Dodaj do ulubionych

Andrzej G. a zycie codzienne...

IP: *.kabel.telenet.be 19.04.04, 21:21
Czytalem dzisiaj na necie Super Express i artykul o Andrzeju Golocie i
dawaniu szansy.Przekladajac to na zycie codzienne czy uwazacie ze czlowiekowi
nalezy sie druga szansa?Mowie szczegolnie o zwiazkach(np.zdrada albo
rozstanie)i dawanie drugiej szansy.Moim zdaniem nalezy sie ale pod warunkiem
ze ten ktos te szanse wykorzysta,zrozumie swoj blad i nie bedzie go
powtarzal.Jednym slowem ze na drugiej(czy pierwszej jak to wlasciwie zwal)
szansie sie skonczy i nie bedzie potrzeba dawania wiecej szans bo i wiecej
bledow nie bedzie. x man
Obserwuj wątek
    • cafee Re: Andrzej G. a zycie codzienne... 19.04.04, 23:51
      Gość portalu: xman napisał(a):

      > Czytalem dzisiaj na necie Super Express i artykul o Andrzeju Golocie i
      > dawaniu szansy.Przekladajac to na zycie codzienne czy uwazacie ze czlowiekowi
      > nalezy sie druga szansa?Mowie szczegolnie o zwiazkach(np.zdrada albo
      > rozstanie)i dawanie drugiej szansy.Moim zdaniem nalezy sie ale pod warunkiem
      > ze ten ktos te szanse wykorzysta,zrozumie swoj blad i nie bedzie go
      > powtarzal.Jednym slowem ze na drugiej(czy pierwszej jak to wlasciwie zwal)
      > szansie sie skonczy i nie bedzie potrzeba dawania wiecej szans bo i wiecej
      > bledow nie bedzie. x man


      Tez uważam ,ze nie można skazywać człowieka po "przeskrobaniu" czegoś
      na wieczne cierpienia i potępienie.
      Ludzie sa "ułomni",popełniaja błędy,czasem odbija im "palma".
      Druga szansa jest honorowa,gdy sie jej nie wykorzysta,złamie się dane słowo
      następnej być juz nie powinno.
      • mejson.e5 Z grubej rękawicy... 20.04.04, 00:12
        > Gość portalu: xman napisał(a):
        >
        > > Czytalem dzisiaj na necie Super Express i artykul o Andrzeju Golocie i
        > > dawaniu szansy.Przekladajac to na zycie codzienne czy uwazacie ze czlowiek
        > owi nalezy sie druga szansa?

        Za błędy nie kasuje sie człowieka, zawsze jest dobrze dać mu JEDNĄ dodatkową
        szansę. Jak nie dotrzyma słowa to wypad.

        "Mowie szczegolnie o zwiazkach(np.zdrada albo rozstanie)i dawanie drugiej
        szansy.Moim zdaniem nalezy sie ale pod warunkiem ze ten ktos te szanse
        wykorzysta,zrozumie swoj blad i nie bedzie go powtarzal."

        Po zdradzie nie ma miejsca na drugą szansę.
        To zupełnie coś innego!

        Nie chcę się tu powtarzać ale dam odnośnik do mojego głosu w bardzo długiej ale
        poruszającej dyskusji:

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=11727430&a=11877488
        cafee napisała:

        > Tez uważam ,ze nie można skazywać człowieka po "przeskrobaniu" czegoś
        > na wieczne cierpienia i potępienie.
        > Ludzie sa "ułomni",popełniaja błędy,czasem odbija im "palma".
        > Druga szansa jest honorowa,gdy sie jej nie wykorzysta,złamie się dane słowo
        > następnej być juz nie powinno.

        Ty byś dała drugą szansę po zdradzie?
        Myślę, że Twoja wypowiedź dotyczy "normalnego" przeskrobania z wyłączeniem zdrady?

        Pozdrawiam,

        Mejson
    • Gość: Lena Re: Andrzej G. a zycie codzienne... IP: 80.48.96.* 20.04.04, 11:17
      Nie wiem nic o Andrzeju G., SuperEkspresu nie czytam i właściwie nie wiem o co
      chodzi ale zafrapował mnie problem z dawaniem szansy.
      Jak i czy w ogóle można założyć z całą pewnością, że ktoś komu dajemy szansę
      wykorzysta ją, zrozumie błąd i nie będzie go powtarzał ? Uważam, ze dając
      szansę dajemy komuś następny kredyt zaufania. Z zachowania osoby której ten
      kredyt dajemy możemy wnioskować czy dojrzała, zmieniła się od czasu popełnienia
      błędu i mieć nadzieję, że już naszego zaufania nie zawiedzie. Ale pewności
      nigdy mieć nie będziemy.
      • Gość: xman Re: do Leny IP: *.kabel.telenet.be 20.04.04, 16:18
        ha ha Andrzej G. to Andrzej Golota ovzywiscie :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka