Dodaj do ulubionych

Jak to jest być super-laską?

03.08.11, 17:09
Serio pytam. Nigdy nie byłam piękna ani super zgrabna. Jak to jest? Jak często faceci wtedy podrywają?
Obserwuj wątek
    • kiniusia300 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:13
      To jest z jednej strony fajne a z drugiej meczące.Ciągle patrzą na ciebie na ulicy,czesto sie zdarza że trąbią.Na imprezach ciagle podchodzą i zagadują.Ale ja wiem czy to takie ważne.Fajnie jest być atrakcyjną dla siebie samej i swojego faceta bo na dłuzszą mete troche to upierdliwe.Ja sie np głupio czuje jak gdzies wyjde z tatą i on to widzi.Ale nie wiem czy jestem super laską...dużo osob mi mówi ze jestem ladna i zgrabna i ze sie dobrze ubieram.Ale co to takiego być super laską?!dla mnie super laska to fajna inteligentna zadbana wiedząca czego chce dziewczyna-wystarczy ;)
      • real.becwal Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:54
        masz cyca?
    • hotally Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:16
      jest cudownie- ludzie są pomocni i życzliwi :)
      Na szczęście wielu facetów zna swoją ligę i do super lasek nawet nie startują, więc jest dobrze.
      • wicehrabia.julian Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:19
        hotally napisała:

        > jest cudownie- ludzie są pomocni i życzliwi :)
        > Na szczęście wielu facetów zna swoją ligę i do super lasek nawet nie startują,
        > więc jest dobrze.

        z ciekawości: do jakiej ligi zaliczasz siebie? :)
        • hotally Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:20
          do Ligi Mistrzów.
          • wicehrabia.julian Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:23
            hotally napisała:

            > do Ligi Mistrzów.

            niezasłużenie drogie dziecko
            • minasz Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:41
              zabawne jest ze ty tez sie kreujesz na niesamowitego amanta hehe
            • tezee Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:33
              Julian bo tobie Disa się podoba
          • marguy Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 00:26
            hotally napisała:

            > do Ligi Mistrzów.

            Podziwiam nieuzasadniony optymizm.
            Ligi Mistrzow czego? Nijakosci?
        • minasz Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:23
          pewnie zalicza sie do ekstraklasy :)
          ps
          a tak odnosnie lasek ostatnio czesto spotykam superanckie mulatki niestety troche za młode hehe
      • piataziuta Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 17:26
        hahahahhahah
      • best.yjka Re: Tak, tak Ally wszyscy wiemy 03.08.11, 17:30
        o tobie
        https://mainhg.demotywatory.pl/uploads/201107/1310944408_by_ratunkowa_500.jpg
      • juan.martin.del.uotro Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 18:01
        Hotally, masz chłopca-dzianego-prawicowca? Twój blog jest absolutnie fascynujący. Jesteś za głupia, żeby mieć jakiekolwiek własne poglądy, a bycie korwinistką już w ogóle do Ciebie nie pasuje. Korwiniści są poważnie zaburzeni, ale zazwyczaj są inteligentni.

        Twoja miłośc własna jest prawdopodobnie większa od mojej! Szczerze gratuluję.
        • alienangel Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 18:14
          Dziewczyna przeszła niezłą metamorfozę od pomeczowej ekhem do obrończyni krzyża.:)
          • paco_lopez Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:44
            dla mnie pokurcz maksymalny. najgorzej jak chudej szczapie z wytrzeszczem i wiecznie wydętymi w pozie usteczkami wydaje się, ze jest ładna. jakby miała jeszcze pikliwy nie do wytrzymania głos, to byłby komplet. zadaje się z takimi typami, że żal. ci wszyscy narodowcy, prawicowcy przeciwnicy żydokomuny, to zwyczajnie zaburzone mentalnie osły o masturbacyjnych przyzwyczajeniach. wystarczy popatrzeć na ich twarze. z reguły przynajmniej na tym forum okazuje sie, ze klient o podobnych poglądach jest odstrzelany i słusznie. nie rozumiem jak w kraju doświadczonym przez nazizm i faszyzm mogą rodzić się podobne postawy. full complex. tak ocenia się to w całej europie.
        • hotally Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 18:18
          Zmartwie Cię. Mam faceta, który nie angażuje się politycznie, bo jak twierdzi "nie ma to żadnego znaczenia". W Konstancinie zbierają się najbogatsi i najbardziej wpływowi ludzie w PL, razem piją i ustalają jak ma być, żeby na tym zarobić. Reszta nie jest istotna.
          Aczkolwiek 4lata temu łatwiej prowadziło się biznesy. Tusk jest gorszy od Kaczora.
          A Ja twierdzę inaczej- Moje pokolenie ma OBOWIĄZEK obalić żydokomunę i sprawić, aby w tym kraju żyło się normalnie, a nie jak na Białorusi.
          • k1k2 8-) 03.08.11, 18:51
            > A Ja twierdzę inaczej- Moje pokolenie ma OBOWIĄZEK obalić żydokomunę i sprawić,
            > aby w tym kraju żyło się normalnie, a nie jak na Białorusi.

            to dziewcze trzeba wyslac na leczenie, serio
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: 8-) 03.08.11, 20:00
              Każdy ma swoje demony;> Ja też w dzieciństwie bałam się, że diabły wyjdą spod łóżka, a Ally się wciąż obawia Żydo-komucha;>
              • hotally Re: 8-) 03.08.11, 22:07
                Dziękuj Bogu, że tacy ludzie jeszcze istnieją.
                Na szczęście nie każdy ma w dup ie Polskę i wyższe ideały.
              • hotally Re: 8-) 03.08.11, 22:07
                Dziękuj Bogu, że tacy ludzie jeszcze istnieją.
                Na szczęście nie każdy ma w dup ie Polskę i wyższe ideały. Uratujemy i Ciebie...
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: 8-) 03.08.11, 22:43
                  Narcyzm to jedno z najczęstszych zaburzeń obok depresji. Prowadzi też do schizofrenii, którą cechują urojenia. Pogotowie psychiatryczne na pewno jest dostępne i w Twojej wsi. Lepiej nie zwlekać. Schizofrenicy często targają się na własne życie. Serio radzę, bo mam dobre, empatyczne serduszko.
                  • anaisanais96 Re: 8-) 03.08.11, 23:09
                    To przykre że osoba która potrafi powiedzieć o sobie że jest piękna ma od razu przejeb... Gdyby się żaliła ze jest brzydka i wszyscy jej dokuczają zapewne byś ją pocieszała, że jet ładna i nie ma się czym przejmować.
                    • timetotime Re: 8-) 03.08.11, 23:16
                      anaisanais96 napisała:

                      > To przykre że osoba która potrafi powiedzieć o sobie że jest piękna ma od razu
                      > przejeb... Gdyby się żaliła ze jest brzydka i wszyscy jej dokuczają zapewne byś
                      > ją pocieszała, że jet ładna i nie ma się czym przejmować.

                      Bo wiesz, dobrze byłoby gdyby to co ta osoba mówi miało jakieś odzwierciedlenie w rzeczywistości, w tym przypadku niestety tak nie jest. Jaka hotally jest każdy widzi. Cholernie daleko jej do piękności.
                    • grzeczna_dziewczynka15 Re: 8-) 03.08.11, 23:36
                      Gdyby mówiła, że jest piękna, spoko. Ale jak wyraża jakieś dziwne poglądy pełne agresji i nienawiści, ma poczucie wyższości, to jakoś słabo taką osobę widzę. Bo tak, po chrześcijańsku mówiąc, może banalnie, piękno leży wewnątrz.
              • minasz Re: 8-) 04.08.11, 09:25
                ally zrobiono pranie mozgu (tak jak to sie robi w sektach)
                co ciekawe dziewczyna jest jeszcxze do uratowania zawdziecza to wrodzonemu potencjałowi
                ale musiałaby zmienic srodowisko a tego nie potrafi -jest szczelnie zamknieta i nie dopuszcza innych informacji ktore traktuje jako wrog ideologiczny

                aby to zmienic powinno pojechac na jakies lesbijskie wakacje tak na 3 miesiace -wtedy mogłoby sie okazac ze swojego chłopaka i znajomych juz nie trawi
          • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 19:19
            Droga Ally !
            "A Ja twierdzę inaczej- Moje pokolenie ma OBOWIĄZEK obalić żydokomunę.."

            A co powiedziałabyś, gdyby się okazało, że sama masz żydowskich przodków ?
            Zawsze mnie fascynuje, kiedy ludzie głoszą teksty o nienawiści o innych.
            Jeszcze stosunkowo niedawno, rdzennych Polaków było w Polsce ... 35 %.
            Reszta, to kosmopolityczna mieszanka, łacznie z Irlandczykami, Szkotami i innymi egzotycznymi nacjami. Masz dowód na "swoją czystość rasową" ? >
            • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 19:32
              Ally jest tak jak każdy, trochę czarna, bo w końcu stamtąd ludzkość się wywodzi, trochę ruska, trochę niemiecka. Żydowskie geny, które też ma, najmniej są aktywne, bo wśród Żydów wielu mądrych ludzi.

              Myślę, że najgorsze co może spotkać narcyza, to olanie go. Co ja zazwyczaj czynię;>
              • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 19:47
                Chyba skorzystam z tej rady, bo najsensowniejsza.
            • scibor3 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 19:45
              > A co powiedziałabyś, gdyby się okazało, że sama masz żydowskich przodków ?

              No ale aby trafić by byli zarazem komunistami... W totka grasz?

              > Zawsze mnie fascynuje, kiedy ludzie głoszą teksty o nienawiści o innych.

              Zawsze mnie fascynuje kiedy nieuk się wymądrza.

              > Jeszcze stosunkowo niedawno, rdzennych Polaków było w Polsce ... 35 %.

              Niedawno, to znaczy kiedy? 20 lat temu (niewiele się zmieniło), 70 lat temu? (ok 70%), 300 lat temu (prawie 60% i to wliczając do "Polski" WKL)? I to wszystko przy innych granicach obejmujących nie tylko tereny rdzennie Polskie ale i Ukrainę, Białoruś, Litwę i Łotwę a nawet zahaczając o część rdzennie rosyjskich terenów.

              > Reszta, to kosmopolityczna mieszanka, łacznie z Irlandczykami, Szkotami i innym
              > i egzotycznymi nacjami.

              No jasne. Szkota to podejrzewam skąd wziąłeś. Z Trylogii, imć Ketlinga. A skąd Irlandczyk się pojawił? No i czemu nie ma Niemców i Holendrów?
              > Reszta, to kosmopolityczna mieszanka, łacznie z Irlandczykami, Szkotami i innym
              > i egzotycznymi nacjami. Masz dowód na "swoją czystość rasową" ? >
              • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:01
                To ja mam być tym nieukiem ?

                Nie mam dzisiaj czasu na długie dysputy.
                Już wiem, że Ty, Ściborze nie masz pojęcia o historii.
                Jestem świeżo po lekturze cudzej pracy magisterskiej i bezczelnie skopiuję kawałek.

                "..Z przytoczonej przeze mnie powyzej tabeli, wynika, ze najliczniejsza grupe spoleczna w
                Rzeczypospolitej Obojga Narodów w koncu XVI stulecia stanowili chlopi, których mozna umiescic
                w przedziale od 59,3 proc. do 68,9 proc. Mieszczanie miescili sie w ramach od 36,5 proc. do 14,1
                proc., ale szlachta nie stanowila wiekszosci w spoleczenstwie polskim.
                Pod wzgledem narodowosciowym tylko 35 proc. ogólu ludnosci stanowili Polacy. Pozostale
                65 proc. mieszkanców to byly inne narodowosci. Liczny odsetek mieszkanców zostal
                spolonizowany (w tym szlachta litewska i rosyjska)....

                Praca magisterska o pamiętniku i podrózy Radziwiłła do Ziemi Świętej.

                Następny punkt programu. Sienkiewicz wykorzystał w Trylogii kilka autentycznych historii z pamiętnika kolejnego Radziwiłła " Panie Kochanku".
                Co do Irlandczyków, to oczywiście nie powie Ci nic nazwisko Butler ?
                Otóż wyobraź sobie, że to pochodząca z Irlandii szlachecka rodzina, która się nawet zawija z naszym Piłsudskim. Poczytaj trochę, zdziwisz się, kto jeszcze do Polski zawitał. Nawet najbardziej znany polski ciastkarz to Szwajcar. Tak samo jak ... Zumbach...
                ariwederczi amore.

                Gdybyś czytał ciut więcej
                • best.yjka Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:27
                  Złośliwiec chylę czoła. Moja znajomość historii jest mierna. Pamiętam tylko tyle, że za czasów reformacji dużo protestantów uciekło do polski, bo u nas na stosach za herezję nie palono.
                  • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:36
                    O, bardzo dziękuję za komplement. Ale zaczynam wariować z tą historią, mimo że to tylko hobby.
                    Tak na marginesie, (Wybacz, chyba każdą rozmowę sprowadzam do historii). w Polsce też palono lub topiono czarownice.
                    Ostatnią czarownicę (i to chyba w całej Europie)
                    spalono w Reszlu, w 1811 roku.
                    Wprawdzie to Prusy, ale nasi też tam byli >.
                    Na osłodę, jeden probosz pozwał do sądu i obłożył klątwą ... szarańczę, która nawiedziła Małopolskę w XIII lub XIV wieku ).... Niestety, to nie pomogło.
                    • best.yjka Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:47
                      Czarownice, a heretycy to trochę inna sprawa. Nie byłam nigdy fanem historii. Lubie poczytać sobie o historii, ale z czasów przed chrześcijańskich. Słowianie, Celtowie itp. Lubię archeologię i astronomię do poczytania dla relaksu.
                      • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:53
                        Wybacz, zostały mi w oczach stosy i od razu pomyślałam o tej ostatniej czarownicy. To było w końcu tak niedawno.
                        Zainteresowania masz zacne).
                        • best.yjka Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:13
                          Twoje również doceniam. Bo historię to tylko wyrywkowo lubię. Podziwiam ludzi którym "chce się To czytać". Nienawidzę historii współczesnej i z okresu II wojny światowej. Bestialstwa nie znoszę, wolę poczytać o fizyce kwantowej niż o gazowaniu więźniów w Auschwitz. Wiem, że to miało miejsce, mam świadomość tego co zaszło. W 7 klasie podstawówki zabrano nas na wycieczkę szkolną do Oświęcimia. Swoje widziałam i przeryczałm tydzień po powrocie.
                          • marguy Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 00:40
                            bestyjko,
                            widze, ze sporo nas laczy i sporo dzieli :)
                            Cale zycie interesowalam sie fizyka kwantowa ale jakos mi sie zyciorys pokreil i skonczylam dwa kierunki humanistyczne. Na pierwszym zajmowalam sie historia II wojny swiatowej, na drugim emigracyjna literatura wojenna XX wieku.

                            Dlatego niedouczone kreatury w rodzaju Ally, sformatowane przez groszorobow za wszelka cene i niedowartosciowana bezklase polityczna budza we mnie ogromna niechec.

                            Co do Ally, to mylicie sie. Ona nie jest nawet brzydka, jest po prostu nijaka i pusta.
                            • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 06:33
                              Marguy, nie bądź skromna. Jesteś również historykiem z wykształcenia ?
                              Podejrzewam Cię o wiele ukrytych umiejętności. Zresztą, jak się domyślasz, czytałam wszystkie Twoje posty na forum francuskim.

                              I czemu akurat lubisz takie ciężkie tematy ?
                              Mieliście w Toruniu kilka legend, o których nam wspominano na wykładach.
                • scibor3 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:49
                  > w przedziale od 59,3 proc. do 68,9 proc. Mieszczanie miescili sie w ramach od 3
                  > 6,5 proc. do 14,1
                  > proc., ale szlachta nie stanowila wiekszosci w spoleczenstwie polskim.

                  Nie wiem po co to przytaczasz, bo stan społeczny ma się nijak do narodowości. Oczywiście, że szlachta nie stanowiła większości w społeczeństwie ani RON w ogólności ani Korony w szczególności. Stanowili ok 10% społeczeństwa, co i tak było ewenementem w Europie, gdzie udział szlachty był w granicach 0.5-2%. Zaskoczę cię jeszcze bardziej. Większością nie byli też książęta i królowie ;-P

                  > Pod wzgledem narodowosciowym tylko 35 proc. ogólu ludnosci stanowili Polacy. Po
                  > zostale
                  > 65 proc. mieszkanców to byly inne narodowosci.

                  Przy największym zakresie terytorialnym RON (bardzo krótki okres) udział żywiołu polskiego spadł do ok 55%. Ziemie wschodnie, wprawdzie obszarowo olbrzymie, pozostawały stosunkowo bezludne.

                  Liczny odsetek mieszkanców zosta
                  > l
                  > spolonizowany (w tym szlachta litewska i rosyjska)....

                  Szlachta litewska i ruska (bo chyba o toi chodziło a nie o "rosyjską") była nieliczna w stosunku do polskiej, to raz, a dwa jak ktoś się spolonizuje to jest Polakiem. Przynajmniej ja tak to rozumiem. Nawet gdyby połowa szlachty miała obce korzenie to stanowi to tylko 5% całej populacji. Zresztą historia była inna. To szlachta z Polski ekspandowała na nowe tereny a nie odwrotnie.
                  Pomijając to, chciałem zauważyć, że to granice państw się zmieniały a nie miejsce zamieszkania ludzi i to, że w RON obejmującym "pół" Europy było ileś tam % Polaków ma się nijak do tego kawałka ziemi który teraz nazywamy RP i ludzi zamieszkujących ten konkretny kawałek ziemi.

                  > Otóż wyobraź sobie, że to pochodząca z Irlandii szlachecka rodzina, która się n
                  > awet zawija z naszym Piłsudskim.

                  To świetne. Ile to osób? Tak ze 100 tys. będzie? No wiesz aby można udział w populacji choć w setnych procenta podać a nie bawić się w liczby x^-6.

                  Poczytaj trochę, zdziwisz się, kto jeszcze do
                  > Polski zawitał. Nawet najbardziej znany polski ciastkarz to Szwajcar.

                  Furda tam ciastkarz. Kiedyś na odźwiernego szwajcar mówiono. Nie bez przyczyny. No ale chwila, ile ich było? Jedyną znaczącą populacją z zachodu byli Niemcy i ich udział rzeczywiście jest znaczący. Inni, do kupy, to blotka.
                  • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:02
                    Nie chce mi się z Tobą dyskutować. Wycinasz najmniej odpowiednie zdanie.
                    Autorka korzystała z tego:
                    I. Ihnatowicz, A. Maczak, B. Zientara, J. Zarnowski, Spoleczenstwo polskie od X do XX wieku, Warszawa 1988, s.
                    239.

                    Podobno 90 % populacji Polaków jest ze sobą spokrewnionych.

                    Podobno 2 mln są potomkami Kazimierza Wielkiego. Nie łap mnie za słowa, potomkowie tego konkretnego króla.

                    Podobno prawie wszyscy jesteśmy potomkami Piastów.
                    Jak widzisz, na upartego wnukowie królów i książąt jednak przeważają....
                    I nie podam Ci źródeł, szukaj sobie sam. Za daleko jestem od mojej biblioteki.
                    A teraz poczytaj sobie jeszcze rodowód Kazimierza Wielkiego.
                    To będziesz miał paradę całej masy innych narodowości.
                    • scibor3 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:59
                      > Podobno 90 % populacji Polaków jest ze sobą spokrewnionych.

                      Jakieś na to dowody?

                      > Podobno 2 mln są potomkami Kazimierza Wielkiego. Nie łap mnie za słowa, pot
                      > omkowie tego konkretnego króla.
                      >

                      To rzeczywiście rewelacja, skoro nie pozostawił legalnych potomków a naturalni synowie nieszczególnie skończyli. IIRC pozostaje jedynie naturalna córka o której nic bliżej historykom nie wiadomo. A może z tymi "potomkami" jest tak jak z kilkunastu mln "potomków" Dzingis Chana których potomkowstwo polega na posiadaniu konkretnej mutacji. Pozostaje tylko bagatelka - udowodnić, ze ta konkretna mutacja zaszła w ciele wielkiego wodza. BTW o badaniach pod tym kątem dopiero słyszałem w planach - już są wyniki? podziel się! No i jeszcze jedna sprawa - powinni _być_ książętami i królami a nie ich progeniturą.

                      > I nie podam Ci źródeł, szukaj sobie sam. Za daleko jestem od mojej biblioteki.

                      A do szkoły miałeś pod górkę?
                      • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 22:23
                        Ścibor !

                        Primo jestem kobietą.

                        Secundo - tak, miałam pod górkę do szkoły. - dosłownie.

                        Tertio - rzeczy, o których wspominam, przeczytałam we wstępach do wielu książek, np. Rafał Prinke i jego opracowania.

                        Quatro - siedzę pod NYC. Nie wymagaj ode mnie cytowania wszystkiego, bo gromadzenie tej wiedzy zajęło mi kilka lat. Bibliotekę trzymam w Polsce.

                        Quinto - samochwała. Jestem po studiach informatycznych. Dwa lata pod rząd zajmowałam jakieś tam miejsca w wojewódzkiej olimpiadzie z języka polskiego i historii.
                        Miałam pod górkę, ponieważ moi nauczyciele byli zajęci zmianami ustrojowymi i przesunięciami personalnymi. Tym samym mając mnie w ...


                      • mumia_ramzesa Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:01
                        > > Podobno 2 mln są potomkami Kazimierza Wielkiego.

                        > To rzeczywiście rewelacja, skoro nie pozostawił legalnych potomków a naturalni
                        > synowie nieszczególnie skończyli.

                        Kazimierz Wielki byl niezlym bzykaczem, wiec mial mnostwo nieslubnych dzieci. Podobno po kazdym zapomnieniu sie fundowal kosciol, dlatego za jego panowania tyle budowano.
                        jednak zeby udowodnic pochodzenie od konkretnej osoby potrzebna jest analiza DNA i to calego genomu lub duzej jego czesci (ew. w przypadku kobiet genomu mitochondrialnego) a nie tylko fragmentow jak to sie robi dla ustalenia ojcostwa.
                  • best.yjka Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:22
                    Zapomniałeś o tatarach. Nie dość, że przybyli do Polski, to jeszcze do tej pory żyją ich potomkowie. Mają się dobrze. Ich antenaci wspierali królów polskich w krucjatach na wschód. Większość z nich to muzułmanie.
                    • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:35
                      tak samo Włosi
                    • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:38
                      Nie popisze sobie, bo mi wlasnie Internet zdechl, leeeeee.
                      Moze choc podczytam.
                      • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:41
                        bardzo chcialabym miec żydowskie geny;) szalenie inteligentni ludzie
                  • ingeborg Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:51
                    Lol. Ale mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że pojęcie narodu to wynalazek XIX wieku? Ciekawa jestem jak byś odróżnił chłopów Polaków od chłopów nie-Polaków.
                    • jael53 Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:44
                      ingeborg napisała:

                      > Lol. Ale mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę z tego, że pojęcie narodu to wyn
                      > alazek XIX wieku? Ciekawa jestem jak byś odróżnił chłopów Polaków od chłopów ni
                      > e-Polaków.


                      Tym bardziej, ze oni sami siebie w ten sposób nie odróżniali. Ba, jeszcze żyją tacy, którzy tego nie robią - przyjezdnego opisują jako tego, co skądś tam aż z tej Polski przyjechał.

                      Co zaś do mieszanek etnicznych - mam geny żydowskie, włoskie, niderlandzkie i... polskie. To tak na szybko, z pięciu pokoleń zebrawszy. Językami wspólnymi rodziny mojego ojca jest francuski i niemiecki - bo też ta rodzina ma odgałęzienia w Belgii oraz (po 1941 r.) w Rosji; zaś 3 pokolenia żyły i kształciły się w c.k. Austrowęgrzech. Jeszce dziadek "po mieczu" (akurat Polak) ponoć naturalniej posługiwał się niemieckim; po polsku mówił tak sobie, a czytać nie lubił, bo (jak twierdził) i tak nie warto.
            • coelka Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:41
              maly_zlosliwiec napisała:

              > Droga Ally !
              > "A Ja twierdzę inaczej- Moje pokolenie ma OBOWIĄZEK obalić żydokomunę.."
              >
              > A co powiedziałabyś, gdyby się okazało, że sama masz żydowskich przodków ?
              > Zawsze mnie fascynuje, kiedy ludzie głoszą teksty o nienawiści o innych.
              > Jeszcze stosunkowo niedawno, rdzennych Polaków było w Polsce ... 35 %.
              > Reszta, to kosmopolityczna mieszanka, łacznie z Irlandczykami, Szkotami i innym
              > i egzotycznymi nacjami. Masz dowód na "swoją czystość rasową" ? >

              Wtedy została by zydowska nacjonalistka, twierdząc, ze wszyscy inni to wrogowie ludu Izraela i antysemici. Cały swiat jedyne co che zrobic to ja i jej lud wykonczyc , charakter sie ludziom sie zmienia co najwyżej może sie zmienic pochodzenie, jak sie pozna dodatkowe fakty.
            • hotally Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 22:13
              Nie jestem psycholem i nie odpowiem Ci "czystością rasową". Polacy są mieszańcami i dobrze- dlatego jesteśmy tacy ŁADNI, w przeciwieństwie do ortodoksyjnych żydów, czy rodowitych angoli, którzy przez wieki rozmnażali się między sobą.
              Na pewno nie mam w rodzinie komuchów, którzy skazywali Polaków za działalność patriotyczną (a z tego co wiemy środowiska żydowskie w tym przodowały). Mój pradziadek był polskim oficerem rozstrzelanym w Katyniu, Bracia Mojej Babci walczyli w Powstaniu. Mogę się pochwalić z dumą, że nie mam zdrajców Narodu i nie muszę odkupywać ich win.
              • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 22:32
                Dobra, odpuszczam.
                Nie mam siły do dyskusji z Tobą.


                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 23:10
                  Już dawno to radziłam. Było słuchać;> Ze schizofrenikami nie ma co gadać, o ile się nie jest psychiatrą;>
              • kora3 Ale NIKT nie musi odkupywac win przodków:) 04.08.11, 01:08
                Chyba, zew zagarneli oni czyjs majatek który teraz komus przypadł. To tylko w ciemnych ludach odpowiedzialnosc za czyny ojca, czy dziadka przenosiły sie na potomstwo:)
                Moj dziadek był Wegrem, a ja teraz mieszkam w polskim miescie które było austowegierską twierdza:) Uwazasz, ze poiwinnam się wstydzić?
                Moze i tak, ale tu Wegrzy przyjeżdzają z przyjacielskimi wizytami i są serdecznie przyjmowani a jedyne bczego ja się wstydze, to tego, ze nie umien mimo posiadania kolegi z biegłą znajomoscią wegierskiego nauczyć się wiecej nż kilku słow w jezyku dzidka, którego nie poznałam, bo zmarl na długo przed moim narodzeniem.
                Pozujesz na kogoś z pogladami, a powielasz komunały :)
              • oxf Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 09:19
                > i w Powstaniu. Mogę się pochwalić z dumą, że nie mam zdrajców Narodu i nie musz
                > ę odkupywać ich win.

                dziewczyno odpusc. Nie zasmiecaj sobie glowy bzdurami. poza polityka tez jest zycie.
              • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 15:18
                Ally, ale jaka w tym Twoja zasluga, ze pradziedek umarl w Katyniu a dziedek w powstaniu?
                Czym Ty sama mozesz sie pochwalic? Nie przypisuj sobie zaslug nieswoich.

                Moj dzidek, mieszkajacy w dawnym zaborze rosujskim zostal wcielony do armii carskiej. Walczyl w Manzurii z Japonczykami, jako Rosjanin, choc nic po rosujsku nie kumal.
                Mam byc dumna czy sie wstydzic?
                A o powstaniu to sama wiesz jakie sa dyskysje. Nie kazdy traktuje je jak bohaterstwo, delikatnie rzecz ujmujac.
          • fajnajozia Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:19
            "A Ja twierdzę inaczej- Moje pokolenie ma OBOWIĄZEK obalić żydokomunę i sprawić, aby w tym kraju żyło się normalnie, a nie jak na Białorusi."


            Półlitra lepiej obal :D Tylko po pijaku takie poglądy (super laski, he, he)
            są względnie do przyjęcia. Na trzeźwo może paznokcie pomaluj ?:)
          • allerune Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 09:12
            > A Ja twierdzę inaczej- Moje pokolenie ma OBOWIĄZEK obalić żydokomunę i sprawić,
            > aby w tym kraju żyło się normalnie, a nie jak na Białorusi.

            heheh, to masz przerąbane, bo właściwie każdemu da się wytknąć Żydowskie pochodzenie (mister Kaczyński) i komunistyczne/socjalistyczne ideały (oops, znowu mister Kaczyński), właściwie jakby tak patrzeć, to powinnaś działać w celu sprowadzenia do PL jak największej ilości Chińczyków - tutaj masz prawie pewność, że to nie Żydzi, ew. rdzenni Afrykańczycy albo Amerykanie południowi... :D
          • raohszana Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 12:24
            Co to jest żydokomuna?
      • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 09:29
        hotally napisała:

        > jest cudownie- ludzie są pomocni i życzliwi :)
        > Na szczęście wielu facetów zna swoją ligę i do super lasek nawet nie startują,
        > więc jest dobrze.
        >

        Ally, skoro jesteś taka piękna (a zaznaczę, że kompletnie nic nie ma do Twojej urody), to po co się poprawiasz silikonem czy innym botoksem?
        I jak to się ma do Twoich deklaracji, że medykamenty, tradycyjna medycyna, to syf? Co się zażywa po wypełnieniu ust silikonem czy tam policzków kolagenem?
    • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 19:38
      Super laska, to pojęcie mega wyimaginowane. Wyobraź sobie, że większość super lasek czuje się tak samo niepewnie jak Ty. To co, że kolesie podchodzą i proszą o numer, albo że jakieś głupie teksty rzucają przechodni dresiarze, skoro super laska ma dokładanie takie same zmartwienia jak każda z nas?

      Nie jestem super laską, choć miewam czasem dni, że mam wrażenie, że tak mnie odbierają - w sensie - bywam "królową imprezy". Kolesie chcą ze mną tańczyć, kupować mi drinki, liczyć na wspólną noc. Jest to u mnie warukowe, więc super laską nie jestem - ale myślę, że zależy bardziej od HUMORU niż WYGLĄDU. A także dni płodnych. Jak mam dni płodne albo okres, wielu facetów mnie podrywa. Jakby wyczuwało feromony.

      Może to banał, ale jak się wyluzujesz, zdystansujesz do swojego wyglądu, nabierzesz pewności siebie, to możesz być super laską.
    • psychoguru Opakowanie i tresc 03.08.11, 19:51
      hotally napisała:

      > Zmartwie Cię. Mam faceta, który nie angażuje się politycznie, bo jak twierdzi "
      > nie ma to żadnego znaczenia". W Konstancinie zbierają się najbogatsi i najbardz
      > iej wpływowi ludzie w PL, razem piją i ustalają jak ma być, żeby na tym zarobić
      > . Reszta nie jest istotna.
      > Aczkolwiek 4lata temu łatwiej prowadziło się biznesy. Tusk jest gorszy od Kaczo
      > ra.
      > A Ja twierdzę inaczej- Moje pokolenie ma OBOWIĄZEK obalić żydokomunę i sprawić,
      > aby w tym kraju żyło się normalnie, a nie jak na Białorusi.

      Cialo to opakowanie mozgu. Opakowanie jest bez znaczenia jesli kryje potworkowaty znieksztalcony mozg prymitywa.
      • piesfafik Re: Opakowanie i tresc 03.08.11, 20:11
        Mnie sie wydaje ze Ally jest postacia czysto wirtualna. Ktos ja sobie wymysla i teraz peka ze smiechu.
      • rannie.kirsted Re: Opakowanie i tresc 03.08.11, 23:54
        akurat to co napisala o Konstancinie nie jest niestety zupelna brednia.
        przeciez to oczywiste ze od 20 lat rzadza nami CI SAMI ludzie, ktorzy tak naprawde sa marionetka dla biznesu. Politycy sa marionetkami wplywowych biznesmenow i NIC tego nie zmieni.a to o czym i jak gadaja w sejmie, w sejmowych korytarzach to tylko cyrk dla naiwniakow czyli calego spoleczenstwa.
        Niesiolowski ktory niby to opluwal lewice, poza kamerami swietnie dogadywal sie z Millerem. to wszystko co widzimy w mediach to jest cyrk. PO co byla awantura o krzyz? ano po to zeby w tym czasie rzad mogl po cichutku podniesc VAT.
        czy teraz w mediach slyszeliscie prawde o gazie lupowym i realnych kosnekwencjach jego wydobywania? czy slyszeliscie o przeforsowaniu GMO w polsce? czy ktos zechce ruszyc KRUS? NIKT ani prawica, ani lewica. wszyscy politycy sa bardzo zgodni jesli chodzi o swoje interesy.
    • zapomnialamnika Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:19
      Ja jestem niebrzydka i zgrabna ale faceci jakoś mnie nie zaczepiają wiesz dlaczego? Bo nie ubieram się jak kur..., ubieram się normalnie, nie zwracam na siebie uwagi. Nie ma czegoś takiego jak super laska, one są po prostu dobrze zrobione, mocny makijaż, odpowiednie ubrania, niektóre nawet robią sobie sztuczne cyce, które wywalają na wierzch i każdy się ogląda. Jakby taka "super laska" wyszła z domu bez makijażu, w normalnym ubraniu to nikt by się nie zainteresował. A teraz jeśli Ty, która uważasz się za brzydką, zrobisz sobie profesjonalny makeup, fryzurę, założysz wyszczuplający gorset, powiększysz cyce, ubierzesz się prowokująco to też będziesz tzw. super laską...
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:24
        Super laski są różne, i niekoniecznie ubrane na k...ę, jak piszesz. Wiesz, mogą być super laski, bo są mega sympatyczne? Choć ani wyzywająco ubrane, ani wyglądające jak lale z pism typu Cosmo. Potrafią serdecznością sprawić, że każdy czuje się dobrze.
      • best.yjka Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:51
        W ciekawym towarzystwie się obracasz. Super-laska i w worku po ziemniakach wygląda rewelacyjnie.
    • katikatja Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:33
      Atrakcyjność fizyczna to jedno, ale tu przecież jest tak samo jak w drugą stronę: nam się podobają różni panowie, im - różne my. Tak, że nie po stronie wyglądowej wszystko. Chyba, że pasowałoby Ci zawracanie gitary przez każdego kolesia, który uzna, że ma prawo Cię rwać i za tyłek łapać prawem "bo ładna jesteś". Nic przyjemnego, jest coś takiego, jak przestrzeń intymna i jak Ci taki amant włazi bez zaproszenia, to to jest zwyczajnie przykre.

      No są laski, co kolekcjonują adoratorów, ale tu występuje jakiś defekt w samoocenie. Miałam znajomą taką. Panowie na widok ślinotoku dostawali, po krótszym przebywaniu z - następowało zwiędniecie organu do którego są przypisani. Otóż istnienie tej panny określało wyłącznie mówienie o niej samej i jacy to wszyscy są nią zachwyceni. I to panowie zrezygnowali z mania jej w naszym kółku znajomych. Pani jest osobą samotną, za to z przekonaniem że żaden pan nie umie docenić jej królewskiej wielkości:)

      Przyjemnie jest wtedy, kiedy podrywa Cię pan, który się Tobie podoba.
      Co lubią coś warci panowie? Lubią inteligentnie porozmawiać, lubią bystrość, humor i dystans, ma być pewność siebie i krzta flirtu. Lubią być łechtani jako i my lubimy:) Jak to masz - pan u Twych stóp się ściele:)
    • maly_zlosliwiec Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 20:41
      Sally !
      Ja bardzo przepraszam, że Twój wątek "przesunął się na inne tory".
      Ale w sumie też dam Ci radę. Możesz być nieatrakcyjną osobą, ale jak masz charakter lub osobowość, to ludzie sami wokół Ciebie się kręcą.

      Jeśli masz hobby, to rozwijaj je. Wtedy znajduje się najfajniejszych ludzi i najlepsze przyjaźnie. Fizyczność ucieka z latami.
      • lejdi35 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:15
        najlepsze jest to,że Ally uwaza się z superlaskę;-)zwykła,baaardzo przecietna,niczym nie wyrózniajaca się osoba,a ta jej :miłość własna;to jakas choroba...albo faktycznie to jakis wymysł/ale nie sądzę../Najsmieszniejsz jest "miłość własna'i narcyzm w wydaniu kogos takiego jak Agnieszka.
        • tezee Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:25
          Ally jest na tle ulicy na pewno w miarę ok ( nie wiem czemu ale widuje same myszy albo pasztety ) ale obiektynie nie jest cudem , jesli miałabym mówic o ludziach kojarzonych z forum badź blogerkach to Disa jest fajna laska , twarz ciekawa , chuda i długa , oryginalny ma wygląd podoba mi sie.
          • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:38
            a ja chyba zazdroszczę ally tego wysokiego mniemania o sobie ,totalny brak kompleksow .
            Skąd się to bierze? pewnie z wychowania...
            • princessjobaggy Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 21:56
              > a ja chyba zazdroszczę ally tego wysokiego mniemania o sobie ,totalny brak kompleksow .

              Raczej forumowa kreacja.
              • lonely.stoner Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 23:00
                odnosnietego watku:
                1. moj ulubiony pisarz, Arthur Miller byl Zydem, jego rodzice- matka rodowita Polka, cale szczescie wyemigrowala z Polski do USA, bo gdyby nie to, pewnie Hitler czy inna Ally wyslali by ich do obozu zaglady, i nie byloby dzis jednego z piekniejszyh i inteligentniejszych arcydziel literatury, no ale to nie wazne, jak rozumiem, bo powinno sie ich zabic za samo pochodzenie.

                Cale szczescie w USA kazdy mial to gdzies czy Miller byl Zydem czy Meksykanczykiem, czy Amerykaninem- widzieli potencjal i mieli swojego geniusza, jak widze w Polsce wybili calkiem sporo potencjalnego geniusza, albo odstraszyli i nadal to robia, bo wazniejsze jest pozor, pochodzenie i pewnie kasa niz to co ktos soba naprawde reprezntuje.

                Co do bycia super laska- jakas 'super laska' napisala ze ma dobra figure ale nie ubiera sie jak sama pisze jak k.rwa wiec jej faceci nie podrywaja. Ojoj, widac w zyciu nie widziala super laski i chyba sama nia nie jest, super laska ma to do siebie ze i w dresie i potargana nadal jest super laska i zwraca na siebie uwage nie tylko facetow.
                • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 23:20
                  A mój, jeden z lubianych bardzo, Henry Miller, też Żyd z pochodzenia;>

                  No, ale wiesz, dlatego szacowna ALly nie czyta, bo większość literatury dobrej to za żydowską albo komunistyczną można uznać. A Ally ma umysł wolnych od takiej literackiej zgnilizny;>
                  • lonely.stoner Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 23:37

                    grzeczna_dziewczynka15 napisała:

                    > A mój, jeden z lubianych bardzo, Henry Miller, też Żyd z pochodzenia;>
                    >
                    > No, ale wiesz, dlatego szacowna ALly nie czyta, bo większość literatury dobrej
                    > to za żydowską albo komunistyczną można uznać. A Ally ma umysł wolnych od takie
                    > j literackiej zgnilizny;>

                    rasizm, ludobojstwo i faszyzm zawsze idzie w parze z ograniczeniem umyslowym.
            • katikatja Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 00:08
              Zafiksowanie się wokół własnego pępka to raczej problem z samoakceptacją, czego tu zazdrościć. Żywota sprowadzonego do walki na kosmetycznym froncie? Obsesji, co jeszcze mogę zrobić, żeby się móc lubić? Toż to bycie niewolnikiem kompleksów.
          • disa miło mi ;] 04.08.11, 13:24
            miło się czyta, że komuś się podobam zwłaszcza z ust kobiety to dość duży komplement ;]
            Za super laskę się nie uważam: chuda, wysoka - zasługa genów, no i to kwestia gustu czy ktoś lubi taki typ kobiety ;]
            Mam kolegów którzy na ulicy nie zwrócili by na mnie uwagi wolą niskie, albo bardziej kobiece ;] przynajmniej mam z kim na paintball chodzić bo nie traktują mnie sexualnie ;)

            no.. chyba, ze "super laska" odnosi się do charakteru ;]
            Biorąc pod uwagę, że mam świetnych znajomych/przyjaciół i sporo ich znam/mam już wiele lat ... to oni i ich superowatość są wyznacznikiem mojej superowatości ;]
            • tezee Re: miło mi ;] 04.08.11, 15:18
              Nie ma sprawy , szczera jestem bo mi się podobasz tzn czysto estetycznie bez podtekstu ;)
              a ty chcesz powiedzieć że koledzy mówią ci wprost że nie jestes w ich typie?
              czy po prostu to wyczuwasz?
              • disa Re: miło mi ;] 04.08.11, 15:58
                :) no wiem, że bez podtekstu ;]

                Czuje ;] no i śmieją się ze mnie tzn droczą dokuczając mi, mówiąc na mnie "on, jedź po niego, my mężczyźni musimy trzymać się razem ... itd ;]
                Zresztą od jakiegoś czasu przyjaźnią się z moim.
                W sumie to od chwili poznania się ze mną tak trochę się mną "opiekują" :) na zasadzie "znalezione zwierzątko" albo "młodsza siostra" - część ma żony/dziewczyny/narzeczone i one mnie nie dość, że tolerują to jeszcze lubią ;] Nie jestem zagrożeniem przez moją stabilność emocjonalną ;]
                Chłopcy śmieją się, że bez nich zginęła w dorosłym świecie pomagają mi i wspierają ;] ale z 2 strony okiem by nie drgnęli jak bym płakała że już nie mam sił to pewnie by po mnie jeszcze poskakali (na jakiejś wyprawie czy paintballu). A jak by się na rajdzie samochód zepsuł to ja bym musiała pchać, albo się tarzać w błocie żeby go uwolnić nie ma ulgi ze względu na płeć ;]
    • vincentyna Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 23:48
      No coz, sa + i -

      Wiekoszosc dziewczat cie nie lubi i czeka tylko, by ci d*pe obrobic.
      Wiekoszsc facetow sie do ciebie klei, a po odrzuceniu obrabia ci d*pe.
      Generalnie kazdy by cie chcial miec, a poniewaz to niemozliwe, to obrabiaja ci d*pe.
      Ludzie traktuja cie troche jak wlasnosc publiczna, kazdy moze wylac na ciebie pomyje, kazdy cie zna, kazdy obrabia ci d*pe.

      A minusy to:


      hehe, zartuje,
      plusy:
      - wpuszczaja cie do kazdej kolejki, na ulicy, w samolocie, wszedzie
      - kazdy jest dla ciebie mily publicznie
      - dostaje sie duzo prezentow, gratisow, forow
      - ludzie chca byc blisko ciebie, kolegowac sie
      - jestes ZAWSZE WSZEDZIE zapraszana
      - niektorzy ci uwielbiaja, nawet jesli nigdy wczesniej z toba nie rozmawiali



      -
    • lonely.stoner Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 23:49
      Amy Winehouse ktorej talent i muzyke podziwiam, tez byla Zydowka :)
      • lonely.stoner Re: Jak to jest być super-laską? 03.08.11, 23:52
        I co Amy to nikt w UK nie robil nigdy na ten temat zadnego komentarza, glupich aluzji czy jakis rasistowskich uprzedzen, w Polsce to juz sobie wyobrazam jakby rozne tepaki typu Ally ja obskoczyly i do gazu, co tam talent, tworczosc, muzyka, tylko my , prawdziwe polskie z krwi i kosci mozemy tforzyc... czasem to naprawde sie dziwie jak ten kraj funkcjonuje jak tam jest takie sredniowiecze mentalne...
        • nova34 Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:09
          Tak sobie czytam ten wątek na spokojnie i miałam się nie wtrącać ale trudno... Zauważyłam, rzecz bardzo charakterystyczną dla większości tematów na forum, tu jednak występującą w szczególnym natężeniu. Mianowicie prowadzicie dyskusję z jedną z forumowiczek w klasycznie manipulatorski sposób. "Ustawiacie" ją sobie przypisując słowa, których nie powiedziała a następnie polemizujecie w łatwy sposób z własnymi imaginacjami. Rozciągacie pojęcia "żydokomuny" użyte tu w sposób skrótowy, w ściśle określonym znaczeniu na cały naród co jest ewidentnym nadużyciem. Gdybym ja powiedziała np., że należy kastrować polskich pedofilów to chyba nikt nie zarzuciłby mi antypolonizmu, uprzedzeń rasowych itp.
          Osobną sprawą jest zasadność użycia tego pojęcia w kontekście obecnej sytuacji ale uważam, że miała takie prawo. Jej błąd, że nie określiła dokładniej kontekstu znaczeniowego użytego pojęcia - no ale z drugiej strony nie to jest głównym tematem wątku :) Przecież pytanie brzmiało: jak to jest być super-laską?
    • racjonalne-oszczedzanie Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 01:19
      nie wiem kurde
      ja myślę, że jestem super facetem
      nie od razu oczywiście, ale jak dojrzałem i już zakumałem o co chodzi w tym biznesie jest luzik
      czyli pewnie fajniej być super laseczką niż pasztetem
      • grzeczna_dziewczynka15 Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 01:22
        Szczerze wątpię. Fajny facet nie mówi kurde, kurde.
    • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 09:27
      Śniło mi się kiedyś, że byłam super laską.
      Średnie uczucie, bo - ofkors - błądziłam nago w jakimś tłumie.
      Nie polecam więc :F
      • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 09:50
        widzialam dzisiaj super laske ,dlugie rude wlosy ,dlugie nogi ,swietna figura ,wszyscy faceci wykrecali glowy;)
      • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 09:50
        i kazdy Cie chciał? :)
        • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 09:54
          Jakoś nie to było sensem tego snu.
          Przecież każdemu się zdarza śnić, że jest goły w dziwnej, niegołej, sytuacji, co?
          • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:00
            mnie w sumie nie snia sie takie rzeczy;)
            • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:07
              Nigdy, a nigdy? Ani razu?
              • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:17
                rzadko ale raz mialam sen ,ze plyne lodka na wyspe ..a tam pod palmami stoi trzech przystojniakow z kokosami w rekach ;D
                i bach ,obudzil mnie budzik
                • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:18
                  Ciężko udowodnić, że kokosy symbolizują penisy, ale Freud by dał radę, wiesz? :P
                  • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:22
                    hmm jak dla mnie symbolizuja tez cos innego...ale wiedzialam ,ze drobna perwersja musiala sie wkrasc.;)
                    • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:39
                      Mnie się zawsze kokosy kojarzą z "Monty Pythonem i Świętym Graalem", ale wstydziłam się przyznać :)

                      https://guywhotypes.files.wordpress.com/2011/02/brave-sir-robin-monty-python-and-the-holy-grail-591201_1008_566.jpeg


                      Patrz na młodzieńca po lewej czyli po prawicy Seł Łobina :D
                      • simply_z Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:46
                        faktycznie! musze sobie odswiezyc montiego
                        • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:47
                          Bardzo dobry pomysł, ja też :D
                  • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:44
                    ale, że nabrzmiałe jaja to się samo narzuca. :)
                    • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:51
                      Wypraszam sobie: żadne nabrzmiałe jaja mi się nie narzucają. Przynajmniej nie w zasięgu wzroku.
                  • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:47
                    Ciężko udowodnić, że kokosy symbolizują penisy...

                    albo kokos jako część penisa?
                    • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:56
                      Jadłeś już śniadanie?

                      https://ny-image0.etsy.com/il_570xN.124602752.jpg
          • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:42
            pytanie, jak przyjmowałaś brak garderoby? :)
            • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 10:50
              Skonfundowana byłam, bo jednocześnie ubrany tłum i to boskie ciało! :D
              • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:03
                mnie dzisiaj się śniły 2 zesztywniałe na mrozie trupy przysypane śniegiem.
                potrafiłabyś zinterpretować? :)
                • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:07
                  Oczywiście: idą upały, więc wyczyść zamrażalnik z nadmiaru szronu, żeby mieć miejsce na lody sorbetowe.
                  • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:12
                    dzieki, sorbetowych nie jadam. tylko double choco i cherry :)
                    • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:14
                      Ale sen mówił wyraźnie, że masz zrobić miejsce na sorbetowe.
                      Może odwiedzi Cię ktoś, kto lubi i zaplusujesz?
                      • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:28
                        jesteś przekonywująca i dajesz nadzieję. zrobię jak mówisz. koniecznie sorbetowe :)
                        to sobie poliżę :))
                        • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:45
                          Normalnie foczkę zaraz zrobisz z radochy :D
                          • grassant Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:50
                            teraz robię morsika - kły na wierzchu :D
                            • funny_game Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 11:55
                              Słiiit, tylko uważaj, żeby Cię Greenpeace na głębokie morze nie odtransportował :F
                  • policzdo3 Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 12:36
                    "troche" zboczyliscie z tematu ale
                    Kazda brzydula marzy o byciu superlaska,nieprzyzna sie,sugeruje ze ladna to pewnie latwa i glupia,ze zaklada obcisle ciuchy lub krotkie spodniczki to wyzywajaca (sama tez by zalozyla ale zapuszczona od mc wymiota grupa d... na to nie pozwala wiec nasmiewa,obgaduje)
                    Jeszcze do poczatku liceum bylam postrzegana jako chuda,nieatrakcyjna dziewczynka,na zabawach szkolnych zawsze siedzialam przy stoliku nigdy nie poproszona do tanca,w nocy plakalam i zazdroscilam innym.
                    Pare lat pozniej moja fizycznosc zaczela ulegac zmianie,z twarzy zniknely mlodziencze
                    niedoskonalosci,i z brzydkiego kaczatka stalam sie labedziem. Dzisiaj majac te 25 lat moge smialo powiedziec ze ladni maja w zyciu lepiej:
                    -na imprezie,nawet jak zaloze dzinsy i t-shirt to jestem najbardziej obserwowana kobieta na parkiecie,wszyscy chca stawiac,zagaduja,prosza o nr tel., a w akcie desperacji pisza swoj na karteczce niewiadomo skad wizetej i wreczaja z nadzieja ze moze jednak zmieni zdanie
                    -kazdy chce byc Twoim znajomym ale wiekszosc to taka pisankowa znajomosc,bo tak naprawde zalezy im tylko zeby pokazac jaka fajna maja kolezanke
                    - brzydkie dziewczyny Cie obgaduja,i generalnie nie lubia
                    - na poczcie,w urzedzie wszyscy mili,sie usmiechaja, sprawy z checia zalatwiaja
                    -prawo jazdy zdane za 1 razem
                    - na studiach zawsze wybierana do prezentacji bo najladniejsza ale rownie inteligentna jak inne
                    - zbyt duzo chetnych kandydatow na potencjalnego meza wiec i ciezko sie zdecydowac.
                    Szczesliwie spotkalam szybko Pana Idealnego wiec ten problem z glowy :) i strasznie lubie jak on kroczy ze mna i mowi ze az karki strzelaja mezczyzna od odwracania sie za mna:)

                    Ps.nie jestem prozna, no moze troche,pieprzenie ze uroda nie jest wazna ale wnetrze to pieprzenie tych ktorzy jej nie posiadaja.ideal to fajna osobowosc z pasja, atrakcyjna,dobra w lozku, wierna, dobra dziewczyna (czyt.ja:)
    • wez_sie hotally 04.08.11, 10:47
      jest piekna i inteligientna
      wy jej zazdroscicie, bo wszystkie macie celulit i rosstempy i oponke.
      a wystarczy robic sobie lewatywe...
    • zawsze-soffie hotally 04.08.11, 11:01
      Tak łatwo jest jechać po kimś jak pokaże twarz i swoje życie w mniejszym lub większym stopniu.
      • wez_sie Re: hotally 04.08.11, 11:05
        no włacha
      • simply_z Re: hotally 04.08.11, 11:09
        Tak łatwo jest jechać po kimś jak pokaże twarz i swoje życie w mniejszym lub wi
        > ększym stopniu.
        i poglady rodem z ONR ale tobie to widac nie przeszkadza?
        • zawsze-soffie Re: hotally 04.08.11, 11:21
          nie o tym pisałam.
        • alpepe Re: hotally 04.08.11, 11:38
          ale przynajmniej jakieś poglądy ma.
          • jael53 Re: hotally 04.08.11, 11:57
            A, to ogromna zasługa, że ktoś ma jakieś poglądy. Syn pewnego norweskiego dyplomaty też je miał, a nawet ich dowiódł. Zdaje się jednak, że miałby większa zasługę jako istota politycznie bezpoglądowa, skupiona np. na kolekcjonowaniu paradnych mundurków.
            • simply_z Re: hotally 04.08.11, 12:10
              wielu mialo poglady;)
              Hitler ,Stalin ,Pol Pot itd....
              • jael53 Re: hotally 04.08.11, 12:20
                ... Ale też taki Giovanni Bernardone (bardziej znany jako św. Franciszek) czy Mahatma Gandhi mieli poglądy, i to diablo silne. Jakość pogladów jest jednak nie do pogardzenia
                • simply_z Re: hotally 04.08.11, 13:01
                  to prawda ,choc skladanialam sie ku pogladom bardziej kontrowersyjnym
                  • lonely.stoner Re: superlaska 04.08.11, 13:22
                    ja wam napisze cos w teamcie super laski - chociaz dodam na wstepie ze nie uwazam sie za super laske, jestem bardzo ladna ale do takiej super laski to mi moim zdaniem daleko. Anyway, ludzie mnie poostrzegaja raczej jako dosc atrakcyjna i oto kilka przykladow z zycia:
                    - kobiety cie nie lubia, bedziesz miec cale zycie problemy z kobietami, chociaz zawsze znajdzie sie pare fajnych duszyczek ktore sa normalne i nie sa zawistne. Czesto wlasnie jest sie obiektem strasznie wrednych plotek, najczesciej dotyczacych prowadzenia sie albo braku inteligencji hehe.
                    - gdzie nie pojde do nowej pracy czy szkoly- to wzbudzam taka mala sensacje, zazwyczaj nagle nastepuje zageszczenie facetow wokol mojego biurka, Potem jak sie troche oswoja to przestaja sie tak gapic ( o tej sensacji to tez wiem bo mi potem jak sie ktos ze mna zaprzyjazni po prostu mowi, ze jak zaczelam gdzies tam prace to wszyscy przyszli sie na mnie gapic i mowili sobie: a widziales to nowa laske z tego i tego dzialu??)
                    -w kazdym miejscu pracy zawsze sie okazuje ze jestem najbardziej hot laska (ale mieszkam w UK- w Polsce by pewnie tak latwo nie bylo haha), z tego tez wynikaja rozne plusy i minusy
                    -ludzie zawsze mysla ze jestes mlodsza niz jestes naprawde :) to akurat moze byc plusem :)
                    -z minusow takich ogolnych to ja osobiscie wymieniam taki ze ludzie jak widza kogos ladnego to im sie wydaje ze taka osoba jest zawsze towarzyska, sypie zartami jak z rekawa, czesto oceniaja dosc powierzchownie i doznaja wielkiego szoku jesli sie okazuje ze mozna ze mna pogadac na takie tematy na jakie sami nie maja pojecia, jestem odludkiem i poczucie humoru u mnie dosc kuleje. Okazuje sie ze zamiast dac mi spokoj zaczynaja sie domysly dlaczego tak jest- wydaje mi sie ze gdyby nie ten moj wyglad to by generalnie kazdy mialby to w d.pie i juz.
                    • simply_z Re: superlaska 04.08.11, 13:41
                      to juz wiem z,e nie ejstem super laska ;)
                      moze tylko na poludniu Europy ;P
                    • josef_to_ja Re: superlaska 04.08.11, 13:54
                      Taka piękna i oczytana, ale drzewkiem na forum się nie umie posługiwać.
            • alpepe Re: hotally 04.08.11, 14:17
              tak, to ogromna zasługa, bo ludzie myślący mają jakieś poglądy, a takim byle kitu nie wciśniesz od razu, bo tacy muszą się najpierw zastanowić. Nie łykają każdego kitu jak leci. Na tym forum są głupsze laski.Te są bardziej niebezpieczne dla społeczeństwa, bo one nie widzą niebepieczeństwa danaych poglądów. Przywoływani Pol Pot, Hitler i spółka poglądy mieli, ale powodzenie ich poczynań było uwarunkowane tym, że szara masa ich słuchała, bo poglądów żadnych nie miała. Co do Breivika, to wypowiadać się nie będę, bo stworzyłby się podwątek na kilkaset wpisów, bo mało kto potrafi oddzielić emocje, moralność, ocenę historyczną i użyteczność społeczną czynu tego człowieka.
              • josef_to_ja Re: hotally 04.08.11, 14:26
                Jak zawsze piszesz z gracją i inteligentnie oraz przede wszystkim obiektywnie, merytorycznie, konkretnie i rzeczowo. Pozdrawiam :)
          • josef_to_ja Re: hotally 04.08.11, 13:49
            Zgadzam się. Ale tu zapewne nie poglądy H. chodzi, a o jej arogancję, wywyższanie się itp.
    • kochanic.a.francuza Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 15:36
      Ale czeste podrywanie to nie jest nic przyjemnego. Wiekszosc podrywajacych ci sie ie podoba, wiec i radochy nie ma, a wrecz niesmaki problem, jakby tu sie dyplomatycznie wywinac.

      Ladni udzie maja wygodnie, ale tylko wtedy gdy nie sa opryskliwi badz zarozumiali. Sa traktowani ulgowo, wszyscy sie do nich usmiechaja i i oni sami staja sie lagodni i "dobrzy" dla innych. Ludzie "nie az tak piekni" moga ponasladowac ten sty i tez zostana pokochani. Po dluzszej znajomosci nie widzi juz sie urody czy jej braku, a "wnetrze" czlowieka. Wyglad jest wazny tylko "na pierwszy raz" jak wizytowka. Zreszta jest duzo ludzi, ktorym natura poskapila urody, ale sa zadbani. I efekt tej dbalosci jest cenniejszy niz wrodzona uroda, ktora przeciez zaezy od genow, nikt jej sobie nie wypracowal. "Wypracowany" wyglad to dowod, ze sie posuada wyobraznie, ambicje, checi, jest sie pracowitym itp. Dlatego czesto piekne za mlodu zapuszczaja sie na starosc a te przecietne z czasem pieknieja:)bo pracuja nad soba.
      • alpepe Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 15:42
        dodałabym jeszcze, że z wiekiem charakter człowieka wychodzi na twarz, dobrzy ludzie są jakoś tak dziwnie ładniejsi.
        • lonely.stoner Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 16:42
          a tam, chyba nie spotkaliscie naprawde pieknej osoby w zyciu prywatnym, taki czlowiek moze byc naprawde glupi jak but, opryskliwy i wredny, a i tak wiekszosc ludzi predzej mu te cechy wybaczy niz komus brzydkiemu. Z tym rzekomym 'wylazeniem' charakteru na twarz, to tez chyba jakies pocieszanie sie tych mniej atrakcyjnych fizycznie, ja znajac troche zycie, obserwujac co sie dzieje, wiem ze w zycu prywatnym a juz na pewno publicznym przede wszystkim licza sie pozory, mozesz byc najlepszym czlowiekiem swiata i miec zlote serce, ale i tak pewnie malo kto to doceni, predzej trafisz na kogos kto to bedzie chcial wykorzystac. Dobrych ludzi znam i ladnych i brzydkich, nie ma to niestety zadnego wplywu na wyglad zewnetrzny...to chyba taki swiatopoglad z bajek dla dzieci- ladny=dobry, madry, brzydki=zly, glupi. Cale szczescie w bajki juz nie wierze, bo bym sie pewnie nie raz ostro przejechala tak oceniajac ludzi po powierzchownosci.
          • maggpie Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 16:49
            > o chyba taki swiatopoglad z bajek dla dzieci- ladny=dobry, madry, brzydki=zly, glupi. Cale szczescie w bajki juz nie wierze, bo bym sie pewnie nie raz ostro przejechala tak oceniajac ludzi po powierzchownosci.

            to prawda, ale dobroć widać po oczach.
            Ja przynajmniej widzę. I duch/ stopień rozwoju duchowego lub jego brak, czyli bezduszność też widać jak na dłoni;_)
          • alpepe Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 16:53
            Pier.du, pier. du. Ja spoko mogłabym się tu wpisać jako superlaska, choć już przydatność mi się kończy, ale co tu jest do opowiadania? No, pipają różni, gwiżdżą, umawiać się chcą, hołubią w duszy obraz mnie jako artystycznej i uduchowionej jednostki, ale co mi tam. Jestem ładna, zawsze byłam i źle się nie starzeję. Nie potrzebuję się niczym dowartościowywać, bo i tak jestem nadto świadoma, jak wyglądam, jak brzmię i jak kto mnie odbiera.
            Ja piszę o czymś innym, o tym, co zostało teatralnie opisane w Dorianie Grayu, o duszy wychodzącej na twarz. To widać, tak jak inteligencję. To po prostu widać.
        • josef_to_ja Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 16:58
          Podobno pięknieję z wiekiem :)
          • alanis11 Re: Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 17:55
            Tylko ze ładny fejs + figura to nie jest wszystko , na atrakcyjność fizyczną składa się dla mnie głos , sposób mówienia = ogólne wrażenie. Ania Jagodzińska , top modelka, piękna twarz , sylwetka ale jak się odezwie ,aaa
            głos bardzo psuje to pierwsze rewelacyjne wizualne wrażenie ,dodatkowo mówi z dziwną manierą , piskliwie , beznadzieja :-/
            Są oczywiście kobiety którym wszystko gra i buczy ,mają miód aparycję , piękną twarz , głos itd
            te są rzeczywiście wyjątkowe.
            • josef_to_ja Re: Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 18:06
              U mnie akurat chyba większość rzeczy jakoś tam gra ;)
              • devilyn Re: Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 20:39
                Bardzo :*
            • lonely.stoner Re: Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 19:17
              alanis11 napisała:

              > Tylko ze ładny fejs + figura to nie jest wszystko , na atrakcyjność fizyczną sk
              > łada się dla mnie głos , sposób mówienia = ogólne wrażenie. Ania Jagodzińska ,
              > top modelka, piękna twarz , sylwetka ale jak się odezwie ,aaa
              > głos bardzo psuje to pierwsze rewelacyjne wizualne wrażenie ,dodatkowo mówi z d
              > ziwną manierą , piskliwie , beznadzieja :-/

              no tak, ale Anie Jagodzinska znasz pewnie z tv ewentualnie zdjec z Vogue a nie z real life, jakby nagle taka Ania pojawila sie na imprezie gdzie bylabys ty i inne twoje kolezanki, to moglaby skrzeczec jak stara ropucha a pewnie i tak by byla wlasnie jedyna super laska, kolezanki by lypaly na nia z zazdroscia a faceci sie gapili jak wol w malowane wrota.
              Poza tym to juz nie pierwszy raz obserwuje jak kobieta w ogole nie rozumie nic z tego co jest atrakcyjne dla plci przeciwnej :) hehe, moje kolezanki np. na studiach tez sie dziwily jak sie moze podobac facetom jakas tam dziewczyna (super figura, piekne wlosy, ladna buzia) bo ma...waskie usta hahahaha, jesus....wiec nie jest idealna i sie nie ma prawa podobac (mowily tak panny ktore cale zycie na diecie, zad zawsze wiekszy niz powinien byc chocby nie wiem co, nochale jak klamka, male oczka...no pieknosciami raczej nie byly).
              • alanis11 Re: Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 20:10
                Chwila ,chwila , napisałam dla mnie , ponieważ widziałam piękne kobiety które jak otworzyły jadaczkę ,głos i sposób mowienia psuł je jak cholera ,już pomijając co mówiły... nadal oczywiście były piękne tak jak i Ania Jagodzinska piękna jest bez dwóch zdań. Takie same obserwacje mam co do facetów , bywa że facio wysoki , wizualnie w moim typie a jak sie odezwie duże wrażenie pryska. Juz tak mam że musi mi grac i buczeć wszystko co składa się na tzw aparycję.
              • alanis11 Re: Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 21:24
                poza tym co to za teoria że to nieidealne to niby dziwne że się podoba ? a są w ogóle takie idealne symetryczne doskonałe jednostki ? i nie mysle tutaj o aktualnym trendzie w chirurgii i medycynie estetycznej tzn pędzie do zmieniania się w wielkookie z małymi noskami wystającymi kościami policzkowymi i wielkimi ustami ...nie ma na świecie człowieka idealnie symetrycznego na litość boską a jeśli i mowa np mowa fejsie chodzi o harmonijność rysów , tak by wszystko dobrze się ze sobą komponowało i wąskie usta czy inne smaczki nie są przeszkodą w postrzeganiu kogoś jako pięknego ,co więcej tego typu detale mogą przyprawić to piękno tak by stało się bardziej charakterystyczne , ciekawe , niebanalne.
                • alpepe Re: Czyli dotyczy to mnie :) 04.08.11, 21:28
                  czy ty stosujesz interpunkcję hiszpańską?
    • moonogamistka Re: Jak to jest być super-laską? 04.08.11, 20:31
      Bosz... No nie mam pojecia! :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka