julinia2
27.04.11, 10:57
on żonaty, ja wolna. zakochał się we mnie. Ja też. godzinami rozmawialiśmy na skype. zawsze jak nie było żony w jego pobliżu. Byłam ósmym cudem świata, tą jedyną której szukał całe życie. opowiadał o żonie, brzydkiej, zaniedbanej, że jest z nią tylko ze względu na dziecko. Długo to trwało, zona zupełnie nie miała orientacji co on robi na necie, dlatego mieliśmy kontakt non stop, w tym też telefoniczny, mailowy. Głupiutka dziewczyna, nawet nie przyszło jej do głowy żeby sprawdzić jego pocztę od czasu do czasu. Wyszperałam w necie jej zdjęcie. No i zaczęłam być o nią zazdrosna. Po jakimś czasie sprawa się rypła. Od tamtej pory on się nie odzywa. Przesłałam tej zonie całe archiwum naszych rozmów. Z uczciwości, żeby wiedziała jak się sprawy mają i z kim mieszka. Opisałam wszystko.