Dodaj do ulubionych

Trudny związek

02.02.11, 22:38
Mamy znajome małżeństwo. Ona jest niewidoma. Są super ciepłą, pogodną parą dzielnie znoszącą trudy życia. I teraz pytanie do Was. Czy któraś/któryś z Was potrafił(a)by znaleźć się/funkcjonować w takim związku?

Kacperek
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: Trudny związek 02.02.11, 22:42
      zawszekacperek napisał:

      > Mamy znajome małżeństwo. Ona jest niewidoma. Są super ciepłą, pogodną parą dzie
      > lnie znoszącą trudy życia. I teraz pytanie do Was. Czy któraś/któryś z Was potr
      > afił(a)by znaleźć się/funkcjonować w takim związku?
      >
      > Kacperek

      a dlaczego nie? to nawet lepiej, że żona nie zauważa pewnych spraw ;)
      • mumia_ramzesa Re: Trudny związek 02.02.11, 23:00
        Ale moze wymacac. ;-)
      • zawszekacperek Re: Trudny związek 02.02.11, 23:00
        Hmmmm. Nie wiem, czy akurat w tym wątku czarny humor jest na miejscu.

        Kacperek

        wicehrabia.julian napisał:

        > a dlaczego nie? to nawet lepiej, że żona nie zauważa pewnych spraw ;)
        • reniatoja Re: Trudny związek 02.02.11, 23:47
          A dlaczego stawiasz swój wątek jakoś wyzej niż inne? Nie można zażartować, co to pogrzeb? to moze właśnie Ty robisz z ich związku związek trudny, moze dla nich jest on piękny i prosty i ciekawy, może pelen żartu, nawet z niepełnosprawności tej pani. Nie przesadzaj. Odpowiadanie czy potrafilibyśmy jest czysto hipotetyczne, bo o ile nie przeżylismy nawet dnia w towarzystwie osoby niewidomej (ja na przykład nie znam nikogo niewidomego na tyle blisko, by mieć pojecie jak sie z niewidomym żyje) to cóz można powiedzieć. Tak, potrafilibyśmy.
        • wicehrabia.julian Re: Trudny związek 03.02.11, 22:52
          zawszekacperek napisał:

          > Hmmmm. Nie wiem, czy akurat w tym wątku czarny humor jest na miejscu.

          ja się z tego nie wyśmiewam, niewidoma kobieta może być równie atrakcyjna jak sokole oko, kwestia klasy po prostu
    • lolcia-olcia Re: Trudny związek 02.02.11, 22:47
      Nie ma trudnych związków, trudności - problemy pojawiają się w momencie gdy sami je sobie wymyślamy.
      • zawszekacperek Re: Trudny związek 02.02.11, 22:57
        Tu akurat ta para nie wymyśliła sobie sama problemu. On dokonał świadomie wyboru, wiedząc doskonale, że kondycja fizyczna jego małżonki będzie ograniczać znacznie ich życie (i to zarówno w wymiarze fizycznym jak i duchowym.)

        Kacperek
        • lolcia-olcia Re: Trudny związek 02.02.11, 23:01
          Ale wg mnie to nie jest problem, ludzie mają poważniejsze problemy...
          • zawszekacperek Re: Trudny związek 02.02.11, 23:10
            Nie kwestionuję. Tylko problemy innych są dla nas takie (trudno mi znaleźć właściwe słowo) no... mniej bolesne. Ale nie odpowiedziałaś na pytanie. Czy Ty potrafiłabyś być w związku z niewidomym mężczyzną? Czy stać byłoby Ciebie na taki heroizm (może to zbyt górnolotne, ale niech będzie.)
            Kacperek

            lolcia-olcia napisała:

            > Ale wg mnie to nie jest problem, ludzie mają poważniejsze problemy...
            • lolcia-olcia Re: Trudny związek 02.02.11, 23:14
              Tak, to nic nadzwyczajnego. Zresztą można związać się ze zdrową osobą, która ulegnie wypadkowi i też stanie się niepełnosprawna... W życiu poza podatkami niczego nie można być pewnym.
              • zawszekacperek Re: Trudny związek 02.02.11, 23:37
                Nie zgadzam się z twoją tezą, iż to nic nadzwyczajnego. Ta ułomność niesie ze sobą wiele trudności. (Dla nas niekiedy niewyobrażalnych.) Np. ta kobieta nigdy tak na prawdę nie pozna w każdym wymiarze swojego syna (11-to latek). Nigdy nie wzruszy się barwami świata, bo nikt w słowach nie potrafi ich jej przekazać. Przed jej partnerem też stają niekiedy bardzo trudne wyzwania, gdy ma jej coś przekazać.
                Kacperek
                • reniatoja Re: Trudny związek 02.02.11, 23:53
                  Zawszekacperku - owszem, to nic nadzwyczajnego. Dla tej kobiety to rzeczywistosć, dla niej byłoby nadzwyczajne, gdyby zaczęła widzieć. Nie wiadomo, czy w ogóle by się w świecie widzących odnalazła. Sama mówisz, zę ten mężczyzna świadomie wybrał ją na zone i matkę, więc to zapewne i dla niego nie jest nic nadzwyczajnego. Prawdopodobnie jesteś jedyną z Waszej trójki, która postrzega ten zwiazek jako tak berdzo nadzwyczajny, heroiczny. Wyluzuj się i zacznij ich traktować na równi ze sobą. Oni mają po prostu inne problemy niz ty.
    • ind-ja Re: Trudny związek 02.02.11, 23:43
      malo jeszcze wiesz
      • zawszekacperek Re: Trudny związek 02.02.11, 23:48
        Brzmi intrygująco. Mogłabyś rozwinąć? (Piszę to bez ironii.)

        Kacperek

        ind-ja napisała:

        > malo jeszcze wiesz
        • ind-ja Re: Trudny związek 02.02.11, 23:57
          przykro mi,nie zamierzam na publicznym ani zadnym innym.Wierz mi,ze zycie jest hmm zawiklane,przynajmniej dla niektorych.Ci silni radza sobie z pewnym dysonansem swietnie.Ci slabi odpadaja w przedbiagach
          • zawszekacperek Re: Trudny związek 03.02.11, 00:17
            Dzięki ind-ja za odpowiedź. Rozumiem Ciebie świetnie. Niemniej życzę Ci optymizmu.
            Kacperek
            • ind-ja Re: Trudny związek 03.02.11, 00:22
              mam go w sobie cale mnostwo ale jeszcze wiecej nie zaszkodzi.Ciesze sie,ze w jakis(tylko tobie znany sposob) moglam pomoc
              • zawszekacperek Re: Trudny związek 03.02.11, 00:41
                I tak trzymaj. Grunt to wiara, że będzie dobrze. Myślę, że bez wiary w siebie , życie byłoby straszne. :)
                Kacperek
                ind-ja napisała:

                > mam go w sobie cale mnostwo ale jeszcze wiecej nie zaszkodzi.Ciesze sie,ze w ja
                > kis(tylko tobie znany sposob) moglam pomoc
      • 83kimi Re: Trudny związek 02.02.11, 23:51
        W moich okolicach mieszka niewidomy chłopak. Bardzo przystojny, fajnie się ubiera. Często go spotykam w metrze, jeździ sam, widziałam go parę razy w barze na kawie, sam chodzi po ulicy, radzi sobie świetnie. I owszem nie widzi, ale poza tym jest normalny. Jeśli dobrze im ze sobą, to dlaczego sądzisz, że to trudny związek?
        • zawszekacperek Re: Trudny związek 03.02.11, 00:33

          Dlaczego trudny? Bo ogranicza partnerów w wielu aspektach życia. Np. nie mogą się udać razem do muzeum, na wernisaż itp. A są to ludzie naprawdę kulturalni. Ona jest zdana jedynie na audiobooki i muzykę. Ale jak sama mówi najbardziej "boli" ją to, że nie potrafi sobie wyobrazić barw, kształtów, ruchu, zagospodarowanej większej przestrzeni. Ciężko też jest jej obcować z ludźmi, bo nieznana jest jej mowa ciała itp. Jej partner i my ich przyjaciele też nie potrafimy często przekazać jej obrazów abstrakcyjnych. Wyobraź sobie nawet tak prozaiczne czynności jak pójście do fryzjera i ufarbowanie włosów, czy też dokonanie damskich zakupów odzieżowych. Ile jej partner (albo moja małżonka)musi się nagimnastykować, żeby ją do tego przekonać. I takich sytuacji jest multum.
          Kacperek

          83kimi napisała:

          > W moich okolicach mieszka niewidomy chłopak. Bardzo przystojny, fajnie się ubie
          > ra. Często go spotykam w metrze, jeździ sam, widziałam go parę razy w barze na
          > kawie, sam chodzi po ulicy, radzi sobie świetnie. I owszem nie widzi, ale poza
          > tym jest normalny. Jeśli dobrze im ze sobą, to dlaczego sądzisz, że to trudny z
          > wiązek?
    • a_nonima Re: Trudny związek 03.02.11, 14:43
      Może dla Ciebie doradzenie koloru włosów u fryzjera albo dobranie sukienki to gimanstykowanie się. Dla mnie byłaby to przyjemność i okazja do porozmawiania z koleżanką.
      Wystraczy zachowywać się naturalnie bez sztucznego nadawania wysokiej rangi zwykłym czynnościom. Z osoba niewidomoą można rozmawiać o muzycje, o książkach, pasjach...
      • piesfafik Re: Trudny związek 03.02.11, 15:07
        Jej trudnosci nie wynikaja z bycia w zwiazku tylko z bycie niepelnosprawna. Wiec z z tego co piszesz mam wrazenie ze uwazasz zwiazek za trudny dla mezczyzny bo zwiazal sie z kobieta co nie zobaczy obrazu z muzeum ani koloru ufarbowanych wlosow. Nic w twoim wywodzie nie sugeruje trudnosci w samym zwiazku, ktory jak rozumiem musi troche trwac skoro ludzie maja 11 letniego syna. Czyli biedny facet mogl miec inne laski a zwiazal sie z niewidoma, po co mu to bylo? Nie jest to specjalnie przyjemne
        • zawszekacperek Re: Trudny związek 03.02.11, 19:49
          Tak. Masz rację. W samym związku nie mają nasi znajomi problemów w obszarze tzw. złych emocji. Ale występują bardzo często problemy, nazwijmy je, natury fizyczno-technicznej. Np. naszej znajomej musi zawsze ktoś towarzyszyć przy wizycie lekarskiej (a to bywa dla niej krępujące, bo jest osobą bardzo wrażliwą) albo np. ostatnio skarży się trochę, że ich syn Dominik zaczyna unikać przytulania, bo zaczyna się czuć już trochę dorosłym. No ogólnie tego typu problemy. Czy wg Ciebie w takim kontekście nie można mówić o trudnym związku?
          Kacperek

          piesfafik napisała:

          > Jej trudnosci nie wynikaja z bycia w zwiazku tylko z bycie niepelnosprawna. Wie
          > c z z tego co piszesz mam wrazenie ze uwazasz zwiazek za trudny dla mezczyzny b
          > o zwiazal sie z kobieta co nie zobaczy obrazu z muzeum ani koloru ufarbowanych
          > wlosow. Nic w twoim wywodzie nie sugeruje trudnosci w samym zwiazku, ktory jak
          > rozumiem musi troche trwac skoro ludzie maja 11 letniego syna. Czyli biedny
          > facet mogl miec inne laski a zwiazal sie z niewidoma, po co mu to bylo? Nie jes
          > t to specjalnie przyjemne
    • kokolina_koko Re: Trudny związek 03.02.11, 15:58
      Po pierwsze to wartałoby się zastanowić jak to jest być niewidomym.
      • zawszekacperek Re: Trudny związek 03.02.11, 19:37
        Wiesz zastanawiałem się wraz z żoną nieraz. Nawet parę razy rozmawialiśmy o tym z naszą przyjaciółką. Wierz mi, nie były to rozmowy łatwe. Człowiek "widzący" nie jest chyba w stanie ogarnąć takiego nieszczęścia, które bardzo ale to bardzo ogranicza czerpanie wielu radości z życia.
        Kacperek
    • ritsuko Re: Trudny związek 03.02.11, 20:01
      A ostatnio czytałam Sacksa:
      tu
      Ludzki mózg się umie dostosować, pewnie jest inaczej, ale czy na pewno gorzej?
      Swoją drogą nie ma co się oszukiwać, związek z osobą nie w pełni sprawną jest wyzwaniem, to jakby świadome wzięcie na siebie pewnego ograniczenia. Niby istota miłości, poświęcenie, ale na pewno niełatwe.
      Myślę, że pytanie nie powinno być "naleźć się/funkcjonować", tylko czy bylibyście w stanie się "zakochać", bo jesli to by poszło to i dalej myślę też :)
      • piesfafik Re: Trudny związek 03.02.11, 22:55
        Z twego co piszesz to jest dobry zwiazek dwojga ludzi z ktorej jedno ma troche problemow jak sam(sama?) piszesz technicznych zwiiazanych z niepelnosprawnoscia i ktorch znajomi uporczywie usiluja doszukac sie dziury w calym. Zastanow sie czy stosunek "przyjacol" do ich zwiazku nie jest przypadkiem najwiekszym problemem tej pary.

    • sol027 Re: Trudny związek 03.02.11, 22:50
      Znam parę (razem od 6 lat) ona niedowidząca, on również, są razem szczęśliwi, aż miło popatrzeć. Znam również ludzi ze znakomitym wzrokiem szczęśliwych razem...chyba nie ma co pisać, wszystko zależy od każdego z nas...jedne kobiety mogą mieć żonatych...inne nie dałyby rady już z rozwodnikami, nie mówiąc o dzieciach z inną kobietą. Przecież tak na prawdę jak miłość w nas uderza to nie wiemy o tej drugiej osobie zbyt wiele...
      • zawszekacperek Re: Trudny związek 03.02.11, 23:03
        Zgadzam się z Tobą. "Wszystko zależy od każdego z nas." Ale, czy każdy z nas zna tak na prawdę siebie? Czy "każdy z nas" jest niezłomny w swej wierze, że nie skrzywdzi drugiej osoby, kiedy w niego (w nim?) "uderza miłość"?
        Kacperek
        • sol027 Re: Trudny związek 04.02.11, 11:00
          Myślę, że nie znamy siebie, nie przewidzimy każdego ruchu, każdego słowa. A co do krzywd...niestety człowiek jest tak paskudnie skonstruowany, że najbardziej krzywdzi najbliższych, więc chyba nie możemy dać sobie stu procentowej gwarancji w żadnym przypadku.

          Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka