bumczakalaka
07.04.11, 11:51
Bylam rekreacyjnie z fajnym mezczyzna w lozku, przystojnym, po 30-tce, jak się okazalo dobrze wyposazonym, a dla mie to wazne, jestem size queen, tyle ze po kilku dosc intensywnych minutach koles miał wyraznie dosyc i zaczynal przechodzic w pitupitu które docelowo chyba mialo trwac dwie doby, co może nie byloby takie zle gdyby jeden ruch przód-tył trwal krócej niż 10 minut
To jest kolejny przypadek calkiem fajnego mężczyzny po 30-tce z prawie zerowa kondycja na który trafiam ostatnio. Podkreślam fajnego, bo na mojej siłownie jest masa kolesi a raczej kolesie o dużej masie na których twarzach widac wyrazne zdziwienie kiedy jakas mysl zagości w ich umysłach, chuc chucia, ale bez przesady, koles przeprowadza ajkies skomplikowane procesy myślowe zanim zawiaze sznurowki, mam swoja godnosc.
Mam się rozejrzeć za 10 lat młodszymi studentami?, przeciez toto chętniej laptopa bierze na kolana niż kobiete, ich kondycji wcale nie ufam.
Dlaczego przeciętny FAJNY mezczyzna mysli, ze jest tak wspanialy, ze już nie musi o siebie dbac?
Mam wolne, ide na rolki, może cos, um, kogos, wypatrze