Dodaj do ulubionych

miłośc skype

27.04.11, 10:57
on żonaty, ja wolna. zakochał się we mnie. Ja też. godzinami rozmawialiśmy na skype. zawsze jak nie było żony w jego pobliżu. Byłam ósmym cudem świata, tą jedyną której szukał całe życie. opowiadał o żonie, brzydkiej, zaniedbanej, że jest z nią tylko ze względu na dziecko. Długo to trwało, zona zupełnie nie miała orientacji co on robi na necie, dlatego mieliśmy kontakt non stop, w tym też telefoniczny, mailowy. Głupiutka dziewczyna, nawet nie przyszło jej do głowy żeby sprawdzić jego pocztę od czasu do czasu. Wyszperałam w necie jej zdjęcie. No i zaczęłam być o nią zazdrosna. Po jakimś czasie sprawa się rypła. Od tamtej pory on się nie odzywa. Przesłałam tej zonie całe archiwum naszych rozmów. Z uczciwości, żeby wiedziała jak się sprawy mają i z kim mieszka. Opisałam wszystko.
Obserwuj wątek
    • a_nonima Re: miłośc skype 27.04.11, 11:00
      Lżej Ci?
    • atio Re: miłośc skype 27.04.11, 11:01
      z uczciwości?! chyba po złości.
      ale z ciebie babon. na drugi raz się zastanów.
    • teletoobis Re: miłośc skype 27.04.11, 11:03
      julinia2 napisała:

      > on żonaty, ja wolna. zakochał się we mnie. Ja też.

      To tylko swiadczyu o tym, ze inteligencje emocjonalna masz na poziomie hot doga


      www.radioalex.pl/
      • julinia2 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:10
        tak, zakochalismy się. mieliśmy się spotkać w realu. Kilkakrotnie chciał do mnie przyjechać
        • teletoobis Re: miłośc skype 27.04.11, 11:12
          a kiedy sie koncza swiateczne ferie?
        • deodyma Re: miłośc skype 28.04.11, 11:28
          julinia2 napisała:

          > tak, zakochalismy się. mieliśmy się spotkać w realu. Kilkakrotnie chciał do mni
          > e przyjechać





          jesli blisko siebie mieszkacie, to chyba przyjsc a nie przyjechac?
      • varia1 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:29
        no weź, nie obrażaj hot dogów:D
        • teletoobis Re: miłośc skype 27.04.11, 11:31
          Nie wiem dlaczego, ale skojarzylem panienke z barbie z parowka w zadku
          • varia1 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:41
            i to wirtualną parówką w wirtualnym zadku:)
            najważniejsze że miłość BYŁA prawdziwa:)

            co tam na halach słychać?
            • teletoobis Re: miłośc skype 27.04.11, 11:55
              sadzaja bacow w wiezieniach :(
    • mozambique Re: miłośc skype 27.04.11, 11:04
      nastepny troll

      nudzi ci sie ?
    • facettt denuncjanka 27.04.11, 11:11
      kandydatom na kochanki trzebaby robic test na prawdomownosc
      (czyli zabierac sie za nie dopiero po blizszym poznaniu)
      - co zawsze czynilem.

      inaczej mozna sie obudzic z reka w nocniku - jak ow Pan.
      • teletoobis Re: denuncjanka 27.04.11, 11:13
        raczej test na inteligencje :)
    • kadfael Re: miłośc skype 27.04.11, 11:17
      Poćwicz mała, bo to jest cieniutkie. I w dodatku parę wersji takiej rzewnej historyjki juz tu było.
      • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 11:19
        kadfael napisała:

        > Poćwicz mała, bo to jest cieniutkie. I w dodatku parę wersji takiej rzewnej his
        > toryjki juz tu było.

        Na razie to chyba takie gg-owskie opery były. A ta wniosła nową jakość. Skypeowską.:D
    • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 11:18
      Skype. Miłość. Wyznania. Fatalna żona. Świetlana przyszłość. Zazdrość. Zemsta wirtualnej kochanki na realnej żonie. Skruszony misio. Zawiedziona kochanka-licealistka. A kary żadna z dwóch łajz nie ponosi.
      Ile takich historii tu jeszcze będzie?:>
      • julinia2 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:21
        no nie wiem czy nie poniósł. Z tego co wiem spakowała mu walizki.
        • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 11:34
          A ty? Opie...chociaż dostałaś od kogoś? Bo jeśli nie to możesz tutaj na to liczyć.
          • julinia2 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:41
            a za co ja? to nie ja miałam ślinotok po ujrzeniu mojego zdjęcia
            • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 11:44
              julinia2 napisała:

              > a za co ja? to nie ja miałam ślinotok po ujrzeniu mojego zdjęcia

              Ode mnie dostałabyś za pójście na skargę do żony. A od innych... zobaczymy.
              • triismegistos Re: miłośc skype 28.04.11, 07:35
                Ależ to jedyna pozytywna rzecz, jaką lasencja zrobiła!
      • facettt voila :) 27.04.11, 11:22
        moge napisac swoja
        ale zarowno pieknie sie zaczela, jak i pieknie i spokojnie skonczyla
        - zaraz wiec beda tu jeczec, ze niedosc, zem niemoralny, to jeszcze sie tym chwale :)
      • bonnie79 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:25
        mi się marzy żeby żony zaczeły wywalać panów z domu - może wtedy jakby jeden z drugim dostał nauczkę skończyłoby się pieprzenie od rzeczy przez skype'a i święta wiara, że istnieje miłość do kogoś, kogo się na oczy nie widziało i nie ma się zielonego pojęcia jak pan zachowuje się gdy pojawia się zwykłe szare życie - dlaczego ludzie są tacy walnięci???
        • facettt marzenie scietej glowy :) 27.04.11, 11:37
          bonnie79 napisała:

          > mi się marzy żeby żony zaczeły wywalać panów z domu - może wtedy jakby jeden z
          > drugim dostał nauczkę skończyłoby się pieprzenie od rzeczy przez skype'a i świę
          > ta wiara, że istnieje miłość do kogoś, kogo się na oczy nie widziało i nie ma
          > się zielonego pojęcia jak pan zachowuje się gdy pojawia się zwykłe szare życie
          > - dlaczego ludzie są tacy walnięci???


          - jest to takzw. marzenie scietej glowy :)

          wiekszosc kobiet jest cale szczescie normalna i TEZ nie wierzy, ze mozna sie zakochac w kims, kogo sie w realu nie widzialo.

          romans to sie zaczyna od pierwszego pocalunku i ani sekundy wczesniej.
        • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 11:38
          bonnie79 napisała:

          > mi się marzy żeby żony zaczeły wywalać panów z domu

          Skończyłoby się pie...nie o Chopinie i narzekania na złe żony. Zła żona? To won do kochanki, niech ona z lubością wachą skarpety, znosi bąki pod kołdrą i robi kanapki z salcesonem. Fora ze dwora. Ale widocznie panowie to tacy masochiści. Żony bywają głupie. A mężowie nieuczciwi.
          • facettt nierealnie 27.04.11, 11:46
            wersja_robocza napisała:

            > Skończyłoby się pie...nie o Chopinie i narzekania na złe żony. Zła żona? To won
            > do kochanki,

            nierealne. przy pomocy logiki i matematyki mozna wykazac, ze skonczyloby sie to fatalnie dla wszystkich. gydyby kazda zdrada oznaczala rozwod -byloby kuope rozwodow, kupe zostawionych dzieci i olbrzymie szkody psychiczne dla wszsytkich.

            ERGO - takie dzialanie byloby nieoplacalne. dla kobiet, a mezczyzni i tak zdradzac by nie przestali.
            • wersja_robocza Re: nierealnie 27.04.11, 11:50
              Nie zostawione dzieci tylko zostawieni wiarołomcy. Nie zasłaniaj się dobrem dziecka, kiedy nadal chcesz krzywdzić jego matkę.
              • facettt czytaj ze zrozumieniem 27.04.11, 11:58
                wersja_robocza napisała:

                > Nie zostawione dzieci tylko zostawieni wiarołomcy. Nie zasłaniaj się dobrem dzi
                > ecka, kiedy nadal chcesz krzywdzić jego matkę.


                wykazalem Ci tylko logicznie ze metoda:

                zdrada = rozwod byla by dla samych kobiet nieoplacalna.
                • wersja_robocza Re: czytaj ze zrozumieniem 27.04.11, 12:02
                  Dla kobiet z wyjątkiem mnie.
                • triismegistos Re: czytaj ze zrozumieniem 28.04.11, 07:39
                  Nieopłacalna? Dla mnie byłby nieopłacalne tkwienie w związku z kimś, kto mnie nie szanuje, ale może ty masz inne priorytety w życiu.
          • bonnie79 Re: miłośc skype 27.04.11, 12:04
            tylko należy jeszcze wspomnieć o durnych babach, które wierzą w te kity, żę żona wcale go nie rozumie....i potem jest mocno zdziwiona, że pan zwinął żagle i żone na kolanach przeprasza....
            • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 12:13
              bonnie79 napisała:

              > tylko należy jeszcze wspomnieć o durnych babach, które wierzą w te kity, żę żon
              > a wcale go nie rozumie....i potem jest mocno zdziwiona, że pan zwinął żagle i ż
              > one na kolanach przeprasza....

              One byłyby też ciężko zdziwione, że ich książęta, piękni i wymuskani, są zwykłymi śmiertelnikami.;)
    • izabellaz1 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:37
      Ty i uczciwość? Dobre! :D
      • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 11:39
        izabellaz1 napisała:

        > Ty i uczciwość? Dobre! :D
        >

        No uczciwie wszystkie maile przekazała. :D
      • julinia2 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:42
        tak, jestem uczciwa
        • wersja_robocza Re: miłośc skype 27.04.11, 11:45
          julinia2 napisała:

          > tak, jestem uczciwa

          I dziewica intelektualna.
          • facettt nie jeste uczciwa , denuncjantko. 27.04.11, 11:49
            1. zabierasz sie za zonatego
            2. denuncjujesz
            3. zakladasz, ze ktos sie w Tobie zakochal nie widzac Cie naa oczy
            a zauroczenie - to jeszcze nie milosc
        • izabellaz1 Re: miłośc skype 28.04.11, 08:50
          Nie. Nie jesteś.
          Swoją drogą przydałaby Ci się nauczka, jakby ta żona powiedziała, że w nie jesteś pierwszą i generalnie to ona ma takie skoki w bok swojego męża w doopie.
    • varia1 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:45
      całe szczęście żeś w ciążę nie zaszła przez tego skype'a
      jeden problem mniej;)
      • julinia2 Re: miłośc skype 27.04.11, 11:58
        to nie jest śmieszne. Nie jestem idiotką. Uwierzyłam w to, ze jego związek się rozwalił
        • facettt zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:00
          julinia2 napisała:

          > to nie jest śmieszne. Nie jestem idiotką. Uwierzyłam w to, ze jego związek się
          > rozwalił

          jestes i nie tylko :)
          jak mozna zakladac sobie takei hipotezy - nie widzac nikogo na oczy ?
          • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:05
            wierzyłam w to co mówi bo widziałam ją. wielokrotnie byłam pod ich domem. nigdy nie szli razem na spacer, nie jechali nigdzie razem. poza tym naprawdę do pięt mi nie dorasta wyglądem
            • facettt zmieniasz temat 27.04.11, 12:22
              julinia2 napisała:

              > wierzyłam w to co mówi bo widziałam ją. wielokrotnie byłam pod ich domem. nigdy
              > nie szli razem na spacer, nie jechali nigdzie razem. poza tym naprawdę do pięt
              > mi nie dorasta wyglądem

              nie oto chodzi.
              jak moglas wierzyc, ze facet sie w Tobie zakochal nie dotykajac Cie i nie calujac ?
              to jakies bajki.
              podobolas mu sie conajwyzej i tyle.
            • varia1 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:26
              1. chcesz powiedzieć, że nie widziałaś faceta w realu a byłaś pod jego domem?
              2. skoro jego żona nie dorasta ci do pięt wyglądem, to dlaczego po wyszperaniu jej zdjęcia zrobiłaś się zazdrosna?
              3. lecz się, bo masz poważny problem z głową, a niekonsekwencja i brak logiki to tylko drobiazgi
              • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:30
                chciałam sprawdzić czy mówi prawdę, czy rzeczywiście mieszka w domu a nie mieszkaniu, a że w internecie łatwo można ustalić adres to nie było to problemem.
                • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:33
                  i chciałam też sprawdzić czy rzeczywiście jeździ motorem
                  • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:34
                    i czy nie ma przypadkiem 70-ciu lat
                    • varia1 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:44
                      a ile ty masz lat?
                      • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:48
                        34 - więc nie jestem licealistką. I wiem czego chcę.
                        • black-sandra Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:52
                          O matko i córko , mieć tyle lat i wierzyć w takie bajki .
                          • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:58
                            to nie bajki, to 100% prawdy było
                            • black-sandra Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 13:16
                              Ło matko nie chce mi sie Tobie tłumaczyć bo każdy sie tutaj stara usilnie ale Ty i tak tego nie przyjmujesz do wiadomości ale matka powinna była Cię nauczyć , że po cudze się nie sięga . W momencie kiedy facet oświadczył , że ma żonę powinnaś się była wycofać . I jak tutaj już ktos zauważył powinnaś się cieszyć , że nie jesteś w ciąży i wynieść z tej lekcji odpowiednią naukę .
                              Pozdrawiam .
                            • anais_66 Re: zauroczenie (tylko!) skype 28.04.11, 02:45
                              julinia2 napisała:

                              > to nie bajki, to 100% prawdy było

                              Ale co było tą prawdą?...
                          • raohszana Re: zauroczenie (tylko!) skype 28.04.11, 13:37
                            black-sandra napisała:

                            > O matko i córko , mieć tyle lat i wierzyć w takie bajki .
                            *
                            Mieć tyle lat i być tak durnym - to dopiero wyczyn :D

                            Nie no, dobra, żaden wyczyn, normalka raczej...
                        • varia1 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:53
                          jesteś w moim wieku.....
                          emocjonalnie masz 15-16 lat

                          i wiesz czego chcesz? oświeć mnie:)
                          • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:56
                            a do czego ci ta wiedza?
                            • varia1 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 12:57
                              żeby spróbować zrozumieć twoje zachowanie
                              • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 13:00
                                które? chcieć się z kimś związać?? czy zrozumieć przekazanie prawdy żonie?
                                • doral2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 13:10
                                  OJP!!!
                                  • karmmi Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 13:18
                                    Mało powiedziane:D
                                • varia1 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 13:18
                                  tak ogólnie chcę zrozumieć jak można zabrnąć w wirtualną znajomość aż tak bardzo żeby stracić poczucie rzeczywistości...

                                  a jeszcze parę pytań porządkowych:

                                  - sprawa się rypła PONIEWAŻ przekazałaś żonie archiwum, czy przekazałaś żonie archiwum gdy już wiedziała o waszej miłości?
                                  - co to znaczy że się nie odzywa? przecież kochał ciebie a nie żonę...?
                                  - ta żona rzeczywiście taka nieatrakcyjna i zaniedbana, jak mówił?
                                  - jak doszłaś do tego że chcesz się z nim związać?
                                  - dlaczego nie doszło do waszego spotkania w realu?
                                  - skoro wyszperałaś w internecie jego adres, to znaczy że jednak podczas rozmów coś jednak budziło twoje wątpliwości, tak? i chcesz nam tu wszystkim wmówić że miłość tak właśnie wygląda? masz nas za niedorozwiniętych?;)
                                  - jeśli niejednokrotnie byłaś pod jego domem to zakładam, ze mieszkacie w miarę blisko siebie... tym bardziej dziwi mnie że się z nim nie spotkałaś...możesz to rozwinąć?
                                  - i.... jak długo trwała wasza znajomość?


                                  i żeby od razu uprzedzić szereg twoich pytań zaczepno obronnych - tak, ja w necie poznaję wiele osób, sprzyja temu również charakter mojej pracy, z niektórymi po prostu gadam o pogodzie, z innymi o wspólnych hobby, z innymi flirtuję bez planów spotkania, a z innymi właśnie w tym celu, i o zgrozo, z niektórymi te znajomości rozwijają się w przyjaźnie lub układy oparte tylko na seksie



                                  • julinia2 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 13:42
                                    przekazałam jej to archiwum zeby się dowiedziała.
                                    Zerwał ze mną wszelkie kontakty.
                                    Co do tej urody - kompletnie nie mój typ. Nie podoba mi się taki typ urody jaką ona reprezentuje.
                                    On też chciał się ze mną związać, nie tylko ja, ale bał się chyba powiedzieć to w domu, bo ona taka wrażliwa i dodatkowo w tamtym czasie poszkodowana przez los nagłą śmiercią ukochanego braciszka. Chyba nie chciał jej dobić informacją że odchodzi. Ogólnie to wszyscy się nad nią w tym czasie litowali. Zycie jest życiem. Toczy się dalej. Pisał mi jak nie może się z nią dogadać bo ona ryczy całymi dniami i nocami. Dość długo trwał ten jej stan wyizolowania, ale chyba juz jej lepiej, więc nie widziałam problemu żeby ją poinformować.
                                    Nie doszło do spotkania w realu bo ja nie chciałam się ładować między wódkę a zakąskę dopóki nie zakończy sprawy z żoną.
                                    Mieszkamy blisko siebie. Znajomość trwała na tyle długo abyśmy się dobrze poznali
                                    • varia1 Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 13:59
                                      szczerze powiedziawszy to udzieliłaś odpowiedzi tylko na jedno moje pytanie, że mieszkacie blisko siebie
                                      przeczytaj je jeszcze raz proszę, ze zrozumieniem i udziel odpowiedzi które coś wnoszą do dyskusji
                                      ślizgasz się po temacie i odpowiadasz wymijająca, a przecież to ty tu przyszłaś na forum po poradę, tak?
                                      • mamafrankowa Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 15:07
                                        varia1 napisała:

                                        > szczerze powiedziawszy to udzieliłaś odpowiedzi tylko na jedno moje pytanie, że
                                        > mieszkacie blisko siebie
                                        > przeczytaj je jeszcze raz proszę, ze zrozumieniem i udziel odpowiedzi które coś
                                        > wnoszą do dyskusji
                                        > ślizgasz się po temacie i odpowiadasz wymijająca, a przecież to ty tu przyszłaś
                                        > na forum po poradę, tak?

                                        To prawda, Twoje pytania pozostały bez odpowiedzi. Może dlatego, że cała miłość powstała i pozostałą jedynie w głowie, a fakty kompletnie się z nią rozmijają. Nie twierdze, że facet nie istnieje. Chodzi mi raczej o to, ze może flirtował po prostu "w sieci", liczył na coś więcej- może po cichu, w tajemnicy przed żoną, przeliczył się, więc zrezygnował.
                                    • kwiatuszkin Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 14:04
                                      cóż, nooo naprawdę, jesteście siebie warci. on: "prawdziwy" mężczyzna i ty: hiperurocza i turbokobieca" użytkowniczka skype ze ślinogennymi zdjęciami.. super
                                    • zamysleniee Re: zauroczenie (tylko!) skype 27.04.11, 16:08
                                      > przekazałam jej to archiwum zeby się dowiedziała.
                                      tylko w celu uświadomienia jaki on jest "be"?

                                      > Zerwał ze mną wszelkie kontakty.
                                      czujesz się oszukana?

                                      > Co do tej urody - kompletnie nie mój typ. Nie podoba mi się taki typ urody jak
                                      > ą ona reprezentuje.
                                      satysfakcja, żeś niby ładniejsza, więc w czym problem?

                                      > On też chciał się ze mną związać,
                                      a i pewnie mówił o separacji?

                                      > ale bał się chyba powiedzieć to w domu, bo ona taka wrażliwa i dodatkowo w tamtym czasie poszkodowana przez los nagłą śmiercią ukochanego braciszka.
                                      "braciszka" to wypowiedź z ironią?

                                      >Chyba nie chciał jej dobić informacją że odchodzi. Ogólnie to wszyscy się nad nią w tym czasie litowali. Zycie jest życiem.
                                      Właśnie, życie jest życiem, a Ty gów.. o nim wiesz.

                                      > Dość długo trwał ten jej stan wyizolowania, ale chyba juz
                                      > jej lepiej, więc nie widziałam problemu żeby ją poinformować.
                                      Jaki uczciwy, wow.

                                      > Nie doszło do spotkania w realu bo ja nie chciałam się ładować między wódkę a z
                                      > akąskę dopóki nie zakończy sprawy z żoną.
                                      A co zrobiłaś, byłaś tylko zagrychą?


                                      ...
                                    • deodyma Re: zauroczenie (tylko!) skype 28.04.11, 10:57
                                      > Co do tej urody - kompletnie nie mój typ. Nie podoba mi się taki typ urody jak
                                      > ą ona reprezentuje



                                      tak tak, znam babki, ktore widzac duzo atrakcyjniejsza babke od siebie, mowia to samo, co ty piszesz:)




                                      > On też chciał się ze mną związać, nie tylko ja, ale bał się chyba powiedzieć t
                                      > o w domu, bo ona taka wrażliwa i dodatkowo w tamtym czasie poszkodowana przez l
                                      > os nagłą śmiercią ukochanego braciszka. Chyba nie chciał jej dobić informacją ż
                                      > e odchodzi. Ogólnie to wszyscy się nad nią w tym czasie litowali. Zycie jest ży
                                      > ciem. Toczy się dalej. Pisał mi jak nie może się z nią dogadać bo ona ryczy cał
                                      > ymi dniami i nocami. Dość długo trwał ten jej stan wyizolowania, ale chyba juz
                                      > jej lepiej, więc nie widziałam problemu żeby ją poinformować.





                                      dziewczyno, ty naprawde wierzylas w ten kit, ktory ci wciskal?
                                      naiwnosc ludzka nie zna granic!


                                      > Mieszkamy blisko siebie. Znajomość trwała na tyle długo abyśmy się dobrze pozna
                                      > li


                                      mieszkacie niby blisko siebie a piszesz, ze mial do ciebie PRZYJECHAC, wiec jak to w koncu jest?

                              • anais_66 Re: zauroczenie (tylko!) skype 28.04.11, 02:47
                                varia1 napisała:

                                > żeby spróbować zrozumieć twoje zachowanie

                                Oj! Chce mieć wirtualnego chłopa :) W sumie jest to jakiś pomysł :)
    • mamafrankowa Re: miłośc skype 27.04.11, 14:53
      Trudno żeby opowiadał o żonie kochającej, albo o żonie robiącej smaczny rosół w niedziele. Albo o żonie do której jest przyzwyczajony, więc nie czuje wielkich uniesień na jej widok. Oczywiście że opowie o zaniedbanej (cóż, nie wiem jak wy wyglądacie po przebudzeniu, ale ja nie jestem chyba wtedy boginią seksu- chociaż ktoś mi kiedyś wmawiał mi że jest inaczej) albo brzydkiej. Głupiutka dziewczyna, bo nie przyszło jej do głowy sprawdzać pocztę męża (ja bym powiedziała że głupia jest ta co sprawdza).
      Czemu siebie tak wybielasz, piszesz o uczciwości? Romansowałaś z facetem, rozbiłaś rodzinę, i chcesz się lepiej poczuć? Udało się?
    • krolowa_kier [...] 27.04.11, 15:33
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • 0ffka [...] 27.04.11, 15:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • wersja_robocza Re: stalker 27.04.11, 15:50
        0ffka napisała:

        > Za odpalenie waszych rozmów jego żonie powinnaś być pozwana o stalking.

        Nie kwalifikuje się.
        • zmruzyslaw Re: stalker 27.04.11, 15:53
          Paczaj, wytli jom a klamerek nie dali?

          W ogóle ten temat to jakaś rubo ciosana prowokancja. Nawet ja się jorgłem:)
          • 0ffka Re: stalker 27.04.11, 15:59
            w sumie masz rację... pewnie troll nudzący się na urlopie.
            Ja po prostu nie toleruję kobiet, które lecą na żonatych facetów.
        • 0ffka Re: stalker 27.04.11, 15:58
          Modka wycięła mnie, ale prawdę napisałam o tej lasce.
          Ten chłopak ze swoją żoną powinien oskarżyć autorkę wątku o stalking, nękanie jego rodziny.
          PS
          Koleś zapewne ma wiele takich kobietek od łebkamszołów na skype, poznanych na czatach.
          • triismegistos Re: stalker 28.04.11, 07:43
            Offka, serio uważasz, ze to był stalking? I w ogóle coś złego? Czy gdyby twój chłop miał romans wolałabyś nie wiedzieć?
            • 0ffka Re: stalker 28.04.11, 19:30
              Według mnie facet nie miał romansu!
              Przecież on nawet jej w realu nie widział :) a takich dziewuszek z web cam zapewne na skype ma masę do robienia sobie show.
    • reniatoja Re: miłośc skype 28.04.11, 06:36
      Się odniosę.

      Do tego posta:

      Re: miłośc skype
      julinia2 27.04.11, 11:58 Odpowiedz

      to nie jest śmieszne. Nie jestem idiotką. Uwierzyłam w to, ze jego związek się rozwalił



      Tak brzmi diagnoza:

      Ostatnie zdanie, to o wierze, stoi w czystej sprzeczności z tym o idiotce. "nie" kliknęlo Ci się przez pomyłkę zarówno w pierwszym jak i drugim zdaniu.


      Moja rada: WALCZ O TĘ MIŁOŚĆ!!!!!!!!

    • triismegistos Re: miłośc skype 28.04.11, 07:33
      ojp...
    • kookardka Re: miłośc skype 28.04.11, 13:22
      Ja bym zrobiła tak samo jak Ty, ale pod jednym zasadniczym warunkiem: facet okłamywałby mnie i nie wspominał o żonie. A w tej sytuacji nie jesteś lepsza od niego, tyle.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka