Dodaj do ulubionych

Powinno się? Można? Należy?

20.04.11, 11:49
powiedzieć aktualnej partnerce ( poważną kandydatką na wspólne spędzenie życia) że inna pani, z którą aktualnie ma się kontakt (mailowy, telefoniczny, czasami - osobisty), która jest w nas zakochana nie kryjąc tego i o której się wspólnie rozmawia, znalazła się wcześniej w naszym łóżku?


Ps. Pozdrowienia Mój Drogi !

Pozdrawiam, BJ
Obserwuj wątek
    • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 11:50
      (nazywanej poważną kandydatką na wspólne spędzenie życia)

      > powiedzieć aktualnej partnerce ( poważną kandydatką na wspólne spędzenie życia)
      > że inna pani, z którą aktualnie ma się kontakt (mailowy, telefoniczny, czasami
      > - osobisty), która jest w nas zakochana nie kryjąc tego i o której się wspólni
      > e rozmawia, znalazła się wcześniej w naszym łóżku?
      >
      >
      > Ps. Pozdrowienia Mój Drogi !
      >
      > Pozdrawiam, BJ
      • hejterzyna Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 11:58
        wyr...ał i rzucił, a ty sie wściekasz?
        przykre
        • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 12:02
          Ee, nie:) Pytam, nie wściekam.


          hejterzyna napisał:

          > wyr...ał i rzucił, a ty sie wściekasz?
          > przykre
      • niceflower454 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 20:09
        do brown_josi-a co to znaczy ta kandydatka na wspolne spedzenie zycia?
        To jakies zawody czy casting.Krowy na targu tak sie wystawia, czy psy!!!!

        U mnie slubu facet nie dostanie szybko.Najlepiej w ogole.Dziecka nie planuje w najblizszych latach wiec nawet nie chce o tym slyszec!
        • timetotime Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 22:03
          niceflower454 napisała:

          > U mnie slubu facet nie dostanie szybko.Najlepiej w ogole.Dziecka nie planuje w
          > najblizszych latach wiec nawet nie chce o tym slyszec!

          Kogo to obchodzi iamhier, pytania nie skumałaś, że się tu wywnętrzasz?

          Ty do południa jesteś starym swoim nickiem, a po południu nowym?
          • senseiek Ma podwojna osobowosc... :P 09.05.11, 22:37
            > Ty do południa jesteś starym swoim nickiem, a po południu nowym?

            Ma podwojna osobowosc... :P
            • timetotime Re: Ma podwojna osobowosc... :P 09.05.11, 22:59
              senseiek napisał:

              > Ma podwojna osobowosc... :P

              Taa, żeby się one chociaż różniły jakoś, a to wciąż te same obłąkańcze brednie ;).
              • sebcio220889 Mi się wydaje.... 09.05.11, 23:07
                ...albo to jedna z tych, co straszą nawet w dzień, a w nocy wyją do księżyca? :D
          • lia.13 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 23:34
            > Kogo to obchodzi iamhier, pytania nie skumałaś, że się tu wywnętrzasz?
            kuźwa, wiedziałam, że to ona :D
    • izabellaz1 Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 11:57
      Znowu masz ochotę ją bzyknąć, co?
      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 12:01
        :) Ja tu jestem kobietą i partnerką, która pyta, czy jej facet powinien był jej powiedzieć. A bzyknąć Jej - JA NIE MAM OCHOTY :)
        • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 12:50
          Najlepiej przedstawić całą listę wcześniejszych kochanek, dziewczyn czy narzeczonych. To utnie wszelkie pytania w przyszłości.

          Ty chcesz wiedzieć czy się dowiedziałaś? Napiszże po polsku o co chodzi.
          • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 12:58
            Dowiedziałam się przypadkiem, bo dopytałam. Okazało się, że pani która jest obecna aktualnie w zyciu nadal liczy na więcej i że się przespali (przede mną). Rozmawialiśmy o niej wiele razy, w różnych kontekstach. Poza tym, ze ją przeleciał.


            wersja_robocza napisała:

            > Najlepiej przedstawić całą listę wcześniejszych kochanek, dziewczyn czy narzecz
            > onych. To utnie wszelkie pytania w przyszłości.
            >
            > Ty chcesz wiedzieć czy się dowiedziałaś? Napiszże po polsku o co chodzi.
            • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:02
              Przeleciał... byli w łóżku. Ciebie jeszcze nie było.
              Rozumiem, że powinien wszystkie szczegóły ci opowiedzieć.

              Pogódź sie z przeszłością i nie pytaj. uznaj, ze ja ma i ma do niej prawo. I wcale nie musi cię w nią wprowadzać aż do szpiku kości. Będzie ci łatwiej. Wam będzie łatwiej.

              Na jego miejscu też bym nie powiedziała. I nie tyle chodzi o ciebie, co o twoja reakcję (może czujesz sie oszukana, ale jak dla mnie to nieuprawniona zazdrość). A poza tym... dorośli ludzie to nie pomidory hodowane pod szkłem. Mają różne doświadczenia i przeżycia. I mają do nic prawo.
              Spokojnie.;)
              • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:09
                Gdyby mi o tym powiedział , tak jak o innych paniach wielu, to luz. Ale te zataił. Dlaczego ?

                wersja_robocza napisała:

                > Przeleciał... byli w łóżku. Ciebie jeszcze nie było.
                > Rozumiem, że powinien wszystkie szczegóły ci opowiedzieć.
                >
                > Pogódź sie z przeszłością i nie pytaj. uznaj, ze ja ma i ma do niej prawo. I wc
                > ale nie musi cię w nią wprowadzać aż do szpiku kości. Będzie ci łatwiej. Wam bę
                > dzie łatwiej.
                >
                > Na jego miejscu też bym nie powiedziała. I nie tyle chodzi o ciebie, co o twoja
                > reakcję (może czujesz sie oszukana, ale jak dla mnie to nieuprawniona zazdrość
                > ). A poza tym... dorośli ludzie to nie pomidory hodowane pod szkłem. Mają różne
                > doświadczenia i przeżycia. I mają do nic prawo.
                > Spokojnie.;)
                • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:16
                  No zgadnij. Może dlatego, że kobieta jest w poblizu, a ty jesteś podejrzliwa. Chciał uniknąć kolejnych pytań.
                • tygrysio_misio Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:18
                  proste... tamte byly i nie sa.. nie ma zagrozenia

                  ta byla i jest nadal w otoczeniu... moglabys robic mu jazdy o kazde slowo.. o to, ze w ogole maila sprawdza ;]

                  bal sie po prostu
                  • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:28
                    Przyjaźnię się z Jego byłą narzeczoną z którą rownież ma kontakt. te argumenty odpadają.
                    tygrysio_misio napisała:

                    > proste... tamte byly i nie sa.. nie ma zagrozenia
                    >
                    > ta byla i jest nadal w otoczeniu... moglabys robic mu jazdy o kazde slowo.. o t
                    > o, ze w ogole maila sprawdza ;]
                    >
                    > bal sie po prostu
                    >
                    >
                    • tygrysio_misio Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:34
                      no ale czy ta jego byla narzeczona wypisuje mu w mailach, ze go kocha?

                      sam ten watek jest dowodem n to, ze gosc mogl sie obawiac
                      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:41
                        Nie sądzę ;)

                        Nie było czego się obawiać, naprawdę. Przyjęłam wszystko co mi powiedział o wielu wielu paniach. Luz. Jego przeszłość. Zastana. Uszanowana.


                        tygrysio_misio napisała:

                        > no ale czy ta jego byla narzeczona wypisuje mu w mailach, ze go kocha?
                        >
                        > sam ten watek jest dowodem n to, ze gosc mogl sie obawiac
                        >
                        >
                        • tygrysio_misio Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:28
                          tyle, ze nie wazne jest to co TY myslisz, ale co on mysla

                          w zasadzie jego reakcja jest normalna... wiedzac jak potrafia zachowywac sie kobiety mogl sie bac

                          teraz Ty rozmyslasz nad Tym... czyli jednak rusza Cie troche ich znajomosc... oczywiscie mozesz mowic co by bylo gdyby ***, ale tak naprawde nie wiesz jakbys zareagowala... calkiem mozliwe, ze rozmyslalabys tak jak teraz
                          • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:35
                            Misio ! ale ja wiem o innych paniach i one mnie nie bolą:) Były, nie ma.
                            Z tą najważniejszą - mam świetny kontakt.

                            Znajomość mnie rusza teraz bo z jakiegoś o niej do teraz nie wiedzialam.


                            tygrysio_misio napisała:

                            > tyle, ze nie wazne jest to co TY myslisz, ale co on mysla
                            >
                            > w zasadzie jego reakcja jest normalna... wiedzac jak potrafia zachowywac sie ko
                            > biety mogl sie bac
                            >
                            > teraz Ty rozmyslasz nad Tym... czyli jednak rusza Cie troche ich znajomosc... o
                            > czywiscie mozesz mowic co by bylo gdyby ***, ale tak naprawde nie wiesz jakbys
                            > zareagowala... calkiem mozliwe, ze rozmyslalabys tak jak teraz
                            >
                            >
                            • tygrysio_misio Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:51
                              po co zakladasz watek skoro nie chcesz uslyszec odpowiedzi?

                              z wpisow widac,ze jestes tym okazem, ktory na pokaz bedzie cudowny, wyrozumialy, ktoremu wszytsko mozna powiedziec, ktoremu obce sa typowo kobiece przymioty jak zazdrosc o inna

                              ale sposob w jaki roztrzasasz to mowi co innego...

                              a do tego usilnie probujesz sie oklamac wmawiajac sobie, ze nie ruszaloby Cie gdyby blablabla...

                              ciagle powtarzasz te sama spiewke jak mantre... bedziesz ja powtarzac, az powierzchownie uwierzysz...

                              tyle, ze to wychodzi z Ciebie w tym watku

                              rusza Cie ta laska... i tyle

                              gdyby Ci powiedzial o seksie z nia, to znalazlbys inny powod ;]
                              • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:54
                                tygrysio_misio napisała:

                                > po co zakladasz watek skoro nie chcesz uslyszec odpowiedzi?

                                Chcę. Bardzo.
                                >
                                > z wpisow widac,ze jestes tym okazem, ktory na pokaz bedzie cudowny, wyrozumialy
                                > , ktoremu wszytsko mozna powiedziec, ktoremu obce sa typowo kobiece przymioty j
                                > ak zazdrosc o inna

                                Ciekawe:)
                                >

                                > rusza Cie ta laska... i tyle

                                Tak, teraz rusza.
                                >
                                > gdyby Ci powiedzial o seksie z nia, to znalazlbys inny powod ;]
                                >
                                Jaki zatem jest argument na to, że seks z innymi które znam mnie nie rusza?
                                • tygrysio_misio Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:46
                                  bo te inne byle juz go nie chca... a ta chce i jesli tylko on tez zechce mozesz zostac wyrolowana
                                  • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:47
                                    Oczywiście, że tak.
                                    Ale jaki to argument w sprawie skoro On chce (rzekomo) mnie i tylko?


                                    tygrysio_misio napisała:

                                    > bo te inne byle juz go nie chca... a ta chce i jesli tylko on tez zechce mozesz
                                    > zostac wyrolowana
                                    >
                                    >
                                    • tygrysio_misio Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:56
                                      a no taki, ze on podejrzewajac, ze w poczuciu tego zagrozenia bedziesz robic cyrki (z wypisywaniem bzdetow na forum wlacznie) chcial sobie tego zaoszczedzic
                                      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 16:02
                                        Na czy polega wypisywanie "bzdetów" ?

                                        To Jego obowiązek, abym ja miała poczucie bezpieczeństwa a nie poczucie zagrożenia.
                                        Tego nie jesteś w stanie podważyć.


                                        tygrysio_misio napisała:

                                        > a no taki, ze on podejrzewajac, ze w poczuciu tego zagrozenia bedziesz robic cy
                                        > rki (z wypisywaniem bzdetow na forum wlacznie) chcial sobie tego zaoszczedzic
                                        >
                                        >
                                        • tygrysio_misio Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 16:14
                                          poczucie bezpieczenstwa jest pojeciem wzglednym.... i zadna strona nie ma takiego obowiazku dawania tego drugiej.. to jak z bogami: albo sie to czuje albo nie..


                                          o patologicznym poczuciu zagrozenia
                                          • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 16:17
                                            Ma, jeśli chce się z tą osobą zostać na stałe.
                                            Ale masz rację: albo się czuje albo nie.


                                            tygrysio_misio napisała:

                                            > poczucie bezpieczenstwa jest pojeciem wzglednym.... i zadna strona nie ma takie
                                            > go obowiazku dawania tego drugiej.. to jak z bogami: albo sie to czuje albo nie
                                            > ..
                                            >
                                            >
                                            > o patologicznym poczuciu zagrozenia
                                            >
                                            >
                                            >
            • sonajda Re: Powinno się? Można? Należy? 10.05.11, 10:34
              Oj, no proste. Kobiety tez to robią. Trzyma się taką osobę w swojej bliskości. Podsyca się jej pożądanie i swoje. Dzięki temu czuje sie taki jeden atrakcyjny, pożądany, dowartościowany. Nie mówi się o tym partnerce, bo to by mogło niepotrzebnie skomplikować sprawę. Jest fun, jest przygoda, stały związek nie niesie ze sobą tyle ekscytacji...
              To co czujesz jest zwykłe, normalne i ludzkie. Większość osób by miała takie wątpliwości.
              Co z wątpliwościami zrobić to inna sprawa (nie znam człowieka, nie znam sprawy).
              Jedno pewne - nie czuj się nienormalna, bo masz prawo czuć złość, obawy - to normalna ludzka reakcja - nie paranoja, nie furia, nie kompleksy :)
    • six_a Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 12:58
      >która jest w nas zakochana nie kryjąc tego i o której się wspólnie rozmawia, znalazła się wcześniej w naszym łóżku?

      a o ile wcześniej? poprzedniej nocy czy 6 lat wcześniej? i ilu was tam jest w końcu?
      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:00
        Nie powiedział. Nie wiem. Z tego co sobie wymyśliłam kojarząc fakty wynika że miesiąc przede mną chyba. Nie mam pewników.


        six_a napisała:

        > >która jest w nas zakochana nie kryjąc tego i o której się wspólnie rozmawi
        > a, znalazła się wcześniej w naszym łóżku?
        >
        > a o ile wcześniej? poprzedniej nocy czy 6 lat wcześniej? i ilu was tam jest w k
        > ońcu?
        >
        >
        • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:05
          Ojeny. teraz to zakrawa na śledztwo. Za chwilę będziesz miała takie ciśnienie, że każdą kobietę będziesz traktować jako podejrzaną , a faceta jak winnego.
          • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:08
            Nie w tym rzecz i na nic nie zakrawa. Po prostu uważałam, że skoro gadamy o niej a ona jest z nim w kontakcie (róznymi drogami, o róznych porach) to mógl wspomniec o tym drobnym szczczególe :) którym był seks.


            wersja_robocza napisała:

            > Ojeny. teraz to zakrawa na śledztwo. Za chwilę będziesz miała takie ciśnienie,
            > że każdą kobietę będziesz traktować jako podejrzaną , a faceta jak winnego.
            • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:18
              Nie powiedział. Dowiedziałaś się inaczej. I co teraz? Będzie kara? Żal? Zadra na lata i przy jakiejś okazji to wypomnisz? Czy może skrycie będzie cię to dręczyło?
              Odpuść. Dla zdrowia i spokoju.;)
            • nawrotka1 Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:23
              Po prostu uważałam, że skoro gadamy o nie
              > j a ona jest z nim w kontakcie (róznymi drogami, o róznych porach) to mógl wspo
              > mniec o tym drobnym szczczególe :) którym był seks.

              A ja uważam, że przeciwnie. :)
              Szczególnie dlatego, że nadal się kontaktują - nie wazne, towarzysko, słuzbowo czy jeszcze z innych powodów. I opowiadanie, nawet własnej partnerce "z tą panią kiedyś spałem" nie wydaje mi się w dobrym tonie. A Ty naprawdę nie musisz wiedziec wszystkiego o jego przeszłości erotycznej:)
              • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:29
                Zmienię zatem swoje przekonania:) Sama nie będę się zwierzać (mimo że tego ode mnie wymagał) i będzie ok;)


                nawrotka1 napisała:

                > Po prostu uważałam, że skoro gadamy o nie
                > > j a ona jest z nim w kontakcie (róznymi drogami, o róznych porach) to móg
                > l wspo
                > > mniec o tym drobnym szczczególe :) którym był seks.
                >
                > A ja uważam, że przeciwnie. :)
                > Szczególnie dlatego, że nadal się kontaktują - nie wazne, towarzysko, sł
                > uzbowo czy jeszcze z innych powodów. I opowiadanie, nawet własnej partnerce "z
                > tą panią kiedyś spałem" nie wydaje mi się w dobrym tonie. A Ty naprawdę nie mus
                > isz wiedziec wszystkiego o jego przeszłości erotycznej:)
                • nawrotka1 Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:33
                  Jeszcze chyba nigdy żadnemu związkowi nie przysłużyły się takie zwierzenia. :)
                • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:34
                  Chyba lepiej mówić o tym tyle ile się chce i ma ochotę powiedzieć, a nie tyle ile ktoś oczekuje, żąda lub wymusza.
                  • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:41
                    Pewnie ale czy nie działa tu zasada wzajemności? On wymaga - ja odpowiadam. On nie mówi, ja nie wiem. To ok?


                    wersja_robocza napisała:

                    > Chyba lepiej mówić o tym tyle ile się chce i ma ochotę powiedzieć, a nie tyle i
                    > le ktoś oczekuje, żąda lub wymusza.
                    • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:06
                      Zależy czy tak się umówiliście czy to tylko twoje niewypowiedziane oczekiwania.
                      Dręczy cię to. Wyjaśnij to z facetem. Czy on ci powiedział, czemu nie powiedział tego, o czym teraz rozmawiamy?
                      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:40
                        wersja_robocza napisała:

                        >
                        > Dręczy cię to. Wyjaśnij to z facetem. Czy on ci powiedział, czemu nie powiedzia
                        > ł tego, o czym teraz rozmawiamy?

                        "Nie nadszedł na to odpowiedni czas" oraz coś na modłę że to nie moja sprawa. Ale co to jest odpowiedni czas? NA inne panie był czas na początku naszej znajomości a teraz, po roku na te jedną nie jest? To mi po prostu nie pasuje. To wszystko.

                        Oni mają kontakt. A ja nie chcę być tą głupią w tym trójkącie, która nic nie wie. Nie chcę.
                      • mei3 a ja sie dziwie bardzo!!! 09.05.11, 23:47
                        dlaczego przezywasz tak bardzo ten seks, a nie to co sie dzieje obecnie...
                        to znaczy ich zwiazek emocjonalny, bo ten niewatpliwie istnieje i jest nadal poglebiany.
                        Obudz sie dziewczyno, zanim bedzie za pozno..
                        Zrob cos lub odejdz, bo nawet jesli Twoja poprzedniczka nie zdabedzie Twojego partnera, to w przyszlosci cienko widze Twoja pozycje, za jakis czas znow pojawi sie jakas dobra znajoma, z ktora bedziesz "musiala" sie zaprzyjaznic....(nawet jesli przyszlosciowo nie bedzie nim powaznie zainteresowana..), jest duza szansa na to, ze facet jest niedowartosciowanym dupkiem (i bynajmniej - nie doszukuj sie winy w sobie) - to juz tak jest i ten typ tak ma!!!!!
              • six_a Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:56
                >A ja uważam, że przeciwnie. :)
                Szczególnie dlatego, że nadal się kontaktują - nie wazne, towarzysko, słuzbowo czy jeszcze z innych powodów. I opowiadanie, nawet własnej partnerce "z tą panią kiedyś spałem"

                no, to jest akurat prosta droga do tego, żeby pani się i tak dowiedziała, tyle że od znajomych lub od samej śpiącej;)
                • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:02
                  :)))

                  six_a napisała:

                  > >A ja uważam, że przeciwnie. :)
                  > Szczególnie dlatego, że nadal się kontaktują - nie wazne, towarzysko, słuzbowo
                  > czy jeszcze z innych powodów. I opowiadanie, nawet własnej partnerce "z tą pani
                  > ą kiedyś spałem"
                  >
                  > no, to jest akurat prosta droga do tego, żeby pani się i tak dowiedziała, tyle
                  > że od znajomych lub od samej śpiącej;)
                  >
                • nawrotka1 Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:39
                  E tam, tylko w serialach wszystko wychodzi na jaw prędzej czy później...:)
                  Realne życie pełne jest nigdy nie odkrytych tajemnic :)))
                  • six_a Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:46
                    życieżyciejestnowelom...

                    no właśnie się dowiedziała, o tym jest wątek.
                    • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:48
                      Się k.urwa niechcący spytałam....;) Ale tyle miał okazji, żeby sam powiedzieć.
                      six_a napisała:

                      > życieżyciejestnowelom...
                      >
                      > no właśnie się dowiedziała, o tym jest wątek.
                      >
                      >
    • zmruzyslaw Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 13:20
      O byłych mówi się dobrze, albo wcale. Przyznawanie się do zdrady to inna bajka, bo zdradza się wyłącznie samego siebie. Nie pytaj inszych co masz o tym myśleć:)
    • brown_jozi na marginesie 20.04.11, 13:34
      Ja nie mówię, że nie macie racji i nie upieram się, że ja ją mam. Potrzebuję spojrzenia z boku, to tyle. Konfrontuję własne myśli.
      • six_a Re: na marginesie 20.04.11, 14:00
        jeśli się kontaktują, a osoba pojawia się też w Waszych rozmowach, to wypadało powiedzieć, że byli ze sobą. bo inaczej się robi dziwnie, sporo spraw trzeba ukrywać, omijać i ogólnie lawirować. dodatkowo ryzyko, że się dowiesz z innego źródła jest wysokie.

        facet przeholował, ale może w sumie nie miał nic szczególnego na myśli oprócz ochrony własnego tyłka i zaoszczędzenia sobie tłumaczenia, ew. uniknięcia zazdrości ze strony nowej partnerki.
        błąd w obliczeniach;)
        • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:06
          No i o to mi idzie!! Byli - ok. Ale czemu mi po prostu nie powiedział? W szczegółach wiem o innych paniach a seksie z tą wybraną nie?

          Nie kumam motywów. Się bzyknęli - na zdrowie. Nie umieram z tego powodu. Wścieka mnie zatajanie a nie tamten seks.

          Dla mnie nie było powodów - ale może On je ma. Kolejna tajemnica. Może.

          six_a napisała:

          > jeśli się kontaktują, a osoba pojawia się też w Waszych rozmowach, to wypadało
          > powiedzieć, że byli ze sobą. bo inaczej się robi dziwnie, sporo spraw trzeba uk
          > rywać, omijać i ogólnie lawirować. dodatkowo ryzyko, że się dowiesz z innego źr
          > ódła jest wysokie.
          >
          > facet przeholował, ale może w sumie nie miał nic szczególnego na myśli oprócz o
          > chrony własnego tyłka i zaoszczędzenia sobie tłumaczenia, ew. uniknięcia zazdro
          > ści ze strony nowej partnerki.
          > błąd w obliczeniach;)
          >
          >
          >
          • yoko0202 Re: na marginesie 20.04.11, 14:27
            brown_jozi napisała:

            > No i o to mi idzie!! Byli - ok. Ale czemu mi po prostu nie powiedział? W szczeg
            > ółach wiem o innych paniach a seksie z tą wybraną nie?

            no nie rób sobie jaj, naprawdę opowiadacie sobie szczegóły ?!? i on z nią był, czy tylko się bzyknął, bo nie kumam?

            > Nie kumam motywów. Się bzyknęli - na zdrowie. Nie umieram z tego powodu. Wściek
            > a mnie zatajanie a nie tamten seks.

            aha, a to powiedz mi jak widzisz taką sytuację, gdy np. poznaje się para sześćdziesięciolatków, wesoła wdówka i pan kilkakrotny rozwodnik, i co? w ramach 'odtajenia' przeszłości sexualnej to chyba powinni na dwa tygodnie co najmniej do ciechocinka pojechać, w pokoju siedzieć nie wychodząc i wyliczać .... no ja kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć chęci poznania szczegółów przeszłości [seksualnej] partnera, to jakieś chore jest.
            • wersja_robocza Re: na marginesie 20.04.11, 14:31
              Koleżance bardziej ciąży fakt zatajenia, niż liczby byłych. To jej nie daje spokoju i ...myśl szaleje.
              • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:32
                Gdybym miała się przejąć liczbą... :)

                wersja_robocza napisała:

                > Koleżance bardziej ciąży fakt zatajenia, niż liczby byłych. To jej nie daje spo
                > koju i ...myśl szaleje.
              • yoko0202 Re: na marginesie 20.04.11, 14:34
                ja własnie tak to rozumiem, ale nie rozumiem dlaczego:)

                ... durne mi to zdanie powyżej wyszło, ale mam nadzieję, że wiadomo o co chodzi.
                • wersja_robocza Re: na marginesie 20.04.11, 14:39
                  Bo koleżanka z prawda sie pogodziła. A nie umie się pogodzić z kłamstwem czy zatajeniem, pominięciem jakiejś części prawdy. Skoro sobie opowiadali o eksach czuje, że i to powinien jej powiedzieć, a tego nie zrobił.
                  • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:44
                    O! To są jeszcze tacy co mnie rozumieją? Fantastyczne uczucie!:) Dziękuję...

                    On twierdzi, że to nie zatajenie.
                    Ja twierdzę, że tak.


                    wersja_robocza napisała:

                    > Bo koleżanka z prawda sie pogodziła. A nie umie się pogodzić z kłamstwem czy za
                    > tajeniem, pominięciem jakiejś części prawdy. Skoro sobie opowiadali o eksach cz
                    > uje, że i to powinien jej powiedzieć, a tego nie zrobił.
                    • wersja_robocza Re: na marginesie 20.04.11, 15:12
                      Rozumiem i szczerze powiem, że jeśli moje chłopisko miałoby nadal do czynienia z swoją eks i ja ją bym znała to wolałabym o tym wiedzieć. A nie być jak ta zdradzana żona, co o wszystkim dowiaduje się ostatnia i pokątnie.
                      Zatajenie. Pominął istotny fakt.
                      • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 15:22
                        Tu się nie zgodzimy. On uważa ze nie zataił. Amen.


                        wersja_robocza napisała:

                        > Rozumiem i szczerze powiem, że jeśli moje chłopisko miałoby nadal do czynienia
                        > z swoją eks i ja ją bym znała to wolałabym o tym wiedzieć. A nie być jak ta zdr
                        > adzana żona, co o wszystkim dowiaduje się ostatnia i pokątnie.
                        > Zatajenie. Pominął istotny fakt.
            • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:31
              yoko0202 napisała:
              >
              > i on z nią był, czy tylko się bzyknął, bo nie kumam?

              Bzyknął.
              >
              > > Nie kumam motywów. Się bzyknęli - na zdrowie. Nie umieram z tego powodu.
              > Wściek
              > > a mnie zatajanie a nie tamten seks.
              >
              > aha, a to powiedz mi jak widzisz taką sytuację, gdy np. poznaje się para sześćd
              > ziesięciolatków, wesoła wdówka i pan kilkakrotny rozwodnik, i co? w ramach 'odt
              > ajenia' przeszłości sexualnej to chyba powinni na dwa tygodnie co najmniej do c
              > iechocinka pojechać, w pokoju siedzieć nie wychodząc i wyliczać .... no ja komp
              > letnie nie jestem w stanie zrozumieć chęci poznania szczegółów przeszłości [sek
              > sualnej] partnera, to jakieś chore jest.

              Wiesz co? JEśli ten kilkakrotny rozwodnik nadal ma kontakt z jakąs panią która jest obecna w naszym zyciu to tak - chce o tym wiedzieć. Nie chce za plecami tajemnic jej i jego. Bo niby dlaczego miałabym chcieć?
              >
            • six_a Re: na marginesie 20.04.11, 14:32
              ale jakbyś się z tą panią stykała na co dzień, choćby tylko pojawiała się w rozmowach z osobistym facetem, to chyba dobrze byłoby wiedzieć, niż być jedyną nieuświadomioną w tym trójkącie emocjonalnym?
              • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:35
                Bingo ! Jedna nieuświadomiona w trójkącie emocjonalnym. Dziękuję. W samo sedno.


                six_a napisała:

                > ale jakbyś się z tą panią stykała na co dzień, choćby tylko pojawiała się w roz
                > mowach z osobistym facetem, to chyba dobrze byłoby wiedzieć, niż być jedyną nie
                > uświadomioną w tym trójkącie emocjonalnym?
                >
                • nawrotka1 Re: na marginesie 20.04.11, 14:48
                  Przyznaję, to jest argument, który i do mnie przemawia.
                  Aczkolwiek, nieuświadomiona często znaczy szczęsliwsza :)))
                  dodatkowo ten trojkąt może stac się jeszcze bardziej emocjonalny z chwilą uświadomienia wszystkich stron :)
              • yoko0202 Re: na marginesie 20.04.11, 14:41
                six_a napisała:

                > ale jakbyś się z tą panią stykała na co dzień, choćby tylko pojawiała się w roz
                > mowach z osobistym facetem, to chyba dobrze byłoby wiedzieć, niż być jedyną nie
                > uświadomioną w tym trójkącie emocjonalnym?

                oczywiście, tylko że ja tutaj nie widzę trójkąta emocjonalnego po prostu.
                tzn. wg autorki wątku jej pan chyba za tamtą nie lata, i nie ma wątpliwości co do braku jakichkolwiek jego uczuć w tamtą stronę? no chyba że jest inaczej... [tutaj jedynie dziwne dla mnie jest to, że tamta pani wyznaje że kocha i ewidentnie ma z tym problem, a pan udaje że nic się nie dzieje i dalej się kontaktuje po koleżeńsku, co może podsycać temat - ja bym urwała kontakt lub ograniczyła do minimum]

                nie każde przyjacielskie bzyknięcie prowadzi do zauroczenia, myśli o związku i ogólnie wielkich długotrwałych emocji, a raczej powiedziałabym, że rzadko które :)
                zatem, jeżeli np. miałabym mniej lub bardziej regularny kontakt [normalny, koleżeński] z kumplem, z którym jakimś trafem 2 lata temu znaleźliśmy się w łóżku raz czy dwa, a potem powróciliśmy do normalnych 'bezsexowych' relacji, to ani mi się śni informować o tym ewentualnego aktualnego partnera, bo jak dla mnie to nie ma żadnego tematu.

                • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:47
                  yoko0202 napisała:


                  > oczywiście, tylko że ja tutaj nie widzę trójkąta emocjonalnego po prostu.
                  > tzn. wg autorki wątku jej pan chyba za tamtą nie lata, i nie ma wątpliwości co
                  > do braku jakichkolwiek jego uczuć w tamtą stronę? no chyba że jest inaczej... [
                  > tutaj jedynie dziwne dla mnie jest to, że tamta pani wyznaje że kocha i ewident
                  > nie ma z tym problem, a pan udaje że nic się nie dzieje i dalej się kontaktuje
                  > po koleżeńsku, co może podsycać temat - ja bym urwała kontakt lub ograniczyła d
                  > o minimum]

                  Mnie też dziwi ale to kwestia Jego moralności (to dobre słowo?) czy empatii czy czego tam. Lub - może Jemu to odpowiada ze ona nadal czegos chce?


                  >
                  >
                  >
                  >
                  • yoko0202 Re: na marginesie 20.04.11, 14:54
                    brown_jozi napisała:

                    > Mnie też dziwi ale to kwestia Jego moralności (to dobre słowo?) czy empatii czy
                    > czego tam. Lub - może Jemu to odpowiada ze ona nadal czegos chce?

                    może po prostu sprawia mu to przyjemność, że ktoś się nim interesuje, taka ludzka słabostka :)
                    • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:56
                      Szkoda, że to właśnie ta o której też zapomniał mi wspomnieć delikatnie przy setkach okazji;)

                      yoko0202 napisała:

                      > brown_jozi napisała:
                      >
                      > > Mnie też dziwi ale to kwestia Jego moralności (to dobre słowo?) czy empat
                      > ii czy
                      > > czego tam. Lub - może Jemu to odpowiada ze ona nadal czegos chce?
                      >
                      > może po prostu sprawia mu to przyjemność, że ktoś się nim interesuje, taka ludz
                      > ka słabostka :)
                      >
                      >
                    • wersja_robocza Re: na marginesie 20.04.11, 15:19
                      yoko0202 napisała:

                      > może po prostu sprawia mu to przyjemność, że ktoś się nim interesuje, taka ludz
                      > ka słabostka :)

                      Słabostka to np. kawałek czekolady codziennie, a nie rajcowanie się czyimś zainteresowaniem kosztem uczuć swojej kobiety. :P
                • six_a Re: na marginesie 20.04.11, 15:48
                  > oczywiście, tylko że ja tutaj nie widzę trójkąta emocjonalnego po prostu.
                  może i racja;) dwie zakochane kobity w jednym facecie to za mało, przydałby się kot na przyczepkę.
                  • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 15:50
                    :))
                    six_a napisała:

                    > > oczywiście, tylko że ja tutaj nie widzę trójkąta emocjonalnego po prostu.
                    >
                    > może i racja;) dwie zakochane kobity w jednym facecie to za mało, przydałby się
                    > kot na przyczepkę.
                    >
          • six_a Re: na marginesie 20.04.11, 14:36
            >Kolejna tajemnica. Może.
            no, jak kolejna tajemnica, to może należy się zainteresować bliżej. a jeśli pierwsze, to mówię, sytuacja byłaby dla niego niewygodna, bo może z jakichś względów nie może zerwać z tamtą panią, np. razem pracują, a z drugiej strony Ty jako nowa wiedziałabyś, że oni są ciągle w kontakcie.
            nie wyszedł mu ten unik po prostu.
            • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 14:42
              Nie może zerwać bo nie chce. Nie przyszłoby mi na myśl o to prosić, poza tym. Mnie nie przeszkadza kontakt ale fakt, że ja nie wiem, ze był seksualny, wcześniej.

              Nie pracują razem.

              six_a napisała:

              > >Kolejna tajemnica. Może.
              > no, jak kolejna tajemnica, to może należy się zainteresować bliżej. a jeśli pie
              > rwsze, to mówię, sytuacja byłaby dla niego niewygodna, bo może z jakichś względ
              > ów nie może zerwać z tamtą panią, np. razem pracują, a z drugiej strony Ty jako
              > nowa wiedziałabyś, że oni są ciągle w kontakcie.
              > nie wyszedł mu ten unik po prostu.
              >
              >
              >
              • six_a Re: na marginesie 20.04.11, 16:10
                > Nie może zerwać bo nie chce. Nie przyszłoby mi na myśl o to prosić, poza tym.
                aaaha, chce widywać się z zakochaną kobitką? też powinnaś znaleźć jakieś rezerwy;)
                • brown_jozi Re: na marginesie 20.04.11, 16:16
                  On w tym nie widzi nic złego. Ja widzę złe tylko w tajemnicach. Reszta - w porządku.
                  six_a napisała:

                  > > Nie może zerwać bo nie chce. Nie przyszłoby mi na myśl o to prosić, poza
                  > tym.
                  > aaaha, chce widywać się z zakochaną kobitką? też powinnaś znaleźć jakieś rezerw
                  > y;)
                  >
                  >
                  >
      • masher Re: na marginesie 20.04.11, 16:28
        to lepiej przestan myslec bo ci glupoty wychodza
    • hulaszczy_tryb_szycia Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:47
      szanowna większość myli głowę z dupą. przeszłość i spowiadanie się z niej (bądź nie) to jedno. a to że facet tarza się jak prosiak w błocie w tym nadmiarze miłości to drugie.

      jedna - obecna - winna mu wystarczyć. byłe, szczególnie nadal zakochane, mają swoje miejsce w lamusie. mydlenie oczu odwieczną przyjaźnią w istocie oznacza, że facet trzyma sobie chętną w zapasie na wypadek gdyby obecna się zbiesiła.
      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:50
        Nie sądziłam, że ktoś to głośno powie;)



        hulaszczy_tryb_szycia napisała:

        > szanowna większość myli głowę z dupą. przeszłość i spowiadanie się z niej (bądź
        > nie) to jedno. a to że facet tarza się jak prosiak w błocie w tym nadmiarze mi
        > łości to drugie.
        >
        > jedna - obecna - winna mu wystarczyć. byłe, szczególnie nadal zakochane, mają s
        > woje miejsce w lamusie. mydlenie oczu odwieczną przyjaźnią w istocie oznacza, ż
        > e facet trzyma sobie chętną w zapasie na wypadek gdyby obecna się zbiesiła.
        • yoko0202 Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:57
          brown_jozi napisała:

          > Nie sądziłam, że ktoś to głośno powie;)
          >
          no ja w sumie powiedziałam wyżej, może za cicho i w sposób nieco zawoalowany - reasumując, dla mnie problemem nie byłoby to, że nie powiedział, że było bzykanie [zgodnie z zasadą: co było a nie jest nie pisze się w rejestr], tylko fakt, że pan się dalej wypasa w tym jej uwielbieniu jak krowa milka na łące.
        • hulaszczy_tryb_szycia Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 14:58
          co ma nie mówić. mówi, mówi.

          można iść o zakład, że nic z tym nie zrobisz, zgodnie z normalną kobiecą tendencją do ignorowania reczywistości do momentu aż spadnie na łeb w postaci wagonu gówna. o czekoladę albo i dwie.
          • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:00
            Etam:) Zrobiłam awanturę! Ale uznał że to atak furii i chyba wyszło, że jestem głupia;)
            Taka obrona przez atak?:)

            Co do czekolady. Truskawkową prosze;)

            hulaszczy_tryb_szycia napisała:

            > co ma nie mówić. mówi, mówi.
            >
            > można iść o zakład, że nic z tym nie zrobisz, zgodnie z normalną kobiecą tenden
            > cją do ignorowania reczywistości do momentu aż spadnie na łeb w postaci wagonu
            > gówna. o czekoladę albo i dwie.
            • hulaszczy_tryb_szycia Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:09
              oooo jak mu strasznie pokazałaś!
              lindt whisky.
              • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:11
                Eee, no wlaśnie nic nie pokazałam. Wysilałam się bardzo ale nie wyszło. Bo to tylko mój atak furii był;)

                Truskawkowa!!:)

                hulaszczy_tryb_szycia napisała:

                > oooo jak mu strasznie pokazałaś!
                > lindt whisky.
                • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:16
                  Pokazałaś a on zobaczył i wszystko wróciło do normy. No poza tym, że cały czas cię to dręczy, a facet z tą kobietą mogą już niejako z twoim błogosławieństwem pielęgnować swoją przyjaźń, wszak teraz już o wszystkim wiesz..
                  • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:19
                    Coś Ty!:) Do normy??:) A w życiu:)
                    Ja zostałam furiatką a On ma rację.


                    wersja_robocza napisała:

                    > Pokazałaś a on zobaczył i wszystko wróciło do normy. No poza tym, że cały czas
                    > cię to dręczy, a facet z tą kobietą mogą już niejako z twoim błogosławieństwem
                    > pielęgnować swoją przyjaźń, wszak teraz już o wszystkim wiesz..
                    • hulaszczy_tryb_szycia Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:30
                      w chwilach wolnych od furii pomacaj się po głowie, czy malutkie poroże ci czasem nie rośnie.

                      weź go nie tytułuj "On" i "Jego". raz że to nie po polsku, dwa że przywodzi na myśl, iż sypiasz z osobą boską. a w takim wypadku furia nie przystoi.
                      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:33
                        :))

                        hulaszczy_tryb_szycia napisała:

                        > weź go nie tytułuj "On" i "Jego". raz że to nie po polsku, dwa że przywodzi na
                        > myśl, iż sypiasz z osobą boską. a w takim wypadku furia nie przystoi.
                    • wersja_robocza Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:35
                      brown_jozi napisała:

                      > Coś Ty!:) Do normy??:) A w życiu:)
                      > Ja zostałam furiatką a On ma rację.

                      Ale żadnych skutków twojej rzekomej furii nie ma. Przeto norma.;)
                      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 15:46
                        Są. We mnie. Ale to najmniej istotne. Furiatki nie mają praw do uczuć i zranień;)


                        wersja_robocza napisała:

                        >
                        > Ale żadnych skutków twojej rzekomej furii nie ma. Przeto norma.;)
            • niceflower454 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 19:59
              do brown_josi-a można wiedzieć ile masz lat? Bo to strasznie dziecinne....
      • niceflower454 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 20:05
        do hulaszczy_tryb_życia-a ja się z Toba nie zgadzam.Nie byłam osobiscie ta trzecia,zakochana nigdy (moze jakies tam male tego elementy kiedys byly,ale nieistotne) i uwazam,ze to dobrze swiadczy o tym facecie,ze nie traktuje kobiety w nim zakochanej jak śmiecia,ktorego mozna kopac do woli.Pamietajcie! To samo zrobi z Wami!

        Czy sobie koło seksualne zapasowe zostawia? Hmmmmm....wątpie.

        Mężczyzna zajęty unika tylko tych kobiet,KTORYM SIE NIE OPRZE!!

        Oczywiscie mydląc oczka aktualnej wybrance.
        Bo wie,ze zakazny owoc ciagnie najbardziej.
    • masher Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 16:27
      a ty dostarczylas liste kochankow? watpie, wiec nie cudacz tylko wyluzuj
      • brown_jozi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 17:16
        Twoje wątpienie nie ma znaczenia. On wie o wszystkim moich mężczyznach.
        masher napisał:

        > a ty dostarczylas liste kochankow? watpie, wiec nie cudacz tylko wyluzuj
    • rubarom Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 16:43
      Brown jozi, ostrzegam Cię, że na tym forum zrozumienia dla twojej sprawy nie znajdziesz (z kilkoma wyjątkami). Tu większość uważa, że przyjaźń damsko-męska to najfantastyczniejsza sprwa pod słońcem, i jeśli np. Twój mąż/ facet/chłopak codziennie rano uprawia z przyjaciółką jogging od 6 do 8, a potem jedzą wspólne śniadanie na tarasie pobliskiego motelu, to jest to najzupełniej normalne.
      A w Twojej sprawie coś mi strasznie smierdzi i nie dziwię się Twojej czujności. Domyślam się, że "diabeł tkwi w szczegółach", że nie możesz wszystkiego napisać na forum itp. - w każdym razie nawet mimo tego bardzo mi sie to nie podoba.
      Jesteś mądrą kobietą i nie zmarnuj sobie życia dla krętacza, to tak na wszelki wypadek. Po prostu miej oczy wokół głowy.
      • mallwia Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 16:55
        rubarom napisała:

        > A w Twojej sprawie coś mi strasznie smierdzi i nie dziwię się Twojej czujności.
        > Domyślam się, że "diabeł tkwi w szczegółach", że nie możesz wszystkiego napisa
        > ć na forum itp. - w każdym razie nawet mimo tego bardzo mi sie to nie podoba.
        > Jesteś mądrą kobietą i nie zmarnuj sobie życia dla krętacza, to tak na wszelki
        > wypadek. Po prostu miej oczy wokół głowy.

        Tak zadręczaj się,rozmyślaj,bądź czujna,miej oczy wokół głowy.Co za kur..bzdury.
        Weź leżaczek i idź lepiej wygrzać się na słoneczku kobieto.


        www.youtube.com/watch?v=T3ITEhZFOws&feature=related
        • 83kimi Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 17:04
          Nie, nie powinien Ci o tym mowic. O takich rzeczach sie nie rozmawia.
    • krwawa_orlica Re: Powinno się? Można? Należy? 20.04.11, 17:22
      Ale co, że jakiś trójkąt mieliście? Czy po prostu się puściłeś z tamtą drugą?
    • martishia7 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 19:46
      Czy to jest ta sama milady, której Twój facet-socjopata użalał się w mailach na Twoje defekty oraz problemy w Waszym związku oraz na to, że nie da się z Tobą rozmawiać (czyt. nie chcesz w sporze tańczyć tak jak Ci zagra)? Jeśli tak, to nie byłabym kontenta, ale co do tego, co myślę o Twoim facecie już się wypowiadałam.
    • niceflower454 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 19:58
      Oczywiście,że tak.Jak najbardziej.Na dodatek nie chciałabym usłyszeć,że mój facet w pewnym wieku >30 stki nie był w zadnej innej zakochany i (albo) z nią nie spał.Zaczęłabym się zastanawiać czy z nim wszystko OK.

      Natomiast ja bardzo bym nie chciała mieć zaborczego faceta ,zazdrosnego o przeszłość.Świadczy to o jego infantylności.A ja z dziećmi bym sobie nie chciała życia układać.
      Ja nie lubie ludzi zbyt monogamicznych.Nie budzą mojego zaufania,są chłodymi personami,a to mnie nie interesuje.To tylko może zranić.
    • godeliva Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 20:53
      To jest wedlug mnie bardzo niekomfortowa sytuacja. nikt nie jest doskonaly, albo sie jest zazdrosnym, albo sie ma za duza wyobraznie, albo jest sie przezornym , czyli dobrze ubezpieczonym itp. Gdyby odwrocic karty , nie wiem , czy partner tez nie mialby rozterek, bo , ze nie opowiedzial, moze miec dwa wytlumaczenia:bo sie bal, ze jestes zazdrosna, lub tez chcial ukryc, bo sam wie , ze nie jest to mila wiedza /bylaby niepotrzebna gdyby ja mozna pozostawic nieodkryta/. Jak znam siebie, to b. ostroznie , dalabym sygnal partnerowi, ze nie chce miec tej osoby w moim towarzystwie, a on sam powinien sie wykazac niejaka wrazliwoscia i oszczedzic mi spotkan z nia. Zlosliwym komentatorom zycze, aby sami sie przekonali, ze nie jest latwo w takich sytuacjach.
    • dolores.ltd Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 21:24
      Nie powiedzial Ci, bo trzymal ja w odwodzie. Jakby z Toba nie wyszlo, to mialby ja.
      A gdyby Ci powiedzial, to moglabys doprowadzic do usuniecia jej (moze na zawsze) z Waszego otoczenia- tego sie obawial.
      A tak swoja droga, o wszystkich innych , z ktorymi sypial Ci opowiadal? Po co?
    • computerro Nie mówić! 09.05.11, 21:51
      Jak facet idzie do łóżka z kobietą to powinien mieć dość kultury, żeby zachować rewelację dla siebie. To jest intymność. Nawet, jeżeli łóżko się skończyło i wiele czasu od tego zdarzenia upłynęło. Nawet, jeżeli ma potem następną kobietę
    • 4v jest W WAS zakochana? 09.05.11, 21:54
      jak w was, obojga, to siać, siać, siać, i zbierać żniwo trójkątne. nic lepszego się w życiu przytrafić nie może. a każdy poprawny facet umie to zorganizować tak, by każda ze stron była szczęśliwa i spełniona.
    • kuleszka.na.na.na Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 22:39
      A może nie powiedział, bo sam wolałby żeby nigdy do tego seksu nie doszło. Jakby ze soba nie spali to z całkiem czystym sumieniem by się z nią kumplował jednocześnie będąc z autorką wątku. Może ta druga pani usłyszała kiedyś: "to nic nie znaczyło, nie wracajmy do tego" i tym samym mężczyzna rzeczony uznał że w istocie łatwiej będzie się zachowywać jakby to się nie stało.

      Ja mam dwóch kumpli ze studiów z którymi widuję się raz na pół roku, może rzadziej. Czasem jest to piwo w większym gronie, czasem pogaduchy przy kawie we dwoje. Z każdym z tych kolegów spałam kiedyś ale nikt nie czuł nic podan sympatię, ogólną akceptację atrakcyjności i w danym momencie ochotę na seks. Nie wiem czy mówić o tym partnerowi aktualnemu, bo nie wiem czy zupełnie niepotrzebnie nie poczuje się zagrożony, a ja z kolegami zrywać kontaktów(i tak słabych) nie zamierzam. O byłych nie jest zazdrosny raczej. Bo jednak jak widze sie z byłym to wiadomo że to zamknięty rodział, a taki seks bez zobowiązań, to jednak wydaje się tematem, do którego zawsze można wrócić. [nie o to mi chodzi że chce utrzymać kontakt, żeby kiedyś się z nimi przespać, tylko 1 lubię mieć własnych znajomych i 2 uważam że kilku takich daszych znajomych z którymi się fajnie gada raz na pół roku i można ich zaprosić na imprezy jest fajnym dodatkiem, człowiek się nie czuje zamknięty]
    • sebcio220889 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 23:12
      Zupełnie nie musi wspominać o swojej przeszłości. Jak się dowiesz, to się dowiesz, ale to nie powinno mieć wpływu na Wasz związek. Ja bym się skupił na ich obecnych relacjach. Oczywiście rozumiem, że w pytaniu chodzi o to, że dmuchnął ową panią zanim byliście razem :)
    • pieniadzezrobsam Ona jest zakochana w Was obojga? To pozamiatane... 09.05.11, 23:18
      ..................
      Czy założyłeś się kiedyś z bankiem o pieniądze?

      pieniadzezrobsam.blogspot.com/
    • coralina1982 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 23:37
      Przecież sama wiesz, że nie o żadną byłą tu chodzi. Ta cała sprawa śmierdzi. Wybacz ale nie znam żadnej kobiety, która wyznawałaby miłość bez wyraźnej (podkreślam to słowo) aprobaty faceta - np. w wygodnym łóżku lub obok. Ty znasz? To raz.
      A dwa ma facet tajemnica - bo albo się sypnął jak był z Tobą, albo dalej jest fajnie. Pozdrowienia.
      • coralina1982 Re: Powinno się? Można? Należy? 09.05.11, 23:39
        A Twoje słownictwo "bzyknął się z nią" - zapewne zapożyczone od pana i "ona jest we mnie zakochana a ja jestem niewzruszony (ale dalej mamy boski kontakt) spowodował mój powyższy komentarz.
    • s-orbona Re: Powinno się? Można? Należy? 10.05.11, 10:44
      Jak chcesz być szczery to możesz takie rzecz mówić.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka