12.10.10, 12:05
Hej,
napisalam tez na Psychologii ale tu jest wiekszy ruch...
Próbuję ułożyć sobie zycie osobiste ale za każdym razem po kilku spotkaniach, ewentualnie kilku miesiącach znajomosci mężczyzni urywają kontakt, potem rozpaczam i rozpamiętuję to tygodniami albo i miesiącami. Nie wiem dlaczego tak się dzieje, gdy mi wydaje się, ze znajomosc idzie w dobrym kierunku oni nagle przestają się odzywac. Ostatnio czulam się samotna i postanowilam zalozyc sobie konto na portalu randkowym. Poznalam tam fajnego wydawaloby sie chlopaka, zaprosil mnie kilka razy na kawe itd., spotykalismy sie pare razy mielismy kontakt telefoniczny, smsowy itd. Potem nastala kilkudniowa cisza, wiec ja zaprosilam go na spotkanie, nie odpisal.Bylo mi strasznie przykro, bylo to do niego niepodobne wiec oczywiscie martwilam sie czy cos mu sie nie stalo. Napisalam, ze to bardzo niemile, ze nie odpowiedzial na moje zaproszenie na co zaczal sie tlumaczyc brakiem telefonu i rzucil, ze w takim razie nasza znajomosc nie ma sensu. Po 2 dniach napisal oschle, ze ma bardzo duzo pracy oraz jego zycie osobiste bardzo sie skomplikowalo i nie ma czasu wszystkiego przemyslec a na razie nie ma ochoty ze mna sie spotkac. Kurcze, czuje sie jakbym byla zabawka, pewnie pogodzil sie z dziewczyna a ja bylam tylko rozrywka w ciezkich chwilach. Naprawde nie mam zalu o to, ze chyba nie chce kontynuowac znajomosci, zdarza się ale dlaczego nie mozna napisac tego od razu i delikatnie? Zaczęłam się angazowac, a tu uslyszalam, ze 'na razie nie mam ochoty na spotkanie'. Mam teraz do Was pytanie, uwazacie ze ma sens pisanie teraz do niego, ze uwazam ze zachowal sie okropnie w stosunku do mnie czy lepiej juz odpuscic?
Obserwuj wątek
    • mary_an Re: ech... 12.10.10, 12:08
      Nie angazuj sie tak po byle kilku randkach, tyle.
    • zetka50 Re: ech... 12.10.10, 12:10
      odpuść
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: ech... 12.10.10, 12:13
      Pewnie że napisz. Może sie ten mężczyzn nauczy jak histeryczki szybciej wykrywać i oszczędzi sobie dramy na przyszłość.
    • a_nonima Re: ech... 12.10.10, 13:37
      Odpuść. Nic to nie da. Zachowaj klasę.
      Nie angażuj się od razu...wiem, że to pewnie niełatwe.
    • menk.a Re: ech... 12.10.10, 13:40
      Przeczytaj (tylko uważnie) tę książkę.
      https://merlin.pl/Kobiety-ktore-kochaja-za-bardzo_Robin-Norwood,images_big,21,978-83-7301-916-4.jpg
    • princess_yo_yo Re: ech... 12.10.10, 14:06
      za szybko sie angazujesz uczuciowo. plus najwyrazniej angazujesz sie tak z kazdym nowo poznanym facetem, a to troche dziwne - nigdy nie zdarza sie ze spotykasz sie z kims pare razy i okazuje sie ze nie lubisz go az tak bardzo?
      nie trzymaj sie jak tonacy brzytwy jednej opcji na poczatku, spotykaj sie z kilkoma wtedy latwiej ci bedzie 1) porownac 2) zachowac dystans 3) moze uda ci sie wczuc w sytuacje osoby ktora nie ma specjalnej ochoty na kontakt a jest lekko napastowana przez druga strone.
      facet nie zachowal sie okropnie, kilka randek to jeszcze zadne zobowiazanie,
    • barattolino Re: ech... 12.10.10, 15:21
      Odpuść. Po co masz jeszcze pisać, skoro już i tak wszystko wiadomo.
      Może jesteś nadwrażliwa? Mało napisałaś o tym, jak wyglądają Twoje spotkania, żeby ocenić dlaczego tak jest za każdym razem. Może coś źle robisz, a może masz po prostu pecha:-)

      W każdym razie, odpuść sobie już pisanie.
      Ja uważam w przeciwieństwie do poprzednich wpisów, że facet nie był do końca w porządku. Nawet po pierwszej randce człowiek powinien umieć powiedzieć drugiemu ze nic z tego nie będzie. Prosto w oczy. To wymaga jednak trochę odwagi:-)

      Trzymaj się.
      • raneczek Re: ech... 12.10.10, 15:26
        Nie wygląda to najlepiej.
        Cokolwiek zrobisz - powodzenia.
      • miedzy_innymi Re: ech... 12.10.10, 17:14
        "Nawet po pierwszej randce człowiek powinien umieć powiedzieć drugiemu ze nic z tego nie będzie."
        Ale nie zawsze wiadomo już na pierwszej randce, czy coś z tego będzie. Ani na trzeciej czy piątej. Te kilka pierwszych spotkań jest po to, by kogoś poznać. Jeśli jest jego zainteresowanie, to faceci to okazują, piszą, dzwonią, zapraszają... Jeśli nie ma, to ograniczają kontakt,mają mnóstwo wymówek, nie mają czasu. A kobiety zachowują się identycznie.
        Po kilku spotkaniach nie powinno się jeszcze robić sobie nadziei. Ja poczułabym się idiotycznie, gdyby mi wyraźnie powiedziano, że nic z tego. Kilka spotkań nie oznacza, że sobie już coś zaczęłam obiecywać. Lepszym i łagodniejszym sposobem jest milczenie z jego strony.
    • grassant Re: ech... 12.10.10, 15:26
      hehe
      przestał się spotykać - pewnie pogodzil sie z dziewczyna

      przestał mnie pieprzyć - na pewno poznał kogoś, ma babę na boku.
    • ind-ja Re: ech... 12.10.10, 15:27
      odpusc sobie.Facet wyraznie daje ci do zrozumienia,z NIE MA OCHOTY sie toba widziec.Chcesz,zeby ci to wymalowal albo wyrzezbil?
      • ind-ja Re: ech... 12.10.10, 15:35
        i niewazne,czy facet wrocl do bylej,poznal nowa,wstapil do seminarium,zostal kosmonauta czy wygral na loterii i ma wszystko w dupie.
        Dal ci wyraznie odczuc,ze nie chce sie spotykac.A to chyba wystarczy.
        • menk.a Re: ech... 12.10.10, 15:39
          Indja, to zdaje się ty kiedyś zaproponowałaś treść sms, w którym prosi się o ostateczne przypieczętowanie stosunku obojętnego wobec delikwentki.:P
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka