triismegistos
06.03.11, 16:34
Niedawno w ramach szwędania się po portalach randkowych poznałam ciekawego kolesia. Do spotkania nie doszło, bo nie przebywa w Polsce, natomiast trochę pogadaliśmy wirtualnie. Dzisiaj zaczął mi wmawiac, ze w głębi serca marzę o tym, by być "kobietą swego faceta", że pragnę stabilizacji i inne bzdury. których nawet nie chce przytaczać. Generalnie wszystko w tonie "ja wiem leiej dziewczynko" Nie chciał mi uwierzyć, ze jest jak jest, bo przecież kobiety nie są "takie". A jak się wkurzyłam zaczął bredzić coś na temat tego, ze złość mi na urodę szkodzi, i żebym się nie fochała. Wrr, palant.