mumbai.pie
12.10.10, 12:05
Hej,
napisalam tez na Psychologii ale tu jest wiekszy ruch...
Próbuję ułożyć sobie zycie osobiste ale za każdym razem po kilku spotkaniach, ewentualnie kilku miesiącach znajomosci mężczyzni urywają kontakt, potem rozpaczam i rozpamiętuję to tygodniami albo i miesiącami. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, gdy mi wydaje się, ze znajomosc idzie w dobrym kierunku oni nagle przestają się odzywac. Ostatnio czulam się samotna i postanowilam zalozyc sobie konto na portalu randkowym. Poznalam tam fajnego wydawaloby sie chlopaka, zaprosil mnie kilka razy na kawe itd., spotykalismy sie pare razy mielismy kontakt telefoniczny, smsowy itd. Potem nastala kilkudniowa cisza, wiec ja zaprosilam go na spotkanie, nie odpisal.Bylo mi strasznie przykro, bylo to do niego niepodobne wiec oczywiscie martwilam sie czy cos mu sie nie stalo. Napisalam, ze to bardzo niemile, ze nie odpowiedzial na moje zaproszenie na co zaczal sie tlumaczyc brakiem telefonu i rzucil, ze w takim razie nasza znajomosc nie ma sensu. Po 2 dniach napisal oschle, ze ma bardzo duzo pracy oraz jego zycie osobiste bardzo sie skomplikowalo i nie ma czasu wszystkiego przemyslec a na razie nie ma ochoty ze mna sie spotkac. Kurcze, czuje sie jakbym byla zabawka, pewnie pogodzil sie z dziewczyna a ja bylam tylko rozrywka w ciezkich chwilach. Naprawde nie mam zalu o to, ze chyba nie chce kontynuowac znajomosci, zdarza się ale dlaczego nie mozna napisac tego od razu i delikatnie? Zaczęłam się angazowac, a tu uslyszalam, ze 'na razie nie mam ochoty na spotkanie'. Mam teraz do Was pytanie, uwazacie ze ma sens pisanie teraz do niego, ze uwazam ze zachowal sie okropnie w stosunku do mnie czy lepiej juz odpuscic?