22.03.11, 11:00
gniew, zażenowanie. Szkoda, że większość pań i panów w rządzie przepycha się słownie albo komentuje nic nie znaczące debaty telewizyjne, a wiele, bardzo wiele ważnych tematów strąca palcem z drogiej marynarki jak niechciany paproch.
W tym kraju nigdy nie będzie dobrze. Szkoda.

"W szpitalnej kuchni codziennie spotykałam się z matkami chorych dzieci z sąsiedniego Oddziału Patologii. Przysłuchiwałam się ich rozmowom – wiele z nich narzekało na złą opiekę pielęgniarską, na sposób podejścia personelu do dzieci, na warunki zakwaterowania matek karmiących, ale żadna nie miała odwagi mówić o tym głośno. Większość tych kobiet dyżurowała przy swoich dzieciach 24 godziny na dobę, dlatego też zmuszone były nocować na terenie szpitala. Na widok tych matek łzy napływały mi do oczu – wszystkie szare, zmęczone, byle jak ubrane, każda z nich przeżywająca w milczeniu dramat choroby własnego dziecka. Wiele z nich powłóczyło nogami ze zmęczenia, bo w nocy, tak samo jak w dzień, musiały zajmować się dziećmi. O spaniu nie było mowy zwłaszcza, że pielęgniarki bez skrupułów wzywały w nocy matki do karmienia, przewijania i uspokajania dzieci. Dodatkowo ich zmęczenie potęgowały warunki socjalne, w jakich przyszło im mieszkać. Wszystkie mamy spały na podłodze w szpitalnej kuchni, na rozłożonych materacach, krzesłach, kocach. Jednej nocy na podłodze tego małego pomieszczenia spało obok siebie aż czternaście kobiet, mając do dyspozycji tylko jedną łazienkę. Takie oto warunki zakwaterowania zapewnia Narodowy Fundusz Zdrowia matkom karmiącym w najlepszym dziecięcym szpitalu specjalistycznym…"

źródło: www.kochamylaure.pl/page/3/
Obserwuj wątek
    • raohszana Re: Czuję 22.03.11, 11:08
      Czuję... bezradność. Nie jestem ekonomistą, planerem zagospodarowania, finansistą - nie wiem, jak państwo miałoby pomóc tym ludziom. Jak można pomóc wszystkim. Bladego pojęcia nie mam.
      • ursyda Re: Czuję 22.03.11, 11:17
        Bezradność i taką złość to się czuje jak się tam jest. Jak moja mała zachorowała na zapalenie płuc a miała 2 miesiące to przekoczowałam na karimacie dwa tygodnie dzień i noc koło jej łóżeczka. Nie wyobrażałam sobie zostawić jej tam na noc samej bo widziałam jak to jest jak inne dzieci zostawały same. Dzieciak spazmów dostawał zanim ktoś w nocy przyszedł, więc tak naprawdę mialam trójkę dzieci. Efekt był taki, że przyzwyczaiły się do tego, ze jestem i już wcale nie przychodziły tylko czekały az po nie pójdę. A prawem serii jak jedno długo płakało t o za chwilę budziły się inne i tworzyły orkiestrę. A że pobyt przypadł akurat na święta i sylwestra, w dodatku 2000/2001 to było jeszcze ciekawiej. Wredne i opryskliwe pielęgniarki to tylko czubek góry lodowej większego problemu.
        • raohszana Re: Czuję 22.03.11, 11:43
          Nie bywam to nie czuję. Nie wczuję się w sytuację i wcale nie chcę się wczuwać.
          Faktem jednak jest, że szpital to miejsce szczególne i niekoniecznie przystosowane do pobytu matki z dzieckiem. Kiedy je budowano to rodzice zapewne mieli wyznaczone godziny odwiedzin i tyle. Żeby to zmienić to trzeba by zmienić mentalność ludzką. I system dystrybucji finansów.
      • izabellaz1 Re: Czuję 22.03.11, 11:19
        Nie chodzi o zadowolenie wszystkich bo to awykonalne. Chodzi o niezamydlanie oczu błahostkami, kampaniami wyborczymi, kiełbasami wyborczymi i debatami telewizyjnymi.
        • raohszana Re: Czuję 22.03.11, 11:39
          Myślę, że oni mają w nosie to, jak i kiełbasę wyborczą. Liczy się ich zysk.
      • masher Re: Czuję 22.03.11, 11:36
        prosto- placic tylko za faktyczne wykonane uslugi i to nie z kasy panstwa a z reki do reki. bo jak masz kase to cie po tylku wycaluja aby ja wyciagnac, a tak... czy sie stoi czy sie lezy... kasa zawsze splywa i jeszcze mozna wiecej wywrzeszczec jak sie warszawe odwiedzi. tylko ze ci ktorzy sie lecza juz za wycieczke do warszawy bonusu nie zgarniaja
        • raohszana Re: Czuję 22.03.11, 11:40
          Nie da się ukryć, że masz sporo racji. Pieniądze z ręki do ręki, a nie ma mitycznych funduszach czy innych kasach chorych, działają.
    • stephanie.plum Re: Czuję 22.03.11, 11:18
      dlaczego feministki nie upomną się o prawa tych kobiet?

      czy skoro nie zechciały poddać się aborcji, tylko urodziły, a teraz w dodatku jeszcze karmią, feministyczne organizacje nie są już zainteresowane działąniem na rzecz oporawy ich losu?

      cynizm przeze mnie przemawia, wiem.
      ale jeszcze nie widziałam feministki, która by się zajęła konkretnym działaniem tego typu na rzecz kobiet.
      • alpepe Re: Czuję 22.03.11, 11:22
        śmieszne jest, co piszesz. Akurat szpitalna rzeczywistość to inna inszość. Mój ojciec połamał ręce przy upadku z drabiny, obandażowany, ręce usztywnione, a tu mu z kuchni przyniesiono zupę... Jak miał jeść? To tylko i wyłącznie sztuka empatii i procedur w szpitalach, z niczym innym to się nie wiąże.
        • stephanie.plum Re: Czuję 22.03.11, 11:31
          no może i śmieszne, owszem.

          ale feministki "bronią praw kobiet", nicht wahr?
          ojcowie z połamanymi rękami nie mają tyle szczęścia, co kobiety - nikt nie paraduje co roku, dopominając się o ich prawa.
          • masher Re: Czuję 22.03.11, 11:39
            oj bo cie wycaluje i wysciskam :D niestety masz racje, tam gdzie owe feministki sie powinny za cos zabrac to ich nie ma. ale wola parytety uposledzajace je same i jeszcze na dodatek facetow w ich prawach- bo im nic nie gwarantuje ilus procent... taka to bzurna rzeczywistosc ludzie sobie sami tworza
        • six_a Re: Czuję 22.03.11, 12:52
          skączył sie post? bo ja niezoriętowana jezdem;)
        • vandikia Re: Czuję 22.03.11, 13:42
          no ale dostał zupę ;)
          teraz jak byłam, to zdziwiło mnie, że nie ma prócz łóżek i wody absolutnie nic, papier toaletowy, mydło, sztućce - wszystko musisz mieć, a bywają osoby którym nie ma kto przywieźć i dobrze, że działa jeszcze jakakolwiek solidarność pomiędzy pacjentami i pomoc wzajemna (bo niektore nie mogą wcale wstawac z lozka, nawet do lazienki, a co dopiero do kiosku na dol)
          jak bylam juz na 2 dzien po operacji i calym dniu o kroplach wody, to zalecono kleik i suchary, ale kuchnia zapomniala zamowic, gdyby nie maz, to siedzialabym 2 dzien o wodzie - w momencie gdy powinnam szybko nabierac sił

          a kwiatków tego typu jest więcej i pewnie kazdy kto dluzszą chwilę byl w szpitalu, wie z jakimi absurdami mozna sie tam spotkać
      • irutxeta Re: Czuję 22.03.11, 11:25
        przecież tu nie chodzi o feministki (które zresztą są za aborcja)

        chodzi o zapewnienie godnych warunków pobytu matkom karmiącym (lub nie)
        i będących dzień i noc przy swoich chorych dzieciach w szpitalu,

        dzieciach którymi nie zajmie się żadna pielęgniarka

        tylko wściekłość i bezradność:(
      • asystentka_prezesa_zarzadu Re: Czuję 22.03.11, 13:36
        stephanie.plum napisała:

        > dlaczego feministki nie upomną się o prawa tych kobiet?
        >
        > czy skoro nie zechciały poddać się aborcji, tylko urodziły, a teraz w dodatku j
        > eszcze karmią, feministyczne organizacje nie są już zainteresowane działąniem n
        > a rzecz oporawy ich losu?
        >
        > cynizm przeze mnie przemawia, wiem.
        > ale jeszcze nie widziałam feministki, która by się zajęła konkretnym działaniem
        > tego typu na rzecz kobiet.


        Abstrahując od bardzo ważnego faktu, że to nie feministki są przy władzy to ja bym powiedziała, że walczą pośrednio i o takie rzeczy. Zastanawiałaś się dlaczego to głownie matki siedzą przy tych łóżkach? No pewnie dlatego, że ojcowie zarabiają więcej a także dlatego, że wciąz się uważa, że to kobieta powinna zajmować się dzieckiem i tym samym to one śpią na tych podłogach i nie mają wsparcia.
        A rząd jak chce to sobie umie poradzić i wyegzekwować od społeczeństwa rózne rzeczy. Jakby taka pielęgniarka została zwolniona po jednej godzinie odstawiania takich akcji to by się następna nauczyła i wiedziała jak ma wykonywać swoją pracę. Tylko, że rządzącym się nie chce bo oni mają kasę na opiekę prywatną i swoje szpitale.
        • stephanie.plum Re: Czuję 22.03.11, 18:54
          ale ja nie napisałam, że feministki są przy władzy.
          napisałam tylko, że mogłyby powalczyć właśnie o prawo kobiety do tego, by miała czas dla swojego (chorego) dziecka i mogła się nim zajmować w godnych warunkach.

          zdaje się, że o inne rzeczy feministki walczą, mimo, że nie są u władzy.

          w poście założycielskim chodziło o matki karmiące.
          nie wierzę aż tak głęboko w możliwości feministek, by uważać, że walcząc o równouprawnienie płci wywalczą też to, by piersią zaczęli karmić ojcowie.

          a więc nie - dla kobiet, które zdecydowały się urodzić dziecko, lub, o zgrozo, kilkoro, i w dodatku nie chcą dziecka zbyt wcześnie pozbawić kontaktu z matką, w tym wypadku feministki chyba niewiele robią.

          może się mylę - chętnie odszczekam, jak mi się poda konkretne przykłady pomocy niesionej przez organizacje feministyczne w takich konkretnych, życiowych sytuacjach...
    • masher Re: Czuję 22.03.11, 11:32
      ale czego sie spodziewasz, jak tych ktorzy dla kasy mordowali w karetkach nawet porzadnie nie osadzili... jaki przyklad z tego idzie? ze moga doslownie wszystko, za nic nie odpowiadaja i tylko kase moga kosic. niestety nie jest to jedyna dziedzina ktora kuleje i nie od wczoraj tak to wyglada. to trzeba by porzadnie przejechac sie po ludziach, po calym kraju od a od z i zaorac, bo inaczej zawsze ktos bedzie zwyczajnie kradl i gowno robil.
      • izabellaz1 Re: Czuję 22.03.11, 11:38
        Najgorsze, że zaorać to najpierw powinno się od "góry", żeby poszło potem "niżej" i było co siać.
        Tak trafiłam na tego bloga i czytałam od początku wpisy i to rusza. Na co dzień nie myślę tak o tym, bo nie mam takich problemów. Ale wiem, że Ci ludzie pukają do różnych drzwi na tzw. górze. Nie dalej jak miesiąc temu oglądałam reportaż w tivi o rodzicach, który domagają się ludzkich warunków do nocowania wraz z małym dzieckiem w szpitalu. A "góra" ma to...
        • masher Re: Czuję 22.03.11, 11:56
          jak orzesz to sie nie cyrtolisz, bierzesz babe do pluga i jedziecie rowno az bedzie zaorane ;) jak kazdy by sie zastanawial jak zaorac to by nigdy nie zaorano, i tak to niestety wyglada bo kazdy sie tylko patrzy a robic nie ma komu
        • ckm1 Re: Czuję 22.03.11, 11:56
          "Górze" to na rękę nawet jak jest taki bajzel bo zawsze przed wyborami można wygenerować emocje u wyborców a nie jakiś tam racjonalizm.
    • mallwia Re: Czuję 22.03.11, 12:22
      Panów z debaty nie interesują takie przyziemne sprawy.Przecież nie będą wywlekać brudów.To mogło by zniszczyć wizerunek.Tylko tak się zastanawiam do kogo skierowane są tego typu programy?Przecież każdy obywatel tego pięknego kraju wie gdzie żyje,jaka jest rzeczywistość.Ludzie żyją na pograniczu ubóstwa,licząc każdy grosz.Emeryci wegetujący,masa bezrobotnych...Codzienny stres,frustracja,więc dlaczego te pielęgniarki mają być zadowolone?
      Ja czuję,że ten kraj to gó...any jest wiesz?

      www.youtube.com/watch?v=5YOqwVcxswU
    • vandikia Re: Czuję 22.03.11, 13:43
      przeczytałam niedawno całego bloga, wiele smutnych rzeczy jest tam opisanych
      • izabellaz1 Re: Czuję 22.03.11, 15:35
        Już co nieco przeczytałam. Resztę w domu, bo nie mam czasu teraz.
    • pompeja Re: Czuję 22.03.11, 13:52
      Ze swoim synem byłam dwukrotnie w szpitalu. Za pierwszym razem dostałam łóżko składane (to chyba kanadyjka czy coś takiego) i nawet posiłek, młody wciągał wtedy kaszę. Wprawdzie przyjęcie na oddział dławiącego się rocznego dzieciaka trwało 2h, to opieka była super. Drugim razem spędziłam więcej czasu w szpitalu. Spałam z nim na szerokim (jak na szpitalne) łóżku, miałam do dyspozycji super łazienkę, kuchnię i bawialnię z telewizorem i dvd. Jednak pilnując dziecka znajomej w innej placówce byłam w szoku. W jednej klitce, bo nie można tego nazwać salą, zamknięto czworo dzieci z różnymi chorobami (rozumiem przepełnienie), opiekun (w tym wypadku ja, innym razem matka, ojciec, ciocia) spał na małym krzesełku, bo nie wolno było przynieść nic do spania. Żadnej bawialni, przestrzeni, no nic.. Zgroza! Właśnie dlatego ją zmieniałam, bo ja miałam super warunki, ona tragiczne. Tak samo opieka - u mnie milusio, u niej.. szkoda nawet opisywać. Podsumowując - są szpitale i Szpitale, są ludzie i Ludzie.
      • izabellaz1 Re: Czuję 22.03.11, 15:36
        To państwowy szpital był?
        • pompeja Re: Czuję 22.03.11, 17:42
          Tak. Pierwszy oddział to chirurgia dziecięca w Legnicy, drugi pediatria w Głogowie. Ten znajomej to pediatria w Lubinie. Byłam też na porodówce i ginekologii w Lubinie - też masakra ;/ Widać, że pieniędzy brakuje. Głogowska porodówka i ginekologia wcale nie lepsza. Ja sama rodziłam prywatnie, więc warunki luks i wcale jakoś wielce dużo nie płaciłam. Dla porównania - spędziłam tam 4 doby za każdym razem, znajoma leżała z tym samym ponad 14 dni i z pewnością więcej wydali pieniędzy niż ja prywatnie, bo przecież dojechać musiał chłop, dowieźć też jedzenie, środki czystości, itepe, zaś ja miałam wsjo na miejscu od personelu. Efekt taki, że ją męczyli, ja wspominam na maksa pozytywnie. No ale to inna sprawa, gdy dziecko jest długotrwale chore, mało kogo stać na prv oddział w takim przypadku :/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka