Dodaj do ulubionych

przekleństwo Rudolfa Boulanger

14.10.10, 02:01
Chcę się z wami podzielić moją myślą dotyczącą relacji damsko-męskich,a ściśle pułapki na jaką łatwo albo i trudno się narazić. Nie zadam tu żadnego pytania, bo ich nie mam. Może komuś nie spodoba się prowokujący ton mojej wypowiedzi, może komuś nie spodoba się żonglowanie truizmami. Może ktoś ma podobne lub odmienne spojrzenie, i liczę tylko na to, że spotkam się z ciekawymi opiniami.

Mam 26 lat, chociaż od wczesnej młodości lubiłem flirtować, to jednak miałem wiele idiotycznych przekonań i blokad na temat seksu co przekładało się na zabawną indolencję w temacie "pierwszego razu". Więc zwlekałem jakoś do 23 roku życia wierząc że skoro prawdą jest wszystko o tym jakich rzekomo cech pragną kobiety (czuły, pracowity, umiejący słuchać, romantyczny, inteligentny, ambitny, itd) to mając je wystarczy cierpliwie czekać. Cierpliwość zostanie wynagrodzona, no bo przecież "nie warto szukać miłości, ona sama przyjdzie".

Więc czekałem na jej przyjście zżerany samotnością jak chorobą. Byłem najbardziej nieszczęśliwym mężczyzną, bo nie umiałem poderwać dziewczyny. Nawet jeśli na początku było dobrze, to potem one łatwo się zniechęcały. A ja nie wiedziałem czemu - przecież byłem miły, pełen empatii, zabawny oraz romantyczny. I tak czas sobie leciał a mnie toczył brak tej drugiej połówki, która gdzieś tam przecież na pewno jest. Musi być - od średniowiecza wmawiają to trubadurzy i po nich cała popkultura. Czekałem na tę "właściwą", ale nie przychodziła. Wreszcie w jakimś momencie się ocknąłem przy pomocy dziewczyny, która jak myślałem jest "miłością mojego życia" a która pozwoliła mi stać się jej niewolnikiem nie dając od siebie nic w zamian. A chciałem w zamian wszystko. Uzyskałem "tylko" wiedzę o tym jakiego mężczyzny kobiety szukają.

A więc wcielałem tę wiedzę w życie. I rozumiałem coraz więcej. Pojąłem że istnieją inteligentne, zadbane, szanujące się, piękne kobiety która całkowicie stracą głowę tylko dla tego mężczyzny, który potraktuje je jak zwykłą szmatę. Zrozumiałem, że potocznie atrakcyjne cechy mężczyzny które unisono wymieniają kobiety to społeczna iluzja. Cały racjonalny świat męskiej wrażliwości zmusza je by mówiły tą racjonalnością, więc mogą tak mówić.

Zrozumiałem, że tym co najbardziej przyciąga powodzenie u kobiet jest wyluzowana pogarda wobec mężczyzn. Zrozumiałem, że im więcej kobiet zdobywasz i porzucasz, tym więcej do Ciebie lgnie, i tym więcej mężczyzn Cię nienawidzi. Uświadomiłem sobie że drugiej osobie warto dawać jak najwięcej zaufania ale absurdem jest wymaganie czegokolwiek w zamian, i najlepsze co można zrobić aby kontrolować kobietę to nie czegoś jej zabraniać, ale zaledwie pokazać, że tego samego dnia możesz mieć inną.

Co z tego wynika?
Rozbawienie wzbudzają we mnie rozżaleni mężczyźni którzy narzekają jak to one lecą na tępaków, albo na drani. Inteligencja nie jest w życiu do niczego potrzebna. Nie trzeba mieć też dużo pieniędzy - one na to nie patrzą. Chociaż łatwo się usprawiedliwiać "nie mam takiej jak bym chciał, bo nie mam pieniędzy"; farsa.

Rozczarowanie wzbudza we mnie cały ten schemat. Wolałbym żeby było tak jak w bajkach dla dużych chłopców - że kobiety lecą na inteligencję, wrażliwość, na pieniądze, i co tam jeszcze się nawinie. Serio, łatwo by było się przestawić o 180* na punkt widzenia przeciętnych mężczyzn. Nie chce oskarżać o cokolwiek płci pięknej - oskarżać mogę i chcę tylko siebie. Świat kobiecej psychiki jest tak podatny na optymizm, że totalnie przestałem rozumieć mężczyzn którzy nie radzą sobie w związkach.

Może ktoś słusznie bądź nie zarzuci że żenująco generalizuje, że się czymś nieudolnie przechwalam, bądź mam jakieś kompleksy - wszystko to prawda. Ale idzie o coś innego - chciałem tylko napisać, że takie męskie zmartwienia jak: "czy mnie zdradzi", "czy mnie kocha", albo "jak z nią zerwać, bo wreszcie znalazłem swój ideał" - są sto razy lepsze niż wzniesienie się ponad te iluzje.

Mogę się oświadczyć i zostać przyjęty przez piękną rówieśniczkę, ale po co skoro lepiej się oświadczyć dopiero za 10 lat, tej 10 lat młodszej. Czemu by nie. Teraz nie znajdę idealnej, i w przyszłości też nie, bo od żadnej niczego nie oczekuje; każda jest więc tak samo dobra. I prawie każda chce najwięcej dać temu który nie chce nic brać poza seksem. Dziwi mnie rozczarowanie kobiet że ten upragniony nie dał im tego wszystkiego co sobie wymarzyły, i dziwią mnie analogiczne pretensje u mężczyzn. Czy taka "świadomość" jest pomocna? Jeśli możesz mieć niemal każdą, bo na żadnej nie jest w stanie Ci zależeć, oj, to dopiero jest przekleństwo.
Obserwuj wątek
    • brzydal-is-me Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 08:16
      zieeewwww,
      nie chciało mi się czytać ale ok - masz rację. To przeklęte zło!
    • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 08:26
      Spróbuj to streścić, bo to grafomaństwo ciężko czytać w takiej dawce.
    • real_mayer Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 08:46
      coś w tym jest, kobiety mają taki głupi instynkt opiekuńczy dla "drani". Sama obserwuję, jak koleżanka ugania się za facetami do czasu aż któryś okaże zainteresowanie i niefortunnie stwierdzi, że mu na niej zależy. W tym momencie ona zaczyna dostrzegać cały szereg wad chłopaka.
      Tylko jeśli nie oczekujesz nic w zamian, to ja jako idealistka powiem, że tracisz jednak szansę na głębszy związek z kimś kto mógłby dać Ci to "coś" czego seks nie zastąpi.


      zbirone napisał:


      Teraz nie znajdę idealnej, i w przyszłości też nie, bo od żadnej niczego nie oczekuje; każda jest więc tak samo dobra. I prawie każda chce najwięcej dać temu który nie chce nic brać poza seksem.
    • gobi05 Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:16
      > Mam 26 lat, miałem wi
      > ele idiotycznych przekonań i blokad na temat seksu co przekładało się na zabawn
      > ą indolencję w temacie "pierwszego razu".
      >
      > Więc czekałem na jej przyjście zżerany samotnością jak chorobą. Byłem najbardzi
      > ej nieszczęśliwym mężczyzną, bo nie umiałem poderwać dziewczyny. Nawet jeśli na
      > początku było dobrze, to potem one łatwo się zniechęcały. A ja nie wiedziałem
      > czemu - przecież byłem miły, pełen empatii, zabawny oraz romantyczny. I tak cza
      > s sobie leciał a mnie toczył brak tej drugiej połówki
      >
      > eją inteligentne, zadbane, szanujące się, piękne kobiety która całkowicie strac
      > ą głowę tylko dla tego mężczyzny, który potraktuje je jak zwykłą szmatę. Zrozum
      > iałem, że potocznie atrakcyjne cechy mężczyzny które unisono wymieniają kobiety
      > to społeczna iluzja.

      Józuś, znowu NLP???
      Zrozum chłopie, że są różne kobiety. Nie wrzucaj ich do jednej szufladki.

      No, i rzeczywiście nie da się to doczytać do końca. Mętne, ponure, oskarżycielskie głupoty. Napisz chociaż raz coś pozytywnego.
      • kombinerki.pinocheta Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:33
        > Zrozum chłopie, że są różne kobiety. Nie wrzucaj ich do jednej szufladki.

        masz jeszcze jakis inny argument czy tylko to Ci pozostaje?

        nie od dzisiaj wiadomo, ze lubia facetow, ktorzy przychodza i biora i nie trzeba byc wcale znawca kobiet

        ch.uj tam z jakas czuloscia, inteligencja, odpowiedzialnoscia itp bzdetami

        gdyby bylo inaczej to takiego wziecia nie mieliby zli chlopcy, macho i faceci, ktorzy nie maja nic wiecej poza pewnoscia siebie
        nawet podrywacze ucza typowych "meskich" zachowan, ktore owocnie skutkuja w relacjach z kobietami
        takze bez pierdzielenia, ze nie kazda jest taka, bo takie ktore takie nie sa juz dawno sa zajete

        zawsze pewnosc siebie wygra z czuloscia, romantyzmem, odpowiedzialnoscia, bo jest krecaca i dostarcza niezbednych emocji
        te ktore pisza inaczej to zazwyczaj brzydule lub idiotki, ktore w towarzystwie/ na forum chca wyjsc na te "porzadne" i romantyczne duszyczki
        • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:40
          Biedny pinio - też należysz to tego gatunku pierdół życiowych, co autor i burzysz sie na te złe kobiety bzykające się z macho a nie z tobą? :D
          • kombinerki.pinocheta Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:43
            tak naleze do pie...zyciowych, ale nie oburza mnie to, ze kobieyt bzykaja sie z macho

            wkur.wia mnie za to niemozebnie zaklamanie kobiet
            • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:47
              A na czym to zakłamanie polega, mój niezłomnie szczery i prawy kolego?
              • kombinerki.pinocheta Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:53
                facet powinien byc odpowiedzialny, czuly, troskliwy...
                a wiadomo, ze najbardziej pozadani sa faceci, ktorzy maja zupelnie inne cechy i tych facetow kobiety wybieraja
                najlepsze jest to, ze pozniej jedna z druga sa zdziwione, ze faceci sa przeciez tacy nieodpowiedzialni, nieczuli, a dalej wiaza sie z osobnikami, ktorzy najwyzej moga im zapewnic emocje w lozku i dobra imprezke
                pozniej budzi sie z letargu taka 30stka, 40stka i jest zdziwiona :)

                hipokryzja i glupota
                • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:08
                  Aha, czyli ty jesteś z tych, co uważają, że są odpowiedzialni, czuli i troskliwi, ale kobiety niedoceniają tych wspaniałych cech u ciebie i rzucają się w ramiona jakiś innych, co to wedłóg ciebie cech takich są pozbawieni. No albo te kobiety są faktycznie takie ślepe i głupie, albo tylko ty te cechy u siebie widzisz. Paru takich czułych, troskliwych, odpowiedzialnych i na dodatek dowcipnych i błyskotliwych znałam - potworne sieroty święcie przekonane o swoim niesamowitym uroku i o tym, że te wszystkie kobiety to są takie złe i głupie i na dodatek ślepe na niezwykłe walory takiego sieroctwa.
                • real_mayer Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:22
                  no nie wiesz czemu tak robimy? Bo przecież jak się odpowiednio wychowa faceta to się zmieni, a wtedy sukces i satysfakcja jest ogromna ;> tzn podobno, bo jest to zadanie bardzo trudne i nie znam nikogo komu udałoby się je wykonać
                  • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:24
                    E tam, bzdura. Ja zmieniłam faceta i to parę razy
                    • real_mayer Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:28
                      dzioucha_z_lasu napisała:

                      E tam, bzdura. Ja zmieniłam faceta i to parę razy


                      na innego?? ;)
                      • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:31
                        No zmiana na tego samego była by trochę bez sensu, nie?
                        :D
                        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:38
                          dzioucha_z_lasu napisała:

                          > No zmiana na tego samego była by trochę bez sensu, nie?
                          > :D

                          Bo ja wiem. Zmiana faceta to często podstawowy cel życiowy kobiet. :) I to nie zmiana NA innego tylko W innego :D
                          • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:41
                            Ja działam zgodnie z zasadą oszczędności nakładów - zmiana na innego jest mniej kosztowna :D
                          • real_mayer Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:41
                            co więcej swego czasu ja też miałam taką misję do spełnienia, na szczęście w porę się opamiętałam :D
        • gobi05 Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:11
          > > Zrozum chłopie, że są różne kobiety. Nie wrzucaj ich do jednej szufladki.

          > masz jeszcze jakis inny argument czy tylko to Ci pozostaje?

          Argument do czego? Widzisz tu jakąś dyskusję? Bo ja widzę tylko smęty i fantazje.

          > nie od dzisiaj wiadomo, ze lubia facetow, ktorzy przychodza i biora i nie trzeb
          > a byc wcale znawca kobiet

          Znasz historię Kalibabki? On namierzał i bezlitośnie wykorzystywał łatwowierność kobiet. Tyle tylko, że nie miał zamiaru ułożyć sobie życia, ale chciał wiecznie je podrywać i okradać. Komu może imponować takie życie?

          Moim zdaniem mężczyzna jest w stanie zarobić na siebie, założyć rodzinę i żyć godnie. Jak sobie chcesz zresztą, możesz wyszukiwać chętne laski po dyskotekach, naiwne małolaty w sklepach (przepraszam, Galeriach), starzejące się desperatki.
          Znam co najmniej trzy kobiety po trzydziestce uparcie powtarzające sobie, że wyglądają i czują się nastolatkami. Może tak się czują, rzeczywiście wyglądają dużo młodziej ode mnie, ale biologii nie oszukasz, za trzecim krzyżykiem idzie czwarty i nie oddali go nawet o dziesięć lat młodszy kochanek. Zresztą, nie mój ból - ja im życzę, żeby im dobrze było z tym kochankiem. Żeby był wobec nich uczciwy.

          > takze bez pierdzielenia, ze nie kazda jest taka, bo takie ktore takie nie sa ju
          > z dawno sa zajete

          Od kiedy są zajęte? Rodzice im zarezerwowali narzeczonego zaraz po urodzeniu? Nie, znalazły sobie sympatycznych chłopaków same, mając po osiemnaście albo dwadzieścia osiem lat. Nie mów mi, ze wszystkie fajne dziewczyny są zajęte, a tobie zostały tylko odpady - ty tylko nie umiesz ich zauważyć. To twoja ułomność. Jeden nie ma nóg, drugi jest ślepy, a ty nie wiesz, jakie dziewczyny ci się podobają.
        • pompeja Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:15
          No to co z tą herbatą?

          Będę w Poznaniu na wystawie kotów, może masz ochotę je pooglądać w gronie znajomych? Salma też będzie :)
    • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:26
      zbirone napisał:
      > Nawet jeśli na
      > początku było dobrze, to potem one łatwo się zniechęcały. A ja nie wiedziałem
      > czemu - przecież byłem miły, pełen empatii, zabawny oraz romantyczny.

      To widać tylko tobie się tak wydawało. A w rzeczywistości prawdopodobnie jesteś tępym, nudnym, zajętym sobą i przekonanym o swojej wspaniałości dupkiem. Co widać w tym żałosnym tekście, który tu zamieściłeć nie wiadomo po co.
      • zbirone Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:23
        dzioucha_z_lasu napisała:

        > To widać tylko tobie się tak wydawało. A w rzeczywistości prawdopodobnie jesteś
        > tępym, nudnym, zajętym sobą i przekonanym o swojej wspaniałości dupkiem.

        No tak, masz racje. Przecież o tym właśnie jest ten temat. Obrażając mnie wypisujesz truizmy.

        Widzę, że zamieściłaś od rana już kilka komentarzy pod tym grafomaństwem. Pomyśl; jakaś "życiowa pierdoła" "żałosnym tekstem" łatwo potrafiła przykuć twoją uwagę na ponad godzinę. Aż strach pomyśleć, jak komuś takiemu łatwo było by przykuć twoją uwagę poza internetem.

        Tak czy siak dziękuje za konstruktywne inwektywy i ciepło pozdrawiam.
        • dzioucha_z_lasu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:28
          Och, wpisałam się też w innych wątkach, czekam na spóźniającego się klienta, w gazecie nic nie ma, to chociaż tak mogę zająć czas. Ale nie nadymaj się, jesteś tylko niewiele mniej nudny od pasjansa.
    • blotto Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 09:40
      Więc czekałem na jej przyjście zżerany samotnością jak chorobą. Byłem najbardziej nieszczęśliwym mężczyzną, bo nie umiałem poderwać dziewczyny. Nawet jeśli na początku było dobrze, to potem one łatwo się zniechęcały. A ja nie wiedziałem czemu - przecież byłem miły, pełen empatii, zabawny oraz romantyczny.

      a moze tylko Ty tak to odbierales?
      w kazdym razie sam przyznales sie ze nie masz zbytniego doswiadczenia, wiec moze pozyj jeszcze troche a potem zacznij sie wyzalac. masz czas. 26lat to dopiero poczatek.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:24
      Nad czym dywagować? Kolejny biadolący prawiczek, tylko z zapędami grafomańskimi. :D
      • marguyu Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:28
        Przeklenstwo Rudiego Piekarza?
        • ma_dre Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 15:04
          no, kochanka Madame Bovary. On tez z latwoscia zdobywal kobiety, choc kawal zimnego drania z niego byl...
    • exorbitante Re: przekleństwo Rudolfa Boulanger 14.10.10, 10:26
      istnieją inteligentne, zadbane, szanujące się, piękne kobiety która całkowicie stracą głowę tylko dla tego mężczyzny, który potraktuje je jak zwykłą szmatę
      itd

      Momentami ładnie piszesz, ale niestety, wciąż jeszcze długa droga przed Tobą. Mało wyniosłeś z poprzednich lekcji.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka