieszkaniu juz w centrum miesta (gdzie ceny za wynajem to tez nie sa niskie)
                    • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 22:29
                      zawszezabulinka napisała:


                      > od
                      > poczatku przyjazdu do usa cos odciagalo od niego. mam teraz romans a za tydzien
                      > wracam do polski i mysle nad wyjazdem tymczasowym jako student

                      kogo to qrva obchodzi przed kim nogi rozkladasz i za ile ?
                    • okularnicagrudniowa Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 31.08.10, 15:48
                      brawo zawszezabulinka !!popieram w 100%!
                  • jedzoslaw Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 22:17
                    zalamana24.4 napisał:

                    > Gosp.jest zapisane na jego rodziców nie na niego.Więc on formalnie nie ma nic,b
                    > o jak pisałam pracą normalna sie jeszcze nie skalał.On owszem pomaga ale jest t
                    > ypem osboby raczej biernej mało aktywnej nie lubiącej się zbytnio wysilać zawsz
                    > e miał podane wszystko na tacy.(rodzice opłacili studia,dawali na imprezki ekst
                    > ra ciuchy itd)On nie starał się znaleść pracy nawet dorywczej.(chyba że można t
                    > aką pracą nazwać handlowanie w akademiku swojskim wienm lub bimbrem)Mnie nazywa
                    > materialistą bo mam jakieś ambcije i aspiracje,chce do czegoś dojść.więce nie
                    > wiem skąd wyrazy poparcia dla postawy takiej jaką reprezentuje mój facet....

                    A, no to teraz wyjaśniłaś nam więcej. To zmienia postać rzeczy. Jedyna rada-
                    rozejść się.
                  • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 22:28
                    bo z wcześniejszych postów wynikał trochę inny jego obraz, a teraz to len i
                    obibok, a nie młody przedsiębiorczy mieszkaniec wsi

                    tak czy siak, nic z was nie będzie, daj sobie spokój lalka
                  • horpyna4 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 28.08.10, 13:19

                    Ja nie popieram żadnej z postaw. Piszę tylko, że oboje powinniście
                    znaleźć bardziej odpowiednich partnerów, bo się dla siebie nawzajem
                    absolutnie nie nadajecie.
              • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 22:26
                gdyby cie nie obchodziło to byś nie odpowiadała

                masz ostro spaczone pojęcie o relacji dzieci - rodzice i teściowie, uroiło ci
                się coś w głowie i teraz uwiera te 3 szare komórki
                skąd te normy wytrzasnęłaś, chyba z rodzinnego pierdziszewa, bo to polskie
                standardy nie są
                jeżeli budujesz standardy w oparciu o watki z forum internetowego to szczerze
                gratuluje błyskotliwości
                • zawszezabulinka Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 23:17
                  nie bede z toba dyskutowac. rob sobie co chcesz. to jest moja opinia i moje
                  zycie. nie chce zeby mi sie rodzice wtracali. juz mialam. poszlo o glupia
                  wycieczke. chcialam jechac z misiem na 2 dni blisko dojazdu. od wlasnego tatusia
                  uslyszalam ze strace kase, a od jego mamusi ze lepiej odlozyc i jechac do
                  cieplych krajow. bardzo dziekuje za takie wsparcia

                  malenzstwo - udane (niby), mieszkaja z jego rodzicami. po czasie zona nie
                  dogauje sie z jego matka. ona wyprowadza sie. on idzie do sadu zeby opieke na
                  dziecko zdobyc - zona porzucila dziecko.

                  i teraz co? wychodzi ze synus za mamusia. to po kiego grzyba ten ch*j sie zenil
                  • kalam07 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 27.08.10, 23:22
                    to że ty masz beznadziejne relacje z rodzicami nie znaczy że równie beznadziejne
                    życie mają inni ludzie

                    ja się na twoją listę wpisać nie mogę
                    • 83kimi Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 28.08.10, 13:55
                      Ale dlaczego uważasz, że on nie ma żadnych ambicji? Może ma jakieś plany
                      związane z wsią? I dlaczego w ogóle z nim jesteś? Co Was łączy????? To nic
                      złego, że on chce mieszać na wsi i z tego żyć. Zrozum, że są różne opcje w życiu
                      i nie ma jednego dobrego modelu życia. Życie na wsi nie jest niczym złym.
          • jane-bond007 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 30.08.10, 14:26
            witaj w polsce, w kraju gdzie wszyscy sa na utrzymaniu u
            > rodzicow i kazdy sie wpieprza w zycie drugiego.
            >

            pojechałaś Bulina na ostro ...
            • zawszezabulinka Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 30.08.10, 18:11
              taka prawda. podam ci idealny przyklad rodziny. 3 pokoje, sredniej wielkosci
              mieszkanie. babcia, rodzice, malzenstwo z dzieckiem i jeszcze jedna osoba (chyba
              z chlopakiem)- zastanawiam sie jak sie mieszcza

              od wlasnego dziadka uslyszalam ze nie powinnam sie spotykac z obecnym ex, bo
              jego rodzice sa po rozwodzie to ja tez wezme z nim rozwod. ocipiec mozna od jego
              uwag. a od taty slysze : tego nie otwieraj, to sie popsuje tego nie kupuj, nie
              uzywaj noza bo sie ubrudzi. relacje sa normalne ale te uwagi sa makabryczne. co
              gorsza jakbym zalozyla wlasna firme to zaraz uslysze ze strace kase, ze mi sie
              nie uda. kupie zestaw do hobby to uslysze ze napackam, ubrudze i strace kase.
              dlaczego napisalam wczesniej ze na 2 dniowa wycieczke nie moglam jechac -
              rodzice nam skutecznie to utrudnili.w usa rodzice chca zebys sie usamodzielnila
              a w pl - zapomnij. zarobisz 1000 zl, bedziesz musial wynajmowac mieszkanie ze
              wspolokatorami - ok, ale przez ile? dopoki az nie znajdziesz meza ktory podobnie
              bedzie zarabial i starczy na rachunki i na wynajem? benzyna droga (tu kosztuje
              najdrozsza 3,10 $/3,5 l), ciuchy tez - h&m w usa to najtansze "badziewie" , za
              100$ (dniowka) kupisz caly zestaw a tu w pl za glupi plaszcz trzeba dac
              99-199,w restauracji dolewki sa i duze porcje. ubezpieczenie na auto - moja
              siostra placi 80/miesiac - zalezy od dzielnicy. prawko kazdy glupi zda i ceny
              oscyluja do 100 za egzamin (zalezy czy powtorka) masz swoj samochod do prawka.
              oczywiscie sa jazdy, ale prowadzenie to proscizna. znaki na kazdym skrzyzowaniu
              - nie skrecaj na czerwonym, tu jest linia zatrzymania, skrecajac na zielonym
              ustap pierwszenstwo. telefony na abonament ktore proponuja w pl biznesmenom -
              pelne multimedia z netem za free. ja zakupilam telefon pre paid - chociaz to
              zwykly model bez multimediow i aparatow, to polaczenia,sms i internet mam bez
              limitu/mc

              no i co wiecej, dziadki w pl to daja w kosc,a tu w usa dziadzius w dresie i z
              lapkiem podryguje, albo jezdzi autem (kto go zawiezie do lekarza?) nikt nie robi
              przykrych uwag o nie udzielenie miejsca dla potrzebujacego
    • beverly1985 Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 28.08.10, 15:12
      Dla mnie problemem byłoby nie to, ze facet chce być rolnikiem, jesli
      gospodarstwo przynosi dochody, tylko to, ze chce mieszkać z rodzicami (dla mnie
      zupełnie odpada). Czy nie ma opcji postawienia wlasnego domku obok, kupna
      samochodu, a ty byś dojeżdzała do miasta?
    • sid.leniwiec Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 31.08.10, 17:11
      Zdumiewa mnie ten wątek. Wychodzi na to, że większosć kobiet chciałaby mieszkać
      na wsi z facetem rolnikiem i jego rodzicami oraz prowadzić z nimi gospodarstwo
      rolne.:) Chyba socjologia powinna się tym zająć.:)
      • lonely.stoner Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 31.08.10, 23:27
        sid.leniwiec napisała:

        > Zdumiewa mnie ten wątek. Wychodzi na to, że większosć kobiet chciałaby mieszkać
        > na wsi z facetem rolnikiem i jego rodzicami oraz prowadzić z nimi gospodarstwo
        > rolne.:) Chyba socjologia powinna się tym zająć.:)

        taa, pewnie same desperatki.

        A to co pisala zawsze bulinka o polskich ukladach w rodzinie : uwazam ze
        wszsytkoooo racja a nawet bywa gorzej!!!! i co gorsza wszyscy uznaja to za norme!!!
    • 2-sonia Re: mój chłopak nie chce sie wyprowadzić od rodzi 31.08.10, 23:09
      hm? miałam faceta bez ambicji :) nie dobrze to wróży waszemu związkowi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka