Dodaj do ulubionych

Weekend stracony

13.08.11, 19:41
Kolejny stracony:(

I wszystko przez własne lenistwo. Zamiast przyłożyć się do pracy raz a dobrze, rozdrabniam się na całe tygodnie i wszystkie weekendy mam zawalone.
Może jak zawalę pół nocy, uda mi się trochę nadrobić i chociaż jutro będę miała wolne?

WTTM?
Obserwuj wątek
    • ingeborg Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:45
      TTM, wypisz wymaluj :-( Powinnam sobie zatrudnić jakiegoś poganiacza niewolników z nahajką, który by mnie kopał w rzyć do roboty
      • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:52
        Ja mam poganiacza. Siedzi obok i zagląda w monitor, czy aby na pewno pracuję:)
    • salma75 Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:48
      Nie, raczej wszystko na bieżąco robię. Czasami mam tyły jak któreś dziecko się pochoruje, ale np. teraz, jak dzieciaki są u babci od prawie 2 tygodni, trzymam rękę na pulsie i niedziela oraz poniedziałek to będzie laba :D.
      • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:57
        > Nie, raczej wszystko na bieżąco robię.

        Proszę, prześlij trochę tej energii! Konia z rzędem zapłacę:)
        • salma75 Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:06
          cafem napisała:

          > > Nie, raczej wszystko na bieżąco robię.
          >
          > Proszę, prześlij trochę tej energii! Konia z rzędem zapłacę:)

          Bardzo mobilizuje mnie perspektywa np. 2 wolnych dni, gdzieś w plenerze. Potrafię pracować 18h/dobę gdy wiem, że czeka mnie fajny wypoczynek.
          Nie gotuję, nie sprzątam, nie forumuję, zmieniam tylko płyty z muzą i robię jak mróweczka.
          • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:08
            > Bardzo mobilizuje mnie perspektywa np. 2 wolnych dni, gdzieś w plenerze

            Mnie tak zmobilizowała perspektywa wakacji.
            Ale po wakacjach znów mnie się nie chce:)
    • best.yjka Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:49
      Zrobiłabym sobie 2 dni wolnego :) Zapomnij o pracy. Naładuj baterie. W moim przypadku to działa. Robota posuwa się dwa razy szybciej.
      • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:51
        > Zrobiłabym sobie 2 dni wolnego :) Zapomnij o pracy.

        Taaa. O pracy to ja zapominam natychmiast jak z niej wychodzę:)

        Ale mam jeszcze studia i inne obowiązki na karku. Jak zrobię w weekend wolne, to w tygodniu chyba wszystkie noce będę musiała zawalić:/
        • best.yjka Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:05
          Burnout syndrome?
          • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:07
            > Burnout syndrome?

            Chyba niestety tak.
            Bo szczerze mówiąc, czasem przez to, że mam dość, zawalam wszystko po kolei i jest jeszcze gorzej.
            • best.yjka Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:14
              Na to jest tylko jedno lekarstwo. Odpuścić i zrobić sobie wolne.
              • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:17
                > Na to jest tylko jedno lekarstwo. Odpuścić i zrobić sobie wolne.

                Nie pomaga. Ponad 2 tygodnie spędzone z plecakiem w dziczy totalnej, bez komputera i telefonu... a po powrocie wciąż te same obowiązki.
                Lekarstwo jest inne - odbębnić wszystkie zaległości i wyjść na prostą. Tylko to cholernie trudne, bo dni są za krótkie;)
    • salma75 Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:49
      Ewidentnym spowalniaczem prac są u mnie dzieci, niestety.
      Jak ich nie ma, nie ma sprzątania, gotowania, prania - można poświęcić się firmie w 100%.
      • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 19:56
        > Jak ich nie ma, nie ma sprzątania, gotowania, prania - można poświęcić się firm
        > ie w 100%.

        Ale masz tylko firmę poza domem na głowie?
        Bo ja mam firmy na głowie dwie + studia full time:/ Domu nie wspominam, bo i tak w nim nic nie robię:)
        • salma75 Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:01
          cafem napisała:

          > > Jak ich nie ma, nie ma sprzątania, gotowania, prania - można poświęcić si
          > ę firm
          > > ie w 100%.
          >
          > Ale masz tylko firmę poza domem na głowie?

          Tak, "tylko" swoją firmę ;).
          Swoją + wspomagam mężowską ;).

          Wiesz, jak jesteśmy sami też nic w domu robić nie musimy, ale jak są dzieci nie ma za bardzo wyboru. Dochodzi drugi etacik.
          • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:49
            > Wiesz, jak jesteśmy sami też nic w domu robić nie musimy, ale jak są dzieci nie
            > ma za bardzo wyboru. Dochodzi drugi etacik.

            Nie strasz, bo dzieci ja kiedyś też będę miała...:)
            • salma75 Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:54
              cafem napisała:

              > > Wiesz, jak jesteśmy sami też nic w domu robić nie musimy, ale jak są dzie
              > ci nie
              > > ma za bardzo wyboru. Dochodzi drugi etacik.
              >
              > Nie strasz, bo dzieci ja kiedyś też będę miała...:)


              Nie straszę :). Nawet się nie zorientujesz kiedy wyrośnie Ci druga para rąk ;).
    • sumire Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:00
      nie, po latach nerwów mam weekend dla siebie, martini i drzew za oknem. już mi szkoda zdrowia na za***rdol w soboty i niedziele.
      • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:04
        > nie, po latach nerwów mam weekend dla siebie, martini i drzew za oknem. już mi
        > szkoda zdrowia na za***rdol w soboty i niedziele.

        Ja za lat parę też pewnie będę miała zawalone weekendy za sobą. Ale teraz muszę jeszcze cierpieć:/
    • gr.eenka Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:18
      mnie zapowiedział się rewelacyjnie .
      Do południa siedziałam w materiałach przygotowując się do rozmowy, po południu rozmowa , a teraz na dalszą część wspaniałego weekendu piętrzy się za moimi plecami stos książek no i efekt rozmowy do zrobienia.
      Dobrze, że mam jeszcze całe dwa dni wolne to jakoś przez to może przebrnę.
      No najfajniejsze jest to, że jestem przez te dwa dni całkiem sama.
      Więc właściwie mam to co lubię najbardziej ;)
      • kombinerki.pinocheta Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:53
        > No najfajniejsze jest to, że jestem przez te dwa dni całkiem sama.

        A jak nie jestes sama to z kim jestes?
        • gr.eenka Re: Weekend stracony 13.08.11, 21:16
          nie zadaje się takich pytań kobiecie
          • kombinerki.pinocheta Re: Weekend stracony 13.08.11, 21:18
            gr.eenka napisał:
            • gr.eenka co tam mamroczesz ?:) 13.08.11, 21:25
              kombinerki.pinocheta napisał:

              > gr.eenka napisał:
              • kombinerki.pinocheta Re: co tam mamroczesz ?:) 13.08.11, 21:27
                Masz kogos? Kochanka? Chyba nie murzyna?
      • cafem Re: Weekend stracony 13.08.11, 20:53
        > No najfajniejsze jest to, że jestem przez te dwa dni całkiem sama.
        > Więc właściwie mam to co lubię najbardziej ;)

        To znaczy jak jesteś sama łatwiej Ci się skupić?
        My się właśnie w nowe miejsce z własną pracownią przeprowadzamy, by było gdzie się od świata odseparować. Bo na razie w salonie się nawzajem rozpraszamy...
    • facettt ale po co ? 13.08.11, 21:21
      gdy masz zastepce Pana Boga pod reka, to cale weekendy mozesz przecie obok niego
      pracowac ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka