Dodaj do ulubionych

A co jesli jego syn

05.08.11, 12:41
mnie nie polubi? Bo sie jednak zaczelam tym troche zamartwiac.
Co, jesli sie okaze, calkowicie wbrew opinii i slowom swojego ojca, wrednym bachorem?
Podobno jest absolutnie cudownym, radosnym i promiennym chlopcem, ktory caly czas sie usmiecha i gada jak nakrecony. Moze nie bedzie w stosunku do mnie malym potworem.
No tak sie zastanawiam, bo jeszcze nigdy nie poznalam czyjegos dziecka a w sumie to nawet wazniejsze niz poznanie czyjchs rodzicow.
Obserwuj wątek
    • wez_sie a ty jak bys sie czula? 05.08.11, 12:47
      gdyby jakas obca rozpieprzona psychicznie baba wchrzaniala sie na sile z buciorami w twoje zycie?
    • six_a Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 12:52
      lepiej się dopytaj, czy dają występy w duecie.
      • asqe Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 12:54
        ???
        • six_a Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 12:55
          no wiesz, tata z batem, synek z bacikiem;)
          • asqe Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:28
            Jesus fucking christ, chlopiec ma 11 lat.
            Poza tym Philippe nie ma bata.
            • six_a Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:30
              >Jesus fucking christ
              to też mogę sobie wyobrazić:)
            • grassant Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 16:01
              asqe napisała:

              > Poza tym Philippe nie ma bata.

              really? po co Ci taki znajomy?
    • alpepe Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:05
      a co, jeśli jego syn wie, że tatuś lubił bić mamusię i dlatego się rozstali i wie, że pewnie ty teraz masz jak mamusia?
      • asqe Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:27
        Tatus nie bil mamusi. Poza tym Joseph mieszka z tatusiem, wiec moze ten tatus az taki zly nie jest, kontakt z byla ma bardzo dobry w kazdym razie. A syn teraz jest z mamusia na wakacjach i dzwoni do tatusia codziennie i czesto mowi, ze teskni. Zreszta tatus tez za Josephem teskni.
        Rozstali sie z innych powodow, dawno dawno temu, choc formalnie byli ze soba i mieszkali razem dopoki ich syn nie skonczyl 4 lat.
        • mahadeva Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 15:22
          to ile Wy sie znacie, ze jeszcze nie bylas u niego w domu?
          • anais_66 Re: A co jesli jego syn 19.08.11, 02:02
            mahadeva napisała:

            > to ile Wy sie znacie, ze jeszcze nie bylas u niego w domu?

            Maha, a Ty u misia już byłaś? Dzieci znasz?
    • to.niemozliwe Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:20
      Bardziej prawdopodobne, że Cię polubi bardziej niz byś chciała...biorąc pod uwagę Twój "luck" ;D
      • asqe Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:29
        Nie rozumiem o co ci chodzi, nie wiem, jak dziecko moze kogos polubic bardziej niz ten ktos by chcial????
        • six_a Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:32
          każdy jedenastolatek zabiłby cię wzrokiem za określenie "dziecko"
          ;)
          • asqe Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 13:35
            No mozliwe, w kazdym razie on dalej czasem nosi misia do szkoly a juz szczegolnie wtedy, kiedy mama go odbiera, bo bez niego nie moze zasnac i wtedy prosi Philippe'a, zeby jakos miska w plecaku zakamuflowal, zeby inni chclopcy w szkole sie z niego nie smiali.
            Wiec ok, nie bede sie do niego zwracac per kid, ale na forum to mi sie nie chce caly czas pisac Joseph:)
    • kosc_ksiezyca Czy my już czasem nie ustaliliśmy... 05.08.11, 13:35
      ... że to troll? Tak się bawimy teraz tylko?
      • simply_z Re: Czy my już czasem nie ustaliliśmy... 05.08.11, 13:48
        obawiam sie ,ze to nie jest troll...
        • kosc_ksiezyca Re: Czy my już czasem nie ustaliliśmy... 05.08.11, 14:11
          To znalazły się jakieś naukowo-racjonalne podstawy 16 cm w obwodzie? 18?
        • wredny-typek obawiam sie ,ze to nie jest troll... 05.08.11, 14:50
          niestety
          to nie jest troll
          • kosc_ksiezyca Re: obawiam sie ,ze to nie jest troll... 05.08.11, 15:15
            A skąd pewność? Tzn, nie twierdzę, że mam pewność, że jest, ale wiarygodnie to mnie dawno wyglądać przestawszy :)
            • wredny-typek Re: obawiam sie ,ze to nie jest troll... 18.08.11, 13:56
              Ne mam pewności, lecz mocno ugruntowaną obawę, ze to nie troll.
              I to mnie właśnie przeraza. Otchłań (...)
      • alpepe Re: Czy my już czasem nie ustaliliśmy... 05.08.11, 13:50
        bo my też mamy przyjemność, ona się chwali, my się pastwimy.
        • asqe Re: Czy my już czasem nie ustaliliśmy... 05.08.11, 13:52
          Ja sie nie chwale, bo czym niby?
          I milo mi, ze wam przyjemnosci dostarczam :)
          • alpepe Re: Czy my już czasem nie ustaliliśmy... 05.08.11, 14:04
            nie, wcale. Twoja podświadomość się nie komunikuje ze świadomością, a dominuje.
    • virtual_woman Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 15:06
      Nie kracz i się nie zamartwiaj ! :)
      Dasz radę, dasz radę, dasz radę..
    • alienangel Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 18:04
      Ty trollujesz. W inną możliwość nie wierzę.
    • kimonabike Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 19:42
      Jak Cię nie polubi, to łatwiej mu będzie, jeśli się rozstaniecie. Nie ma tego złego...
    • maitresse.d.un.francais Re: A co jesli jego syn 05.08.11, 19:54
      Podobno jest absolutnie cudownym

      Importowaliśmy ze Stanów trynd wsadzania przysłówka "absolutnie" gdzie się da?
    • fajnajozia Re: A co jesli jego syn 06.08.11, 09:16
      Niesamowite. Cudowny facet sam wychowuje cudowne dziecko, które teraz jest na wakacjach z wredną matką, bo dzwoni codziennie do tatusia, żeby powiedzieć że tęskni. No i nosi misia w tornistrze, chociaż ma 11 lat. I cały czas się uśmiecha (chłopiec, nie miś ) bo jest promienny. I jak się go nakręci małym, złotym kluczykiem, to gada non stop. Nie, nic ... Po prostu głośno myślę :)
      • asqe Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 15:45
        A matka wcale nie jest wredna, ja tez poznalam.
        Chlopiec jest wesoly i nie trzeba go nakrecac, bo sam gada, z misiem spi, wiec zabiera go ze soba do szkoly, kiedy odbiera go mama i zabiera do siebie.
    • akle2 Re: A co jesli jego syn 07.08.11, 22:44
      O co chodzi w tym wątku?
    • palya Re: A co jesli jego syn 08.08.11, 00:06
      na początku polubi, a potem może być róznie..
      jest tu forum "macochy", tam sporo tego typu kwestii.

      mój niedoszły pasierb najpierw mnie polubił, uwielbiał spędzać ze mną czas... a później go oświeciło, że "zabieram" tatusia i zaczął być agresywny wobec mnie... i to jest jedna z wielu możliwych reakcji na nową sytuację
    • asqe Re: A co jesli jego syn 08.08.11, 10:20
      No i poznalam Josepha, troche z zaskoczenia, w sobote. Nie wiem czy on mnie lubi, ale ja jego tak. I musze przyznac, ze jeszcze nigdy nie widzialam dziecka tak poslusznego a przy tym radosnego, normalnie zero buntu - nawet Philippe tego nie rozumie, bo stwierdzil, ze on to by sie czasem buntowal.
      • six_a Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 13:59
        spoko, 11 lat to jeszcze nie jest czas buntu, tak że się nie cieszcie;)
        • kiira_korpi Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 14:02
          A ja zaczynam podejrzewać, że Asqe jest jednak pierwszorzędnym trollem.
          • asqe Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 15:29
            Naprawde nie jestem, ale to cie i tak pewnie nie przekona :)

            W kazdym razie z Philippem uklada nam sie bardzo dobrze, Joseph tez mnie lubi - czasem toczymy wojny na poduszki: ja i Joe przeciwko Philippe'owi a potem go laskoczemy. Ostatnio duzo czasu spedzilismy we trojke, jako ze mam wolne i ja sie naprawde dobrze z nimi bawie.
      • berta-death Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 14:23
        W wieku 10 lat jeszcze się nie ma zachcianek, które są niemożliwe do spełnienia przez rodziców a ich spełnienie jest niezbędne do zaistnienia w środowisku rówieśników. Przynajmniej w środowisku niektórych rówieśników a człowiek gustu do doboru towarzystwa sobie nie wybiera. Poczekaj jak mu się zachce zrobić tatuaż na twarzy, rzucić szkołę albo pójść na tygodniową balangę do lokalnego dilera.
        • asqe Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 15:30
          Takimi rzeczami to sie Philippe bedzie zajmowal, bo ma doswiadczenie - sam dolaczyl do gangu motocyklowego majac tylko 15 lat a rok pozniej rzucil szkole i nigdy juz do niej nie wrocil.
          • berta-death Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 15:58
            Łomatko. Asqe, czy ty kiedykolwiek miałaś faceta, który sobie życie ułożył "po bożemu"? Tzn skończył szkoły w terminie, może nawet studia, poszedł do pracy, kupił sobie mieszkanie, nieźle zarabia, nie ma w życiorysie epizodów z narkotykami, alkoholem, prawem, prostytucją, półświatkiem ani nic innego. Lubi niewyszukany seks, nie ma emocjonalnych problemów ani dziwnych hobby i upodobań. Nie jest człowiekiem po przejściach i otacza się ludźmi równie nudnymi jak on sam.
            • asqe Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 16:08
              Ale Philippe ulozyl sobie zycie - co prawda nie skonczyl szkoly, ale przez 18 lat ciezko pracowal w 'reklamie', teraz projektuje strony, zarabie bardzo dobrze pracujac zrywami z domu, kupil dwa mieszkania w 1 strefie w Londynie, ktore teraz sa warte okolo £1 mln, z narkotykami nie ma nic wspolnego, tzn tyle samo co ja:), ale z prostytucja i polswiatkiem nic a nic, problemow emocjonalnych sie miec nie wydaje, seks lubi taki jak i ja, wiec do siebie pasujemy pod tym wzgledem, ale nie tylko pod tym, hobby ma raczej normalne - fotografia i rysunek. Nie lubie nudnych ludzi.
          • kitek_maly Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 16:07
            > Takimi rzeczami to sie Philippe bedzie zajmowal, bo ma doswiadczenie - sam dola
            > czyl do gangu motocyklowego majac tylko 15 lat a rok pozniej rzucil szkole i ni
            > gdy juz do niej nie wrocil.

            Wow, widzę, że jesteś z tego dumna (bo gdyby tak nie było, to byś o tym nie wspominała).
            Nigdy w życiu nie chciałabym mieć do czynienia ze złodziejami...

            PS. Dobre geny, nie spieprz tego.
            • asqe Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 16:10
              Oczywiscie, ze dumna z tego nie jestem, on zreszta tez nie jest - zdarzylo sie 26 lat temu i dlugo nie trwalo, wiec nie widze powodu, zeby go przez to przekreslac.
              • berta-death Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 16:13
                On ma 41 lat? Spora różnica wieku.
                • asqe Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 16:16
                  Tak, miedzy nami jest 11 lat roznicy. Raczej mnie zawsze starsi mezczyzni pociagali.
              • kitek_maly Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 16:28
                > Oczywiscie, ze dumna z tego nie jestem, on zreszta tez nie jest

                To może lepiej to przemilczeć a nie chwalić się tym na forum?
    • mahadeva Re: A co jesli jego syn 18.08.11, 15:18
      ale co, bedziecie razem mieszkac, czy jak? :) jakie to ma zreszta znaczenie...
    • francesfarmer Re: A co jesli jego syn 20.08.11, 11:41
      Ja mam podobną sytuację. Spotykam się z facetem, który ma córkę. 12 letnią. Bardzo bałam się tej znajomości, spotkania, konfrontacji. Na początku podchodziła do mnie z wielkim dystansem, obserwowała...ale jest coraz lepiej, otwiera się.Myślę że dużo zależy od podejścia matki dziecka, byłej partnera - tego jaki jest jej stosunek do calej sprawy. Dzieci często przejmują rekcje i opinie dorosłych.
    • reniatoja Re: A co jesli jego syn 20.08.11, 14:11
      Asqe, czy to nie Ciebie zgwalcil jakis Murzyn z ogromnym fiutem i potem roztkliwialas sie nad kwiatuszkami od niego?

      Phelippe, Joseph, urva, czy ty nie mozesz miec znajomych z normalnymi imionami?

      Jak Cie Joseph nie polubi, to powiedz Phelippe'owi, ze z nim zrywasz. Na pewno w okolicy jest jakis inny o ciekawym imieniu, ktory tez Cie bedzie chcial. Znajdz sobie kogos bez dzieci, najlepiej kawalera, na s./ranie Ci jakies byle zony, jakies cudze dzieci, sama z soba nie masz dosc problemow, zeby sie jeszcze z takimi dodatkowymi obciazeniami mierzyc?

      A poza tym, to ja bym Ci radzila: Poukladaj sobie wlasne zycie, zanim wpakujesz sie w kolejny zwiazek. Non stop masz nowych facetow, tak bardzo boisz sie byc singlem przez chwile?
      • sumire Re: A co jesli jego syn 20.08.11, 15:55
        groch o ścianę :) tym samym mam coraz mocniejsze wrażenie, że te historie są powymyślane.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka