03.01.11, 15:23
Osoba A pracuje w firmie oferujacej uslugi finansowe; A jest bezposrednio odpowiedzialna za zdobywanie klientow.
Do osoby A zwraca sie duza firma (klient) i chce zawrzec bardzo duzy kontrakt na te usluge finansowa.

Zupelnym przypadkiem A wie, ze firma klient robi ogromne przekrety finansowe i ten kontrakt nie wyjdzie jej firmie na dobre. Wie stad, ze bliska osoba z jej rodziny, B, pracuje w firmie klienta. Poza powolaniem sie na opinie B, A nie jest w stanie wytlumaczyc swoim managerom, dlaczego kontrakt jest obarczony ryzykiem.
Jesli z kolei powola sie na B, managerowie moga zareagowac w taki sposob, ze skonczy sie to bardzo zle dla firmy klienta, a co za tym idzie - utrata pracy przez B (B nie jest bezposrednio zamieszana w przekrety, wie o nich z trzeciej reki - ksiegowosci, ale jesli firma upadnie, straci dobrze platna posade w momencie, gdy jest utopiona w kredytach).

Co robic?
Wygadac sie managerom i prawdopodobnie pograzyc firme, w ktorej pracuje B? Ewentualnie liczyc na to, ze managerowie nie zareaguja poza odmowieniem kontraktu?
Zignorowac klienta i udawac, jakby go nie bylo i ryzykowac narazenie sie managerom, jesli sprawa wyjdzie na jaw?
Podpisac kontrakt z firma klientem, zebrac od kontraktu spora prowizje i narazic firme na straty? (poza sprawdzona ustna informacja zadna standardowa firmowa procedura nie jest w stanie wykryc nierzetelnosci klienta)
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Dylemat 03.01.11, 15:29
      cafem napisała:

      > Podpisac kontrakt z firma klientem, zebrac od kontraktu spora prowizje i narazi
      > c firme na straty? (poza sprawdzona ustna informacja zadna standardowa firmowa
      > procedura nie jest w stanie wykryc nierzetelnosci klienta)

      jeśli nie wiesz jak się zachować, zachowuj się przyzwoicie :)
    • 0ion Re: Dylemat 03.01.11, 15:30
      Powiedz klientowi wprost, że wiesz o przekrętach i zapytaj się co proponuje;)
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:33
        > Powiedz klientowi wprost, że wiesz o przekrętach i zapytaj się co proponuje;)

        Nic tym nie zyskam.
        Chyba, ze zwolnienie B (ktora w opinii klienta jest nieswiadoma przekretow), poniewaz koniugacje rodzinne sa oczywiste.
        • jej_torebka Re: Dylemat 03.01.11, 15:47
          wiem, że offtop, ale, kurde, 'koligacje' chyba, nie?
          no.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:49
            > wiem, że offtop, ale, kurde, 'koligacje' chyba, nie?

            Haha, racja, cos mi nie pasowalo z ta koniugacja:D
    • horpyna4 Re: Dylemat 03.01.11, 15:30
      Osoba A powinna powiedzieć szefom, że coś jej się nie podoba w firmie-kliencie. Ja wiem, że powoływanie się na własną intuicję nie musi być traktowane poważnie, ale może jednak od tego zacząć?
    • lonely.stoner Re: Dylemat 03.01.11, 15:31
      a z tymi menadzerami to sa takie uklady czysto pracownicze czy mozna z kims pogadac tak dosc bezposrednio??? ja bym sie trzymala wszelkich procedur, ewentualnie jak ta firma A da sie zrobic w balona po wszelkich legalnych interwencjach - to olac. Decyzja ostateczna nalezy do managerow, a nie do reszty pracowniko o ile dobrze rozumiem???
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:40
        > a z tymi menadzerami to sa takie uklady czysto pracownicze czy mozna z kims pog
        > adac tak dosc bezposrednio???

        Czysto pracownicze, poniewaz to bardzo nowa praca...
    • piotr_57 Re: Dylemat 03.01.11, 15:31
      Nie wiem skąd biorą się takie wątpliwości :(
      To nawet nie jest kwestia wiedzy, czy specjalistycznych szkoleń, to kwestia zwyklej ludzkiej przyzwoitości.
      Masz bezwzględny nakaz moralny bycia lojalna wobec pracodawcy. Nigdy i nic nie jest w stanie cię z tego nakazu zwolnić. Jeśli ta lojalność staje się ciężarem nie do zniesienia, jedynym uczciwym wyjściem jest, podanie się do dymisji!!
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:37
        > Nie wiem skąd biorą się takie wątpliwości :(
        > To nawet nie jest kwestia wiedzy, czy specjalistycznych szkoleń, to kwestia zwy
        > klej ludzkiej przyzwoitości.

        Alez ja sie z Toba zupelnie zgadzam.
        Tylko jak to zrobic, by moja firma nie poniosla straty, i jednoczesnie B nie stracila posady?
        • piotr_57 Re: Dylemat 03.01.11, 15:40
          cafem napisała:


          >
          > Alez ja sie z Toba zupelnie zgadzam.
          > Tylko jak to zrobic, by moja firma nie poniosla straty,


          Uprzedź szefostwo o niebezpieczeństwie.

          i jednoczesnie B nie st
          > racila posady?

          Tym się nie możesz, w żadnym przypadku, kierować.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:43
            > Tym się nie możesz, w żadnym przypadku, kierować.

            A to dlaczego?
            B jest bardzo bliska osoba dla A.

            W takich wypadkach nawet prawo pozwala odmowic zeznan krzywdzacych te druga.
            • piotr_57 Re: Dylemat 03.01.11, 15:52
              cafem napisała:


              > A to dlaczego?

              Dlatego, że nic nie tłumaczy nielojalności względem pracodawcy!

              > B jest bardzo bliska osoba dla A.

              To powinna cie zrozumieć. A skoro nie zrozumie, to zmień relacje z ta osoba, bo jej moralność jest bardzo podejrzanej prowieniencji.
              >
              > W takich wypadkach nawet prawo pozwala odmowic zeznan krzywdzacych te druga.

              Mylisz prawo z moralnością, czy szerzej- z wychowaniem.
              Prawo nie zabrania podcierania się palcem.... a jednak nie wszyscy tak czynią. :D:D

              • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:59
                > To powinna cie zrozumieć. A skoro nie zrozumie, to zmień relacje z ta osoba, bo
                > jej moralność jest bardzo podejrzanej prowieniencji.

                Ale o jakim rozumieniu Ty mowisz?
                Czy B ma jakiekolwiek pretensje lub roszczenia w stosunku do AA

                Z postu wynika chyba jasno, ze to A nie chce, by B stracila prace.
                • piotr_57 Re: Dylemat 03.01.11, 16:18
                  Nie umiem jeszcze bardziej "przybliżyć" argumentów, a nadal się nie rozumiemy.
                  To oczywisty znak, że należy zakończyć rozmowę.
                  Pozdrawiam.
              • vandikia Re: Dylemat 03.01.11, 16:17
                piotr_57 napisał:
                > Dlatego, że nic nie tłumaczy nielojalności względem pracodawcy!

                e no bez takich, jest cała masa rzeczy, które można wybrać zamiast dobra pracodawcy
                pracodawca to nie święty, nie rodzic, nie Bóg czy bóstwo, bez przesady..

                cafem - w tej sytuacji prawdopodobnie odmówiłabym wykoniania kontraktu narażając się swoim przełożonym
                • piotr_57 Re: Dylemat 03.01.11, 16:25
                  vandikia napisała:

                  >
                  > e no bez takich, jest cała masa rzeczy, które można wybrać zamiast dobra pracod
                  > awcy
                  > pracodawca to nie święty, nie rodzic, nie Bóg czy bóstwo, bez przesady..

                  Na tym polega różnica miedzy nami. Nie ma możliwości porozumienia się.
                  >
                  > cafem - w tej sytuacji prawdopodobnie odmówiłabym wykoniania kontraktu narażają
                  > c się swoim przełożonym
                  >
                  • vandikia Re: Dylemat 03.01.11, 16:56
                    nie musi być, forum służy wymianie poglądów, a nie chęci przekabacenia kogoś na swoją modłę :)

                    wiem, że gdybym miała do wyboru jechać do pracy sfinalizować ważny kontrakt lub udzielić komukolwiek ciężko choremu pomocy, to wybrałabym to drugie, nie mówiąc o pomocy rodzinie
                    nie zostawiłabym też pukniętego psa ze złamaną łapą na ulicy tylko po to, żeby zdążyć
                    przypadków, które dla mnie są ważniejsze niż zysk firmy jest naprawdę sporo :)
                    • piotr_57 Re: Dylemat 03.01.11, 17:42
                      Ja o zupie, Ty o doopie.
                      Tym bardziej nie ma możliwości porozumienia się. :)
                      Ale masz rację, nie musimy się zgadzać :) to tylko forum.
                    • dystansownik Re: Dylemat 03.01.11, 18:28
                      > przypadków, które dla mnie są ważniejsze niż zysk firmy jest naprawdę sporo :)

                      Wszystko ok, tylko czy to na pewno taki sam przypadek? Świadomie narażając swoją firmę, a tym samym jej pracowników na straty, po prostu się ją okrada. Jak firma na tym straci ciężką kasę i np. wiele osób straci premie, to jest to w "porządku", bo bliska osoba B w drugiej firmie za to premię z udanej kradzieży dostanie?
                      • piotr_57 Re: Dylemat 03.01.11, 18:38
                        dystansownik napisał:

                        > > przypadków, które dla mnie są ważniejsze niż zysk firmy jest naprawdę spo
                        > ro :)
                        >
                        > Wszystko ok, tylko czy to na pewno taki sam przypadek? Świadomie narażając swoj
                        > ą firmę, a tym samym jej pracowników na straty, po prostu się ją okrada. Jak fi
                        > rma na tym straci ciężką kasę i np. wiele osób straci premie, to jest to w "por
                        > ządku", bo bliska osoba B w drugiej firmie za to premię z udanej kradzieży dost
                        > anie?

                        Nie wiem jak dorosła osoba może nie rozmieć tak prostych prawd:(
                        Tyle, że ja już za długo pisze na forach i dawno znudziło mnie tłumaczenie rzeczy oczywistych.
                      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 18:44
                        > Świadomie narażając swoj
                        > ą firmę, a tym samym jej pracowników na straty, po prostu się ją okrada. Jak fi
                        > rma na tym straci ciężką kasę i np. wiele osób straci premie, to jest to w "por
                        > ządku", bo bliska osoba B w drugiej firmie za to premię z udanej kradzieży dost
                        > anie?

                        Dystansownik, czy Ty sie czasem nie zapedziles?
                        Przeciez pytam, jak uniknac zawarcia kontraktu jednoczesnie nie wpedzajac B w klopoty!

                        A jak przeczytasz caly watek, to moze dotrze do Ciebie, ze opcja z podpisaniem kontraktu nie jest w ogole opcja?
        • princess_yo_yo Re: Dylemat 03.01.11, 15:48
          dylemat troche z dupy wziety, b pracuje w firmie ktora robi przekrety wiec predzej czy pozniej prace straci, dlatego wiec b powinna/powinien szukac nowej pracy czympredzej bo jak sie zrobi problem to moze sie okazac ze jest juz za pozno. na pracownikow firm updadajacych z wlasnej winy nie patrzy sie zbyt przychylnie zwlaszcza jak pracowali na stanowiskach gdzie realistycznie mozna sie bylo spodziewac ze wiedzieli co jest grane. jak bardzo trzeba nie miec instynktu samozachowawczego zeby nie uciekac z tonacego okretu????
          kontrola finansowa robi sie coraz bardziej restrykcyjna, po recesji malo kto moze sobie pozwolic na straty wiec lojalnosc wobec pracodawcy to jedyne rozsadne i przyzwoite zachowanie w tej sytuacji.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:52
            > dylemat troche z dupy wziety, b pracuje w firmie ktora robi przekrety wiec pred
            > zej czy pozniej prace straci, dlatego wiec b powinna/powinien szukac nowej prac
            > y czympredzej bo jak sie zrobi problem to moze sie okazac ze jest juz za pozno

            Bardzo madry komentarz.
            Zreszta powiedzialam B, zeby pakowala stamtad manatki czym predzej.

            Jedyna bolaczka to to, ze B pracy szybko w malej miescinie nie znajdzie, a juz tak wysoko platnej pracy - na pewno nie.
            Juz nie mowiac, ze firma klient zapewniala mnostwo kontraktow mezowi B...:/
            • soulshunter Re: Dylemat 03.01.11, 15:56
              czyli jak wszystko pie...ie to obydwoje B zostana na lodzie, wiec tym bardziej B powinna stamtad spieprzac.
              • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:04
                > czyli jak wszystko pie...ie to obydwoje B zostana na lodzie, wiec tym bardziej
                > B powinna stamtad spieprzac.

                Dokladnie.
    • sweet_pink Re: Dylemat 03.01.11, 15:33
      A nie możesz porozmawiać z szefostwem, poinformować o istnieniu klienta i o zastrzeżeniach nie zdradzając źródła owych...czy może macie ty i B same nazwiska i sprawa może łatwo wypłynąć?
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:35
        > czy może macie ty i B same nazwiska

        Otoz to!

        > A nie możesz porozmawiać z szefostwem, poinformować o istnieniu klienta i o zas
        > trzeżeniach nie zdradzając źródła owych

        Moge. Tylko wlasnie nie wiem, jak szefostwo zareaguje.
        • sweet_pink Re: Dylemat 03.01.11, 16:12
          To niech się szefostwo martwi jak zareagować...ty utkaj klienta do decyzji komuś innemu informując o zastrzeżeniach i z prośbą o dyskrecję (moim zdaniem utrzymają, nie będą ryzykować, że jak ich ludzie coś wiedzą to nie wykorzystają tego dla dobra firmy) ...będziesz ok wobec wszystkich, a stracisz tylko tą ewentualną premię.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:23
            > z prośbą o dyskrecję (moim zdaniem utrzy
            > mają, nie będą ryzykować, że jak ich ludzie coś wiedzą to nie wykorzystają tego
            > dla dobra firmy

            Ja wlasnie ufam, ze szefostwo zatrzyma informacje dla siebie i jedynie nie podpisze kontraktu.

            > będziesz ok wobec wszystkich, a stracisz tylko tą ewentualną premię.

            Akurat ta premia mnie nie interesowala, jak nie ta, to bedzie inna; a opcje z premia wypisalam tylko dlatego, ze taka jest, a nie dlatego, ze ja rozwazam;)
    • soulshunter Re: Dylemat 03.01.11, 15:35
      > Podpisac kontrakt z firma klientem, zebrac od kontraktu spora prowizje i narazi
      > c firme na straty?
      pod warunkiem ze osoba A nie jestes emocjonalnie-materialnie zwiazana z ta firma (nie jest jej wspolwlascicielem lub wlascicielem).
      • soulshunter Re: Dylemat 03.01.11, 15:39
        Dodam jeszcze tylko ze jest to wprost modelowy przypadek na poparcie tezy: "Nie rób komuś dobrze, nie będzie ci źle."
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:39
        > > Podpisac kontrakt z firma klientem, zebrac od kontraktu spora prowizje i
        > narazi
        > > c firme na straty?
        > pod warunkiem ze osoba A nie jestes emocjonalnie-materialnie zwiazana z ta firm
        > a (nie jest jej wspolwlascicielem lub wlascicielem).

        Osoba A lubi swoja prace i swojego szefa, a materialnie zwiazana jest z firma swoja comiesieczna wyplata:)

        A tak powaznie opcje ostatnia wymienilam tylko dlatego, ze takowa jest. Uczciwie mowiac, nie potrafilabym tak sie zachowac.
        • soulshunter Re: Dylemat 03.01.11, 15:42
          to w waszej firmie nie ma zwyczaju przeswietlania klientow przy duzych transakcjach? Poza tym nauczylem sie ze sentymenty, lubienie sie i pieniadze nigdy nie ida w parze.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:46
            > to w waszej firmie nie ma zwyczaju przeswietlania klientow przy duzych transak
            > cjach?

            Jest.
            Tak sie sklada, ze firma klient robi przekrety od pewnego czasu, naciagajac firmy takie jak firma A, ale zadna sprawa jeszcze nie znalazla sie w sadzie, wiec przeswietlania nic nie dadza.

            Oczywistym jest, ze firma klienta pewnego dnia skonczy bankructwem, a B i tak straci prace, tylko, ze przy dobrych wiatrach firma klient zdazy jeszcze troche pociagnac i duzo pieniedzy wczesniej nakrasc.
    • iwona334 To zalezy 03.01.11, 15:36
      cafem napisała:
      Wygadac sie managerom i prawdopodobnie pograzyc firme, w ktorej pracuje B? Ewen
      > tualnie liczyc na to, ze managerowie nie zareaguja poza odmowieniem kontraktu?

      - tak, gdy jestes purystka moralna.

      Podpisac kontrakt z firma klientem, zebrac od kontraktu spora prowizje i narazi
      > c firme na straty?

      - tak, gdy jestes moralna relatywistka :)
    • chersona Re: Dylemat 03.01.11, 15:42
      Ale masz 100% pewność, że kontrakt nie wyjdzie Twojej firmie na zdrowie? Wydaje mi się dziwne, że firma, dla której pracuje B, mimo że wszystkich równo oszukuje, do tej pory nie straciła dobrego imienia.
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:48
        > Ale masz 100% pewność, że kontrakt nie wyjdzie Twojej firmie na zdrowie?

        100%.
        Oszukuja wlasnie takie firmy jak moja.
        Zaczeli niedawno, bo jeszcze rok temu interes szedl swietnie, a firma otwierala nowe oddzialy. I nagle wszystko zaczelo sie sypac, wiec firma klient zaczela krasc.
        • gocha033 Re: Dylemat 03.01.11, 15:51
          cafem napisała:
          wiec firma klient zaczela krasc.

          I to w takim niby porzadnym kraju...
          eehhh.. ten Swiat schopdzi na psy...

          a raczej na hod dogi :)
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:55
            > I to w takim niby porzadnym kraju...

            No w Polsce wlasnie...:)
        • chersona Re: Dylemat 03.01.11, 15:52
          A nie ma czasu, żeby się skontaktować z ostatnimi klientami tej szemranej firmy i uzyskać od nich opinie?
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:09
            Czas jest i w ogole to swietny pomysl!

            Czyli przeprowadzic prywatny pozaprocedurowy wywiad, podpierajac sie intuicja? :)
            • chersona Re: Dylemat 03.01.11, 16:24
              Spróbuj.
          • jack20 Re: Dylemat 03.01.11, 17:22
            dosc dziwne gdyby klientom tej firmy zalezaloby na obciazaniu tej firmy. dzialaliby na wlasna szkode. Prawdopodobnniejsze jest to , ze pojda zaparte ze wszystko ok.
            w swiecie finasow to normalka.
        • szpil1 Re: Dylemat 03.01.11, 15:55
          No to chyba problem sprowadza się do tego kto wcześniej straci pracę: A czy B. Osoba B - jak przekręty wyjdą na jaw i firma padnie, osoba A jak jej firma zostanie oszukana i też być może wpadnie w tarapaty finansowe albo przełożeni w jakiś sposób dowiedzą się, ze A wiedziała.
          Poza tym, fajne podejście: wiem o przekrętach finansowych, ale póki ktoś z rodziny albo ja mam z tego korzyść to wszystko jest w porządku.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:03
            > Osoba B - jak przekręty wyjdą na jaw i firma padnie,

            Osoba B predzej czy pozniej straci prace, bo te przekrety wyjda na jaw.

            > osoba A jak jej firma zostanie oszukana i też być może wpadnie w tarapaty finansowe albo
            > przełożeni w jak
            > iś sposób dowiedzą się, ze A wiedziała.

            Nie ma szans, by firma A dowiedziala sie o powiazaniach rodzinnych z firma klienta. B nie jest tam osoba, ktora ma jakikolwiek wplyw na decyzje finansowe.
            Firmy A i B znajduja sie w innych krajach i A jest lacznikiem jezykowym.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:06
            > Poza tym, fajne podejście: wiem o przekrętach finansowych, ale póki ktoś z rodz
            > iny albo ja mam z tego korzyść to wszystko jest w porządku.

            Rozumiem, ze jesli do domu przychodzi Twoja mama i mowi, ze jej szef zrobil jakis przekret, to lapiesz za telefon i dzwonisz na policje albo do skarbowki?

            > osoba A jak jej firma zostanie oszukana

            Osoba A nie ma zamiaru dopuscic do podpisania kontraktu. Szuka sposobu, jak sie od podpisania kontraktu wymigac.
        • six_a Re: Dylemat 03.01.11, 18:10
          co znaczy oszukują? może kwestia prześwietlenia kontraktu i wstawienia zabezpieczeń?

          jeśli jesteś odpowiedzialna za zawarcie umowy, to po prostu odrzuć tę ofertę i tyle.

          stawiasz dość poważne zarzuty - oszustwa, kradzieże, nie mając żadnych dowodów, trochę kiepsko to wygląda, albo znajdź coś solidniejszego (np. tych oszukanych kontrahentów), żeby mieć argument do odrzucenia - jeżeli będziesz musiała się z odrzucenia tłumaczyć, albo po prostu pozyskaj inne oferty i wybierz inną.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 18:39
            > co znaczy oszukują? może kwestia prześwietlenia kontraktu i wstawienia zabezpie
            > czeń?

            Co ma kontrakt do rzeczy, jesli Ty pozyczasz komus pieniadze na podstawie pewnych dokumentow, a te dokumenty otrzymujesz sfalszowane?

            Zabezpieczenie w kontrakcie to rozlana woda po kisielu. Bo Ty pieniedzy juz nie masz, a firma nie ma z czego Ci oddac.
    • xolaptop Re: Dylemat 03.01.11, 15:52
      Osoba A powinna powiedzieć swojemu kierownictwu, że z przeprowadzonej rozmowy z potencjalnym klientem wywnioskowała istnienie ryzyka. Najlepiej zastosować taktykę tych, którzy przeprowadzają rozmowy rekrutacyjne i w uzasadnieniu powiedzieć, że takie a takie sprawy nie zostały przez drugą stronę w przekonujący sposób dopowiedziane i że Ty gdybyś miała ryzykować pieniędzmi, poczekałabyś jeszcze kilka miesięcy z umową, bo początek roku itp., zwyczajnie do wyjaśnienia sytuacji.
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 15:57
        > Osoba A powinna powiedzieć swojemu kierownictwu, że z przeprowadzonej rozmowy z
        > potencjalnym klientem wywnioskowała istnienie ryzyka

        Czyli stanac na glowie, zeby przekonac szefostwo, ze kontrakt jest watpliwy i ryzykowny, jednak nie odkrywajac zrodla informacji B.
        • xolaptop Re: Dylemat 03.01.11, 16:31
          Właśnie chodzi o to, żeby nie stawać na głowie, ale żeby przekazać jednoznaczną informację, że swoich pieniędzy w ten sposób być nie zainwestowała. Od podejmowania decyzji nie jesteś, ale od chłodnej oceny, więc im mniej będziesz stawać na głowie i im więcej wyczytają chłodnej kalkulacji z Twoich słów, tym lepiej dla sprawy, dla Ciebie i dla B.
      • lonely.stoner Re: Dylemat 03.01.11, 15:58
        skoro z twoimi managerami masz czysto pracownicze kontakty (bo zakladam ze dotyczy to ciebie) to jakim cudem beda wiedzieli ze ta krewna czy ktos pracuje w firmie B?? na facebooku znajda czy moze ta firma B to ma akurat 5 osobowy sklad czy jak??? z tego co mi wiadomo to rozne takie firmy sa tak duze ze znalezc jakiegos pociotka czy nawet siostre kogos to jakby szukac w mrowisku. A o przekretach firmy B mozesz powiedziec ze wiesz z jakiegos konkretnego zrodla, albo jak bedziesz gadac z nimi samymi to zadawac takie pytania zeby wlasnie nie mogli nic na to powiedziec sensownego i juz masz gotowy powod.
        • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:16
          Firma A sie nigdy nie dowie, ze A zna prywatnie kogos w firmie B.

          Za to firma B bedzie doskonale wiedziala, ze A jest blisko z B.
          • jack20 Re: Dylemat 03.01.11, 16:31
            gdy zdradzisz zrodlo informacji jestes przegrana zarowno w rodzinie jak i w swoim srodowisku jako osoba gotowa zdradzic KAZDA poufna informacje. tego chyba jestes swiadoma.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dylemat 03.01.11, 16:04
      Naprawdę dziwne jest że fama o przekrętach finansowych nie przepłynęła od jednego zleceniobiorcy do konkurencji.
      Przecież managerowie najczęściej znają swoich odpowiedników u konkurencji i mimo wszystko takie informacje się rozchodzą bo leży to w interesie wszystkich firm.

      Poza tym nie widzę gdzie tu naprawdę dylemat. W własnym najlepiej pomyślanym interesie jest unikanie złych klientów, nawet jeśli dostaniesz prowizję.
      A to choćby dlatego że jeśli firma B faktycznie zrobi przekręt, nie zapłaci, oszuka, to wspólne nazwisko między A i B może wypłynąć w ZNACZNIE gorszych okolicznościach zarówno dla A jak i dla B.


      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:34
        > Naprawdę dziwne jest że fama o przekrętach finansowych nie przepłynęła od jedne
        > go zleceniobiorcy do konkurencji.

        Bo jeszcze nie wyszly na jaw?

        Bo pracownicy w firmie klienta wiedza, ze dzieje sie zle, wiedza, ze falszuja dokumenty, ale z zewnatrz jeszcze wszystko wyglada okej?
        • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Dylemat 03.01.11, 17:23

          > Bo jeszcze nie wyszly na jaw?
          >
          > Bo pracownicy w firmie klienta wiedza, ze dzieje sie zle, wiedza, ze falszuja d
          > okumenty, ale z zewnatrz jeszcze wszystko wyglada okej?

          Ja przyznam że jako manager zapewne bym w takie rewalacje pracownika że to niby duży klient robi przekręty najzwyczajniej nie uwierzył. Mało to plotek.
    • jack20 Re: Dylemat 03.01.11, 16:05
      Trudno zrozumiec,ze firma robiaca przekrety finansowe nie jest znana firmom swiadczacym uslugi finansowe. Nie jest chyba normalne i etyczne wykorzystywac poufne wiadomosci uzyskane TYLKO ze wzgledu relacji rodzinnych do niszczenia osoby te wiadomosci ujawniajaca.
      Niejaki piotr57 prezentuje tu mentalnosc niejakiego pawki morozowa .
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:31
        > Trudno zrozumiec,ze firma robiaca przekrety finansowe nie jest znana firmom swi
        > adczacym uslugi finansowe.

        Firma wystawia falszywe dokumenty i faktury; wszystko wyglada wiarygodnie.
        Jeszcze wszystko nie wyplynelo.

        Przypomnij sobie, ile afer finansowych wychodzi na jaw dopiero po ilus tam latach? Enron taki na przyklad, albo piramida finansowa Madoffa?

        > Nie jest chyba normalne i etyczne wykorzystywac pouf
        > ne wiadomosci uzyskane TYLKO ze wzgledu relacji rodzinnych do niszczenia osoby
        > te wiadomosci ujawniajaca.

        Otoz to!
        • jack20 Re: Dylemat 03.01.11, 16:45
          Czyli wierzysz w moralnosc bankierow? Tzn. mysle ze wieele osob i bankow bylo swiadome nadchodzacego kryzysu i oblowilo sie na kryzysie. Falszerstwa dokumentacji finansowej enronu czy tricki madoffa byly znane od lat ale przemilczane dotad dopoki innym profity zapewnialy. mysle.
          Ze cala ta szopka z kryzysem byla dla menagerow bankow i instytucji finansowych tajemnica i spadla jak grom z nieba ?
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 16:51
            > Czyli wierzysz w moralnosc bankierow? Tzn. mysle ze wieele osob i bankow bylo
            > swiadome nadchodzacego kryzysu i oblowilo sie na kryzysie. Falszerstwa dokument
            > acji finansowej enronu czy tricki madoffa byly znane od lat ale przemilczane do
            > tad dopoki innym profity zapewnialy. mysle.

            Ale co Twoj komentarz ma wnosic?
            Pewne firmy i mnostwo ludzi zostaly przed Enron czy Madoffa oszukani. I ci oszukani raczej przekretow nie byli swiadomi.

            Ja twierdze, ze firma A nie jest swiadoma przekretow firmy B.
            • jack20 Re: Dylemat 03.01.11, 17:01
              Ten pierwszy akapit mial wnosic to, ze poufna informacja , ktora posiadasz nie jest znana tobie i jesli nie ma podstaw nieudzielenia kredytu to postapujesz "zgodnie z wiedza i sumieniem " jak czynili to np. kredytodawcy enrony i naganiacze mafdoffa.
              N.b. zarzad enronu oskarzono tez za wykorzystywanie informacji poufnych
    • berta-live Re: Dylemat 03.01.11, 16:48
      Skoro stwierdzenie, że krążą plotki po mieście, że firma klient jest nieuczciwa i lepiej nie ryzykować wiazania się z nią, nie wchodzą w rachubę, to może lepiej umyć od tego ręce? Powiedzieć szefostwu, że z uwagi, że ktoś z rodziny pracuje w tej firmie, wolałabyś nie brać udziału w tych wszystkich kwestiach negocjacyjnych i decyzyjnych w obawie przed posądzeniem o nepotyzm. Niech się martwi kto inny. Bo w przeciwnym razie wszystko co zrobisz może się obrócić przeciwko tobie. Szefostwo może się okazać nielojalne i wychlapać na spotkaniu przy wódzie, kto doniósł o przekrętach. Jak podpiszesz umowę to firma może nawalić i będzie na ciebie, zwłaszcza, że wtedy może wyjść na jaw, że znałaś B, mogłaś wiedzieć o przekrętach i zataiłaś to.
    • margie Re: Dylemat 03.01.11, 16:53
      a cos takiego jak lolajnosc wobec firmy nie istnieje? ja bym managerow upzredzila o sytuacji, odmawiajac udzielenia info, skad wiem. Jesli mimo to podejma ryzyko, trudno.
      Zakladajac oczywiscie, ze rewelacje B sa prawdziwe, bo to roznie bywa. osobiscie nie znam przekretow, ktorych nie mozna udowodnic,a jesli sa a B o nich wie, to znaczy ze sam jest w nie zamieszany, albo wcale nie sa przekretami.

      Jesli nie ma 100% pewnosci, ze to przekrety i ze podpisanie kontraktu narazi firme na straty, to bym milczala, ew. napomknela, ze chodza takie sluchy...
      • xolaptop Re: Dylemat 03.01.11, 17:03
        "a cos takiego jak lolajnosc wobec firmy nie istnieje?"
        "odmawiajac udzielenia info, skad wiem."

        a teraz podziękuj rodzicom za to, że stali dzisiaj całą noc, abyś niedługo mogła pójść do przedszkola.
        • xolaptop Re: Dylemat 03.01.11, 17:05
          sorry, do żłobka.
          • margie Re: Dylemat 03.01.11, 17:34
            ????? dobrze sie czujesz?
            • xolaptop Re: Dylemat 03.01.11, 18:18
              Wiesz, co to jest kapitalizm, czy przybyłaś do Polski niedawno i dopiero się dowiadujesz?
              • margie Re: Dylemat 03.01.11, 18:51
                a co ma kapitalizm do lojalnosci i uczciwosci?
                • xolaptop Re: Dylemat 04.01.11, 00:17
                  Porozmawiaj z pracownikami. Zapytaj ich, jakie relacje panowały między ludźmi w zakładach pracy przed kapitalizmem, a jakie relacje panują tam teraz, jeżeli te firmy jeszcze istnieją. Przykłady, że ludzie w imię idei odbudowywali innym domy i tym podobne czyny społeczne pomińmy, gdyż dla wielu w kapitalizmie to science fiction.
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 18:50
        > osobisci
        > e nie znam przekretow, ktorych nie mozna udowodnic,a jesli sa a B o nich wie,
        > to znaczy ze sam jest w nie zamieszany, albo wcale nie sa przekretami.

        Alez te przekrety mozna bardzo latwo udowodnic.
        Wystarczy na firme naslac skarbowke albo policje.
        Te przekrety sa za glupie, zeby firma mogla sie z nich kiedys wykrecic. Ale na razie nikt ich za reke nie zlapal, a oni sie rozkrecaja.

        No i przede wszystkim firma A przed zawarciem kontraktu z klientem nie nasyla na klienta policji ani skarbowki, tylko decyzje podejmuje na podstawie otrzymanych od firmy dokumentow.
        I jesli dokumenty sa sfalszowane, to zazwyczaj wychodzi to na jaw pozniej, gdy firma juz pieniadze utopi...
    • six_a Re: Dylemat 03.01.11, 18:00
      skoro osoba be nie jest źródłem, tylko wie skądś tam, to możesz to sobie między bajki włożyć, chyba że chcesz ploty rozpuszczać. dziwne trochę, że osobie be jakoś nie przeszkadzają te przekręty.
      be osoba be, żeby tak własne gniazdo;)
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 18:55
        > dziwne trochę, że osobie be j
        > akoś nie przeszkadzają te przekręty.
        > be osoba be, żeby tak własne gniazdo;)

        Osoba be jest w szoku, bo o sprawie dowiedziala sie pare dni temu.
        Do tego osoba be ma spory kredyt na karku, dochody jej i jej meza sa zalezne od firmy be, a w miasteczku o nowa prace bardzo ciezko.

        Wiec zamiast natychmiast leciec na policje i skladac donos, woli sie powoli za nowa praca rozgladac...
    • six_a Re: Dylemat 03.01.11, 18:16
      w zasadzie to powinnaś odrzucić tę ofertę już ze względu na to, że pracuje tam ktoś z twojej rodziny, bo cokolwiek będzie się działo, może Ci to wyjść bokiem, szczególnie jeśli firma b będzie Cię miała w łapie.
      • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 18:36
        > w zasadzie to powinnaś odrzucić tę ofertę już ze względu na to, że pracuje tam
        > ktoś z twojej rodziny, bo cokolwiek będzie się działo, może Ci to wyjść bokiem,
        > szczególnie jeśli firma b będzie Cię miała w łapie.

        Nikt mnie nie bedzie mial w lapie; nie w tej sytuacji;)

        Po prostu firma B potrzebuje firmy jak firma A; tak sie sklada, ze firma A jest jedna z najwiekszych tego typu na polskim rynku i tak sie sklada, ze A - ze wzgledow jezykowych i nie tylko - w tym posredniczy:)
        • six_a Re: Dylemat 03.01.11, 18:55
          jak nie widzisz problemu w podpisaniu kontraktu akurat z firmą, w której masz rodzinę i jeszcze masz świadomość jakichś machlojek, które się tam rozgrywają, to nie poradzę.

          w każdym razie jest to sposób na ominięcie oferty tej firmy, mówisz managerom, że pracuje tam twoja rodzina i nie możesz podejmować decyzji, żeby nie wyglądało na kumoterstwo. i tyle. nie wsypujesz osoby be jako źródła informacji, a jednocześnie masz powód do umycia rąk i wszystko jest cacy.
          • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 18:58
            > w każdym razie jest to sposób na ominięcie oferty tej firmy, mówisz managerom,
            > że pracuje tam twoja rodzina i nie możesz podejmować decyzji, żeby nie wyglądał
            > o na kumoterstwo. i tyle. nie wsypujesz osoby be jako źródła informacji, a jedn
            > ocześnie masz powód do umycia rąk i wszystko jest cacy.

            Widze, widze, i opcja mi sie podoba;)
    • permanentne_7_niebo Re: Dylemat 03.01.11, 18:53
      Podpisac kontrakt z firma klientem, zebrac od kontraktu spora prowizje i narazic firme na straty? (poza sprawdzona ustna informacja zadna standardowa firmowa procedura nie jest w stanie wykryc nierzetelnosci klienta)

      taki lajf.
    • grassant Re: Dylemat 03.01.11, 18:57
      zebrac od kontraktu spora prowizje
      • lonely.stoner Re: Dylemat 03.01.11, 21:20
        a ja sie nadal dopytuje- skad w firmie B beda wiedzieli ze firma A nie podpisala z nimi kontraktu bo osoba B zna osobe A ktora pracuje w firmie A i ze B sypnela??? co ten twoj manager pojdzie i powie firmie A ze nie podpisujemy kontraktu gdyz jaki mi wiadomo z wiadomego zrodla (tu mrudnie okiem) i powie ze osoba A zna osobe B i B wszystko sypnela....
        problem z d...troche, mozesz im powiedziec ze masz takie infromacje, podejma decyzje jaka beda uznawali za sluszna i juz. Ja to sie az tak bardzo moim pracodawca nie martwie hehe.
        • cafem Re: Dylemat 03.01.11, 21:26
          > a ja sie nadal dopytuje- skad w firmie B beda wiedzieli ze firma A nie podpisal
          > a z nimi kontraktu bo osoba B zna osobe A ktora pracuje w firmie A i ze B sypne
          > la???

          A kto i gdzie cos takiego twierdzil?

          Ja twierdze, ze jesli firma A dowie sie, ze firma B robi przekrety, to prawdopodobnie zrobi wielka burde i firma B pojdzie pod mlotek, a tym samym B straci prace.
          • kitek_maly Re: Dylemat 04.01.11, 00:23
            Cafem, jesteś naiwna.
            W wielu firmach są różne przekręty i nikt z zewnątrz nikogo nie tyka.

            Historia mało wiarygodna. Osoba B ma dostęp do tych ściśle tajnych informacji i jeszcze wynosi je na zewnątrz?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka