iamhier Re: Nowobogaccy :/ 29.03.11, 18:32 To nie jest istotne co oni tam sobie sądzą, czy co by tam chciel,i tylko ile Ci płacą.A znając niską klasa srednią w Polsce ,(ta tutaj opisywana),lub co najwyżej średnią, to zapewne niewiele. No,cóż każdy musi znać swoje miejsce w szeregu. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: Nowobogaccy :/ 29.03.11, 18:40 po prostu ustalaj stawkę od ktorej pracujesz. Ja nie chodze na rozmowy, gdzie stawka mi nie odpowiada Odpowiedz Link Zgłoś
fo.xy Re: Nowobogaccy :/ 29.03.11, 18:37 >nie potrafię zrozumieć ludzkiego charakteru który powinien być wpojo > ny a nie być wyznacznikiem statusu majątkowego. Jest dokladnie tak, jak napisalas. Z pokolenia na pokolenie, niektorzy maja wpajane od dziecinstwa, ze sa lepsi, ze zasluguja na cos lepszego, ze "stworzono ich do lepszych celow". Wyrastaja i taki poglad na swiat przekazuja swoim dzieciom - kolko sie zamyka. Kiedy wyjechalam na studia do Niemiec spotkalam sie z czyms podobnym, ale jestem stosunkowo oporna, na wpajanie takich bzdur i mialam juz swoj uksztaltowany calkiem fajny charakterek ;) Praktycznie na kazdych zajeciach powtarzano nam, ze jestesmy wyjatkowi, przygotowywani tylko i wylacznie do pracy na wyzszym szczeblu, bycia prezesami, managerami, CEO i co tylko tam na samej gorze mozna sobie wymyslic. Nie moglam tego zniesc (wole raczej prace w grupie niz rozkazywanie innym), ale wielu osobom to odpowiadalo - szukajac pracy oczywiscie nie zhanbia sie byle czym, bo przeciez oni sa z tej lepszej gliny... :/ Jesli ktos mial tak w domu, od dziecinstwa, to nie ma sie, co dziwic. Jest jeszcze drugi typ ludzi - ktorym woda sodowa do glowy uderzyla... tak bardzo pragneli dojsc do czegos (tylko i wylacznie pod wzgledem materialnym), ze kiedy sie to udalo, chca mozliwie skutecznie odciac sie od wszystkiego, co przypomina im dawne czasy i ostatecznie tez takie nie do zycia "koszmarki" zamieszkuja osiedla ;) Pewnie gdyby sie zastanowic, to mozna by znalezc jeszcze jakies przyklady :) Odpowiedz Link Zgłoś
milkofamnesia Nowobogacka sum! 29.03.11, 18:45 Jestem "nowobogacka". Na pewno. W mojej rodzinie nie nosi się smokingów od trzech pokoleń, nawet od dwóch nie. Nie mieszkam w nowym bloku tylko w domu, nie wiem czy to dla nowobogackości lepiej czy gorzej. Od kilku lat mam własną firmę, założoną za własne niewielkie oszczędności, która teraz nieźle prosperuje i daje spokojnie żyć na miłym poziomie mnie i mojej nowobogackiej rodzinie. Wstyd się przyznać, bo to takie nowobogackie, że posiada się firmę i o zgrozo zarabia pieniądze! To chyba wszystkie kryteria nowobogackości mam zaliczone? I wiecie co? Ja mam w nosie, czy potencjalna opiekunka dobrze się czuje podczas rozmowy i czy przeszkadza jej wnętrze domu czy nie. To osoba, z którą miałabym zostawić małe dzieci, dla mnie cenniejsze niż wszystkie firmy świata. Musi mnie przekonać, że mogę jej zaufać. A mnie stać na to, żeby móc wybrać osobę, która wydaje mi się najwłaściwsza pod tym względem, nie muszę się cieszyć, że ktoś w ogóle raczył przyjść pogadać (zapomniałam dodać, że jak na nowobogacką przystało jestem arogancka i mam wymagania z kosmosu). Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularna ja również! 29.03.11, 19:42 co do mojej nowobogackości - mieszkam w sporym domu urządzonym gustownie i nie w Ikea, pracuję w korporejcie i zarabiam kilka średnich krajowych. dzieci - dwie córki lat 7 i 5, mamy gosposię, która jest jednocześnie opiekunką dzieci (przywóz ze szkoły, zajęcia dodatkowe, czasem kino czy teatr - ma do tego samochód, wcześniej obiady, zakupy, sprzątanie. na zarobki nie narzeka, na traktowanie też nie, samochód do prywatnego użytku. ale zanim ją znalazłam zmieniła 6 (słownie: sześć) pań, które aspirowały do zaszczytnej roli najważniejszej osoby w naszym domu - nie nadawały się mimo że miały wysokie mniemanie o swoich kwalifikacjach i bardzo się ceniły, to po prostu nie były te osoby. za każdą zmianą przesłuchiwałam 5-10 chętnych pań i zazwyczaj byłam załamana poziomem odpowiedzi i ogólną inteligencją osoby, której mam powierzyć swój dom i swoje dzieci. mało mnie interesuje co sobie o mnie myslały i czy czuły się urażone przesłuchaniem, to one szukają pracy i one mają mnie przekonać do siebie a nie odwrotnie. a w Polsce jest mało kompetentnych osób do wykonywania tej jakże ważnej pracy a mnóstwo osób, którym się wydaje że to łatwa praca, do której nie trzeba kwalifikacji. a to błąd - faktycznie profesjonalne opiekunki i gospodynie mogą przebierać w ofertach i sporo zarabiają, ale tylko takie które wiedzą na czym to polega i czego oczekują tacy pracodawcy jak ja. Odpowiedz Link Zgłoś
kayka Re: ja również! 29.03.11, 23:06 > co do mojej nowobogackości - mieszkam w sporym domu urządzonym gustownie i nie > w Ikea, pracuję w korporejcie i zarabiam kilka średnich krajowych. dzieci - dwi > e córki lat 7 i 5, mamy gosposię, - bla bla bla --------------------------------------- Czy nadal tu piszący mają wątpliwości co do trafności spostrzeżeń autorki wątku? Że niektórzy "wyżej srają niż dupę mają"? Nie wiem jakim trzeba być prostakiem, żeby na forum chwalić się domami, gosposiami i zarobkami. Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad Re: ja również! 29.03.11, 23:15 wybacz, ale to tylko opis stanu faktycznego i przytoczenie tych atrybutów "nowobogackości" które wskazała autorka wątku, zauważ że nikt nie mówi tutaj o stanie konta, wakacjach na Bali czy marce samochodu, którym jeździ - wszyscy się po prostu przymierzają czy określenie nowobogacki w kontekście ich domu, zarobków i stylu życia odnosi się do nich :) a twoja histeryczna reakcja na to, że ktoś posiada dom, dobrą pracę czy gosposię świadczy o podobnym nastawieniu jak u autorki postu założycielskiego - z definicji nie lubisz ludzi, którym się powodzi, obojętne co mówią, robią i piszą, bo i tak zawsze będą u ciebie skreśleni, bo przecież zamiast przyznawać się do zamożności mogliby powiedzieć, że żyją z MOPSa i robią zakupy w Biedronce aby nie psuć ci swoim istnieniem samopoczucia ... Odpowiedz Link Zgłoś
kayka Re: ja również! 29.03.11, 23:32 Nie, kochana, nic nie mam do ludzi którym się powodzi i mają klasę. Takich podziwiam szczerze. Organicznie za to nie cierpię takiej właśnie jak tu zaprezentowano, bucowatości. I takiego korporacyjnego ścisku pośladów. To że koleżanka jest nowobogacka, jest oczywiste i nie trzeba szukać potwierdzenia. Nikt ze "starymi pieniędzmi" nie chwali się, nawet na anonimowym forum, stanem posiadania. Po prostu. Zaś tu nie dość że mamy licytowanie się na gosposie, to jeszcze wyraźne zaznaczenie że nic nie obchodzi jej co kandydatki pomyślały o niej, bo to one się mają starać o jej uznanie itp. I po czymś takim mam myśleć, że nowobogaccy (a przynajmniej ten jeden przypadek) z szacunkiem traktują swoje gosposie, panie do sprzątania czy nianie? Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: ja również! 29.03.11, 23:18 właściwie brakuje mi jeszcze tylko informacji o adresie Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais "gustownie i nie w Ikea" 30.03.11, 23:04 to bardzo miłe wobec osób, które stać tylko na Ikeę, nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: ja również! 30.03.11, 10:00 pppopularna mam dla Ciebie pewna historyjke: Kiedy mieszkalem w USA dwa domy dalej mieszkala pani dr.z synem. Byla a raczej jest to osoba bardzo dobrze sytuowana,posiadajaca gosposie,piekna posiadlosc z ogrodem ktorego doglada odpowiednio dobrany specjalista.Ma ta pani dr. syna teraz juz doroslego,ale kiedy byl w highschool w wakacje dorabial sobie rozwozeniem gazet. Wstawal o 4 rano by moc porozwozic gazety przed 6. Raz zachorowal i musial lezec w lozku, pare dni. Wiec ta pani dr. zastepowala syna. Wstawal o 4 rano wsiadala na rower i dostarczala gazety pod wlasciwy adres.A przeciez mogla polecic to gosposi. Mam pytanie czy Ty bys zastapila syna(jesli bylaby taka sytuacja) czy byloby to dla Ciebie ponizajace jak dla wiekszosci nowobogackich? Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularna Re: ja również! 30.03.11, 17:19 może się zdziwisz, ale ja pracuję społecznie na rzecz organizacji broniącej praw kobiet, korona mi z głowy nie spada, piszę pozwy za potłuczone żony i grosza za to nie biorę, chcę pomóc. tylko jak się to ma do moich wymagań jako pracodawcy dla gosposi? ona ma swój zakres obowiązków, nie zlecam jej dodatkowych wedle swego widzimisie, bo nie mogłaby dobrze wywiązać się z tych umówionych. i jeszcze jedno, co wam chyba umknęło - MOJA GOSPOSIA JEST ZADOWOLONA Z PRACY U MNIE, miała propozycję przejscia do innej rodziny i nie skorzystała, więc o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: ja również! 31.03.11, 08:14 pppopularna a co Twoja praca spoleczna i zaangazowanie charytatywne ma do zadanego przeze mnie pytania.?,Zreszta pytanie jest skierowane nie bezposrednio do Ciebie tylko. I moge Cie zapewnic ,ze 99,9%nowobogackich nie skalaloby sie zastepstwem przy rozwozeniu gazetek,no bo to by byla ujma.,wprawdzie pozostal ten 0,1%,no ale jedna jaskolka wiosny nie czyni Odpowiedz Link Zgłoś
kyyriad Re: ja również! 31.03.11, 17:26 ja myślę, że "starobogaccy" nie skalaliby się tym bardziej, a podany przez ciebie przykład może nijak się mieć do statusu materialnego, ja raczej sądzę, że to metoda wychowawcza matki w stosunku do syna, pokazanie mu poczucia obowiązku, odpowiedzialności za przyjęte zadanie i takie tam ... skoro nastolatek z zamożnej rodziny trudni się rozwożeniem gazet czy pizzy to jest dobrze wychowanym w poczuciu szacunku do pracy człowiekiem i jego rodzice zapewne też, nieważne jakiej daty jest ich bogactwo. masę biednych ludzi też nie rozwoziłoby ulotek za dziecko, bo jest po prostu leniwych. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: ja również! 31.03.11, 19:10 nie skalaliby sie w Polsce, na Zachodzie jest to czesto spotykane,ze dzieci bogatych rodzicow dorabiaja sobie na wakacjach. No ale do tego trzeba zmkienic mentalnosc,ale predzej swinia bedzie fruwala niz mentalnosc {olaka sie zmieni Odpowiedz Link Zgłoś
santoallora Re: Nowobogacka sum! 30.03.11, 07:10 > I wiecie co? Ja mam w nosie, czy potencjalna opiekunka dobrze się czuje podcza > s rozmowy i czy przeszkadza jej wnętrze domu czy nie. To osoba, z którą miałaby > m zostawić małe dzieci, dla mnie cenniejsze niż wszystkie firmy świata. Popełniasz kardynalny błąd niedouków: Nie rozumiesz, że Twoja postawa wobec niej także kształtuje jej postawę wobec Ciebie. Ty traktujesz jej postawę jako daną, a tak nie musi być. To może być coś co możesz uzyskać, niekoniecznie tylko za pieniądze. What goes around, comes around! Odpowiedz Link Zgłoś
jacek226315 Re: Nowobogacka sum! 30.03.11, 10:06 santoallora napisał: > > I wiecie co? Ja mam w nosie, czy potencjalna opiekunka dobrze się czuje p > odcza > > s rozmowy i czy przeszkadza jej wnętrze domu czy nie. To osoba, z którą m > iałaby > > m zostawić małe dzieci, dla mnie cenniejsze niż wszystkie firmy świata. > > Popełniasz kardynalny błąd niedouków: Nie rozumiesz, że Twoja postawa wobec nie > j > także kształtuje jej postawę wobec Ciebie. Ty traktujesz jej postawę jako daną, > a tak nie musi być. To może być coś co możesz uzyskać, niekoniecznie tylko za p > ieniądze. > What goes around, comes around! Thats right what goes around ,comes around Odpowiedz Link Zgłoś
milkofamnesia Re: Nowobogacka sum! 30.03.11, 22:56 "what goes around ,comes around" Jasne, tyle że to działa w obydwie strony. Prawda? Ja akurat nie potrzebuję już niani do dzieci, a ta osoba, która się nimi opiekowała stała się bez mała członkiem rodziny-do dziś jesteśmy w wielkiej przyjaźni. A pannicom, które zamiast dziećmi interesują się wystrojem wnętrz, i stać je na (moim nowobogackim zdaniem) wulgarne teksty typu "wyżej s..a itp" nie kupuję, uprzejmie im dziękuję i powodzenia życzę. W myśl zasady "nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe", której bardzo staram się przestrzegać, nie uczynię takiej pannicy przesłuchania zamiast rozmowy, ale pewnie bym nie oddzwoniła i skreśliła na amen. Sorry. Zapewne jestem nieukiem. Jak powszechnie wiadomo-trzeba osiągnąć szczyt tępoty i nieuctwa (w końcu wszystkie polskie uczelnie, nawet te na które kiedyś trzeba było zdawać mordercze egzaminy wstępne są do bani), żeby człowiekowi dobrze się wiodło.To widać słychać i czuć (wiadomo tępa, niedouczona czegoś tam-chyba głównie okrągłych testów w stylu niejakiego Coelho, czy jak mu tam- nowobogacka arogantka). Odpowiedz Link Zgłoś
milosnikslk Re: Nowobogaccy :/ 29.03.11, 22:09 Mieszkanie w bloku zawsze pozostanie mieszkaniem w bloku, nawet gdy ma 160 m2 i jest w centrum. Generalnie ludzie u których widać "bogactwo" są biedni. Samochody - w kredycie albo w leasingu, dom czy mieszkanie w kredycie i tak ze wszystkim. Jak się coś stanie, raty nie zapłacą, to banki wszystko zabierają. To są ludzie z chorobliwie niską samooceną, którzy muszą podnosić swoją wartość obnosząc się ze stanem posiadania. Odpowiedz Link Zgłoś
qardonia kto płaci ten wymaga 29.03.11, 22:16 najwyraźniej twoje kwalifikacje nie są najlepsze i nie dorastają do poziomu ludzi z trochę wyższej półki, którzy zapewne też więcej niani za jej pracę zapłacą. i jak wiele osób, które odpadły na rozmowach kwalifikacyjnych nie szukasz winy w sobie, tylko oczerniasz pracodawcę, który wybrał kogoś lepszego - typowe. a dwoje dywagacje nad charakterem i statusem materialnym - całkowicie chybione. znakomita wiekszość ludzi jest ukształtowana przez warunki, w których żyją i w myśl tej zasady biedni są mili, bo muszą liczyć na pomoc otoczenia i jest to jedyny dostępny im sposób zaskarbienia sobie przychylności otoczenia, bogaci mogą i czesto są niemili, bo nie muszą o swoje otoczenie zabiegać ani liczyć na jego pomoc, otoczenie się do nich garnie licząc na profity a oni mogą sobie czyjąś pomoc kupić. i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
my-bona Re: Nowobogaccy :/ 29.03.11, 23:36 Nie przejmuj sie!Omijaj.Rosjanie o takiej grupie ludzi/bo nie klasie/ mówią,że wszystko mają i robią w" stylu TutAnchamona".Proszę nie mylić z władcą ,byłym już ,Egiptu :) Odpowiedz Link Zgłoś
mozambique Re: Nowobogaccy :/ 31.03.11, 15:59 no wiec o jakiego innego Tutanchamona chodzi ? Odpowiedz Link Zgłoś
kalka.kalka Re: Nowobogaccy :/ 29.03.11, 23:54 A może przyczyną tego że cie nie zatrudniają ,, nowobogaccy " jest to że jesteś poprostu za ładna i żonka jest zazdrosna? Różnie może być. Odpowiedz Link Zgłoś
mniklasp Re: Nowobogaccy :/ 30.03.11, 05:44 tez uwazam ze niania do dzieci to bardzo odpowiedzialna robota i przy tym ciezka. Uwazam im wiecej dyplomow ma kandydatka i tzw jezkow obcych tym wieksze aspiracje i mniejsza sklonnosc do ciezkiej pracy. Z drugiej strony nie tylko dyplom pedagogiki stanowi o kwalifikacjach ale wlasnie te cechy ktore stwarzaja ciepla serdeczna osobe zujmujacym podejsciem do dziecka przy czym stanowcza i decyzyjna. Osoba taka moze popasc w konflikt ale madrzy ludzie dostrzega jej waloryjedne motto ciezkiej pracy znam nastepujace : jezeli czyscisz muszle klozetowa to szczegolnie musisz zadbac o deske bo nigdy nie wiesz kto na niej usiadzie. Odpowiedz Link Zgłoś
santoallora Re: Nowobogaccy :/ 30.03.11, 06:42 Dlatego Cię nie przyjmują, gdyż nie o to im chodzi. Oni szukają okazji do uczenia ludzi posłuszeństwa dla siebie i do wprawiania się w "postępowaniu po pańsku" (czego wcześniej nikt ich nie uczył), a także do umacniania swojej pewności siebie. Dlatego marnują ludzki czas i energię by mieć bezpłatny poligon. Już się wycwanili jak wyrwać jakąś korzyść "za darmochę", a dokładniej cudzym kosztem leczyć swoje kompleksy. To taka psychoterapia za pomocą szukających pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: Nowobogaccy :/ 30.03.11, 10:47 A jakiez to kompleksy maja ci, ktorym sie dobrze powodzi i ktorzy potrafia ten stan utrzymac? Odpowiedz Link Zgłoś
nonameuno wnioski z lektury forum 30.03.11, 07:42 - w Polsce jest dziwne, że egzaminuje się kandydatki na nianie z prostych, elementarnych spraw i właśnie to świadczy o nowobogackości i wymaganiach z kosmosu, bo przecież pracodawca powinien płacić i nic nie wymagać, o nic nie pytać i dbać przede wszystkim o dobre samopoczucie kandydatki, inaczej zostanie opisany na forach jako buc, prostak i cham, który pyta rzekomą nianie czy widziała kiedyś na oczy dziecko :) - w Polsce każdy, kto przyzna że zarabia więcej niż płaca minimalna i ma cokolwiek ponadstandardowe (dom, samochód, gosposię czy nianie do dziecka) jest od razu zrugany jako nowobogacki, który się chwali pieniędzmi, a więc jest głupi, bez klasy, bez honoru, charakteru i w ogóle żyć nie powinien, bo swoim istnieniem drażni ludzi, - odrzuceni pracownicy zawsze i wszędzie są rozgoryczeni tym, że są odrzuceni, dlatego muszą koniecznie zdeprecjonować niedoszłego pracodawcę aby poprawić sobie samopoczucie, jest to jasne i oczywiste, tylko że nie zmienia sytuacji, w której jak ktoś może płacić niani 2000 zł na rękę, to może wybierać, przebierać, testować, kręcić nosem a kandydatek będzie miał dziesiątki i wybierze sobie kogoś ekstra, z językiem albo po adekwatnych studiach, bo pewnie i takie się trafią. a wy możecie sobie co najwyżej pojęczeć na forach i na zasiłku dla bezrobotnych, że nowobogaccy, że snobi, że głupi itp., ale jak się zdarzy u podobnych ludzi kolejna rekrutacja, to polecicie z językiem na brodzie aplikować :) Odpowiedz Link Zgłoś
jael53 Re: wnioski z lektury forum 30.03.11, 08:22 Zauważ jednak, że to ten, który oferuje pracę, jest opisywany jako "pełen pogardy dla innych" - bo ma czelność stawiania wymagań. Od razu przypisuje mu się co najmniej, że "we łbie mu się przewróciło". Potencjalni pracobiorcy (w tym wypadku kandydatki na opiekunki) nie widzą zaś nic niestosownego w w swoim wygrymaszaniu ani w niechęci do wyjścia poza najniższe oczekiwania ("pani posiedzi z dzieckiem"). Odpowiedz Link Zgłoś
chubbba Re: wnioski z lektury forum 30.03.11, 08:54 no dokładnie tak - stawianie wymagań i dobieranie sobie pracownika odbierane jest jako pogarda dla kandydatek, wywyższanie się i podkreślanie swojego bogactwa, a wszelka wzmianka o zarobkach wyższych niż przeciętna powoduje lawinę kąśliwych komentarzy i mieszanie z błotem, niejako z zemsty za ich dobrobyt, bo przecież jak są bogaci i dobrze życiowo urządzeni to z pewnością mają wszelkie możliwe przywary i gardzą z definicji każdą nianią. jest to typowe myślenie fornalskie - pan bogaty i zły, chłop biedny i dobry, bogaty i dobry to już nie występuje w parze. no i ta polska zawiść aż wycieka z tych postów. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: wnioski z lektury forum 30.03.11, 16:10 Zgadzam się w 100%. Typowe upraszczanie rzeczywistości. Odpowiedz Link Zgłoś
benita30 Re: wnioski z lektury forum 30.03.11, 10:18 Moim zdaniem nie należy stawiać wysokich wymagań szukając niani z ogłoszenia. To nie są osoby mające taki zawód tylko takie zajęcie z braku innego. Stawianie pytania ; co byś zrobiła jak...' daje tylko hipotetyczną odpowiedź, bo w realnym świecie niewielu z nas wiedziałoby jak pomóc choć wszyscy tacy mądrzy... Poza tym niania nie możne zastąpić matki i należy o tym pamiętać wybierając opiekunkę. Odpowiedz Link Zgłoś
pppopularna Re: wnioski z lektury forum 30.03.11, 17:38 "Moim zdaniem nie należy stawiać wysokich wymagań szukając niani z ogłoszenia" - ale dlaczego? ja ty odpowiadasz na ogłoszenie na pracuj.pl to zakładasz, że pracodawca nie będzie miał wymagań?! i w ogóle jak inaczej szukać niani, skoro z polecenia nie masz aktualnie nikogo dostępnego? i dlaczego uważasz, że jako nianie pracują tylko ofiary losu nie mogące zaczepić się gdzie indziej? uwłaczasz tym profesjonalnym nianiom, których nie brakuje, a opisywane castingi służą WŁAŚNIE odróżnieniu jednych od drugich. Odpowiedz Link Zgłoś
ofelia1982 Re: Nowobogaccy :/ 30.03.11, 11:42 A ja myślę, że znamy tylko jedną stronę opowieści..Jak przygotowywałam się do ślubu i szukałam fajnej fryzjerki, to znalazłam jakąś na portalu ślubnym, umówiłam się i przyjechała do mnie zrobic mi fryzurę próbną. Przepraszam, ale to była masakra. Naprawdę nie jestem nowobogacka, nie mam aż tak wysokich standardów - ale przyjechała dziewczyna z koleżanką (!), która miała na głowie COŚ trudnego do zdefiniowania, półka kosmetyków którymi mnie robiła = Timotei i Nivea (profesjonalna fryzjerka?), jakieś stare wystrzępione grzebienie..Prosiłam o fryzurę a la hollywoodzkie fale (pokazałam jej dużo zdjęć, miałąm wywołane inspiracje z netu), a ona jakimś średniowecznym przyrządem zrobiła mi BARANKA komunijnego..No po prostu koszmar. I przyznam, że jak żegnałam się z nią to byłam dość chłodna w obyciu, bo straciłam 3 godziny jako klientka jakiejś stazystki najpewniej, która nie umiała mi porządnych fal na włosach zrobić. A jak w międzyczasie zgłaszałam jakieś uwagi, to kwitowała, że "przecież chciałam loki"...WIęc mnie pewnie też uznała za nowobogacką... Odpowiedz Link Zgłoś
maki-chan Re: Nowobogaccy :/ 31.03.11, 19:47 też pracowałam jako opiekunka u nowobogackich...co to byli za ludzie...czym to oni się nie chwalili a to nowe auto, a to obraz z abbey house, a to kolacja u panstwa x, a mój krzysio to taki zdolny..szkoda gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
wiarusik Re: Nowobogaccy :/ 01.04.11, 23:00 ich dni są policzone, także nie denerwuj się. Odpowiedz Link Zgłoś
cafem Re: Nowobogaccy :/ 02.04.11, 17:11 A nie przyszło Ci do głowy, że może po prostu nie byłaś wystarczająco dobra? Ja miałam okazję pracować dla znanych i bardzo bogatych ludzi. Po pierwsze - zawsze oddzwaniali. Po drugie - tylko raz pracy u takich super-bogatych nie dostałam, prawdopodobnie dlatego, że zabiłam ich swoją stawką. Odpowiedz Link Zgłoś