Dodaj do ulubionych

chyba się zaraz zabiję

IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 16.04.04, 17:16
właśnie kupiłam sobie rolki i "rozbijam się" w nich na razie po domu. czy
ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z rolkami? brat doradził mi, żeby kupić
zapinane na klamry i lżejsze. zastanawiałam się wcześniej nad rolkami z
Rossigniola - wiązane i cięższe, ale kosztują ok. 400zł. za moje dałam ok
200zł firma Signa albo Abisal (nic mi to nie mówi). ale nie chodzi o firmę,
ja się po prostu na tym nie znam, czy te bardziej plastikowe mogą po pewnym
czasie zacząć np. trzeszczeć? jeszcze mogę je do poniedziałku oddać. macie
jakieś rady?
Obserwuj wątek
    • nat.ka Re: chyba się zaraz zabiję 16.04.04, 17:48
      co to znaczy "bardziej plastikowe"????
      ja sobie nie wyobrażam rolek wiązanych. straszna katorga. Jeżeli są w miare
      lekkie, mają kauczukowe kółka i są wygodne to jest ok. trochę trzeszczeć będą,
      w końcu to plastik i prawa fizyki. Ale jeżeli używasz ich amatorsko, to co sie
      przejmujesz?
      • Gość: e Re: chyba się zaraz zabiję IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 16.04.04, 17:52
        są niektóre bardziej plastikowe - te na klamry, a te wiązane mają więcej
        materiału, a mniej plastiku. nigdy wcześniej nie jeździłam, stąd moje
        pytania. nie wiem np., czy lepiej jeździ się w cięższych czy lżejszych. moje
        jeżdżenie wzięło się stąd, że córka rośnie, zaczynają się rowery rolki, wrotki
        i mam nadzieję, że będziemy jeździć razem. mam jeszcze trochę czasu, bo ma
        dopiero 3 lata
        • Gość: aga Re: chyba się zaraz zabiję IP: *.fastres.net 16.04.04, 17:55
          lepsze te lzejsze, mniej plastikowe. najfajnieszje moim zdaniem, ale to juz
          wydatek duzo wiekszy robi salomon. maja specjalna serie dla kobiet. sa nizsze,
          ladniejsze, leciutkie. ja mam sznurowane a u gory jeszcze klamra. wazne sa
          drobre kolka i lozyska. (i nie jezdzij w deszczu i po piasku bo sobie je
          popsujesz)
          • Gość: e Re: chyba się zaraz zabiję IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 16.04.04, 18:00
            a widzisz, ja właśnie kupiłam te lżejsze z plastiku (to nie jest skorupa w
            całości), a nie wiązane, mierzyłam też wiązane z rossigniola i były dużo
            cięższe (i dwa razy droższe).
    • morgana_le_fay Eeeetam, od razu zabiję... 16.04.04, 18:58
      Jeżdżę na takich z klamrami, z tego prostego powodu, że kiedy zaczynałam nie
      było jeszcze wiązanych. Moje rolki są wprawdzie profesjonalnej firmy rolkowej,
      ale ogólno-rekreacyjne. Moda na wiązane wzięła się z rolek wyczynowych do
      akrobacji, rzeczywiście lżejszych i mniej pancernych, choć decydujące o
      przeznaczeniu zawsze pozostają kółka.

      Ważną rzeczą, jeśli chodzi o rolki jest dobrej jakości wyściełanie wewnętrzne.
      Moje mają dodatkowo takie "prztyczki" dociskające za kostką. Trzeszczenie to
      kwestia jakości plastiku, natomiast nie powinny w żadnym wypadku trzeszczeć
      kółka. Dobrze jest zainwestować w zapasowe, trwałe łożyska. Nigdy nie
      unikniesz zatarcia.

      I najważniejsze: Dokup sobie OCHRANIACZE!!! I bez żadnych wstydów opatulaj
      się nimi przynajmniej w początkowym okresie. Zabić się nie jest tak łatwo, ale
      rozległe otarcia obrzydliwie się goją. I zostawiają blizny.

      Pozdrowienia. Szerokiej drogi.
      • marseille30 Re: Eeeetam, od razu zabiję... 04.05.04, 19:02
        Jesli macie ochote na pogadanki o rolkach zapraszam:-))
    • lolyta Re: chyba się zaraz zabiję 16.04.04, 20:02
      Proponuje na razie eksploatowac te, ktore masz, najwazniejsze i tak sa kolka i
      lozyska, kiedy juz sie zorientujesz co Ci sprawia najwieksza frajde - skakanie
      przez lawki? szybkosc? akrobacje? to wtedy pod tym katem zakup lepsze i drozsze.
      Znam przypadki kiedy ktos zaczynal od zbyt dobrych (szybkich) rolek i po
      pierwszej jezdzie oddawal je do komisu bo na cholere mu rolki kiedy ma noge w
      gipsie.
    • losiu4 Re: chyba się zaraz zabiję 16.04.04, 21:32
      Gość portalu: e napisał(a):

      > właśnie kupiłam sobie rolki i "rozbijam się" w nich na razie po domu. czy
      > ktoś z Was ma jakieś doświadczenia z rolkami? brat doradził mi, żeby kupić
      > zapinane na klamry i lżejsze. zastanawiałam się wcześniej nad rolkami z
      > Rossigniola - wiązane i cięższe, ale kosztują ok. 400zł. za moje dałam ok
      > 200zł firma Signa albo Abisal (nic mi to nie mówi).

      mnie też niewiele te nazwy mówia (no może prócz nart Rossignol). Ze swego
      młodzieńczego doswiadczenia: próbowałem wrotek (o rolkach nikt wtedy nie
      słyszał)... nieszczególnie mi szło, ale doświadczenie było takie: mają być
      wygodne i w miare nie pozwalające na skręcenia kończyn dolnych :)

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: e Re: chyba się zaraz zabiję IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 17.04.04, 17:02
      podnoszę wątek
      • Gość: mimione Re: chyba się zaraz zabiję IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.05.04, 17:43
        Chyba njlepsze rolki to rollerblade! Kupilam je kilka razy! Idealnie chodza nic
        sie nie trzesie, lozyska chodza dobrze i lekko i nawet po dlugej jezdzie nie ma
        sie uczucia wytrzesionych kolan! Rolki to super zabawa! polecam !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka