Dodaj do ulubionych

alimenty a wypadek placacego

02.12.10, 19:35
Zakladam temat, bo nie wiem co mam robic. Moj tata placi od kilku lat alimenty na mnie i na brata. Wczoraj tata mial wypadek (zlamany kregoslup) i nie bedzie pracowal. Obecnie studiuję, potrzebuje pieniedzy na utrzymanie sie, a bez tych alimentow nie poradze sobie. Co mam w takiej sytuacji zrobic? Gdzie sie zwrocic? Czy jest szansa na alimenty z funduszu alimentacyjnego?
Bardzo prosze o pomoc
Obserwuj wątek
    • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:37
      Dodam jeszcze, ze przez ostatni rok pracowalam. Niestety tydzien temu zrezygnowalam z pracy, poniewaz nie wyrabialam jednoczesnie ze studiami dziennymi i z praca...
      • mamakacperka-pl Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:40
        Kurde kobieto Twój ojciec mało nie zginął,kręgosłup sobie facet potrzaskał, a Ty się martwisz o alimenty???? Ja pierdziele...
        Jesteś już dorosła,skoro do tej pory ojciec płacił,to może teraz,skoro go taka tragedia spotkała to przenieś się na studia zaoczne i idz do roboty?? Chcesz jeszcze na człowieka na wózku,nie pracującego komornika nasyłać??
        • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:50
          Z tata nie utrzymuje kontaktu od kilku lat z powodu akcji, ktore wyprawial... dzwonil pijany do mnie i obrazal mnie i mojego chlopaka, ma powazne problemy ze soba. Ponadto jest alkoholikiem, bil moja mame i musielismy uciekac od niego. Tak, jestem potworem, ale nadal nie wybaczylam mu tego, przez co przechodzilam przez niego razem z bratem i mama. Nie zycze nikomu tego, wiec prosze mnie nie pouczac.
          Na studia zaoczne nie moge sie przeniesc, bo mojego kierunku nie ma na zaocznych. Na dziennych teraz nie moge pracowac, bo jak juz pisalam nie wyrabiam - jestem na 3 roku, juz mi sie zaczela sesja i pisze prace inzynierska.
          • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:53
            elka116 napisała:
            .. obrazal mnie i mojego chlopaka,

            strasznie Ci współczuje.
            Ale chyba Twojemu chłopakowi bardziej :D:D:D
          • erillzw Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:55
            Jakby mi moj ojciec robil takie akcje nigdy bym nie mowila tak czule per tata.
            Zle wywnioskowalam z tonu wypowiedzi ze jednak jest Ci bliski.
          • m-kow Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:19
            Więc "tata", który pije i obraża chłopaka kwalifikuje się do "ogolenia" po złamaniu kręgosłupa...
            Muszę to zanotować.
            -------
            "remember, your weapon was made by the lowest bidder"
            • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:14
              uwielbiam jak z całej wypowiedzi ludzie wybiorą cząstkę i głupio ją skomentują, serio.
      • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:42
        Nie ma znaczenia czy pracuje czy nie pracuje. Dopóki sąd nie zwolni go z obowiązku alimentacyjnego, ma płacić, a o żadnym funduszu nie ma co myśleć. Skoro miał wypadek, to bedzie dostawał "chorobowe".
        Przenieś się na studia wieczorowe czy zaoczne i idź do pracy.
      • a1ma Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:19
        Jeśli pracowałaś, to nie powinnaś pobierać alimentów.
        A teraz uważaj, bo jeśli ojciec będzie niezdolny do pracy to nie tylko nie zapłaci, ale i może zażądać alimentów od Ciebie - na siebie.
    • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:47
      elka116 napisała:

      > Zakladam temat, bo nie wiem co mam robic. Moj tata placi od kilku lat alimenty
      > na mnie i na brata. Wczoraj tata mial wypadek (zlamany kregoslup) i nie bedzie
      > pracowal.

      a to pech
      • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:52
        A z chorobowym moze byc problem. Kiedy rodzice sie rozwodzili dogadal sie z szefem i oficjalnie zarabia najnizsza krajowa, a na reke dostaje dodatkowo kilka tysiecy...
        • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:55
          elka116 napisała:

          > A z chorobowym moze byc problem. Kiedy rodzice sie rozwodzili dogadal sie z sze
          > fem i oficjalnie zarabia najnizsza krajowa, a na reke dostaje dodatkowo kilka t
          > ysiecy...

          To złóż doniesienie do Pip-y, ZUS-u i UKS-u.
        • erillzw Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:57
          Moze on wcale nie mial wypadku? (nie zebym byla taka zimna i nagle odmawiala nieszczesliwych wypadkow) ale typy "krece jakby tu nie placic" maja wybitna zdolnosc do udawania pewnych stanow rzeczy by sie od odpowiedzialnosci wymigac.
          Moj ojciec np. osiagnal wybitne mistrzostwo w nieplaceniu alimentow oraz wymiganiu sie od placenia zaleglosci na poczet "bo ja tak niewiele zarabiam" pan dyrektor, radca prawny, radny w sejmiku..
        • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:57
          elka116 napisała:

          > A z chorobowym moze byc problem. Kiedy rodzice sie rozwodzili dogadal sie z sze
          > fem i oficjalnie zarabia najnizsza krajowa, a na reke dostaje dodatkowo kilka t
          > ysiecy...

          złamany kręgosłup i chorobowe to problem ojca, a nie twój. ty musisz mieć zaświadczenie od komornika o bezskuteczności egzekucji alimentów za 2 ostatnie miesiące. wtedy możesz ubiegać się o kasę z funduszu alimentacyjnego*, my się chętnie zrzucimy na Twoje studia.

          *tak, to pierwszy link z googla.
        • tygrysio_misio alkoholik zarabiajacy pare tys 02.12.10, 21:53
          super... powiedz w jakiej pracy mozna pic i tyle zarabiac? tez chce taka prace
          • elka116 Re: alkoholik zarabiajacy pare tys 02.12.10, 22:08
            ze tak powiem - nie twoja sprawa. Temat dotyczy czegos innego i na tym sie skup. Chyba, ze nie rozumiesz, co jest tematem watku. Ale mysle, ze mozna wywnioskowac.
            • tygrysio_misio Re: alkoholik zarabiajacy pare tys 02.12.10, 22:20
              hahaha... teraz jestem na bank pewna, ze jestes albo kolejnym wielonikowcem, albo kims z administracji do podnoszenia poziomu na forum ;]
      • jan_hus_na_stosie Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:54
        miss.yossarian napisała:

        > a to pech

        no pech, mniejsza z kręgosłupem, nie będzie dostarczał mamony!
        • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:56
          jan_hus_na_stosie napisał:

          nie będzie dostarczał mamony!

          Że też taką kanalie święta ziemia nosi :D:D
          >
          >
          >
          • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:09
            Taaak, biedny, ze musi mnie utrzymywac... niestety taki jest jego obowiazek dopoki studiuje.
            • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:12
              elka116 napisała:

              > Taaak, biedny, ze musi mnie utrzymywac... niestety taki jest jego obowiazek dop
              > oki studiuje.

              Nieprawda:) Tylko do 26 roku życia.
              • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:16
                nie zamierzam sie ksztalcic dluzej;)
            • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:12
              elka116 napisała:

              > Taaak, biedny, ze musi mnie utrzymywac... niestety taki jest jego obowiazek dop
              > oki studiuje.

              a zdajesz sobie sprawę, że ten kij ma dwa końce?
              • mamakacperka-pl Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:17
                Dokładnie.. za jakieś 4 lata stuknie Ci 26 lat, obowiązek alimentacyjny zniknie.. Za to wtedy to Twój ojciec będzie mógł zgłosić się do sądu po alimenty na siebie z racji ciężkiej sytuacji finansowej, wypadek i tak dalej.. I wtedy ciekawe czy będziesz dalej tak mówiła:że muszę płacić bo mu się należy:/
                • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:19
                  Odda wszystko z nawiązką!!
                • berta-live Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:32
                  Nie ma takiego przepisu z tymi 26 latami. Alimenty płaci się jak jest potrzeba, bez względu na wiek. Każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie.
                • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:17
                  nie sądzę, żeby jakikolwiek sąd nakazał płacić dziecku za ojca pijaka i sadystę, nie piszcie bajek
                  dupki na ogół kończą w życiu samotnie i źle i nikogo ich los nie obchodzi, trzeba sobie zapracować swoim życiem na jakikolwiek szacunek ze strony innych
                  jak się jest bydlęciem, to się jak bydlę kończy
                  • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:38
                    A cóż Ty tu wypisujesz. Właśnie na takich tatusiów sądy najchętniej zasądzają alimenty. Znam przypadek kiedy dziewczynie zasądzili alimenty na tatusia, którego nigdy w życiu nie widziała. I nie pomogły żadne apelacje, żadni adwokaci.
                    • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:52
                      Ja też znam wiele przypadków różnych ale to nie znaczy, że na podstawie trzech zdarzeń mam mieć obraz całego sądownictwa.
                      • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:12
                        Ja się prawem param od 23lat. I to stojąc najpierw po jednej, drugi raz po drugiej stronie sali sądowej.
                        Jeśli prawdą jest to co ona pisze to on jest sku...el!! ok!
                        Jest takie powiedzenie :"Złapiesz chama to go duś, jak się zesra to go puść".
                        Rozumiem, że można takiego sku...ela "zajeba.ć" na śmierć, to tez jest ok!!
                        Ale jeśli przyjmuje się taki sposób postępowania, to schodzi się do poziomu tego sku...ela, wtedy nie można dla siebie wymagać aplauzu społecznego.
        • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:24
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > miss.yossarian napisała:
          >
          > > a to pech
          >
          > no pech, mniejsza z kręgosłupem, nie będzie dostarczał mamony!
          >
          >
          >

          na szczęście nie zginął, bo wtedy tylko jakaś wątpliwa renta by się należała (od tych minimalnych składek)
        • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:54
          No strasznie pechowy z niego czlowiek.
          Niedosc ze chla, bil zone, dzieci musialy od niego uciekac to jeszcze alimenty na ta wredna trzode musi placic. Dzieci potrafia byc strasznie bezwzgledne i interesowne.
          • jan_hus_na_stosie Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:16
            nutka07 napisała:

            > No strasznie pechowy z niego czlowiek.
            > Niedosc ze chla, bil zone, dzieci musialy od niego uciekac

            niech podziękuje mamusi, że spłodziła córeczkę z takim potworem

            > Dzieci potrafia byc strasznie bezwzgledne i interesowne.

            a żebyś wiedziała
            • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:24
              normalny jesteś? myślisz, że jakby ktokolwiek wiedział, że urodzi mordercę, to by z mostu skoczył?
              w życiu wielu rzeczy się nie wie, niektóre wychodzą później, nie rozumiem czemu tak gremialnie stanęliście po stronie zła
              czy w sprawach gdy morderca podaje rodzinę ofiary do sądu za straty moralne, też będziecie po jego stronie?
              jest wiele kuriozalnych spraw w sądach, przestępcy w więzieniach nie próżnują, a jednak ich żądania nie spotykają się ze społeczną aprobatą, a tu proszę dziewczyna chce normalnie skończyć studia, żeby móc pracować, ojciec jej spieprzył pół życia i to on jest biedny miś, bo mu się wypadek przydarzył.. dobre dobre
              • jan_hus_na_stosie Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:39
                vandikia napisała:

                a tu proszę dziew
                > czyna chce normalnie skończyć studia, żeby móc pracować, ojciec jej spieprzył p
                > ół życia i to on jest biedny miś, bo mu się wypadek przydarzył..

                jakby nie patrzeć ona jest młodą i zdrową kobietą a on do końca życia będzie na wózku inwalidzkim. A córeczka pewnie zabrałaby ojcu ostatnie pieniądze jakie ten posiada na żywność (już nie mówiąc o wysokich kosztach rehabilitacji). Niech ojciec zdycha z głodu, niech się nie rehabilituje, niech płaci na córkę bo kur_wa się jej należy!

                posożytka i tyle
                • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:54
                  no dobrze napiszę co czuję :)
                  ja bym z takiego s.syna który mi życie zmarnował wycisnęła ostatnie soki życiowe
                  ojciec z nazwy, z przekazanych genów? proszę Cię.
                  ojcem to trzeba być
                  dla katów nie mam żadnej litości
                  • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:02
                    A ja nie wierzę w takie kocopały. Ten zły ryś charakteru tatusia został dodany na siłę, po pierwszych naszych postach. Dzieci mające takich bydlaków za tatusiów, raczej nie kończą dobrych liceów, które pozwalają później na dostanie się na dzienne studia politechniczne.
                    Z takich rodzin dzieci "uciekają" zaraz po podstawówce. Sam tak zrobiłem to wiem.
                    (chociaż miałem do swojego ojca trochę inne pretensje i o co innego).
                    • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:07
                      No cóż, nie zgodzę się z Tobą. A widziałeś pewnie kawał życia i więcej ode mnie.
                      Można mieć ojca bydlaka i skończyć studia i dobrze się uczyć w liceum, można mieć za to za sobą masę problemów emocjonalnych i trudności w kontaktach międzyludzkich i w życiu codziennym po prostu.
                      Ja mam fantastycznego tatę, moi znajomi też mają w większości fajnych rodziców ale znam też przypadki ojców takich, jak autorki i wiem, że nic ale to nic nie jest w stanie wpłynąć na to, że uznam człowieka, który bije swoją żonę i gnębi dzieci za biednego czy pokrzywdzonego.
                      • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:16
                        vandikia napisała:


                        > Można mieć ojca bydlaka i skończyć studia i dobrze się uczyć w liceum,

                        Chyba nie znam takiego przypadku.

                        można mi
                        > eć za to za sobą masę problemów emocjonalnych i trudności w kontaktach międzylu
                        > dzkich i w życiu codziennym po prostu.

                        Trzeba było do tego nie dopuszczać. Nie ma powodu żeby do 25 roku życia pozwalać znecać się nad sobą. To wypacza charakter.

                        nic ale to nic nie
                        > jest w stanie wpłynąć na to, że uznam człowieka, który bije swoją żonę i gnębi
                        > dzieci za biednego czy pokrzywdzonego.

                        Jak już napisałem; masz prawo do takiego myślenia!!
                        Tyle tylko, że w ten sposób likwidujesz różnicę pomiędzy sobą a nim. Jesteś identycznie taka sama. No to o co masz do niego pretensję??
                        >
                        • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:27
                          > Tyle tylko, że w ten sposób likwidujesz różnicę pomiędzy sobą a nim. Jesteś ide
                          > ntycznie taka sama. No to o co masz do niego pretensję??

                          wtedy przynajmniej tatuś może z dumą pomyśleć "moja krew" ;)

                          niech dziewczyna dba przede wszystkim o siebie i swoją przyszłość, skoro przeszłość jej ktoś załatwił, tyle z mojej strony w temacie
                          • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:30
                            vandikia napisała:

                            >
                            > niech dziewczyna dba przede wszystkim o siebie i swoją przyszłość, skoro przesz
                            > łość jej ktoś załatwił, tyle z mojej strony w temacie

                            Jasne. Będzie następnym pokoleniem w patologicznej rodzinie, z ogromną szansą na to, że jej dzieci też będą identyczne. W sumie to mnie nic do tego, ona sobie wypacza charakter , nie mnie.
                            >
                        • a1ma Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:53
                          piotr_57 napisał:

                          > vandikia napisała:
                          >
                          >
                          > > Można mieć ojca bydlaka i skończyć studia i dobrze się uczyć w liceum,
                          >
                          > Chyba nie znam takiego przypadku.
                          >

                          Może nie bydlaka, ale swojego ojca nie widziałam od czasów podstawówki. I nie wiem, co niby to miałoby zmienić w temacie wykształcenia? Skończyłam jedno z najlepszych liceów w Polsce, zdałam maturę na piątkach, dostałam się na prestiżowe dzienne studia na politechnice i skończyłam je w terminie, również na piątkę, pracując od czwartego roku studiów (tak, dziennych). Da się? Da się.
                        • julinekk Re: alimenty a wypadek placacego 06.12.10, 14:16
                          Przepraszam ze sie wtracam do waszej rozmowy - ja mialam obydwoje "rodzicow" bydlakow. Studia skonczylam, zwialam 2 tys kilometrow od nich, problemy emocjonalne mam ale pracuje nad nimi.
                          To ze ktos mial przechlapane dziecinstwo niaprawde nie znaczy ze skonczy na ulicy, bez wyksztalcenia. Czasem wlasnie ta chec wyrwania sie z bagna daje ludziom sile i determinacje do osiagniecia czegos.
                    • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:17
                      Innym sie udaje.
                      Naprawde.
                    • wiosnaidzie Re: alimenty a wypadek placacego 06.12.10, 23:11
                      "raczej" nie oznacza "zawsze" Piotrze. Moi rodzice są rozwiedzeni. Mój ojciec to bydlak czystej wody, nie będę nawet opisywać co mi zrobił. W moim domu było bardzo skromnie, wręcz biednie, do tego niepełnosprawna siostra. Obie skończyłyśmy studia z wyróżnieniem.
                      Tatuś, choć biedny nie był i nie jest, płacił na nas 600 zł alimentów (razem, a nie 600 na każdą), 90% z tego szło na leki siostry. Kiedy dowiedział się, że idę na drugie studia i skończę je w wieku 26, a nie 24 lat, był bardzo niepocieszony. Bo musi płacić dłużej.
                      Rozumiem w pełni autorkę wątku. To Ci się po prostu NALEŻY, nie zwracaj uwagi na głupoty, które tu niektórzy wypisują. Nie mają pojęcia jakie to uczucie mieć ojca - zero.
                • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:59
                  No ladna ta Twoja historyjka.
                  Skoro pan potrafil tylko rzucic jakas kase dla wlasnych dzieci przy okazji zamieniajac ich zycie w koszmar, to niech nie liczy na wspolczucie.
                  • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:03
                    nutka07 napisała:

                    > No ladna ta Twoja historyjka.
                    > Skoro pan potrafil tylko rzucic jakas kase dla wlasnych dzieci przy okazji zami
                    > eniajac ich zycie w koszmar, to niech nie liczy na wspolczucie.

                    Jasne, że nie!! Dobić sku...ela jak psa. W imię miłości bliźniego.
                    • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:14
                      Mi tak skrajne uczucia nie towarzysza.
                      Napisalam o braku wspolczucia, a Ty o 'dobijaniu sku...ela jak psa'. To przykre, ze tylko takie wyobrazenie sytuacji przyszlo Ci na mysl.
                      • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:19
                        nutka07 napisała:

                        > Mi tak skrajne uczucia nie towarzysza.
                        > Napisalam o braku wspolczucia, a Ty o 'dobijaniu sku...ela jak psa'. To przykre
                        > , ze tylko takie wyobrazenie sytuacji przyszlo Ci na mysl.

                        Bo ja nie uznaje półśrodków.
                        Gdybym komuś odmawiał ludzkich praw, to poszedł bym dalej i postulował eliminacje ze społeczeta. To prosta konsekwencja Twoich poglądów.
                        • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:27
                          piotr_57 napisał:

                          > To prosta konsekwencja Twoich poglądów.

                          Nie, to Twoja nadinterpretacja.
                          • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:32
                            nutka07 napisała:
                            >
                            > Nie, to Twoja nadinterpretacja.

                            Masz prawo tak uważać.
                            • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 11:40
                              Wiem i korzystam z niego.
              • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:42
                vandikia napisała:

                a tu proszę dziew
                > czyna chce normalnie skończyć studia,

                A czy my jej bronimy NORMALNIE kończyć studia?? Problem w tym, że my co innego uważamy za normalne.

                żeby móc pracować, ojciec jej spieprzył p
                > ół życia

                I przez to ona nabywa prawo do spieprzenia życia jemu?? To w czym będzie lepsza od niego ??

                i to on jest biedny miś, bo mu się wypadek przydarzył..

                A Ty uważasz, że z powodu tego wypadku należy go uznać za szczęściarza ??
                • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:56
                  a my jej nie musimy bronić czy pozwalać, bo ona o to nie prosiła :)
                  ona jemu? a w jaki sposób jeśli można wiedzieć? chce pieniądze, które jej się należą (tak, uważam w tym przypadku, że się należą) nie na waciki, a na rachunki za prąd

                  wyrwałeś z kontekstu, to że wcześniej ktoś był bydlakiem nie sprawia, że gdy mu się jakaś krzywda stanie ma się go wynieść na ołtarze
                  • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:07
                    vandikia napisała:

                    >
                    > wyrwałeś z kontekstu, to że wcześniej ktoś był bydlakiem nie sprawia, że gdy mu
                    > się jakaś krzywda stanie ma się go wynieść na ołtarze

                    Nikt Ci nie każe wynosić go na ołtarze. Wystarczy zwykle ludzkie podejście do człowieka.
                    Jeśli go nie wykażesz, to czym się różnisz od niego?? Skąd bierze się Twoja, nad nim , przewaga moralna??
                    >
                    • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:08
                      na ludzkie podejscie trzeba sobie zasluzyc :)
                      • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:23
                        vandikia napisała:

                        > na ludzkie podejscie trzeba sobie zasluzyc :)

                        Nie!!
                        Przeczytaj w konstytucji:

                        Art. 30.
                        Przyrodzona i niezbywalna godność człowieka stanowi źródło wolności i praw człowieka i obywatela. Jest ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowiązkiem władz publicznych.

                        Godność jest przyrodzona!

                        Zasłużyć trzeba na szacunek, na godność nie.
                        • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:28
                          i właśnie dlatego mamy wypasionych więźniów z dostępem do cyfrówki, playstation i spa w więzieniu :) no mają prawo, no trudno
                          • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:36
                            vandikia napisała:

                            > i właśnie dlatego mamy wypasionych więźniów z dostępem do cyfrówki, playstation
                            > i spa w więzieniu :) no mają prawo, no trudno

                            Ja nie stanowię prawa w tym kraju. I to ani "stanowionego" ani moralnego.
                            Mnie już stać na to, żeby nie liczyć się ze zdaniem "społecznego czynnika", jej nie. Ona dopiero wchodzi w życie, zarówno społeczne jak i rodzinne. Nie życzę jej źle, ale też nie wróżę wielkich sukcesów, z takim podejściem do własnych praw i obowiązków.
            • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:57
              jan_hus_na_stosie napisał:
              > niech podziękuje mamusi, że spłodziła córeczkę z takim potworem

              Matka ma przejac wine na siebie za zachowanie ojca?
              • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:04
                Dlaczego ma "przejmować" winę?/ Ma własną !! Dokonała złego wyboru.
                • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:11
                  Czyli ofiara ponosi takze wine.
                  Faktycznie, nie powinnam o tym zapominac.
                  • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:26
                    nutka07 napisała:

                    > Czyli ofiara ponosi takze wine.
                    > Faktycznie, nie powinnam o tym zapominac.

                    Oczywiście, że nie powinnaś zapominać. Często tak jest, że stajemy sie ofiarą skutkiem własnej niefrasobliwości, czy wręcz zwykłej głupoty. To nie zmniejsza winy kata, ale nie zwalnia nas od moralnej odpowiedzialności za zawinienie.
                    • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 11:39
                      Dopuszczasz jakies wyjatki?
    • erillzw Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:53
      Masz dwa wyjscia.
      ALbo bedziesz sucza i udasz, ze Cie to nie obchodzi i bedziesz od niego te alimenty brala bo "Ci sie naleza" (btw. ktory to rok studiow? Bo na bank masz juz 18 lat) i potrzebujesz.
      Albo bedziesz wykazesz sie zrozumieniem i sprobujesz znalezc prace na pol etatu chociaz zeby sobie pomoc.

      Oczywiscie alimenty Ci sie naleza czego nie podwazam; jakkolwiek odnosze wrazenie, ze Twoj tata nie jest Ci obcym czlowiekiem ktory jest Ci obojetny i sluzy do placenia tylko jednak jest tym tata i jakos bliskim czlowiekiem i moze warto by sie zastanowic nad tym jak realnie beda wygladaly szanse placenia przez "niego" a raczej rente ktora zostanie alimentow dla Ciebie w sytuacji gdy on do pracy zdolny juz nie bedzie a Ty jestes.
      Wiem, ze praca i studia to ciezki kawalek chleba ale czasem trzeba zagryzc zeby i brnac do przodu.
      • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 19:59
        Wszystkie kwestie wyjasnilam w postach wyzej. Na studia zaoczne przeniesc sie nie moge, bo moj kierunek jest tylko na dziennych. Probowalam pracowac, ale tydzien temu, zanim dowiedzialam sie o wypadku zrezygnowalam. Jestem na 3 roku, zaczela mi sie sesja, mam w przyszlym tygodniu 2 egzaminy i nawet nie potrafie sie teraz skupic na nauce. No i pisze prace inzynierska.
        Ojciec niestety jest mi obcym czlowiekiem i wolalabym nie brac od niego pieniedzy, bo domyslam sie jak mu jest ciezko. Mimo wszystko mu wspolczuje, mimo wszystkich krzywd, ktore mi wyrzadzil:(
        • doral2 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:31
          elka116 napisała:

          "..Jestem na 3 roku, zac zela mi sie sesja, mam w przyszlym tygodniu 2 egzaminy i nawet nie potrafie sie teraz skupic na nauce. No i pisze prace inzynierska.."

          dziecko, inni ludzie pracują w tygodniu, studiują zaocznie, mają rodziny i dzieci, i też piszą prace dyplomowe, zdają egzaminy i jakoś dają radę.
          a ty jak ta lalunia z kleju, perfum i morskiej pianki...
          napisanie pracy dyplomowej zajmuje tydzień. nieco więcej zebranie materiałów i ich przeczytanie. ale samo pisanie, to tydzień, jak ma się lenia w dupie.

          "..Probowalam pracowac, ale tydzien temu, zanim dowiedzialam sie o wypadku zrezygnowalam...'

          to jest argument dla sądu, by zwolnić twego ojca z obowiązku alimentacyjnego. pomijając wypadek i złamanie kręgosłupa.
          • niebieski_lisek Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:45
            Studia zaoczne to nie dzienne. Kurcze, ale żeście wsiedli na dziewczynę. Na niektórych kierunkach nie da się pogodzić pracy z nauką. Zrobiła by źle przerywając edukację. Przecież to nie jest tak, że ona teraz będzie wyrywać ostatni kęs sparaliżowanemu ojcu, tylko dostanie kasę z funduszu alimentacyjnego - bo to jej przysługuje.
            • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:51
              To znaczy, że wyrwie od nas wszystkich.
              A nie może sobie np, wziąć kredytu studenckiego na te kilka miesięcy ?
            • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:55
              niebieski_lisek napisała:

              > Studia zaoczne to nie dzienne. Kurcze, ale żeście wsiedli na dziewczynę. Na nie
              > których kierunkach nie da się pogodzić pracy z nauką. Zrobiła by źle przerywają
              > c edukację. Przecież to nie jest tak, że ona teraz będzie wyrywać ostatni kęs s
              > paraliżowanemu ojcu, tylko dostanie kasę z funduszu alimentacyjnego - bo to jej
              > przysługuje.

              kasę z funduszu można dostać dopiero jak komornik zabierze ostatni kęs. nie ma tak że sobie wybierasz czy bierzesz od ojca czy państwo ci da. a jeśli chodzi o naukę to są przecież stypendia socjalne, motywacyjne, można dawać korki
              • lacido Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:03
                Z drugiej strony dlaczego ona ma harować o nocach?
                • doral2 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:12
                  a niby dlaczego nie?? tysiące ludzi tak robi.
                  harują wieczzorowo, łikendowo, biorą stypendia socjalne i naukowe i jakoś dają radę.
                  a tu pańcia z kleju i perfum, co jej się robić nie chce.
                  czas dorosnąć w końcu.
                  • lacido Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:21
                    bo ma rodzica i to do niego należy ten obowiązek
                • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:18
                  lacido napisała:

                  > Z drugiej strony dlaczego ona ma harować o nocach?

                  bo ma taką możliwość a jej ojciec, jedyny żywiciel złamał kręgosłup. oczywiście ma prawo dochodzić od niego swoich pieniędzy (ja bym jednak odczekała trochę dłużej niż 1 dzień od wypadku), a jak to się nie uda to ma prawo wystąpić do nas o finansowanie dalszej nauki.
                  • lacido Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:23
                    proponuje zmienić prawo a nie czepiać sie tych którzy z niego korzystają
                    albo zarabiać na socjalne dla emigrantów w innym kraju skoro tak Cie kłuje możliwość korzystania z pomocy w Polsce
                    • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:28
                      lacido napisała:

                      > proponuje zmienić prawo a nie czepiać sie tych którzy z niego korzystają

                      to samo prawo pozwala ojcu wejść na jej pensję za kilka lat, tego też będziesz zaciekle broniła, czy jednak weźmiesz pod uwagę że nie wszystkie przypadki da się ująć w paragrafy?

                      > albo zarabiać na socjalne dla emigrantów w innym kraju skoro tak Cie kłuje możl
                      > iwość korzystania z pomocy w Polsce

                      postaraj się trochę spuścić z personalnego tonu
                      • lacido Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:37
                        i w czym problem?
                        będzie w potrzebie to ruszy do sądu

                        oki znaczy nie rozmawiam z osobą
                        bez odbioru
                        • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:41
                          lacido napisała:

                          > oki znaczy nie rozmawiam z osobą
                          > bez odbioru

                          ok, skoro nie umiesz inaczej niech i tak będzie
          • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:56
            gowno wiesz o pracach inzynierskich

            tyle w tym temacie
            • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:05
              Za to ty wszystko wiesz, gratuluje:). Moze zglos sie do milionerow? Rozumiem, ze to wg ciebie jakis banal? Ja nikogo nie obrazam, ale ty sam/a wiesz co to o tobie swiadczy i o twojej kulturze.

              Pozdriawiam.
              • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:10
                elka116 napisała:

                > Za to ty wszystko wiesz, gratuluje:). Moze zglos sie do milionerow? Rozumiem, z
                > e to wg ciebie jakis banal? Ja nikogo nie obrazam, ale ty sam/a wiesz co to o t
                > obie swiadczy i o twojej kulturze.
                >
                > Pozdriawiam.

                patrz na drzewko
              • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:12
                odpisywalam dla doral...

                a nieumiejetnosc trzymania sie drzewka swiadczy o Tobie i Twojej inteligencji... o kulturze zas pisanie zaimkow osobowych mala litera...

                i powiem Ci zlotko... ale ogolnie prace dyplomowe to nie jest nic strasznego... szczegolnie licencjakich/inzynierskich... tyle, ze doral nie ma pojecia jak sie pisze prace inzynierskie.. no chyba, ze ta Twoja inzyniera tye ma wspolnego co kozia dupa z trabka

                napisz nam co studiujesz
                • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:27
                  tygrysio_misio napisała:
                  . o kulturze zas pisanie zaimkow osobowych mala litera...


                  taaaa.. zwrot "gowno wiesz" jest o niebo kulturalniejszy od pisania zaimków małę literą:D
          • hildegarda-z-plocka Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:16
            o, to bardzo ciekawe. ja co prawda licencjackiej nie mam za soba, ale o magisterskiej zbieralam materialy przez rok plus opracowywalam jej koncepcje, sciagalam materialy w innym jezyku, uzupelnialam wiedze na temat tla, a nastepnie pisalam intensywnie prace przez dwa miesiace non stop. i zapewniam, ze nei jestem jakas opozniona w rozwoju.

            przez tydzien to mozna napisac 16stronicowa prace zaliczeniowa co najwyzej.
            • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:28
              ale to nie jest praca licencjacka... autorka nie pochwalila sie co studiuje, wyraznie zas pisala o inzynierskiej

              inzynierska magisterke pisze sie na rozny sposob, ale na wielu kierunkach zadko kiedy jest to teoretyzowanie... no chyba ze to jakis kierunek w stylu gospodarka przestrzenna, ochrona srodowiska, architektura krajobrazu...

              inzynierskie prace dyplomowe to (na tych powaznych w pelni inzynierskich kierunkach) projekty albo prace laboratoryjne... w przypadku pierwszym to miesiac siedzenia po kilkanascie godzin dziennie przed kompem (w przypadku magisterek) i to na odwal.. w przypadku inzynierek to pewnie do kilku dni mniej (mniejszy zakres wlasciwy, ale wstep.zakonczenie takie samo, obrobka komputerowa).... w przypadku laborek no coz... trzeba je odbebnic.... to zajmuje czas

              zarowno w jednym jak i drugim przypadku material ksiazkowy zbiera sie stosunkowo niedlugo
              • hildegarda-z-plocka Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:38
                no coz, byc moze. jak juz pisalam- nie znam sie na tym. w kazdym razie zgadzamy sie co do meritum- tzn nie da sie absolutnie napisac takiej pracy w tydzien- nawet wtedy gdyby autorka chciala odwalic ja byle jak, aby tylko byla. poza tym, niektorzy powaznei podhcodza do sprawy swojegow yksztalcenia, wybeiraja temat ktory ich interesuje i nie chca oddawac jakiegos gowna, tylko porzadna, wartosciowa pod wzgledem naukowym prace. dlatego takie posty- to tydzien pisania mnei smiesza. widzialam juz takich, ktorzy twierdzili, ze tydzien pisania, czytalam tez ich wypociny- popisy ignorancji pelne bledow gramatycznych i stylistycznych. zczerze moiac- mnie by bylo wstyd podpisac sie pod takim czyms i firmowac to swoim nazwiskiem. ciekawi mnie tez czy tacy ludzie pt- to tyzien pisania rownie powaznie podchodza do swojej pracy- nie znam sie za bardzo na tym, ale cos tam, byle co bo bylo co, przedstawie klientowi. no po prostu super.
                • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:46
                  wiesz... czasem ma sie prawie idealnego przodka (taki slang uczelniany pewnie z czasow komuny)... ma sie gotowa elektorniczna wersje i tylko trzeba pozmieniac dane i wizualnie wstep...

                  wtedy wystarczy tydzien

                  w przypadku projektow to nie bedzie plagiat, bo przeciez procedury obliczen sa takie same zawsze, a dane i wyniki juz wychodza inne...

                  ale nie wiem na jakiej uczelni trzeba pracowac,zeby cos takiego dostac

                  ja np choc mialam wzor, to i tak musialam wszytsko zmieniac, bo korzystalam z innego programu komputerowego i mialam zupelnie inne dane (pelne, a nie do granic mozliwosci uproszczone)
                  • hildegarda-z-plocka Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 23:38
                    no to przyznam, ze nie zdawalam sobie z tego sprawy. ja skonczylam dosc niespotykana filologie, co oznacza: predzej zemrzesz niz znajdziesz jakakolwiek prace na ten temat w jakimkolwiek języku, tworz wiec sama z niczego, cieszac sie z kazdego ochlapu informacji:) a jedyne doswiadczenie z pracami innego typu mam za sprawa kolezanki biotechnolozki- masa godzin spedzonych w laboratorium i kolegi biotechnologa- jak wyzej:)
                    • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 23:45
                      no i wypadku pracy dyplomowej z badan jst przerabane.. jeszcze jak badania sa tylko do pracy to male piwo... robi sie sped i hurtowo wszyscy robia jakies tam podstawowe badania

                      ale jak sie robi badania pod habilitacje kogos, albo jakies dzielo naukowe... jak prowadzacy wymysla, wymaga powtorek... to z zaslyszanych informacji, odwala sie cos na miare niemal etatu na uczelni ;]

                      a odnosnie przerabiania przodkow... to nie widzilam nikogo, kto przerabialby krocej niz 3 tygodnie... jednak prowadzacy staraja sie,zeby za kazdym razem bylo na tyle inaczej, ze w przodek mozna tylko zerknac i skopiowac co najwyzej pare wzorow..
            • hildegarda-z-plocka Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:31
              a tak w ogole, to wize, ze czesc ludzi tutaj urwalo sie w choinki. dziewczyna nie dostanie zadnego stypendium socjalnego, poniewaz termin przyznawania ich dawno inal. a takze dlatego, ze przynzajac je ocenia sie dochody danej sooby w mijajacym roku. nikogo nie obchodzi to, ze kiedys to bylo kiedys, a teraz ojciec siedzi na wozku a matka pracy nie ma.

              zanim dostanie sie kredyt studencki takze trzeba odczekac mase czasu. to nie jest tak, ze jednego dnia sklada sie wniosek, a nasteonego kaska wedruje na konto.

              poza tym, na panstwowych uczelniach nierzadko zajecia sa tak poustawiane, ze nawet jesli nie odbywaja sie od rana do nocy non stop, to jednak nie ma czasu na prace w tygodniu. tak bylo i na moich studiach i studiach moich znajomych (dzienne uj). jedne zajecia o 9.45 do 11. 15 drugie o 13. 30 do 15j a trzecie od 16.4518. 15. niby tylko 3 zajecia dziennie, ale przeciez nie powie pracodawcy: panie, ja jestem wolna pol godziny wtedy i dwie wtedy. zwlaszcza, ze trzeba jeszcze udac sie do bibliotek, porobic doswiadenia do pracy itd. w weekend moze pracowac, owszem, ale chocby harowala za kazdym razem po 12 godzin to zarobi max 400zl miesiecznie, a na zycie potrzba w najgirszym wypadku 800zl!

              nie rozumiem czemu autorka nie mialaby brac kasy z funduszu, skoro jej sie ta kasa nalezy. jak sie to nie podoba, to zmienic prawo, a nie kazac dziewczynie rezygnowac z edukacji. tym bardziej, ze za pol roku bedzie juz po i wtedy ew bedzie mogla pomyslec o tym, by znalezc normalna prace i odciazyc ojca.
              • a1ma Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 23:24
                > nie rozumiem czemu autorka nie mialaby brac kasy z funduszu, skoro jej sie ta k
                > asa nalezy.


                Warunkiem otrzymania pieniędzy jest:
                - bezskuteczność egzekucji alimentów (stwierdzona przez komornika) - dochodzi do niej, gdy komornik nie może co najmniej przez dwa miesiące ściągnąć pieniędzy o dłużnika.
                - dochód rodziny, który nie przekracza 725 zł na osobę (trzeba pamiętać, że brany pod uwagę jest dochód za rok, który poprzedza złożenie wniosku do funduszu alimentacyjnego.
                Pieniądze można otrzymać w wysokości zasądzonych alimentów, ale nie więcej niż 500 zł.


                Na pewno się należy?
                • hildegarda-z-plocka Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 13:19
                  teraz- pewnie nie. za dwa miesiace- podejrzewam, ze jak najbardziej. watpie by matka autorki zarabiala wiecej niz 2 tys zlotych, skoro autorka twierdzi, ze z dnia na dzien traci kase na utrzymanie. w przeciwnym wypadku z pewnoscia matka dala by jej co najmniej 5 stow miesiacznie, autorka dorobilaby sobie kolejne 4 w weekendy i nie byloby problemu z utrzymaniem.

                  "- Masz coś przeciwko czarnym ?
                  - Mam coś przeciwko wszystkim. "
                  • a1ma Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 14:16
                    Pod uwagę brany jest dochód za rok poprzedzający i ma nie przekraczać 705 na osobę - więc jeśli jest to autorka i matka, to pensja matki + alimenty płacone przez 11 miesięcy (bo mamy grudzień) nie mogłyby przekraczać łącznie 1410 zł. Jeśli tak jest, to po bezskutecznej próbie egzekucji komorniczej faktycznie jej się będą należały te pieniądze. Inna sprawa, że ojcu drastycznie spadły możliwości, które są brane pod uwagę przy zasądzaniu alimentów i jeśli teraz wniesie o ich zmniejszenie, to ma dużą szansę na wygraną.
    • joankb Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:01
      Formalnie - po uzyskaniu zaświadczenia o nieściągalności alimentów, dostaniesz coś z funduszu.
      Tak po ludzku - ciężki wypadek w pełnej rodzinie też nieodwołalnie zmienia jej poziom życia.
      Czasem trzeba dorosnąć wcześniej niż nam się wydawało, że musimy :)
      • triss_merigold6 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:39
        Ale tu nie ma pełnej rodziny. Pan powypadkowy może najwyżej złożyc pozew o zniesienie obowiązku alimentacyjnego albo zmniejszenie alimentów. Dopóki tego nie zrobi musi płacić. Na rentę też może wejść komornik, luzik.
    • akle2 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:46
      Trzeba dorosnąć i pójść do pracy (wieczorowo, weekendowo). Tysiące ludzi tak robi.
    • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:50
      Zapytaj tutaj forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html, moze dziewczyny udziela Ci bardziej konkretnych informacji.
      • nutka07 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:51
        Jeszcze raz, wyzej 'zalapal' sie przecinek forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html
      • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 20:56
        nutka07 napisała:

        > Zapytaj tutaj forum.gazeta.pl/forum/f,571,Samodzielna_mama.html, moze dziewczyny udziela Ci bardziej konkretnych informacji.

        konkretne informacje tutaj już padły
        • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:44
          Dziekuje za odpowiedzi. Chyba po prostu poczekam, nie mam innego wyjscia.
          Pisalam juz, ze pracowalam przez ostatni rok, dorywczo. Teraz naprawde nie daje rady i z tego powodu sie zwolnilam. W tamtym roku mialam fajny plan zajec, mialam 1 dzien wolny, w tym roku niestety zajecia od rana do wieczora:/.

    • berta-live Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:37
      Jak przestanie płacić, bo stwierdzi, że nie ma z czego to wtedy będziesz się zastanawiać co robić dalej. A przestać albo zmniejszyć te alimenty może jedynie za zgodą sądu, do którego musi się zwrócić, że ma ciężką sytuację i nie wyrabia finansowo. I jeszcze musi to udowodnić. Wtedy najprawdopodobniej będzie ci się należała jakaś pomoc, albo z funduszu alimentacyjnego albo z jakiegoś zasiłku. Teraz skup się na nauce, bo z dnia na dzień nie może przestać ci płacić.
      • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 21:49
        No wlasnie z dnia na dzien nie bedzie placil i w tym problem. Musze zaplacic chociazby za mieszkanie i ja tych pieniedzy nie mam..
        Jego nowa zona zadzwonila do mojego brata i powiedziala, ze nie bedzie juz placil, dlatego sie martwie. Wiem, ze moze sobie tak mowic, ale z tego co tu czytam to dopoki komornik nie wkroczy to nic nie zrobie.
        • berta-live Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:00
          Nie ma takiego prawa. Tylko sąd może go zwolnić z obowiązku alimentacyjnego. I jakby go zwolnił, to dostałabyś stosowne powiadomienie. Jeżeli nie zapłaci to zgłaszasz to do sądu, że zalega z alimentami i będzie miał komornika na głowie.
          • piotr_57 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:46
            berta-live napisała:

            > Nie ma takiego prawa.

            No to co z tego?? Gdyby wszyscy postępowali zgodnie z prawem to po co byłby sądy?/

            Tylko sąd może go zwolnić z obowiązku alimentacyjnego.

            To racja.
            Jeżeli nie zapłaci to z
            > głaszasz to do sądu,

            To też prawda.

            że zalega z alimentami i będzie miał komornika na głowie.

            A to już niekoniecznie prawda.:)
            Dzisiaj składa wniosek o zwolnienie z alimentów, z powodu nagłej zmiany sytuacji rodzinno finansowej i sąd go zwalnia z dniem złożenia wniosku. Żadna "zaległość" nie powstaje. :)
        • magnusg Zlamany kregoslup nie zawsze oznacza kalectwo 03.12.10, 15:25
          i wozek.Niektorzy maja szczescie i rdzen kregowy nie zostaje uszkodzony.Twoj ojciec ma juz diagnoze paralizu??
    • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:06
      1. praca inzynierska nie zajac... nie ucieknie... jesli jestes na 5 semestrze, to masz jeszcze rok na napisanie jej... mozesz tez przedluzyc na nastepny okres i miec 1,5 roku na napisanie

      2. masz plan na caly rok, czy semestr? jesli semestralny to w nastepnym semestrze mozesz miec zupelnie inny rozklad i problem z glowy

      3. rozkladem mozna manipulowac... mozna tez niektore zajecia przekladac na soboty/niedziele... do tego potrzebna jest zgoda dziekana, ale indywidualny tok studiow to nie jest cos niezwyklego

      4. sa stypendia

      5. na jakiej uczelni sesja zaczyna sie na poczatku grudnia? przeciez ledwo co Ci sie semestr zaczal...

      6. TROLL??
    • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:16
      nie wiem czy cos sie dzieje z systemem.. czy to efekty moderacji... ale jesli moderacji to ktos powinien walnac baranka w sciane...
      • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:30
        mialam juz 1 egzamin i bede miec jeszcze 4. Bede miec tez normalna sesje, ktora zaczyna sie w lutym. Te egzaminy sa z elektywow, ktore trwaly po 8 tygodni. Od stycznia zacznie mi sie kolejnych 5 elektywow, z ktorych tez bede miec egzaminy. Pierwszy raz tak mam.
        • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:42
          ja mialam na sesje po 17 zaliczen... z czego polowa to byla obrana projektow (wiesz co to oznacza?)... pare egzaminow (ale to byl juz pikus) i cwiczenia na zaleczenie (zazwyczaj w formie ilustam kolokwiow, z ktorych ostatnie bylo oczywiscie w ostatnim tygodniu)

          i wszystko na raz prawie ze...
          • miss.yossarian Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:46
            tygrysio_misio napisała:

            > ja mialam na sesje po 17 zaliczen... z czego polowa to byla obrana projektow (w
            > iesz co to oznacza?)... pare egzaminow (ale to byl juz pikus) i cwiczenia na za
            > leczenie (zazwyczaj w formie ilustam kolokwiow, z ktorych ostatnie bylo oczywis
            > cie w ostatnim tygodniu)
            >
            > i wszystko na raz prawie ze...
            >
            >

            a ja miałam kiedyś 38 zaliczeń i tyle samo egzaminów. jednego dnia.

            (tak sobie pomyślałam że wniosę coś nowego do tematu)
            • tygrysio_misio Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 22:48
              wiesz... czasem na marudzacych, ze nie moga nic zrobic, bo sa tak przemeczeni najlepiej dziala pokazanie im, ze inni mieli gorzej, a mogli...
              • asdeeeee Re: alimenty a wypadek placacego 02.12.10, 23:50
                wnies sprawe do komrnika, to nawet nie bedziesz musiala czeakc na to czy rzeczywiscie po tym telefonie, zapalci czy nie.

                nie wiem na co czekasz

                pierwszy raz psotykam sie z sytuacja gdzie papcio placi doborwolnie

                moj od '90 siedzi u komornika
    • brak.slow ><><><>>< 03.12.10, 00:15
      forum.gazeta.pl/forum/0,0.html
      poszukaj w experckich- forum prawne i tam zadaj pytanie, bo forum kobieta okupują ludzie, którzy tylko czekają do czego by tu się przyczepić.
      wiem w jakim jesteś położeniu i jak ciężka jest to sytuacja. obowiązek alimentacyjny jest do 26 r. ż ale i to nie jest sztywna granica. zaprzestanie płacenia musi być orzeczone przez sąd, zaklada się specjalną sprawę o ustanie ob. alimentacyjnego.
      alimenty można równie dobrze płacić na byłego współmałżonka, jeśli się takiej osobie syt. finansowa pogorszy, a z tym płaceniem na rodziców to owszem, ale sąd bierze pod uwagę indywidualną sytuację. jeśli ojciec nie dopełniał swoich obowiązków wobec Ciebie, uchylał się od płacenia alimentów, całe życie robił w tym zakresie problemy to wątpie, że dostanie alimenty od Ciebie. (dobrowolne tak, bo to zalezy od twojej woli, Sąd może ich nie przyznać)
      no chyba, że było inaczej.
    • haalszka Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 05:49
      nie zebym była jakoś za twoim ojcem, ale czy gdy pracowałaś pobierałas alimenty?
      jeśli tak to niezbyt poprawnie postapiłaś, czy ojciec ten najgorszy musi postapic poprawnie?
      • doral2 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 07:44
        od momentu kiedy podjęłaś pracę, alimenty juz sie nie należą. i nie ma znaczenia, że teraz nie pracujesz.
        ale masz możliwość pracować.
        i wątpię czy znajdziesz jakikolwiekk sąd, który uzna inaczej.

        w kwestii napisania pracy - było dokładnie czytać, co napisałam.
        czym innym jest napisanie pracy, czym innym zbieranie do niej materiałów, badań i oczytania literatury. jesli materiały są zebrane, literatura przeczytana, ma się koncepcję jak tę pracę napisać, to się siada i pisze. w tydzień. codziennie po osiem godzin. i się da.
        o czym w swoim poście napisałam.
    • vandikia Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 09:15
      idź do jakiegoś radcy prawnego i zapytaj
      nie ma co pytać na forach, bo się naczytasz tak "specjalistycznych" wypowiedzi, że cię zemdli
    • sweet_pink Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 10:50
      Powiem szczerze...ja na Twoim miejscu odpuściłabym alimenty od ojca..nie bym mu ułatwić ale dlatego, że to że będziesz oczekiwać alimentów może mieć różny wpływ na niego...pamiętaj, że dziś alimenty przysługują Tobie, ale jak sie usamodzielnisz i pójdziesz do pracy, a on będzie w niedostatku to będą przysługiwać jemu od Ciebie...robiłabym wszystko, żeby nie wpadł na pomysł pozwania o takie alimenty, bo będziesz płacić je dziesiątkami lat.
      Wybierz się do swojego dziekanatu, jeśli Twój tata utracił dochody pewnie będzie Ci przysługiwała jednorazowa zapomoga i stypendium socjalne...starczy na przetrwanie okresów intensywnej nauki (sesji) w pozostałym czasie pracuj.
      • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 14:11
        stypendium socjalne mi sie nie nalezy, mamy za wysoki dochod. Nie obchodzi ich, ze teraz jestem w zlej sytuacji, bo liczy sie poprzedni rok. Aby otrzymac zapomoge trzeba czekac miesiac i na decyzje komisji, a zapomoga wynosi max 500 zl. i jest przyznawana glownie przy urodzeniu dziecka , to mnie nie ratuje. Potrzebuje miec jakies stale dochody.
        Tygrysio_misio: Ja pisze o egzaminach tylko. Mam tez normalnie codziennie kolokwia, zaliczenia, trzeba oddawac sprawozdania i robic projekty. W sesji tez mam kilkanascie egzaminow no ale mniejsza z tym, nie to jest tematem.
        • sweet_pink Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 14:22
          Opisałaś w dziekanacie dokładnie sytuację? Ja w sytuacji wypadku w rodzinie dostałam i zapomogę (sporo większą niż napisałaś..tyle ze to ładnych parę lat temu było) i stypendium zupełnie niezależnie od dochodu za zeszły rok...upewnij się (o ile już nie sprawdzałaś). Bo stypendium + pieniądze od matki powinny ci wystarczać.
          Możesz zdać tą sesję i wziąć dziekankę i zapracować przez rok na ukończenie studiów.
          No i jeszcze są kredyty studenckie.
          • sweet_pink Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 14:26
            Ogólnie pisze to, bo ludzie po wypadkach potrafią się zrobić mściwi zapiekli i żądni zemsty na każdym kto śmie ich w ich mniemaniu krzywdzić (tak działa psychiczny szok po urazowy). Po prostu zastanów się czy to się nie będzie na Tobie mścić mocniej niż są warte te alimenty.
          • elka116 Re: alimenty a wypadek placacego 03.12.10, 14:29
            Nie bylam, bo w piatki nieczynny dziekanat:). Czytalam na stronie uczelni o tych zapomoga i maksymalnych kwotach. O stypendium socjalne kiedys sie staralam, ale minimalnie przekroczylismy prog ktory i tak jest baaardzo niski. Wnioski na stypendium trzeba bylo zlozyc we wrzesniu, ale skoro tobie dali to faktycznie pojde i wytlumacze co i jak, dzieki jest jakas szansa:).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka