Dodaj do ulubionych

Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeństwo.

05.10.10, 16:14
Odkąd nakryłam męża, że ogląda porno nie mogę sobie z tym poradzić.Było to kilka miesięcy temu.Teraz już tego nie robi bo zrozumiał jak bardzo mnie to raniło.
Zapytałam go wtedy, jakby się czuł gdybym to ja oglądała i podniecała się tymi facetami robiąc sobie dobrze i gdybym sobie wyobrażała sex z innymi.
Powiedział wtedy, że nigdy nie myślał o tym w drugą stronę i że mnie rozumie, że to co powiedziałam jest upokarzające.
Wywnioskowałam z tego że on tak właśnie robił i w tym problem.Nie mogę sobie poradzić, że wyobrażał sobie sex z innymi i się nimi podniecał.
Wróciło to do mnie znowu i zżera od środka.Znowu mam ochotę rozmawiać na ten temat, chyba tylko po to aby usłyszeć to co chcę usłyszeć.
Czasem mam dosyć...męczę się ze swoimi myślami i jest mi źle.Co mam zrobić?
Chyba jestem zbyt wrażliwa bo łzy cisną się same do oczu.
Obserwuj wątek
    • salma75 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:19
      Nie zbyt wrażliwa a przewrażliwiona.
      Może pooglądajcie razem to porno?
      I do psychologa warto się chyba przejść...
      A w ogóle to kiepsko męską konstrukcję znasz.
    • dystansownik Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:19
      Rotfl, robisz taką aferę, bo facet oglądał porno w których są inne kobiety?
      Przecież 95% facetów to robi... Pozostali oglądają porno z innymi facetami.
      • 83kimi Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:29
        A nie możecie oglądać porno razem? Masturbować się przy tym? A potem kochać?
        • kobieta_kot31 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:37
          Ze niby co, ma mi się podobać jak on się będzie onanizował podniecając się laskami na filmie i jeszcze się przyłączyć? no jeszcze co....
          • salma75 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:42
            kobieta_kot31 napisała:

            > Ze niby co, ma mi się podobać jak on się będzie onanizował podniecając się lask
            > ami na filmie i jeszcze się przyłączyć? no jeszcze co....

            Nie, przeglądasz filmiki, wynajdujesz jakiś fajny, wysyłasz mu link z pytaniem "Chciałbyś żebym Ci dzisiaj to zrobiła?" albo "Zrób mi tak dzisiaj!" i ręczę, że facet będzie czekał na wieczór z Tobą, a nie z panienką z filmiku :).
            • eastern-strix Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:08
              no wiesz, niektore kobiety by chcialy byc soba, a nie musiec udawac kobiete z pornola. jesli Tobie nie rpzeszkadza sprowadzanie sie do roli zadowalaczki,to okay, ale nie wszyscy tak lubia.
              • salma75 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:14
                eastern-strix napisała:

                > no wiesz, niektore kobiety by chcialy byc soba, a nie musiec udawac kobiete z p
                > ornola. jesli Tobie nie rpzeszkadza sprowadzanie sie do roli zadowalaczki,to ok
                > ay, ale nie wszyscy tak lubia.

                Aleś pojechała teraz... O jakim udawaniu mówisz??
                Jakiej zadowalaczki, o czym Ty gadasz??
                Oboje czerpiemy jednakową przyjemność z fajnego seksu. On zadowala mnie, ja jego, czasami w kolejności odwrotnej ;). A bywa, że zadowalamy siebie w tym samy czasie ;).
          • six_a Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:53
            > Ze niby co, ma mi się podobać jak
            gupia nic nie zrozumiałaś, leć po somsiada.
          • maxim40-40 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:53
            faceci już tacy sa a kobiety same kusza,podchodzisz do tego emocjonalnie.Może czegos brakuje w waszym związku.
          • 83kimi Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 17:33
            kobieta_kot31 napisała:

            > Ze niby co, ma mi się podobać jak on się będzie onanizował podniecając się lask
            > ami na filmie i jeszcze się przyłączyć? no jeszcze co....

            A co w tym złego? Możecie robić podobne rzeczy jak na filmie. Ciebie to nie podnieca?
          • soulshunter Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:09
            no jeszcze co....

            no jeszcze mozesz wstapic do klasztoru i robic to z siostrą przełożoną. Kobieto, po co w ogole wychodzilas za maz? Trzeba bylo sobie kota sprawic, przynajmniej nie ogladalby pornoli w necie.
          • sokoll1 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:44
            no... ja też bym sie nie pisała...
            z tym to sie chyba trzeba urodzić, żeby tak potrafić - bez oporów??? ;D
    • jeza_bell Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:39
      Tak, jesteś wyjątkowo wrażliwa.
      Oby jedynie takie problemy małżeńskie Cię trapiły :)
    • kombinerki.pinocheta Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:39
      maz sie doksztalcal, szukal nowych pozycji i technik, a ty na niego najechalas
      wstydz sie

      www.youtube.com/watch?v=y8EEQrZBKoc
      :)
    • asiu_3 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:45
      Ubawilam sie setnie, dziekuje
    • six_a Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:46
      porno, który nie da ci spać,
      ale dopiero w małżeństwie.
      • six_a Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:47
        szit, mój końcept padł.
        to może jeszcze raz:

        > porno, TOPIC, który nie da ci spać,
        > ale dopiero w małżeństwie.
    • puszysta_gimnazjalistka Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:49
      > Chyba jestem zbyt wrażliwa bo łzy cisną się same do oczu.

      Myślę, że to bardziej niedojrzałość niż wrażliwość.
      Zarówno mężczyźni jak i kobiety wyobrażają sobie seks z innymi ludźmi, również wtedy gdy pozostają w stałych związkach, nie prowadzi to do zdrady, nie jest to również dowodem braku uczucia do partnera.
    • mahadeva Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:55
      ja swojego czasu bardzo lubilam ogladac porno - poogladajcie sobie razem :)
      warto tez moze urozmaicic seks!
    • zetka50 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 16:55
      A ja Ci dam taką radę:
      Jak męża nie będzie w domu puść sobie pornusa, nie wierzę że się nie podniecisz?
      A teraz wyobraź sobie że mężuś zagląda za drzwiami i Cię przyłapuje na "gorącym uczynku".
      No i on też zaczyna pisać na forum o takim problemie.
      i jak byś się czuła?
      • 83kimi Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 17:37
        zetka50 napisał:

        > A ja Ci dam taką radę:
        > Jak męża nie będzie w domu puść sobie pornusa, nie wierzę że się nie podniecisz
        > ?
        > A teraz wyobraź sobie że mężuś zagląda za drzwiami i Cię przyłapuje na "gorącym
        > uczynku".
        > No i on też zaczyna pisać na forum o takim problemie.
        > i jak byś się czuła?

        Popieram. Czy nie fajniej byłoby, jakby po prostu przyłączył się do przyjemnej zabawy?
    • ladyhermiona Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 17:12
      Dobry terapeuta powinien ci pomóc.
      • lonely.stoner Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 17:30
        O ile facet nie naduzywa albo nie preferuje porno nad seks z toba, ewentualnie oglada jakies naprawde chore rzeczy (seks ze zwierzetami, dziecmi albo przemoc) to moim zdaniem jest wszystko ok, i nie ma o co swirowac. Moze sama poogladaj i sie przekonasz ze to nie jest jakies wielkie ZLO!!!!
    • bijatyka Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 17:32
      jakby się czuł gdybym to ja oglądała i podniecała się tymi facetami robiąc sobie dobrze i gdybym sobie wyobrażała sex z innymi.

      A nie robiłaś tak nigdy ? Choroby się plenią, pani...
    • eastern-strix Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:06
      Wiesz, w Polsce sie przyjelo,ze 'wszyscy mezczyzni tak maja' i co gorsza, to kobiety przekonuja inne kobiety, ze tak jest. Nie jest. Zaden z moich eksow tego nie robil, wszyscy szanowali kobiety, mieli super relacje z kobietami w swoim otoczeniu, seks tez byl super, zadnych kompleksow itp.

      Widze, ze sporo kobieta ma ten problem i jedyne,co im sie radzi to zaakceptowac i ogladac razem. Te rady pochodza od osob ktore albo nie widza, ile przemocy wobiec kobiet i manipulacji jest w tych filmach, albo nie chca tego widziec. I ten wlasnie powod podaja moi mescy rozmowcy jako glowna przyczyne nielubienia porno (przeprowadzilam wywaid z mezem, eksami i kolegami o ktorych wiem,ze tego nie ogladaja).

      Mowi sie, ze mezczyzni to wrzokowcy itp. Ale tak naprawde, to przeciez w porno perspektywa jest jedna - meska. Mezczyzna zorientowany na kobiete porno sie nie podnieci, bo to jest zwyczajnie sztuczne. Daje szybka satysfakcje. Wiem,ze sa kobiety, ktore sie tym podniecaja, ale to dlatego,ze w porno identyfikuja sie z mezczyzna, z widzem a nie z kobieta w filmie.

      Coz, nie jestem jakas sfiksowana neurotyczka, zajmowalam sie rpzeciwdzialaniem hiv, pracowalam z prostytutkami takze z tymi, ktore w kreceniu tego typu produkcji braly udzial. Bardzo czesto produkcje domowej roboty wygladaja tak,ze sie kobiete odurza i ja wszyscy gwala, albo placi sie prostytutce za godzine,a trzyma cala noc...

      Powiedz facetowi,ze Cie niepokoi ta 'druga strona medalu'. No i w koncu te pornole to nie sa rysowanki. Masz racje, to sa zywe i czujace kobiety, o czym sie czesto zapomina.

      Nie wiem,jak to jest,ze jak maz sie onanizuje patrzac na jakas nieznana kobiete to jest okay ale jak zrobi to samo patrzac na gola sasiadke to juz prawie zdrada. Moze tak mu to opisz i zrozumie?

      Nie wiem, nigdy nie musialam przekonywac faceta do swoich pogladow, ale chyba powiedzialabym mu cos takiego.
      • qw994 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:19
        > Zaden z moich eksow tego nie robil,

        Montowałaś im kamerki na czołach?


        > Wiem,ze sa
        > kobiety, ktore sie tym podniecaja, ale to dlatego,ze w porno identyfikuja sie z
        > mezczyzna, z widzem a nie z kobieta w filmie.

        Że co? LOL :) A na czym ta identyfikacja z mężczyzną ma polegać, zechcesz dokładnie wyjaśnić? :)
      • salma75 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:32
        Ależ elaborat...
        Już widzę jak panowie - znajomi Twoi z ręką na sercu odpowiadają Ci, że oni - porno - w życiu..;).

        Robisz problem tam gdzie go nie ma.
        Ja odpowiem za siebie. Jak to dobrze, że mnie oświeciłaś z tą manipulacją, ja gópia myślałam, że te kobiety to tak orgazm za orgazmem ;).

        Od czasu do czasu oglądam porno, ot tak, z przypadku, z ciekawości co tam wymyślili, czasami z nudów, czasami podsyłamy sobie jakieś pikantne naszym zdaniem scenki. Nigdy nie zdarzyło mi się identyfikować z facetem z pornola, hehe, skąd to w ogóle wzięłaś? :). A! I zwykle nie interesują mnie twarze pani i pana w tym filmie ;). Zawsze po obejrzeniu porno mam ochotę na duużo seksu z mężem. I nie zdarzyło mi się abym wyobrażała sobie podczas naszych łóżkowych igraszek jakiegoś Rocco. Jest mój mąż.

        Ja nie wiem, Ci moi znajomi (lekarz, pani prawnik, tłumaczka, 2 nauczycielki....) to jakiś margines społeczny, i faceci i babki przyznają się do oglądania porno. A fe!
        • aneta-skarpeta Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:36
          > Ja odpowiem za siebie. Jak to dobrze, że mnie oświeciłaś z tą manipulacją, ja g
          > ópia myślałam, że te kobiety to tak orgazm za orgazmem ;).


          a w horrorach to ludzie gina naprawdę, a w melodramatch przezywają prawdziwe uniesienia miłosne... dobrze, ze jest ktoś kto zna prawdę objawioną i nas oświecił, że to tylko film:D
      • aneta-skarpeta Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:33
        > Powiedz facetowi,ze Cie niepokoi ta 'druga strona medalu'. No i w koncu te porn
        > ole to nie sa rysowanki. Masz racje, to sa zywe i czujace kobiety, o czym sie c
        > zesto zapomina.


        rozumiem, ze ciezko Ci kupic ubranie bo cały czas o tym, ze robły to małe chinskie raczki.

      • eastern-strix no coz... 05.10.10, 19:38
        ...nie spodziewalam sie innej reakcji niz ta wlasnie, wiec odpuszcze sobie dyskusje.

        mam kwalifikacje w dziedzinie gender studies, na codzien zajmuje sie postrzeganime plci we wspolczesnym spoleczenstwie i sama tej perspektywy nie wymyslilam, Andrea Dworkin ja wymyslila do spolki z Germaine Greer, Simone de Beauvoir, Pierre Bordieu i jeszcze kilkoma innymi.

        Nie rozumiem, co z tego,ze prawnik, lekarz itp? Przeciez oni tez funkcjonuja w okreslonym spoleczenstwie i wlasnie dlatego ogladaja! Bo kazda grupa spoleczna ma okreslone mechanizmy poznawcze. Sa kultury, gdzie porno jest ale nie jest az tak popularne jak w Polsce, bo sie je spolecznie inaczej postrzega i na inne rzeczy zwraca uwage. I tam sie po porno tak czesto nie siega.

        A to,ze przemysl pornograficzny robi sie dla mezczyzn i ze mezczyzna jest tam widzem to akurat nawet producenci przyznaja, dlatego sie to kreci.

        Kiedys robiono taki eksperyment, parom, ktore ogladaly porno pokazywano fily i mowiono,ze dana aktorka to kolezanka meza z pracy a dany aktor to kolega zony. I nagle okazywalo sie,ze juz nie jest tak fajnie,no bo ten kolega/kolezanka taki/a atrakcyjna i jeszcze do czegos naprawde dojdzie w przerwie na lunch... Dowodzi to tego,ze zazwyczaj widzowie podchodza do porno abstrakcyjnie, jakby tam nie bylo zywych ludzi. Autorka postu ma natomiast inna perspektywe, rozumie,ze tam sa realne kobiety i jej sie nie podoba,ze maz sie podnieca w ten sposob. Nalezy to zrozumiec a nie zachecac ja do ogladania, bo to tak jakby komus kto ma alergie na mleko polecac wypicie litra prosto od krowy dla zdrowia.

        Perspektywy w zyciu sa rozne. Autorka moim zdaniem powinna moze poszukac partnera, ktory sie porno nie interesuje, bo watpie,zeby obecny porzucil swoje zainteresowania.

        A co do 'made in China' to rzeczywiscie staram sie unikac i nie widze w tym nic zlego. Akurat w kregu w ktorym sie obracam innnych ludzi, w tym kobiety i chinskich robotnikow sie szanuje. Amatorow porno tez i dlatego nie jade po nikim personalnie, pokazuje tylko pewnien mechanizm kulturowy czy tez spoleczny.
        • salma75 Re: no coz... 05.10.10, 19:44
          eastern-strix napisała:

          [...] i dlatego nie jade po nikim pe
          > rsonalnie, pokazuje tylko pewnien mechanizm kulturowy czy tez spoleczny.

          Nie jedziesz po nikim personalnie...
          A ta wypowiedz nie była przypadkiem do mnie?

          no wiesz, niektore kobiety by chcialy byc soba, a nie musiec udawac kobiete z pornola. jesli Tobie nie rpzeszkadza sprowadzanie sie do roli zadowalaczki,to okay, ale nie wszyscy tak lubia.

          Odpowiedziałam Ci, może się ustosunkujesz do mojej wypowiedzi?
        • papapapa.poker.face Re: no coz... 06.10.10, 13:02
          Eastern, madrze piszesz

          Sa kultury, gdzie porno jest ale nie jest az
          > tak popularne jak w Polsce, bo sie je spolecznie inaczej postrzega i na inne r
          > zeczy zwraca uwage. I tam sie po porno tak czesto nie siega.

          mozesz rozwinac?

          Autorka moim zdaniem powinna moze poszukac partne
          > ra, ktory sie porno nie interesuje, bo watpie,zeby obecny porzucil swoje zainte
          > resowania.

          gdzie takich sie znajduje? choroba jest raczej powszechna...
      • arras-k eastern-strix 05.10.10, 19:58
        eastern-strix napisała:

        > Wiesz, w Polsce sie przyjelo,ze 'wszyscy mezczyzni tak maja' i co gorsza, to ko
        > biety przekonuja inne kobiety, ze tak jest. Nie jest. Zaden z moich eksow tego
        > nie robil,

        Ja też moim wszystkim byłym gadałem, że porno jest bee i nie oglądam, ale myślałem że one tego nie "łykają", teraz widze że jednak się myliłem...hehe
        • eastern-strix Re: eastern-strix 05.10.10, 22:01
          Moi byli nie sa Polakami, nie mieszkam w PL.
          • qw994 Re: eastern-strix 06.10.10, 07:56
            To rzeczywiście czyni ogromną różnicę. No, chyba, że mieszkasz gdzieś w buszu, tam faktycznie mężczyźni mogą mieć problem z dostępem do pornografii.
        • papapapa.poker.face Re: eastern-strix 06.10.10, 13:03
          no comment
      • antyteista Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 21:28
        > Wiesz, w Polsce sie przyjelo,ze 'wszyscy mezczyzni tak maja' i co gorsza, to ko
        > biety przekonuja inne kobiety, ze tak jest. Nie jest. Zaden z moich eksow tego
        > nie robil, wszyscy szanowali kobiety, mieli super relacje z kobietami w swoim o
        > toczeniu, seks tez byl super, zadnych kompleksow itp.

        bzdura roku, gdyby dziewczyna zapytała się mnie, czy oglądam porno to oczywiście bym zaprzeczył. większość facetów kłamie w tym temacie.

        10% facetów ogląda porno, a 90% kłamie, że nie.
    • 0ffka ile masz lat ? 05.10.10, 18:22
      troll
    • any.key Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:33
      Czasem mam dosyć...męczę się ze swoimi myślami i jest mi źle.Co mam zrobić?

      najprościej by było usiąść przed kompem pooglądać jakieś ciacha, powyobrażać sobie jak by to było uprawiać z nim sex i wtedy będziecie kwita.
      A za każdym razem, jak Ci się przypomni jak to maż oglądał gołe laski to pomyśleć o sexie z.. Leonardem di Caprio? czy kimś tam innym.. ( najlepiej pomyśleć o dwóch na raz - będzie większa zemsta :) , albo, ze zrobił ci 6 razy pod rząd dobrze.. :) )

      jak Ci się myślenie o chłopach z ekranu znudzi i stwierdzisz, że jednak maż to najlepszy na świecie - to będziesz już wiedziała jak myśli maż... :)
      I w końcu zamiast się kłócić pójdziecie się bzykać :)
    • hermina1984 biedny ten Twój facet... 05.10.10, 18:38
      może jednak rozwal to małżeństwo?zrobisz przysługę swojemu facetowi.
    • sokoll1 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 05.10.10, 18:42
      yyyy no rozumiem Cię.
      ale to chyba jest do przejścia dla kochających sie ludzi!
      nie przesadzaj!
    • au_lait Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 08:52
      Oglądanie porno to jak podglądactwo. Osobiście nie polecam. Są lepsze sposoby.
      • grassant Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 09:28
        au_lait napisał:

        Są lepsze sposoby.

        na co? na poglądactwo?

        Oglądanie porno to jak podglądactwo.

        całe kino, teatr, literatura... to podglądactwo?
        • au_lait Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 10:06
          Kino, teatr i literatura kojarzy Ci się z pornografią?
    • a_nonima Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 09:11
      Ja sama oglądam czasami i nie widzę w tym problemu. Njabardziej lubie jednak oglądać z facetem bo co to za fun ogladać samej...
    • rufus_king Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 09:43
      Albo jesteś zakompleksiona, albo masz problemy z abstrakcyjnym myśleniem, albo jesteś zbyt przewrażliwiona by żyć z mężczyzną, albo w ogóle nie wiesz jak myślą mężczyźni, albo jesteś rozkapryszoną księżniczką z przerośniętym ego, albo wszystko na raz (nie łącząc tylko pierwszego i ostatniego;)).
      Swoją drogą współczuję Twojemu mężowi, że obrywa za swoją normalność. Biedak nie wie jak się odnaleźć w tak egzotycznej sytuacji i zamiast się bronić, to głupio przeprasza. Jedyne co jest niegodnego w Jego zachowaniu to właśnie to, że nie próbuje Cię sprowadzić na ziemię. A Mogłoby to dobrze zrobić jednej i drugiej stronie.
      • kobieta_kot31 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 10:10
        A czytałeś kiedyś historie kobiet w necie, które opowiadały jak to mężowie wciągnęli się w pornografię i nie chcą się z nimi już potem kochać? Czy to jest abstrakcja?
        W domu kobieta jest jedna, a tam są tysiące różnych do pooglądania i co, sądzisz, że po jakimś czasie nie znudzi mu się własna partnerka, albo nie nabierze smaku na inne?
        Nie chcę aby mój facet potem marzył o wirtualnych idealnych laskach.To nie jest mile.To ja jestem jego żoną i chcę się czuć jako ta jedyna dla niego.
        Nie rozumiem jak niektórym kobietom może nie przeszkadzać, że ich faceci podniecają się na widok innej nagiej laski.To poniżające.
        • rufus_king Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 10:38
          > A czytałeś kiedyś historie kobiet w necie, które opowiadały jak to mężowie wcią
          > gnęli się w pornografię i nie chcą się z nimi już potem kochać? Czy to jest abs
          > trakcja?
          A macie taki problem ? Rzeczywiście nie chce się z Tobą kochać ? Czy wszystko jest ok, po tym względem ?

          > W domu kobieta jest jedna, a tam są tysiące różnych do pooglądania i co, sądzis
          > z, że po jakimś czasie nie znudzi mu się własna partnerka, albo nie nabierze sm
          > aku na inne?
          Jeżeli masz się Mu znudzić, to się znudzisz i bez pornografii.

          > Nie chcę aby mój facet potem marzył o wirtualnych idealnych laskach.To nie jest
          > mile.To ja jestem jego żoną i chcę się czuć jako ta jedyna dla niego.
          > Nie rozumiem jak niektórym kobietom może nie przeszkadzać, że ich faceci podnie
          > cają się na widok innej nagiej laski.To poniżające.
          Podniecają się i nic na to nie można poradzić. Nawet gdyby odciąć pornografię, to będą się podniecać dalej, tylko w myślach.Z resztą co cy Ci to dało, że facet nie podniecałby się przed filmami porno tylko dlatego, że nie ma do nich dostępu, a potencjalnie i tak tego potrzebuje i tak. Trzeba to zaakceptować, inaczej oszalejesz i będziesz miała właśnie takie problemy.
          • kobieta_kot31 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 11:35
            No wiesz, nie przesadzaj.
            To tak jakby powiedzieć: co z tego że facet nie chodzi na dziwki i jest wierny, chociaż w sumie chciałby chodzić.Chyba jednak jest to godne pochwały, że jest wierny i nie chodzi.
            Ja nie odcięłam internetu, ale wierzę mu, że już nie ogląda, bo nie potrzebuje skoro ma mnie.
            • haalszka Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 12:10
              nie chcesz zrozumiec pewnych słow, które są do ciebie kierowane. No cóz rozsadek i dojrzalosc przyjdzie z czasem, tak z wlasnego doswiadczenia to mówie.
              Też kiedys byłam w szoku jak znalazłam porno strony mojego meza. tez zachowałam sie tak jak ty. nic to nie dało, wierz mi, nic. Jesli bedzie chcial ogladac bedzie to robil.

              Oczu ani rak mu nie zwiążesz wiec dojrzej troche, bo zachce mu sie troche wolnosci i spierniczy od "zacofanej " zonki do kogos mniej pruderyjnego- a ty i tak tego nie zrozumiesz.
              Pomysl nad tym tematem na spokojnie i najlepiej sama, pomysl co tak na prawde wywołało twoja taka reakcje.
              Pozdrawiam
              • kobieta_kot31 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 12:54
                Co wywołało taką reakcję?
                A to, że szukał w necie młodziutkich lasek.Poczułam się jak się poczułam i zrozumiałam, że podobają mu się też inne kobiety, może nawet bardziej niż ja.Ot co.
                • salma75 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 13:06
                  kobieta_kot31 napisała:

                  > Co wywołało taką reakcję?
                  > A to, że szukał w necie młodziutkich lasek.Poczułam się jak się poczułam i zroz
                  > umiałam, że podobają mu się też inne kobiety, może nawet bardziej niż ja.Ot co.

                  Ale co? Szukał żeby się umówić?
                  Jak na ulicy zerka na ładną kobietę też mu wyrzuty czynisz?
                  Zasadnicze pytanie - czy on nie uprawiał z Tobą seksu, miał jakieś problemy w łóżku, czy zaspokajał się tylko porno oglądając?

                  Zrozum kobieto, w głowie mu nie siedzisz, może za każdym razem myśleć o koleżance z pracy kochając się z Tobą...
                  Jak można takim g...em się przejmować.

                  Nie dziwię mu się, że chował się z tym przed Tobą.
                  • haalszka Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 16:14
                    do autorki: ok masz odpowiedz co tak cie rozwscieczylo. Teraz mysl dalej, czemu tak czujesz sie skrepowana umysłowo przez mlode kobiety? czy jestes starsza od niego? czy moze masz kompleksy na tle swojego wieku? czy uwazasz ze jestes w wieku kiedy juz nie masz ciala młodej kobiety? Poszukaj na to odpowiedzi.
                    Zgadzam sie z kolezanka Salma75, oczu i glowy mu nie wyczyscisz.
                    Bedzie chodził z obłędem w oczach i znajdzie w pracy, sasiedztwie jakas mloda panne i bedzie robił to samo tyle ze onanizował się myslac o niej pod prysznicem...
                    nie uciekaj przed tym problemem, porozmawiaj a najwazniejsze znajdz swoje miejsce przy nim.
            • rufus_king Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 15:40
              To nie ja przesadzam;)
              Oglądam porno, moja dziewczyna o tym wie nie ma z tym problemu. Z seksu jest zadowolona, czemu daje zresztą wyraz. Natomiast do burdelu nie chodzę i nie mam ochoty chodzić. Gdybym miał, to byłby problem.
              • krolowa_karo Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 16:18
                nie każda kobieta umie to zaakceptować. i nie chodzi tu o dojrzałość. po prostu jest to temat trudny dla części kobiet.
                Wydaje mi się, że kochający partner nie powinien stawiać sprawy w sposób "taki jestem, tacy są wszyscy faceci więc się odczep". Moim zdaniem powinien porozmawiać, wytłumaczyć, spróbować znaleźć kompromis, a nie cichaczem w nocy oglądać czy na komórkę ściągać. To dopiero jest niedojrzałe zachowanie!
                Rady typu "zaakceptuj bo Cię rzuci dla innej, która będzie mu pozwalała" (coś takiego pojawiło się w tym wątku) to już zupełnie są z kosmosu. Jak będzie pił to też ma akceptować? albo jak będzie tracił całą kasę w automatach? W końcu nie robi nic nielegalnego i w dodatku każdemu zdarza się coś wypić, czy obstawić jakiś wynik.
                Każdy ma prawo czuć się urażonym jakimiś zachowaniami partnera. jesteśmy w końcu różni. Dojrzali ludzie próbują jednak wspólnie znaleźć rozwiązanie problemu.
          • papapapa.poker.face Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 13:06
            > > A czytałeś kiedyś historie kobiet w necie, które opowiadały jak to mężowi
            > e wcią
            > > gnęli się w pornografię i nie chcą się z nimi już potem kochać? Czy to je
            > st abs
            > > trakcja?
            > A macie taki problem ? Rzeczywiście nie chce się z Tobą kochać ? Czy wszystko j
            > est ok, po tym względem ?
            >

            no tak, jak ktos wali fete od czasu do czasu i sie z tym kontroluje, to jest ok, nie ma co wpadac w przygnebienie :>
    • kalam07 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 09:59
      LOL to ty nigdy w zyciu nie miałas fantazji erotycznych nie ze swoim facetem w roli glownej ?
      • joanekjoanek Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 10:31
        kalam07 napisał:

        > LOL to ty nigdy w zyciu nie miałas fantazji erotycznych nie ze swoim facetem w
        > roli glownej ?

        phi...
        ja nie dość, że fantazji nie miałam, ja nawet sny erotyczne mam z własnym mężem w roli głównej. Naprawdę :-)
        porno nie podnieca mnie w ogóle, nudzi i irytuje, i ogólnie uważam, że seks jest po to, żeby go robić, a nie żeby się na niego gapić.
        i czego to dowodzi? niczego. ludzie są różni.

        aha, oglądanie przez innych ludzi (w tym przez własnego męża) w ogóle mi nie przeszkadza. Znów, ludzie są różni i lubią różne rzeczy.

        i pani wątkotwórczyni też radzę trochę poszerzyć perspektywę.
    • kobieta_kot31 Nie robiłabym całej tej afery, gdyby... 06.10.10, 10:23
      nie robił z tego wielkiej tajemnicy.
      Kiedyś nie miałam nic przeciwko porno, sama nawet przyniosłam do domu 2 filmy.
      Niestety on przy mnie nie wykazywał zainteresowania tym.Nawet erotyki oglądał tylko jak poszłam spać.
      Żyłam w przeświadczeniu, że jestem jedyną kobietą której pragnie i że inne go nie interesują(wiem głupie), ale tak było.
      Potem się okazało że ściągał w tajemnicy i zaczął kłamać że od kolegi.
      Ja się pytam po co te kłamstwa i tajemnice, skoro wcześniej nie dawałam mu ku temu powodów.
      Zaczęłam więc myśleć, że ogląda je bo tamte laski bardziej mu się podobają ode mnie i dlatego je ogląda w samotności, bo to przecież większa frajda.
      Przykro mi, bo myślałam, że znam mojego męża i że sobie ufamy.
      Ściszał telefon, bo ściągał też w nocy na telefon i nie chciał abym słyszała jak przychodzą sms-y, a ja myślałam że mnie zdradza przez ten cholerny wyciszony telefon.
      Zawsze ufałam mu bezgranicznie, a on tak bezsensownie zasiał we mnie ziarnko zwątpienia.
      Po co...? Czy porno jest tego warte...?
      • karmmi Re: Nie robiłabym całej tej afery, gdyby... 06.10.10, 11:48
        To żałosne, że dorosły facet musi ukrywać się po nocach z komórką w garści i ściągać na komórkę pornosy, jak nieopierzony małolat. Albo go to kręci, albo ożenił się z wariatką.
      • papapapa.poker.face Re: Nie robiłabym całej tej afery, gdyby... 06.10.10, 13:10
        po prostu wy, faceci, en masse nie jestescie warci naszej wiernosci :) ot, co
      • shina_1 Re: Nie robiłabym całej tej afery, gdyby... 06.10.10, 13:22
        Porno generalnie nic nie jest warte. Napisałam ci na poczcie wiadomość- nie potrafię na forum ,może coś ci pomoże. Pozdrawiam i głowa do góry.
    • a_nonima Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 13:08
      Kotka pomyśl.. Twój mąż wie, że za bardzo nie przepadasz za porno więc ogląda sam. Jakbyś zagadała, że masz ochotę obejrzeć z nim pewnie nie miałby nic na przeciwko, a mógłby wyjść z tego fajny sexik.
      To, że ogląda filmy porno nie oznacza, ze Ty mu się nie podobasz, czy że go nie podniecasz.
      Ja lubię obejrzeć filmik, a mimo to tak naprawdę jara mnie tylko mój facet i wszystkie fantazje mam z jego udziałem. Lubię popatrzeć na innych ludzi kochających się ze sobą, ale ja mam ochotę tylko na mojego faceta.
      Wyluzuj kobieto. Powiedz mu, że jestes zazdrosna o te filmy i ze jak ogląda to chciałabyś się dołączyć. Naprawdę może wyjść z tego fajna zabawa ;)
    • akle2 Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 06.10.10, 22:47
      Przesadzasz, kobieto. Czy on Ciebie zdradza? Zaniedbuje w łóżku? Czy porno to jego jedyne życie seksualne? Jeśli nie, to o co chodzi? Mnie o wiele bardziej przeszkadzałaby inna, REALNA kobieta.
    • panna.xx Re: Coś złego się ze mną dzieje...rozwalę małżeńs 07.10.10, 11:01
      Jeny. Głodny sytego nie zrozumie. Jedne babki lubią porno , są też takie które same zaproszą inną kobietę do trójkąta, a inne nie oglądają bo nie lubią. Ja nigdy nie oglądałam, mnie to nie bawi w ogóle, sama wolalabym sobie nakręcić z partnerem domowy filmik.
      Rozumiem autorkę bo sama odkryłam kiedyś coś takiego na kompie ex i nie mogłam się pozbierać. Też się czułam poniżona itp.
      Obecny partner nie ogląda, ja mu wierze we wszystkim. Nasze relacje są tak dobre i silne, że myślę ze jakbym to odkryła to bym sie nie zdenerwowała na fakt, że to inne babki jak w poprzednim związku, ale że mnie okłamał. No ale to mało prawdopodobne, bo to bardzo prawdomówna osoba aż za bardzo:)
      To, że Panie tutaj napiszą, że jesteś "nienormalna" pewnie nie poprawi twojego spojrzenia na męża i to kłamstwo. On chyba nie ma problemów, skoro zajmuje się w nocy sciąganiem filmów na komórkę dla mnie żenujące. Daj mu jakąś robote.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka