wersja_robocza
10.05.11, 09:44
"Oddam!!! Dziewięciomiesięcznego syna w dobre ręce do adopcji otwartej. Proszę o kontakt telefoniczny" napisała w odręcznie przygotowanym ogłoszeniu 24-letnia matka i rozwiesiła w Słupsku.
TVN24
TVP.info
Głos Pomorza
Szokują mnie takie historie. Przeraża mnie nie wiem co bardziej: desperacja matki, jej nieprzygotowanie i bezradność życiowa, brak zainteresowania instytucji państwowych.
Media mówią o tym od kilku dni, zrobił się szum. Zewsząd słychać głosy współczucia i chęci pomocy, ale i potępienia. Dziecko zostanie z nią, ktoś jej doraźnie pomoże, wrzawa ucichnie i co potem? Ona nadal będzie niezaradna.