24.10.10, 23:07
Jakie cechy musi posiadac mezczyzna, aby kwalifikowal sie na kochanka?
Obserwuj wątek
    • kitek_maly Re: Kochanek 24.10.10, 23:10
      Takie same jak menszczyzna.

    • avital84 Re: Kochanek 24.10.10, 23:13
      Musi mnie kręciś, musi być chemia, musi mi się fizycznie podobać.
      Musi mieć wyobraźnie, musi być odważny, dominujący, musi lubić seks w miejscach publicznych i adrenalinę. Musi być trochę szalony no i dobrze wyposażony niestety.

      Spodziewałeś się, że na kochanka jest dłuższa lista niż na partnera? ;P
      • kombinerki.pinocheta Re: Kochanek 24.10.10, 23:21
        nie chcialem porownywac partnerow i kochankow, bo tutaj wiem, ze i tak kochankowie maja bez dwoch zdan lepiej
        • avital84 Re: Kochanek 24.10.10, 23:34
          Nie jestem tego pewna.
          Czasem kobieta jest z tatusiowatym facetem lelum polelum, bo jest jej wygodnie, bo czuje się z nim bezpiecznie, bo boi się zmian, bo tyle razy przeżyli, bo co ludzie powiedzą. I nie przeszkadza jej to, że jego głównym zajęciem jest sączenie piwa przed ekranem tv, że od tego rozrósł mu się mięsień piwny, że właściwie żyją obok siebie i nie mają o czym rozmawiać, że seks z nim to 10 minut zastanawiania się nad tym, kiedy to się skończy.

          Natomiast jak już wybiera sobie kochanka to ten musi mieć to coś czego brakuje partnerowi czyli jaky nie było dla tej kobiety ciekawsza wersja chłopa.

          Uważam, że to działa w dwie strony.

          Trochę inne są kryteria doboru kochanków, ale to nie znaczy, że na kochanka weźmie się byle co. Wprost przeciwnie.

          Dodam jeszcze, że często okazuje się, że gdyby ludzie kierowali się tylko takimi nieco zwierzęcymi kryteriami doboru partnerów jak w przypadku wyboru kochanka/kochanki to lepiej by na tym wyszli. Rozsądek i kalkulacje sprawiają, że po jakimś czasie budzimy się w łóżku obok partnera i czujemy, że jesteśmy właściwie warzywami zastanawiąjąc się przy tym czy całe nasze życie będzie już takie płowe.
          • kombinerki.pinocheta Re: Kochanek 24.10.10, 23:40
            > Natomiast jak już wybiera sobie kochanka to ten musi mieć to coś czego brakuje
            > partnerowi czyli jaky nie było dla tej kobiety ciekawsza wersja chłopa.

            no i na tym mozemy zakonczyc kwestie potyczki kochanek-partner

            ale oczywiscie musze cos dodac od siebie, bo inaczej nie bylbym soba

            kochanek ma zawsze lepiej, poniewaz:
            - nie musi wysluchiwac tego co kobieta ma do powiedzenia w przeciwienstwie do partnera
            - ma kobiete na zawolanie i odwrotnie, czyli to samo cialo co partner z mniejszym nakladem
            - zapewne z kochankiem kobiety sa bardziej wyzwolone - tego nie rozumiem, ale czesto z takimi opiniami sie spotkalem, moze chodzi o to, ze kochanek jest na chwile, a pozniej pa i pozostaja wspomnienia niezaklocone niemilymi przygodami, tak jak ma to miejsce z partnerem
            - predzej kobieta zakocha sie w facecie, ktory dobrze bzyka niz jest dobry, mily i odpowiedzialny + oksytocyna
            - to partner zostaje zdradzony, a kochanek bzyka mu kobiete, przez co ten pierwszy zostaje rogaczem, czyli nieudacznikiem, a ten drugi polbogiem, kochanek nigdy nie zostanie zdradzony
            • avital84 Re: Kochanek 24.10.10, 23:57
              > - nie musi wysluchiwac tego co kobieta ma do powiedzenia w przeciwienstwie do p
              > artnera

              Ja trafiam na 'gadaczy'. Nie dość, że sami dużo mówią to jeszcze zadają mnóstwo pytań.

              > - ma kobiete na zawolanie i odwrotnie, czyli to samo cialo co partner z mniejsz
              > ym nakladem

              Hmm, nie tak często jak partner. Musi jednak pokombinować.

              > - zapewne z kochankiem kobiety sa bardziej wyzwolone - tego nie rozumiem, ale c
              > zesto z takimi opiniami sie spotkalem, moze chodzi o to, ze kochanek jest na ch
              > wile, a pozniej pa i pozostaja wspomnienia niezaklocone niemilymi przygodami, t
              > ak jak ma to miejsce z partnerem

              Marzy mi się partner przy, którym nie będę miała żadnych zahamowań. Faktycznie łatwiej jest ich nie mieć z kimś kto nie będzie Twoim potencjalnym mężem. Wyjaśnienie jest proste. Ktoś kto widzi Cię jako potencjalną matkę Twoich dzieci traktuje Cię nieco inaczej niż kochankę. Niby wynika to chyba z szacunku, ale wpływa na to, że kobieta tak do końca nie może być sobą widząc w jego oczach matkę Polkę.

              > - predzej kobieta zakocha sie w facecie, ktory dobrze bzyka niz jest dobry, mil
              > y i odpowiedzialny + oksytocyna

              Ja się zawsze zakochuję przed bzyknięciem.

              > - to partner zostaje zdradzony, a kochanek bzyka mu kobiete, przez co ten pierw
              > szy zostaje rogaczem, czyli nieudacznikiem, a ten drugi polbogiem, kochanek nig
              > dy nie zostanie zdradzony

              Pod warunkiem, że kochanek się jednak nie zakocha. Wtedy to kiszka.

              Tak poza tym, pisząc o kochanku miałam tak naprawdę na myśli mężczyznę, z którym łączy Cię przede wszystkim chemia, pożądanie i seks, bo nic innego nie wchodzi w grę, ale niekoniecznie jest to jednoznaczne ze zdradzaniem kogokolwiek.

              Ja nikogo nigdy nie zdradziłam. Co więcej, nie zdradzę. Jeśli miałabym zdradzić odeszłabym. Tak zwobił mój były i wiem, że zrobił dobrze. Poza tym wiem też, że jak już z kimś będę to z takim facetem, który będzie spełniał kryterium dobrego kochanka. Właściwie inne kwestie są dla mnie mniej istotne. Jeszcze jakieś pół roku temu mogło być inaczej, ale teraz uważam, że mogę sobie sama zapewnić przyszłość, fajne życie, niczego więc nie oczekuję poza...no właśnie. Do pełni szczęścia brakuje mi regularnego, fantastycznego seksu, więc to jest na pewno główne kryterium. A, że zawsze moi kochankowie dużo mówią to i wiem, że z takim kimś będę miała o czym rozmawiać i nie będę się nudzić.
              • kombinerki.pinocheta Re: Kochanek 25.10.10, 00:16
                > Ja trafiam na 'gadaczy'. Nie dość, że sami dużo mówią to jeszcze zadają mnóstwo
                > pytań.


                to chyba dobrze, szczegolnie gdy zadaja sporo pytan, ale tez i sluchaja uwaznie - tak glosza poradniki
                w sumie gdyby nie sluchali to nie zadawaliby pytan

                zreszta nie chodzi o samo gadanie tylko wyciaganie spraw dotyczacych zycia codziennego, a to dzieci do szkoly, a to pies sie zlal na dywan, a to zimno w domu, tylko telefon, kochanek, numerek i powrot do meza, by nastepnie sie z nim poklocic o to kto bedzie dzieci zawozil, o brudny dywan czy wypomniec mu, ze w domu pizga przez niego

                > Hmm, nie tak często jak partner. Musi jednak pokombinować.

                no tak, zadzwonic, znalezc odpwiedni dzien i godzine, kupic wino, zrobic kolacje i znalezc odpowiedni film, s z o k

                > Marzy mi się partner przy, którym nie będę miała żadnych zahamowań

                a co to za problem? wystarczy rozmawiac, nie wyobrazam sobie zeby w miare atrakcyjna kobieta nie zostala wzieta w windzie, gdyby na ucho szepnela o takiej zachciance swojemu facetowi, w takim razie gej albo co gorsza z lewicy

                > nienie jest proste. Ktoś kto widzi Cię jako potencjalną matkę Twoich dzieci tra
                > ktuje Cię nieco inaczej niż kochankę. Niby wynika to chyba z szacunku, ale wpły
                > wa na to, że kobieta tak do końca nie może być sobą widząc w jego oczach matkę
                > Polkę.

                ale pie...nie, w takim razie kobieta nie bedzie wyzwolona kochanka bo widzi w oczach meza, ze ma byc zona, ale juz ta sama kobieta moze oralnie zaspakajac przystojniaczka na pierwszym spotkaniu w hotelu
                rzeczywiscie w tym drugim przypadku (zdrada) matka polka moze byc soba, w pierwszym absolutnie wykluczone

                > Ja się zawsze zakochuję przed bzyknięciem.

                no dobra, piszemy ogolnie, no chyba, ze planujesz na boku sobie kogos znalezc, wiec ok, mozemy odniesc sie do Twojej sytuacji (tak wiem nikogo nie masz)

                ale niektore chyba przez seks sie zakochuja, niestety

                > Pod warunkiem, że kochanek się jednak nie zakocha. Wtedy to kiszka

                chyba czesciej trafia na kochanke niz na kochanka

                > Tak poza tym, pisząc o kochanku miałam tak naprawdę na myśli mężczyznę, z który
                > m łączy Cię przede wszystkim chemia, pożądanie i seks, bo nic innego nie wchodz
                > i w grę, ale niekoniecznie jest to jednoznaczne ze zdradzaniem kogokolwiek.

                wedlug zony i jej kochanka, niekoniecznie maz moze podzielac ich zdanie, ale wtedy przed samym bzyknieciem z kochankiem nalezaloby te kwestie wyjasnic z mezem

                > go kochanka. Właściwie inne kwestie są dla mnie mniej istotne. Jeszcze jakieś p
                > ół roku temu mogło być inaczej, ale teraz uważam, że mogę sobie sama zapewnić p
                > rzyszłość, fajne życie, niczego więc nie oczekuję poza...no właśnie. Do pełni s
                > zczęścia brakuje mi regularnego, fantastycznego seksu, więc to jest na pewno gł
                > ówne kryterium

                dlatego napisalem, ze kochankowie maja najlepiej
                zero problemow z kobieta tylko sam seks, zyc nie umierac

                >A, że zawsze moi kochankowie dużo mówią to i wiem, że z takim k
                > imś będę miała o czym rozmawiać i nie będę się nudzić.

                tutaj nie rozumiem do czego to zdanie, ale niech bedzie, jak juz chcesz wiedziec to ja jestem malomowny :)
              • kochanic.a.francuza Re: Kochanek 26.10.10, 11:45
                "mogę sobie sama zapewnić przyszłość, fajne życie, niczego więc nie oczekuję poza...no właśnie. Do pełni szczęścia brakuje mi regularnego, fantastycznego seksu, więc to jest na pewno główne kryterium."
                Az mi Cie zal. takka jestes mloda i glupia.
                Nigdy nie slyszalas o tym, ze namietnosci gina smiercia naturalna po srednio 4 latach? Co wtedy? Zaczniesz sobie szukac nowego szczescia, ktore zapewni Ci regularny, dobry seks?
                Zalozmy, ze wyjatkowo namietnosci Was nie opadaja, dobry kochanek, spisuje sie wciaz na medal ale tylko w tej dziedzinie. W innych szwankuje. Kocha sie swietnie pracuje gorzej, nie zarabia, traci to co Ty zarobilas, pracujesz poswojnie by obrobic siebie, jego i dzieci, brakuje ci sil na seks, energia poszla na prace itp. Co Co pozostanie?
                Glupie to szukanie super-ogiera, ale rob jak chcesz.
                • avital84 Re: Kochanek 26.10.10, 19:04
                  Przede wszystkim to nie każda kobieta musi chcieć i mieć męża i tradycyjną rodzinę.
                  I nie musimy dzielić rachunków.
            • fiigo-fago "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 01:44
              Teoryzujesz, a raczej fantazjujesz. ;)
              Ileś tam lat temu zdarzyło mi się być w roli kochanka tak pięknej kobiety że mimo gryzącego sumienia zgodziłem się na taki układ. Trwało to nie całe dwa lata. Mimo późniejszych propozycji od innych pań już więcej się nie godziłem na taki quasi związek
              Zatem kochanek nie zawsze ma lepiej w sytuacjach jakie wymieniłeś:
              - oj musi wysłuchiwać, bo ze swoim partnerem to już niezbyt mają o czym pogadać, więc wszelkie żale/bolączki/itd. lądują do uszu kochanka
              - kochanek nie zawsze ma na zawołanie kobietę bo jednak czasami musi się ona widzieć ze swoim partnerem, by się nie wydało
              - ta moja specjalnie wyzwolona nie była mimo ciągot BI. Bardzo podobała się jej wtedy pewna koleżanka, ale na trójkącik zgodzić się nie chciała z tłumaczeniem – że nie potrafiłaby się mną dzielić z inna kobietą. ;)) Z tego co wiem to swoich fantazji związanych z innymi kobietami nigdy nie zrealizowała i pozostała de facto hetero. ;)
              - co do tego że partner zostaje nieudacznikiem – „czego oczy nie widzą tego sercu nie żal”. Kochanek gdy coś poczuję do kobiety już nie ma tego komfortu, i jest to główny powód dla którego nie radzę pchać się w taki układ...
              • kombinerki.pinocheta Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 12:31
                > - kochanek nie zawsze ma na zawołanie kobietę bo jednak czasami musi się ona wi
                > dzieć ze swoim partnerem, by się nie wydało

                oj jak mi przykro, to rzeczywiscie straszne utrudnienie zwazywszy na to, ze kochanek moze na boku miec kilka takich kobiet

                > - oj musi wysłuchiwać, bo ze swoim partnerem to już niezbyt mają o czym pogadać
                > , więc wszelkie żale/bolączki/itd. lądują do uszu kochanka

                a to juz Ty sobie nie radziles z sytuacja

                >Kochanek gdy coś poczuję do kobiety już nie ma t
                > ego komfortu, i jest to główny powód dla którego nie radzę pchać się w taki ukł
                > ad...

                jw

                > - co do tego że partner zostaje nieudacznikiem – „czego oczy nie wi
                > dzą tego sercu nie żal”

                hahaha to jak partner nie widzi to nie zdrada? piekne wytlumaczenie, moze w ten sposob rozmawiales z ta swoja zeby lepiej sie poczula? :)
                kiedy jeszcze nie ma zdrady? "porno" koterskiego widziales?

                nigdy nie byles dumny z tego, ze kobieta wybrala Ciebie? ze odbiles jakiemus facetowi zone/narzeczona? ze okazales sie lepszym?
                odpowiedz jest oczywista
                • avital84 Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 13:03
                  O czym Ty mówisz Kombi?


                  > nigdy nie byles dumny z tego, ze kobieta wybrala Ciebie? ze odbiles jakiemus fa
                  > cetowi zone/narzeczona? ze okazales sie lepszym?
                  > odpowiedz jest oczywista

                  Jak nie ma w tym uczucia, emocji i jest to tylko przygoda to nikt nie rozpatruje tego jako odicia komuś żony. Może przeleciał czyjąś żonę, ale jej nie odbił. I pewnie jeśli to tylko seks dla przyjemności i sportu to nikt nie czuje dumy z tego, że został wybrany, bo nie został. To tylko układ nic więcej.

                  Jeśli natomiast są uczucia to kochanek ma przesrane, bowiem wcale wybrany nie został. Ok, z jakiś powodów ta druga strona się z nim spotyka i utrzymuje kontakt, ale z ważniejszych powodów nie jest gotowa odejść od swojego stałego partnera. Kochanek, więc musi znosić to, że się dzieli kimś do kogo coś czuje, że znajomość jest na określonych zasadach, że nie może widywać się z drugą osobą, kiedy chce i codzienność to oczekiwanie na sprzyjające okoliczności. Ewentualnie decyduje, bu to skończyć. Ale nie jest to takie kolorowe jak to sobie wyobrażasz.
                  • kombinerki.pinocheta Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 13:23
                    > Jak nie ma w tym uczucia, emocji i jest to tylko przygoda to nikt nie rozpatruj
                    > e tego jako odicia komuś żony

                    Ty chyba nie piszesz na powaznie?
                    przeciez to jest typowo samcze, popatrz jak na rogacza patrza ludzie, kobiety, koledzy
                    nie przekonasz mnie, ze zdradzony zachowuje twarz, bo wedlug otoczenia jest to nieudacznik, ktory nie potrafil zadbac o zonke (pomijajac juz co rzeczywiscie bylo powodem zdrady)

                    >Może przeleciał czyjąś żonę, ale jej nie odbił.

                    dobra moze nie odbil, ale przelecial, czyli ja zdobyl, okazal sie lepszy od innych facetow, w tym partnera zdradzajacej

                    > I pewnie jeśli to tylko seks dla przyjemności i sportu to nikt nie czuje dumy z
                    > tego, że został wybrany, bo nie został. To tylko układ nic więcej

                    w takim razie jezeli zalozmy Twoj facet na boku ma panienke to nie jest to zdrada, poniewaz laczy ich tylko lozku, czyli uklad? w pelni to rozumiesz i Ci to nie przeszkadza?

                    >Kochanek, więc musi znosić to, że się dzieli kimś do kogo coś czuje, że znaj
                    > omość jest na określonych zasadach, że nie może widywać się z drugą osobą, kied
                    > y chce i codzienność to oczekiwanie na sprzyjające okoliczności. Ewentualnie de
                    > cyduje, bu to skończyć

                    rzeczywiscie, ciezkie ma zycie ten kochanek, nie dosc, ze pchal sie tam gdzie nie byl mile widziany to jeszcze cierpi z tego powodu
                    cos jak zona alkoholika, wie, ze facet pije i bije, ale i tak staje na slubnym kobiercu

                    > t, ale z ważniejszych powodów nie jest gotowa odejść od swojego stałego partner
                    > a

                    tzn co? kase do domu przynosi? na wakacje niezle zarobil?

                    wytlumacz to facetowi, ktory zostal zdradzony (wedlug mnie, bo dla Ciebie zapewne to nie zdrada tylko uklad)

                    wytlumacz mu, ze ten inny robil jej dobrze na rozne sposoby lepiej od niego, ze o nim rozmawiali, ze kochanek wiedzial o ich zyciu intymnym, problemach, slabosciach meza (jezeli juz sie pojawily jak w przypadku figo fago)
                  • josef_to_ja Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 18:55
                    Dlatego nie sypia się z zajętymi osobami. A jak ktoś jest kochankiem i cierpi? Sam sobie taki los zgotował
                    • avital84 Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 19:35
                      Miłość jest jak sraczka. Przychodzi z nienacka. ;)
                      • josef_to_ja Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 20:08
                        Jak się nie sypia z zajętymi osobami to się takich problemów nie ma
                        • avital84 Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 22:37
                          A co powiesz na to, że ja jestem zakochana w zajętym facecie mimo, że seksu nie było?
                          Spaliśmy razem przytuleni i to co jest między nami jego żona nazwałaby romansem, a jednak seksu nie było. I tak to się ciągnie już 9 miesięcy.

                          To nie jest takie proste. Miłość niekoniecznie zaczyna się od łóżka. Oczywiście pewnie oboje o tym marzymy, ale właśnie może mamy na względzie to, w jakieś beznadziejnej sytuacji jesteśmy. Może on się o to prosił, ale ja nie. Ale człowiek nie jest z żelaza.
                          • josef_to_ja Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 22:54
                            Mimo wszystko seksu nie było, a miłość to czasem zgubne uczucie. Ja się nie zakochuję, więc ciężko mi się ustosunkować. Ja jednak kieruję się rozumem. To, żebym się zakochał w prostytutce (obecnej, bądź byłej) albo dziewczynie, która spala z 30stami facetami, to nie znaczy że nie próbowałbym tego uczucia w sobie zabić. Jestem racjonalistą
                            • avital84 Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 23:09
                              Miłości nie da się chyba zracjoalizować.
                              BTW nie wierzę w to, że ktoś może się nie zakochiwać. :)

                              Fajny przykład z życia. Znajomy, przyszywany dziadek mojej przyjaciółki, który nazywany jest nawet przez wnuczki Hanibalem Lekterem. Przypomina mi nieco Urbana, jest ateistą, sceptykiem, od zawsze komunistą. Też się nie zakochiwał.

                              Poznał jednak babcię mojej koleżanki swoją ówczesną żonę. Wtedy jednak miała jeszcze męża. Męża nie kochała, nie był dla niej dobry i mimo, że Hanibal podbił jej serce to nic z tym nie zrobiła...bo czasy były nieco inne. Poza tym Hanibal był najlepszym przyjacielem jej męża. ;D

                              No i co zrobił Habibal? Przeczekał. W końcu dziadek zmarł i Hanibal chajtnął się z babcią. Są szczęśliwi i są parą idealną. A też się nie zakochiwał. Mimo to to najbardziej romantyczna postawa faceta, o jakiej syszałam (słyszałam o nim o wiele więcej).
                              • josef_to_ja Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 26.10.10, 06:29
                                Dlatego ja nawet jakbym kochał mężatkę to bym jej nie odbijał jej mężowi. Tak samo nie wiem czy jakbym poznał kobietę, która miała bardzo wielu partnerów seksualnych i ją pokochał to bym był w stanie z nią być, czy bym cierpiał że ją kocham a nie umiem się przełamać by z nią być :D
                          • kombinerki.pinocheta Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 23:05
                            > Spaliśmy razem przytuleni i to co jest między nami jego żona nazwałaby romansem
                            > , a jednak seksu nie było. I tak to się ciągnie już 9 miesięcy.

                            od 9 miesiecy spicie obok siebie i raczki ciagle na koldrze? :) <zart>

                            > To nie jest takie proste. Miłość niekoniecznie zaczyna się od łóżka

                            czyli co? ze niby co? ze niby mozna rozkochac kobiete tak ooooo? po prostu byciem soba?
                            jakos ciezko mi w to uwierzyc
                            co za tym stoi? koles jest silny jak tur, dobrze gra w pokera czy calki potrojne rozwiazuje na zawolanie?
                            • avital84 Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 23:29
                              Nie jest tak, że nigdy nic się nie dzieje, ale zawsze albo ja albo i tu tadaaam...on mówi stop. Jasne, że bywało, że się gdzieś na siebie rzuciliśmy tak zupełnie bez sensu nie patrząc na to czy ktoś akurat nie idzie. Ale zawsze wygląda to tak samo. Największa w życiu chemia i...koniec. Nie idzie to dalej. I może dlatego trwa to tak długo.

                              A co on ma w sobie?

                              Obiektywnie pewnie nic. Chyba niczym specjalnie się nie wyróżnia, ale dla mnie, gdyby był singlem byłby ideałem. Po prostu przy nim zapominam o stresie, zmęczeniu. Świat jest piękny, radosny. Nawet gdy się kłócimy. ;) Po prostu jest mega chemia, dobrze nam się rozmawia, lubimy się i tyle.

                              No i niestety rozkochał mnie już od pierwszego wejrzenia, potem od pierwszego zdania. Nawet jak się bez sensu na mnie wtedy rzucił w windzie, a ja dałam mu kosza to już byłam chyba zakochana. Nic nie zrobił. Zakochiwał się trochę jak głupek. Tak wyszło i już.
                              • avital84 Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 23:33
                                *zachowywał się jak głupek
                              • kombinerki.pinocheta Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 23:37
                                ok :))

                                zaskoczylo mnie to, ze powiedzial Ci, ze sie zakochal
                                • avital84 Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 23:45
                                  Nie to chciałam napisać. Pomyliłam się.

                                  Co Ty. My wobec siebie jesteśmy uszczypliwi i złośliwi. Nie ma mowy o wyznaniach.
                                  Chociaż ostatnio to się zmienia. Pod wpływem emocji padło trochę zbyt wiele słów. Coś w stylu, że się uwielbiamy. No i od niedawna on mówi do mnie kotku lub "Avitalko" i gneralnie jest cieplej. Ale co Ty trafiła kosa na kamień i za każdym razem zaczynamy znajomość od nowa. Dajmy na to po jakiś tam wyznaniach, rozmowach i niekontrolowanym rzuceniu się na siebie, on dzwoni, a ja udaję, że jest tylko kolegą i go gaszę. To już standard.
                            • wiosnajuzjest Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 26.10.10, 14:52
                              kombinerki.pinocheta napisał: >
                              > czyli co? ze niby co? ze niby mozna rozkochac kobiete tak ooooo? po prostu byci
                              > em soba?
                              > jakos ciezko mi w to uwierzyc
                              > co za tym stoi? koles jest silny jak tur, dobrze gra w pokera czy calki potrojn
                              > e rozwiazuje na zawolanie?


                              calki kreca dziewczyny bardzo,
                              ale chodzi tu bardziej o jakas silna energie nie do opanowania,ktora wypelnia przestrzen pomiedzy dwojgiem ludzi,wykreowac,zmanipulowac tego sie nie da...
                              i odwrotu juz tez nie ma.
                              wiem,brzmi naiwnie,takie nawiedzone bla bla,kto tego nie doswiadczyl to nie zrozumie,
                              ja tez dlugo nie wierzylam w takie bajki,dopoki mnie nie dopadlo
                • fiigo-fago Re: "bo fantazja jest od tegp, la la la" 25.10.10, 22:37
                  kombinerki.pinocheta napisał:
                  > nigdy nie byles dumny z tego, ze kobieta wybrala Ciebie? ze odbiles jakiemus fa
                  > cetowi zone/narzeczona? ze okazales sie lepszym?
                  > odpowiedz jest oczywista

                  Niestety Twój sposób myślenia nie pozostawia pola manewru na jakąkolwiek dyskusję, bo z góry zakładasz iż każdy myśli jak Ty. Otóż tak nie jest. Moim zdaniem w większości mężczyźni pewni swojej wartości nie odczuwają żadnej dumy z faktu przespania się z zajętą (czy wolną) kobietą. Co za tym idzie „nie zaliczają po kolei jakiś babek” by podbudować swoją samoocenę. Przynajmniej mnie się tak nie zdarzyło w tym jednym długim romansie i w kilku krótkich seksualnych przygodach z mężatkami.

                  p.s. Nigdzie nie napisałem ze nie była to zdrada.
          • josef_to_ja Re: Kochanek 24.10.10, 23:55
            Ja też uważam, że chemia to podstawa. Też bym nie chciał kobiety lelum polelum. Natomiast kobiety, które mają kochanków na boku uważam za żałosne
            • gr.een Re: Kochanek 25.10.10, 13:39
              pewnie o tym jeszcze nie wiesz...

              mężczyźni też miewają kochanki
              • josef_to_ja Re: Kochanek 25.10.10, 18:54
                Nie jestem gejem, więc mężczyźni nie są dla mnie potencjalnymi partnerami ;)
                • gr.een Re: Kochanek 25.10.10, 19:48
                  ale ja pisałam o kobiecie - kochance( być może to zbyt duża abstrakcja dla ciebie, stąd to nie zrozumienie);)
                  • josef_to_ja Re: Kochanek 25.10.10, 20:06
                    Pisałem ogólnie kochanek (bezpłciowo) - jako osobę (niezależnie jakiej płci) sypiającą z osobą już zajęta
                    • gr.een Re: Kochanek 25.10.10, 20:53
                      kochanek nie jest bezpłciowy
                      • josef_to_ja Re: Kochanek 25.10.10, 21:14
                        Taki skrót myślowy mający oznaczać kochanka/kochankę. Nie czepiajmy się lepiej słówek ;)
                        • gr.een Re: Kochanek 25.10.10, 21:20
                          skrót był nieprecyzyjny . ja się nie czepiam, ja wyjaśniam niejasnosci
                    • sundry Re: Kochanek 26.10.10, 09:31
                      Błąd. Kochanek to osoba, z którą chodzi się do łóżka, nie ma znaczenia, czy zajęta, czy nie.
                      • josef_to_ja Re: Kochanek 26.10.10, 19:27
                        Chodziło mi o inne znaczenie tego słowa
          • miaileo Re: Kochanek 26.10.10, 13:07
            seks z nim to 10 minut zastanawiania się nad tym, kiedy to się skończy.
            BOSKIE!!!
    • salma75 Re: Kochanek 24.10.10, 23:15
      Musiałby być klonem mojego chłopa ;).
    • lacido Re: Kochanek 24.10.10, 23:18
      no na bank musi być dobry w "te klocki" bo inaczej to z mężem można <lol>
      • kombinerki.pinocheta Re: Kochanek 24.10.10, 23:21
        przeciez ty juz nie masz meza <lol>
        • lacido Re: Kochanek 24.10.10, 23:27
          oj Kombi coś Ci się chyba pomyliło ;)

          z resztą kochanka tez brak ;)
          • kombinerki.pinocheta Re: Kochanek 24.10.10, 23:29
            reczne pranie w takim razie? :)
            • lacido Re: Kochanek 24.10.10, 23:34
              e tam ja rękodzieła nie lubię ;)
          • josef_to_ja Re: Kochanek 24.10.10, 23:56
            Lacido Ty byłaś mężatką czy jesteś nią? ;)
            • lacido Re: Kochanek 25.10.10, 22:06
              a co Ci do tego? ;)
              • josef_to_ja Re: Kochanek 25.10.10, 22:54
                Bo wydawałaś się taka dziewczęca zawsze, a nie poważna jak mężatka ;)
                • lacido Re: Kochanek 25.10.10, 23:12
                  znaczy mężatki nie mogą być dziewczęce? :)
                  • josef_to_ja Re: Kochanek 26.10.10, 06:30
                    Też mogą, ale nie przypominasz mi stereotypowej mężatki ;)
                    • lacido Re: Kochanek 26.10.10, 13:04
                      jest jakiś stereotyp mężatki!?
                      • josef_to_ja Re: Kochanek 26.10.10, 19:26
                        Przecież sobie żartowałem. Ale już trochę Cię czytam na tym forum i w życiu bym nie pomyślał, że Ty mężatką jesteś ;) Myślałem, że raczej wyzwolona seksualnie panna, ale przy tym delikatna i niewyzywająca ;)
                        • lacido Re: Kochanek 26.10.10, 20:27
                          ciekawe to co piszesz... chyba wybiórczo czytasz co piszę ;)
                          ale poniekąd masz rację :)
                          • josef_to_ja Re: Kochanek 26.10.10, 20:58
                            Nie czytam np. Twoich postów o jeździe samochodem i prawie jazdy, bo się tym nie interesuję i prawka nie mam. Kiedyś coś tam pisaliśmy i wydawałaś się raczej miła i sympatyczna
      • six_a Re: Kochanek 24.10.10, 23:28
        chyba że czyjś mąż, to inna rozmowa;)

        to jest w sumie jakiś paradoks, zdradzić męża, żeby potem wyjść za kochanka i znowu mieć kogo zdradzać - tak też bywa.
    • salma75 Re: Kochanek 24.10.10, 23:22
      gwen75 napisał:

      > Znaczy ma jakąś kochankę? :P
      >

      Yeah! Jam Ci matką, żoną i kochanką - 3w1 ;).
    • raohszana Re: Kochanek 24.10.10, 23:25
      No to chyba proste? Śliczny, sprawny w łożu i na każde gwizdnięcie.
    • yoko0202 Re: Kochanek 24.10.10, 23:36
      poza kwestiami czysto technicznymi, musiałby kręcić mnie wyłącznie łóżkowo, a poza tym trochę w sytuacjach codziennych trochę wku...ać, żeby nie przyszło mi do głowy zatrzymać go własnie na codzień/na dłużej, i samemu czegoś podobnego nie chcieć

      a tu się nie powstrzymam - cytat z dyskusji pewnego poranka po imprezie, koleżanka z kolegą [żadna tam para, ledwo się poznali] w salonie wraz z resztą mocno "zmęczonego" towarzystwa, przy jajecznicy i litrach mineralnej, półleżą martwym bykiem na kanapie, on coś tam do niej ewidentnie podjeżdża, plecki masuje itp., niby pół żartem pół serio chce się gdzieś tam umawiać, w końcu stwierdza: Martusiu, przecież mi nie chodzi tylko o seks... Ona: o matko, to weź się odwal, od godziny dupe zawracasz ...
    • raohszana Re: Kochanek 24.10.10, 23:38
      Nie no, żonatych młotków to ja nie chcę, na co mi jakiś patafian ze zdjęciami usmarkanych bachorów w portfelu?^^'
      • six_a Re: Kochanek 24.10.10, 23:47
        zdjęcia i żonę się pochowa na tę okazję
        a potem się odgrzebie w razie potrzeby
        ;)
        • raohszana Re: Kochanek 24.10.10, 23:56
          Nie, ja się z nekromantami nie zadaję! ;)
    • raohszana Re: Kochanek 24.10.10, 23:46
      Dzieci nic - i dlatego żadnych żonatych-dzieciatych, dzieciatych-nieżonatych też. Młode, ładne dupy do łoża i tyle :]
    • jeza_bell Re: Kochanek 24.10.10, 23:48
      Jako, że kochanek ma służyć do kochania, więc musi umieć to robić na każdej płaszczyźnie. Od tego w końcu jest.
    • raohszana Re: Kochanek 24.10.10, 23:57
      Jestem typowym facetem :P
    • wiosnajuzjest Re: Kochanek 24.10.10, 23:58
      spontaniczny z inicjatywa (nie jakies lulu polelum),
      z wyobraznia (eksperymenty/niespodzianki mile widziane),
      z kosmiczna energia seksualna (wiadomo,po to jest!),
      z poczuciem humoru (zeby mnie rozsmieszal i byloby wesolo;),
      z gestem (sknerus nie nadaje sie na kochanka)


      • kombinerki.pinocheta Re: Kochanek 25.10.10, 00:19
        i co znajdujecie takich facetow? albo jeszcze partnerow, ktorzy musza spelnic szereg innych wazniejszych wymagan?

        przeciez takich facetow nie ma
        psychicznie taki sie wykonczy, jak malpka
        rozsmiesz mnie zebym sie nie nudzila, bo cie rzuce
        bzyknij mnie dobrze, bo jak nie to pojde do innego
        kup mi prezent, bo w przeciwnym wypadku pojde do tego ktory mi kupi

        stres wielki jak brzuch Ryszarda Kalisza
        • wiosnajuzjest Re: Kochanek 25.10.10, 01:04
          kombinerki.pinocheta napisał:
          > i co znajdujecie takich facetow? albo jeszcze partnerow, ktorzy musza spelnic s
          > zereg innych wazniejszych wymagan?
          >
          > przeciez takich facetow nie ma
          > psychicznie taki sie wykonczy, jak malpka
          > rozsmiesz mnie zebym sie nie nudzila, bo cie rzuce
          > bzyknij mnie dobrze, bo jak nie to pojde do innego
          > kup mi prezent, bo w przeciwnym wypadku pojde do tego ktory mi kupi
          >
          > stres wielki jak brzuch Ryszarda Kalisza
          >


          no pewnie,ze nie ma takich facetow!(ja nie znam,a jak gdzies sa,to juz nie do wyrwania)
          tak sobie popisalam,co mi przyszlo do glowy,a propos super kochanka:)
          ale to mialoby byc tak,ze jemu tez byloby fajnie i wesolo i tez niespodzianki bym robila!:)
          • kombinerki.pinocheta Re: Kochanek 25.10.10, 13:24
            jak nie ma to po co te wymagania? to tak samo jakbym chcial kobiete z 3 pepkami

            zebym sie stresowal? :)
            • wiosnajuzjest Re: Kochanek 25.10.10, 20:43
              kombinerki.pinocheta napisał:
              > jak nie ma to po co te wymagania? to tak samo jakbym chcial kobiete z 3 pepkami
              >
              > zebym sie stresowal? :)



              to jest stres,ale wiem,ze sa tacy gdzies (ja nie znam,ale kumpela zna jednego;)
              niestety ciezko sie do nich dopchac,pewnie jakies szczesciary dobrze sie teraz bawia z nimi





        • takajatysia Re: Kochanek 25.10.10, 21:50
          >rozsmiesz mnie zebym sie nie nudzila, bo cie rzuce

          Rozśmiesz mnie, bo inaczej sama Cię rozśmieszę! :P

          > bzyknij mnie dobrze, bo jak nie to pojde do innego

          No to akurat mojemu wychodzi mimochodem :D

          > kup mi prezent, bo w przeciwnym wypadku pojde do tego ktory mi kupi

          eee tam... bo sama sobie kupię?

          Kombinerki dlaczego Ty się tak boisz kobiet? Te kobiety z dużymi wymaganiami też się starają dla swoich partnerów. Kwestia, żeby dobierać się wedle potrzeb. W sensie jak ktoś lubi być rozśmieszony to potrzebuje partnera-wesołka (dla którego to nie będzie gehenna wymyślić mały żart ot tak), jak ktoś lubi dużo seksu to potrzebuje osoby z temperamentem. Jak ktoś lubi dostawać dużo prezentów to potrzebuje partnera z gestem. Co w tym jest takiego złego.

          Tobie np. by się przydała arcycierpliwa samarytanka, ileż można słuchać smęcenia i ile pocieszać?
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 00:06
      Dlaczemuż? :P
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 00:16
      Poniekąd jestem ;)
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 00:25
      Tylko cielesnym, a i to nie zawsze, bo zdarza mi się waniać piwem, jak przystało na samca :D
    • figgin1 Re: Kochanek 25.10.10, 00:37
      Musi mieć kochones.
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 00:39
      No cóż, o wiele lepiej byłoby mi być takiem, dajmy na to w ciele jak Johnnego Deppa, ale z takim ciałem jak mam to przynajmniej mam łatwiej rwać facetów :D

      Piwne cycki hoduję XD
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 00:54
      No a co mam, rwać i dupczyć laski, coby je potem porzucić? Bez przesady...

      Dobre wariactwo nie jest złe :]
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 01:09
      E tam, bezduszność, bidne kobity - mnie zwyczajnie rozmazane laski nie kręcą :]

      Kicha jest dobrze skanalizowana. W jelito znaczy :D
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 01:18
      Wiesz, zepsuję Ci światopogląd - mężczyźni bywają gejami :]

      Nie "fuj", tylko "danie lokalne podane w tradycyjny sposób" :D
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 01:48
      No nie? W takiej sytuacji kobiece ciało to BŁOGOSŁAWIEŃSTWO! Oprócz dni kiedy rządzą "czerwone smoki" oczywiście :]

      A, takie zboczenie :P
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 02:15
      Ktoś musi mieć farta, nawet jeśli tylko gej w dziewczyńskim ciele, nie? :D Niestraszne jak niestraszne, może chłopu lancy nie odgryzą, ale ich tuptanie bywa bolesne :D

      Cóż, każdemu wedle potrzeb.
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 02:28
      Nie martw się brat, Ty i Twoja lanca jesteście bezpieczni, nie kręcicie mnie :P
    • raohszana Re: Kochanek 25.10.10, 02:54
      Ano, takie to już ze mnie wredne bydlę :D

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka