Dodaj do ulubionych

Porażka....

18.10.10, 12:35
Od dwóch tygodni chodzę na siłownię. Dzisiaj polazłam tam już o osmej rano sądząc naiwnie, że będę sama Dziarskim krokiem ruszyłam na rowerek, posadziłam dupę na siedzonko i nagle kątem oka widzę, że zaczyna mi się przyglądać jakiś koleś. Oparł się o ścianę i po prostu bezczelnie się gapił. Speszyłam się jak pensjonarka. Tak mocno chciałam mu pokazać, ze w ogóle mnie to nie interesuje i nie robi wrażenia, ze wyciągając słuchawki, tę stronę z bolcem, którą się wkłada do monitora wcisnęłam sobie do ucha... noż ku..rważ myślałam, że umrę ze wstydu. Ale to jeszcze nic. Wyciagnęłam ten cholerny bolec z ucha ale nadal wciskałam słuchaweczkę w monitor....
Ja już chyba tam nie pójdę.
Jeśli taki cały tydzień jak poniedziałek to co mogę sobie jeszcze zrobić? Przytrzasnąć łeb klapą od bagażnika?:)
Obserwuj wątek
    • zetka50 Re: Porażka.... 18.10.10, 12:38
      :D
    • iwona334 To obroc ja w Sukces 18.10.10, 12:45
      ursyda napisała:
      > Jeśli taki cały tydzień jak poniedziałek to co mogę sobie jeszcze zrobić?

      Przytrzasnąć łeb klapą od bagażnika?:)


      To nic nie da.
      Lepiej ta od sedesu i spuscic wode.
      Znakomicie otrzezwia.
      • ursyda Re: To obroc ja w Sukces 18.10.10, 13:02
        Słuchaj, a jak u Ciebie ze schylaniem się?
        • iwona334 Re: To obroc ja w Sukces 18.10.10, 13:17
          ursyda napisała:

          > Słuchaj, a jak u Ciebie ze schylaniem się?


          dziekuje, w domu wszystcy zdrowi
          slochaj; podobno sa nowe typy z podgrzewana woda:)
          • ursyda Re: To obroc ja w Sukces 18.10.10, 13:21
            iwona334 napisała:

            > ursyda napisała:
            >
            > > Słuchaj, a jak u Ciebie ze schylaniem się?
            >
            >
            > dziekuje, w domu wszystcy zdrowi
            > slochaj; podobno sa nowe typy z podgrzewana woda:)

            oraz nowe słowniki - takie normalne, kartkowane
            • iwona334 To obroc ja w Sukces, Udziu 18.10.10, 14:06
              nie zmieniaj tematu, Udziu,

              w koncu to Ty dopraszalas sie jakiej terapii?
              • ursyda Re: To obroc ja w Sukces, Udziu 18.10.10, 14:15
                powiedz, jesteś z Łomży-tak?
    • menk.a Re: Porażka.... 18.10.10, 12:48
      Ursydę też kocham.:D
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:02
        "i zyły długo i szczęśliwie":D
      • grassant Re: Porażka.... 18.10.10, 13:29
        menk.a napisała:

        > Ursydę też kocham.:D

        za co?
        • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:33
          Bo ładnie na rowerku jeżdżę!
    • sweet_pink Re: Porażka.... 18.10.10, 12:55
      Uciesz się, że to było jak usiadłaś na rowerku, a nie na tym sprzęciochu do ćwiczenia ud, co się na nim siada okrakiem i ściska :D
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:03
        Lubie te maszynkie:)
        • sweet_pink Re: Porażka.... 18.10.10, 13:07
          Mi się przestała podobać, jak jakiś koleś mnie zlustrował gdy na niej ćwiczyłam. Sama sobie złożyłam przyrzeczenie, że na żadną siłownie nie chodzę dopóki nie znajdę takiej tylko dla kobiet w okolicy.
          • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:14
            U mnie jest taka tylko dla kobiet ale nie ma takiej maszynki, tam własciwie tylko rolki, bieżnia i vacu jest. No i te arebiki co to mnie mentalnie wykańczają
    • funny_game Re: Porażka.... 18.10.10, 12:56
      Mogłabyś jeszcze pojechać na tym rowerku do domu, wszystko na oczach tego pod ścianą :)
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:04
        Jak już mi się udało ustalić, że pedałujemy do przodu (wszystko pod obstrzałem) to zaczęłam tak machać, że aż dziw, że nie ruszył
        • funny_game Re: Porażka.... 18.10.10, 13:14
          WIEM!
          To nie był rower treningowy! To był rower tego pod ścianą, zaparkowany i przypięty jakimś u-lockiem!
          No brawo, Orszulko, brawo :D
          • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:18
            Weź..:D
            Ja i tak zeschizowałam i poszłam do szatni zobaczyć, czy nie mam masła czekoladowego na gębie albo dziury w majtach
            • funny_game Re: Porażka.... 18.10.10, 13:37
              Jeszcze lepiej: masło czekoladowe na majtach i dziura w gębie :D
              Noś dres na te majty, co? Albo chociaż prochowiec! :D
              • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:40
                Miałam taką opaskę z czułkami pszczółki ale naprawdę nie sądzę, że to było powodem!
                • funny_game Re: Porażka.... 18.10.10, 13:48
                  Ech, bo mnie taka jedna na siłkę namawia, opornie jej to idzie (jej wina, niech się sztuki argumentacji nauczy!!!), ale te czułki mogłyby mnie przekonać...
                  A na serio, to na rower się robi za zimno (wrażliwe zatoki mam), a dópa rośnie bez fajek :/
                  • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:52
                    Ano. Zawsze chodzi o to samo. A przecież palę jeszcze trochę:)
                    • funny_game Re: Porażka.... 18.10.10, 14:03
                      Mama moja ma rower stacjonarny, chyba go od Niej przywiozę w listopadzie. Tylko od niego tak dópa boli okrutnie! Najwyżej zmienię mu siodełko, jeśli się da. Nie ma to, jak sobie pedałować przy jakimś serialu :)
                      Óla, ponad 4 tygodnie nie jaram i w jednych spodniach boję się śmiać. Nie będę bulic komuś za szklane oko, jak guzik "wybuchnie" :F Fakt, że od początku były ciasne, ale... ;)
                      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 14:08
                        białkowej probowałaś? u mnie osiem kg
                        • funny_game Re: Porażka.... 18.10.10, 14:40
                          Czytałam i słyszałam o błyskawicznych efektach i o strasznych skutkach ubocznych. Bardziej do mnie przemówiły te drugie.
                          Nie wiem, może jednak będzie trzeba.
                          • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 15:27
                            U mnie było tak-badania - ok,dieta-badania-jeszcze lepiej:)
    • soulshunter Re: Porażka.... 18.10.10, 12:58
      a widzisz ólka, bo błąd wielki zrobilas. Cza bylo ruszyc dziarskim krokiem w kierunku kolesia, by na 2m przed nim wywynac ksiazkowego orla poslizgujac sie na kablu od rowerka.
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:05
        Wtedy bym nawet miasto zmieniła, nie tylko siłownię....
    • paco_lopez Re: Porażka.... 18.10.10, 13:04
      ja nie cierpię siłowni z powodu obecności lanserów i oglądaczy. wszyscy mi sie tam wydają tak zabawni, ze mam ochote komuś rozesmiać się prosto w nos albo parodiować ich nagięte zachowania. biegam i szarpie się z ciężarkami we własnym zakresie. a przyznam się, ze tez mam czas rycerza błędnego i a to tego zapomnę, a to coś tam mi sie zepsuje. to przechodzi.
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:16
        No fakt, lanserów dużo. Mogę to stwierdzić jak obserwuję, jak niektóre panny się szykują na tę wyjście na salę. Włosy rozpuszczone, pełny makijaż i na koniec jeszcze psik, psik - perfumki... a potem jedzie na tej sali jak nie wiem co
        • paco_lopez Re: Porażka.... 18.10.10, 13:21
          przeciez to dziwki są zwykłe, takie portalowe. w wola parku, to jak burdel wygląda. one kręca dupami na rowerkach a faceci łaża dookoła i sapią. łomatko, to ja juz wolę przetruchtać się na koło i spowrotem.
          • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:23
            a nie wiem czy to dziwki, zadna mi seksu za pieniądze nie proponowała
            bez pieniędzy też nie
            to nie wiem
      • konstansja Re: Porażka.... 18.10.10, 13:26
        szanowne towarzystwo na siłownię chadza dla sportu czy po to, aby rozglądać się na boki?
        idziesz w konkretnym celu i w doopie masz czy ktoś patrzy, jeśli też się rozglądasz znaczy jesteś takim samym lukaczem jak osoba, która Ciebie speszyła ;)
        • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:30
          Przejrzałaś mnie. Poszłam tam o ósmej rano na podryw.
          Stara ja mam minus cztery plus astygmatyzm. Mogę się rozglądać do bólu. Koleś się ustawił 1,5 od mojego rowerku więc musiałabym mieć minus szesnaście by tego nie dostrzec.
          • konstansja Re: Porażka.... 18.10.10, 13:37
            a dostrzegłaś? czy jego smród był blisko?
            • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:41
              no niestety konstancja, chciałam z tobą pogadać ale Ciebie też muszę spytać czy możesz się schylać a chyba już wiesz co to oznacza
              • konstansja Re: Porażka.... 18.10.10, 13:50
                marzę by się schylić
                • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:53
                  ale możesz czy nie
                  • konstansja Re: Porażka.... 18.10.10, 14:23
                    powinnam
    • dzikoozka Re: Porażka.... 18.10.10, 13:21
      Eeee ja to tyko raz spadłam z bieżni :)))) i sie przyzwyczaiłam :) w d...pie mam wszelkie obcinanie, za stara jestem zeby się przejmować.
      A jak jestes na tym sprzęcie do ściskania i rozciągania nogami, to pochyl sie do przodu (nie garbviąc się) zobaczysz jak mięśnie tyłka zapracuja. Nowy trener mi tak poradził. Od piątku je czuje.
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:24
        U mnie jest taka maszynka co to na niej trzeba się pochylić dość mocno i nóżkami na boki pracować
        na tyłek właśnie
        ale się jeszcze nie odważyłam
        widziałam jak się na tym wygląda:D
        a tamten sposób sprawdzę- może o 6.00 nikogo nie będzie?:)
        • dzikoozka Re: Porażka.... 18.10.10, 13:31
          ale czym sie przejmujesz????
          No nie rozumiem :))))
          ze sie ktoś popaczy na Twoje szanowne? Niech ma te przyjemnność, no!:)
          • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:33
            Stara jestem, wstydzę się. Niech się na młode gapio!
            • dzikoozka Re: Porażka.... 18.10.10, 13:37
              nie przesadzaj, niektórzy lubiom panie starsze :DDDDDD
              Ja to mam naprawde głeboko :) Moj stary bardziej sie przejmuje niz ja, kiedys nawet zajrzał (nie widziałam skubanego) i oświadczył mi w domu, jakoby sie slinili na oj widok., Nie powiem, bardzo mi poprawił samoocene no :DDD
              • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:42
                a mój się schytrzył i kupił sobie taką ławeczkę do domu i nigdzie nie chodzi. No ale ja przecież nie będę tych jego sztang wyciskać, no
    • grassant Re: Porażka.... 18.10.10, 13:28
      [b]nie ma bolca, chłopa Ci cza.
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:32
        Mhm.
        Dlatego do ucha go probowałam wcisnąć. Bo ja zawsze do ucha. Prawego. Bo w lewym ma trzy kolczyki i boli
      • dzikoozka Re: Porażka.... 18.10.10, 13:32
        Dochtor sie wypowiedział ;PP specyjalista:)
        • grassant Re: Porażka.... 18.10.10, 13:39
          dzikoozka napisała:

          > Dochtor sie wypowiedział ;PP specyjalista:)

          zdrowy dochtor, wie co godo i zaleca. :)
          • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:43
            tia, zaleca... bolca co się ino do ucha mieści
            • grassant Re: Porażka.... 18.10.10, 13:51
              przynajmniej bezpiecznie, od czegoś cza zacząć.
              • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 13:53
                Jakie bezpiecznie. To bolało!
    • kalam07 Też bym sie gapił 18.10.10, 13:52
      Hipopotoama na rowerze to nawet w cyrku juz sie nie zobaczy.
      • ursyda Re: Też bym sie gapił 18.10.10, 14:03
        No proszę jaka finezja
        • marguyu Re: Też bym sie gapił 18.10.10, 14:04
          Kiedys mowilo sie o tangu z bolcem, ale zeby silownia z bolcem... pierwsze slysze :D
          • ursyda Re: Też bym sie gapił 18.10.10, 14:15
            tango z bolcem w uchu:)
            • grassant Re: Też bym sie gapił 18.10.10, 14:55
              ursyda napisała:

              > tango z bolcem w uchu:)

              z bolcem w zembach :))
    • kombinerki.pinocheta Re: Porażka.... 18.10.10, 15:43
      zycie

      mnie tez boli
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 15:47
        Kombi, cho się umówim na kawę
        • kombinerki.pinocheta Re: Porażka.... 18.10.10, 15:51
          ale ja nie lubie kawy :(
          • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 16:22
            <liczy_do_dziesięciu>
            to na to co lubisz
    • alpepe Re: Porażka.... 18.10.10, 16:04
      no widzisz, ale prawiczkiem nie jesteś, jak kombi, który się spina każdą publiczną sytuacją.
      • kombinerki.pinocheta Re: Porażka.... 18.10.10, 16:13
        jak ja bym chcial Cie zobaczyc na rowerku w obcislym stroju
        to dla Ciebie bym chodzil na silowni i rzucal zelastwem

        :)
      • ursyda Re: Porażka.... 18.10.10, 16:23
        jestem po cc to jak dziewica kurde:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka