g.r.a.f.z.e.r.o
01.04.11, 11:49
Jak niektórzy z was wiedzą jestem bardzo zakochany.
Postanowiłem więc coś z tym zrobić i się oświadczyć. Tyle tylko że wcale nie jestem w 100% pewien decyzji wybranki mego serca.
Więc, jako że lubię planować z wyprzedzeniem i zabezpieczać wszystkie możliwości, wymyśliłem że oświadczę się dziś.
Jeśli wszystko pójdzie dobrze - będzie dobrze.
Jesli zaś powie nie, albo coś się w najbliższej przyszłości popsuje - będę miał zawsze furtkę w postaci "to był żart primaaprilisowy "
Co sądzicie o moim pomyśle?