Dodaj do ulubionych

wpadlam dzisiaj pod samochod

06.12.10, 19:09
na przejsciu dla pieszych, momentalnie z zielonego zrobilo sie czerwone -koles widzial ze bede szla- ja momentalnie ruszylam i on...stuknal mnie..korek na kilometr sie zrobil...wstalam z ziemi...pozbieralam rzeczy ktore mi upadly...koles wysiadl i sie pyta co ze mna...
a jak pokazalam kciuka do gory ze okej i powiedzialam ''sory'' ;] poszlam natychmiast...
nic mnie nie boli...
ale fart...
Obserwuj wątek
    • hermina1984 eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:15
      i nie spisałaś jego nr rejestracyjnych i nie zadzwoniłaś na policję??????????????
      • minasz Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:19
        wbiegła na pasy na czerwonym swietle
        to ja bym ja zawizół na police jak by mi lakier uszkodziła hehe
        • hermina1984 Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:21
          wchodziła jeszcze na zielonym
      • delikatne_uczucie_podniecenia Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:20
        czerwone juz bylo...
        • delikatne_uczucie_podniecenia Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:22
          ale w sumie widzial ze bede szla bo to byy dwa przejscia dla pieszych, przeszlam na zielonym przez jedno a na drugie ulamek sekundy sie spoznilam ale widzial ze stoje
          • wil-li Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 13:25
            No więc weszłaś na przejście na czerwonym i nie możesz się facetowi dziwić ze ruszył - jego prawo, twoja wina. Poza tym jest coś takiego jak przejścia dwuetapowe ze względu na ich szerokości po to są oddzielne światła, zeby pieszy je respektował.
        • hermina1984 Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:23
          a no jak tak,to ciesz się ,że Ci się nic nie stało.
          Ja przełażę na czerwonym,ale robię to jak nic nie jedzie,albo auta są daleko.
          • minasz Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:28
            kiedys cie przejade i bede miał kłopoty
            jest czerwone i stoisz a ruszasz dupe jak jest zielone - proste jak drut
            • hermina1984 Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:32
              mnie? :P
              ależ ja się nie dam,a reguły i zakazy uwielbiam łamać,jakieś resztki punka we mnie zostały :D
              • haalszka Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 15:26
                a reguły i zakazy uwielbiam łamać,jakieś resztki punka we m
                > nie zostały :D


                co ma piernik do wiatraka? przez takie myślenie narażasz i siebie i innych. Ale trzeba być i po jednej stronie barykady /pieszy/ i drugiej /kierowca/ zeby to zrozumieć.
            • princessofbabylon Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 23:11
              minasz napisał:

              > kiedys cie przejade i bede miał kłopoty
              > jest czerwone i stoisz a ruszasz dupe jak jest zielone - proste jak drut

              Jak wjeżdżasz na zielonej strzałce, to musisz wszystkich przepuścić. Nie jest to oczywiście bezpośrednio do Ciebie, ale podpinam się, bo akurat tak mi się skojarzyło. Piesi muszą mieć oczy dookoła głowy, ale kierowca już nie. Jak widzę matołów wjeżdżających na warunkowym tak jakby jechali na światłach bezkolizyjnych, to dostaję k.urwicy. Nie zliczę już ile razy wpadłabym pod koła takiemu dupkowi, który jedzie mi przed nosem, zawadzając o czubki moich butów, na ZIELONYM. Zielonym dla mnie, rzecz jasna. A potem hamowanie z piskiem opon, albo omijanie mnie slalomem. Jak ja wjeżdżam na strzałce, to łeb mi się kręci wkoło. Ale nie!!! Reszta nie musi.
              • bimota Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 00:29
                "Piesi muszą mieć oczy dookoła głowy, ale kierowca już nie"

                Ta... i dlatego baba przezyla... ;)

                Jestes pewna, ze oni jada na strzalce ? Bo mi sie cos wydaje, ze na zwyklym zielonym...

                Nie zliczę już ile razy wpadłabym pod koła takiemu dupk
                > owi, który jedzie mi przed nosem, zawadzając o czubki moich butów, na ZIELONYM.

                Zauwaz, ze kierowca nie jest prorokiem i nie wie w ktorym momencie wlaczy ci sie zielone. Zielone nie oznacza, ze natychmiast masz ruszyc swe dupsko, jak cos akurat przejezdza to racz je chwile powstrzymac i przepusc chociaz to jedno auto. Wtedy problemow z bucikami bedziesz miala znacznie mniej.
              • takajatysia Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 20:44
                Też mi to warunkowe do głowy przyszło. Tuż po zrobieniu prawa jazdy 2 razy PRAWIE kogoś potrąciłam, bo akurat wskoczył na jezdnię jak wyjeżdżałam z zakrętu. No i nie raz ktoś na mnie trąbił jak też wyszłam prosto pod maskę na moim zielonym komuś kto miał warunkowe zielone w prawo.
                W każdym razie trzeba ostrożnie nawet jak się ma zielone, niezależnie czy w samochodzie czy nie.
            • bimota Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 00:21
              Tak. Wlasnie dla takich jak wy wymyslono swiatla. Normalny czlowiek bez tego wie kiedy moze isc...
        • lampka_nocna5 Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:24
          Jakoś ten nick tak cóś nie pasi do treści posta....
          Ale grunt że Tobie się nic nie stało
          • sid.leniwiec Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:29
            > Jakoś ten nick tak cóś nie pasi do treści posta....

            Z ust mi to wyjęłaś.:)
            • delikatne_uczucie_podniecenia Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:32
              jak noe pasuje? musialam odreagowac i wlasnie skonczylam doprowadzac sie do orgazmu...
            • lampka_nocna5 Re: eeeeeeeee??? 06.12.10, 19:35
              Chyba, że koleżanka jest masochistką i faktycznie poczuła miłe podniecenie:)
          • grassant Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 18:05
            lampka_nocna5 napisała:

            > Jakoś ten nick tak cóś nie pasi do treści posta....

            "szatan nie facet, haha"
          • grassant Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 18:11
            lampka_nocna5
            > Jakoś ten nick tak cóś nie pasi do treści posta....


            pierwsze litery wyrazów nicka + jego ostatnia, tworzą wyraz: d_u_p_a

      • brzydal-is-me Re: eeeeeeeee??? 07.12.10, 14:37
        Policję?

        Głupia jesteś czy...

        a hermina..

    • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 19:29
      jak chcesz podniecenia to rób to co ja łaz noca po lesie
      • sid.leniwiec Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 19:34
        Ooo tak, imo to dla zwolenników mocnych wrażeń.:)
        • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 19:39
          a najfajniejsze jest gubienie sie w lesie szczególnie w nocy :)
          ale musi byc cieplej hehe
          • sid.leniwiec Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 19:40
            Ja jako małolata naoglądałam się horrorów, traumę mam do dzisiaj i wyobraźnia działa, bym tego nie przeżyła.:)
            • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 21:46
              pomysł z horrorarmi jest fajny ale tuz przed wyprawa:)
              nie ma sie czego bac najwyzej ktos odpiłuje ci głowe
        • kiira_korpi Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 20:08
          sid.leniwiec napisała:

          > Ooo tak, imo to dla zwolenników mocnych wrażeń.:)

          Jak ktoś szuka mocnych wrażeń, to na Pragie idzie. Tam i po pysku dostanie i go okradną.
          W lesie można sobie co najwyżej co nieco odmrozić;).
          • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 21:45
            wybierz sie do duzego lasu sama na cała noc specjalnie sie zgub i doczekaj do rana
            jak bedziesz miała troche farta pojawi sie tez zwierze lub jakies zabłakane psy :)
            • kiira_korpi Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 21:57
              Przejeżdżam przez lasy dwa razy dziennie i nie wiem, co w nich takiego strasznego? Jakbym się zgubiła, to bym się tylko mocno wkur.wiła, bo mam słabe krążenie w stopach i mogłabym odmrozić sobie stopy. Więc wolałabym całą noc łazić i w końcu gdzieś bym doszła - najwyżej by mnie wzięli za tirówkę, trudno - 'I`ve been called worse:)'.
              Bez przesady, podwarszawskie lasy to nie klimat Avatara, że nocy nie przeżyjesz, bo wilki Cię zjedzą:).
              No wiem, wiem - czytałam o tym dziku, co robił łiiiiiiiiiiiiiiiiiii, czy jakoś tak:P
              • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 22:08
                przejezdzasz przez lasy dobre hehehe

                a ty w ogole byłas kiedys sama w jakims duzym lesie ?
                • kiira_korpi Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 22:21
                  Bywałam jako mała dziewczynka - matka miała fisia na punkcie grzybów. Krążyłam po lesie godzinami.
                  Jako nastolatce zdarzało mi się wracać samej w nocy przez las.
                  Ja się akurat lasów nie boję. Przyroda sama z siebie nie stanowi dla mnie zagrożenia.
                  Ja boję się złych ludzi.
                  • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 22:28
                    no to faktycznie masz doswiadczenie
                    bywałas w lesie z mama jak byłas mała dziewczynka(zreszta nigdy nie widzxiałem małych dziewczynek naprawde głeboko) -kreca sie przy ulicy ewentualnie w małych laskach

                    wracałas sama przez las ? chyba lasek

                    boisz sie złych ludzi -a myslisz ze na ludzi nie mozesz nie natknac w nocy w lesie- nie wiesz czy sa zli czy dobrzy :)
                    • kiira_korpi Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 22:37
                      e tam, bez sensu takie przepychanki. Ja traktuję przyrodę jako mojego przyjaciela, jestem z nią oswojona. Jeżeli Tobie łażenie po lesie dostarcza adrenaliny, to proszz bardzo, droga wolna. Ja po lesie bez celu nie łażę, ale jak przejść po ciemku muszę, to histerii urządzać nie będę.
                      A jak chcę sobie podnieść adrenalinę, to po prostu wciskam do dechy pedał gazu i sprawdzam, ile fabryka dała:). Wykazuję tendencję do ryzykownych zachowań, jak każdy BPDowiec.
                      • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 22:54
                        jakie przepychanki
                        udowodniłem tylko ze tobie sie tylko wydaje ze to bys potrafiła zrobic
                        a tak naprawde nigdy nawet sama nie byłas gdzies głeboko w lesie napisałas ze jestes z lasem oswojona ale nigdy nie spotkałas w nocy dzikich zwierzat
                        troche mi to przypomina dyskusje o seksie z prawiczkiem
                        • kiira_korpi Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 23:33
                          ło jezu, będziemy się spierać o las. Widać bywamy w innych lasach, przepraszam bardzo, że w moim nie ma dzikich zwierząt. Tylko nędzne zające, sarny, ptaszki. Ale takie są w większości lasy w Polsce.
                          Nie uściśliłeś na początku, że chodzi o wielohektarowe lasy z watahą wilków, niedźwiedziami i żmijami, więc myślałam, że mogę się wypowiedzieć z własnego doświadczenia. Jakbym wiedziała, że chcesz tak z uporem ciągnąć wątek poboczny, to w ogóle bym nie zaczynała:).
                          • minasz Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 08:59
                            "a najfajniejsze jest gubienie sie w lesie szczególnie w nocy :)
                            ale musi byc cieplej hehe "

                            pewnie ze mowie o lasach duzych w podwarszawskich to ciezko sie zgubic bo sa wszedzie sciezki(chyba ze puszcza kampinowska choc tez tam mnostwo sciezek) po za tym aby las był ciekawy musi byc nieznany
      • grassant Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 18:13
        minasz napisał:

        > jak chcesz podniecenia to rób to co ja łaz noca po lesie

        ja preferuję cmentarze :)
    • bimota Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 21:36
      Glupi maja szczescie...
      • hermina1984 Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 21:52
        > Glupi maja szczescie...

        dlatego ty jeszcze żyjesz.
    • princessjobaggy Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 21:50
      Nie ma sie czym chwalic. Mialabym kiedys kolesia z dwojka malych dzieci pod kolami. Tez mu sie zachcialo nagle na czerwonym wyskoczyc prosto pod samochod. Na autobus sie spieszyl i o bozym swiecie zapomnial. Nastepnym razem najpierw pomysl, pozniej dzialaj.
      • bimota Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 00:14
        Pewnie pedal z adpotowanymi...
    • berta-live Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 21:59
      Ciesz się, że facet nie był upierdliwy, że nie stracił panowania nad kierownicą z powodu nagłego hamowania, że nie doszło do żadnego wypadku. Miałabyś z marszu sprawę karną i jeszcze mogłabyś mieć sprawę o odszkodowanie. Znajomy znajomych był rok włóczony po sądach mimo, że to on był jedyną ofiarą wypadku i groziła mu amputacja nogi. Zagapił się i wszedł pod nadjeżdżający samochód a kierowca okazał się upierdliwy i roszczeniowy.
      • bimota Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 00:16
        On niech sie cieszy, ze zdazyl wyhamowac, bo by sie cos stalo babie na czerwonym, a on by mial problemy..
    • venettina Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 06.12.10, 23:26
      Lepiej sie dobrze zastanow czy nie uderzylas glowa i jak upadalas. Niestety w takich wypadkach zdarza sie ze skutki wychodza dwie-trzy doby po wydarzeniu.
    • m.ocna Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 02:55
      Pchanie sie na jezdnie przy czerwonym świetle w taką pogodę jest wyjatkowo głupie, bo nie dość że kodeks jest przeciwko tobie, to natura tez, kierowca mógł wpaść w poślizg i spotkałby sie z pełnym zrozumieniem przed sądem. Jeszcze mógłby cię pozwac o odszkodowanie gdyby sobie coś rozwalił.
      • bimota Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 13:10
        Chyba nigdy przed sadem nie stalas... ciesz sie...
    • qw994 Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 07:42
      Jak można włazić na czerwonym na jezdnię przy takich warunkach pogodowych??!
    • brzydal-is-me Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 14:36
      a ja pod tramwaj

      wiem nudne jak flaki z olejem, ale chciałem się z tym podzielić.
      • usunelamkonto Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 15:56
        no to szczescia mialas.

        mnie sie czasem zdarzy ze wchodze na zielone, swiatlo w miedzy czasie przeskakuje na czerwone jestem jeszcze na pasach w jakiejs 1/2 - 1/3 odleglosci do celu, a kierowcy musza czekac bo nie moga ruszyc bo ja ide
        gdybym miala sie zatrzymywac widzac czerwone wielokrotnie utknelabym na srodku jezdni. za krotkie swiatla.

        przechodze przez "1" i akurat tak jest zrobiona droga ze kierowca w obu kierunkach moze jechac gora przez estakade omijajac krzyzowke albo dolem gdzie jedzie sie na poszczegolne dzielnice, ja czesto przechodze pod estakada na swiatlach i wlasnie pod estakada jest strasznie szerokie przejscie pomiedzy 1 kierunkiem na k-wice a 2 na wa-we. przejde przez k-wicki odcinek i dojde do przejscia w kierunku wa-wy i migaja juz swiatla. jak zdaze to wtargne na migajace swiatlo , jak nie to mojasiotpa jest juz na krawedzi przy jezdni dynda juz czerwony ludzik
    • meja1222 Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 15:54
      no to pieknie
      nastepnym razem uwazaj
      bo ja dzis jechalam samochodem i mialam tak zaparowane szyby ze tez bym nie widziala z boku jakby ktos wszedl
      ale on powinien byc bardziej ostrozny!!!!!!!!


      -----
      www.studio-mody.com.pl
    • kookardka Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 17:45
      Czerwone dla pieszych nie robi się "momentalnie" tylko najpierw mryga zielone ...
    • eastern-strix Re: wpadlam dzisiaj pod samochod 07.12.10, 18:00
      Sory to on powinien powiedziec. Nawet jesli swiatlo sie nagle zmienilo a Ty bylas na przejsciu to bylaby jego wina. Bo nie znikniesz z przejscia tylko dlatego,ze sie swiatlo zmienilo. Kierowca ma obowiazek zachowac ostroznosc i poczekac, tak mowi kodeks drogowy (zdalam za pierwszym razem,zeby nie bylo ;))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka