Dodaj do ulubionych

Zmeczona zyciem

16.11.10, 13:36
Witam.W moim zyciu dzieje sie ostatnio coraz gorzej. Mam 20 lat,a czuje sie
jakbym miala juz na karku jakies 40.Jestem wykonczona. Odkad wzielismy z
mezem szybki slub-ze wzgledu na moja ciaze wszystko jest na mojej glowie.
Praktycznie 24 na dobe zajmuje sie
dzieckiem,piore,prasuje,gotuje,sprzatam-typowa ze mnie kura domowa! Maz
bardzo rzadko zajmuje sie dzieckiem nie wspominajac by zrobil cos innego.
Klocimy sie coraz czesciej-wtedy on wychodzi jedzie do rodzicow lub
dziadkow sobie porozmawiac,rozladowac emocje,a ja zostaje z dzieckiem i z
tym wszystkim sama.Coraz czesciej mysle o rozwodzie,lecz chcialabym by moje
dziecko mialo pelna rodzine! Niestety nie wiem ile jeszcze czasu to
wszystko wytrzymam,bo bardzo mnie ta cala sytuacja meczy
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 13:41
      monia149090 napisała:

      > Witam.W moim zyciu dzieje sie ostatnio coraz gorzej. Mam 20 lat,a czuje sie
      > jakbym miala juz na karku jakies 40.Jestem wykonczona. Odkad wzielismy z
      > mezem szybki slub-ze wzgledu na moja ciaze wszystko jest na mojej glowie.
      > Praktycznie 24 na dobe zajmuje sie
      > dzieckiem,piore,prasuje,gotuje,sprzatam-typowa ze mnie kura domowa! Maz
      > bardzo rzadko zajmuje sie dzieckiem nie wspominajac by zrobil cos innego.
      > Klocimy sie coraz czesciej-wtedy on wychodzi jedzie do rodzicow lub
      > dziadkow sobie porozmawiac,rozladowac emocje,a ja zostaje z dzieckiem i z
      > tym wszystkim sama.Coraz czesciej mysle o rozwodzie,lecz chcialabym by moje
      > dziecko mialo pelna rodzine! Niestety nie wiem ile jeszcze czasu to
      > wszystko wytrzymam,bo bardzo mnie ta cala sytuacja meczy

      ale dlaczego piszesz o tym na forum zamiast powiedzieć to mężowi? forumowicze raczej nie wyręczą cię w obowiązkach domowych
    • six_a Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 13:54
      to i tak dobra jesteś, mnie by wykończyło samo zapamiętanie tego nicka.
    • hejka11 Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 13:54
      Trochę przesadzasz, kiedyś kobiety miały więcej dzieci, nie było pampersów i musiały gotować mleko teraz tylko wsypiesz do wody i wymieszasz.Jest wiele udogodnień w dzisiejszych czasach.Nie musisz ciągle siedzieć w domu, wyjdź na spacer może spotkasz jakąś mamę z dzieckiem i się zaprzyjaźnicie.
      • monia149090 Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 13:56
        Maz to wszystko wiem a jakos nic z tym nie robi.Chodze na spacery,ale to nie wszystko,potrzebuje zrozumienia,wsparcia a tego nie dostaje!
        • hejka11 Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 14:01
          Musisz z nim pogadać,albo jest mężczyzną, ojcem albo dupkiem.
          Jak nie poskutkuje to do teściowej może mu wytłumaczy.
    • a_nonima Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 14:04
      Długa droga przed Wami zanim zrozumiecie co jest w życiu najważniejsze.
      • monia149090 Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 14:09
        Ale jakie jest zloty srodek na dotarcie sie zrozumieniu co jest w zyciu wazne?!
    • sweet_pink Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 14:09
      Może to przykre co napisze, ale uważam, że jesteście oboje za młodzi by radzić sobie sami ze zbudowaniem porządnego związku. Skorzystajcie z pomocy z zewnątrz, albo z pomocy jakieś zaufane oj osoby 9ale takiej która będzie umiała pozostać neutralna), albo z poradni rodzinnej. Inaczej na prawde marne szanse na powodzenie.

      I pamiętaj dziecko koniecznie potrzebuje rodziny szczęśliwej, pełnej niekoniecznie.
    • paco_lopez Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 14:19
      współczuję ci, ale ze wzgledu na wiek musisz wiedzieć ze to przejściowe. jak młody bedzie miał 4 lata, to już to wszystko zapomnisz, ale jeśli twój drogi mąż nie weźmie się za opiekę nad dzieckiem w zakresie takich prostych spraw jak kąpianie, to spuśc gnoja na drzewo.
    • raohszana Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 14:31
      A nie wiedziałaś przed związkiem jaki on jest? Dziecko planowane? Raczej nie - więc pewnie pan i władca sobie nie życzył.
      Wybierz się z nim do speca, skoro rozmowa nie działa. Albo olej jego potrzeby jak on Twoje - co prawda najpewniej wam się związek rozleci, ale jest i cień szansy, że do pana coś trafi.
      A co on mówi o tym, jak mu wyłuszczasz, zapewne spokojnie, bez płaczu i konkretnie - co jest nie tak, czego chcesz i jakie widzisz rozwiązanie?

      P.s: Co Ty masz za dziecko, że tyle czasu zajmuje?
      • praktyczna Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 14:51

        raohszana napisała:
        P.s: Co Ty masz za dziecko, że tyle czasu zajmuje?
        mocne :P
    • tehuana Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 15:01
      To jest wlasnie zycie. Gdybys pomyslala o antykoncepcji -to jeszcze z 10 lat moglabys zyc swobodnie i spokojnie. Teraz masz przekichane.
      Mysle, ze odchowasz dziecko, moze nawet sie rozwiedziesz i z bagazem doswiadczen ulozysz sobie zycie na nowo.
    • mrs.solis Re: Zmeczona zyciem 16.11.10, 15:07
      No tak wlasnie wyglada doroslosc ,do ktorej tak sie spieszylas. Na pocieszenie ci powiem ci,ze nawet starsze wiekiem i doswiadczeniem kobiety biora sobie za mezow takiego faceta jak twoj,ktory przy dziecku nawet palcem nie kiwnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka