Dodaj do ulubionych

problem z eks

23.01.11, 11:43
Witam, jestem w kropce, a wiem ze tutaj jest tyle dobrych, madrych duszyczek, ktore napewno mi pomoga. zaczne od poczatku w lutym 2010 poznalam faceta, dobrze nam sie ukladalo, lubilismy te same rzeczy, sluchalismy tej samej muzyki i lubilismy wypady na koncerty, łaczyla Nas rowniez branza w ktorej pracujemy, wiec tematow do rozmow nigdy Nam nie brakowalo. poza tym facet byl taki jaki sobie wymarzylam zabawny, czuly, kochany. na kazdym kroku widzialam ze mu zalezy i nie mialam ku temu zadnych watpliowsci. jednym ale byla jego ex ktora nie chciala sie odczepic i ciagle do niego przychodziła ( mieszkali w jednym akademiku) i probowala go gdzies wyciagac.ale on zapewnial mnie ze to nic takiego, ze to tylko kumpela. niby wierzylam, ale mialam sie na bacznoci i czesto zdrzalo mi sie marudzic z powodu jego ex. w kazdym razie ukladalo Nam sie super , teraz jak czytam nasze rozmowy na gg, to tyle bylo w nich uczucia, czulosci, milosci ze az mi smutno ze tak to sie wszystko skonczylo. sielanka trwala od konca lutego do konca maja. pozniej on mial okres przedsesyjny i mial do zrobienia jakies projekty, wtedy po raz pierwszy mnie zawiodl, wiem ze stresowal sie tym projektem ale jak dla mnie to go nie tlumaczy. powiedzial ze nie wie co do mnie czuje i musi sie nad tym zastanowic. po zaliczeniu projektu przeprosil mnie i powiedzial ze to wszystko wina stresu i ze naprawde chce ze mna byc. bylismy ze soba dalej, ale ja mialam juz ograniczone zaufanie. pozniej byla sesja, kolejny stres i znow mi mowil ze nie wie czuje. po sesji sie uspokoil...mysle ze po prostu nie radzi sobie ze stresem. pozniej zaczely sie wakacje, cudowne wakacje ktore mielismy spedzac razem. niestety on dziwnie zaczal sie zachowywac, nigdzie nie chcial wychodzic ze mna, nie chcial sie kochac, twierdzil ze to przez te upały ( fakt, upaly byly wtedy straszne). pozniej zaczal siedziec w pracy 12 godzin dziennie, twierdzac ze chce zrobic kariere i dostal awans. wtedy cos sie popsuło miedzy Nami , mi bylo przykro bo widzielismy sie bardzo rzadko , nie dzwonil do mnie po pracy bo twierdzil ze jest zmeczony. miarka sie przebrala gdy odwolal moja randke w imieniny bo byl zmeczony po pracy. bylo mi strasznie przykro. bo wiedzialam ze wcale nie musi tyle pracowac. zaczelam tez rozwazac czy nie zakochal sie w kims w pracy i dlatego tyle tam siedzi. marudzilam mu, ze mi smutno i ze robi mi przykrosc tym olewaniem mnie. pozniej ze mna zerwal , twierdzac ze on teraz nie ma czasu na milosc bo chce zrobic kariere.bolalo strasznie, ale jakos sie pozbieralam. w grudniu odnowilsmy kontakt. dzien przed sylwestrem spotkalismy. i wtedy cos poczulam, na spotkaniu myslalam caly czas o tym ze chcialabym jeszcze kiedys poznac takiego faceta z ktorym bede sie tak dobrze dogadywac.poczulam jakas tesknote do niego. popatrzylam mu w oczy i wiedzialam ze on czuje to samo. potem zaczal temat rozstania, mowil ze glupio zrobilismy i ze tesknil za mna. i ze to zerwanie jego zdaniem mialo mi dac do myslenia i tak naprawde chcial zebym z Nim byla. myslal ze sie do niego odezwe i jakos to poskladamy. twierdzil ze czekal miesiac w nadzeji jak sie odezwe. potem mnie pocalowal. jakos tak wyszlo ze zasnelismy przytuleni. czulam sie cudownie. pozniej pisalismy na gg, stwierdzilismy oboje ze nie zalujemy tego co sie stalo i ze zobaczymy co z tego wyniknie, mielismy sie spotkac za tydzien w srode i porozmawiac o tym wszystkim. bylam szczesliwa i pełna pozytywnych mysli. niestety w srode mi napisal ze ma zly dzien i zebysmy to przelozyli na sobote, i ze nie chodzi o mnie. juz wtedy mialam zle przeczucia. w sobote napisal mi smsa ze sie nie spotkamy bo on idzie na impreze do brata i zebysmy dali sobie spokoj bo on nie potrafi tak od razu zmienic dla mnie swojego zycia. poczulam sie oszukana , bo to on zaincjowal te wszystkie wyznania a potem sie wycofal. kilka dni pozniej rozmawialismy na gg i mowil mi ze nie wie co z tym wszystkim zrobic, ze nie wie czy potrafi tak zmienic swoje zycie dla mnie , ze chcialby byc ze mna ale brakuje mu checi do dzialania. ja powiedzialam ze czuje sie wykorzystana.ponad tydzien temu dostalam wiadomosc od niego napisal ze mam racje i ze jest glupi i poprosil o spotkanie, mielismy sie spotkac w przyszlym tygodniu.od tego czasu rozmawiamlismy przez 3 dni na gg, ale w sumie nie na temat Nas i nawet nie ustalil terminu spotkania. wiem ze on teraz ma ciezkie okres, bo w ubiegły weekend powiedzial mamie ze rezygnuje ze studiow ( jest na 1 roku magisterskich) i rodzina jest na niego zla. potem po raz kolejny przestal sie do mnie nie odzywac, nie odzywal sie do mnie przez 3 dni , w koncu sama pierwsza do niego napisalam bo mialam juz dosc tego niepokoju. zaczal mi opowiadac o jakis swoich kolezankach, ze z jedna idze na piwo, z druga na tance. w sumie nie wiem po co mi to mowil. w koncu nie wytrzymalam i powiedzialam ze juz nie moge zniesc takiej sytuacji ze proponuje mi spotkanie a potem nagle o nim nic nie mowi i sie nie odzywa i pytalam po co opowiada mi o tych dziewczynach. stwierdzil ze nie wie o co mi chodzi. pozniej napisalam mu ze chce zeby sie okreslil w jedna albo druga strone, bo meczy mnie ta sytuacja. zaproponowalam spotkanie zeby wyjasnic wszystko. niestety nic nie odpisal. dodam ze mamy oboje po 24 lata. jestem zmeczona ta sytuacja, nie wiem kompletnie jak sie zachowac i nie rozumiem jego zachowania.
Obserwuj wątek
    • qw994 Re: problem z eks 23.01.11, 11:46
      > Witam, jestem w kropce, a wiem ze tutaj jest tyle dobrych, madrych duszyczek, k
      > tore napewno mi pomoga.

      Aaaaaa cha cha cha cha!!!!! :))))))))
      • teletoobis Re: problem z eks 23.01.11, 12:00
        poczekaj, zaraz wyciagne moja rozdzke i zaczaruje cie :)
        • qw994 Re: problem z eks 23.01.11, 12:13
          Trzymaj swoją różdżkę w spodniach :)
          • teletoobis Re: problem z eks 23.01.11, 12:17
            bez niej nie da sie zrobic cudu :)
      • ursyda Re: problem z eks 23.01.11, 12:11
        a idź Ty:DD
        • qw994 Re: problem z eks 23.01.11, 12:13
          No co? :)
    • potworski Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:00
      Wiesz co to jest sztywny hol?
      Wygląda to mniej więcej tak:

      https://www.toptuning.pisz.pl/galerie/s/sztywny-hol-1-8t-profesj_203.jpg

      Idea sztywnego holu polega na tym, że kierowca ciągnący ma oprócz swojego samochodu również samochód ciągniony, ale sztywny hol zabezpiecza go przed niebezpieczeństwem zbytniego zbliżenia się. W tym samym czasie kierowca ciągnący spokojnie może się rozglądać na skrzyżowaniach i poszukiwać wzrokowo innych ciekawszych modeli samochodów.
      • ursyda Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:13
        a po polsku to będzie Kryzysowa Narzeczona?:)
        • potworski Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:23
          A "sztywny hol" to niby po aramejsku?
          • ursyda Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:38
            a tobie co,też kac?
            • potworski Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:39
              ursyda napisała:

              > a tobie co,też kac?


              No co ty=przecież ja nie piję. Czasami tylko obejrzę reklamę Lecha w przerwie meczu.
              • ursyda Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:41
                Tylko nie przesadź. Kurcze u mnie wczoraj długa przerwa w meczu była.
                • potworski Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:46
                  ursyda napisała:

                  > Tylko nie przesadź. Kurcze u mnie wczoraj długa przerwa w meczu była.


                  Rozumiem, że przerwa była tak długa, że jak się skończyła to zaczął się "Dzień Dobry TVN"?
                  • ursyda Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 12:59
                    Jeśli te Dzień Dobry zaczyna się ok 4.00 rano to tak. Ale już o 10.00 wstałam bo ktoś okno otworzył i kac przyszedł bo jak wiadomo kac przez otwarte okno wchodzi...
              • bakejfii Re: Sprawa jest prosta jak świński ogon 23.01.11, 20:49
                Jedno pytanie.Wy zyjecie w swiecie realnym czy tylko wirtualnym.Tak mi sie skojarzylo.
    • soulshunter Re: problem z eks 23.01.11, 12:07
      wytlumacz mi prosze bo nie moge pojac: dlaczego wszedzie nam, nim, nami, nas piszesz z duzej litery, ale nie zaczynasz od duzej litery nowego zdania? Powiedz w jakiej szkole tego ucza?
      • zlako.bieta Re: problem z eks 23.01.11, 12:22
        > wytlumacz mi prosze bo nie moge pojac: dlaczego wszedzie nam, nim
        > , nami, nas piszesz z duzej litery, ale nie zaczynasz od duzej li
        > tery nowego zdania?

        Wygląda na to, że bardziej szanuje siebie i swojego narzeczonego niż nas forumowiczów.
        • qw994 Re: problem z eks 23.01.11, 12:29
          Bingo :)
      • fig-ga Re: problem z eks 25.01.11, 16:25
        Przyznam, ze i mnie to nurtuje...
    • ursyda Re: problem z eks 23.01.11, 12:16
      Ja, w przeciwieństwie do moich przedmówców potraktuję sprawę poważnie.
      O.
      Tylko w sumie nie mam na to innej rady jak : weź koło i ....
      • uciekajacyaniol Re: problem z eks 23.01.11, 12:28
        dziękuję za poważne podejście do sprawy, najwyrazniej to chyba nie jest odpowiednie miejsce na proszenie o rade.
        • qw994 Re: problem z eks 23.01.11, 12:30
          Gdybyś napisała krócej, stosując zasady polskiej interpunkcji, i przy użyciu akapitów, to może i byłoby to odpowiednie miejsce.
        • lonely.stoner Re: problem z eks 23.01.11, 12:32
          mysle ze juz dawno powinnas go kopnac w d... i wykasowac jego nr. Jesli ta rada Ci nie do konca tlumaczy wszystko to patrz odpowiedz: sztywny hol. Bardzo trafnie opisujaca twoja sytuacje.
          • ursyda Re: problem z eks 23.01.11, 12:40
            Tylko, że ona nie chciała takiej rady. Bardziej coś w stylu: noo, niee on na pewno i naprawdę cię kocha tylko się pogubił przez te upały.Że minęły? No nieszkodzi, teraz mrozy były. Że już nie ma? No to odwilż albo inna sesja.
            • lonely.stoner Re: problem z eks 23.01.11, 12:56
              ursyda napisała:

              > Tylko, że ona nie chciała takiej rady. Bardziej coś w stylu: noo, niee on na pe
              > wno i naprawdę cię kocha tylko się pogubił przez te upały.Że minęły? No nieszko
              > dzi, teraz mrozy były. Że już nie ma? No to odwilż albo inna sesja.

              hahaha :)
              • qw994 Re: problem z eks 23.01.11, 12:59
                Jak jest odwilż, to gnaty łamią. Seks wykluczony.
                • raohszana Re: problem z eks 23.01.11, 13:18
                  A po odwilży wiosna - świergot ptaków rozprasza. A potem halne wiejo. Albo liście rosną.
                  • ursyda Re: problem z eks 23.01.11, 13:23
                    u mnie świeci słońce- znakiem czego z seksu nici
                    • raohszana Re: problem z eks 23.01.11, 13:26
                      A w nocy księżyć. Albo chmury zasłonią. Albo gwiazdy będą migać. A rano zimno. Albo ciepło. Albo przymrozek. Ni ma letko, przyzwyczajaj się do abstynencji!
    • grave_digger Re: problem z eks 23.01.11, 13:08
      ja pier.dolę. choćbym chciała to tego zlewu słów nie przeczytam. wiesz co to paragrafy? jeśli nie, to sobie wygoogluj. tylko w tym ci pomogę.
    • yoko0202 Re: problem z eks 23.01.11, 13:15
      facet jeździ po Tobie jak po łysej kobyle, a Ty nie wiesz co robić???
      nic nie robić, olać ciepłym moczem
      • raohszana Re: problem z eks 23.01.11, 13:18
        yoko0202 napisała:

        > nic nie robić, olać ciepłym moczem
        Jeszcze się im spodoba i co będzie?
    • raohszana Re: problem z eks 23.01.11, 13:16
      uciekajacyaniol napisała:

      > Witam, jestem w kropce, a wiem ze tutaj jest tyle dobrych, madrych duszyczek, k
      > tore napewno mi pomoga. zaczne od poczatku w lutym 2010 poznalam faceta, dobrze
      Oho, już słodzisz?

      > marudzic z powodu jego ex. w kazdym razie ukladalo Nam sie super , teraz jak cz
      > ytam nasze rozmowy na gg, to tyle bylo w nich uczucia, czulosci, milosci ze az
      > mi smutno ze tak to sie wszystko skonczylo. sielanka trwala od konca lutego do
      Uhuhu, pełne miłości rozmowy na gg, blargh!

      Dobra, nie przedłużajmy - a olej dziada, a nie się podniecasz wszystkim, co robi - od se ustawia laski an boku, a jak go żadna nie chce, to manipuluje Tobą. Z czym masz problem? On Cię NIE CHE. Kapiszi czy powtórzyć?
      • yoko0202 Re: problem z eks 23.01.11, 13:29
        raohszana napisała:

        > Dobra, nie przedłużajmy - a olej dziada, a nie się podniecasz wszystkim, co rob
        > i - od se ustawia laski an boku, a jak go żadna nie chce, to manipuluje Tobą. Z
        > czym masz problem? On Cię NIE CHE. Kapiszi czy powtórzyć?
        >
        i teraz zaraz będzie następne pytanie: to po co do mnie ostatnio/w zeszłym roku/przez cały rok pisał/dzwonił??
        :D
        • raohszana Re: problem z eks 23.01.11, 13:34
          yoko0202 napisała:

          > i teraz zaraz będzie następne pytanie: to po co do mnie ostatnio/w zeszłym roku
          > /przez cały rok pisał/dzwonił??
          > :D
          Spoko, ja już rozbiłam za wróżkę telefoniczną - to teraz mogę porobić za internetową i za odpowiednią opłatą to jej nawet powiem, co on robił z rencyma jak do niej dzwonił :D
    • piataziuta Re: problem z eks 23.01.11, 13:35
      jeżeli gościu studiuje coś związanego z architekturą, to orzekam iż jego frustracja jest usprawiedliwiona, a ty jesteś bezrefleksyjną egoistką

      o!
    • guciova Re: problem z eks 23.01.11, 20:37
      dłuuugi Twój post ale dotrwałam do końca:) Z tego co piszesz chłopak po prostu sam nie wie czego chce, miałam kiedyś podobna sytuacje- moja rade- nie pakuj się w cos takiego bo będziesz tylko cierpieć! nie mówie że bedzie łatwo- ale musisz być twarda i pokazac mu, że nie moze wodzic ciebei za nos i raz dawac Ci nadzieje po czym ja zabierac...radzę mu powiedziec, że limit jego szans sie skonczyl i po prostu nei odpowiadac na smsy, maile, telefony...mysle ze on gdzies w w glebi wyczul ze moze tak z toba postepowac i jak tylko poczuje sie samotny albo nei wychodzi mu z inna leci do Ciebie...przykro to czytac ale pewnei tak jest:( jakby mu zalezalo to na pewno nie traktowalby ciebie w ten sposob..albo sie chce z kims byc albo nie....i nie tlumacz go ,że ma sesje, ze rzucil studia itd...to nie jest powod do tego zeby tak traktowac osobe z ktora niby sie chce byc! mysle ze juz dawno chcialby wyjasnic z toba ta sytuacje a nie zyc w takim letargu bo najzwyczajneij w swiecei meczyłoby go to(tak jak ciebei teraz meczy- tylko, że Tobie zalezy)Życzę wytrwalosci...i zrob to dla siebie....nie daj się wodzic za nos!
    • akle2 Re: problem z eks 23.01.11, 22:19
      A z kim spędził Sylwestra? Tylko nie mów, że sam.
      • sarawi problem z Toba ... 23.01.11, 22:31
        Kochana, KLASYKA KLASYKA, zarowno z Twojej, jak i z jego strony :)))
        Dlaczego KLASYKA z Twojej strony? Bo zauwaz, ze wszedzie go usprawiedliwiasz. To typowe dla naiwnych, glupich kobiet. Nie chce Cie obrazic, sama to nieraz przerabialam i uwazam, ze wiele dziewczyn wlasnie w ten sposob reaguje - zamiast kopnac w tylek dupka, usprawiedliwia jego zachowanie w kazdym mozliwy sposob. Bo MIŚ ma ciezki dzien, tydzien, miesiac, rok, okres, bo rodzina, bo przyjaciele, bo eks ... wszyscy sa winni, tylko nie on. A wiesz kto tu jest winien tylko i wylacznie sytuacji, jaka jest? On. I koniec kropka. To palant, nie widzisz tego? Jak na moj gust, nie jestes jedyna osoba w jego zyciu, ciezko mu sie zdecydowac, stad to zwodzenie Cie na kazdym kroku i idiotyczne wymowki. Dziewczyno, miej szacunek dla siebie i swojego czasu. Kiedys na pewno wspomnisz moje slowa.
        KLASYKA z jego strony, dlaczego? Bo kazdy gosc, ktoremu nie zalezy na kobiecie zachowuje sie podobnie. Sprawa jest banalnie prosta - jesli ktos kocha, jesli komus na kims zalezy, jesli chce byc z druga osoba, troszczy sie o nia, nie zachowuje sie w ten sposob !!! stanie na glowie, uda mu sie gory przeniesc, byleby tylko ukochana osoba czula sie dobrze i milo. Taka jest prawda. A ktos kto bawi sie uczuciami drugiej osoby jak dla mnie nie jest nic wart.
    • six_a Re: problem z eks 23.01.11, 22:34
      jak by tak zrezygnować ze spacji, to jeszcze więcej by weszło.
    • brms Re: problem z eks 24.01.11, 13:04
      Oznajmiam, że po raz pierwszy nie doczytałam wpisu na FK do końca. Do tej pory nie udało się to nikomu, czego autorce gratuluję.
      Mam więc połowiczną refleksję, że z tego nic nie będzie, stety lub nie.
      • alikate Re: problem z eks 24.01.11, 13:14
        "....pozniej ze mna zerwal , twierdzac ze on teraz nie ma czasu na milosc bo chce zrobic kariere."


        A teraz piszesz, że rzuca studia.

        On jest chory. Bardzo poważnie chory.
    • bimota Re: problem z eks 24.01.11, 16:31
      Dluzszego referatu sie nie dalo... ?

      Wszystko ci wyjasnie po zmianie plci, moze wtedy tego nie usuna... :)
      • olcia029 Re: problem z eks 25.01.11, 22:52
        polecam olać. Chłopak kręci, oszukuje, manipuluje, robi to co mu pasuje nie licząc się
        z Twoimi uczuciami.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka