zamysleniee 23.04.11, 16:55 Podobno taki proceder pomaga uniknięcia zawału serca. Działa na zasadzie wyrzucenia złych emocji z siebie. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
krwawa_orlica Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:04 Nie. Znaczy jak się uderzę, to pomaga, ale wyklinam na tyle cicho, aby nikt nie usłyszał. Ogólnie oduczam się takich nawyków, jak na razie z rzeczy modnych dla małolatów, rzuciłam też palenie jakieś pół roku temu. Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:11 Ja właśnie też nie klnę, ale czasem w myślach nadrabiam! Jak się z kolei uderzę to pierwsza reakcja zaciśnięcie zębów, potem uśmiech przez łzy, a na końcu nadrabianie w myślach. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawa_orlica Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:15 No jest to pewna metoda. :) Ogólnie jestem obecnie na etapie i uważam, że przeklinanie jest modne u małolatów ( wiek licealny i początek studiów ), albo u patologii. Nienawidzę jak ludzie na wysokich stanowiskach przeklinają, momentalnie tracę do takowych szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
leziox Re: Przeklinacie? 23.04.11, 18:11 To ja jestem patologia i dobrze mnie z tym. Jak sobie przywale czyms niechcacy to klne na czym swiat stoi. Jako patologia ide teraz po denaturat. Na zdrowie wszystkim niepatologicznym wypije.Niech sie nawróca. Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Przeklinacie? 23.04.11, 18:27 Tyś facet, to tyś nie patologia :D Odpowiedz Link Zgłoś
leziox Re: Przeklinacie? 23.04.11, 18:38 A kto moze byc patologia?Faceci nie moga?To ja sie tak nie zgadzam.To nie jest zadne równouprawnienie! Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Przeklinacie? 23.04.11, 18:51 No nie jest i nic z tym się nie zrobi (chyba) :D Odpowiedz Link Zgłoś
krwawa_orlica Re: Przeklinacie? 23.04.11, 20:26 Oj tam, oj tam, przeklinaj se jak już chcesz. :P Ja tam swojego za przekleństwa " gonie". I nie nie uważam, że facetowi wolno przeklinać. :) Po prostu TERAZ mi się, się mi to już nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
leziox Re: Przeklinacie? 23.04.11, 21:43 Bywa ze zamieniam sie w choleryka.Malo mnie co rusza ale idioci na codzien,to oprócz walniecia mlotkiem w paluch,najczestszy powód do rzucania miechem. Odpowiedz Link Zgłoś
hotally Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:14 Rzadko daję się wyprowadzić z równowagi, najczęściej spływa po Mnie wszystko jak po kaczce :) jeśli już nastąpi to "rzadko" zamiast się wyżyć, kłócić, przeklinać itp. biegnę do psychoterapeuty na plotki, żeby się upewnić, że i tak mam racje. Po prostu nie zniżam się do poziomu frytki... Odpowiedz Link Zgłoś
nagialeniedokonca Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:19 Staram się nie, ale czasem inne słowa nie pasują Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:22 Kobieta jak powie kurcze felek ok, ale jak mężczyzna powie kurcze felek to już wolę jak powie jednak bardziej wulgarnie ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:25 Nigdy nie przeklinalam. Malo co mnie wkurza, chyba dlatego. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:28 Osoby, ktore, wiem, ze rzucaja miechem, przy mnie nigy tego nie robia. Chyba warto sie powstrzymywac chocby dla przykladu. Przeklinanie jest nieestetyczne, gorsze od cellulitis, bo ten mozna ukryc, a przeklenstw nie. Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:36 Znam tylko jedną kobietę, która klnie i w jej wydaniu w ogóle to nie przeszkadza. W wykonaniu reszty (znanej) płci pięknej, nie pasuje ( przeszkadza w skupieniu się o czym jest rozmowa) Odpowiedz Link Zgłoś
kombinerki.pinocheta Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:34 Ostro jade bez trzymanki. Szczegolnie jak sie stresuje, a wiele czynnosci dziala na mnie stresujaco, wiec rzucam miesem na prawo i lewo. Odpowiedz Link Zgłoś
krwawa_orlica Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:39 kombinerki.pinocheta napisał: > Ostro jade bez trzymanki. > Szczegolnie jak sie stresuje, a wiele czynnosci dziala na mnie stresujaco, wiec > rzucam miesem na prawo i lewo. Facet marzeń normalnie. :D Odpowiedz Link Zgłoś
zamysleniee Re: Przeklinacie? 23.04.11, 17:43 I dobrze. Gorzej jakby było kurcze felek na lewo o i prawo! Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: Przeklinacie? 23.04.11, 18:10 tak, klawiaturą i w samochodzie, za zamkniętymi szybami. Odpowiedz Link Zgłoś
ursyda Re: Przeklinacie? 23.04.11, 20:47 no to mnie zawał nie grozi no to pewnie wylew mnie czeka Odpowiedz Link Zgłoś
zeberdee24 Re: Przeklinacie? 23.04.11, 20:48 Regularnie klnę w pracy, w mojej branży wszyscy rzucają mięchem niezależnie od poziomu wykształcenia, taki to już stresujący i nieprzyjemny czasami zawód. Ale w kontaktach prywatnych raczej nie klnę bo nie ma specjalnie powodów ku temu - towarzystwo ludzi których lubię, czy tak jak teraz w święta rodziny, dużo czasu na rozmowy i miłe okoliczności przyrody sprzyjają poprawie nastroju i odprężeniu:) Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Przeklinacie? 23.04.11, 21:19 Klne jak szewc. Umiejetne przeklinanie raczej mnie smieszy niz oburza. Odpowiedz Link Zgłoś
eat.clitoristwood Re: Przeklinacie? 24.04.11, 09:24 Kobiety wydają się rzeczywiście mniej przeklinać. Może dlatego, że i tak permanentnie werbalizują swoje emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Przeklinacie? 24.04.11, 20:11 No wlasnie, bez ustanku nawijamy, juz nawet ja tego sluchac nie moge:) Odpowiedz Link Zgłoś
funny_game Re: Przeklinacie? 24.04.11, 14:06 Przeklinam, ale umiem się powstrzymać, do xujca pańca. Odpowiedz Link Zgłoś
akle2 Re: Przeklinacie? 24.04.11, 14:13 Ostatnio zaklęłam siarczyście, jak po powrocie do pracy z urlopu odkryłam, że koleżanka "poukładała" mi w mojej szafie. Miałam cały dzień z głowy, bo musiałam wszystko wyrzucić na środek pokoju i układać po swojemu raz jeszcze. Tak, czasami przeklinanie pomaga i oczyszcza atmosferę. Ale jako przecinka nie stosuję. Odpowiedz Link Zgłoś
princessjobaggy Re: Przeklinacie? 24.04.11, 21:07 Hahaha, u mnie to normalka, ze leca faki po powrocie z urlopu. Nawet nie chce mi sie myslec jaki burdel zastane we wtorek. Tak to juz jest jak sie jest 'niezastapiona'. Odpowiedz Link Zgłoś
rach.ell Re: ha! jak szewc 24.04.11, 20:19 na codzien staram sie 'nie mieszac gowna jeszykiem' jak to moj dziadek ujmowal chociaz duzo to ode mnie wysilku i samodyscypliny wymaga, jeszcze w dzisiejszych czasach...:) Odpowiedz Link Zgłoś
gr.eenka Re: ha! jak szewc 24.04.11, 20:42 klnę tylko wtedy, kiedy tylko tak da się jakoś odwołać do danego osobnika i o dziwo to skutkuje. Normalnie to nie. Znałam kiedyś człowiek, który przez kilkanaście lat współpracy nie zaklął przy mnie ani razu. Odpowiedz Link Zgłoś
moonogamistka Re: Przeklinacie? 24.04.11, 20:31 tak:) siarszczyscie:)) ale tylko w odpowiednim gronie;)) Odpowiedz Link Zgłoś
sid-the-sloth Re: Przeklinacie? 24.04.11, 21:11 Tylko, kiedy się wkurzę lub zestresuję. Odpowiedz Link Zgłoś
katiko Re: Przeklinacie? 24.04.11, 23:31 A co Ci, k...wa, do tego? ;) A tak na serio to tak, ani czesto ani rzadko, ale rzadko k..wami bo na codzien nie ma do kogo mowic po polskiemu. A przeklinam na wszystko: na male mieszkanie, na kiepski seks (przy dobrym tez czasem przeklne), za kasy mi brak poleciec pozeglowa w cieplych krajach gdzie wlasnie sa moi znajomi, albo ze znow zamkneli piekarnie 5minut przed czasem. Przy czym podobno sprawiam wrazenie dobrze wychowanej :) Odpowiedz Link Zgłoś
black-sandra Re: Przeklinacie? 24.04.11, 23:41 Przeklinam jak sie znerwuję ale znam osoby , które przeklinaja notorycznie i im z tym do twarzy np. nie wyobrażam sobie nagle mojej ciotki , która całe zycie h...mi k...mi c...mi rzucała a nagle sporządniała :) kwestia osobowośći myślę . Odpowiedz Link Zgłoś
maly.jasio i jeszcze plujemy :) 25.04.11, 13:32 gdy jestesmy wsciekli. Jasio ? - kontemplujesz ? To pluj prosto , hloopie i sie nie przejmuj :) Odpowiedz Link Zgłoś
lacido Re: Przeklinacie? 25.04.11, 14:05 nie ukrywam, że mi się zdarza ale staram się to robić bezgłośnie ;) teraz mnie dziwi że przynosi mi to ulgę bo czasem to bym chyba eksplodowała gdybym tego nie zrobiła Odpowiedz Link Zgłoś
koronkowa_kokardka Re: Przeklinacie? 25.04.11, 20:28 Z wiekiem co raz więcej.... Odpowiedz Link Zgłoś
kristina33 Re: Przeklinacie? 28.04.11, 13:41 Muszę przyznać, że coś w tym jest żeby wyrzucić z siebie negatywne emocje, ale od kiedy mam małego synka kontroluję się by nie załapał przypadkiem, przecież takie słowa maluchom łatwo wpadają w ucho ;-) Odpowiedz Link Zgłoś