ryfka303 14.04.11, 14:30 chcę zaproponować mojemu facetowi intercyzę, ale nie wiem jak mu o tym powiedzieć, boję się że pomyśli, że nie mam do niego zaufania, poradźcie jak to zrobić, żeby nie myślał, że mu nie ufam Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
racjonalne-oszczedzanie Re: intercyza 14.04.11, 14:33 wyjdź z argumentem, że intercyza to lepsze prawne zabezpieczenie wspólnego majątku (tak jest naprawdę) Odpowiedz Link Zgłoś
berta-death Re: intercyza 14.04.11, 14:38 Powiedz mu, że w twojej rodzinie były przypadki CHAD i schizofrenii paranoidalnej i w związku z tym dla jego i jego pieniędzy dobra bezpieczniej będzie jak zrobicie intercyzę. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: intercyza 14.04.11, 18:32 No, to samo napisałam. Dla bezpieczeństwa JEGO pieniędzy :) Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: intercyza 14.04.11, 14:49 Jak zaproponować? Nie proponować do cholery! Tylko zacząć od porozmawiania o tym jak wyobrażacie sobie wspólne finanse, szczerze wyłożyć swoje preferencje w tym temacie. Jeśli nie umiesz otwarcie pogadać o pieniądzach to znaczy, że nie powinnaś wychodzić za mąż. Boisz się że wybranek nie zrozumie twoich potrzeb/intencji, ale wyjść za niego to się nie boisz? Bez sensu, nie trzyma się to kupy i ogólnie śmierdzi patologią (obecną lub przyszłą). Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: intercyza 14.04.11, 14:52 dbanie o swoj majatek zawsze ma jakies znamiona braku zaufania nie da sie wytlumaczyc tego tak, zeby wyszlo inaczej Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: intercyza 14.04.11, 15:00 Niektórzy cenią sobie możliwość samodzielnego zarządzania tym na co pracują codziennie prze 8 albo więcej godzin. Zwyczajnie dla niektórych osób pieniądze to sfera prywatna która nie maja ochoty się dzielić. Tak samo jak są pary które mają oddzielne sypialnie tak samo są pary które maja oddzielne pieniądze. Nie widzę związku z zaufaniem. Temat zaufania wchodzi do dyskusji tam gdzie strony od związku oczekują konkretnych korzyści finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: intercyza 14.04.11, 15:23 > Temat zaufania wchodzi do dyskusji tam gdzie strony od związku oczekują konkret > nych korzyści finansowych. mowisz o sytuacji w ktorej jedna strona cos ma i chce cos od drugiej strony i mowi "nie ufasz mi?".. to zwyczajny szantaż emocjonalny oczywiscie kazdy moze chciec miec cos na wlasnosc i nie chciec dzielic sie tym z nikim.. ale czy to nie ma zwiazku z zaufaniem wyobraz sobie, ze masz cos niesamowicie cennego (ze wzgledow finansowych, badz sentymentalnych) i nie chce dac tego czesc komus na "potrzymanie"... oczywiscie mozesz nie chciec.. ale jakie sa powody? powodem naczesciej jest pewna obawa o to cos zaufanie nie jest czarne, albo biale.. ma pewne stopnie jesli malzenstwo ufa sobie w 100% to jest pewne np tego, ze druga strona we wszystkich aspektach zycia bedzie ok.. tyle, ze ciezko byc pewnym drugiego czlowieka w 100%... czasem nie chodzi o drugiego czlowieka, ale ogolnie o "ludzi" mozna np bac sie, ze konkretnie ten wybrany maz postapi nieodpowiedzilnie finansowo i straci sie np dom, ktory byl w rodzinie od pokolen... ze odejdzie kiedys i zostanie sie na lodzie... ze przebimba cos na hazard, kochanki, rozrywki... ale tez mozna uwazac dobra materialne, za strefe prywatnosci ... a to tez bierze sie z pewnego braku zaufania...takie "nieruszaj bo to moje" Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: intercyza 14.04.11, 15:32 a tak troche jasniej nie dasz facetowi swojego pinu do karty platniczej... dlatego, ze To Twoje prywatne pieniadze? gdybys mogla ufac facetowy dalabys mu numer i powiedziec ze to Twoje i om tego nie ruszac, a on i tak by nie wzial... a jednak nie dajesz... dlaczego? bo nie ufasz Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: intercyza 14.04.11, 15:58 Nie posiadanie rozdzielności majątkowej ogranicza Ci możliwość samodzielnego gospodarowanie tym co zarabiasz i przez akty prawne i przez zwykłą logikę "to jest wspólne wiec wspólnie tym gospodarujemy". Nie mam nic przeciwko temu, żeby mój partner znał pin do mojej karty, czy dane do logowanie są na konto (ma do tego dostęp, bo czasem jest potrzeba by wypłacił mi pieniądze, czy zrobił jakaś operację, nie mam żadnych obaw, że mnie okradnie bądź wykorzysta finansowo). Mam przeciwko temu by potrzebować jego zgody na np zainwestowanie tych pieniędzy w jakiś konkretny sposób (lub podarowanie ich komuś) czy to ze względu na procedurę prawną, czy ze względu na to że pieniądze są wspólne co daje mu prawo głosu co do ich losu. Ja tak samo jak chce bez konsultacji decydować jakiego koloru gacie założyć tak samo chce sama decydować o tym co się dzieje z moja pensją. Dostęp do środków nie ma nic wspólnego z istnieniem lub nie wspólnoty majątkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
malamelania Re: intercyza 14.04.11, 15:32 >Zwyczajnie dla niektórych osób pieniądze to sfera prywatna która nie maja ochoty się dzielić. Tacy ludzie nie powinni zakładać rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: intercyza 14.04.11, 16:03 Rodziny to nie powinni zakładać ludzie, którzy nie umieją szczerze: - rozmawiać - ustalać ważnych rzeczy przed ślubem, - komunikować swoich granic To co ktoś uważa za strefę prywatną nie ma znaczenia dla rodziny dopóki partnerzy umieją się w danej kwestii porozumieć i uszanować. Odpowiedz Link Zgłoś
malamelania Re: intercyza 14.04.11, 16:39 Bardzo dużo masz tych stref prywatnych, niedostępnych dla partnera? czy tylko kasa? Czym jest małżeństwo, jeśli nie wspólnotą, również ekonomiczną? Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: intercyza 14.04.11, 16:56 Tyle mam tych sfer ile potrzebuje co prawidłowego funkcjonowania mojej psychiki. Nie wiem czy dużo czy mało. Wiem, że zdrowo, bo mam harmonijny bardzo udany związek i jestem szczęśliwą osobą. Owszem małżeństwo polega również na wspólnocie ekonomicznej, czyli na wspólnym prowadzeniu domu, utrzymaniu rodziny i wsparciu...nie mam pojęcia co ma z tym wspólnego posiadanie lub nie rozdzielności majątkowej. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: intercyza 13.01.14, 12:24 > Tacy ludzie nie powinni zakładać rodziny. napisze, że twoim zdaniem tacy ludzie nie powinni zakładać rodziny. Nie jesteś żadną wyrocznią ani kodeksem by mówić takie rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: intercyza 14.04.11, 15:08 A czemu chcesz mu zaproponować intercyzę? Odpowiedz Link Zgłoś
ryfka303 Re: intercyza 14.04.11, 15:46 bo nie ma absolutnie głowy do interesów, nie szanuje pieniędzy, poza tym to fantastyczny facet, ale nie czułabym się bezpiecznie, gdyby mógł dysponować moimi pieniędzmi Myślicie, że taki związek ma sens, mamy wspólne życie, ale osobne finanse, czy można to tak pogodzić, ktoś to sprawdził na własnej skórze? Boję się, że to będzie nam wyłazić w codziennym życiu.... Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: intercyza 14.04.11, 15:49 Rzeczywiście. Fantastyczny. Fantastyczna niepewność. Ale co kto lubi. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: intercyza 14.04.11, 15:54 jasne, ze mozna.. tak jak mozna uzgodnic caly pakiet innych zaleznosci tylko po co masz mu teraz slodzic i robic wszytsko zeby nie urazic? jesli teraz nie wyjasnici sobie, ze nie ufasz mu w sferze finansow, wiec chcesz sie zabezpieczyc... to bedziecie pozniej miec horror kiedy bedzie to wychodzic stopniowo przy roznych okazjach lepiej teraz powiedziec mu wprost... jak mu nie bedzie pasowac to, to znak, ze nie mozecie zyc razem (wszak finanse w zwiazku arcywazna sprawa).. albo sie w tym pogodzi i bedziecie zyc dlugo i szczesliwie Odpowiedz Link Zgłoś
kadfael Re: intercyza 14.04.11, 16:08 Musisz mu to po prostu powiedzieć - innego wyjścia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: intercyza 14.04.11, 16:14 Nie widzę powodu by miało się nie udać. Prędzej bym powiedziała, że bez rozdzielności nie ma szans się udać. Macie skrajnie różne podejście do pieniądza. Jego będzie wkurzać, że Ty będziesz narzucała oszczędność i rozsądek, a Ciebie jego lekkomyślności i rozrzutność. Po kilku latach będziecie umęczeni zmaganiem się z akceptacją zachowań finansowych drugiej strony (przerabiałam, totalny koszmar). Lepiej by każde zarządzało swoim majątkiem w swoim stylu, będzie mniej stresu, spięć i poczucia bycia poszkodowanym w tej sferze. Mnóstwo ludzi żyje z osobnymi finansami i ich związki się układają, wystarczy po prostu rozmawiać, szczerze. Odpowiedz Link Zgłoś
sid-the-sloth Re: intercyza 14.04.11, 19:11 A chociaż jest przystojny lub dobry w łóżku? Odpowiedz Link Zgłoś
sid-the-sloth Re: intercyza 14.04.11, 19:14 Aha - ja bym mu powiedziała to, co napisałaś powyżej. Jeśli facet nie jest obrażalskim gó...arzem i ma jako taką świadomość swoich wad, to nie powinno być problemu. Jeśli problem jest, to zaje... związek ci się szykuje. Odpowiedz Link Zgłoś
tabeletka Re: intercyza 14.04.11, 15:59 najlepiej byloby jakbys podala powod, dla ktorego chcesz intercyzy. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: intercyza 14.04.11, 18:29 Ochrona wspólnego majątku to chyba jest dobry powód. Odpowiedz Link Zgłoś
mahadeva Re: intercyza 14.04.11, 16:56 powiedz, ze wiele osob tak robi - tak mowi moj chlop - i ze uwazasz to za dobre rozwiazanie na pytanie, czy mu ufasz, to juz sobie chyba zdazyl odpowiedziec na innych przykładach i intercyza nie powinna miec wplywu... Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: intercyza 14.04.11, 17:16 i jeszcze nie rozmawialiście o kwestiach finansów w waszym związku? Odpowiedz Link Zgłoś
allerune Re: intercyza 14.04.11, 17:21 nie pamiętam dokładnie statystyk, ale w małżeństwach z intercyzą jest ponad 90% rozwodów. Jeśli ktoś proponuje intercyzę, to podświadomie wie że to nie przetrwa. Odpowiedz Link Zgłoś
varia1 Re: intercyza 14.04.11, 17:34 no to przydałoby się jakieś źródło podać tych statystyk zanim się wnioski wyciągnie :) Odpowiedz Link Zgłoś
wersja_robocza Re: intercyza 14.04.11, 18:15 Tylko czy rozwód się odbył, bo była intercyza czy może samo małżeństwo było na tyle ryzykownym posunięciem, że czy z intercyzą czy bez i tak nastąpiłby rozwód. Prócz podawania takich czy innych liczb należy podawać wnioski z tych badań. Inaczej o kant doopy potłuc te liczby. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: intercyza 14.04.11, 18:24 Naprawdę? Gdzieś w roczniku statystycznym można o tym poczytać? A ja myślałam że nie przetrwa małżeństwo, w którym są zdrady i przemoc. Odpowiedz Link Zgłoś
soczek_bez_gazu Re: intercyza 15.04.11, 18:56 allerune napisał: > nie pamiętam dokładnie statystyk, ale w małżeństwach z intercyzą jest ponad 90% > rozwodów. Jeśli ktoś proponuje intercyzę, to podświadomie wie że to nie przetr > wa. Taaa, a 100% ludzi którzy zawarli intercyzę umiera. I jakie z tego wnioski? Takie statystyki to se można zawsze i wszędzie z szacownej D. wyciągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: intercyza 14.04.11, 18:21 Odwróć sytuację :) Powiedz, że myślisz perspektywicznie i chcesz go ... uchronić przed Twoimi długami, bo masz parę nieposprzątanych spraw w życiu. Ewentualnie chcesz uchronić WAS, żeby wierzyciele się do obojga na raz nie dobrali. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: intercyza 14.04.11, 18:22 Albo: kochanie, dzięki temu będziesz miał pewność, że nie jestem materialistką i nie lecę na TWOJĄ kasę ;P Odpowiedz Link Zgłoś
gres81 Re: intercyza 14.04.11, 23:55 najlepiej,to wprost. myślę ze będzie zadowolony.ja bym był. Odpowiedz Link Zgłoś
mariela1987 Re: intercyza 15.04.11, 14:55 obojętnie jak zapytasz i tak będzie myślał,że mu nie ufasz Odpowiedz Link Zgłoś
princess_yo_yo Re: intercyza 15.04.11, 15:49 nie rozumiem czemu sie tak wszyscy podniecaja intercyza, w pl z tego co mi wiadomo do malzenstwa sie nic nie wnosi wiec jest to tak na prawde taki pic na wode a wiec zwykla rozdzielnosc majatkowa. co do malzenskiej rozdzielnosci majatkowej osobiscie uwazam ze jest to lekkie przegiecie, bo nie wyobrazam sobie codziennego zycia wg kontraktu regulujacego co zrobic jak jedno z malzonkow straci prace, kto placi za obiad w piatek a kto w sobote itd. to jakis absurd. wiele systemow prawnych w ogole nie uznaje takiego rozwiazania bo jest ono lekko bez sensu i nie jest wewnetrznie spojne. intercyza ma sens w wypadku duzych roznic majatkowych w chwili zawierania malzenstwa w jurysdykcjach gdzie do malzenstwa wchodzi sie z calym swoim majatkiem i w wypadku rozwodu prawo traktuje tenze majatek jak i aktywa uzyskane w trakcie malzenstwa jako wspolnote. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrysio_misio Re: intercyza 15.04.11, 18:48 problem powstaje natomiast kiedy jedna ze stron maleznstwa wszytsko rozpiernicza i powoduje zadluzenie... druga ostro charuje i dochodzi do jakiegos majatku Odpowiedz Link Zgłoś
independency.today Re: intercyza 13.01.14, 10:57 Będę wdzięczna, jeśli odezwie się ktoś, może autorka tego wątku, ponownie.Minęły już 2 lata- podpisaliście tę intercyzę? Jestem żywo zainteresowana tematem, bo właśnie mi to zaproponowano i chociaż uzasadnienia ekonomiczne jak najbardziej rozumiem- oboje mamy przeszłość z pazernymi eksami, oboje zostaliśmy wykręceni na kasę przez swoich eksiów, w dodatku ja mam dług, ale mimo wszystko czuję się okropnie. Jakby walnął mi między oczy. Szczerze mówiąc jest mi tak przykro, że odechciało mi się ślubu. Może jakieś opinie od osób, które mają? Zalety i wady intercyzy? Odpowiedz Link Zgłoś
coelka Re: intercyza 15.01.14, 02:07 independency.today napisała: > Będę wdzięczna, jeśli odezwie się ktoś, może autorka tego wątku, ponownie.Minęł > y już 2 lata- podpisaliście tę intercyzę? Jestem żywo zainteresowana tematem, b > o właśnie mi to zaproponowano i chociaż uzasadnienia ekonomiczne jak najbardzie > j rozumiem- oboje mamy przeszłość z pazernymi eksami, oboje zostaliśmy wykręcen > i na kasę przez swoich eksiów, w dodatku ja mam dług, ale mimo wszystko czuję s > ię okropnie. Jakby walnął mi między oczy. Szczerze mówiąc jest mi tak przykro, > że odechciało mi się ślubu. > Może jakieś opinie od osób, które mają? Zalety i wady intercyzy? Ja Ci powiem tak od pewnego czasu spotykam sie z kimś i on prowadzi firme, jak to będzie miedzy nami nie wiadomo bo na razie to kilka miesięcy, ale jakby sie pojawiły poważniejsze plany to wolałbym mieć rodzielnosc majątkową. Z firmami to jest tak ,ze raz jest dobrze raz źle a jak jakies przedsiewzięcie nie wyjdzie to zostają wspólne długi.Jak jest dobrze i tzw.interes idzie to i tak jego w końcu jakby nie patrzeć bo sobie zapracował, ale długów ogromnych sie boję.Obecnie nie pracuje,ale powiedzmy ide do pracy zarabiam 2,3 tys. jesteśmy małżeństwem a jemu coś sie dzieje i umiera mam nadzieję,ze bedziemy razem długo,ale róznie moze być a ja zostaję z długiem do spłacenia, na który muszę pracować 10 lat zycia,dostęp do konta współmałzonka chyba i tak mozna miec nawet przy rozdzielności majatkowej a dla niego to też wygodne bo w razie rozwodu nie mogłabym niczego żądać o co nie miałbym pretensji bo i tak to jego a w razie W ja bym sie czuła bezpiecznie,ze płacić nie muszę długów gdyby jemu coś się stało. Pozatym to wygodne bo w razie jakby cos nie poszło to mozna wszystko co się da przepisać na współmałżonka i uchronić się w ten sposób przed komornikiem i egzekucją bankową.To trudny temat do rozmowy,ale w sumie to rozsądne rozwiązanie jest. Acha i mam koleżanke, która po rozwodzie płąci długi męża, który zniknął a wcześniej nabrał kredytów i gdzieś tam sobie w swiecie siedzi Odpowiedz Link Zgłoś
monikamarczak.87 Re: intercyza 13.01.14, 11:29 No jakby nie patrzeć intercyza jest brakiem zaufania. Od razu zakładasz, że małżeństwo się nie uda i nie chcesz, by facet oskubał cię z majątku. Pamiętaj, że to co zakupiłaś PRZED ślubem jest twoje więc moim zdaniem intercyza nie ma sensu. No ale twój wybór. Na pewno facet będzie urażony. Odpowiedz Link Zgłoś
hitherto Re: intercyza 15.01.14, 00:48 Intercyza NIE jest brakiem zaufania i zupełnie nie rozumiem skąd wzięło się takie przekonanie. Rozdzielność majątkowa jest bardzo dobrym sposobem na zabezpieczenie partnera w razie problemów. Kredyty, działalność gospodarcza, alimenty, odpowiedzialność cywilna - dużo łatwiej jest zarządzać takimi zobowiązaniami gdy małżonkowie nie są związani wspólnotą majątkową. A to co wszystkich najbardziej interesuje, czyli "bogactwo" przedślubne oraz spadki po zamożnych krewnych i tak pozostają własnością odrębną. Ja podpisałem intercyzę właśnie ze względu na prowadzoną działalność gospodarczą - gdyby posypało mi się jakieś przedsięwzięcie i np. kontrahent pozwał mnie o grube miliony, majątek żony pozostaje nietknięty. Jedynym minusem intercyzy jaki znam jest brak możliwości wspólnego rozliczania podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
coelka Re: intercyza 15.01.14, 02:10 O napisałam podobnie a teraz dopiero przeczytałam Twój wpis :):):). Jeśli jestem w domu i piszę na komputerze wnioskuje,że żyję. Chociaż ostatnio dochodzę do wniosku,że takie wnioskowanie może być wielce mylące. Odpowiedz Link Zgłoś
samuela_vimes Re: intercyza 13.01.14, 12:21 w przypadki kiedy macie kredyty lub własną działalność, a jedno z was straci pracę lub będzie mieć poważne problemy finansowe, to druga osoba, spokojnie może pomóc tej zadłużonej, bo nie będzie figurować w BIG. Ergo, tylko jedna osoba będzie w razie problemów odpowiadać za to materialnie. W przypadku braku rozdzielności majątkowej, za długi odpowiadają dwie osoby. Argument logiczny i konkretny. Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: ja się tu produkuję, a to wątek z 2011 r 15.01.14, 16:15 bystra jesteś ;)) Odpowiedz Link Zgłoś
leptosom Re: intercyza 15.01.14, 16:12 Jeśli nie jest przestępcą, utracjuszem to, co Tobą kieruje, jak nie brak zaufania? Odpowiedz Link Zgłoś