03.06.11, 10:34
A powiedzcie mi co ja mam robić??? od pół roku spotykam się o 17 lat starszym facetem on ma żonę i dwoje dzieci. Ja mam chłopaka on twierdzi, że mnie kocha i ja go tez kocham, ale on nie zostawi żony bo ważne są dla niego dzieci. Spotykamy się przynajmniej raz w tygodniu i dochodzi do seksu za każdym razem. Czasami mnie to gubi jestem szczęśliwa w nieszczęściu.
Obserwuj wątek
    • wicehrabia.julian Re: kochanek 03.06.11, 10:35
      kochliwadwa napisała:

      > Czasami
      > mnie to gubi jestem szczęśliwa w nieszczęściu.

      bardzo głębokie, ale o co chodzi?
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 10:39
        Nie wiem co mam robic z tym juz?
    • nawrotka1 Re: kochanek 03.06.11, 10:39
      Ja mam chłopaka on twierdzi, że mnie kocha i
      > ja go tez kocham, ale on nie zostawi żony bo ważne są dla niego dzieci.

      Obaj mają zony i dzieci?
      No to przelicytowałas wszystkie nieszczęśnice, które tu dotąd pisały :D
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 10:42
        Nie moj chlopak nie ma dzieci i zony ma mnie:) Ale ten drugi ma zone i dwoje dzieci, jest ode mnie starszy o 17 lat a ja sie w nim zakochalam panicznie.
        • black-sandra Re: kochanek 03.06.11, 10:45
          Radzę Ci sie panicznie odkochać - to tak dla Twojego dobra oczywiście .
          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 10:47
            zeby to bylo takie proste, probowalam juz nie raz, ale nie umiem. To jest silniejsze ode mnie. Jeszcze on mi mowi ze mnie kocha i podbudowuje to wszystko.
            • black-sandra Re: kochanek 03.06.11, 10:55
              Nie słuchaj Go , On głupoty plecie . Uciekaj inaczej bedzie jeszcze gorzej - przeżyjesz .
            • grassant Re: kochanek 03.06.11, 10:55
              i podbudowuje to wszystko

              czym? mocnymi pchnięciami?
              • black-sandra Re: kochanek 03.06.11, 11:02
                Myslisz , że w tym wieku to można tak mocno ? :)
                • grassant Re: kochanek 03.06.11, 11:40
                  masz na myśli kochliwą, czy żonatego? :)
                  • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:42
                    zonatego
                    • grassant Re: kochanek 03.06.11, 11:47
                      ;
                  • black-sandra Re: kochanek 03.06.11, 11:46
                    no żonatego rzecz jasna :)
        • jael53 Re: kochanek 03.06.11, 10:46
          No to bądź sobie zakochana, panicznie, histerycznie... jak wola i ochota. Ale jego stwierdzenie, że nie zostawi żony ani dzieci potraktuj jak najbardziej serio. Możesz nawet z tego wnioski wysnuć.
          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 10:50
            jakie wnioski np?
            • jael53 Re: kochanek 03.06.11, 11:22
              To jest Twoje życie. Chcesz je organizować wedle cudzych pomysłów i wniosków?
            • urko70 Re: kochanek 03.06.11, 11:26
              kochliwadwa napisała:

              > jakie wnioski np?

              Skoro pytasz jakie to znaczy, że jesteś niedorosła. A osoby niedorosłe nie powinny robić to co osoby dorosłe.
              • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:27
                chcialam tylko zebysmy sie zrozumieli.
                • grassant Re: kochanek 03.06.11, 11:51
                  nie przejmuj się. prędzej Tobie przejdzie, aniżeli jemu.
                  • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:54
                    Nie wiem rozne mam mysli zalezy od dnia i humoru.
        • six_a Re: kochanek 03.06.11, 17:01
          a na czym polega takie zakochanie paniczne?
          • kadfael Re: kochanek 03.06.11, 17:06
            Wzbudza panikę
          • kochliwadwa Re: kochanek 07.06.11, 15:50
            Na tym, ze czego bym nie robila to mysle o nim. Nawet jak jest przy mnie moj chlopak.
    • wez_sie Re: kochanek 03.06.11, 10:47
      > A powiedzcie mi co ja mam robić???

      z baranka w sciane
    • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 10:57
      chocby wszyscy swieci ci mowili ze masz od razu sie odkochac zapomniec nie dasz rady,
      ale skoro masz osobe z ktora jestes, pielegnuj to.
      Starszy facet przez te 17 lat to zdobyl tyle doswiadczenia i tyle razy byl w takiej sytuacji , ze doskonale wie co robic zeby jemu bylo milo...i nie powie ci o tym nigdy tak jak ty nie mowisz o tym swojemu chlopcu..
      Bedziesz bardzo cierpiec , facet nigdy nie odejdzie od zony, nawet jak jej nie kocha, ale kocha dzieci..
      Ty pewnie jestes mloda, to po co ci (przepraszam za wyrazenie) stary grzyb, rodziny z nim nie zalozysz!
      Masz dobre relacje ze swoim tata??
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:03
        Nie mam dobrych relacji ze swoim ojcem a dlaczego pytasz?
        • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 11:10
          Bo to najprostrze wytlumaczenie dlaczego szukasz milosci, oparcia i tego czego nie masz przy swoim chlopcu u starszego od siebie faceta z powiedzmy ulozonym zyciem.
          Jedno jest pewne bedziesz cierpiec jesli nie wymyslisz jakiegos wyjscia...Wiele kobiet to przeszlo, niewiele powieci ci ze cos z tego wyszlo dobrego.
          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:12
            To co mam robic?
            • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 11:22
              Nikt ci dobrze nie odpowie, bo nie znamy waszych relacji , nie znamy relacji z tym chlopcem.
              Ale gdybym miala taka sytuacje to na pewno usiadlabym, zastanowila czy nie warto poswiecic sie chlopakowi, pewnie znasz go dluzej niz tego Pana, czy nie warto wymyslic nowe rzeczy ktore razem moglibyscie robic, na pewno lubisz z nim spedzac czas :)
              Pan, uwierz mi wiem co mowie bo to teraz przezywam, nie jest z toba szczery, moze i jest toba zauroczony ale swoja partnerke zna lata, u ciebie znalazl cos co go zachwycilo moze wczesniej tego nie mial, ale widac to szczescia mu tez nie daje wiec siedzi tam gdzie ma bezpiecznie.
              Na taki zwiazek z kims po czy w trakcie malzenstwa wymaga calkowitego wyprania z emocji, zeby to ciagnac trzeba byc bez instyktu samozachowawczego, moze takie kobiety by w takich ukladach tkwily. Wierz ze mniej bedzie bolec jak postanowisz zerwac z nim kontakt. Przeciez to bedzie przypuszczam tylko nie widywanie sie z nim co kilka dni...
              • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:25
                Dlaczego pytalas czy mam dobre relacje z ojcem?
                • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 11:30
                  "Bo to najprostrze wytlumaczenie dlaczego szukasz milosci, oparcia i tego czego nie masz przy swoim chlopcu u starszego od siebie faceta z powiedzmy ulozonym zyciem.
                  Jedno jest pewne bedziesz cierpiec jesli nie wymyslisz jakiegos wyjscia...Wiele kobiet to przeszlo, niewiele powieci ci ze cos z tego wyszlo dobrego."
                  • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:33
                    Moze i tak. Tak naprawde to ja zrobilam pierwszy krok a on mnie pozniej omotal zachwycal sie mna jak bym byla jakas Boginia pieknosci itp. Dogadujemy sie bardzo dobrze, dzwoni codziennie jak mam jakis problem pomaga mi go rozwiazac. A ostatnio zona do niego mowi z podtekstem ze ma inna.
                    • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 11:36
                      A po co on ci mowi ze zona sie domysla, jakby mial klase nie wciagal by cie w to, staralby sie ciebie chronic.
                      A opisz troche jak ci jest z tym chlopakiem, co czujesz do niego, ile sie znacie.
                      Naprawde mysl czesciej o tym :)
                      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:39
                        Masz rację dziekuje, ze pomagasz. Z chlopakiem jestem juz minelo 4 lata w tym roku, nie jest moim idealem mezczyzny, ale jest bardzo opiekunczy, kocha mnie i mowi ze nie wyobraza sobie beze mnie zycia. Uchylilby mi nieba gdybym chciala. Mysle, ze ja tez go kocham tylko juz w inny sposob niz tamtego.
                        • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 11:47
                          Ja po dwa razy dluzszym zwiazku niz ty poznalam takiego Pana , ktory byl impulsem do skonczenia relacji z chlopcem.
                          Sluchaj ja mysle ze w twoim zwiazku pojawila sie moze za duzo powiedziane rutyna..przez tyle lat juz pewnie i tak wszystko robiliscie, wszystko o sobie wiecie, znacie zachowania, a tam masz cos nowego ..o rety przeciez nigdy moj chlopiec taki nie byl... jasne normalna reakcja no przeciez ja mialam to samo..
                          Z roznica ze w moim zwiazku bylo wiele zlego, byla kiedys zdrada nie z mojej strony, potem rozminiecie z oczekiwaniami od swiata, na koniec inne wymagania od drugiej osoby. Ale po wielu latach...
                          Ja wierze ze dostrzerzesz w tym swoim te ekstra zalety ktore ma. Muszisz pielegnowac zwiazek, no po prostu musisz :)
                          Postaw na pierwszym miejscu osobe ktora od 4 lat jest przy tobie, bo uwierz mi tylko na niego mozesz liczyc.
                          A jak bedziesz chciala zadzwonic do Pana to zadzwon to chlopaka;)
                          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:49
                            A powiedz i jestes z tym Panem? Ile on ma lat?
                            • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 11:56
                              Zamykam drzwi, bo manipulowac usiluje mna do teraz. Tylko ze u mnie jest takie kolebotanie sie bo on nie wie biedny co ma zrobic, a ja teraz niby mam sluchac tych jego zali...Slucham bo to utweirdza mnie ze szczescie to ma inna definicje niz takie uklady...
                              I tobie tez bedzie pie...yl slodkie kawalki, i po czesci bedziesz w nie wierzyc...
                              Ale sama pomysl widzisz sie za pare lat z takim Panem jak ten twoj...
                              • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:59
                                mysle, ze jest to nierealne. To nie chcesz juz tego Pana? Powiedz jak to z Wami jest?
                          • grassant Re: kochanek 03.06.11, 12:05
                            A jak bedziesz chciala zadzwonic do Pana to zadzwon to chlopaka;)

                            i opowiedz mu o swoim problemie z Panem :))
                            • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:05
                              by mnie chyba zabil:)
                              • grassant Re: kochanek 03.06.11, 12:08
                                to ma być miłość? a gdzie wsparcie w trudnych chwilach, pomoc w podjęciu decyzji, empatia, altruizm. Chcesz być zniewolona i pomiatana?
                                • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:13
                                  Nie chce.
                                  • grassant Re: kochanek 03.06.11, 12:16
                                    sama widzisz... potrafisz jednak myśleć.
                                    • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:17
                                      Czasami moze i potrafie, ale nie umiem sobie pomoc
                      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:06
                        dlaczego juz go nie chcesz?
                        • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 12:08
                          bo czas dorosnac..
                          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:08
                            ile lat on jest od Ciebie starszy?
                            • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 12:18
                              Tyle samo
                              • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:27
                                To on nie chce zalozyc normalnego zwiazku z Toba?
            • grassant Re: kochanek 03.06.11, 12:02
              nic, Twój kochanek jest w tym wieku, ze wie, czego chce.
              • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:04
                to mam mu wieżyc czy nie>?
                • black-sandra Re: kochanek 03.06.11, 12:09
                  kochliwadwa napisała:

                  > to mam mu wieżyc czy nie>?

                  Nie wierzyć w nic co gada i uciekać gdzie pieprz rośnie .
                • grassant Re: kochanek 03.06.11, 12:13
                  zrób mu dziecko, będziesz miała równiejsze pod tym względem szanse z jego kobitą.
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:11
        nie mam dobrych relacji z ojcem.
    • calineczka_777 Re: kochanek 03.06.11, 10:59
      Jak sie zonka kochanka dowie - a jakos tak czesto sie dowiaduja, bo swiat jest maly - to moze zrobic z tego afere. Sa zdradzone zonki, ktore lubia w ramach afery odwiedzic meza/chlopaka kochanki. Jak twoj chlopak dowie sie o kochanku to stracisz swojego chlopaka, bo oni na 99 % tak reaguja... Przy okazji wsciekly chlopak moze ci zrobic odpowiednia opinie wsrod waszych wspolnych znajomych. I to wszystko dlatego, ze "zakochalas sie" w zonatym dupku, ktory nie ma na tyle odwagi by zdecydowac sie kogo w koncu kocha. Aha, twoj zonaty kochas juz ci wlasciwie powiedzial, ze wybral swoja rodzine (bo on tak kocha swoje dzieci itp. itd.), wiec licz sie z tym ze po aferze jaka zrobi jego zona to i on sie ulotni. Wiec stracisz za jednym zamachem dwoch facetow. Baw sie swietnie, zebys miala mile wspomnienia. :-(
      P.S. Jestem w stanie zrozumiec, ze samotna kobieta wezmie sobie zonatego kochanka, bo z braku laku to bierze sie i towar wybrakowany, kiedy swedzi... Jestem w stanie zrozumiec, ze zaniedbywana seksualnie kobieta po 20 latach malzenstwa o ktorego szczescie walczyla decyduje sie na kochanka, bo jej malztenstwo mimo wysilkow zwiedlo po tylu latach. Ale nie jestem w stanie zrozumiec kobiet, ktore maja mlodych chlopakow a na doczepke biora sobie starszych dzieciatych i zonatych kochankow, ryzykujac tym, ze ich wierny w koncu mlodszy i jurniejszy chlopak z nimi zerwie. Wytlumacz mi to? Co zachodzi w psychice takiej kobiety, ze tak glupio sobie ryzykuje?
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:05
        Nie wiem co chodzi po psychice bo ja sama siebie nie rozumiem. Ale on mi soba imponuje za kazdym razem jeszcze takiego faceta nie spotkalam.
        • calineczka_777 Myslenie nie boli 03.06.11, 18:52
          kochliwadwa napisała:

          > Nie wiem co chodzi po psychice bo ja sama siebie nie rozumiem.

          To moze w te wieczory, kiedy on jest zajety zona i dziecmi a ty siedzisz samotna, zacznij rozmyslac o tym co sie dzieje z twoja psychikas, ze wpakowalas sie w taki bezsensowny uklad. Tym bardziej, ze ten pan ci wyraznie powiedzial, ze przeciez jakby co to wybiera zone + dzieci... Myslenie nie boli, choc niewatpliwie zwiazane jest z pewnym wysilkiem...



          >Ale on mi soba i
          > mponuje za kazdym razem jeszcze takiego faceta nie spotkalam.

          A czym on ci tak imponuje? Tym, ze tak sprawnie umie oszukiwac swoja zone? Tym, ze powiedzial tobie, swojej mlodej kochance, ze wybiera dzieci (i zone), a mimo tego ty nie trzasnelas go w twarz tylko szczesliwa pozwalasz sie bzykac? Tym, ze jest na tyle sprytny, ze nie musi nic obiecywac, a moze bzykac mloda laske, podczas gdy twoje rowiesniczki zanim dadza sie bzyknac to dokonuja selekcji mezczyzn godnych tego i przede wszystkich odrzucaja mezczyzn a) zonatych b) starszych jak twoj kochanek? Mozesz mi powiedziec coz takiego ma twoj kochanek, ze jest to godne podziwu i czym ci on tak imponuje?????? P.S. Ciesze sie, ze wczesniej nie spotkalas takiego faceta - ja tez mam nadzieje, ze takich jest malo na swiecie. :-(
          • kochliwadwa Re: Myslenie nie boli 07.06.11, 15:46
            Sama juz nie wiem??? Wydaje mi sie ze go kocham, jestesmy do siebie podobni pod wzgledem charakteru.
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: kochanek 03.06.11, 11:18
        Ale nie jestem w stanie zrozumiec kobiet
        > , ktore maja mlodych chlopakow a na doczepke biora sobie starszych dziec
        > iatych i zonatych kochankow, ryzykujac tym, ze ich wierny w koncu mlodszy i jur
        > niejszy chlopak z nimi zerwie. Wytlumacz mi to? Co zachodzi w psychice takie
        > j kobiety, ze tak glupio sobie ryzykuje?


        Trzeba by szukać źródeł w naturze. Taki żonaty facet jest najwyraźniej ATRAKCYJNIEJSZYM partnerem niż aktualny chłopak. Taka jest brutalna atawistyczna natura, a chłopak niech się rozwija, stara, może przyjdzie mu rodzinę utrzymać, niekoniecznie w całości własną...
        • calineczka_777 Z atawistycznego punktu widzenia to samoboj! 03.06.11, 14:10
          g.r.a.f.z.e.r.o napisał:


          > Trzeba by szukać źródeł w naturze. Taki żonaty facet jest najwyraźniej ATRAKCYJ
          > NIEJSZYM partnerem niż aktualny chłopak. Taka jest brutalna atawistyczna natura
          > , a chłopak niech się rozwija, stara, może przyjdzie mu rodzinę utrzymać, nieko
          > niecznie w całości własną...

          Cos ci sie w twojej glowce pomieszalo... Po pierwsze: Atawistyczna prawda jest taka, ze kobieta ma wieksze szanse na zdrowe potomstwo i zreszta szybciej zaciazy z mlodszym partnerem. Starszy mezczyzna ma czesciej problemy z potencja niz mlodszy a i produkcja plemnikow nie postepuje tak dobrze jak u 20-latka. Sa doniesienia, iz dzieci starszych samcow czesciej zapadaja na pewne choroby niz potomstwo mlodszych samcow. Notabene: Sama znam dwie 40-letnie zdesperowane kobiety, ktore wiele lat nie mogly zajsc w ciaze z mezami-rownolatkami. Wziely sobie 20-letnich kochankow i po krotkim czasie byly w ciazy! Po drugie: Z atawistycznego punktu widzenia samica chce miec samca na wylacznosc, zeby bronil ja i tylko ja kiedy ona bedzie w ciazy czy z malymi i zeby jej przynosil jedzenie itp. Z atawistycznego punktu widzenia samicom nie oplaca sie dzielic samca z inna samica, bo w ten sposob samiec musi dzielic swoj czas pomiedzy nia a inna samica z obcym potomstwem. I istnieje niebezpieczenstwo, ze bedzie mial za malo sil, czasu, checi by ja obronic, wykarmic i by zadbac o ich potomstwo. M.in. dlatego tak wiele kobiet jest zazdrosnych o partnera, bo z atawistycznego punktu widzenia samicom oplaca sie miec mlodego jurnego oddanego samca tylko na swoja wylacznosc. Autorka postu wybrala starszego nie kochajacego ja samca, ktorego musi dzielic z inna samica i obcymi dziecmi, ktore maja nawet priorytet. Z atawistycznego punktu widzenia to glupota! Zreszta pod innymi wzgledami to tez nie najlepsza decyzja. Ale z atawistycznego punktu widzenia to jak najbardziej samobojczy gol dla takiej samicy, wiec nie przekonasz mnie!
    • izabellaz1 Re: kochanek 03.06.11, 11:32
      Następna naiwna.
      Czy Wy nie możecie się opanować? Jak powiesz: Spotykam się ze starszym facetem na seks - jest fajnie. OK. Ale jak można dawać się ciągle nabierać na słowa: "On mnie kocha, ale nie rozwiedzie się, bo kocha dzieci"...Nosz ludzieeeeeeeeeeee
      • g.r.a.f.z.e.r.o Re: kochanek 03.06.11, 11:34
        > "On mnie kocha, ale nie rozwiedzie się, bo kocha dzieci"..

        Eee, to i tak sporo prawdy w tym jest.
        Lepsze są teksty
        "jest w czasie rozwodu"
        • grassant Re: kochanek 03.06.11, 11:54
          > "jest w czasie rozwodu"

          takie sentencje puszczają też kobiety :)
          >
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:36
        Mysle ze jak by mnie nie kochal to by nie bylo tak jak jest. Bo on pierwszy nie dawal mi zadnego znaku ze wzgledu na zone i na poczatku obiecalismy sobie ze nie zdradzimy, ale nie wytrzymalismy. Gdyby mnie nie kochal to by nie dzownil i nie rozmawial ze mna tyle, mysle ze interesowalby jego tylko seks a tak nie jest. Czasami spotykamy sie i nie dochodzi do niczego, przytulamy sie i on mowi ze jemu to wystarczy, zebym byla blisko.
        • grassant Re: kochanek 03.06.11, 11:55
          przytulamy sie i on mowi ze jemu to wystarczy, zebym byla blisko.

          a co ma powiedzieć, jak nie może?

          nie trollujesz?
          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:56
            moze, moze:)
          • koloratunkowe2 Re: kochanek 03.06.11, 12:01
            Raczej napewno ;)
        • izabellaz1 Re: kochanek 03.06.11, 11:58
          Posłuchaj może daj mi jego numer, bo mam jeszcze jedno okno do wymiany, to ten kit będzie jak znalazł. Będzie tak szczelny, że będzie w tym kącie cieplutko przez najbliższe 10 lat :)
          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:00
            :) numer znam na pamiec:)
    • zuzi.1 Re: kochanek 03.06.11, 11:46
      Ty jesteś po prostu głupia, a na taką chorobę nie ma lekarstwa.
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:47
        moze i jestem, ale w milosci nie ma granic.
        • ka-mi-la789 Re: kochanek 03.06.11, 12:13
          > moze i jestem, ale w milosci nie ma granic.

          W głupocie też.
        • zuzi.1 Re: kochanek 03.06.11, 12:38
          To przyjmij do wiadomości, że kto ma miękkie serce musi miec potem twardą dupę, więc się zawczasu na to przygotuj. Moim zdaniem wpakowałas się w związek bez żadnych szans z żonatym chłopem z rodziną. Wiele pań na tym forum i na innych opisuje takie sytuacje. Twoje szanse na ułożenie sobie z tym panem życia są praktycznie zerowe...A ile jeszcze w czasi tego związku przecierpisz to Twoje ... :)))
          • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:40
            wiem o tym podniesliscie mnie na duchu od dzis nie bede do niego pierwsza pisac i postaram sie to skonczyc, chociaz nie chce.
            • zuzi.1 Re: kochanek 03.06.11, 12:46
              Wiem, że nie chcesz, ale powinna przede wszystkim dla swojego dobra. Po jakims czasie od zerwania przekonasz się, że dobrze zrobiłas. Jest to związek bez przyszłości, prowadzący do nikąd, tracisz tylko czas. A skoro taka sytuacja pojawiła się w Twoim życiu w czasie bycia w związku z chłopakiem, zastanów się dobrze, czy aby nie powinnas sobie poszukac jakiegos innego chłopaka. Może ten jednak nie do końca spełnia Twoje emocj. i fiz. potrzeby, skoro w międzyczasie uwikłałas się w romans i to w dodatku z żonatym panem. Może powinnas poszukac sobie chłopaka nie wśród równolatków, tylko kogoś trochę starszego, ale też bez przegięc w drugą stronę. A od żonatych, lub w trakcie tzw. rozwody trzymaj się lepiej z daleka. Tacy panowie będę Cię zwodzic jak długo będzie im tylko wygodnie...niestety.
              • n.michal Re: kochanek 03.06.11, 15:35
                > c w drugą stronę. A od żonatych, lub w trakcie tzw. rozwody trzymaj się lepiej
                > z daleka. Tacy panowie będę Cię zwodzic jak długo będzie im tylko wygodnie...ni
                > estety.

                czasami naprawde jest sie w trakcie rozwodu, a milosc wybiera swoj czas tylko sobie znanym sposobem :))
                autorce watku trzeba pozwolic popelnic te bledy, szczegolnie ze robi to wyraznie na swoje wlasne zyczenie.
                ciekawe jakie beda jej kolejne watki?
                - zlapalam wstydliwa chorobe jak sprawdzic czy od Pana czy od Chlopca?
                - zona Pana puka do drzwi co robic?
                - Pan kocha rowniez inne, jak on moze:/
                .
                .
                .
                • zuzi.1 Re: kochanek 03.06.11, 17:01
                  Dobre, uśmiałam się :))
      • black-sandra Re: kochanek 03.06.11, 11:50
        Ona nie jest głupia tylko naiwna - łudzi się , że facet ja naprawdę kocha a to tylko mydlenie oczu .
        • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 11:53
          Bo tak mysle to powiedz mi co mam zrobic zeby przekonac sie ze tak nie jest?
          • anka_cyganka35 Re: kochanek 03.06.11, 12:00
            a tak z ciekawości ile masz lat?
            • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:00
              21
              • alienka20 Re: kochanek 03.06.11, 15:50
                <facepalm> to już ja byłam deko mądrzejsza w tym wieku :(.
          • black-sandra Re: kochanek 03.06.11, 12:00
            No po prostu pożegnać się z panem zagryżć zęby i starać się zapomnieć u boku Twojego chłopaka , który piszesz jest dobrym i troskliwym partnerem , więc nie psuj tego . Jesli tego nie zrobisz to za chwilę sie przekonasz , że zostaniesz i bez chłopaka i bez kochanka i dopiero wtedy będzie płacz i lament . A z tego co piszesz chłopak nie jest wart tego , żebyś go tak okłamywała , naprawdę ze szczerego serca radze Ci to zakończyć i nie mysl , że nie wiem , że to łatwe jest ale innego wyjścia nie ma .
          • ma_dre Re: kochanek 03.06.11, 15:48
            czy "kocha" znaczy dla ciebie "zyc beze mnie nie moze"?
            jesli tak to przekonac sie o tym czy kocha czy nie jest bardzo latwo :
            powiedz mu ze nastepne spotkanie i bzykanko tylko wtedy, gdy przyniesie papier z orzeczeniem o rozwodzie i klucze do waszego wspolnego lokum ;-)
            ale ty za slaba jestes na takie weryfikacje
    • maly.jasio a gdzie tu to nieszczescie ? 03.06.11, 12:09
      kochliwadwa napisała: Czasami
      jestem szczęśliwa w nieszczęściu.


      a gdzie tu to nieszczescie
      bo nie widze?

      _______________________________
      od przybytku glowa nie boli.
      • kochliwadwa Re: a gdzie tu to nieszczescie ? 03.06.11, 12:10
        jak sie z nim widze niczego mi nie potrzeba ale wiem, ze krzywdze osoby trzecie.
        • maly.jasio to wiesz za duzo. 03.06.11, 12:14
          kochliwadwa napisała:

          ale wiem, ze krzywdze osoby trzecie


          to wiesz za duzo.
          sa 3 warunki do bycia szczesliwym/szczesliwa:

          1. wrodzona (lub nabyta) glupota
          2. dobre zdrowie
          3. staly doplyw gotowki
    • jeza_bell Re: kochanek 03.06.11, 12:17
      A gdybyś tak zaszła w ciążę, to zastanów się moment: Będziesz miała oparcie w Panu?
      Wszystko jest możliwe, gdy dorośli ludzie bawią się w jeszcze większą dorosłość.
      • kochliwadwa Re: kochanek 03.06.11, 12:21
        nie zajde bo co do tego to mam glowe on z reszta tez
    • piotr_57 Re: kochanek 03.06.11, 12:54
      kochliwadwa napisała:

      > A powiedzcie mi co ja mam robić??? od pół roku spotykam się o 17 lat starszym f
      > acetem on ma żonę i dwoje dzieci. Ja mam chłopaka on twierdzi, że mnie kocha i
      > ja go tez kocham, ale on nie zostawi żony bo ważne są dla niego dzieci. Spotyka
      > my się przynajmniej raz w tygodniu i dochodzi do seksu za każdym razem. Czasami
      > mnie to gubi jestem szczęśliwa w nieszczęściu.

      Trudno coś powiedzieć, to wręcz niesamowita historia.
      • maly.jasio zarty na bok 03.06.11, 13:04
        piotr_57 napisał:
        > Trudno coś powiedzieć, to wręcz niesamowita historia.

        zarty na bok
        to wrecz normalka.
    • moonogamistka Re: kochanek 03.06.11, 17:09
      Jak cma do swiecy...Nie oceniam- ostrzegam.
      Od pewnych facetow, emocji mozna sie uzaleznic, wiec rozumiem.
    • krwawa_orlica Re: kochanek 03.06.11, 17:37
      Zabij żonę i otruj dzieci. OMG.
    • devilyn Re: kochanek 03.06.11, 17:58
      O kolejna zapchajdziura :>
      • moonogamistka Re: kochanek 03.06.11, 17:59
        zawistnice;))
        • devilyn Re: kochanek 03.06.11, 18:11
          Niby czego mamy zazdrościć? Że daje się dymać żonatemu?
          • moonogamistka Re: kochanek 03.06.11, 18:14
            T o byl zart...
    • a_nonima Re: kochanek 08.06.11, 12:35
      Wiesz dlaczego on jest taki wspaniały?? Facet ma 38 lat, rodzinę. Spotykacie się raz w tyg, nie macie problemów tylko przyjemności, nie pierzesz jego rzeczy i nie walczysz o to żeby buty zdejmował w przedpokoju, a nie w salonie, nie wstajesz w nocy do dziecka z gorączką, nie masz dylematów, czy zapłacić rachunek za energię, czy może wpłacic zaliczkę na zielone przedskzole dla dziecka. Każde spotkanie to tylko miłe rozmowy i przyjemny sex bez zobowiązań.
      Myślisz, że 38 letni facet z dwójką dzieci odejdzie od rodziny do 21 letniej panny??
      On nie zna Twoich zachowań, nie znosi fochów, nie slyszy od Ciebie: wynieś śmieci, i co znowu idziesz z kolegami na kręgle, a ja w domu z dziećmi!!!. Jesteś od niego sporo młodsza to chlopak czuje się jak w raju. Ma rodzinę, która daje stabilizację i młoda kochankę, która wnosi w rutynę dnia codziennego odrobinę świeżości.
      Za lat kilka rolę się odwrócą jak mniemam. Ty będziesz stateczną żoną i mamą, a Twój mąż, ojciec Twoich dzieci w ramach rozrywki będzie miał młodą kochankę, a ta będzie miała dylematy podobne do Twoich dzisiaj.
      pozdrawiam
      • kochliwadwa Re: kochanek 09.06.11, 19:22
        Bardzo mądre słowa, potrafię jeszcze to rozróżnić to może nie jest ze mną aż tak źle.
    • mirtillo25 Re: kochanek 10.06.11, 11:01
      Poczekaj parę lat. Za jakiś czas przyjdzie do Ciebie jego córka lub syn i powiedzą: "Zniszczyłaś moją rodzinę. Sprawiłaś, że moja mamusia płakała. Nienawidzę Cię!".

      Może wtedy do Ciebie dotrze, że się nie wyciąga łapy po cudze. Nie masz szacunku dla samej siebie? Wokoło nie ma wolnych facetów, musisz rozbijać cudze rodziny? W tej sytuacji NAJWAŻNIEJSZE są dzieci. Powinnaś fagasowi powiedzieć, że narobił dzieciaków, więc niech z nimi siedzi, a nie lata z penisem po kochankach.
      Facet po prostu Cię bzyka, nic więcej. Pewnie żona jest zmęczona dziećmi i robią to rzadko. Nie oszukuj się, że to wielka miłość, i, gdyby nie jego dzieci, bylibyście już razem.

      Jest z Tobą, bo jesteś po prostu tańsza od prostytutki i najpewniej nie masz żadnej choroby wenerycznej ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka