Dodaj do ulubionych

Nietypowa (?) propozycja chłopaka

    • akle2 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 22:18
      Ja się tylko zastanawiam, czemu dałaś w tytule, że propozycja chłopaka jest nietypowa?
      Jak dla mnie, to typowa jest aż za bardzo.
      • cheri-bibi Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 22:27
        bellavia z jakiego miasta jesteś? Twoja historia tak bardzo przypomina mi moją, że aż nie mogę się powstrzymać :) jeśli na wsch napisz do mnie maila...
    • m-kow Są mężczyźni 31.07.11, 22:33
      Są mężczyźni, na potrzeby tego wątku nazwijmy ich "padlinożercami", którzy specjalizują się w wyławianiu z tłumu kobiet poranionych, z chwilowo lub trwale uszkodzonym poczuciem własnej wartości, spątanych wskutek jakichś wydarzeń i mają wypracowany do tego specjalny detektor. Zwykle nawet nie wynika to z wyjątkowego "sku...suń..a", ale z ich własnych, często głębokich problemów. Na takiego egzemplarza trafiłaś, a to że w ogóle zaczęłaś rozważać jego proposal na drugim spotkaniu, świadczy o tym że dobrze cię "zdetektował". Przeczytaj jeszcze raz co napisała Ci Kochanica i co napisał Graf bo na pewno lepiej niż oni bym tego nie ujął, miałabyś z tego ich pisania pożytek, gdybyś tylko wzięła to do siebie.
      W innym wypadku spotkamy się na tym wątku nie później niż za pół roku omawiając nową, inną fazę Twoich problemów...

      ---
      "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
      • rannie.kirsted Re: Są mężczyźni 31.07.11, 22:41
        chyba ciezko przesadzacie wszyscy. z tego co wiemy to koles zaproponowal jej seks bez zobowiazan a nie prace w burdelu, a tu komentarze jakby cos rownie strasznego sie dzialo...
        • bellavia Re: Są mężczyźni 31.07.11, 22:53
          Zaskoczona jestem taką liczbą odpowiedzi. Dziękuję za nie (za wyjątkiem złośliwych).
          Zadałam na spotkaniu 2 pytania, zanim powiedziałam, jaka jest moja odpowiedź
          1.Dlaczego ja? 2. Czy często składa takie propozycje?
          Odpowiedział, że spodobałam mu się oraz spodobało mu się, jak mówiłam na pewien temat (to było w grupie kilku osób), a potem się ze mną dobrze rozmawiało. Po imprezie spytał tego kumpla o mnie, to znaczy, czy mam kogoś. Kumpel – że nie (z komentarzem: „Ale na nic raczej nie licz, ona ma straszny uraz do facetów”).
          Do tych wszystkich wyjaśnień dodał, że nie jest typem, który ciągle szuka nowych wrażeń, więc bardzo zależy mu na stałej partnerce, bo brakuje mu takich prostych rzeczy, jak kolacja z kobietą czy czasem wspólny wypad na weekend. I że oczywiście jeszcze czegoś mu brakuje, ale to już wiem (tu urwał zdanie). I że „bez zobowiązań” nie oznacza dla niego „boków” w trakcie bycia ze mną. I że postara się, żebym zawsze czuła się komfortowo w tej relacji, bo jak to sformułował, potrafi zadbać o partnerkę (no, pewności siebie to mu raczej nie brakuje).
          A taką propozycję, jak twierdzi, złożył po raz pierwszy, a to z powodu swoich ostatnich doświadczeń. I czy chciałabym spróbować.
          Powiedziałam, że wyrażam zgodę z zastrzeżeniem, że nie wyobrażam sobie żadnego dążenia na siłę do seksu – to znaczy o ile znajomość ma w ogóle wypalić, to ta sprawa niech wyjdzie powoli sama. Powiedział, że oczywiście, no i że się cieszy. Spytał, czy będę mieć czas we wtorek wieczorem, postara się coś fajnego wymyślić (uśmiechnął się i dodał: „Nie u mnie w domu, spoko, na neutralnym gruncie”).
          Potem rozmawialiśmy o innych sprawach, odwiózł mnie, to wszystko.
          Idę już spać, jeśli rano zdążę przed wyjściem do pracy, to odpowiem paru osobom z tego forum.
          • m-kow Re: Są mężczyźni 31.07.11, 23:04
            Ależ oczywiście, że jesteś kimś wyjątkowym, dlatego zwrócił na Ciebie uwagę. Oczywiście on też jest wyjątkowy i dlatego się zastanawiasz, w ogóle to nie tak jak myślimy, przecież nie będzie robił boków i absolutnie robi to pierwszy raz, no nikt w to nie wątpi. W związku z tym do usłyszenia za pól roku, wynegocjuj chociaż gumki zanim Ci wyzna, że jesteś pierwsza w jego życiu...

            ---
            "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
            • samentu Bardzo pouczajacy watek 31.07.11, 23:23
              normalnie ja bym się nie odważył na taką strategię bo nie przypuszczałbym zwyczajnie, że może tak (łatwo) zadziałać
              że po drugiej stronie może być aż taki mix naiwności i desperacji
              a tu proszę.....
              bardzo pouczający wątek
            • deluc Re: Są mężczyźni 01.08.11, 00:46
              Spodobała mi się ta ironia, którą ronisz (sączysz). Mam paru młodszych znajomych (jestem po 40-tce, oni przed 30-tką) Trudno mi do końca powiedzieć czy są seksoholikami, ale chyba coś jest na rzeczy. Pół biedy, gorzej że nie mają żadnych zasad Machiavelli byłby z nich dumny - "właściwa jest ta droga, która prowadzi do celu", wydaje mi się (znam ich tylko na tyle by czasem pogadać przy alkoholu), że część tych kobiet, z którymi sypiają wie, że patologicznie je okłamują, ale mimo to akceptują ich. Czasami biorą te kobiety "na szczerość" (patrz: Machiavelli) i to też działa. A i jeszcze, z mojego doświadczenia życiowego ...., szczerość, uczciwość, troska, nawet bezpieczeństwo - dla ogromnej grupy kobiet to wszystko nic nie znaczy liczy się pewien określony wzorzec.
              • m-kow Re: Są mężczyźni 01.08.11, 01:47
                Osiągnięcie pewnego wieku, a sam jestem po 40 tce :-), który jeszcze 150 lat temu oznaczał kres żywota, a w dzisiejszych czasach przy dbaniu o siebie przez całe życie i pewnych predyspozycjach genetycznych oraz życiowych okazjach jakie dawał początek "kapitalizmu" pierwszej połowy lat 90-tych, a których młodzi teraz nie mają, bo my zajmujemy ich wymarzone stanowiska pracy:-) jest "najlepszym" wiekiem dla mężczyzny,no więc osiągnięcie tego wieku pozwala jednocześnie i świeżo, czyli jeszcze nie starczo i z pewnym życiowym doświadczeniem spojrzeć na to, co nas otacza:-) Ja z racji wieku przestałem na większość rzeczy, które widzę reagować z oburzeniem albo zdziwieniem, pozostaje więc wyłącznie sarkazm... Za lat naszej młodszej młodości działo się to samo, tyle że nie było internetu, ale niewiele się zmieniło, bo też "kumpel kumplowi" przekazywał informacje, gdzie jest "szansa dla szympansa" a gdzie nie warto tracić czasu, teraz po prostu "szansa dla szympansa" często ogłasza się w internecie. Różnica leży może we wzorcach narzucanych przez popularne media.
                Natomiast nasz wiek, no on przynosi pewną świadomość tego co jest ważne, a co ważne nie jest, tyle że rzeczy które wykonamy w młodości, kiedy tego nie wiemy często ciągną się za nami przez resztę życia, a czasem ujadają nam parę jego lat życia. Dlatego warto myśleć i warto ludzi do myślenia namawiać, nawet jak Cię za to nazwą jakoś dosadnie, bo życie jest najlepszą szkołą życia.
                Ad rem, gdyby podsumować wszystkie opowieściowe "zdobycze" wszystkich mężczyzn świata to ta druga połowa ludzkości chyba nigdy nie wychodziłaby z łóżka :-)

                -----
                Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
                • jamgawel2 Re: Są mężczyźni 01.08.11, 02:39
                  O czasu do czasu (co drugi wieczor) pojawiaja sie tematy do lozka (dla samotnych i glupich). Samotni zaczynaja marzyc i meczyc narzady moczowe...a glupi zaczynaja wierzyc, ze jak im sie taka okazja zdarzy, to nalezy postawic dwa pytania i do przodu.
                  Bardziej banalnych pytan i bardziej banalnych odpowiedzi nie wymyslilby nawet idiota.
                  Facet, ktory szuka naiwnej dziewczyny ma opracowana strategie i odpowiedzi dostosowane do typu naiwnosci.
                  Powiedzialbym tak: OK, niech cie wali, niech ci pokaze co potrafi. I nie pytaj skad on to wie. Dzis moze naogladac sie pornosow i musi to gdzies wyporobowac.
                  Na koniec powie ci, ze to musicie zakonczyc te znajomosc, bo poznal inna i sie zakochal. Ma zamiar sie z nia wiazac, ale ona postawila mu warunek: koniec z ku...ar.stwem. Ona chce byc zdrowa i dozyc starosci.
                  A kazdej mlodej, naiwnej dziewczynie radze pamietac, ze niektore choroby przenoszone droga plciowa nie sa chronione prezerwatywa. Niestety nie ma na nie zabezpieczenia. Poczytaj o nich, zanim zwiazesz sie z nieznajomym w tzw. wolnym zwiazku. Niestety kazda kobieta ma inne bakterie w waginie a jesli koles ma was kilka, moze je przenosic i choc kazda z was jest zdrowa...bedzie was czuc na odleglosc...Wstretny rybi smrod!
    • jozef204 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 22:51
      Jeżeli w tej znajomości chcesz tego samego co on to może być idealny dla was układ, natomiast jeśli od tej znajomości oczekujesz czegoś więcej, to nie powinnaś się z nim spotykać.
    • dorotek888 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 23:01
      > Tylko nie piszcie mi, że nie umiem podjąć decyzji, bo decyzję już podjęłam i wi
      > em, co mu odpowiem, ale chcę spytać, jak odbieracie taką sytuację.

      Odbieram to tak, że facet jest naprawdę OK. Tak jak wcześniej już ktoś pisał - wielu mężczyznom chodzi w związku tylko o seks, ale niestety nie zawsze o tym informują partnerkę. Ale jeżeli na początku pada taka informacja to jest to jak najbardziej w porządku. I naprawdę nie wiem co może być w tym obraźliwego.

      Opiniami forumowiczów się nie przejmuj, większość wykazuje dulszczyznę i typowo pseudo-katolicką obłudę.

      A to czy propozycję przyjąć czy nie to już oddzielna sprawa, zresztą z tego co piszesz wynika że i tak już podjęłaś decyzję:-)

      • pani_frig Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 23:33
        Buhahhahahaha kolejna naiwna się odezwała.

        Większość porad z dulszczyzną czy obłudą katolicką, jak to wdzięcznie określiłaś, nie ma nic wspólnego. Więc dobrotliwie ci wyjaśnię, że tu chodzi o szacunek do samej siebie i jest to zasada, którą w każdej dziedzinie życia warto stosować, a ludzie mają w zwyczaju, że jeśli ty pozwalasz się traktować jak śmieć to tak właśnie będą cię traktować.
        • dorotek888 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 18:25
          Ale czy seks bez zobowiązań automatycznie oznacza brak szacunku dla samej/samego siebie?

          Chyba tylko wtedy jeśli ktoś tak naprawdę pragnie pełnego związku, ale uważa że na to nie zasługuje. Jeżeli kobieta lub mężczyzna wchodzi w taki układ po prostu po to żeby zrealizować swoje potrzeby to nie kłóci się to w ogóle z szanowaniem siebie samej/samego.

          W ogóle mam wrażenie, że wyrażenie "szanuj się" kierowane prawie zawsze tylko do kobiet oznacza tak naprawdę "postępuj wg MOICH zasad moralnych, bo jak nie to jesteś k...", jest to próba wmówienia kobietom, że ich ciało i seksualność nie należą do nich i że to nie do nich należy decyzja co z nim robić.
          • alienangel Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 18:33
            > Ale czy seks bez zobowiązań automatycznie oznacza brak szacunku dla samej/samego siebie?

            Tak, ale tylko w przypadku kobiet. Nie zauważyłaś?:)

            > jest to próba wmówienia kobietom, że ich ciało i seksualność nie należą do nich i że to nie
            > do nich należy decyzja co z nim robić.

            Oczywiście, ze tak. Widać to w dyskusjach, gdzie chłopcy plują na panie "puszczające się" z obcokrajowcami, nie daj borze zielony Arabami. Reakcja typu "nasz inwentarz wierzga i nie słucha się pana".
          • pani_frig Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:34
          • policjawkrainieczarow Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:36
            Jeżeli kobieta lub mężczyzna wchodzi w taki układ po pros
            > tu po to żeby zrealizować swoje potrzeby to nie kłóci się to w ogóle z szanowan
            > iem siebie samej/samego.

            oczywiście! ale tu pan ma potrzeby, pani nawet jeśli, to niekoniecznie akurat z tym panem, skoro (nie czytałam całego wonta) on jej nawet specjalnie w pamięc nie zapadl. Pani po prostu godzi sie na uklad "pana cisnie, wiec by w sumie umoczyl na wlasnych warunkach", gdzie Ty tu widzisz realizacje potrzeb pani, to nie wiem.
          • pani_frig Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 19:51
            i tak i nie, ponieważ istotne są niuanse, co wyjaśniła bardzo ładnie policja w krainie czarów.

            "szanuj się" jest według mnie stwierdzeniem odnoszącym się zarówno do kobiet jak i mężczyzn i płeć nie ma tu nic do rzeczy
      • professional_scoffer Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 23:44
        Tylko, że ona właściwie jej nie przyjęłą, bo facet ma na myśli tylko łóżko, oczywiście podane w otoczce kolacji, wypadów weekendowych, itd. (widać, że typ ogarnięty), a ona zastrzegła, że nie chce być naciskana na łóżko.

        Jak dla mnie to dziewczyna sama nie wie o co jej chodzi - wygląda na to, że ten facet podoba jej się, ale chciałaby aby on zaangażował się emocjonalnie. Do tego widać, że sama liczy na to, że jak 'ponegocjuje' - pospotyka się bez łóżka to może facet w końcu 'zaskoczy' i coś się rozwinie. Oczywiście, nic się nie rozwinie, ale nadzieja matką głupich.

        Ponieważ jestem facetem to powiem jak ja to widzę. Nieprawdą jest, że mu się autorka wątku szczególnie podoba - normalnie jak facetowi podoba się dziewczyna to nie ma problemu z tzw. zaagnażowaniem się i ZDROWA relacja między dwojgiem ludzi nie wygląda jak negocjacje biznesowe, co tu jest ewidentne. Z punktu widzenia faceta to najwygodniejsza sytuacja jaka może mu się przytrafić - darmowa kochanka, której w każdej chwili można powiedzieć 'narty', bo przecież nikt nikomu nic nie obiecywał.
      • m-kow Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 23:50
        Myślę, że ksiądz Cię dotykał a Ty nie umiałaś katolickiej mamie takiemu samemu tacie powiedzieć, że nie chcesz tam chodzić i teraz musisz KK wcisnąć nawet do takiej historii, nawet jeśli większości piszących chodzi o dobro autorki wątku i nie zatrącają specjalnie o jej moralną czystość i smażenie się w piekle. Chociaż możemy oczywiście podyskutować oczywiście o lekkiej schizofrenii chrześcijaństwa :-) w kontekście ludzkiego ciała, które jest albo świątynią Pana, uczynioną na jego podobieństwo gdy chcesz zrobić tatuaż, albo marną cielesną powłoką w przeciwieństwie do duszy nieśmiertelnej, gdy chcesz się obotoxować, co jest oczywiście wyrazem pychy i niepogodzenia z przemijaniem.
        Weź sobie od autorki telefon do typa jak się autorka nie zdecyduje i nie pisz bzdur, może Ci podpasuje.
        A mężczyzn, których spotkałaś, co Ci wyrobili opinię o co chodzi facetom to współczuję...

        ---
        "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
        • dorotek888 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 18:32
          >nawet jeśli większości piszących chodzi o dobro autorki wątku
          > i nie zatrącają specjalnie o jej moralną czystość i smażenie się w piekle.

          Komentarze rzeczywiście nie odwołują się wprost do nauczania kk, ale gadki w stylu, że każda kobieta która zgadza się na seks bez zobowiązań to k... są w duchu tego nauczania i zresztą bardzo prawdopodobne, że komentatorzy wynieśli je ze szkolnej katechezy.

          Żaden ksiądz mnie nie dotykał ale do dziś wspominam z obrzydzeniem moją licealną katechetkę, która próbowała nam wmówić, że miejsce kobiety jest przy garach i dzieciach, bo ma tak zbudowany mózg, że do niczego innego się nie nadaje. A do tego jeszcze kazania o "czystości", którą kobiety muszą utrzymywać. Bleeee.
    • xolaptop Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 23:38
      Gdy mnie ktoś traktuje, jak rzecz, znajomość się kończy, ale ja siebie bardzo lubię.
      • xolaptop Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 23:55
        Jeżeli to prawda, co napisałaś, możesz przynajmniej sprawdzić, czy facet ma poczucie humoru. Idź na policję i opowiedz, że składa Ci seksualne propozycje, których nie chcesz, nawet jeśli chcesz, nieważne, ponieważ chodzi o sprawdzenie poczucia humoru. Prawdopodobnie się nie przejmą, więc nic się nie wydarzy, a jeżeli się przejmą, powiedzą, jak masz się zachować i jest szansa, że będzie wesoło, więc się trochę rozerwiesz.
        • professional_scoffer Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 31.07.11, 23:59
          Nie pij już więcej.
          • xolaptop Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 00:10
            A nie pisałem, że to dobry test na poczucie humoru. Autorko wątku, działaj.
    • jamgawel2 Kup sobie wibrator 01.08.11, 02:55
      Zalety wibratora:
      1. Zawsze gotowy.
      2. Trafia w to miejsce ktore cie najbardziej podnieca (G)
      3. Zawsze go mozna wymienic bez tlumaczenia sie dlaczego.
      4. Nigdy nie jest arogancki, chamski i nie bije kobiet jak maja okres i nie chca sie bzykac
      5. Nigdy nie musisz mu robic loda
      6. Nigdy nie bedzie ejakulowal na twoja twarz
      7. Baterie sa tansze od utrzymywania zboka, kotremu sie nie chce pracowac
      8. Jest tak delikatny tak jak ty chcesz i nie musisz mu dawac do zrozumienia, ze jest bydlakiem
      9. Jesli lubisz urozmicenia mozesz zamowic drugi (zaden nie bedzie zazdrosny)
      10. Jesli jestes pacyfistka, mozesz zamowic sobie w kolorze zielonym
      11. Jesli masz kolezanki rownie samotne, mozesz sie dzielic swoim wibratorem. Nie bedziesz zazdrosna a jak ona skonczy, to znowu bedzie caly twoj i znowu gotowy
      12. Pamietaj...taki wibrator, mozna ukryc a faceta nie ukryjesz jak przyjda goscie
      13. Wibraotr jesli go myjesz, nie smierdzi a facet nie zawsze zdaje sobie sprawe ze cuchnie. Mycie to ostatnia rzecz jakiej mozna sie spodziewac po zapracowanym na wielu frontach zigoletow...Nic wstretniejszego jak dotykac cuhnacego potem, moczem i sperma jednoczesnie penisa...
      • martaka1only Re: Kup sobie wibrator 01.08.11, 03:20
        :)))))
      • bo_zapomnialam_hasla Re: Kup sobie wibrator 01.08.11, 11:16
        zapomniałeś/aś o najważniejszym:

        - z wibratorem nie zajdziesz
        - nie nabawisz się żadnego nieuleczalnego choróbska
        - wibrator nie "poleci cię" kolegom
      • h_anna Re: Kup sobie wibrator 01.08.11, 11:30
        Musiałaś komuś kiedyś robić loda?? Ja nigdy, nikt mnie nie zmuszał, robiłam to z własnej woli. Może dlatego nasze zdania w temacie tego postu się różnią. Zawsze kierowałam się wolną wola, robiłam co chciałam, nie myślałam "no dobra zrobię mu, nie ma jak nie mogę, bo boli mnie głowa lub mam okres". No i nikt nie ejakulował mi na twarz, nigdy sobie na to nie pozwoliłam, zresztą tak dobierałam sobie mężczyzn, że żaden z nich nawet tego nie zaproponował. Widzę, że autorka jamgawel2 miała bardzo złe doświadczenia z mężczyznami.
        • jamgawel2 h_anno nie odwracaj kota ogonem 01.08.11, 13:39
          Zeby wiedziec, ze te wszystkie rzeczy nie trzeba dac dupy lajdakowi. Wystarczy popatrzec na zaplakane twarze naiwnych dziewczyn. Zeby wiedziec, ze ludzie sa zboczeni, wystarczy poczytac artykuly na gazeta.pl ( :-)). Zeby byc madrym, nie trzeba doswiadczyc wszystkich nieszczesc jakie dotykaja ludzi. Wystarczy miec oczy otwarte i pamietac o pewnym powiedzeniu: "Madremu powiesz troche i zrozumie wszystko. Glupiego nawet biciem nie nauczysz." Twoj wybor. Twoje wybory. Rob lody wybranym, wybieraj facetow swoich marzen, be happy...promuj co chcesz. Masz jeszcze duzo czasu...ale przyjdzie i czas na refleksje...i bedzie ona dosc krotka: przepieprzylam zycie. A moglo byc tak fajnie. Moglam byc kochana. Bylam tylko w zastepstwie umeczonej reki. Zaden z nich nie byl wart mojego ciala!
          • h_anna Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 01.08.11, 18:49
            Jezu, ale jesteś "czarno-biała". Czyli, że albo seks małżeński, lub w "zakochanym" związku, albo żaden? a jak przez np. dwa lata nie znajdę nikogo w kim bym się zakochała, albo nie będę miała ochoty na poważny związek, to mam pozostać w abstynencji? Matko, myślałam, że wy wszystkie na tych forach to takie otwarte i nowoczesne, wyzwolone.
            Poza tym kto mówi o zastępstwie umęczonej ręki? W ogóle dlaczego stawiasz kobietę jako ofiarę, leżący, nie mający prawa do swojej przyjemności przedmiot seksualny, obiekt do wykorzystania. Dlaczego odmawiasz rozumu, prawa do pożądania i niezobowiązującego seksu kobietom?
            Jaka refleksja po latach? Co ty pierd..sz? Byłam i jestem kochana i kochałam, ale też pożądałam i byłam pożądana. Refleksję mam taką, że masz dużo obaw i kompleksów związanych ze swoim podejściem do seksu. Nie jesteś w stanie zaakceptować takiego zachowania u kogoś, ponieważ sama czułabyś się zeszmacona, ponieważ stawiasz się w roli takiej sieroty, którą propozycja seksu bez zobowiązań by obraziła, bo pewnie nigdy się nie otworzyłaś przed partnerem, nie spełniłaś się w seksie, żeby broń boże nie wyjść na taką co się nie szanuje. Dzięki za krótka psychoanalizę, ale nie mam takich refleksji.
            • jamgawel2 Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 01.08.11, 19:50
              przypomina mi twoja filozofia...leasing samochodu.
              Po okresie leasingu...nie masz zlomu, ani .... no wlasnie nie masz nic.
              I tak wlasnie bedzie z taka osoba... Ani starego faceta, ani zadnego.
              Nowy leasing...?
              A kiedy czas na wlasny samochod, za ktory juz nie musisz placic?
              (OK OK OK...nie czepiaj sie analogii, bo to tylko analogia).
              Jak masz IQ na odpowiednim poziomie (wyzszym niz pragnienie seksu) to zrozumiesz to co chce powiedziec. Chyba, ze masz 20 lat i myslisz, ze bedziesz miec zawsze 20 lat...i zawsze bedziesz miec plaski brzuch i wypukle piersi. Ale juz kolo 30ty kilku lat bedizesz miec plaskie piersi a wypukly brzuch...i wtedy zeby miec kogos do stalego zwiazku bedziesz musiala szukac nie w salonie samochodowym, ale na wysypusku smieci....
              Faceta trzeba sobie nie tylko wychowac, pielegnowac, ale i o niego dbac. Wtedy facet nie bedzie ani z lapanki, ani ze smietnika, ani ze stajni.
              Pomysl nad tym, zanim nie napiszesz o pozadaniu, o prawie do seksu, o bezsensie abstynencji. Szczegolnie gdy bilogia kobiety jest inna niz mezczyzny. On musi zapladniac...ty wychowywac. A kogo wychowasz jesli bedziesz chciala tylko sie bzykac?
              Jesli ta argumentacja nie przmawia do ciebie...zacznij ogladac piekna kwiaty i zachowanie zwiarzat. Glupszych on as, ale i zyjacych wedlug pewnych regul...ktore jak widze staja ci sie niezrozumiale i coaraz bardziej obce (a to sa prawa natury...najbardziej fundamentalne).
              • raohszana Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 01.08.11, 21:39
                jamgawel2 napisała:

                > Faceta trzeba sobie nie tylko wychowac, pielegnowac, ale i o niego dbac. Wtedy
                > facet nie bedzie ani z lapanki, ani ze smietnika, ani ze stajni.
                *
                A to nie dzieci się wychowuje, pięlęgnuje... ? Bo mi się zdało, że facet to dorosła, autonomiczna jednostka - a nie jakiś zasraluch do wychowywania.
                Się zdziwłem. Serio.
              • h_anna Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 01.08.11, 23:21
                Heh, pojechałaś po całości! jestem już chwilę po 30 mam wypukłe piersi i płaaski brzuch, ale to chyba mało ważne, wystarczy dbać o siebie, a później o mężczyznę:D Nie kleję o co Tobie chodzi. Przecież takie związki nie trwają latami. I tyle w temacie. Nie wiem jakim cudem w Twoim umyśle zaświtała myśl, że autorka posta, jak i inne kobiety (mężczyźni również) wchodzą w długotrwałe związki z małoatrakcyjnymi życiowo dla nich ludźmi, w których łączy ich tylko seks. Te relacje trwają z założenia chwilę. Poza tym, czy kobiety poza wychowywaniem, a mężczyźni zapładnianiem, mają prawo do seksu, który nie kończy się poczęciem potomstwa? Nie mam za bardzo z czym dyskutować... sorry
                • jamgawel2 Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 02.08.11, 01:58
                  Nie prowokuje do dalszej dyskusji. Chcialam tylko wyslac sygnal, zeby, jesli czytaja te komentarze naiwne dziewczyny, zastanowia sie dwa razy z kim chca isc do lozka. Ostatecznie decycja zalezy do kazdego czlowieka indywidualnie. Armia Zbawienia jest juz historia...a jesli juz sa to rozdaja chleb biednym i glodnym.
                  NIe jestem moralizatorka...i wiem, ze dzis w nocy, nie jedna dziewczyna zostala oszukana. Moze jest bardziej fair play jesli chlopak powie, ze chce ja tylko przeleciec niz mialby mowic, ze sie w niej zakochal.
                  Jednak nawet przechodzac przez ulice nalezy sie obejrzec i w lewo i w prawo...w lewo nawet dwa razy... :-)
                  • h_anna Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 02.08.11, 11:12
                    Spoko, rozumiem Twoją troskę o naiwne dziewczyny. Wiem, że jest ich mnóstwo, a później tylko płacz u zgrzytanie zębów. Chodzi mi o to, że wszyscy z góry założyli, że autorka taka jest. No cóż może mają rację. Nie znam dziewczyny. Mi jednak chodzi o to, że są też kobiety, które mają rozum, umieją ocenić sytuację i nie pakują się w takie relacji powodowane brakiem pewności siebie czy kompleksami. Pozdr!
                    • jamgawel2 Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 02.08.11, 22:04
                      H_ANNO alesty naiwna...albo piszesz tu na zamowienie.
                      Jesli masz corke, to zycze ci zeby byla madrzejsza od ciebie.
                      A reszta jest juz, jak pisal poeta...moczem.
                      A jesli masz syna, to wychowaj go lepiej niz ow literacki bohater.
                      Poczytaj inne wpisy...i oprocz tych, ktore sa ... jak pisal poeta...dosc rozsadne.
                      Nie chodzi o potepianie takich zachowan, ale o obietywna ocene sytuacji.
                      Decyzja zawsze nalezy do osoby stojacej przed takim wyborem.
                      Wiekszosc facetow marzy o takim zwiazku.
                      Jesli (rzeczywiscie taka sytuacja zaistniala) caly swiat powinien mu gratulowac.
                      A jej ... ty pewnie gratulujesz.
                      Ja wspolczuje...
                      • h_anna Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 02.08.11, 22:32
                        Dobra, rezygnuję. Widzę, że jak grochem i ścianę. Idź się pomódl za dusze naiwnych dziewcząt wykorzystywanych przez złych mężczyzn.
                        • bellavia Re: h_anno nie odwracaj kota ogonem 03.08.11, 08:01
                          H_anno, dzięki za Twoje mądre wypowiedzi.
                          I... podziwiam Twoją cierpliwość.
    • bezzebnypirat Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 04:04
      Nic dziwnego, ze dopiero w Egipcie czy Tunezji czujecie sie jak prawdziwe kobiety - kazdy habibi kazda ze swoich 12 aktualnych 'ofiar' obrzuca komplementami i zapewnieniami o milosci (czyli po prostu klamstwami). Gdyby wspomniany w pierwszym poscie kolezka zaczal cos mowic o milosci, pytal na tej 'randce' o wymarzone imie dla syneczka czy coreczki, to wiadomo - byloby dobrze. Ale nie, on po prostu byl szczery... wiec ten facet jest cynicznym draniem, a dziewczyna dzwka, jesli sie zgodzi (choc dla co bardziej pruderyjnych tutaj juz sam fakt zlozenia takiej propozycji swiadczy o 'niskiej moralnosci' autorki watku - WYBORNE!).

      Ach, no i dla tych co pisza o wibratorze czy o tym, ze dziewczyna bylaby w takim ukladzie wykorzystywana - wspolczuje wam i waszym ewentualnym partnerom. Bylaby w takim ukladzie wykorzystywana nie bardziej, niz ten facet... Ale wy macie mentalnosc 'ofiary' w lozku, moje dwie ex tak mialy i... na szczescie sa juz ex.
      • bellavia Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 07:51
        Do „Professional Scoffer”
        Zacznę od Ciebie, bo w Twoim wpisie zahaczasz o wiele tematów z innych wpisów.
        Propozycję przyjęłam, zastrzeżenie dotyczyło tego, że teraz nie chcę być „naciskana”, jak to określasz. Nie rozciąga się to na teoretyczną przyszłość, ponieważ już takie podejście nie miałoby sensu - uważam, że albo kwestie łóżkowe będą udane, albo ew. po pierwszym razie, nie będzie ich wcale.
        Piszesz: „wygląda na to, że ten facet podoba jej się, ale chciałaby aby on zaangażował się emocjonalnie. Do tego widać, że sama liczy na to, że jak ‘ponegocjuje’ - pospotyka się bez łóżka to może facet w końcu ‘zaskoczy’ i coś się rozwinie”
        Nie przypisuj mi proszę, motywacji i celów, których nie mam. Myślę, że przykładasz do tej sytuacji jakiś własny schemat i myślę, że on jest taki: każda kobieta według Ciebie jest nastawiona na emocje w związku, a inaczej być nie może.
        Piszesz jeszcze „Nieprawdą jest, że mu się autorka wątku szczególnie podoba - normalnie jak facetowi podoba się dziewczyna to nie ma problemu z tzw. zaagnażowaniem się i ZDROWA relacja między dwojgiem ludzi nie wygląda jak negocjacje biznesowe, co tu jest ewidentne”.

        Znów coś nadinterpretujesz, czy ja gdziekolwiek napisałam, że myślę, że mu się szczególnie spodobałam? Uważam, że sytuacja jest wynikiem jakichś okoliczności, to, że ktoś się komuś podoba jest tu jakimś warunkiem, nigdzie jednak nie mówiłam o "szczególności".

        Poza tym Twoje wpisy są ciekawym przykładem, podobnie jak wpisy „m-kow” – od Was obydwóch nieźle mi się dostało, mimo to moim zdaniem jest to krytyka inteligentna i z duża klasą. Dziękuję Wam więc za te opinie.

        Ogólnie:
        Najbardziej zaskakuje mnie przekonanie, że w takiej relacji jako kobieta jestem obiektem albo ofiarą (tak jak to nazwał "bezzebnypirat"). Tak jakby niektórzy uważali, że nie mam równego prawa do traktowania tego faceta jako przygody - bo jeśli on chce tylko seksu, to jest ok, a jeśli ja się zgadzam, to już jest zepsucie. Mogłam nawet dowiedzieć się, że kobieta jest - tu wklejam cudny cytat: „uksztaltowana aby wnosic wartosci a nie splycac je i siebie”.
        Powiem tylko, że nawet w bajkach Krasickiego można przeczytać, że tacy cnotliwcy i cnotki mają najwięcej do ukrycia. Ciekawe, jakie cuda tu jeszcze wieczorem wyczytam.

        W każdym razie dzięki za wszystkie życzliwe, jeśli nawet krytyczne wpisy.
        • ikcort Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 09:09
          > Nie przypisuj mi proszę, motywacji i celów, których nie mam. Myślę, że przykładasz
          > do tej sytuacji jakiś własny schemat i myślę, że on jest taki: każda kobiet
          > a według Ciebie jest nastawiona na emocje w związku, a inaczej być nie może.

          > Najbardziej zaskakuje mnie przekonanie, że w takiej relacji jako kobieta jestem
          > obiektem albo ofiarą (tak jak to nazwał "bezzebnypirat"). Tak jakby niektórzy
          > uważali, że nie mam równego prawa do traktowania tego faceta jako przygody

          Ja uważam, że albo masz coś z baszką, albo jesteś zwykłym trollem, przy czym ilość wyświechtanych sloganów na post wskazuje, że raczej nasłanym przez Agorę celem rozruszania forum. Wy już tam sobie w zaciszu biur swoich lubicie wymyślać tego rodzaju historyjki i okraszać je pseudofilozoficznymi banałami rodem z Paula Coelho.

          "Również mam prawo do traktowania faceta jako przygody". – Nagraj sobie to stwierdzenie na dyktafon i puść, może coś Ci się odkorkuje.
          • professional_scoffer Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 09:44
            @bellavia: O co to tobie właściciwe chodzi? Coś fikasz, pitolisz, zakładasz temat na forum - temat dla dorosłego człowieka po prostu banalny, a ty robisz z tego wielki dylemat. Zresztą na tym forum dużo jest takich - już wiem dlaczego na trzeźwo nie jestem w stanie tego forum czytać.
            Podsumowując: te 200 postów dowodzi tylko jednego - ludzie są różni i tyle. Jedni pewne zachowania potępiają, innym jest to obojętne. Dla jednych będziesz szmatą, dla drugich kobietą wyzwoloną - każdy widzi to co chce zobaczyć.
        • shigella Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 10:04
          @bellavia
          Widze, ze dyzurni moralisci od kultu dziewic i matek Polek sie zlecieli, a tradycyjnie wiekszosc to faceci.

          Co do propozycji pana - jesli myslisz o niej powaznie, na Twoim miejscu zrobilabym dokladny wywiad, zeby nie trafic na jakiegos swira, ktory Cie skrzywdzi fizycznie lub psychicznie.
          Wiadomo, wariata nie wykluczysz ale mozesz zminimalizowac ryzyko.

          Panu dalabym punkt za szczerosc - jesli oczywiscie chodzi tylko o seks i mile spedzenie czasu, a nie potraktowanie Cie jak trofeum "kumple mowili, ze Cie nie bzykne, a ja tu uzylem PUA i dalem rade".
          Wole czlowieka, ktory bez ogrodek mowi o czym mysli, a nie palantow opowiadajacych o tych strrrrasznych zonach, ktore wcale ich nie rozumieja, a jak panu zona zagrozi rozwodem, to wracaja do niej z podkulonym ogonkiem.

          Z moralnego punktu widzenia sprawa zwisa mi obojetnym kalafiorem, jesli bedziesz sie czula dobrze w takim ukladzie, to swietnie, nic mi do tego.

          Zastanow sie tylko, czy dasz rade wytrzymac z ciotkami-klotkami obojga plci, ktore beda Ci prawic moraly i jak sie odniosa do tego Twoi znajomi (oraz czy Ci na nich zalezy).
          • epilenka Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 10.08.11, 12:00
            W końcu jakieś mądre słowa.
            Na tym forum tylko chamscy faceci, którzy marzą, aby kobiecie włożyć, a jak już się uda to od dziwek czy cichodajek wyzywają.
            albo pseudodziewic, matek Polek: dla których sex to prokreacja, a jak nie to znaczy: że miałaś ojca alkoholika, albo jesteś zakompleksiona...
            Załamka
        • policjawkrainieczarow Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 16:38
          > Najbardziej zaskakuje mnie przekonanie, że w takiej relacji jako kobieta jestem
          > obiektem albo ofiarą (tak jak to nazwał "bezzebnypirat"). Tak jakby niektórzy
          > uważali, że nie mam równego prawa do traktowania tego faceta jako przygody - bo
          > jeśli on chce tylko seksu, to jest ok, a jeśli ja się zgadzam, to już jest zep
          > sucie.

          Nie, zlotko. Chodzi o to, że ty sama piszesz, że ty zgadzasz się na to, czego on chce. nei piszesz, czego ty chcesz. A dla każdego jest normalne, że gdybys rty tego rzeczywiście chciała, to bys nie zakładała wątala, bo poco?
          Jest chyba oczywiste, że w takim układzie (czy przynajmniej w taki sposób opisanym) osoba zgadzająca się na cudze zachcianki, ma większą szansę na bycie wykorzystaną.
      • bo_zapomnialam_hasla Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 11:31
        > Ach, no i dla tych co pisza o wibratorze czy o tym, ze dziewczyna bylaby w taki
        > m ukladzie wykorzystywana - wspolczuje wam i waszym ewentualnym partnerom. Byla
        > by w takim ukladzie wykorzystywana nie bardziej, niz ten facet... Ale wy macie
        > mentalnosc 'ofiary' w lozku, moje dwie ex tak mialy i... na szczescie sa juz ex\


        Taki kiepski byłeś?
        Zapewniam cię, że niektórzy okazują się takim dnem w łóżku, że jedyne co można zrobić to uciekać (jak ofiara).
        • bezzebnypirat Re: Zalamany jestem wasza obluda i glupota... 01.08.11, 14:53
          Nie mam po prostu w zwyczaju kopac sie z koniem. Zmiana przekonan wielu, co pokazuje przyklad wielu postow na tym forum, jest trudna - lub nawet niemozliwa. Z cala pewnoscia niepotrzebna, bo teraz jestem z TYM KIMS.
    • iwona.ana1 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 08:28
      Przeczytawszy Twój pierwszy wpis
      i większość wpisów w tym wątku odbieram sytuacje tak:
      w całym tym układzie podobają Ci się najbardziej dwie rzeczy:
      1. Facet stawia sprawę jasno
      2. Facet w Twoim mniemaniu w pewien sposób jest podobny do Ciebie, ma podobne doświadczenia.

      Układ z pozoru ok (jeżeli dwie strony go przyjmują)... gorzej jak tylko z jednej strony coś bardziej zaiskrzy i podświadomie zechce mieć tą drugą osobę na wyłączność. Według mnie jest to niemal w 100 % pewne... może jednak się mylę....

      Gdzieś między wierszami wydaje mi się, że obydwoje pod hasłem "luźny związek" chcecie się zabezpieczyć przed kolejnymi rozczarowaniami... gorzej jeżeli on tylko gra... dlatego uważam, że jeżeli już się zdecydowałaś na tą znajomość to najpierw dobrze wybadaj teren luźnymi spotkaniami zanim znajdziecie sie w łożku :).

      Myślę, że decyzję już podjęłaś i życzę Ci aby się poukładało jak najlepiej dla Ciebie.
      Bardziej mnie ciekawi jak sytuacja się potencjalnie "rozwinie"... :).
      Pozdrawiam
    • ikcort Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 08:56
      > powiedział, że ma do mnie „sprawę".
      > że mu się podobam i chciałby, żebyśmy się regularnie spotykali
      > że bardzo mu ciężko bez seksu
      > Powiedziałam, że dam mu odpowiedź dzisiaj wieczorem.

      > chcę spytać, jak odbieracie taką sytuację.

      Jak to "jak"? Jak forumową prowokację. A jeśliby nawet była to prawda, to sytuacja żenująca. Dawniej za tego rodzaju niemoralną propozycję można było zostać spoliczkowanym przez damę, a jeśli nie daj Boże jej tatuś gdzieś się kręcił w okolicy (co było więcej niż prawdopodobne), przypłacić ją (tę propozycję) długimi godzinami wyłuskiwania śrutu z sempiterny.

      Dziś bezczelne indywidua cieszą się w społeczeństwie estymą, a książek się dużo nie czyta.
    • waszmachine Re: Racej typowe marzenia chłopaka 01.08.11, 09:19
      Niech za kazdym razem zostawi chociaz marne 200zl.
    • andrzejto1 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 09:48
      Uświadom sobie jedno. Seksu bez zobowiązań NIE MA. Po prostu. Seks jest czynnością tak intymną i emocjonalną, że jakieś zaangażowanie się pojawi. Wcześniej czy później. I to wcześniej niż później. Jedyną opcją niezobowiązującego seksu jest pojedynczy numerek gdzieś na wakacjach z kimś, kogo nigdy więcej nie spotkasz.
      Skąd to wiem? Ano przetrenowałem. Chyba, że jestem zbyt emocjonalny, ale jak się porównuję z innymi facetami to raczej nie odbiegam od normy.
    • tecumceh Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 09:53
      Bellavio,bardzo mi się podoba, co piszesz i jak piszesz. Przede wszystkim jesteś inteligentną kobietą i miło czyta się Twój sposób argumentacji. Ja to akurat rozumiem, gdyż sam zaproponowałem komuś podobny układ. To z pewnością nie jest sytuacja łatwa i wymarzona, ale odpowiednia, gdy się chce w miarę "zdrowo" funkcjonować (a potrzeba kontaktu seksualnego jest ważną potrzebą) i nie popaść przy tym w siatkę zbędnych zależności itp. gdy się na nie nie ma ochoty. Będę ciekawy Twoich późniejszych wrażeń. Przy czym dla mnie ciekawa kwestia jest taka: czy Ty weszłabyś w ten układ, gdyby chłopak Ci oświadczył, że jest otwarty również na inne propozycje kobiet? Czy sama czujesz, że na obecnym etapie chciałabyś mieć więcej / nie więcej niż jednego kochanka? Czy to dla Ciebie ważne, że usłyszałaś, że zależy mu na "stałej partnerce"? Widzisz, z mojej strony widzę tu pewne niebezpieczeństwo - "stała partnerka" to już jakiś rodzaj związania się z kimś, bo i on chciałby być dla Ciebie "stałym partnerem" (o ile się nie mylę). Jeśli powiedziałaś, że on niczym specjalnym się nie wyróżnia od innych mężczyzn na ulicy, to co byś zrobiła z innymi propozycjami seksu, gdyby się takie pojawiły? Przepraszam za może zbyt intymne pytanie.
      • daere Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 10:51
        Widzisz? Już się znalazł następny chętny, który za chwilę zapyta Cię, że może z nim też byś chciała. Świat jest pełen facetów, którzy szukają okazji, bo myślą nie głową, a główką, a Ty się pięknie i publicznie podkładasz. Ode mnie facet za taką propozycję dostałby po gębie. Tylko że ja się cenię.
        • rannie.kirsted Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 10:59
          i jaka masz cene na dzien dzisiejszy?:D
          • daere Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 11:17
            Nie stać Cię.
    • e-droczek Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 10:50
      Sytuacja jak najbardziej ok. Jasno postawiona sprawa, chociaż brakowało w tym subtelności. To nie jest do końca układ fwb, tylko ruch.anie co jakiś czas, ale jeśli Ci to odpowiada to czemu nie.
    • juan.martin.del.uotro Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 10:59
      Iluż tu facecików się zleciało, którzy *na pewno* z przyjemnością by weszli w podobny układ, ale doskonale wiedzą, że nie mają na niego szans, bo a) nie są atrakcyjni fizycznie b) nie mają charyzmy\błyskotliwości i innych cech, które mogłyby przysłonić braki w a) c) nie mają odwagi

      Droga autorko, nie znam Ciebie, Twojej konstrukcji psychicznej, trudno mi przewidzieć co taka relacja Ci da a co zabierze, jeśli się na nią zdecydowałaś, ale sporo w niej na własnej skórze możesz dowiedzieć się o życiu. Oczywiście, że może to skończyć się dla Ciebie mniej lub bardziej źle, życie jednak bez odrobiny ryzyka, nawet jeśli się jest kobietą, która w relacjach czysto seksualnych ma do stracenia więcej, musi być niesłychanie płaskie.
    • h_anna Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 11:03
      Po przeczytaniu większości postów uderza mnie jedno - dlaczego wszyscy odmawiają dziewczynie prawa na zgodzenie się na taki układ??
      Jedni piszą, że niby miałoby to różnicę, jeśli ona sama wybrałaby faceta, któremu zaproponowała taką relację?? Niby jaką?
      Inni, że niemoralne, że robi z siebie dzi...kę, że daje d..y pierwszemu facetowi, który jej złożył taką propozycję.
      Jeszcze inni, że się zakocha, że się nie da oddzielić miłości od seksu, że ją wykorzysta.
      Kolejni wysnuwają wnioski o jej słabej psychice, etc.

      Nie uważacie, że zdrowa, normalna kobieta może mieć ochotę na chwilowy związek, który opiera się na takich właśnie zasadach? Myślicie, że nie ma rozumu, żeby przerwać tą relację, kiedy zauważy, że coś zaczyna się dziać niedobrego? Czy z wszystkimi partnerami, z którymi uprawialiście seks łączyła was miłość? Ja sama miałam dwa, fakt niezbyt długie związki, z mężczyznami, których nie wyobrażałam sobie raczej jako ojców moich dzieci, czy partnerów do śmierci, nie było między nami miłości, ani zakochania, ale byli oni bardzo fajni, świetnie nam się razem spędzało czas no dobrze nam było w łóżku. Nie widzę nic złego w takich relacjach. Nie sfiksowałam, nie zakochałam się, nie czuję się dzi...ą, nie miałam problemów w kolejnych związkach.
      Szacunek do siebie, czy zraniona dusza po exfacecie nie ma tu nic do rzeczy.
      • ciuciumorales Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 14:27
        Galerianki tez maja do siebie szacunek. I co wynika z takiego argumentu?
    • bifka na ile komfortowo ci będzie w takim układzie? 01.08.11, 11:13
      Przyjacielski seks nie jest niczym złym, o ile:
      1. dwie strony czują do siebie "miętę" i jest to dla obu stron jasne i widoczne - w twoim przypadku on może i coś czuje, ale ty chyba nie bardzo, ot, podobał ci się ale bez fajerwerków i mokrych majtek na jego widok,
      2. związek jest wykluczony przez jakieś konkretne przeszkody, np. obie strony są w związkach albo jest to związek na odległość bez szansy na wspólne mieszkanie itp. - w waszym przypadku deklaracja, że tylko seks jest niczym nie uzasadniona, bo ledwie się znacie, żadne z was nie jest niczym ograniczone, nie wiadomo czy się w ogóle polubicie, czy coś z tego będzie, a już od razu zastrzeżenie, że na pewno żaden związek nie wchodzi w grę - a dlaczego, skąd on wie czy by cię nie pokochał gdyby bliżej poznał?
      3. trochę cyniczne jest zaczynanie znajomości od takiej propozycji, widział cie zaledwie dwa razy i ocenił jak klacz na targu, że do seksu się nadasz ale do związku to już nie, tymczasem nie wie nawet kim jesteś i jaka jesteś - to uwłaczające, co innego, gdy coś takiego proponuje ktoś, kogo długo znasz, lubicie się, spotykacie na towarzyskim gruncie i coś iskrzy, ale w ten sposób on nie chce zadawać sobie trudu zabiegania o ciebie i poznawania, bo jeszcze by jakieś koszty poniósł, czas stracił, ale od razu komunikuje ci, że łóżko z tobą mu odpowiada i co ty na to? może niech się trochę jednak postara, bo nawet pure seks to relacja osobista i intymna, inaczej to po prostu prostytucja.

      Konkluzja: pogoń poszukiwacza darmowych wrażeń i szybkich doznań, nawet niezobowiązujący seks trzeba umieć uprawiać z klasą (czyli kolacja, kino i kwiaty są wliczone w ten układ z męskiej strony), a propozycja seksu na "na dzień dobry" i na skróty zawsze powinna spotykać się z odmową, bo świadczy o instrumentalnym traktowaniu człowieka, niezależnie czy to jest facet czy kobieta. No, chyba że facet tak ci się podoba, ze nie możesz usiedzieć na jego widok - wówczas siła wyższa :)
      • wez_sie Re: na ile komfortowo ci będzie w takim układzie? 01.08.11, 11:21
        dlatego nie wierze w zadne slowo zalozycielki tego watku :)
      • uknown Re: na ile komfortowo ci będzie w takim układzie? 01.08.11, 11:54
        zgadzam się, że takich propozycji nie składa się na pierwszej randce :) o ile w ogóle się je składa, bo moim zdaniem to nie tak się odbywa ... miałem kiedyś w życiu relację, która była czystym seksem, ale: 1. to nie był seks bez zobowiązań, bo taki w ogóle nie istnieje, zawsze z seksem wiąże się odpowiedzialnością za partnera i za skutki, 2. to był seks po długotrwałej relacji przyjacielskiej, która po seksie taką pozostała, 3. inna relacja nie była między nami możliwa, choć była ku temu ochota ... tymczasem sposób, w jaki chce "pozyskać" seks bez zobowiązań" ten facet jest zupełnie beznadziejny i chociażby za to należy go pognać, bo zupełnie nie ma wyczucia, klasy, umiejętności rozmawiania z kobietami ... i nie ma co go chwalić za szczerość, bo to nie szczerość a chamstwo, bezczelność i szukanie naiwnej, po prostu ...
    • yoric Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 11:26
      A co miał się jej najpierw oświadczyć?!! Nagle do singielki nie wypada podejść bez pierścionka?

      K... nagle forum pełne cnotek niewydymek, co to nie rozumieją, czy nie można spędzać czasu z koleżanką zamiast z facetem. Załóżcie sobie ligę obrony moralności, która będzie ścigać przypadki pozamałzeńskiego seksu.

      Był taki tekst "kobiety udają orgazm, żeby utrzymać związek, faceci udają związek, żeby utrzymać orgazmy". Świat jest pełen gości, którzy ściemniają i manipulują, żeby tylko dobrać się do cipki, a jak któryś ma na tyle jaj i odwagi, żeby akurat postawić sprawę jasno, to jest przedmiotem obelg. Gdyby przyszedł z kwiatami i ściemniał, że kocha, a potem zostawił, to byłoby OK, co?
      To jest Wasza pieprzona moralność, któa polega na piętnowaniu uczciwośći?
      • ladiaa Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 11:36
        Racja.. Przesada i to straszna.. Jestem pewna że nie jedna z osób, które piszą jakie to złe itp sama znalazła się w takiej sytuacji i zapewne świętą/świętym nie jest... Lepiej mówić prawdę prosto w oczy niż kłamać i patrzeć gdzie indziej...
    • doris_st Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 11:32
      Propozycja poniżej pasa w dosłownym tego słowa znaczeniu. Kto Ci powiedział, że będzie kino. kolacja itp, ten facet zaproponował Ci darmowy seks tylko i wyłącznie. Taki gość jest dnem i nie wiem jak można tyle pisać na ten temat. Piszesz o szczerości itp widać zobaczył komu może taką propozycję złożyć. Tyle w temacie.
      • lonely.stoner Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 11:50
        o kurde, pomijam juz sam fakt zlozenia tej propozycji, ale sposob w jaki facet to zrbil- taki skamlaco -blagajacy sliniacy sie pizdus, zalacy sie ze mu ciezko bez seksu...jesus...konkretnie aseksualny nieudacznik, pewnie ma strasznie malego i jest kiepski w lozku.
        Ja bym mu chyba powiedziala ze w takim razie sie zgadzam, ale musi co miesiac mi placic - tu wstaw kwote taka ktora wiesz ze dla niego jest nieosiagalana np. 10tys zl- no i dodaj ze sorry, robaczku za darmo nic nie ma. Warto takiemu idiocie troche utrzec nosa hahaha. Nie wierze ze normalnie to potraktowalas, jakby sie ktos np. zapytal czy nie chcesz troche sera kupic?? bo on ma, ale nikt nie bierze i on taki biedny jest hahaha
        • ramazzotti22 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 12:00
          lonely.stoner napisała:

          > o kurde, pomijam juz sam fakt zlozenia tej propozycji, ale sposob w jaki facet
          > to zrbil- taki skamlaco -blagajacy sliniacy sie pizdus, zalacy sie ze mu ciezko
          > bez seksu...jesus...konkretnie aseksualny nieudacznik, pewnie ma strasznie mal
          > ego i jest kiepski w lozku.
          > Ja bym mu chyba powiedziala ze w takim razie sie zgadzam, ale musi co miesiac m
          > i placic - tu wstaw kwote taka ktora wiesz ze dla niego jest nieosiagalana np.
          > 10tys zl- no i dodaj ze sorry, robaczku za darmo nic nie ma. Warto takiemu idio
          > cie troche utrzec nosa hahaha. Nie wierze ze normalnie to potraktowalas, jakby
          > sie ktos np. zapytal czy nie chcesz troche sera kupic?? bo on ma, ale nikt nie
          > bierze i on taki biedny jest hahaha


          WŁAŚNIE ONA PRZYJĘŁA PROPOZYCJĘ ŚLINIĄCEGO SIĘ "PIZDUSIA"! CZAISZ?
    • sinsi Niedługo na głównej stronie ukaże się artykuł 01.08.11, 11:49
      "Co Polacy sądzą o seksie bez zobowiązań"

      I wasze wypowiedzi stąd zostaną przekalkowane jako światłe wywody jakiegoś marnego redaktorka.

      To wspaniale że tyle w tym wątku podkreślania elementu "szczerości" w relacjach międzyludzkich, i tak świetnie to koresponduje z szmatławymi prowokacjami gazetowych wyrobników.
      • lonely.stoner Re: Niedługo na głównej stronie ukaże się artykuł 01.08.11, 12:07
        ja doczytalam watek do konca, shit, dziewczyno, tak ogolnie oceniam ze pakujesz sie w niezle g..., ale nie dlatego ze to zwiazek bez zoobowiazan i nie bede na tobie wieszac psow bo robisz cos takiego ( ogolnie wszystko dla ludzi, jedni chca miec slub drudzy wola sie beztrosko bawic), ale czytajac to dochodze do wniosku ze pewnie wpakujesz sie w kolejny toksyczny zwiazek, wcale tego nie planujesz, nie planujesz sie zaangazowac emocjonalnie, ale wydaje mi sie ze juz podjelas taka decyzje, i mialas ku temu zle powody, a z tego co napisalas bedzie ci sie ciezko z tego wyplatac, bo ty potrzebujesz chyba po prostu kogos bliskiego.
    • ramazzotti22 Nosz ............ O czym my w ogóle mówimy.... 01.08.11, 11:54
      HEH... PO CO MY TUTAJ STRZĘPIMY JĘZYK PO PRÓŻNICY, PRZECIEŻ DZIEWCZYNKA SIĘ ZGODZIŁA!!!

      1. PISZĘ Z PERSPEKTYWY KATOLIKA, TO CO PISAŁEM WCZEŚNIEJ PODTRZYMUJĘ - WIDAĆ JEDNO - PANNA B. MIAŁA WYRZUTY SUMIENIA (NATURALNE U KAŻDEGO KTO CHCE ZGRZESZYĆ, DOKONAĆ CZYNU NIEMORALNEGO ITP.) STĄD TEN WPISIK, PODCHWYCONY PRZEZ REDAKTORKA NA GŁÓWNĄ, CO BY OGLĄDALNOŚĆ SKOCZYŁA..

      2. WYWOŁAŁA DYSKUSJĘ, POWYŁAWIA SOBIE KILKA RÓWNIE "MORALNYCH" PAŃ "FEMINISTEK" CO JEJ NAGADAJĄ BZDUR TYPU: TWOJE CIAŁO, TWÓJ WYBÓR, BĄDŹ RÓWNA, WYKORZYSTAJ GO TAK SAMO ITP. RĘCE OPADAJĄ

      3. TUTAJ W OGÓLE NIE MA CZEGO TŁUMACZYĆ. DZIECKO, NIE MOGĄCE PORADZIĆ SOBIE ZE SWOJĄ SEKSUALNOŚCIĄ (CHŁOPIEC) MIAŁ CZELNOŚĆ POPROSIĆ ZRANIONĄ NIEPEWNĄ SWOJEJ WARTOŚCI DZIEWCZYNKĘ O TO CZY RAZEM SOBIE NIE POGRZESZYMY. ONA NIE MIAŁA NA TYLE ODWAGI I ROZUMU ABY ODMÓWIĆ, CHOĆ SUMIENIE OD DZIŚ BĘDZIE JĄ MĘCZYĆ - ZAPEWNIAM WAS O TYM.

      4. NIE ISTNIEJE SEKS BEZ ZAANGAŻOWANIA. SEKS JEST NAJBARDZIEJ INTYMNĄ I DELIKATNĄ FORMĄ ZAREZERWOWANĄ DLATEGO DLA MAŁŻEŃSTW, ŻE WYNIKA Z DOJRZAŁOŚCI, EMOCJONAOLNEJ, DUCHOWEJ MORALNEJ. NIE BĘDĘ TŁUMACZYĆ ODSYŁAM DO KSIĘDZA PAWLUKIEWICZA - JEGO MP3 SĄ WSZĘDZIE W NECIE W PARE MINUT OBALA TEORIE DZIŚ PROPAGOWANE

      5. JAK TO SIĘ SKOŃCZY. SKOŃCZY PO 1 RAZIE BĘDĄ WYRZUTY SUMIENIA. MOŻE COŚ NIE WYPALI, BO PRZECIEŻ TA BIEDNA DZIEWCZYNA ROZBIERZE SIĘ I ODDA CIAŁO OBCEMU W SUMIE CHŁOPAKOWI, BĘDZIE CORAZ GORZEJ, NAWET JEŚLI BĘDĄ SIĘ NAWZAJEM OSZUKIWAĆ.

      6. I ŻEBY BYŁO JASNE - BARDZIEJ WINIĘ CHŁOPCA- TO ZWYKŁY CHŁOPACZEK, KTÓRY NIEPRĘDKO ZOSTANIE MĘŻCZYZNĄ, DOJRZAŁYM, ODPOWIEDZIALNYM I MORALNYM.

      7. DZIEWCZYNKA - PRÓCZ WYRZUTÓW SUMIENIA DAŁA KOLEJNY ARGUMENT PRZYSZŁEMU JEJ MĘŻOWI NA MINUT. JA BYM NIE CHCIAŁ BYĆ Z DZIEWCZYNĄ, KTÓRA TAK W ŻYCIU POSTĄPIŁA. ROZUMIEM, ŻE DZIŚ DZIEWIC MAŁO (CHOCIAŻ SĄ), LECZ ODDAWANIE CIAŁA OBCEMU Z NAIWNĄ MYŚLĄ, ŻE TO TYLKO SEKS, JEST CZYMŚ AMORALNYM, KRZYWDZĄCYM OBIE STRONY, PSYCHICZNIE DEWASTUJĄCYM.

      MOŻNA SIĘ TYLKO MODLIĆ ZA WAS I TYLE, KIEDYŚ ZROZUMIESZ MOJE SŁOWA AUTORKO, A CHŁOPCZYK... NO CÓŻ... BEZ KOMENTARZA.
      • uknown Re: Nosz ............ O czym my w ogóle mówimy... 01.08.11, 12:01
        wyobraź sobie, że nie wszyscy uprawiający seks ludzie są katolikami i nie wszyscy mieszają boga do łóżka i wygibasów w nim wyczynianych ... dlatego też twój tekst o wyrzutach sumienia jest całkowicie chybiony, bo tyko osoby religijne mają jakieś traumy związane z seksem, natomiast większość gzi się radośnie, spontanicznie i ku pokrzepieniu dusz i ciał ;) żałuj, że tak nie potrafisz i że dla ciebie seks = prokreacja i obowiązek małżeński, bo normalni ludzie czasem lubią się pobzykać dla samej frajdy :)
        • lonely.stoner Re: Nosz ............ O czym my w ogóle mówimy... 01.08.11, 12:27
          uknown napisał:

          > wyobraź sobie, że nie wszyscy uprawiający seks ludzie są katolikami i nie wszys
          > cy mieszają boga do łóżka i wygibasów w nim wyczynianych ... dlatego też twój t
          > ekst o wyrzutach sumienia jest całkowicie chybiony, bo tyko osoby religijne maj
          > ą jakieś traumy związane z seksem, natomiast większość gzi się radośnie, sponta
          > nicznie i ku pokrzepieniu dusz i ciał ;) żałuj, że tak nie potrafisz i że dla c
          > iebie seks = prokreacja i obowiązek małżeński, bo normalni ludzie czasem lubią
          > się pobzykać dla samej frajdy :)

          dokladnie. Ale wiekszosc katolikow jest zdewociala i seks wg nich to zawsze zlo, o ile nie sluzy prokreacji.
          • wojtas1303 Re: Nosz ............ O czym my w ogóle mówimy... 01.08.11, 13:08
            tu religia nie ma nic do gadania. bohaterka sytuacji budzi moją sympatię i zrozumienie. znam osobę, która poszła na podobny układ i nie żałuje. wszystko wzięło się stąd, że jej były zdradził ją z najlepszą przyjaciółką. w takiej sytuacji w 100 % popieram bohaterkę
          • m-kow Re: Nosz ............ O czym my w ogóle mówimy... 01.08.11, 13:34
            Nie. Większość polskich katolików jest nimi w niedzielę od 10.00 do 11.00 kiedy razem z takimi samymi sąsiadami maszerują do proboszcza. Poza tym zasady ich religii a to co robią na co dzień rozmijają się o tysiące lat świetlnych. A na co dzień są po prostu ludowo przaśni i po chłopsku pokazowo purytańscy, bo mają to "w genach".

            ---
            "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
      • rannie.kirsted Re: Nosz ............ O czym my w ogóle mówimy... 01.08.11, 13:47
        ej ty, eros, moze sie przenies na jakies forum dla ministrantow, oazowcow czy cos podobnego? bo tu troche inny swiat jednak.
    • sonniva pouszyła mnie Twoja historia 01.08.11, 12:40
      1. Masz uraz
      2. Nie chcesz związku
      3. Tym bardziej nie chcesz miłości
      no to po co Ci kurna takie niewiadomo co?
      Nie szkoda czasu na pierdoły? Lepiej książkę poczytaj.
      Facet szuka pojemnika na spermę. Brutalnie i szczerze.
      • wojtas1303 Re: pouszyła mnie Twoja historia 01.08.11, 13:02
        @sonniva
        jeśli brak Ci seksu to też czytasz książkę?:)
        • professional_scoffer Re: pouszyła mnie Twoja historia 01.08.11, 13:40
          Może wypija szklankę wody ;)?
          • sonniva Re: pouszyła mnie Twoja historia 02.08.11, 08:27
            Nie jestem zwierzęciem żeby w sytuacji "chcicy" rzucać sie na pierwszy z brzegu ochłap.
            Nie jestem facetem, który w sytuacji musu zrzucenia z krzyża szuka łatwego i szybkiego pojemnika.
    • odcienie.szarosci Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 13:19
      A nie rozsadniej znalezc po prostu odpowiedniego kandydata na partnera i do zwiazku? mozesz mi wierzyc na słowo, przysiegam istnieja jeszcze mezczyzni z klasa, których celem nie jest wykorzystanie dziewczyny i kieruja sie jej dobrem:). Znajdz takiego bo szkoda zdrowia w pakowanie sie w takie układy, seks mozesz miec z tym wartosciowym chłopakiem. Odpowiednio szukaj mezczyzny, a znajdziesz. Takie układy dla młodziutkiej dziewczyny przynoszą więcej szkód niz pozytku
      • odcienie.szarosci Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 13:22
        chodzi mi oczywiscie o układ- nie ma zwiazku jest sam seks. Rozumem, ze seks jest fajny, przyjemny i ze go brakuje ale po co brac go od nieznanego chłopaka jak mozna od kogos wspaniałego, z którym bedziesz miała cos poza seksem?

        jesli zdecydujesz sie jednak na taki zwiazke zaszczep sie na hpv, zrob test chłopakowi na hiv, zółtaczke i inne choroby weneryczne, pozdrawiam
    • wez_sie ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz czemu? 01.08.11, 13:32
      bo zaden normalny facet nie zaproponowalby wprost takiego ukladu kobiecie.
      ja w zyciu bym czegos takiego nie zrobil.
      jakbym mial ochote ja bzyknac to bym sie z nia spotkal i bzyknal.
      jakbym chcial jeszcze raz (obstawiam ze ona tez by chciala), to znowu bym sie z nia spotkal i bzyknal.
      i tak dalej i dalej.
      jakby jej to odpowiadalo, to o czym tu rozmawiac i ustalac, a jakby w koncu zaczela marudzic, ze dla niej to za malo, to bym wytlumaczyl, ze tak jest lepiej dla obojga i albo w lewo albo w prawo.

      nie kumam takich deklaracji na wstepie.
      totalny idiotyzm.
      wymyslony koles jest baranem, a autorka watku kreuje sie na jeszcze wieksza debilke niz nia jest :-)

      dlatego napisze po raz kolejny TROLLUJESZ I TO MARNIE.
      dziekuje, dobranoc.
      • wojtas1303 Re: ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz cz 01.08.11, 13:37
        kolego z wpisu powyżej-zmień dilera:)bo jestem pewien że żadnej nie bzyknąłeś a fu...rka Cię swędzi:)
        • professional_scoffer Re: ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz cz 01.08.11, 13:43
          I do tego koleś mówi 'dobranoc' po 13.00 w poniedziałek ;) Uwielbiamy takie deklaracje: ja to NIGDY czegoś takiego bym nie zrobił, w końcu ja jestem normalny.
          • wez_sie Re: ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz cz 01.08.11, 13:50
            haha.
            ok, dzieki za wsparcie koledzy :-)
        • wez_sie Re: ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz cz 01.08.11, 13:50
          zgadza sie.
          btw. zniszczyles mnie.
          • professional_scoffer Re: ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz cz 01.08.11, 14:23
            Btw. nie da się zniszczyć powietrza, a taką wagę ma twoja postać na forum.
            • wez_sie Re: ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz cz 01.08.11, 14:35
              wyrastasz na mojego faworyta :-)

              blagam jeszcze!
      • kukorax Re: ej TROLLU, ten koles to jakis debil. wiesz cz 01.08.11, 19:25
        @wez_sie
        Niby masz rację, jeśli obracasz się w środowisku, gdzie takie zachowania są normą. Z drugiej strony - być może kilkanaście dziewczyn po kontakcie z tobą łyka codziennie proszki na uspokojenie (wierz mi, widziałem to wiele razy na własne oczy, wstrząsający widok). Wydaje mi się, że ludzie tacy, jak ty, są wytworem przełomu epok - już wyjaśniam, o co mi chodzi.

        W poprzedniej epoce, kiedy seks stanowił tabu, a małżeństwo z atrakcyjnym partnerem stanowiło towar deficytowy, kontakty damsko-męskie przerodziły się w grę, w której nagrodą mógł być prestiż, satysfakcja, udowodnienie sobie własnej wartości, podniesienie statusu społecznego itd. itp.

        W nowej, właśnie rodzącej się epoce, seks przestaje stanowić tabu, nie ma tego napięcia, można o wszystkim rozmawiać, a propozycja uprawiania seksu zadana w normalny, szczery sposób powoli przestaje być obraźliwa.

        Moim zdaniem, ty ciągle traktujesz podbijanie do dziewczyn jako wyzwanie, a zaliczoną laskę dorzucasz do kolekcji. Może się mylę, ale takie mam wrażenie po przeczytaniu twojego posta. Bardzo duża część dziewczyn w Polsce wciąż jest uwikłana w kulturowe stereotypy. Szukają tego jedynego, który da im bezpieczeństwo (co dla mnie równa się prostytucji), zamiast przyjemności z seksu. Wydaje mi się, że oszukujesz kobiety, dlatego nie podoba mi się twoja postawa.

        elo
        p.s. Cała ta historia trochę przypomina mi moją własną, tylko ja chciałem dokładnie odwrotnie - po jednym spotkaniu zakochałem się, hehe, i chciałem z nią chodzić za rączkę. A ona nie...

    • dzikoozka Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 13:53
      Gdyby był dżordzem klunejem i gdybym to ja zabiegala o jego nr telefonu, to pewnie propozycja byłaby do aaakceptowania
      ale facet przeciętniak z wyglądu, nawet nie wiadomo co potrafi w te klocki, pyta cie czy bedziesz darmową dziwką a Ty nie dajesz mu w pysk?
      • yuppiki Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 14:01
        nie bądź głupia, kolesiowi szkoda kasy na dziwkę, ty mu dasz za darmo LO
        • alojzyy Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 14:07
          Przecież ten temat to albo podpucha albo laska jest tak tępa i naiwna :)
          Ale jaki on szczery :) Od razu powiedział o co mu chodzi ciekawe ilu tak powiedział:) Będzie z czego polać z kumplami - kolejna naiwna złapana:)
          • niceflower454 Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 16:04
            do alojzyy-on po prostu powiedzial jej,ze na sex sie zgodzi z wlasnej woli (widcznie nie ma kogos inneg aktualnie w kim by sie zakochal),ale dziecka z nia miec nie chce i zwiazku tez.Choc wiekszosc panien rzeczywiscie slabo to rozumie i dazy do zwiazku z kims komu ciezko bedzie ten stan rzeczy zaakceptowac....

            Czesc panien sadzi,ze ciaza zalatwi sprawe.Okazuje sie ze nie zalatwi.Moga zyskac slub,ale nic wiecej...
      • elvisiasty Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 15:45
        'Klunej - fuuu, brzyyyydal' to tak cytując Fafika :)

        Czyli jak pójdzie z Klunejem to okej, a jak z nieklunejem, to dziwka? Coś nie kumam :P
    • elvisiasty Re: Nietypowa (?) propozycja chłopaka 01.08.11, 14:22
      Przerabiałem kiedyś podobny układ. Różnica polegała na tym, że przyjaźniliśmy się dużo wcześniej. Obydwoje w zbliżonym czasie zakończyliśmy bardziej lub mniej toksyczne związki i po jakimś czasie nawet bez umawiania się samo tak wyszło. Ale to nie może się udać na dłuższą metę.

      Wyjścia są dwa - albo nie będzie fajnie - a skoro tak to po co? Albo będzie fajnie i pojawi się dążenie do związku - a skoro nie chcesz związku, to po co?

      U mnie skończyło się happy endem - każde założyło swoją rodzinę i przyjaźnimy się dalej. A czy było warto? Trochę nam to narobiło bałaganu w chaosie, ale na starość będzie co w sanatorium wspominać ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka