aaricia23
12.05.04, 12:03
wczoraj byłam na imprezie, wypiłam no... sporo, i włączył mi się jak to
nazywa moja znajoma "lover power", a że kolega siedzący obok czynił mi
wyraźne awanse no to... tzn nic sie miedzy nami nie stało, po prostu
obejmował mnie, potem całował moją szyję itd, nie całowaliśmy się, ale jakoś
tak było... mam stałego partnera, dzisiaj rano obudziłam się zpotwornym
moralnym kacem i nie wiem co mam z tym zrobić, głupio mi że pozwoliłam sobie
na takie "niby nic", a jednak...