justynka.108
24.12.10, 23:01
A co to znowu za szczególny dzień, że to właśnie dziś mamy być dla siebie dobrzy, mili, życzliwi? Czy przypadkiem nie powinniśmy żyć tak CODZIENNIE? Prawdopodobnie 2010 lat temu narodził się nam zbawiciel. Z Dziewicy (???). I dlatego raz w roku postanawiamy, na pamiątkę tego wydarzenia, kochać bliźnich i życzyć wszystkim żyjącym istotom szczęścia, zdrowia, pokoju. Czekamy aż zwierzątka zaczną mówić do nas ludzkim głosem, uprzednio zarżnąwszy karpia... A to dopiero byśmy się od nich dowiedzieli...