asqe
06.09.10, 14:22
Obiecalam komus, ze cos dla niego zrobie, ot tak pod wplywem impulsu bez przemyslenia prosby i tego co naprawde oznacza, bo lubie te osobe i widzialam, ze jej na tym zalezy. Po dokladniejszym przeanalizowaniu doszlam do wniosku, ze jednak najzwyczajniej w swiecei nie chce tego zrobic. Wiem, ze ta osoba bedzie troche rozczarowana, ale bez zadnego dramatu, tylko ze mnie jest glupio sie wycofac, bo nie lubie takich sytuacji.
Powiedzcie mi, ze mam prawo najzwyczajniej w swiecie zmienic zdanie.