hakeldama
15.02.11, 20:56
Kopiuję fragment artykułu, dla ciekawych podaję linka
bognabialecka.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=94:ojciec-obroca-rodziny&catid=13:dla-rodzicow&Itemid=24
"...Jeden z potężnych mitów współczesności głosi, że kobiety i mężczyźni poza fizjologią specjalnie się nie różnią. Pojawiające się u mężczyzn odruchy szarmanckości, próby otoczenia kobiety opieką są często przez kobiety traktowane jako obraźliwy przejaw męskiego szowinizmu i poczucia wyższości. Trudno o bardziej błędną interpretację.
Mężczyźni różnią się psychicznie i fizycznie od kobiet. Inaczej myślą, reagują na odmienne bodźce. Działają w nich instynkty, postawy, siły fizyczne umożliwiające twardą, pełną poświęcenia służbę ludziom, którzy najwięcej znaczą w ich życiu, poczynając od najbliższej rodziny.
Wszystkie specyficzne cechy dorosłego mężczyzny – muskulatura, siła woli, wytrzymałość, tendencja do koncentrowania się na rozwiązaniach a nie uczuciach, popęd do współzawodnictwa, agresywność, asertywność, skłonność do planowania strategicznego, przyjemność z prac fizycznych, konstrukcyjnych, silne poczucie hierarchiczności a także sprawiedliwości – wszystko to razem złożone służy podstawowemu celowi życia – ochronie.
Z natury mężczyzna wyposażony jest w fizyczną i psychiczną siłę umożliwiającą ochronę tych, których kocha. Instynkt by chronić od złego jest rdzeniem męskości i jego mocą.
Świadomość powyższego pomaga w budowaniu prawdziwie szczęśliwego małżeństwa i rodziny. Jak wykazują badania, nawet w nowoczesnych rodzinach, w których panuje całkowite równouprawnienie, oboje rodziców pracuje, a w domu brak podziału na prace "męskie i kobiece", dzieci spostrzegają ojca jako osobę od której zależy dobrobyt rodziny. Gdy ojciec traci pracę – spostrzegane jest to jako zagrożenie bytu rodziny, gdy mama – jako przejściowa trudność.
Ojcowie uczą dzieci korzystania z mózgu w ocenie sytuacji. Uczą logiki, zadawania pytań, chłodnego wyciągania wniosków. Są też atrakcyjnym przykładem dojrzałej i odpowiedzialnej męskości. Dobry ojciec jest wzorcem dla dorastającego chłopca, a jego opiekuńczość i docenianie kobiecości dorastających córek pokazuje pewien ideał dojrzałej, odpowiedzialnej męskości, której będą szukać w przyszłości u kandydata na męża.
James Stetson wspomina o jeszcze jednym, często zapomnianym zadaniu prawdziwego mężczyzny. Ma on chronić swą żonę. Czasem musi mieć odwagę, by bronić ją przed własną matką, która nie pogodziła się z tym, że syn ma już własną rodzinę. Czasem musi chronić żonę przed własnymi dziećmi – przed ich nieuprzejmością, nieposłuszeństwem, agresją wynikającą z niedojrzałości radzenia sobie z emocjami. Czasem kobiety same tłumią instynkt ochrony rodziny w swoich mężach, etykietkując to jako "męski szowinizm". A może jednak warto pozwolić mężowi rozwinąć pełnię potencjału swej męskiej tożsamości?
No i co drogie Panie? Która chciałaby takiego męskiego lwa?