Dodaj do ulubionych

od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek!

02.04.11, 17:40
do ciezkiej anielki! zacznijcie uzywac mozgu, nabadzcie gdzies elementarnej kultury i zejdzcie ze sciezek rowerowych! bo kiedys ktorys nie wyhamuje, nie zauwazy kolejnej rozgadanej sieroty, czy dzieciaka ktory niepilnowany wyleci jak z za krzaka nie patrzac gdzie lezie i bedzie tragedia! dzis zwracalem uwage dwom facetom, zeszli ze sciezki, parze staruszkow- zeszli, facetowi z psem, zlazl, facetowi z wozkiem- tez zlazl. ale jak idzie baba z wozkiem, baby z dzieciakiem, baby z czyms tam jeszcze to mimo kulturalnej prosby o zejscie ze sciezki rowerowej zadne tej swojej parchatej d nie ruszylo na swoja czesc chodnikowa. we lbie sie mi nie miesci, ze ludzie az tak schamieli. rozumiem, wiosna, ktos sie moze zamyslic, ma problem i sie martwi i ciagle mysli co zrobic. ale kazdy normalny, wychowany czlowiek w momencie gdy sie mu zwroci uwage przeprosi i naprawi swoj blad. ale gdzie, takie swiete krowy nawet nie pomysla o mozliwych konsekwencjach ze cos sie moze zlego stac. chyba skoncze z byciem milym i proszeniem a zaczne robic zdjecia i dzwonic po policje. bo w normalnej ludzkiem pale sie nie miesci aby tak postepowac. nie dosc ze tych sciezek jest tyle ze siasc i plakac to jeszcze pozajmowane przez piechurow. zlitujcie sie ludzie, nauczcie sie zyc z innymi szanujac ich i ich przestrzen

wiec tutaj mam do was apel, NIE LAZCIE PO SCIEZKACH ROWEROWYCH! ladnie prosze!
i tyle z mojej strony, wlacze sobie film, napije sie i odpoczne bo wiecej chamstwa dzis nie zniose :]
Obserwuj wątek
    • cafem Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 17:45
      Nie uogólniaj i nie krzycz na wszystkie baby.

      JA nigdy nie włażę na ścieżki rowerowe. Za to kilka razy wleziono pod rower mnie...
      • zamysleniee Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 17:47
        Ja przeszłam na spinning jak notorycznie włażono mi na ścieżkach rowerowych pod bicykl.
      • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 17:51
        i tak jestem jeszcze mily, docen :P
    • jan_hus_na_stosie to ja się podłączę 02.04.11, 17:51
      kobiety, jak wchodzicie do metra to przyszykujcie sobie kartę miejską aby jednym pociągnięciem przejść przez bramkę, a nie stajecie przed bramką i dopiero wtedy zaczynacie w torebce szukać karty miejskiej blokując wejście na peron innym ludziom!
      • wersja_robocza Re: to ja się podłączę 02.04.11, 17:57
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > kobiety, jak wchodzicie do metra to przyszykujcie sobie kartę miejską aby jedny
        > m pociągnięciem przejść przez bramkę, a nie stajecie przed bramką i dopiero wte
        > dy zaczynacie w torebce szukać karty miejskiej blokując wejście na peron innym
        > ludziom!

        A wystarczy być uprzejmym i swoja kartą otworzyć niegramotnej kobiecie bramkę.:)
        • gr.een bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 19:59
          w niej mieści się wszystko, wszystko. Znaleźć w niej można wszystko , ale to wszystko - nie koniecznie w to co jest potrzebne w danej chwili :)
          • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 20:38
            Dlatego zamiast stać niczym wilk za plecami kogoś, kto nie może wyłuskać biletu z torby, można być sympatycznym i swoim biletem otworzyć komuś bramkę. Zaoszczędzi się czasu i nerwów. Tak sobie jak i szarpiącemu się niebodze. Fajny, miły gest.:)
            • horpyna4 Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 20:51
              Ja tam trzymam kartę na dnie torebki i przejeżdżam torebką nad okienkiem bramki; tak jest najszybciej. Po cholerę wyjmować???
              • jan_hus_na_stosie Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 20:56
                horpyna4 napisała:

                > Ja tam trzymam kartę na dnie torebki i przejeżdżam torebką nad okienkiem bramki
                > ; tak jest najszybciej. Po cholerę wyjmować???

                taaa, takie delikwentki też często widuję, macha taka torebką nad bramką a tu nic, nie chce zapikać i blokuje kolejkę
                • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:19
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > horpyna4 napisała:
                  >
                  > > Ja tam trzymam kartę na dnie torebki i przejeżdżam torebką nad okienkiem
                  > bramki
                  > > ; tak jest najszybciej. Po cholerę wyjmować???
                  >
                  > taaa, takie delikwentki też często widuję, macha taka torebką nad bramką a tu n
                  > ic, nie chce zapikać i blokuje kolejkę
                  >
                  >

                  I właśnie w takim przypadku można wykazać się kulturą i sympatycznym usposobieniem i... kliknąć swoją kartą nad czytnikiem, by taka Horpyna nie musiała machać swoją torebką i denerwować siebie i ciebie, tylko spokojnie minęłaby bramkę a zaraz potem ty.;)
                  • gr.een Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:30
                    nie masz własnej karty :)
                  • jan_hus_na_stosie Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:32
                    wersja_robocza napisała:

                    > I właśnie w takim przypadku można wykazać się kulturą i sympatycznym usposobien
                    > iem i...

                    dobra, dobra, nie odwracaj kota do góry ogonem, robiąc z ofiary winnego ;)
                    • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:38
                      Czemu od razu ofiara i winny? Jakby się ktoś przewrócił to też nie podałbyś ręki i nie pomógł wstać, bo ma koślawe nogi więc sobie winny i tobie, bo drogę tarasuje? ;) Serio. Wal swój bilet i puszczaj sierotki. To nie karta kredytowa tylko bilet. Ktoś ci podziękuje, a ty od razu masz powód do uśmiechu.
                      Pomóc komuś to mega uczucie. Nawet w tak drobnej sprawie. Tym bardziej nie rozumiem niechęci do takiego gestu.;)
                      • princess_yo_yo Re: bo z tą torebką to jest tak 03.04.11, 19:56
                        a gdzie to sie takie cuda dzieja ze na jednym bilecie przez bramke moze przejsc wiecej niz jedna osoba????
                        ludzi co marudza przed bramkami po prostu sie wymija, grzecznie albo i mniej grzecznie (mniej grzecznie tych ktorzy na wszystko maja czas i uwazaja ze w drodze do pracy i z pracy mozna sobie poszukiwac biletu blokujac kolejki, uprawiac spacery z szybkoscia slimaka albo blokowac schody).
                        • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 03.04.11, 20:05
                          Karta miejska i metro warszawskie.;)
                          • princess_yo_yo Re: bo z tą torebką to jest tak 03.04.11, 20:14
                            wow, u mnie w londynie tak nie ma, co wiecej jak jakis idiota blokuje bramke albo lezie jak slimak to calkiem czesto sie zdarza ze bramka ci sie moze zamknac przed nosem :-( tym sposobem dobrze jest umiec chodzic jak taran i w razie czego lekko 'motywowac' maruderow.
                            • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 03.04.11, 21:30
                              Nie byłam, ale na pewno zawadzę kiedyś i o Londyn.;)
                              W Warszawie bilety długoterminowe koduje się na kartach miejskich
                              https://www.babice-stare.waw.pl/images/wszystkie2sm.jpg

                              By przejść przez bramkę do metra, trzeba przyłożyć ja do czytnika. Można to zrobić wielokrotnie. Stąd moje zdziwienie, że niektórzy stoją, patrzą i złoszczą się, kiedy ktoś nie może swojej karty wygrzebać z przepastnych toreb, zamiast przyłożyć swoją kartę i puścić delikwenta.
                              Dziwią mnie pewne rzeczy.
                              U Ciebie coś takiego jest niemożliwe? Macie inne bilety?;)
                              • princess_yo_yo Re: bo z tą torebką to jest tak 04.04.11, 10:52
                                jak masz bilet okresowy to karte mozesz przylozyc tylko raz, jesli zrobisz to po raz drugi wyskoczy blad. tak samo dzialaja czytniki w autobusach.
                                jesli masz pay as you go, prawdopodobnie mozesz przylozyc dwa razy ale wtedy zaplacisz dwa razy, chociaz nie wiem czy to tak dziala bo wtedy bedzie brakowalo jednego przylozenia za wyjscie/wejscie z drugiej strony. podejrzewam ze tez jest to niemozliwe.
              • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:23
                A ktoś karze wyjmować? Czytnik czasem nie może złapać karty przez poły torebki i jej zawartości i dlatego czasem panie szperają w swoim torbach.
                Ci z tyłu zamiast się denerwować i złorzeczyć mogliby zwyczajnie przyłożyć swoją kartę.;)

                Byłam świadkiem sytuacji w tłumie, kiedy pewna pani przez kilka sekund tarasowała jedno z przejść. Stał za nią piękny pan i trzymał portfel czy coś, w czym miał swoją kartę, a za nim jeszcze ze 2 osoby. Quiz: przesunął kartą po czytniku czy nie?
                Odpowiedź: nie. Więc podeszłam i puściłam tę nieborakę, a zaraz za nią oczywiście mości pan położył swój portfel i pełen dystynkcji pocwałował na peron.:)
                • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:24
                  Każe* tak miało być.
                • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:29
                  wersja_robocza napisała:

                  > Byłam świadkiem sytuacji w tłumie, kiedy pewna pani przez kilka sekund tarasowa
                  > ła jedno z przejść. Stał za nią piękny pan i trzymał portfel czy coś, w czym mi
                  > ał swoją kartę, a za nim jeszcze ze 2 osoby. Quiz: przesunął kartą po czytniku
                  > czy nie?
                  > Odpowiedź: nie. Więc podeszłam i puściłam tę nieborakę, a zaraz za nią oczywiśc
                  > ie mości pan położył swój portfel i pełen dystynkcji pocwałował na peron.:)


                  Taka myśl mnie dopadła, że może to był jhns?:>
                  • gr.een Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:31
                    fajny był ?:)
                    • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:35
                      Owszem. Ok. 40-letni, wysoki, smukły, w płaszczu do kolan i aktówką w ręce. Brunet.;)
                      • gr.een Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:37
                        łe
                        • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:39
                          Żadne łe.
                          • gr.een Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 21:40
                            fajne ciacho :)?
                            taki stary trochę :)
                            • wersja_robocza Re: bo z tą torebką to jest tak 02.04.11, 22:03
                              No fajny. A czy stary? Z punktu widzenia nastolatki na pewno. Ja nastolatką już dawno przestałam być.;)
      • happy_time Re: to ja się podłączę 02.04.11, 21:39
        Tak samo jest często pod bankomatem. Pani stoi w kolejce, podchodzi do bankomatu i dopiero zaczyna szukać w torebce portfela, w portfelu karty. Ja czekam, a ona szuka ;)
        • a1ma Re: to ja się podłączę 05.04.11, 13:23
          A widzisz! A nie mogłabyś swojej karty jej pożyczyć? ;D
      • jamesonwhiskey Re: to ja się podłączę 05.04.11, 17:30
        > kobiety, jak wchodzicie do metra to przyszykujcie sobie kartę miejską aby jedny
        > m pociągnięciem przejść przez bramkę,

        przy kasie w sklepie tez by sie przydalo skupic
        najpierw szuka portwela
        potem jak go znajdzie grzebie i grzebie w tych swoich drobniakach
        zeby po 5 minutach stwierdzic ze jednak drobnych nie starczy
        i placi karta
    • wersja_robocza Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 18:02
      A to ja też poapeluję. Apeluję do cyklistów coby ostrożniej poruszali się na swoich kółkach na zwykłych chodnikach bez wyznaczonych tras rowerowych. Bo pchają co niektórzy niczym króliki w rui nie tylko na kobiety z dziećmi ale w ogóle między pieszych. Chodnik to nie tor ani nie ścieżka rowerowa. Dlatego też proszę o wzięcie tego pod uwagę. I dziękuję za tę uwagę. Z poważaniem wr.
    • chersona Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 18:44
      a na rolkach można? koło mnie nie ma żadnego placyku, gdzie mogłabym sobie pojeździć. zostają ścieżki rowerowe. można? i to w dodatku z dzieckiem, które też wprawy nie ma...?
      • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 19:35
        mozna, od tego sa. tylko jak zawsze, trzeba jednak uwazac aby nie zajmowac calej sciezki aby w obie strony byl ruch ;) a jak waskie bywaja to kazdy wie
    • ritsuko Popieram! 02.04.11, 18:58
      A babki z wózkami to norma, stwierdziliśmy z małżem, że pewnie sądzą, że jak też mają kółka to mogą ;)
    • pompeja Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 19:39
      Jesteś nieszczęśliwy w życiu?

      (to nie oftop, to tyczy się tematu :))
      • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 19:47
        zupelnie nie rozumiem pytania :] ale nie krepuj sie pytac dalej
        • pompeja Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 19:49
          No bo kurde wkurzasz się zamiast czerpać przyjemność z jazdy :) Olej buraki, uśmiechnij się i życz miłego dnia :)

          olej nie odnosi się do sikania :)
          • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 21:01
            grzecznie mijajac zwracam zawsze uwage zaczynajac od "prosze". nic nie poradze ze wkurza mnie chamstwo.
            a przejazdzki zawsze sa relaksem i przyjemnym zmeczeniem przed dobrym snem i tego mi zaden piechur nie zabierze :)
            • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 22:32
              znaczy zatrzymujesz się, złazisz z bicykla, kłaniasz się w pas i zaczynasz nawijać prośbę?
    • six_a Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 19:41
      a ty, masher, won z jezdni na ścieżki i z chodnika też won:)

      dzień chama normalnie:)
      i chamicy:)
      • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 19:46
        staram sie nie jezdzic po ulicach, po chodnikach nihuhu chyba ze nie ma zupelnie warunkow na jazde- na co prawo juz zezwala ;) po ulicach sie nie da bo drogi sa takie z koleinami ze latwo o bycie przejechanym. nie raz mnie tez zepchnieto do np rowu :] niestety kultura w ludziach umiera jesli juz nie umarla

        i w ogole to wiecej sciezek w sciezkach! aby zylo sie wszystkim lepiej
    • eat.clitoristwood Sam roweruję... 02.04.11, 19:47
      jak jest ciepło.
      Niemniej, rowerzysta jest na samym dole, na samym końcu łańcucha uczestników tzw. "ruchu". Jego psim obowiązkiem jest ustępowanie wszystkim, powtarzam, wszystkim, czy to samochodom, czy pieszym, psom, kotom, żabom, myszom i wiewiórom też.
      Cyklista powinien całym swoim rowerowym jestestwem przepraszać, że jest.
      Howgh.
      • masher Re: Sam roweruję... 02.04.11, 19:49
        niestety tak to wyglada w praktyce, choc w teorii niby wyglada to inaczej.
        • eat.clitoristwood Re: Sam roweruję... 02.04.11, 19:56
          masher napisał:
          > niestety tak to wyglada w praktyce, choc w teorii niby wyglada to inaczej.

          Nie łykłeś kolego bajeru. Pisałem jak najbardziej poważnie.
          • masher Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:13
            art. 90 lub art. 97 Naruszenie przepisów dotyczących ruchu pieszych na drogach dla rowerów art. 11 ust. 4 50 zł

            bo zachowanie ostroznosci czy niestosowanie tego przepisu tylko do inwalidow czy gdy musza przejsc przez sciezke rowerowa jest oczywiste. ale za lazenie po sciezce jak tepa krowa jest 50 zl i jeszcze za cos tam dowalaja 100 tylko juz nie chce sie mi szukac :]
      • six_a Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:14
        na jakim dole? rowerzysta w określonych warunkach ma prawo jeździć po wszystkim, widziałeś gdzieś, żeby piesi mogli sobie łazić trzema pasami po jezdni, a samochody jeździły chodnikami? a rowerzysta ci urządzi rajd po wszystkim łącznie z pasami, gdzie, jak nie ma ścieżki to powinien zleźć z roweru.

        zamontujcie sobie jakieś klaksony i przestańcie marudzić, specjalne ścieżki im budują i jeszcze mało!:)
        • masher Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:23
          nie przesadzajmy tez w druga strone :) wg nowego prawa moze juz wiecej i dobrze bo do tej pory rowerzysci byli najgorszym uczestnikiem ruchu. co prawda od 2002 gdy padl temat sciezek rowerowych odrobine sie polepszylo ale nowe prawo jest jeszcze lepsze. dla rodzicow taka uwaga, bo moze nie wszyscy wiedza- wolno juz uzywac przyczepek do wozenia maluchow :) wczesniej tylko foteliki, teraz mozna wpakowac malucha w przyczepke i jezdzic dwojkami :)
        • eat.clitoristwood Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:25
          six_a napisała: (...)

          Pambuk!
          W mojej ocenie, w moim osobistym wyobrażeniu świata, cyklista jest na samym końcu. :)
          Mimo, że sam jestem nim wiosną i latem.
          Ale ja właśnie staram się udzielać wszystkim pierwszeństwa.
          Bo wiem, jak mnie wku...a dzwonienie natręta za plecami. A to zsiądź baranie, albo jedź inną drogą. Ot co! :)
        • ritsuko Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:51
          >a rowerzysta ci urządzi rajd po wszystkim łącznie z
          > pasami, gdzie, jak nie ma ścieżki to powinien zleźć z roweru.
          Przepisy o ruchu drogowym mówią coś innego. Ze względu na to, że chodniki i jezdnie są praktycznie wszędzie, a ś.r. nie, są określone warunki, w których rowerzyści mają prawo korzystać z chodników i jezdni. Prawda jest taka, że rowerzyści grzecznie znoszą innych uczestników ruchu (ciężko polemizować z autobusem, który zmusza Cię do zatrzymania się, bo przed chwilą prawie na Ciebie najechał przy wyprzedzaniu...), nie kłócą się gdy kilka babek spaceruje ś.r., tylko ew. dzwonek i czekanie
          Już nie przesadzajmy, że rowerzyści to zło wcielone, bo jako reprezentantka wszystkich trzech stwierdzam w 100%, że rowerzyści mają najch... :)
          • six_a Re: Sam roweruję... 02.04.11, 21:09
            :)oczywiście że zło, zło, a zło piekielne, wtedy, gdy się zleją w masę kretyniczną i robio happening;)

            przepisy sobie, a rowerzyści sobie, nigdy jeszcze nie widziałam, żeby rower czekał, aż ktoś zlezie ze ścieżki, tylko omijają chodnikiem, a ostatnio jak zobaczyłam rower zjeżdżający po schodach, rower był kurierski a nie dziecięcy;), to stwierdziłam, że pora przestać się dziwić.
            • eat.clitoristwood Re: Sam roweruję... 02.04.11, 21:16
              six_a napisała: (...)

              Powinnaś się wybrać do Gdańska. Jest tam ścieżka rowerowa wzdłuż plaży. Istny horror. Wyobraź sobie, że są tam przejścia dla pieszych! Przejścia dla pieszych przez drogę rowerową! Kpina! A i to nie jest przez pędzących cyklistów respektowane. Staruszki potrafią kilka minut stać przed przejściem bo boją się wejść, żeby ich jakiś siodełkowy bandyta nie rozjechał na marmoladę. Parodia!
              • bablara Re: Sam roweruję... 03.04.11, 23:24
                Sciezka rowerowa jest tez wzdluz glownej ulicy w Gdansku, ale po co kochani rowerzysci maja nia jezdzic , kiedy najlepiej popie...c srodkowym pasem trojpasmowki. Nic tylko kiedys drzwi otworzyc i niczym sie nie przejmowac normalnie.
                • eat.clitoristwood Re: Sam roweruję... 04.04.11, 07:36
                  bablara napisała:
                  > (...)kiedy najlepiej popie...c srodkowym pasem trojpasmowki(...)

                  Takich hardkorowców nie widziałem. :)
                  Ale wyobrażam sobie, że taki buc w plastikowej peruce i obcisłych gatkach uważa się za pełnoprawnego, ba, uprzywilejowanego, uczestnika ruchu.
                  • eat.clitoristwood Re: Sam roweruję... 04.04.11, 07:52
                    Swoją drogą szpanerstwo wyściganymi strojami miszczuf pedała, w ogóle kosztujących majątek specubranek do amatorskiego uprawiania sportu, warte byłoby osobnego wąta.
      • wersja_robocza Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:43
        Nieprawda. Rowerzyści bardzo często się nie cackają na chodnikach. I pędzą nie zważając na pieszych. Poza tym wjeżdżają i przejeżdżają przez pasy (a nie wolno!).
        Respekt czują przed większymi czyli przed autami (tak jak osobówki przed tirami... wiadomo dlaczego), ale pieszych bardzo często mają w nosie. Bo moje nogi i twoje kółka...
        • eat.clitoristwood Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:47
          wersja_robocza napisała:
          >(...) Rowerzyści bardzo często się nie cackają na chodnikach. (...)

          Fakt.
          Kurde, dlaczego nikt mnie nie rozumie?! :)
          • six_a Re: Sam roweruję... 02.04.11, 20:53
            przeholowałeś z grobowym tonem;)
          • titta mentalnosc polska... 05.04.11, 21:22
            Kurcze, dlaczego w Polsce sie nie da, no dlaczego?
            Mieszkam w kraju "rowerowym". Nie przeszkadzaja mi piesi jak jezdze na rowerze, ani rowery jak jestem piesza. Samochody zwyczajowo ustepuja pierwszenstwa rowerom automatycznie (choc przepis o bezwzglednym pierszenstwie jeszcze nie zostal wprowadzony). Czasem jest to nawet lekko irytujace.
            Piesi maja bezwzgledne pierszenstwo przed samohodami ale nie przed rowerami na scieszkach rowerowych.
            I da sie? Da. A wy na sile chcecie udowodnic, ze ten drugi (nie wzne, czy pieszy, rowerowy czy kierowca) jest gownem.
      • gr.een Re: Sam roweruję... 03.04.11, 19:52
        eat.clitoristwood napisał:

        > jak jest ciepło.
        > Niemniej, rowerzysta jest na samym dole, na samym końcu łańcucha uczestników tz
        > w. "ruchu". Jego psim obowiązkiem jest ustępowanie wszystkim
        nic podobnego. Wszystkich rowerzystów omijam dużym łukiem by nie potrącić, zwalniam tak by nie rozjechać i jak wystawią łapkę do skrętu to grzecznie czekam aż skręcą.
        Nie zmienia to faktu, że są zawalidrogami :)
    • sweet_pink Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 20:20
      Masher zapomniałeś jeszcze o pieskach...u mnie na osiedlu to klasyk, że pańcia/pancio idzie po chodniku z jednej strony ścieżki rowerowej, a piesek niucha sobie trawkę po jej drugiej stronie = smycz (czasem słabo widoczna) w poprzek ścieżki.
      • jej_torebka Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 20:28
        taaa.. to jest klasyk ;)
    • happy_time Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 20:33
      Popieram, ale z moich obserwacji wynika, że po ścieżkach rowerowych chodzą wszyscy. Kobiety z wózkami, kobiety bez wózków, mężczyźni z wózkiem i bez, z psami na smyczy i bez. Na grzeczne zwrócenie uwagi reagują różnie, niekoniecznie kulturalnie,zarówno kobiety jak i mężczyźni. Więc nie uogólniaj :) Od pana z pieskiem usłyszałam kiedyś, że to nie jest miejsce na jeżdzenie rowerem i powinnam jechać po ulicy ;)
      • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 20:38
        to nie bylo uogolnienie, tylko dzis doswiadczone na wlasnej skorze. inni potrafili zejsc a baby nawet sie grzeczna prosba nie przejely. zrobilem nawet wyliczanke, ale moze jednak mozna tak to odebrac. nie bylo to moja intencja.. bywa roznie, bo wiadomo, mnie sie trafily same baby a komus sie trafia sami faceci ;)
        • happy_time Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 20:57
          Ok rozumiem :) ogólnie to okropne chamki z tych kobiet, że nie zareagowały na zwrócenie uwagi. Jak poprosiłeś żeby zeszły to nic nie odpowiedziały tylko szły dalej? Trochę nie normalne :)
          • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 21:06
            zajete rozmowa, poszly dalej w sina dal specjalnie wyznaczona jednopasmowa kreta sciezynka majac w odleglosci 2 metrow obok ladny prosty nowo wyremontowany chodnik z lawkami i malym placem zabaw obok :)
            • happy_time Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 21:29
              To rzeczywiście złośliwe baby. Albo głupie :)
      • eat.clitoristwood Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 20:44
        Ścieżka rowerowa jest miejscem, gdzie cyklistom wolno jeździć.
        • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 20:51
          nie, to wytyczona sciezka DO RUCHU dla rowerzystow, po ktorej opcjonalnie moga sie poruszac piesi jesli nie ma obok chodnika lub nie jest wydzielona pasem i oznakowaniem. na takowej za wyjatkiem inwalidow kazdy inny ma psi obowiazek ustapic miejsca rowerzyscie. po to sciezki byly ustalone jako oddzielna dla nich droga niekolizyjna z pieszymi i samochodami aby tam mogli sie poruszac na pelnej dopuszczalnej predkosci. niektore maja nawet dwa pasy... a do tego obok chodnik.
    • soulshunter2 Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 20:41
      sie kupuje takie cus:
      bike horn
      podjezdza 2m od tylca do takiej jednej a nastepnie patrzy z politowaniem jak niunie buty gubia spieprzajac w poplochu
    • bimota Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 21:36
      W innym watku pisalem o moich stluczkach autem. Jak z facetem to sprawa zalatwiana kulturalnie, a jak z baba to nie dosc, ze z ich winy to jeszcze zawsze pyskuja...
    • gladys_g Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 21:41
      a z wózkiem i na rolkach można?
    • wartosc.energetyczna Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 02.04.11, 23:50
      czy uważasz że jakimś cudem spotkasz na forum te baby co ci pod koła wlazły, czy po prostu wierzysz że łażenie po ścieżkach jest genetycznie powiązane z chromosomami XX?
    • sid-the-sloth Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 19:48
      A ja widzę ewolucję, dzisiaj spędziłam pół dnia na rowerze i miałam do czynienia tylko z jednym przypadkiem łażącym po ścieżce (facet). Aż w szoku jestem.
    • ongoing Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 20:20
      przyłączam się do prośby o nie chodzenie po ścieżkach rowerowych! i proszę też o patrzenie przed siebie (w celu zauważenia, że rower nadjeżdża z naprzeciwka) i o reagowanie na dzwonek roweru za plecami!
    • rzeka.chaosu Pierniczysz 03.04.11, 21:41

      ale jak idzie baba z wozkiem, baby z dzieciakiem,
      > baby z czyms tam jeszcze to mimo kulturalnej prosby o zejscie ze sciezki rowero
      > wej zadne tej swojej parchatej d nie ruszylo na swoja czesc chodnikowa


      Częściej zdarza mi się wymijać idące ścieżkami rowerowymi grupki facetów i babek niż kobiety z dziećmi. Piszesz tak jakby ta jedyna grupa łaziła po ścieżkach. Tymczasem taką kobietę łatwiej przeprosić/ominąć niż wesolutkich gamoni (czyt. spacerowiczów) idących w grupie i myślących, że wszędzie rządzą.
    • izabellaz1 Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 22:00
      Jak będziesz jechał po pasie na jezdni, to napisz na tyle siodełka swój nick. Będę wiedziała kogo zahaczyć lusterkiem :P
    • drinkit Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 22:22
      Co Ty powiesz, mi pod rower ładują się głównie faceci po 70.
    • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 22:30
      a powiedziałeś im żeby wzięły swoje parchate doopy ze ścieżki? <lol>

      jest pozytywna strona, miałeś okazje zwrócić im uwagę ja tam nie bardzo mam jak to zrobić rowerzystom śmigającym po chodnikach bo jak mnie mijają to w polu widzenia zostają mi tylko ich parchate tyłki :(
      • zeberdee24 Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 22:36
        Ale z Ciebie estetka:P
        • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 03.04.11, 22:47
          ;)
          no akurat kwestie parchatości tyłków nie ja wymyśliłam :D
      • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 12:04
        hehe, bardziej kulturalnie. raczej cos w stylu "prosze zejsc ze sciezki rowerowej na chodnik" ale moze tym konkretnie trzeba by do serca przemowic ;)

        jak cos to zawsze mozesz zdzielic torebka, pozniej do linczu jeszcze ktos dolaczy i czlowiek sie naumie jezdzic tam gdzie trzeba ;)
        • izak31 Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 12:39
          Autor ma rację. jesli jest chodnik i obok sciezka to piesi won ze scieżki. Proste. Mam tez apel do rowerzystów i matek z wozkami jadacych metrem - miesjce na rower czy wózek jest TYLKO na poczatku i koncu składu NIGDZIE indziej. Wiem,ze sporo ludzi to wtórni analfabeci ale zeby nawet obrazka nie zrozumiec?
          • zbyfauch Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 13:42
            izak31 napisała:
            > Autor ma rację.

            Niestety nie.
            Cyklista powinien co tydzień jeździć do Lichenia z podziękowaniem, że mu w ogóle wolno wyciągnąć rower z piwnicy i pojeździć na powietrzu.
            Bo właściwie tylko wszystkim przeszkadza, także pieszym, którzy mieli czelność zbeszcześcić kopytami świętą ścieżkę rowerową.
            • chersona Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 14:13
              strasznie mi żal tamtego pięknego zdjęcia w koszulinie/podomce. przepraszam, ale to obecne jest jak z koszmaru. te czarne ślady na głowie dają wrażenie czaszki po trepanacji, a wycięcie pod szyją daje wrażenie głowy wsadzonej w koszulę. Skąd taka przemiana?! z ciepłego wesołego chłopiny w jakiś koszmar z ulicy wiązów.
              • zbyfauch Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 15:42
                chersona napisała:
                > strasznie mi żal tamtego pięknego zdjęcia w koszulinie/podomce. (...)

                Podomkę oddałem bezdomnemu, żeni się i potrzebował podomki.
                A obecne zdjęcie jest faktycznie po trepanacji (wrzuć hasło na gugla to Ci też ów łeb wylezie:)).
                No w ogóle pozdrawiam z błogostanu rekonwalescencji.
                I myśli jakoś mniej cisną.....
                • chersona Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 16:03
                  dla żony potrzebował? daj cynk, mam wózek spacerowy do oddania. wiem, że bezdomni je lubią - oparcie od wózka oderwą, tam karton sznurkiem przywiążą i już mają użytkowy wehikuł.
                  nie mogę tego zdjęcia z Tobą skojarzyć. no nie mogę. mam straszny dysonans poznawczy.
                  • zbyfauch Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 16:21
                    chersona napisała:
                    > dla żony potrzebował? (...)

                    Dla siebie, ślubnej podomki potrzebował. Wianek z puszek po waldku już miał.
                    Kiedy ja naprawdę tak wyglądam.
                    Poza tym hasło powinno brzmieć "lobotomia", nie "trepanacja".

                    O wózku powiem. Ucieszy się. Właśnie robi uprawnienia na wózek.
                    • chersona Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 16:27
                      rozumiem. choć osobiście szykowniejsze wydawały mi się te białe skarpety do pół łydki.
                      • zbyfauch Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 16:49
                        chersona napisała:
                        > rozumiem. choć osobiście szykowniejsze wydawały mi się te białe skarpety do pół
                        > łydki.

                        Erotyczną bieliznę i takież skarpety zachowałem. Ostatnio naszam dodatkowo takie galante pasy do skarpet.

                        https://cdn2.asteroid.pl/c9/a.swistak.pl/021/519/21519428_1024.jpg
                        • chersona Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 17:03
                          zgodzę się, że to sam szyk i elegancja. ja jednak korzystałabym z nowoczesnej prostoty: skarpet do biegania, do skakania i siedzenia - nie opadających i nie uciskających, z wentylacją i wszystkimi bajerami.
        • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:21
          pieszy jest na straconej pozycji, chyba ze potrafi celnie rzucać i ma przy sobie powiedzmy puszkę groszku :D
    • masher Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 18:48
      zeby nie bylo to dzis zmienilem sie w pieszego. i niestety idac chodnikiem obok sciezki rowerowej minal mnie jakis starszy facet ktory usilnie trzymal sie czesci chodnikowej a nie sciezkowej :] takze apel do staruszkow- patrzta ktora strona jedzieta bo pieszych wkurzata!
      • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:23
        :DDD

        może on polował na dziarskie staruszki, puknie taką a potem zaoferuje pomoc :P
    • grassant Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 20:45
      dzisiaj zrobiłem jazdę ścieżkami, kilkakrotnie głośno pytając spacerowiczki:
      a) wjechać ci w tyłek?
      b) swędzi cie doopa?
      .
      .
      itp. chyba przyniosło to skutek odwrotny do zamierzonego...ech
      • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:25
        a jakby powiedziała: tak swędzi, mógłby pan być tak miły i coś z tym zrobić? :P

        oczywiście zakładając, że nie byłaby parchata :D
        • grassant Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:44
          to krzki były o krok :D
          • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:46
            w sensie z kolcami w pchnąłbyś ją w nie coby się podrapała ;)
            • grassant Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:51
              dokładnie :)))) w krzaki akacji i maliny.

              ale na pytanie: popchnąc cie? też nie uzyskałem zadowalającej odpowiedzi...:D
              • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:56
                trzeba był zapytać czy posunąć ;)
                • grassant Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 22:02
                  tego czasownika użyłem, komplementując jedną z interesującym prześwitem, jadącą na rolkach: ładnie się posuwasz. :)
                  • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 22:06
                    było dodać, może zrobimy to razem <lol>
                    • grassant Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 22:12
                      ha, a w jakim celu one mozolą się ;))
                      • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 22:13
                        pytasz złą osobę ;)
                        • grassant Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 05.04.11, 21:22
                          taki mój los, ze nie mogę trafić na własciwą osobę. Piętno jakie, czy co? :))
                          • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 05.04.11, 21:34
                            no bo sytuacja mnie nie dotyczyła więc nie mogę odpowiedzieć ;)
                            • grassant Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 05.04.11, 21:39
                              ok. jesteś usprawiedliwiona. :)
                              • lacido Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 05.04.11, 21:52
                                to tak z ciekawości co to był za prześwit? :)
    • minasz ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 20:59
      ostatnio jakis drech cos sie do mnie pruł w aucie a ja mowie do niego jedz człowieku bo mi sie spieszy a on dalej sie pruje macha łapami to ja znow do niego no ruszaj bo mi sie spieszy
      kurcze jak taki sfrustrowany to niech wyjdzie kopnie mi w auto to chociaz mi adrenalina skoczy i mu rozpie... ta sobacka gebe- ale nie tylko z tym ryjem i macha łapami
      i tak ciagle machaja w tym autach cos tam gadaja i tyle
      • chersona Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 21:26
        wiesz, minasz, gdzie są fajne ścieżki i placyk do jazdy wkoło? w parku Szymańskiego na Woli.
        • minasz Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 21:57
          a nawierzchnia niezła? dawno tam nie byłem pewnie ze 2 lata troche daleko
          • chersona Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 22:05
            2 lata temu? przecież oni ten park dopiero co odnowili - w obecnej postaci jest chyba dopiero od zeszłego roku. nawierzchnia jak dla mnie bomba. na ścieżkach trochę gorsza, ale ja nie mam rozeznania, bo to był mój trzeci raz na dworze na rolkach, ale jest taki wylany kolisty placyk, gdzie jeździ się super i można sobie ćwiczyć skręty, wykręty, w tył, w przód, w bok i jak sobie chcesz. no i ludzi tłumy. aha, nie ma toalet, musiałam skorzystać w kasynie. ale może się poprawią.
            • minasz Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 22:30
              moze myle ten park z jakims innym na woli kojarze tylko ten w którym odbywaja sie koncerty pod namiotem i pamietam ze jakis do niego przylegał jeszcze
              ale jak byłem tam ostatnio to wystrój ala prl i sciezki były srednie
              • chersona Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 22:40
                to właśnie ten, który graniczy z tym od namiotu. fajnie tam jest. przynajmniej w porównaniu z tym, co jest u mnie na Białołęce - bida z nędzą, nie licząc skateparku, do którego nie pójdę, bo tam miejsce tylko na jakieś tańce połamańce jest. buona notte!
        • soulshunter2 Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 22:41
          najlepszy park do jezdzenia i nawet w kolko to park krajobrazowy wzniesień łódzkich. Przejezdzony wzdluz i w szerz. 0 mamusiek z wozkami i temu podobnego cyrku. Najdluzsza pentla prawie 100 km.
          • minasz Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 22:44
            e przesadzasz zaczepia chyba o łagiewniki a tam mamus troche łazi
            • soulshunter2 Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 22:46
              ale tam nie trzeba jezdzic. Wystarczy pojechac troszeczke w boczek i cód miód malina. Maliny tez sa.
              • minasz Re: ludzie sa ogólnie jacys nerwowi 04.04.11, 23:01
                w okolicach wawy tez nie ma co narzekac mamy kampinos mazowiecki park krajobrazowy niestety górki słabe troche pofałdowana jest ziemia warecka
                ps
                a sa jakies fajne traski w strone rogowa 72ka jest tam fajnie pagurkowata ale jazda z autami srednio przyjemna
    • 0ffka Re: od rowerzysty do babek- zejdzcie ze sciezek! 04.04.11, 21:08
      To smutne, ale gościu ma rację :(

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka